fbpx

10 najlepszych zawodników NBA w grze tyłem do kosza

31

Dzisiejszy odcinek dedykujemy graczom, którzy stanowią zagrożenie, nawet jeśli obrócą się tyłem w kierunku kosza. Zwłaszcza jeśli obrócą się tyłem…

10. Andre Miller

Jeden z największych cwaniaków, jakich widziała liga. Nie skacze, nie biega, a mimo to kiedy złapie rytm bywa nie do zatrzymania. Umiejętnie zastawia się ciałem. Nie boi nikogo. Nie tylko gra tyłem do kosza, ale robi to znakomicie. Nieźle jak na metr dziewięćdziesiąt w butach.

9. Zach Randolph

Wygląda jak tłusty kloc. W praktyce jego refleks i zręczność czynią go groźną opcją ataku niezależnie od klasy obrońcy. Niedoceniany pod atakowanym koszem. Ostatnio coraz częściej woli grę poza trumną.

8. Carmelo Anthony

Jakkolwiek większość akcji kończy odwracając się w stronę obrońcy bądź po obrotówkach, nie ulega wątpliwości, że mało który skrzydłowy jest w stanie zatrzymać go w post-up. Możliwe, że Melo to najlepszy gracz 1-na-1 w NBA. Rzut z odejścia zdecydowanie “top of the world”.

7. Pau Gasol

Rewelacyjnie wyszkolony big-man rodem z Hiszpanii. Wokół obręczy nie robi mu różnicy czy rzuca lewą czy prawą ręką. W ostatnich latach niewiele widzieliśmy jego post-up, ale każdy kto śledził karierę Pau od czasów Memphis wie, na co go stać.

6. Al Jefferson

 Siła. Masa. Technika.

5. Luis Scola

Niewysoki jak na podkoszowego gracza, twardy jak żużel Argentyńczyk, który albo wymusi faul albo skończy rzutem spod pachy rywala.

https://www.youtube.com/watch?v=_ka3zqzq64U

4. Andrew Bynum

Zdecydowanie najgroźniejszy tyłem do kosza center w lidze. Przez lata spędzone pod okiem Kareem Abdula-Jabbara w Los Angeles stał się bardziej asertywny i cierpliwy pod atakowaną obręczą. Obie ręce chodzą. Korzysta z masy i zasięgu ramion, a pozostałe zespoły nieoczekiwanie obawiają się Philadelphii.

3. Kevin Garnett

Jego fade-away z trzeciego piętra po dziś dzień trapi LeBrona w koszmarach sennych. Jeśli Miami trafią na Boston, to jak śpiewała Anita Lipnicka: “wszystko się może zdarzyć”

2. Kobe Bryant

Znacie drugiego zawodnika, który mając w zespole dwóch dominujących podkoszowych (Gasol i do niedawna Bynum) byłby pierwszą opcją ataku i to w grze tyłem do kosza. Bryant potrafi wszystko. A jeżeli czegoś nie potrafi, to właśnie to szlifuje. Spuchnięta stopa nieważna. Obok D-Wade’a jest zdecydowanie najlepszym SG w grze tyłem do kosza. W historii ustępuje pod tym względem wyłącznie Michaelowi Jordanowi.

1. Tim Duncan

Chyba nie spodziewaliście się nikogo innego na miejscu pierwszym? Duncan to jeden z ostatnich przedstawicieli wymierającej sztuki gry opartej na fundamentach: pracy nóg, technice oraz skuteczności.

Ostatnie Wpisy

31 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    KG zdecydowanie za wysoko. Jeżeli spojrzymy na jego grę na przestrzeni lat to zauważymy, że większości punktów nie zdobywa po typowy dla wysokich post-up. Jeżeli mówimy o fade-away(skoro takie duże znaczenie ma to zagranie w tym zestawieniu to gdzie fade-away Dirka, który trapi LeBrona pewnie nie mniej 🙂 ???) spoko, zgodzę się że jest mocny ale pozostałe manewry… różnie z tym bywa jeżeli chodzi o hakki, półhaki i typowe dla podkoszowych ruchy u KG. Dałbym przed niego Scolę. Koleś swoim tańcem w trumnie (:D) sprawia, że obrońca nie wie jak się nazywa.

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe K3bo
    Odpowiedz

    Dość dobry ranking, ale moim zdaniem powinni się tu znaleźć sami podkoszowi w końcu to ich zadanie, gra tyłem do kosza, no ale Kobe i Melo mają świetny rzut z odejścia, więc ich obecność nie dziwi

    (-1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe CaliforniaKid
    Odpowiedz

    Tutaj nawet jeśli ktoś nienawidzi Bryanta do szpiku kości musi schować dumę do kieszeni i przyznać, że KB gre tyłem do kosza a szczególnie rzut z odejścia ma po prostu opanowane perfekcyjnie. Trochę się zastanawiam nad Bynumem, czy powinien być tak wysoko. TD zasłużenie nr 1.

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dziadzia
    Odpowiedz

    Krótko opisze moje odczucia co do tej listy 😛
    Andre Miller – Jakoś nie zwracałem nigdy uwagi na jego grę tyłem. Możliwe, że daje rade, ale myślę, że mogłoby go tu spokojnie nie być 😛
    Z-Bo – Po tym co robił w PO rok temu to miejsce się tu należało 😛
    Melo – koleś @BLC napisał, że ma co do tego wątpliwości. Pewnie dużo osób się temu dziwi. Jednak Melo raczej ucieka od gry tyłem. W izolacjach ucieka to pozycji przodem do kosza. Na moje gra w izolacjach a gra tyłem do kosza trochę się różnią 🙂
    Gasol – Bo ja wiem… może… ostatnio się specjalnie nie wyróżniał, ale wierzę (bo specjalnie nie pamiętam tego okresu :D), że w Memphis grał lepiej tyłem.
    Al – Solidny grajek, tyłem grać potrafi, zasłużenie tu jest.
    Scola – Koleś ma dobrą technikę, oby Marcin się pilnie na treningach od niego uczył ;D
    Bynum – Najlepszy center (nominalny, nie były PF) aktualnie grający w lidze. To samo i Shaq mówił niedawno, choć…. jego słów nie można zawsze na poważnie brać xP
    KG – nie powiem, że nie, grać tyłem potrafi, na liście jednak za wysoko, są lepsi w tym fachu 🙂
    KB i TD – czy ja tu coś muszę pisać 😀 … 🙂
    Muszę napisać natomiast to. GDZIE DO CH*** JEST DIRK ! 😛 Może i jego wielkim fanem nie jestem, ale jednak deadly step-back zasługuje na uznanie 😛

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe szuszek1able
    Odpowiedz

    Jak nic Bryant wysoko i słusznie. Jego gra w bardzo dużym stopniu opiera się na grze tyłem do kosza i mimo, że czasami nie wykreuje sobie potrzebnej przestrzeni to i tak trafia. Bankshot Duncana jest nie do zatrzymania. Jak tylko zobaczyłem tytuł powiedziałem: Kobe lub Timmy. I proszę, strzał w 10. Niestety brakuje mi tu jednej osoby – @luki29 100% racji. Dirk Nowitzki. Jego gra tyłem do kosza w niektórych akcjach trwa może milisekundy, bo po ustawieniu się tyłem bardzo szybko oddaje rzut, ale zdecydowanie powinien się tu znaleźć. Będę to powtarzał chyba do końca życia. Mówcie, że jest wolny, mówcie, że mało dynamiczny, drewniany, ale ten gość ma serce do gry jakiego nie ma nikt inny w NBA. Ma coś unikatowego. Sposób w jaki ciągnie drużynę do sukcesów. I nie jestem ani fanem Mavs, ani nie mówię tak dopiero od zdobycia przez nich tytułu. Uważałem tak od dawna. Takich graczy się ceni. Uff wyszło, że się o Dirku rozpisałem, a to nie o tym art. Ale no nic, moja opinia 😉

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Też jakoś umknął mi Andre Miller w całym tym zgiełku. Widocznie nie oglądałem zbyt wielu meczów w jego wykonaniu. Zdziwiłem się, że do zestawienia nie załapał się Nowitzki. Choćby kosztem Millera.

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zybiss
    Odpowiedz

    Dobre miejsca i odpowiedni ludzie na nich. Dobrze , że jest Al Jefferson. Tyle tylko , że myślę iż powinien być ciut wyżej. Może przed Scolą 😉

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe asdaf24
    Odpowiedz

    zamiast KG powinien być Dirk, ale to moje zdanie. Andre Miller zdecydowanie na tak, pamiętam jakiś mecz w RS albo PO przeciwko Lakers jak grając tyłem do kosza tak zamotał Seasionsa, że tamten nie wiedział co się dzieje i to nie były pojedyńcze akcje. Gasol troszkę za nisko, kto jak kto, ale on potrafi grać tyłem do kosza przy tym świetnie podaje do partnerów wychodzących na czystą pozycję.
    Jeszcze Scola mógłby wskoczyć miejsce wyżej, jest niesamowicie sprytny. Reszta jest w porządku.

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dodox
    Odpowiedz

    Zdecydowanie Kobe , Pau i Bynum , jednak w tej lidze gra tyłem do kosza jest bardzo potrzebna i choć nie chętnie to przyznaje to Garnett też jest dobry w te klocki…

    (0)

Gwiazdy Basketu