fbpx

Miami za mocne dla czarnych koszul (6-0)

24

miami heat vs brooklyn nets [game 2.]

Na początku spotkania obrońcom tytułu zwyczajnie nie siedziało. Jednakowoż pozycje rzutowe jakie generowali zaniepokoiłyby nawet Mike’a D’Antoni. W obozie “czarnych koszul” przeciwnie: Mirza Teletović do przerwy trafił pięć na siedem rzutów razy za trzy, Paul Pierce musiał czuć się dobrze kończąc akcje fade-awayem, Joe Johnson kilka razy przebił pod obręcz 1-na-1, a Marcus Thornton szukał okazji ścinając do skrzydła. Atak Brooklynu huczał jednak cała przewaga, jaką udało im się wypracować do przerwy to 46-45.

Próbuję powiedzieć, że nawet względnie skuteczna gra WIĘKSZOŚCI opcji ataku Nets nie wystarczyła na Miami. W pierwszej połowie Nets ani razu nie stawali na linii rzutów wolnych. Wszystkie rzuty oddawane były z łapą kryjącego na twarzy. Kolejne layupy przestrzelone z powodu presji obrońców. Wciąż, w pierwszej połowie goście trafiali ponadprzeciętnie.

LeBron czterokrotnie przebijał się pod obręcz na zakończenie II kwarty. Fizycznie rywale nie mieli nań argumentów, kiedy opuszczał opancerzony wysięgnik u ludzi zwany ramieniem – akcja kończyła się bądź layupem bądź rzutem spod samiutkiego kosza.

Jego fizyczną dominację jestem w stanie porównać wyłącznie do Shaqa O’neala przed laty. Rzecz jasna, nie ten sam styl, ale różnica siłowa nad rywalami podobna. Jason Kidd robił co mógł by nie dać Jamesowi rozpędzić się na otwartej przestrzeni, słał przeciwko niemu dwóch obrońców, nakierowywał do rogów boiska, ale niewiele miał do powiedzenia w ataku pozycyjnym przeciwko tej lokomotywie oraz grupie strzelców stojących w kątach boiska z wyciągniętymi do podania rękami.

Luźne wnioski

# Przykro mi to pisać, ale KG już się (s)kończy(ł). Cały sezon konserwował siły z myślą o tej serii, a gdy przychodzi do ostatecznych rozwiązań brakuje mu siły w nogach by skończyć wsadem, zamiast tego kładzie na obręczy damskie półhaki, które zwyczajnie odbiły się od metalu.

# Rzuty trzypunktowe oraz uparta, natarczywa obrona zniszczyły Brooklyn na przełomie 3 i 4 kwarty. Kiedy Ray Allen zmienił D-Wade’a rozsypał się worek z punktami. Trójka, trójka, wejście pod kosz, zbiórki – Jesus Shuttlesworth przeżywa drugą młodość!

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Miami jest przygotowane na PO co roku, tutaj grają na 100% i pokazują siłę. W sezonie mogą wyglądać średnio jednakże najważniejszej fazy nie odpuszczają nawet na milimetr.

    (70)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe pepe291086
    Odpowiedz

    Nie ma obecnie we wschodniej konferencji drużyny , która mogłaby zagrozić Miami w walce o finał. Heat nabrali doświadczenia, to nie jest pierwszy sezon trójki Bosh , Wade , James. Do tego dochodzi Ray Allen , który jak mało kto w tej lidze potrafi dołożyć trafienie za trzy w trudnym momencie meczu.. Mario Chalmers to również dobry zawodnik , może nie zawsze widoczny w meczu , ale robiący świetną robotę na parkiecie. Ten zespół jest naprawdę zgrany, i mam dość słuchania że Brooklyn Nets są lepsi , że Kevin Garnett to… , że Paul Pierce tamto… , że Nets są bardziej doświadczeni… to bzdury. Miami Heat , to już nie jest młody zespół , nabrali ogromnego doświadczenia i grają jak na mistrzów przystało. Piszę te słowa nie będąc fanem żadnej z tej dwójki wymienionych drużyn. Pozdrawiam.

    (37)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    To przypomina trochę koszykówkę Popsa. Niby nic nie siedzi a jednak wynik na remis 😉
    Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja na obu połowach.
    PS. Mam nadzieję, że hejterzy LBJ wreszcie zamkną buzie, i zaczna oglądac koszykówkę.
    To że jest szybszy, silniejszy i sprawniejszy od większości kolegów nie jest powodem, aby np. grał na obwodzie i sypał wyłacznei trójki.
    To tak jak by Shaqowi kazać grać na 5-6 metrze, Jordanowi zakazać fade-awajów, a Rayowi kazać grać wyłącznie tyłem do kosza i tylko na pomalowanym…
    No kurtka flak – każdy gra po to aby wygrać – używając tego co ma najlepszego.
    Dikembe Mutombo nie jest legendą bo rzucał trójki, robil to co umiał najlepiej i nikt go nie hejtował.

    (59)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jurnygerwazy
    Odpowiedz

    pisałem 4:2 dla Miami, teraz MAM NADZIEJĘ, że dla dobra serii Nets urwą jeden mecz, ale tak to… 4:0 Miami.

    (8)
  5. Array ( )
    Królik Bugs 9 Maj, 2014 at 09:32
    Odpowiedz

    A może to te gamonie z Kosmicznego Meczu znowu ukradły talenty zawodnikom, tym razem Hibbertowi i Williamsowi?

    (15)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Tudu
    WiltChamberlainHejter 9 Maj, 2014 at 09:34
    Odpowiedz

    @idoru
    Mnie osobiście zawsze wkurzał Chamberlain, że pchał się w pomalowane. W każdym meczu liczyłem na rzuty z własnej połowy z odejścia, crossovery i pod nogo ale koleś uparł się, że będzie te swoje 100 pkt zdobywał z pod kosza…no ręce opadają.

    (30)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Mecz bez fajerwerkow, jednak pokazal, ze nawet kiedy nie wszyskim w miami siedzi to konsekwencja sa w stanie to nadrobic. Dzis x factorem byl Allen a kluczowy moment to jego 2/3 zbiorek w ataku w jednym posiadanu (pomijajac trojki). Widac bylo, ze lebronowi tez nie siedzialo i troszke ceglil za to w obronie kiedy chcial wywieral spora presje, szczegolnie na Piercie. Mam wrazenie, ze w miami jest masa swiezosci, z lawki jest komu pociagnac wynik jak nie idzie i final powinnni raczej miec.
    A i wk**wiaja mnie sedziowie gwizdkami z d**y. W grze jest zero kontaktu, jednak jeszcze Stern ustalil zasady, przez ktore gracze nie moga pokazac swojej frustracji. Mi to przeszkadza widzac szczegolnie jak weterani mecza sie z takim stylem gry, w ktorym przy zbiorce za dotkniecie reki lapiesz przewinienie.

    (4)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    poraz kolejny Ray Allen ich pojechal, tak samo bylo w pierwszym meczu, do polowy 3 kwarty mecz byl wyrownany, nawet z przewaga dla Brooklynu, ale potem wszedl Ray, walnal pare trojek i juz ciezko bylo. Ile to juz razy Allen wygral spotkanie dla Heat? Natomiast zgadzam sie ze KG zagral slabo, ale skoro KG zagral slabo to jak zagral Deron Williams?? 0 pkt? Tak sie nie da wygrac meczu, Joe Johnson tez dzis przecietnie, dobra postawa Teletovica ale to za malo. Pozostaje miec nadzieje ze na Brooklynie bedzie inaczej i jeszcze bedzie 2-2 w serii, bo jesli Miami wygra choc jeden to bedzie to juz raczej koniec

    (1)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Deron generalnie przed kontuzjami grał dobry basket, ale tez nigdy bym go nie postawił na równi z CP3, a z tego co pamiętam podpisał kontrakt za 80 baksów O_O. Teraz tak sobie myślę, cała trójka z Heat gra dobry basket w każdej innej ekipie graliby na poziomie ponad 25 punktów bez problemu (niebiorąc pod uwagę kontuzji) i teraz tak czy Heat zdobędą mistrzostwo czy też nie raczej widzimy ich w finale prawda, zastanawiam bo zarzad Heat bedzie chciał zostawić cały trzon zespołu i raczej na pewno zostawi tą trójkę taka jaka. Pamiętam ze swojego czasu rozkminialiśmy czy Heat bedzie stać na całą 3 + zadaniowcy…. kojarzy ktoś o ile zwiększy się limit salary cup, bo coś kojarze ze ma sie ten limit zwiększyć tylko nie pamietam do ilu

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe tmac1
    Odpowiedz

    Pocisk na D-Willa przesadzony.
    1. W pierwszym meczu wraz z JJ był najlepiej punktującym w Netsach.
    2. Ostatnio gra naprawdę nieźle(druga połowa zasadniczego) nawet jak wczoraj zawiódł.
    3. Przez przypadek nie został wybrany na olimpiadę przez takiego trenera jak Mike Krzyzewski.
    Z całą moją niechęcią do Miami jest to świetna drużyna i naprawdę ciężko u nich wygrać. Rywalizacja przenosi się na Brooklyn, tam BKN doprowadzi do remisu(wg mnie :)))) ). Potem wszystko zdarzyć się może
    Ps. Niestety z Garnettem prawda. W tej chwili Brook>>>Garnett
    Tak jak pisałem wcześniej. Brooklyn 4:2
    Pozdrawiam

    (-4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    “Czyżby kolejny przypadek “choroby psychicznej” jaka dopada ostatnio chłopaków w NBA? Najpierw rookie numer 1. Anthony Bennett, potem Roy Hibbert a teraz Deron?”

    Moim zdaniem jeżeli chodzi o Bennetta i Hibberta jest to kwestia psychiki. Takie 2 dobre poczciwe miśki gdy wyjdzie im seria kilka złych spotkań to siada im psycha i trudno jest się wtedy podnieść. Natomiast Deron to zadufany w sobie bubek, zarabiający kupę siana (kontrakt życia) za sezon i ma w d… resztę, ducha drużyny, ciężkie treningi itd co się odbija na formie

    (3)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe dunker11
    Odpowiedz

    Kibicuje Miami, ale dla dobra widowiska, chciałbym, żeby KG grał tak jak nas do tego przyzwyczaił…Też jak ogłądałem, to się siebie pytałem, “dlaczego on tego nie walnął z góry??” Liczyłem, na większą rywalizacje, a tu coś za łatwo idzie Heat, a to nie zawsze jest dobrze.

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdzie jest ten wielki KG, gdzie jest pan Prawda? Gdzie wielcy Nets mający rozgromić Miami?

    Ciekawe co zrobią Nets jak już odpadną z tych PO.
    Bo ta drużyna nie ma żadnej przyszłości. KG i Pierce do wywalenia, Deron Williams jak widać nie może być trzonem zespołu. Kogo sprowadzić, kogo wywalić? Ten zespół miał zdobyć mistrza a jak widać to tylko wywalenie kasy w błoto.

    A KG i Piercowi gratuluje. Zamiast być legendą Celtics będą mieli wypominane jak poszli do Nets po to tylko by się ośmieszyć.

    (1)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @asdf dzięki, no to na pewno to trochę pomoże takim ekipom jak Heat w poukładaniu zespołu na następny rok…. z tego co słychać to Dirk już zadeklarował zmniejszenie swojego kontraktu, także następny rok może być jeszcze w zasięgu drużyny Cubana w walce o tytuł…. Jeżeli wierzyć Nowitzkiemu + zwiększenie progu salary cup może to umozliwić Cubanowi ściagniecie Carmelo i np Chandlera spowrotem…. w Dallas Marion juz tez niestety nie jest tak produktywny także pozycja 3 i 5 do zmiany

    (0)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mike9204
    wałtłuszczu 9 Maj, 2014 at 13:33
    Odpowiedz

    “Jednakowoż pozycje rzutowe jakie generowali zaniepokoiłyby nawet Mike’a D’Antoni.”
    poniosło Was i to grubo 😀

    (-1)

Gwiazdy Basketu