fbpx

16 asyst Rondo vs 41 punktów LeBron: kto wygrywa?

30

ljrr

Cleveland 122 Boston 121

Celtics, jak nakazuje tradycja, postawili twarde warunki najeźdźcom z Ohio.

Mówiąc “twarde” mam na myśli przykładowo fakt, że dwójka środkowych Anderson Varejao i Tristan Thompson przez blisko dwa kwadranse nie zebrała z tablic ani jednej piłki! Cóż, wiele mówi to również o jakości obrony podkoszowej Cavs. Rzecz jasna nie pomaga fakt, że obaj są regularnie zmuszani by wychodzić na obwód i ścigać po zasłonie gracza z piłką w stylu “South Beach”.

Od czego chcecie zacząć? Gospodarze grali bez kompleksów przez trzy kwarty: zastawiali zbiórkę i pchali piłkę do przodu szukając okazji na zdobycie łatwych punktów. W trzeciej odsłonie wydawałoby się, że zniszczyli morale Cavs wrzucają 42 punkty i osiągając 20 punktowe prowadzenie.

Niestety w czwartej części z niezrozumiałych powodów zwolnili tempo i jak to się mówi “grali by nie przegrać”. Skończyły się okazje do kontry, atak pozycyjny obnażył słabości ofensywne zespołu. I wówczas do pracy przystąpili dwaj herosi: LeBron James i Kyrie Irving – być może znacie.

Można mieć pretensje do coacha Brada Stevensa. Oprócz zatrzymania gry w ostatniej odsłonie, co było kardynalnym błędem -> nic nie zrobił gdy Irving raz po raz niszczył Evana Turnera 1-na-1 (ależ brakowało Marcusa Smarta!). Żadnego pomysłu, zmiany ustawienia, podwojenia? Rondo przeciwko LeBronowi bez pomocy ze strony wysokiego za plecami?

Cavs wcale nie wyglądali lepiej. Ta układanka ma iść na mistrza? Obrona nieporadnie obskakująca zawodnika z piłką, brak podań, głupie i przedwcześnie oddawane rzuty. Raz jeszcze dwóch kozaków ratuje sytuację w czwartej kwarcie grając kolejne izolacje, ale czy myślicie, że takie np. San Antonio czy Oklahoma City poczekałyby na LeBrona by włączył się do gry prowadząc 20 punktami. Nie zwolniliby ani na moment, byłoby  jak w ostatnich finałach.

Mówiąc o obronie. Dion Waiters na uczelni grał wyłącznie strefę. Kevin Love nawet nie próbuje stawać na drodze rywalom wchodzącym pod kosz, jego instynktem jest walka o pozycję do zbiórki, ale do tego rywal musi najpierw spudłować rzut z dobrej pozycji… Varejao nie wyrabia na nogach, Thompson jest tragiczny jako obrońca z pomocy, a LeBron? Przygląda się temu i jakby mówił: “nie zamierzam Wam ratować tyłka, sami musicie się nauczyć”.

Wiecie co myślę? Waiters zostanie wytransferowany. Rzecz w tym, że ani Phil Jackson ani nikt związany z nim w przeszłości nie weźmie do zespołu tumana klepiącego piłkę, oddając w zamian defensywnego zadaniowca. Przychodzą mi do głowy zwłaszcza Corey Brewer czy Iman Shumpert.

Zaraz okaże się, że LeBron musi znów poginać po parkiecie przez ponad 40 minut, co skończy się totalnym wyczerpaniem w playoffs i brakiem wszechstronności, który sprawi, że dojdą najwyżej do finałów konferencji. Wczoraj jego udziałem padło 10 punktów w ostatnich dwóch minutach meczu!

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

30 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Mr T
    Odpowiedz

    przez te pomysły Krula i całą pompę na niego, tylko Wiggins cierpi w tej Grenlandii. Nie chcemy Lova za rok w LA!! niech spierd#^%$ gdzie indziej!

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Wasz hejt do Lebrona i do Cavs wylewa się w każdym artykule o tej drużynie. Przecież lepiej chwalić MVP i GOATA Kobego Bryanta który ciągnie swoją drużynę do wielu zwycięstw rzucając na niesamowitej skuteczności.

    (7)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiele wyników już z poczatku sezonu pokazuje, że wiele zespołów nie ma wcale obrony.

    120 punktów w meczu? Obrona słabiutka.

    Żeby znowu nie było że i w Cleveland najsłabszy będzie Center.
    To by było fajne gdyby w NBA zaczeto zauważać znowu pozycje Centra.

    (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston potrzebuje drugiego Pierce’a, nie oszukujmy sie. Potrzebują kogoś kto regularnie dorzuci sporo punktów oraz w 4 kwarcie będzie miał jaja i przejmie mecz, właśnie tak jak The Truth.

    (10)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    Rozumiem, że atak Cavs może momentami słabo wyglądać, bo jeszcze nie są do końca zgrani, ale ich obrona jest na prawdę fatalna. I to wynika głównie z braku chęci do bronienia. Z taką mentalnością ciężko będzie zdobyć mistrzostwo.

    (5)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Nie będę Rajonowi wypominał ostatniej akcji, bo nie on powinien ją kończyć.

    Problemem jest to, że jak nie Rondo to kto ??

    drutex
    LeBron jest słaby…. Boston oddał zwycięstwo, a nie Cleveland je sobie wywalczyło. Jak autor wspomina z żadnym innym zespołem, który awansuje do PO to nie przejdzie, a Cavs okażą się słabsi niż sami siebie malują i wtedy wyjdzie ile jest wart LeBron bez ludzi zapie%^alających ZA niego (czytaj Bosh i Wade) bo Love i Irving tego za niego nie będą robić, a LBJ nie młodnieje.

    (-7)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe asdf
    Odpowiedz

    Bez jaj, Boston wczoraj rzucał prawie 55% z gry, to jak przyjdzie im grać z LAC, GSW, OKC czy SAS w Finałach, jeśli do nich w ogóle dojdą, to ich przeciwnicy będą rzucać po 60% w każdym meczu. 😀

    Mówiłem, że tak będzie z Cavs, chociaż spodziewałem się że w ataku trochę lepiej będzie wyglądać. Zamiana Wade i Bosh na Irvinga i Love’a wcale nie jest jakimś sporym upgradem w ataku, a w obronie jest za to sporym regresem. Wade jest od Irvinga lepszym playmakerem, a do tego jest milion razy lepszy bez piłki, jedyne w czym Irving go bije to trójki, no ale Wade całą karierę radził sobie bez siekania trójek na wysokim procencie. Co do Love’a to nie mam zastrzeżeń a ataku, bo on akurat robi swoje, ale Irving zawodzi, zwłaszcza w świetle tego co w wakacje mówił o nim LeBron. A co do samego LeBrona, to on bardzo często wygląda jakby po prostu miał to w dupie, i liczył ze Irving i Love dociągną go do kolejnego pierścienia i jego “legacy” się wypełni.

    (2)
  8. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Lebron zagral genialnie… Irving tez… Love zbieral… ofensywnie sa potega… musza tylko obrone dopracowac… a wczorajszy wystep Kobe nadaje sie w calosci do “Shaqtin a fool”… chociaz dobrze, ze Kobe oddal tylko 14 rzutow… dzieki temu przez pare kwart LA jakos sobie radzilo…

    (14)
  9. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Moge sie zalozyc, ze art. o wczorajszym super wystepie Bryanta nie bedzie… bo juz nie da sie naciagac prawdy i napisac, ze zagral swietny mecz… tym razem nie da sie nic tu podkoloryzowac i udawac, ze Kobe jest swietny…

    (12)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Jeżeli Cleveland do krycia Rondo posyła JOE HARRISA, to naprawdę źle się dzieje w państwie Lebronowskim. Boston w tym roku jeszcze niejednego faworyta zaskoczy, tzw. spoiler team. Za rok mogą już się bić o Playoffs, tylko trójkąt guardów prawdopodobnie się rozleci, co utrudni przyszłoroczny progres. Z drugiej strony Smart powinien rozwijać się błyskawicznie i Rajon będzie blokował mu (i Bradleyowi) minuty do wskoczenia na wyższy poziom.

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Nehemiasz
    Odpowiedz

    Oglądam Boston od kilku lat i wciąż mam te same pytanie: czy Rondo wpływa destrukcyjnie czy rozwojowo na drużynę? Wciąż nie mam jasnej odpowiedzi, ale szczerze mówiąc już dawno moim zdaniem, powinien być wytransferowany.
    Jako kibic Boston, w tym sezonie, można nabawić się zawału serca. Podobnie jak w meczu z Toronto świetna gra, świetne śrubowanie indywidualnych statsów rondelka i mega rozczarowanie po gwizdku.

    Mecz z Cavs bardzo dziwny – Boston gra bardzo dobrze, w CLE LEbron gra od niechcenia, ale gra czołgiem spokojnie wystarcza, aby być w grze. Cały mecz stabilnie gra Varejao. W 3 kwarcie Lebronik jest wkurzony na cały świat, widać jego gestykulację i mamrotanie. Celtic prowadzą ponad 15 pkt. Wygląda to jakby na początku 4 kwarty Lebron sobie odpuścił i Irving ma sobie teraz poszaleć. w 1,5 min zdobywa 12 pkt – moim zdaniem to było kluczowe dla tego meczu. Później wraca Lebron i w swoim czołgowym stylu kilka wejśc pod kosz i mamy rezultat jaki mamy.

    Ogólnie mimo wszystko CLE wygląda słabo jako na potencjał, który mamy na papierze, ale też widać, że z czasem się rozegrają.

    W Bostonie najbardziej rozczarowali mnie Green (ospały w obronie i ataku, pobudza się bardzo rzadko; głupie starty w końcówce) i Rondo (śrubowanie wyniku indywidualnego, brak wyników drużyny, fatalna końcówka – strata i potem … nie wiadomo jak to nazwać). Plus Olynyk, Sullinger oraz ławka rezerwowych.

    (0)
  12. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Kobasa mozna porownywac do Iversona… Mieli dokladnie taki sam “USG rate”, czyli taki sam procent akcji przechodzilo przez ich rece… Z tym, ze wbrew powszechnej opinii Iverson podawal duzo wiecej od Kobe, mial 6.2 asysty na mecz… ale podobnie duzo rzucali na niezbyt dobrym procencie z gry…. No i Iverson jednak wiecej pkt zdobywal, czyli byl lepszy w jedynej rzeczy w ktorej Kobe jest dobry…
    Iverson:
    MP FG FGA FG% 3P 3PA 3P% 2P 2PA 2P% FT FTA FT% ORB DRB TRB AST STL BLK TOV PF PTS
    41.1 9.3 21.8 .425 1.2 3.7 .313 8.1 18.1 .448 7.0 8.9 .780 0.8 2.9 3.7 6.2 2.2 0.2 3.6 1.9 26.7

    USG%: 31.8, PER: 20.9

    Kobe:
    MP FG FGA FG% 3P 3PA 3P% 2P 2PA 2P% FT FTA FT% ORB DRB TRB AST STL BLK TOV PF PTS
    36.6 8.9 19.6 .453 1.3 3.9 .335 7.6 15.7 .483 6.4 7.6 .837 1.1 4.2 5.3 4.8 1.5 0.5 3.0 2.5 25.5

    USG%: 31.8, PER: 23.3

    takze skonczmy mowic o Kobe w odniesieniu do najlepszych i najwiekszych typu MJ, Lebron, Karl Malone, Shaq, Kareem itd…
    Jego miejsce jest przy Iversonie i innych bardzo dobrych koszykarzach, lecz nie tych najlepszych…

    (2)

Gwiazdy Basketu