fbpx

Miami Heat 5-0

18

(2) miami heat – (4) brooklyn nets

Raz jeszcze okazało się, że playoffs rządzą się odrębnymi prawami i wszelkie statystyki z sezonu regularnego możemy włożyć między bajki. Goście to drużyna, która w minionych rozgrywkach pokonywała obrońców tytułu czterokrotnie, a mimo to, we wczorajszym spotkaniu nie miała NIC do powiedzenia. Od początku gra układała się po myśli Miami, a rywale grali raczej na utrzymanie przyzwoitej różnicy punktowej, przyzwoitego dystansu, jaki dzielił obie ekipy, aniżeli o zwycięstwo.

Kevin Garnett po raz pierwszy w karierze nie zdobył ani jednego punktu w meczu playoff.

Kompletnie zawiodła obrona ze strony Nets. Podopieczni Jasona Kidda tak bardzo zapatrzyli się na operującego piłką na półdystansie czy post up LeBrona, że zapominali o pozostałych zawodnikach Heat. Szerokie rozstawienie ułatwiło zadanie mistrzom. Każde zagapienie obrońców wykorzystywali Mario Chalmers bądź Ray Allen ścinając pod kosz. Dość powiedzieć, że gospodarze walkę w polu trzech sekund wygrali 52 do 28!

Heat wygrali też każdą kwartę, a wynik końcowy 107:86 nie do końca obrazuje kontrolę, jaką posiadali w tym meczu.

Eric Spoelstra z lubością wstawił do pierwszej piątki z powrotem Shane’a Battiera, dla którego jest to już ostatni sezon w lidze. Rywale nie przedstawiają wielkiego zagrożenia pod tablicami, a small-ball Miami to ich preferowany styl. Co ciekawe 35-letni Battier w pierwszej rundzie przeciwko Charlotte zagrał w sumie chyba ze 3 minuty.

Znany z solidnej, inteligentnej obrony zawodnik dał się we znaki zarówno Joe Johnsonowi jak i Paulowi Pierce’owi. W ciągu 26 minut zdobył 8 punktów – skutecznie rozciągając atak miejscowych.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

18 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Wszystko spoko….
    Powiedzcie, że się czepiam ale ja bym gwizdał te wszystkie tępe szarsze LeFlopa. Nie ma w tym koszykówki, a wpie**anie się bez rozumu pod kosz bo jestem silniejszy świadczy o IQ tego gracza.

    (-70)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe nastyhoops99
    Odpowiedz

    BKN przegrał mecz specjalnie. Kidd wiedział, że po ciężkiej 7 meczowej serii z Toronto szanse na wygrane pierwszego meczu w Miami są małe, więc czemu nie odpocząć troche i zregrupować się na Game 2? Tylko taka myśl.
    Beat the Heat!

    (-25)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Tudu
    Odpowiedz

    @Ciuus
    To właśnie pokazuje wysokie IQ LeBrona. Każdy chce wykorzystać swoją przewagę nad rywalami. A przewagą Jamesa jest nieprawdopodobny atletyzm. A skoro wejścia pod kosz są okazjami do łatwych punktów to naturalne, że nie siłuje fade away’ów za 3 tylko wybiera pewniejszą opcje w ataku…

    (58)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    tendencyjnie napisane. miami wypoczelo w cholere po latwej serii z bobcats, a netsi jeszcze pare dni temu walczyli o przetrwanie w ciezkim game 7. proste

    (4)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Gumzol
    Odpowiedz

    Ciuus – Raczej o twoim IQ. Wytłumacz dlaczego miałby nie wykorzystywać swojej przewagi fizycznej nad innymi graczami ? To jest jeden z dominujących atutów teo gracza, a twoje lamenty to zwykłe hejterzenie i ból dupy, sorry.

    (28)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    @klin —> miej pretensje do Heat :), że załatwili Bobki w 4 meczach, Nets jak i Pacers też mogli tak to skończyć, ale widocznie są za słabi.

    (16)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    ja ludzie ciągle zazdroszczą Lebronowi tyle tych hejterów co fanów jak jakas plaga…. ciekaw jestem co by było gdyby nadal Shaq grał i miazdzył wszystkich przewaga siły pod koszem chyba byo by podobnie, bo Ci co nie wykorzystuja swoich walorów fizycznych nawet prywatnie na boisku nie moga tego znieść:D

    (10)
  8. Array ( )
    EastCoastNigga 7 Maj, 2014 at 11:13
    Odpowiedz

    Akurat w tym meczu się nawykorzystywał tej siły oh i ah.
    W jednej akcji na 3 razy skakał do kosza i skończył a reszta to jumpshoty w pysk obrońcy, to takie nieuczciwe.. :/

    (11)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe fluuuufy
    heheheheheheh 7 Maj, 2014 at 11:24
    Odpowiedz

    @Ciuus No kolego, widzę, że na 100% oglądałeś cały mecz. Zresztą, nie ma co z Tobą polemizować, bo jak widać Twoja koszykarska wiedza nie jest na wysokim poziomie. :< To takie smutne, jak ktoś ma ból dupy. Przypomnę kolejny raz, że w zeszłym roku Miami też nikt nie dawał kolejnych finałów, a nawet 2peat :C

    (6)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Więc tak:
    86:107 dla miami 21 punktów róznicy
    Pan Prawda 8 punktów na skuteczności 3 na 8 , 30 minut na parkiecie
    Pan Garnett 0 słownie ZERO punktów na skuteczności 0 na 2, 15 minut na parkiecie

    Gdyby nie farciarskie rzuty pana Thorntona w ostatnich 5 minutach Nets nie przekroczyliby 80 punktów.

    Także, lekko mówią Nets mogą sobie wygrywac w sezonie ale w PO są nędzni.

    Oglądałem 3 i 4 kwarte i Nets praktycznie nie wiedzieli co robić. Wyglądają jak zespół złożony na szybko z starych all starów: Pierce, Garnett, Kirilenko.

    I to tylko pokazuje doświadczenie mistrzów z Miami. W sezonie mogą odpuszczać, mogą przegrać ale w PO dają z siebie wszystko i pokazują gdzie jest miejsce Nets.

    Szczerze, Nets nie powinni wyjść poza 1 runde bo odebrali miejsce lepszym Raptors.

    (5)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Niby wiadomo, że zawsze iluś dzieciaków ma ból dupy, ale i tak żal ogarnia jak się widzi jak wielu.

    (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    @klin BKN sami dali specjalnie dupy i się pod koniec podłożyli bo myśleli że lepiej zagrać z Miami niż Indianą i mam nadzieje ze się nieźle na tym przejadą 😀

    (9)

Gwiazdy Basketu