fbpx

Tony Parker: nie do zatrzymania od 10 lat

19

No to lu, jak mawia mój znajomy. Już po serii. Prowadzenie 3-0 właśnie objęli Spurs pokonując rywali na ich własnym terenie.

Z resztą nie tylko pokonali. Po raz kolejny pozostawili w bezradności, zwątpieniu i ubolewaniu.

Co z tego, że szarpiącym w trzecich kwartach Blazers udaje się dojść przeciwnika na 6-8 punktów skoro ten robi co chce momentami wręcz ośmieszając pomysły taktyczne Portland.

Zacznijmy od tego, że Tony Parker (29 punktów, 6 asyst, 12/20 z gry) biega z piłką po całym boisku, bez jakichkolwiek konsekwecji. Gdzieś od 2004 roku absolutnym priorytetem Gregga Popovicha jest wyswobodzenie Parkera spod kurateli obrony. W tym celu nie zawaha się zużyć wszystkich przerw na żądanie czy kazać chłopakom stawiać TP dziesięć kolejnych zasłon. Parker ma być wolny. Co najwyżej może grać 1-na-1 z podkoszowymi.

Kiedy tylko uda się oswobodzić Parkera, San Antonio włącza maszynę. Z resztą po tylu latach praktyki ta załącza się sama. Każdy wie co ma robić, a jedyną zmienną pozostają kolory koszulek rywali.

Portland otrzymało lekcję. Widać to przy każdym wznowieniu gry. Poziom atletyczny, talent indywidualny czy umiejętności gry 1-na-1 po raz kolejny skapitulowały wobec myśli taktycznej i zespołowości drużyny Popovicha. Szacunek!

Chcecie znać szczegóły wczorajszego meczu? Bardzo proszę:

# Kawhi Leonard znów dał się we znaki Damianowi Lillardowi. Nie do wiary jak wszechstronnym obrońcą jest ten koleś.

# To samo można powiedzieć o Tiago Splitterze i jego obronie na Aldridge’u tylko bez fragmentu o wszechstronności. Długie ramiona Splittera w połączeniu z hiperaktywną obroną Spurs nie pozwalają LMA pomyśleć gdy jest przy piłce.

Czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

19 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Parker jak dla mnie najlepszy PG w lidze nie ima się go czas ani żadna defensywa, Duncan to po prostu Mr. Fundamental, a Manu no cóż szkoda że w tym roku bez nagrody dla najlepszego rezerwowego ligi bo to jak kieruje atakiem z ławki Spurs jest po prostu no nie mam dla tego słów.
    Trochę szkoda mi Lilarda bo chłopak ma potencjał i powinien jeszcze pograć żeby zdobyć trochę doświadczenia no ale trudno uznam że Portland nie ma szczęścia bo jak nie kontuzje kluczowych zawodników lub prospectów to trafia im się w PO drużyna weteranów.

    (14)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Jemgroszek
    Odpowiedz

    To pokazuje że najważniejsze w baskecie to zgranie zespołu i doświadczenie a nie Windmille czy inne postery, na wszystko pracuje drużyna a nie 1 zawodnik

    (18)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    prawda jest taka, ze jakby wszystkie drużyny grały taki basket jak SAS to połowa z was by się koszykówką nie zainteresowała.

    (19)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BartekCELT
    Odpowiedz

    Tony Parker w Playoff 2014 przechodzi samego siebie.Nie mogę uwierzyć,jak on jest szybki,mądry oraz jak dowodzi drużyną.Coś niesamowitego.Parker jest lepszy o 30 % niż w zeszłych Play-Off.Takie jest moje zdanie.Pozdrawiam ! 😉

    (6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem zachwytu nad Tonym “Gdziemojazasłona” Parkerem. Gość indywidualnie jako zawodnik jest słabym defensorem i dobrze myślącym w ataku gościem. Ale nic więcej, na jego sukcesy pracuje drużyna, po prostu on tam pasuje, ale jako indywidualność to on nie jest nawet top5 ligi.

    (-5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    JOPE -> no to powiedz, czemu wszyscy nie grają tylko zasłonami na PG? odpowiedź brzmi “bo nie każdy te zasłony potrafi tak wykorzystywać”, a Parker na pewno nie jest gorszym obrońcą niż Harden lub Kyrie, a nimi się pewnie jarasz 🙂
    jamci -> bo głupi lud woli izolacje graczy, którzy ładnie potrafią zapakować, niż składne akcje, gdyby w SAS grał griffin i oprócz systemowego grania waliłby w meczu 3 fajne alley-oop’y, to nagle wszyscy na allegro szukaliby koszulek Spurs 😉

    (13)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Tomy Parker – najlepszy PG obecnie. Spurs moga juz myslec o finalach konferencji. Z 0-3 nigdy nikt nie wyszedl na 4-3. Moze Portland jeden mecz jeszcze zdola ugrac ale to bedzie wszystko

    (2)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe xawer197
    Odpowiedz

    zzzzz
    ze niby harden i irving sa na tym lelvelu co Parker? buahahahah co by nie mowic dobrego o Parkerze, to trzeba otwarcie powiedziec ze na jego gre pracuje caly team a nie on sam. Gdyby zamaist Tonyego gral tam np. Irving to SAS mialo by misia zanim zaczely by sie playoffs. tyle w temacie.

    (-31)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    no beka. ja rozumiem naprawdę zachwyty nad Irvingiem bo koleś kontroluje gałę jak CP3 no ale póki co to nawet nie jest blisko ten poziom równej gry jaką Parker prezentuje przez cały sezon, a play offy ma póki co świetne.
    jak sprawdziłby się w innym systemie? a no sprawdził się na eurobaskecie. okej wiem zaraz ktoś wyskoczy i powie TO ZUPEŁNIE INNA GRA. no i właśnie w tej zupełnie innej grze został MVP turnieju. w top 3 PG tej ligi zdecydowanie, no i oczywiście najlepsze wykończenie lay upów

    (10)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    xawer197 -> ty tak na serio, czy nieudolnie próbujesz trollować? 😀
    jeżeli chodzi o obronę to Irving i Harden to zupełnie nowa liga, chyba nie pamiętam tak uwielbianych przez fanów zawodników, których tak bardzo trzeba by było chować po bronionej stronie boiska
    Irving w życiu nie zagrał żadnego meczu PO, a Ty dałbyś mu najchętniej misia i mvp 😀 ja wiem, że on fajnie kozłuje między nogami, a jak przez niego ktoś w meczu all-star się przewróci, to gimnazjaliści najchętniej wybiegliby z pokoju, ale gdzie tu zdolności przywódcze? gdzie tu gra zespołowa? rzucić przez ręce po 3 obrotach, to dla mnie żaden szał:)

    (18)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rampage
    Odpowiedz

    Parker i CP3 to najlepsi PG ligi aktualnie, nie ma co do tego wątpliwości 😉 Nie chodzi mi o klepanie gały i indywidualne umiejetności, bo te ma zdecydowanie CP3 lepsze, ale o dyrygowanie zespołem i przywódctwo 🙂

    (7)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    mathewskyterror 11 Maj, 2014 at 13:53
    Odpowiedz

    Batum jeszcze 7 asyst, człowiek-scyzoryk! Jakby tak się zastanowić, to każdy zawodnik z pierwszej piątki Portland grałby jeszcze lepiej, gdyby się znalazł w San Antonio. Mam wrażenie, że po tym buzzerze Lillarda wiele osób, w tym ja, oczekiwało trochę za dużo od niedoświadczonych w playoffowych bojach Trail Blazers. Dallas grało ze Spurs jak równy z równym dzięki obecności weteranów, silnej ławce i przede wszystkim dzięki temu, że trenuje ich jeden z 4 trenerów NBA, który wygrał mistrzostwo.

    (1)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe przecinak
    Odpowiedz

    coś czuję, że jakby to Rockets grali ze Spurs a nie Portland to seria byłaby bardziej wyrównana, nawet powiedziałbym, że rakiety spokojnie mogli by wygrać

    (-4)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    mathewskyterror 11 Maj, 2014 at 17:42
    Odpowiedz

    @Izzy: Generalnie porównywałem ławkę Dallas do ławki Portland, wtedy każda ławka wydaje się silna. Ale rezerwowi Dallas grali lepiej niż rezerwowi Spurs.
    Cyferki:
    Punkty na mecz:
    ławka Spurs: 37 (lider: Manu 17,7 ppg w 27,5 mpg; 5,4 ppg z FT)
    ławka Mavs: 42,9 (lider: Vince Carter – 12,6 ppg w 27,2 mpg; 1,6 ppg z FT)

    Net Rating: (różnica punktów zdobytych i straconych na 100 posiadań):
    ławka Spurs powyżej 10 mpg: Ginobili +10,0; Diaw -10,1; Mills -1,0; Belinelli -29,9
    ławka Dallas powyżej 10 mpg: Carter +4,4; Harris -3,4; Wright +2,4; Blair +12,5; Crowder +6,4.
    Nie będę się zagłębiał dalej, bo numerki nie grają, a 7 meczów to nie jest dużo. Wybrałem takie, które pokazują, co wnosi ławka na tablicę wyników, czyli punkty dla drużyny oraz, żeby choć trochę wziąć pod uwagę wartość ławki w obronie, statystykę +/- dostosowaną do tempa gry. Nawet oglądając mecze tamtej serii można było wnioskować, że w Spurs jedynym zawodnikiem wnoszącym coś z ławki był Ginobili (Diaw pod koniec serii coś z siebie dał), a w Dallas iskrą był raz Harris, raz Carter (mecz nr 3 winner; potem jeszcze jeden mecz powyżej 20 punktów), a pod koszem Blair, który wbił dwa double-double.
    Nie będę przytaczał statystyk z 3 meczów ławki Portland vs. SAS, bo to jest śmiesznie mała miara, a napisałem już za dużo. Wystarczy tylko wspomnieć, że z 8 rezerwowych PTB, którzy grali w meczu nr 3, sześciu zanotowało łącznie tyle samo punktów, co Roy Hibbert w meczu nr 6 z Atlantą.

    (4)

Gwiazdy Basketu