fbpx

5 rzeczy, których nie wiecie na temat LaMarcusa Aldridge’a

16

top

Jest długi, zręczny i utalentowany, choć zdaję sobie sprawę, że podobna definicja pasowałaby do wielu podkoszowych NBA. W końcu do najlepszej ligi świata nie biorą za ładne oczy. Nie wystarczy jednak być uzdolnionym fizycznie aby się wybić. Cechą wyróżniającą naszego dzisiejszego bohatera jest koszykarskie IQ. Następnym razem zaobserwuj jak błyskawicznie “czyta” obronę oraz jak sprawnie podejmuje decyzje. Jego największym wyzwaniem po dołączeniu do Spurs było: nie spowalniać ruchu piłki, osobiście uważam, że poradził sobie świetnie. Notuje średnio 17 punktów, 9 zbiórek, 51% z gry i 42% z dalekiego półdystansu. Rozpoznajecie już? Oto pięć rzeczy, których nie wiecie na temat LaMarcusa Aldridge’a.

1/ tato pijak, mama sierżant

Tato Marvin był niespełnionym talentem koszykarskim. Upadłe marzenia przerodziły się w problemy z alkoholem. Sport niewiele go nauczył, brakowało silnej woli, brakowało też na rachunki toteż zdarzało się, że elektrownia odcinała prąd w domu. Przesiadywał w barach, czasem szedł w cug i nie widzieli go kilka dni, ostatecznie matka wyrzuciła go na bruk.

Trzeba Wam wiedzieć, że choć nastoletni LaMarcus warunkami fizycznymi zawsze przypominał koszykarza (ojciec mierzy 198 cm, matka 187) to brakowało mu koordynacji. Długi czas przewracał się o własne kulasy zanim zaczęto patrzeć na niego poważnie. W kosza łupał z sześć lat starszym bratem i dopiero w drugiej klasie gimnazjum okazało się, że ma dwa metry wzrostu, a do tego sprawny pół hak i całkiem solidną pracę nóg.

Jego pierwszym poważnym rywalem był Chris Bosh, obaj pochodzą z Dallas i jako licealiści stawali naprzeciw siebie wiele razy.

Ważną postacią w życiu Aldridge’a był szkolny trener Robert Allen. Gdy na pierwszym treningu uznał, że LaMarcus nie daje z siebie 100%, kazał chłopakowi biegać po stadionie. Zadany dystans wynosił 14 kilometrów i nie miał nic wspólnego z treningiem koszykarskim. Wierzcie mi, bieganie długich dystansów nie przekłada się na wyniki na parkiecie. Wytrzymałość koszykarza kształtuje się inaczej. W przypadku LMA chodziło raczej o dyscyplinę. Młody mógł obrazić się, przenieść do innej drużyny, ale zamiast tego na drugi dzień czekał pod salą jako pierwszy.

A wszystko to pod czujnym okiem matki, której zasada brzmiała: przynosisz ze szkoły ocenę niższą niż czwórka, nie grasz w koszykówkę.

2/ zazdrość

lm

W wieku 19 lat chciał zgłosić się do draftu NBA wprost ze szkoły średniej, taki był dobry. Wystawał głowę ponad rówieśników, świetnie uczył, dominował na parkiecie, a okoliczne dziewczyny z wolna widziały w nim przyszłego milionera. Jak to zwykle z ludźmi bywa, nie każdemu uśmiechała się popularność naszego bohatera…

W korytarzu prowadzący do szkolnej sali gimnastycznej widniały drużynowe trofea, liczne wycinki z gazet, zdjęcia i wyróżnienia Aldridge’a. Któregoś dnia gablota została rozwalona w drobny mak. Kamera ochrony wskazała sprawcę, był nim kolega z klasy i bliski kumpel naszego bohatera. To jednak pikuś, prawdziwy cios nadszedł w finałowym meczu regionalnych mistrzostw szkół średnich. Brylującemu, walczącemu o każdą piłkę Aldridge’owi koledzy z drużyny przestali podawać gałę! Miał na koncie 39 punktów, a mecz wciąż był na styku.

Odcięli go z zazdrości [Robert Allen, coach]

~

Przegrali. Zdruzgotany, głęboko zraniony Aldridge długo siedział w szatni, po jego policzkach spływały łzy. Od tamtego czasu ma wąskie grono przyjaciół, jest nieufny, podskórnie boi się zdrady. Takie rzeczy siedzą w człowieku na zawsze.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

16 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe burningPL
    Odpowiedz

    Nigdy nie słyszałem o podobnym frajerstwie jak to kolegów LaMara.. Przecież oni grali razem dajmy na to 3 lata, i tak im było przyjemnie zniszczyć psychicznie kolegę?

    Człowiek człowiekowi nie wilkiem, a ch**em.

    (107)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe dalris
    Odpowiedz

    “Antek” jest tak opisany bo te redaktorzyny biorą informacje z wikipedii. A na wikipedii jest jakiś dziwny zwyczaj, którego nie rozumiem, tłumaczenia i spolszczania imion i nazwisk z języka oryginalnego. Ołeksij Łeń – Alex Len, Witalij Kłyczko – to już chyba wiecie.

    (12)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Malo czytam tabloidow, ale tez sie zdarza, glownie z ciekawosci co pisza i raczej do porownan. Czasem zdarzy mi sie tez cos ze sportu przeczytac no o Nba i prawde mowiac takie kwiatki raz na jskis czas zdarzaja. Mysle, ze bardzo czesto pisza ta ludzie, ktorzy nie znaja sie na rzeczy, a pod tematem pisza z reguly Ci co sie troche orientuja i wylapuja te bledy. Ja juz przestalem na to zwracac uwage po prostu z gory zakladam ze autor nie mial nic zlego na mysli i nie zrobil to celowo

    (2)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe JayRock
    Odpowiedz

    Przepraszam, że nie w temacie, ale co się dzieje wokół Oklahomy?! W ostatnim czasie już chyba 3 bliska osoba kogoś z OKC umiera. Najpierw żona Williamsa, potem jakiś współwłaściciel o nazwisku McClendon (oboje w wypadku samochodowym), a teraz brat Waitersa zamordowany … 😮

    (22)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe prezes
    Odpowiedz

    @dalris, to że czegoś nie rozumiesz, to nie znaczy, że jest niepoprawne.
    Tłumaczenie z wiki jest w porządku. Jego imię i nazwisko zapisuje się tak: https://el.wikipedia.org/wiki/Γιάννης_Αντετοκούνμπο (grecka wiki)
    Jakoś trzeba je zapisać w znanym nam alfabecie. W przypadku języka polskiego stosuje się transkrypcję fonetyczną. To, że na portalu używacie angielskiej wersji nie dziwi – właśnie tak jest przedstawiany w NBA, a poza tym pewnie wszyscy tu czytający czerpiemy informacje również z zagranicznych mediów.
    Nie przejąłbym się tym jakoś specjalnie, ale nie mogę patrzeć jak redaktorzy tego portalu, mogą w tak łatwy sposób wpłynąć na opinie innych (czyli hejty w stronę onetu), podczas gdy to oni sami popełniają BŁĄD. Nikt nie wymaga od was znania wszystkich zasad językowych, aczkolwiek takie kwestie jednak warto sprawdzić, nim wyjdzie się na niedouczonego. Bez spiny, poprawcie to proszę, bo czyta was mnóstwo fanów basketu 🙂

    (18)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    @dalris – to nie zwyczaj, ale tradycyjny i poprawny fonetyczny zapis ukraińskich imion i nazwisk. Przywykliśmy, że w boksie jest Klitshko, a Len to Alexy 😉 Po prawdzie Kłyczko, czy Ołeksij Łeń jest bliższe oryginałowi niż wersje niemiecko-angielskie (bo jest wprost fonetycznym zapisem wersji oryginalnej Кличко Віталій). Aby sie przekonać, że takie formy funkcjonują w języku polskim wystarczy sięgnąć do źródeł przedwojennych – kiedy codziennością w polszczyźnie były takie formy ukraińskich nazw, imion i nazwisk – przypomnę Polska wówczas to kraj o zupełnie innym profilu demograficznym niż dziś – przykładowo w ’39 Polacy stanowili ok. 70% ludności a Ukraińcy ~15%.

    (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Przypadek giannisa i lena to przypadek w ktorym to nie polacy zmienili im nazwisko, a Amerykanie. To co napisali na onecie jest prawdziwym nazwiskiem freaka.

    (7)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    @idoru @prezes może to i jest tradycyjny i prawidłowy polski sposób zapisywania ukraińskich nazwisk, co nie znaczy że jest ogólnie prawidłowy. Mam kilku znajomych z Ukrainy i tak się składa, że według ich relacji to ukraińskie urzędy decydują o transkrypcji imion i nazwisk, raczej robią to według angielskiego alfabetu i mają bardzo nieciekawy zwyczaj zmieniania zasad tłumaczenia co jakiś czas. Znam przypadek, że np małżeństwo ukraińskie, które miało wydawane paszportu rok po roku, mają inaczej zapisane nazwisko i muszą potwierdzać, że są małżeństwem innym dokumentem. Więc to raczej sami ukraińcy są odpowiedzialni za tłumaczenie ich nazwisk 😉 Co nie zmienia faktu, że transkrypcja fonetyczna pasowałaby bardziej.

    (1)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    tyle meczy, a art ykułów brak:/ wczoraj mój wujek był w Arizonie na meczu Suns i NYK, a wcześniej w stemples center nic tylko mu pozazdrościć. Sporo meczy dziś ciekawych np Houston z 76. 76 może nie sa potega, a raczej na pewno nie są to mimo wszystko warto zwrócić uwage na Rakiety. Jesli spotkaja się z GSW i zmobilizuja siły moga im namieszać.

    (-4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    all3 to cgyba ze biezesz 3 na raz w anal . czlowieku jestes najwiekszym debilem tego forum znajdz sobie prace dziewczyne albo zwal sobie gruche kazdy post rowna sie twoj sebilny komentarz podejrzewam ze jestes gosciem ok 30 i to mowi samo za siebie milego zycia w takim razie

    (7)

Gwiazdy Basketu