fbpx

Heat miażdżą Bucks w czwartej kwarcie (2-0)

5

milwaukee @ miami (0-1)

Zasadnicze pytanie: czy Bucks są w stanie wyrwać choć jeden mecz? Obnażyć i wyeksponować słaby punkt Miami?

Druga rzecz: czy doceniacie energię, z jaką 10-tonowy LeBron James biega do kontry? Jakim kunsztem potrafi wykazać się w pełnym biegu? Pokazać blokującemu piłkę na prawej ręce i skończyć lewą?

Bucks są agresorami od początku spotkania, atakują obręcz z dziką energią. Tempa nie powstydziłby się Robert Kubica. Największa zmiana? Ersan Ilyasova wchodzący pod kosz. Goście desperacko potrzebują trzeciej opcji ofensywnej.

Bardzo ładnie czytają drugą linię obrony gracze Milwaukee, piłka chodzi aż miło. Jeżeli macie możliwość włączcie sobie I kwartę, naprawdę warto. Spoelstra jest zmartwiony, time-out Miami!

Powiem Wam jedno, obecność Birdmana pod obręczą robi różnicę. Chris Andersen straszy nie tylko wyglądem. Facet gra ze zwierzęcą energią, blokuje rzuty i zmusza rywali do rezygnacji z planu położenia piłki na obręczy. Heat trafili w dychę pozyskując chłopa w trakcie sezonu. Jako rezerwowy center znakomicie wypełnia swoją rolę.

Oba zespoły popełniają sporo strat, Milwaukee stawia gospodarzom twarde warunki, walczą o niczyje piłki, wracają do obrony, LeBron montuje się w Sandersa, ale ten stoi twardo. Nie do zatrzymania są za to firmowe wjazdy Wade’a wzdłuż linii końcowej. 47-43 prowadzą mistrzowie do przerwy. Co ciekawe, Monta Ellis z Brandonem Jenningsem zdobyli jak dotąd tylko 1 punkt oddając w sumie 5 rzutów.

czytaj dalej >> 

1 2

Ostatnie Wpisy

5 comments

Gwiazdy Basketu