fbpx

15 najbardziej wszechstronnych graczy w dziejach NBA

54

s2

Dziś porozmawiamy o najbardziej wszechstronnych zawodnikach w historii naszej ukochanej ligi. Gdyby całą piętnastkę powołać na jeden obóz przygotowawczy i próbować zmontować z nich zespół… liczba potencjalnych scenariuszy i ustawień spowodowałaby ból głowy. Są tu gracze potrafiący skutecznie kryć i poruszać się na wielu pozycjach, których zaklasyfikować. Jeżeli kogoś pominęliśmy, dajcie znać:

Miejsce 15. Draymond Green

Biorąc pod uwagę aktualny krajobraz NBA, miejsce Draya na liście jest dużo niżej, ale poczekajmy z awansem jeszcze kilka lat. Czy wiecie, że dziś w nocy (31/03/2016) został pierwszym koszykarzem w dziejach z dorobkiem 1000 punktów, 500 zbiórek, 500 asyst, 100 przechwytów i 100 bloków w jednym sezonie. Kryje cztery pozycje, przy wzroście 201 cm z powodzeniem gra na centrze, rzuca trójki… Triple double w bieżących rozgrywkach robił 12 razy i choć niekiedy oddaje po 4-5 rzutów w meczu, jego miejsce jest w All-NBA First Team.  

Miejsce 14. Andrei Kirilenko

Pamiętacie jeszcze AK47? Ostatnie lata w lidze spędził jako mięso transferowe, ale zanim utracił dynamikę -> grał na obu skrzydłach, siał popłoch blokami, bo zasięg miał potężny, a do tego był szybki jak łasica. W jednym meczu czterokrotnie czapował Kobe. Do tego biegał z piłką przez całe boisko, robił szalone paki, a jak mu się znudziło posyłał no look pass do kolegi, bo inteligencję koszykarską i przegląd parkietu też miał ponadprzeciętne. Bez problemu przejął point-guarda po zasłonie. Odnoszę wrażenie, że nieco zmarnował się jako small forward u boku Carlosa Boozera i Mehmeta Okura, dziś bez wątpienia grałby jako czwórka lub piątka, ale i tak średnie notował szalone. Dla przykładu: 16,5 punktów 8.1 zbiórek 3.1 asyst, 2.8 bloków (!) oraz 1.9 przechwytów w sezonie 2003/2004.

Miejsce 13. Grant Hill

Większość z Was pamięta gościa pewnie jako role-playera Phoenix, gdzie dogorywał jego talent wyniszczony przez serię kontuzji.  Na wejściu do NBA w 1994 roku facet potrafił wszystko. Przywołam może średnie z okresu 1994-2000: 21.6 punktów 7.9 zbiórek 6.3 asyst. Potrafił rzucać (43% średnio w karierze z dalekiego półdystansu) podać, charakternie bronił i zbierał. Na dodatek z łatwością przedostawał się pod obręcz i radził na otwartej przestrzeni. Zresztą co ja się będę produkował, popatrzcie na to:

Miejsce 12. Lamar Odom

Zawodnik idealny do triangle-offense wprowadzonego do zespołu Lakers przez sztab Phila Jacksona. Długi (208 cm), chudy (102 kg) skoordynowany, znakomicie kozłował. Epizodycznie potrafił zastępować gracza na dowolnej pozycji. Zdobywał punkty na wiele sposobów jednak jego ulubionym były wejścia na lewą rękę. Sporo widział na parkiecie, jeszcze lepiej zbierał. Obecnie wraca do zdrowia po przebytym udarze mózgu/ zawale wywołanym przedawkowaniem narkotyków. Dziś w nocy widziano go w Staples Center. Parę dni wcześniej w irlandzkim pubie, gdzie stawiał kolejki kumplom samemu nie wylewając za kołnierz. Jakoś mi go nie żal, ale miejsce na liście ma.

Miami Heat v Los Angeles Lakers

Miejsce 11. Toni Kukoc

Kolejny point-forward na naszej liście i kolejne dziecko Phila Jacksona, członek mistrzowskich Bulls 1996-98. Do NBA trafił z Chorwacji w 1993 roku (trzykrotny MVP finałów Euroligi) dzięki talentowi, warunkom, ale także, a może przede wszystkim genialnemu basketball IQ. 211 cm wzrostu o nawykach rozgrywającego, genialny podający i strzelec z dystansu. Szósty zawodnik legendarnych Chicago Bulls 72-10.

Miejsce 10. Charles Barkley

W najlepszych latach Sir Charles zbierał po prostu piłkę i leciał z nią pod kosz rywala kończąc akcję z góry. Wielu ludzi latami kwestionowało jego etykę pracy. Ja mówię, że aby ze wzrostem 198 cm (wielu ludzi uważa, że mierzył jeszcze mniej) zakończyć 16-letnią karierę ze średnią prawie 12 zbiórek – trzeba mieć nie tylko talent, ale wytrwałość i charakter. Jeżeli macie możliwość, obejrzyjcie finały 1993 roku. Zobaczycie Barkleya wiozącego na plecach cały zespół.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

54 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe czapla
    Odpowiedz

    “Znacie drugiego 20-latka, który w swoim pierwszym sezonie dotarłby do finałów NBA?”. Norris Cole, 2 pierwsze sezony, 2 pierścienie 😀 (joke)

    (314)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zdzichu
    Odpowiedz

    Lista dobra. Nie wiele bym zmienił. Ale brakuje mi przynajmniej w wyróżnieniach Wilta, podobnie jak Oscara chyba nikt z nas nie oglądał go na żywo, ale gość był maszyną do zdobywania punktów, zbierał najwięcej w historii, W obronie był genialny i do tego dobrze podawał (król asyst w jednym sezonie).

    (21)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    LeBron James… jest szybszy niż reszta graczy na tej liście… nie wiem od kogo? od Magica albo o Jordana? jego prędkość to tylko rozpędzanie się na maksa podobnie jak Vince Carter, z tym że LeBron nie potrafi tak latać jak on i potem zima i trzeba podawać do kolegów na obwodzie

    Kukoc w ogóle nie grał w NBA na pozycji PG, może w Europie w lidze nie grał, nie pasuje do tej listy, prędzej Dirk Nowitzki, SF/PF/C za granie na tych pozycjach, tu pasuje

    @TheKid
    LeBron nie gra na pozycji numer 4, nie potrafi, ani w ataku ani w obronie, nie wiem na podstawie których meczów takie wnioski wysnuwacie? powielacie bzdury którymi was nba mami o tym jaki to lebron jest zaj..isty, widzieliście kiedyś LeBrona jak walczy z silnymi skrzydłowymi? jak Garnett? albo Barkley??

    (-112)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Kiedy zobaczyłem, na którym miejscu są Kobe i MJ, to trochę mnie to zniesmaczyło. Po chwili jednak zobaczyłem resztę zestawienia i w sumie nie ma się przed kogo wcisnąć. Wszyscy wybitni. Szczerze powiedziawszy zaskoczyła mnie obecność Odoma. Ja bym dołożył Drexlera, Penny’ego i bądź co bądź, Rondo.

    (13)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Cristoff
    Odpowiedz

    Oscar powszechnie uważany jest za najwszechstronniejszego, właśnie ze względu na to, że jako jedyny gracz w historii miał w ciągu sezonu średnie na poziomie triple-double. Kapitalne wyliczenie, chociaż osobiście kilku graczy mi tutaj nie pasuje, ale to osobiste refleksje 🙂

    (6)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Eragon19
    Odpowiedz

    Może mi ktoś wyjaśnić jakim cudem MJ zdobył 15 triple double w sezonie 88/89 a w karierze 28? W trakcie 11 meczy zdobył 33% swoich triple double, a w następnym sezonie tylko raz. Nie widziałem tego sezonu, ale mnie to wyglada na celowe pójście na staty, szczególnie że to była końcówka

    (9)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Boro
    Odpowiedz

    Myślę, że chociaż na wyróżnienie zasłużył Andre Iguodala, trochę go skrzywdzono, droga redakcjo, nie umieszczając go w wyróżnieniach 😉

    (7)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    moim zdaniem najwiekszy szacunek nalezy sie Kiddowi, bo logicznego punktu widzenia najwszechstronniejszymi zawodnikami beda Ci z pozycji 3, mogą w sobie łączyć przynajmniej 3 pozycje 2,3,4-jeśli jednak dodać dobre opanowanie piłki + dużą siłę to może grać w zasadzie na 5 pozycjach, czy jest to możliwe? teraz już tak LJ tuż za nim wsadził bym Pippena i Granta Hilla którzy grali na 4 pozycjach włąncznie z prowadzeniem gry. Jordan w zasadzie tez mógł grać na 4, a raczej na 3. Ewenementami byli oczywiscie MAgic, oraz Oscar Robertson pierwszy z raccji 206 i fenemenalnemu przegladowi pola + dobrego kozła mógł grać na 4 pozycjach + z racji budowy silnego skrzydłowego nawet centra. Big O natomiast był obronca natomiast z racji jak na czasy był bardzo atletyczny radził sobie równiez w zbiórkach, ale mało prawdopodobne by sobie radził np z pokryciem centra troche jak MJ. Po podsumowaniu zostaje nam na pozycji nr 1 nie kto inny jak Lebron James chyba każdy widział go grajacego na 5, a juz na pewno wyobrazam sobie go nawet broniacego przeciwko centrowi który ma 213

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Brakuje mi tu kilku nazwisk, za którymi stoją statystyki i osiągnięcia daleko wykraczące poza pozycję do któej są / byliprzypisani Nate Archibald, Andre Iguodala, Paul Pierce

    (2)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    ja pie… @all3, jak ktoś zablokuje rzut jakiegoś centra ostatniego sortu () to się nazywa że ktoś potrafi grać na pozycji centra??? 😉 to wtedy MJ gdy blokował rzut Ewinga też potrafił grać na centrze?? albo Carter który latał nad nimi i robił wsady też potrafił grać na środku ?? albo jak grają ustawieniem w każdej drużynie PG, SG, 2xSF i 1xPF (na C), to wtedy też ktoś potrafi grać na silnym skrzydle? zbierać? wciskać się pod kosz, walczyć o każdą zbiórkę, grać w obronie itp itd ??? Czemu LeBron nie gra przeciwko Ibace, Duncanowi, Gasolowi itp.?? jedna akcja wiosny nie czyni, nie powiedziałbym że Michael Jordan potrafił grać na centrze bo obraziłbym Shaqa, Olajuwana, Mutombo, Robinsona itp. zawodników a Jordan robił więcej rzeczy w ataku i obronie niż dzisiejszy LeBron, nawet Pippen był lepszy, albo Hill, nikt o nich nie pisał takich bzdur, bez urazy

    (-3)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @Hater wręcz książowa obrona Lebrona obydwaj ważą podobnie z tym, że Lebron niższy i silniejszy, najlepiej tutaj widać jak obniża środek ciężkości by Gasol go nie wypchnął szeroko i zarazem ugiete nogi coś pięknego. Z niższych zawidników którzy kryli centrów ligi to bym wymienił Rodmana, który przeciwstawiał sie również samemu Shaqowi, ale tez Barkley i ktoś taki jak Clarenc (musze sprawdzic jak to sie pisało) Clarence Weatherspoon, taki podobny do Barkleya z sylwetki, tez sobie radził na 3 pozycjach 3,4,5.

    (8)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    LeBron to chyba najbardziej przereklamowany gracz NBA 🙂
    Nie wiem ale czy wam płacą za wpychanie tego gracza do każdego zestawienia ?
    Barkley zjada LBJ, a nie potrzebował koksu by posiadać ponad przeciętne warunki. MJ może nie grał na wielu pozycjach ale statystykami pożarłby 3/4 konkurencji.

    (-33)
  13. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe kmn
    PATRON
    Odpowiedz

    wg mnie nr one na tej liście powinien być pippen.a magic?sory,ale to chyba nie to zestawienie.
    majkela tez dałbym dużo wyżej i nie żebym był fanem bulls,wręcz przeciwnie.
    barkley jak zawsze wymiata.o ile pamiętam jego pierwszy sezon w suns,to był liderem w pkt, zbiórach, asystach i blokach. rozgrywanie kontr, asysty gdy był podwajany, znęcanie się nad obręczami,trójki i czego tam jeszcze dusza zapragnie.no i jeszcze obijanie maskotek przeciwników 🙂

    pippen kidd penny jordan hill

    (-6)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe matbyd
    Odpowiedz

    Green rzeczywiście robi niesamowite cyferki, ale na dzień dzisiejszy dałbym Russella Westbrooka. Już w zeszłym sezonie zrobił na mnie ogromne wrażenie swoją wszechstronnością, goniąc MJ’a w ilości triple-doubles pod rząd. AK47, owszem był wszechstronny ale troszeczkę nie pasuje do zestawień graczy o tak dużym kalibrze. Na jego miejsce wstawiłbym T-Maca. Dodał bym też Clyde’a Drexlera, zwłaszcza z najlepszych lat w Portland. Pierwsza piątka absolutnie zasłużenie poza Pippenem, za którego wstawiłbym Larry’ego.

    (4)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Grand Slim
    Odpowiedz

    Ale zaraz jak ktoś tu wgl mmógł zapomnieć o Hakeemie ?!?!?!?!?!?! Przecież nawet MJ wziął go do swojej 5 za jego wszechstronność. Lepiej to zmiencie bo wstyd!!!

    (25)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Nigdy nie widziałem w akcji magica ale moim zdaniem lebron spokojnie może zagrać na wszystkich pozycjach tylko nw jakby się na nich sprawdził

    (0)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe MyShadow1000
    Odpowiedz

    Redaktor nie ma wstydu, by robić listę najbardziej wszechstronnych graczy i nie umieścić na niej Olajuowna? To jest bardzo nieśmieszny żart.

    Co do LeBrona, zgadzam się, że jest bardzo wszechstronny, ale ten komentarz: “jest czołowym strzelcem NBA”, to mocno naciągana opinia. Jeśli chodzi o rzuty (bo chyba to definiuje słowo “strzelec”), to LeBron jest mocnym przeciętniakiem. To, że wjeżdża pod kosz najlepiej w branży, nie oznacza, że jest wybornym strzelcem. Jego osiągnięcia z dalekiego półdystansu i linii trzech punktów, to nic nie wyróżniająca się średnia ligowa.

    Cieszy obecność Kirilenko, fajnie było sobie przypomnieć jego czapy. Drexler powinien być w top 15.

    Ogólnie to brakuje wzmianki o McGradym i Webberze, bo oni również należeli do wszechstronnych gwiazd.

    (8)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rurek
    Odpowiedz

    Co do legendarnego meczu Magica w 1980 to warto sprecyzować, że nie grał wtedy jak typowy center, patrząc na to, że cały czas dużo kozłował i kierował ofensywą.
    Osobiście dałbym LeBrona na pierwsze miejsce ze względu na jego wpływ na defensywę w najlepszych latach.

    (-3)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Genialne trio czołówce, każdy z nich koszykarskim IQ przewyższa sumaryczne IQ pierwszej piątki obecnych Lakers. LeBron na miejscu drugim, ale myślę, że tego geniusza będzie się stawiać jeszcze kiedyś przed Magikiem.

    (4)
  20. Array ( )
    Zdjęcie profilowe seraph88
    Odpowiedz

    Apropo Rondla, to się nie dziwię. Jest wszechstronny, ale rozgrywający, który nie straszy rzutem i ma fatalną skuteczność wolnych nie pasuje do takich nazwisk jak Bird, Magic, Jordan itd.

    (6)
  21. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Heniek23
    Odpowiedz

    MyShadow1000 – zgadzam się w 100 % brak Olajuwona na tej liście ( baa powinien być w 10 tce co najmniej ) to albo żart, albo brak znajomości elementarnych faktów….

    (3)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Artykuł typowo na połechtanie LeBeona po serii nieprzyjemnych artów jak to słabo w Cavs się dzieje 🙂

    No cóż.

    Szkoda kolejnego produkowania się skoro ludzie przeczytają arta i połapią jak pelikany.

    (-11)
  23. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Aha….
    I na swoje usprawiedliwienie (o ile w ogóle muszę się usprawiedliwiać).
    Kompletny nie jest ten który zagra na większej ilości pozycji ale ten który daje radę nie tylko po obu stronach parkietu ale i z każdej odległości.
    I zadziwiające jest dlaczego Bird jest tak daleko. W ataku trójka nie z tej ziemi, im bliżej tym nie gorzej, przodem do kosza, tyłem do kosza, technika nie z tej ziemi, PASS i do tego wszystkiego SPRYT. W obronie również trudno szukać waleczniejszego i zadziorniejszego od niego.
    Dodając do tego fakt, że był biały i nie opierał swojej gry na warunkach fizycznych myślę, że stawianie LeBrona tak wysoko staje się zagatką. A przynajmniej dla mnie.

    BTW: Darujcie sobie komenty tylu “hejter” czy “leszczu 2.0”. Wszyscy już wiedzą, a nie wnosi to nic merytorycznego do rozmowy.

    (-6)
  24. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe gierwi
    Odpowiedz

    Fajny artykul.pewnie ze mozna sie zastanawiac nad tym kto powinien byc wyzej a kto nizej ale lbj nie przez przypadek jest tak wysoko..mysle ze polowa czytajacych i tak za nim nie przepada wiec nie uwazam zeby ktos go tu wciskal na sile. Pewnie ze pippena i hilla ogladalo sie duzo lepiej poruszali sie z gracja a lbj to maszyna..ale tak sie sklada ze jest top 15 strzelcow top 20 ast i top 30 stl…naprawde nie potrzeba wiecej na jego rekomendacje. Fajnie bylo sobie przypomniec barkleya:) a brak hakeema to blad admina pewnie co?:)

    (4)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    O Pippenie piszecie, że jest znany z przechwytów i rzeczywiście tak jest, to jedna z rzeczy bardzo się z nim kojarzących. Zajrzałem z ciekawości w statystyki i w klasyfikacji wszech-czasów jest na miejscu 6, a np. jego kolega klubowy, znany skądinąd, Michael J. jest w tej klasyfikacji 3, mimo że tak mocno się z przechwytami nie kojarzy 😉

    (1)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Przy Garnecie warto dodać, że to jedyny gracz w historii ligi, który jest w top50 all-time we wszystkich pięciu statystykach. Niesamowity gracz.

    (2)

Gwiazdy Basketu