fbpx

51419 tysięcy łupów, czyli Niedźwiedzica w pięciu smakach

27

wil

REKORDZISTA

4 marca 1962 roku doszło do niezwykłej sytuacji w Madison Square Garden. Center miejscowych, niejaki Darrall Imhoff, został po meczu nagrodzony przez fanów owacją na stojąco. MSG szalała, a 24-letni Imhoff uśmiechał od ucha do ucha. Dlaczego? Ponieważ udało mu się ograniczyć Wilta Chamberlaina do zaledwie 54 punktów… Popatrzcie jeszcze raz na datę, fani Knicks mieli żywo w pamięci wydarzenia sprzed 48 godzin kiedy to Wilt zaaplikował ich drużynie punktów STO. Jak całą sytuację wspomina 77­-letni dziś Imhoff?

Spędziłem 12 lat gdzieś pod pachami tego gościa usiłując go kryć. Do końca życia będę nosił brzemię faceta, który dał mu rzucić 100 punktów. Pamiętam jak po trzecim faulu krzyknąłem do sędziego: “hej, może od razu damy mu rzucić stówę i pójdziemy do domu?” Hehe później okazało się, że właśnie to zrobiliśmy. Wilt był wielkim graczem, zawsze mówiłem, że jego największym osiągnięciem nie było wcale te cholerne 100 punktów, ale 55 zbiórek w meczu przeciwko Billowi Russellowi. Ci dwaj zmienili grę, wznieśli ją na wyższy pułap.

~

DOMINATOR

Chyba się zgodzicie, że takich statystyk, jakie nabijał Wilt, nie powtórzy już żaden kozak NBA. Nie będę ich przytaczać, zna je każdy szanujący się fan NBA. Statystyki statystykami, moim zdaniem siła Chamberlaina polegała na czym innym: Wilt zdominował ligę nie tylko fizycznie, ale i mentalnie, tak jak później Jordan. Nie wygrał tylu mistrzostw co Russell i Celtowie, ale wychodząc na parkiet w swym najlepszym okresie wszyscy wokół wiedzieli, że “Wielka Niedźwiedzica” spuści zaraz wszystkim manto. Innymi słowy: Chamberlain to ikona basketu, sportowa legenda. Legenda, którą dodajmy, sam pieczołowicie tworzył przez całe swoje życie. Jaki zatem był?

mj

SIŁACZ

Bezczelny, pewny siebie, by nie powiedzieć przekonany o własnej wielkości. Zmarł w 1999 roku w swojej willi w Bel Air, ale jeszcze kilka lat przed śmiercią mówił:

Patrząc na dzisiejszą NBA i poziom wyszkolenia wysokich graczy, spokojnie mógłbym grać po 15 minut w każdym meczu.

~

Był wtedy już mocno po pięćdziesiątce i miał kłopoty z sercem, ale jego tężyzna fizyczna nadal robiła wrażenie. Nieco wcześniej, jakieś 10 lat po zakończeniu kariery, “Szczudło” nosił się z zamiarem powrotu do NBA. Odwiedził nawet biuro Knicks oraz ich ówczesnego trenera Reda Holzmana, by wybadać teren. Po zakończeniu rozmów czekał na windę. Ta jechała bardzo wolno, ponieważ dwóch pracowników wiozło nią wózek widłowy z ogromną ilością papieru oraz materiałów biurowych. Całość była tak ciężka, że gdy drzwi w końcu się otworzyły, podłoga znajdywała się kilkanaście centymetrów pod poziomem piętra i nie można było wyjechać wózkiem na zewnątrz.

Przyglądający się szamotaninie urzędasów Wilt kazał im się odsunąć. Tradycyjnie ubrany w koszulkę bez rękawów eksponującą muskuły wszedł do kabiny, ostentacyjnie napiął i bez najmniejszego trudu wciągnął całość na piętro. Po wszystkim, jeden zapytał drugiego o ciężar wózka. Ten odparł: “Niewiele. Jakieś 300 kilo..”

as

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

27 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Teodor
    Odpowiedz

    Zwerbujcie go, myślałem że to BLC jest autorem. Świetnie się czyta! Szkoda że troszkę krótko, aczkolwiek treściwie.

    (87)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Szacunek za artykuły o Wilcie i “Rewolwerowcu” , świetnie się to czyta, a co do samego Chamberlaina najbardziej dominujący gracz w historii sportu… średnia 55 punktów w meczu – nie z tej planety, nigdy nie zostanie pobita..
    Więcej takich artykułów i…
    Może coś o Kobe?

    (45)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do tych 55 zbiorek to się zgodzę….w nba 2k rzucić 100 pkt (szczegolnie tych starszych 2k) to nie problem, ale 55 zbiórek?! Nigdy 30 nie przekroczyłem grając jakimis potworami…a co dopiero w NBA czy nawet na podwórku….

    (9)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Brandy
    Odpowiedz

    63 lata przy jego wzroście to wcale nie tak krótko :p domyślam się, że powyżej średniej światowej w 213cm+ :v

    (12)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    najbardziej dominujący zawodnik swoich czasów i chyba najbardziej dominujący w ogóle. To m.in ten zawodnik ukształtował pewne zasady tej ligi. Gdyby dziś pojawił się jakiś monstrum dosłownie monstrum coś takiego jak np LJ tylko w ciele zawodnika 220 i zdobywał by nagle 50 punktów i 50 zbiórek to w końcu zarząd ligi by wprowadził jakiś przepis, który by mu to utrudniał tak właśnie było z Wiltem np był taki czas kiedy rzuty wolne robił wsadzając piłkę z rozbiegu z rzutów wolnych.
    W moim przekonaniu to jego slwetka powinna wydniec w logo NBA w najgorszym wyapdku MJ, ale wiadomo, że on i tak już je ma.
    Co do MJ to jego wielkośc zbiegła się z rozwojem marketingu w USA oraz innym rozwojem technologicznym, gdyby Wilt grał w takich czasach byłby nie mniej popularny tym bardziej ze swoja osobowoscia.
    Jak ktoś ma trochę czasu to niech stworzy art który zawarł by wszystkich zawodników którzy relanie zmienili/wpłyneli na zmianę przepisów ligi oraz/przez to samą ligę

    (9)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe szymon034
    Odpowiedz

    Też już myślałem na początku, że to BLC, zorientowałem się po tytułach akapitow, których BLC raczej nie robi 🙂

    Bardzo fajny artykuł, dobry styl i same ciekawe fakty, pisz częściej! 🙂

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    To ten sam Kuba co pisal o “rewolwerowcu”? Jesli tak, serdecznie pozdrawiam gosciu i zycze nawiazania wspolpracy z GWB

    (4)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KubaWZSP
    Odpowiedz

    Poza tym wszystkim co o nim piszecie miał jeszcze jedną cechę, która wyróżnia graczy dobrych od wyśmienitych, a mianowicie potrafił odpowiednio zmotywowany schować ego w kieszeń i pracować dla dobra zespołu. Po przenosinach do Lakers zrozumiał, że kolejnym tytułem króla strzelców i nabijaniem własnych statystyk nie zapewni sobie mistrzostwa, więc zaczął pracować w obronie a la Russel. Wielki zawodnik. Z ciekawostek, ponoć potrafił przyjść na trening zgrillowanym kurczakiem i zjadał go w całości przed akcją, jak normalny człowiek kanapeczkę.

    (6)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Grand Slim
    Odpowiedz

    Phil Jackson o Wiltcie: ” Przez sześć lat występowałem przeciwko Wiltowi. Trudno go było zdenerwować, był wybitnym atletą, ale też często grał poniżej swych możliwości. Przez jeden sezon grałem jako środkowy, mam 203 cm wzrostu, uczono nas by stawać Wiltowi na drodze, nie lubił ofensywnych fauli. Kiedy ustawiałeś się naprzeciw jego ramienia, kilka razy próbowałeś wymusić szarżę, przestawał być agresywny. To jedno z jego ograniczeń.” Każdy ma wady

    (7)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe matbyd
    Odpowiedz

    @Kiniaq Owszem w 1968 roku został liderem w kategorii asyst, ale tylko w ich ilości w sezonie 😉 W średniej asyst przegonił go zdecydowanie niezawodny Oscar Robertson. Poza tym Big O zagrał o 17 meczów mniej od Wilta, więc gdyby ta nieobecność to również przegoniłby Wilta w ilości asyst. Ale i tak chwała mu za to, że przy takich gabarytach i wręcz samolubnej grze po czasie pokazał, że dzielenie się piłką nie jest mu obce.

    (2)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kuc10
    Odpowiedz

    @all3 “najbardziej dominujący zawodnik swoich czasów i chyba najbardziej dominujący w ogóle”. Shaq już do Ciebie jedzie.

    (1)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kipsta23
    Odpowiedz

    Ale żeby nie było tak kolorowo, przeczytajcie The Book of Basketball Billa Simmonsa, cały rozdział poświęca na przekonanie, że Russel był lepszym zawodnikiem od Wilta, świetna lektura!

    (1)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe matbyd
    Odpowiedz

    @kipsta23 Mógłbyś pokrótce przytoczyć kilka argumentów wyższości Russella nad Chamberlainem wg Simmonsa? Jestem ciekaw 😉

    (1)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe KubaWZSP
    Odpowiedz

    @matbyd93 i bez znajomości dzieła Simmonsa można stwierdzić, że Russel był zwyczajnie lepszym trybie w zespole, niż Wilt. Ambicją Chamberlaina przez większą część kariery było boostowanie własnych statystyk, ambicją Russela było uczynienie z Celtics niepokonanej dynastii. Russel ponoć potrafił efektywnie grać na każdej pozycji, więc rozumiał grę kolegów i wiedział, jak może im pomóc. Wilt dostarczał punktów i był straszakiem na atakujących, Russel kierował obroną, a poza tym podobno był znakomitym obrońcą indywidualnym. Są jeszcze mistrzostwa- 11:2 dla Russela.

    (0)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kipsta23
    Odpowiedz

    @matbyd93 Między innymi wyższość Russella jako obrońcy, jako podającego (asysty Wilta w jego rekordowym sezonie były wymuszane, podobno na siłę podawał nawet gdy sam miał czyste pozycje), statystyki The Stilt’a drastycznie spadały w playoffach, często zdarzało się, że odpuszczał końcówki spotkań, bo założył sobie, że nigdy nie spadnie za faule, więc gdy zbliżał się do limitu, jego wartość w obronie malała, poza tym z Wiltem nie chciano grać, gdy Lakersi próbowali go ściągnąć w 65′ została przeprowadzona ankieta wśród graczy czy są za podpisaniem Chamberlaina: dziewięć do dwóch na nie! No nie mówiąć już o 11:2 dla Russella w zdobytych pierścieniach.

    (0)

Gwiazdy Basketu