fbpx

Anthony Davis nabrał masy; Kobe brutalnie o Howardzie

23

ad

Anthony Davis nie wyszedł z siłowni przez lato. Ponoć waży już 253 funty, czyli po naszemu 114.7 kg. Przypomnijmy, przystępując do NBA przed trzema laty wnosił na skalę w okolicach 96 kilogramów. A wszystko to (rzekomo) przy zachowaniu 10% tkanki tłuszczowej.

Do diety dodano owoce morze w sporych ilościach. Zniwelowano pizzę, którą Antoniusz uwielbia. Pełnych osiem tygodniu spędził w Los Angeles pod czujnym okiem trenera od przygotowań siłowo-wytrzymałościowych Pelicans:

W pierwszej fazie skupiliśmy się na posiłkach. Chciałem aby jadł więcej, bo to jedyny sposób na przybranie masy. Musisz przyjmować więcej białka, więcej kalorii. Nigdy do końca nie przewalczę z nim odstawienia pizzy, ale przynajmniej zaczął jeść owoce morza. Je łososia. Ma teraz prywatnego kucharza więc staje się bardziej świadomy spraw żywieniowych. Zmiana nawyków jest połową sukcesu.

1

Dźwiga systematycznie, wykonuje plany treningowe sumiennie i efektywnie. Skupiamy się na ćwiczeniach siłowych i prawidłowej technice. Jest silniejszy niż kiedykolwiek przedtem. Będzie też szybszy i bardziej dynamiczny w tym sezonie. Poczuł istotę mięśni tułowia, jest dużo stabilniejszy gdy opuszcza środek ciężkości. Zaczyna rozumieć jak lepiej wykorzystywać swe ciało w walce podkoszowej.

1

Zapowiada się nieźle, czy NBA ma nowego dominatora? Co myślicie?

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sledziu 24
    Odpowiedz

    Chorwacja będzie mocna na tym Eurobaskecie, piątka Ukić (no dobra, on akurat nie) – Hezonja – Bogdanović – Sarić – Tomić musi robić wrażenie. Choć i tak mam ich niżej od Hiszpanii, Francji, Grecji i Litwy, a może również Włoch.
    A z tą pizzą to naprawdę nie rozumiem, tzn nie zrozumcie mnie źle, ale sam nie jadłem ani kawałka od ponad dwóch lat, odkąd zacząłem ćwiczyć, a też uwielbiałem, bo kto nie uwielbia? A Davis nie ćwiczy dla zajawki, tylko profesjonalnie, ma być najlepszy, dostaje za to kosmiczne siano – i pizzy odmówić sobie nie może, a trener cieszy się, że ją chociaż ograniczył? No nie kumam, ale i tak go bardzo lubię jako zawodnika.

    (35)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    ^ Stary on ma takie zapotrzebowanie na kalorie przy jego metryce + środkach,
    że mógłby jeść tą pizze codziennie.
    Spróbuj sobie zjeść 6000kcal z łososia, mięsa, ryżu, ziemniaków i warzyw,
    powodzenia.

    (28)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe black sheep.
    Odpowiedz

    właśnie nie rozumiem, o co chodzi z tą pizzą. Zapotrzebowanie na bank ma olbrzymie, przy takim trybie życia, treningi, mecze, więc ciężko nabić taką pule kalorii samym zdrowym jedzeniem. Można wliczyć pizze w makro, dodatkowo ma osobistego kucharza, więc nie musi ona być zrobiona tak jak w pizzeriach, tylko bardziej zdrowo i z lepiej rozlożonymi makroskładnikami.

    (17)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    sledziu 24
    A to Davis człowiekiem nie jest, że pizzy sobie zjeść nie może ? Jeszcze jak tak lubi niech sam sobie robi z takimi rzeczami aby zmniejszać “śmieci” i hulaj dusza !!! 🙂
    Już lepiej żeby jadł co chce niż żeby miał ćpać, chlać i grać w kasynie.

    (19)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe bober79
    Odpowiedz

    Po komentarzach dochodzę do wniosku, że raczej młodsi kibice się rozpisują, bo jak do tej pory nie ma w nich nic odnośnie Shaqa & Kobe. Miło ze strony Kobasa, że po latach potrafi docenić nawet “leniwego” Dominatora. Wszystko przychodzi z wiekiem 😉

    (24)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    myślę, że tu chodzi głownie o to, by nie zapełniać żołądka niepotrzebnie śmieciowym żarciem. W menu ma pewnie podane artykuły szybko strawne i duże ilości białka, a pizza i ciasto z pizzy z reguły jest takim zapychaczem. Z resztą Davisowi nie zakazano całkowitego nie jedzenia pizzy tylko ograniczenie jej na czas budowania masy mięśniowej by jak najefektywniej wykorzystać pracę wniesioną na siłowni. Można przecież ćwiczyć bezproduktywnie prawda, a Davis wbrew pozoru nie ma zbyt dużo czasu w sezonie letnim na budowe masy mięśniowej

    (-2)
  7. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    wielka szkoda konfliktu Kobe-Shaq. Ciekawe jak rozłożyłyby się siły gdyby razem pograli jeszcze 4-5 sezonów.

    (21)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe 3xDinPost
    Odpowiedz

    Rośnie potwór…
    Proporcionalnie kosmita, atleta na miarę – “ku,wa czy to człowiek”?, rzuca, broni…
    Oby zdrowie dopisywało…
    Tyreke Evans, Tobie również chłopie… Klej drużyny…
    Podoba mi się duo Pelikansów’

    (10)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    1 problemem Davisa będzie nie zrobienie masy mięsniowej, bo to generalnie proste jak budowa cepa, ale utrzymanie jej w trakcie długiego i męczacego sezonu. tutaj będzie kłopot.

    poza tym, jego motoryka i fizys są zupełnie w porządku, z dodatkowymi kg czy bez nich. wg mnie, najwięcej godzin powinien teraz spędzać z trenerrami, veteranami, w videoroomie, gdzie powinien nonstop analizować grę, uczyć się jej czytania, podejmowania szybkich i właściwich decyzji na boisku, pod presją okolicznośąci i rywala. genrralnie : psychika i inteligencja. one odrózniają graczy wybitnych od zaledwie dobrych.

    2 Shaq z Mc Donaldsem czy bez niego – z tymi swoimi 140 kg przy kosmicznym zasięgu i naturalnej sile i eksplozywności, był po prostu njie do zatrzymania dla kogokolwiek. jesli Kobe Bryant miał pretensje o te 5 kg nadwagi Shaqa czy fakt, że nie trenuje on tak długo i uparcie jak wg Kobego powinien trenować profesjonalista, to ewidentnie widać tutaj sztuczny problem i element walki o prezywództwo w grupie.

    inna rzecz, że Kobe Bryant jako lider dokonał tego, czego Shaq jako lider nie dokonał nigdy – wygrał 2 mistrzowskie tytuły. Shaq nie zrobił tego nawet mając za partnera Penny’ego Hardawaya i kilku znakomitych shooterów. to jednak mocny argument.

    poza tym, w thm 3peat Lakersów rola Kobego była równie istotna co Shaqa. wg mnie, przeciąganie liny pot tytułem : Shaq był ważnijeszy ! a nie, bo Kobe ! – jest nieracjonalne.

    to był duet. dwóch najlepszych grtaczy ligi w jednym zespole. jak Bolek i Lolek, jeden bez drugiego nie miał sensu :] okreslanie Shaqa mianem “dominatora” jest całkowicie słuszne, był nim w 100 procentach. ale okreslanie Kobego pogardliwym “sidekick Shaqa”, jest co najmniej niestosowne i niepoważne.

    a Howard… no cóż, gdyby psychika, inetligencja i generalnie głowa funckkjonowały ui niego na tym samym poziomie co nogi, to otrzymalibyśmy jednego z lepszych zawodników dekady. tymczasem od paru lat trudno właściwie zdefiniować Dwighta, czy to jeszcze jest poważny i ambitny kooszykarz czy już tylko na poły zawodnik, na poły sportowy pajac.

    (12)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe 3xDinPost
    Odpowiedz

    @ wielmozny pan P
    W pełni się z Tobą zgadzam. Nic nie napisałem o Kobasie/Shaqu ponieważ tyle ostatnio jest o Lakers(oczywiście nic do tego nie mam). Lakers są wspaniałą organizacją, a duet Shaq/Kobe czy Kobe/Shaq + oczywiście drużyna. Patrząc obiektywnie mieli dwóch najlepszych graczy na pozycjach 2,5 i całą masę ŚWIETNYCH zawodników.
    Patrząc dzis na Lakers(szczególnie na Kobasa)…
    Zawsze złoto i purpura chcę mistrzostwa. Jest to ogromny wysiłek. Bez dwóch zdań!!!
    Często się zastanawiam czy tylko Kobe i ogromna mniejszość tego pragnie?? – Dwight, w niego wątpię…
    Zastanawiam się czumu tak mało osób chcę grać z Kobim, whay??
    Dla mnie osobiście byłby to ogromny zaszczyt.
    Pracuj ciężko, walcz pokazując sercę i zostaw płuca na parkiecie a wtedy na pewno Kobe Ci zaufa, poda, doceni oraz zostanie przyjacielem…
    Nie wiem jak Wy wyobrażacie sobie Kobasa, ok starczy już.
    Miłego piątku!

    (-2)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    @śledziu24: od dwóch lat nie jadłeś ani kawałka pizzy? Minuta ciszy dla Ciebie:)
    wiadomo, sportowiec musi trzymać dietę, ale jeśli nie jest kulturystą to można sobie czasem pozwolić na żarcie, jeśli jest to uwzględnione w ogólnym bilansie kalorycznym, to cheat meal nie zabije, a często poprzez zaspokojenie zachcianki poskutkuje lepszym humorem i nastawieniem do treningu. Wszystko zależy ile przepalasz i jak się pilnujesz. Niektórzy potrzebują tyle energii co w małej bombie atomowej, bo by padli z wycieńczenia, vide link
    http://epicself.com/wp-content/uploads/2008/08/news002.jpg

    (9)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    @3xDinPost

    wg mnie, wielu graczy NBA chce ofk wygrywać, ale bez narzucania sobie specjalnego rygoru, czyli w innym otoczeniu niż proponuje to obecnośc Kobego Bryanta i rodzaj presji jaka wywiera na innych zawodników.

    Pau Gasol Lamar Odom, Ron Artest czy Trevor Ariza przyhcodzili do Lakers z łatkami nieudaczników, niespełnionych w NBA talentów, przy Bryancie jakoś im nie ubyło, a taki derek Fisher nigdy chyba nie będzie miał pretensj, że przyszło mu kariere w NBA spędzić u boku Bryanta.

    Kobe terroryzuje otoczenie ciągłym wymuszaniem rywalizacji, sytuacjami stresowymi, dogadywaniem, a nade wszystko wymogiem cięzkej pracy i pewnością, że jeśli jest coś nie tak, to on to powie pierwszy i powie to ostro. tak samo odnosili się do klegów Michael Jordan czy Larry Bird, może nawet ostrzej.
    z nimi też dzisisaj mało który młody gwiazdor chciałby grać.
    za barzo cenią sobie swoje ego i opinię na facebooku czy innym portalu społecznościowym,nie wiem gdzie gracze NBA teraz pompują swoje wizerunki ;]]

    jak to by wyglądało, gdyby zostali ochrzanieni przez inego gracza, choćby to nawet był Kobe Bryant. wstyd. niemęskie takie.

    cvhcemy czy nie, mistrzostwo NBA staje się coraz mniej istotne, a coraz większe znaczenie ma image, pieniądze, kontrakty reklamowe. czy Dwightowi Howardowi albo Carmelo Anthony’emu zalezy na mistrzostwie ? porównajmy ich z Jordanem, Bryantem, albo Birdem… oczywiście, że im nie zależy, nie zachowują się w taki sposób, który sugerowałoby że jest inaczej. tak się sklłada, że Bird, Jordan czy Bryant wyznaczyli pewne standardy poważnego traktowania koszykówkji i pragnienia zwycięzana, wszystkie składowe stanowiące pewien modelowy styl bycia i postepowania.

    i masz rację – niewielu jest zawodników, którzy tego naprawdę chcą i są gotowi sie poświęcić. dlatego co roku o mistrzostwo rywalizują ci sami ludzie. większość pozostałych, zwłaszcza tych utalentowanych, mogłaby siuę przyłączuyc do tych najlepszych, ale utrata image’u, statusu vocal players, zejście do roli drugiego skrzypka… w dzisiejszych czasach, gdy wizerunek jest ważniejszy od mistrzostwa NBA – dla wielu jest to bariera nie do przeskoczenia.

    dlatego dopierokiedy osiagną wiek słuszny, 35+ zaczną się rozglądać histerycznie za mistrzostwem. pieniądze im spowszednieją, kupią sobie już wszystko, zadowolą wszystkich znajomych i cała rodzinę, i zauwaza, ze czegoś tu jednak brak. że za 5 lat nikt o nich nie będzie pamiętał. aha, mistrzostwo :] miło by było mieć jakiś prawdziwy ślad swojej obecności w NBA. niestetyt, dla gros z nich będzie za późno. a Bird, Jordan czy BRyant, a także ci którzy im – celnie napisałeś- ZAUFALi i poświęcili kilka lat życia – będą zawsze w pamięci jako mistrzowie. na tym polega róznica. Anthony czy Howard dzisiaj tego nie widzą. są za młodzi, zeby być mądrymi.

    udanego weekendu.

    (8)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Shaq ma 3 statuetki MVP finałów, a tu ktoś pisze, że nie wygrał 2 tytułów jako lider 😀 trochę to śmieszne, przecież wiadomo, kto rządził podczas 3-peat’u i kto robił wszystkim jeziorowcom miejsce do gry przyciągając potrojenia, a nie tylko siekał punkty 😀

    (2)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    sorry za 2 posty po sobie – Davis jest warty 145kg, trenują go goście, którzy znają się na rzeczy i kasują za to wielką kasę, a jakiś gościu na polskim forum czepia się jego techniki 😀 śmiech na sali panie, śmiech na sali 😀

    (0)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe EazyE
    Odpowiedz

    @mmmmmmmmm

    Nie posikaj sie koleś

    Co z tego że trenują go goście co dostaja za to wielką kasę skoro źle wykonuje to ćwiczenie….
    Powinien schodzić dupą do ziemi a on sie tu tak wygina i przeprostowuje że dostanie kontuzji jak inne gwiazdki nba

    To że ty jestes mały i boisz sie wyrażać swoje zdanie, przytakujac jak leszxz nie znaczy że ja tez taki jestem

    Pozdro i edukuj sie koleś a nie ślepo wiesz innym

    (-4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    uwielbiam samozwańczych specjalistów 🙂 pochodzi to kilka lat na siłownię, poczyta sfd i uważa, że zjadło wszystkie rozumy 😀 wrzucać komuś, to będziesz mógł, jak jakiś klub chociażby zaprosi Cię na rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko gościa od przygotowania fizycznego

    a tak poza tym, Panie EazyE,1. jak na podstawie zdjęcia wywnioskowałeś, że nie robi atg 2. może robi atg, ale również, jako ćwiczenia pomocnicze robi ćwierćprzysiady, w których zakres ruchu jest bardziej zbliżony do sytuacji w jakich może się znaleźć na boisku?

    w swoim komentarzu chciałeś się tylko pochwalić “chodzę na siłownię i jestem specjalistą, ktoś zaraz powie ile bierze w przysiadzie, wtedy powiem mu jak to mało i jakie ja tony przerzucam” 😀 nie wyszło

    (7)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    @EazyE (cóż za hańba dla postaci Eric’a)

    Opanuj agresję i słownik spinaczu po gimnazjum.

    “edukuj sie koleś a nie ślepo wiesz innym” – w jednym zdaniu błąd ortograficzny i gramatyczny, a komuś karzesz się edukować…

    (3)
  18. Array ( )
    Zdjęcie profilowe XrX1121
    Odpowiedz

    Jeśli autor chciał spolszczyć imię Davisa to o wiele bardziej adekwatnym byłoby nazwanie go Antonim, albo Antkiem, jeśli miałoby to być zdrobnienie.

    (0)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe XrX1121
    Odpowiedz

    @bober79 To fakt, że wszystko przychodzi z wiekiem. Mam jako takie pojęcie o tym konflikcie, ale nie sądzę, że tak jak wtedy tak teraz nie ma sensu szukać winnych, bo wina leży pośrodku. Co do Howarda to Kobe ma rację. Dwight jakby zaczął grać w czasach dominacji Shaqa to nie oszukujmy się. ale byłby przeciętniakiem. Posterów od Shaqa, Kobego czy Cartera dostałby co nie miara. Z ówczesnymi Kings mógłby jedynie popatrzeć jak wykonują swoje show i tylko bezradnie wzruszyć ramionami patrząc jak Webber czy też ktoś z czwórki Bibby, Divac, Stojakovic, Williamson ewentualnie rezerwa pakuje piłkę do kosza. Iverson czy T-Mac crossem takby go zawinęli, że myślałby, że jest tortillą. Duncan do tej pory robi z niego gówno. W sumie Shaq w swoim prime miałby wielkie szanse na powstrzymanie LeBrona w prime.

    (0)

Gwiazdy Basketu