fbpx

Ameryka ma swój wyrok, Knicks ponownie triumfują, PG-13 robi robotę

66

WTMW.

Pamiętacie zeszłoroczną sprawę George’a Floyda śmiertelnie przyduszonego kolanem przez funkcjonariusza policji w Minnesocie?

Tak tylko powiem, że komisarz Adam Silver przed zbliżającą się rozprawą poinformował kluby NBA, że najbliższe mecze zaplanowane w Minnesocie mogą zostać przełożone na późniejszy termin z uwagi na “niepokoje społeczne”.

Chodziło oczywiście o presję, przede wszystkim społeczności afroamerykańskiej, która domagała się przykładnego ukarania byłego policjanta.

Piszę “byłego” ponieważ oskarżony Derek Chauvin został po trwającym dwa dni procesie uznany za winnego. Grozi mu do 40 lat więzienia za morderstwo drugiego stopnia, do 25 lat za morderstwo trzeciego stopnia i do 10 lat za nieumyślne spowodowanie śmierci. Każdy zarzut sąd rozpatrywać będzie osobno, a kara może się skumulować.

Efekt? Tłumy zgromadzone wokół gmachu sądu na wieść o wyroku zareagowały z entuzjazmem porównywalnym do tego, jakby Timberwolves zdobyli tytuł mistrzowski. Amerykanie wszelkich barw i odcieni wiwatowali, a LeBron James ogłosił na twitterze, że “sprawiedliwość została wymierzona”.

Czy sprawiedliwość faktycznie została wymierzona, nie wiem. Moim zdaniem przebieg i kontekst wydarzeń z maja zeszłego roku dawno zszedł na dalszy plan, a sprawa miała charakter czysto polityczny. Wyobraźcie sobie nacisk społeczny. Przedstawiciele partii demokratycznej wręcz nawoływali do konfrontacji i protestów, gdyby sąd wziął pod uwagę jakiekolwiek okoliczności łagodzące albo uniewinnił 45-letniego Chauvina. Facet został natychmiastowo zakuty w kajdanki i wyprowadzony, a prawnik rodziny George’a Floyda mówił tak:

Ta sprawa jest punktem zwrotnym w historii Ameryki w kwestii odpowiedzialności organów ścigania i brutalności policji.


charlotte hornets 97 new york knicks 109

Siódma z rzędu wygrana nowojorskich Knicks z czego niezmiernie się cieszę. Jeden z ostatnich bastionów defensywnej, nie kalkulującej, wolnej od load management koszykówki NBA święci triumfy. Macie rację, Julius Randle i RJ Barrett zajmują odpowiednio pierwsze i drugie miejsce w liczbie minut spędzonych w tym sezonie na parkietach, znany to patent Toma Thibodeau. Przed laty równie ostro szarżowali pod jego wodzą Luol Deng (lider minut w 2012 i 2013 roku) czy Jimmy Butler (lider minut w 2015 roku) a ponad zdrową normę grywali też Derrick Rose i Joakim Noah. Teraz, czy należy winić Thibsa za kontuzję kolana 24-letniego D-Rose’a? Ja bym raczej powiedział – wińcie karkołomny styl gry samego zawodnika, który był zdrów i pozostawał do dyspozycji trenera.

młody D-Rose nie brał jeńców, do dziś najpierw skacze, potem szuka podania, hehe

To oczywiste, że każdy dba o ciało inaczej, każdy ma inną podatność na kontuzję i wytrzymałość, ale hej, to jest sport zawodowy na najwyższym, możliwym poziomie. Ci faceci otrzymują piekielne pieniądze za to, że zdrowie i urodę swą wystawiają na szwank. Średnia długość kariery w NBA to nieco poniżej pięciu sezonów. Niestety, większość chłopaków wypada z ligi wraz (albo jeszcze przed) zakończeniem pierwszego kontraktu, taka jest smutna rzeczywistość. Natomiast postaci rozpoznawalne o uznanym talencie, nie mówiąc już o największych gwiazdach, dawno zrozumiały, że NBA to przede wszystkim biznes więc robią wszystko, aby wycisnąć z niego jak najwięcej dla siebie.

Od paru ładnych lat umyślnie obniżany jest standard w zakresie intensywności gry i wkładanego wysiłku, zwłaszcza wśród pierwszoplanowych postaci NBA. Drastyczny przyrost liczby trójek również można z tym wiązać, bo każdy rzut za trzy z odejścia to znacznie lżejsza praca niż kolejna, gwałtowna zmiana tempa, wbijanie się pod kosz, gdzie wiadomo czeka jakiś europejski import albo młody podkoszowy ziomal na dorobku z wystawionym łokciem. Nie specjalnie, nie po chamsku, ale stara się bronić, a zderzenie zawsze boli. Można też komuś nieszczęśliwie skoczyć na nogę albo krzywo upaść, potencjalnych zagrożeń jest multum.

Load management

Load management, który stał się szczególnie popularny m.in. za sprawą Kawhi Leonarda i jego kłopotów ze ścięgnem udowym, spowodował, że szkoleniowcy / szefowie klubów nie tylko coraz częściej oszczędzają swoje największe inwestycje by przedłużyć ich żywotność, ale gwiazdy nawet gdy grają, poruszają się w sposób mocno zachowawczy. Sporą winę ponosi także emblemat ligi LeBron James, który nie byłby w stanie grać tak długo i na takim wysokim poziomie, gdyby co noc jechał na sto albo chociaż osiemdziesiąt procent mocy. Tylko, że LeBron to jest wybitna postać, która nawet jeśli się opuszcza, idą za tym wyniki tak indywidualne co zespołowe.

Niestety w przypadku innych, czołowych postaci NBA gra na “pół gwizdka” (najczęściej przez pierwszą kwartę albo połowę) często kończy się kompromitacją, którą tłumaczą, że piłka im nie siedziała. Praktycznie co noc otrzymujemy tego przykłady. I dlatego tak bardzo doceniam Knicks oraz parę innych zespołów na dorobku, których trenerzy są sprawni nie tylko taktycznie, ale też, a może przede wszystkim: motywacyjnie.

Wiecie jak trudno kryć Charlotte, którzy plotą te swoje “koszyczki” jak mówi na motion offense mówi szanowny pan od transmisji PLK Adam Romański? Rozier, Graham, Washington, Bridges, teraz jeszcze ten młody McDaniels nie schodzą z tempa. Biegają do przodu, każdy próbuje mijać, każdy oddaje dalekie rzuty gdy tylko jest okazja. Posypał im się nieco skład więc lecą z partyzanta. Knicks trochę nie mieli wyjścia jak tylko przeczekać tę nawałnicę. Pierwsza połowa stała pod znakiem szalonej ofensywy. 66:60 i Bogu dzięki, że na ławce miejscowych w drugiej kwarcie pojawił się chociażby Immanuel Quickley, który nie pozwolił Szerszeniom za daleko odjechać.

Steph Curry mu się włączył

Bukmacherzy w pewnym momencie dawali linię na sumę punktów wynoszącą nawet 234.5 (!) i wtedy wszedłem ja, cały na biało tzn. na grubo, w każdym razie spod białej i grubej kołdry. W drugiej połowie klasyka gatunku, czyli wzmożony nacisk kadry Thibsa, przytomne rotacje, współpraca oraz coraz bardziej zmęczeni rywale. 16 i 15 punktów zdołali zdobyć Hornets w kolejnych kwartach. Tymczasem panowie Barrett (24 punkty 6/11 zza łuku) i Rose (17 punktów 5 asyst) brylowali ofensywnie odpowiednio w trzeciej i czwartej kwarcie. Wszystko pod czujnym okiem generującego przewagi i pozycje rzutowe Juliusa Randle. Niebywały jest progres, jaki dokonał się w tym zawodniku na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy. Weźmy skuteczność trzypunktową 27% -> 40%!

brooklyn nets 134 new orleans pelicans 129

Nowojorczycy najpierw stracili Aldrige’a, który zakończył karierę, a teraz dowiedzieli się, że kontuzja Jamesa Hardena uległa pogorszeniu. Ścięgno udowe źle odpowiedziało na próbę treningowego obciążenia i na razie nie ma co liczyć na powrót Brodatego. Mam tylko nadzieję, że uraz nie wpłynie istotnie na jego dyspozycję w playoffs.

W kwestii tego, konkretnego meczu. Na wyższy poziom pod nieobecność dwójki gwiazd wszedł Landry Shamet (18 punktów 8 asyst 7/12 z gry) któremu kilka solidnych występów z rzędu dodało sporej pewności siebie. Obok pracowitego Joe Harrisa (24 punkty 10/16 z gry) stanowią wielkie zagrożenie nie tylko jako catch and shooters ale jak widać, potrafią wejść w kozioł i zakombinować po minięciu.

To jest właśnie różnica, takich właśnie graczy potrzebuje Stan Van Gundy by lepiej zorganizować pracę Ziona Williamsona. Teraz gdy Zion robi za rozgrywającego znów nie wiadomo co począć z Lonzo Ballem, ten ostatnio nie robi wielkiego wrażenia pomimo solidniejszych procentów zza łuku.

Sporym energizerem z ławki nowojorskiej był dziś także Bruce Brown, autor 11 punktów 10 zbiórek i 4 przechwytów. Wszystko to jednak spina kreujący Kyrie Irving (32 punkty 8 asyst) wykończeniowiec najważniejszych akcji. Niesamowity jest z piłką, w obronie także stał się twardszy, doceńmy starania. Końcówka należała do niego, zobaczcie:

los angeles clippers 113 portland trail blazers 112

Goście bez Kawhi Leonarda, który ma problem ze stopą i na pewno opuści trzy najbliższe mecze. Koncertowo w jego zastępstwie gra ostatnio Paul George, który (co mało charakterystyczne) najlepszą formę powinien już mieć ZA sobą w kwietniu albo przynajmniej z niej schodzić. Ale, ale, bez złośliwości: 36, 33, 32, 36, 37, 23, 33 robi wrażenie. Co wieczór powyżej 50% skuteczności, czasami znacznie powyżej na co taki klub jak Portland nie ma odpowiedzi.

Linia rzutów za trzy punkty zaczarowana, nikomu nie siedziało. Portland na dodatek bardzo ostrożne z piłką, praktycznie nie popełniające błędów. Powell, McCollum i Carmelo Anthony ciągnęli wynik na swój indywidualny sposób, a po trafieniu tego ostatniego było przecież 109:103 przy dwóch minutach do końca. Enter PG-13:

  • faulowany przy rzucie (2/2 FT)
  • asysta pod kosz do Zubaca
  • zakończony sukcesem wjazd pod kosz
  • trafienie z półdystansu
  • i kolejny raz faulowany przy rzucie w decydującej akcji (2/2 FT)

Uszanowanie panie. CJ McCollum rzucał na zwycięstwo, ale przestrzelił pod presją czasu i wyciągniętych ramion obrońców.

minnesota timberwolves 134 sacramento kings 120

  • 43:39 w pierwszej kwarcie (!) trzynastu zawodników rzucających zza łuku
  • w sumie 16/30 trójek przeplatane wjazdami pasem środkowym przez 12 minut

Biegali i rzucali, bo Hassan Whiteside do wysokiej zasłony nie wyjdzie, a po drugiej stronie Hield czy Harkless siali i przez ręce. Szaleństwo ogarnęło najpierw Anthony’ego Edwardsa, potem do zabawy dołączył De’Angelo Russell, którego minuty wracają na poziom sprzed kontuzji. W każdym razie, obrona nie dojechała, a mnie interesowało wyłącznie aby Karl Towns zaliczył minimum dwanaście zbiórek. Wszelkie możliwe dane stały za tym więc fakt, iż zrobił rekordowe w tym sezonie 18 zbiórek i to nawet przy 44% skuteczności rywali zza łuku nie dziwi ani trochę.

O jakości obrony granej i na koniec niech Wam powie powyższa akcja Ant Mana. Kings grali niskim składem, bo bez Richauna Holmesa nie mają kompetentnego obrońcy podkoszowego, a Whiteside kosztował zbyt wiele na łuku. Mecz rozstrzygnął się właśnie w ostatnich pięciu minutach za sprawą talentu Edwardsa, Townsa, a także lepszej energii i wyraźniejszej woli zwycięstwa gości.

orlando magic 96 atlanta hawks 112

Szeroka rotacja kadry. Przyglądanie się kolejnym graczom i zapiski trenerów. Trudno powiedzieć, czy którykolwiek ma przyszłość w zespole Orlando. Fatalna skuteczność obu stron zza łuku, a zarazem absurdalna przewaga ATL na tablicach 64-39. Osiemnaście zbiórek ofensywnych, w czym brylowali tradycyjnie panowie Capela i Collins. No i Lou Williams (22 punkty) sprawił, że ławka Hawks wygląda dużo stabilniej niż dotąd.

Dobrego dnia wszystkim. Bartek

Ostatnie Wpisy

66 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Pełna zgoda z adwokatem Floyda. Czas na reformę policji (swoją droga nie tylko w USA), oraz o oraz ograniczenie posiadania broni

    (-46)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    No nie wiem, może po prostu nie robić przestępstw a w razie zatrzymaliby słuchać się policji? Czy to za trudne dla Amerykanów?

    (51)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie bronię policjanta, tylko żeby teraz się nie zdziwili, jak mundurowi będą się bali podjąć jakąkolwiek interwencję w obawie przed odpowiedzialnością.

    (26)
    • Array ( )

      Wystarczy ze beda bali sie siedziec komukolwiek na karku doprowadzajac do przerwania rdzenia kregowego. To nie jest system zero jedynkowy a srodki przymusu bezposredniego musza byc adekwatne do potencjalnego niebezpieczenstwa. Jak bardzo niebezpieczny jest czlowiek na ktorym siedzi kilku policjantow a kolejny gniecie mu kolanem szyje? Wszystko ma swoje granice. Ten policjant bez wzgledu na to czy jest bialy, czarny czy rozowy powinien poniesc kare. Juz dzis wiadomo ze to bedzie raczej rodzaj swoistego linczu a nie sprawiedliwy wyrok.

      (-12)
    • Array ( )

      Jakie przerwanie rdzenia kręgowego?Bez kłamstw!Umarł na zatrzymanie krążenia.Oglądałem zdjęcia i filmy z aresztowań w USA i tam każdy policjant dusi kolanami aresztowanego do gleby.Mam wrażenie, że oni są tam tak szkolen.Wiéc jeżeli go tak wyszkolili to nie tylko on powinien ponieść konsekwencje.Floyd był naćpany,miał delirium narkotyczne,nie wykonywał poleceń,nie chciał wysiąść z auta potem wsiąść do suki bo niby klaustrofobia.To był kawał murzyna z bogatą kartoteką kryminalną i oni o tym wiedzieli.Jakbym był na miejscu tego gliniarza to też bym nie popuścił mu ani centymetra a postępował tak jak mnie szkolili.Z prostej przyczyny-bałbym się o swoje życie.

      (41)
    • Array ( )

      Wystarczy zakuć nogi i ręce. Uważasz, że wtedy też by był dalej niebezpieczny, czuł byś się zagrożony? Skuj sobie ręce i nogi to zobaczysz jaki wtedy możesz być groźny. Udusił go i tyle. Bo jak już człowiek naćpany, z kartoteką, nie słucha to można udusić? Qwa, przecież są inne sposoby na unieruchomienie człowieka w takim długim czasie jak oni na nim siedzieli. Wyrok dla policjanta jak najbardziej zasłużony.

      (-1)
    • Array ( )

      Yoka
      jestem lekarzem, co prawda kardiologiem ale wyjaśnie Ci to jak małemu dziecko. Poprzez wywiaranie ucisku na kark a właściwie wbijania kolana pomiędzy bark a żuchwe dochodzi do stopniowego przesuwania kręgów szyjnych w przeciwnych kierunkach i w wyniku tego do przerwania rdzenia kręgowego biegnącego w kanale kręgowym. Wynikiem tego jest zatrzymania oddechu (mechanizm złożony) i następowego zatrzymania krążenia w mechnizmie bradysaystolii. Ja wiem że “prawdziwy Polak” zna się na wszystkim od budowy mostów poprzez piłke nożna aż po medycynę sądową ale ty nie musisz być jednym z tych ignorantów.

      (10)
    • Array ( )

      #hh To idź się wyszczep, najlepiej razem z całą rodziną i nie trać czasu z “prawdziwymi Polakami”. A tak btw.: nie wstyd Wam czerwonokrzyżowcom? Wiem, że przysięgi Hipokratesa już nie składacie ale przecież wciąż żyjecie i mieszkacie wśród Nas. Serio myślisz (jako przedstawiciel tej grupy społecznej), że nikt się prawdy nie dowie?

      (-3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W Polsce policjant został by zwolniony i dostał by zawiasy za nie umyślne spowodowanie śmierci lub nic by nie dostał bo by stwierdzili że ten co leżał miał astmę i to nie z winy policji. w jednym kraju 75 lat więzienia w drugim nic. tak źle i tak niedobrze.

    (-3)
    • Array ( )

      Zanim by został zwolniony, spierd… by na wcześniejszą emeryturę, żeby nie stracić świadczeń.

      (5)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    To co zrobili to zbrodnia sądowa, bo o ile wiadomo, nie znając akt sprawy, można uznać, że dopuścił się przestępstwa, to jednak skumulowanie kilku rzeczy i oskarżenie o zabójstwo i morderstwo (w usa rozróżnia się te pojęcia) przy de facto braku zamiaru pozbawienia życia to totalny absurd. Dobra, skażcie go jeżeli dowody na to wskazują, ale prędzej za przekroczenie uprawnień i nieumyślne spowodowanie śmierci. Wyrok na zamówienie polityczne, gość stał się kozłem ofiarnym walki politycznej. Bo chyba każdy rozumie, że BLM to nic innego jak hojnie dotowany ruch polityczny.

    (24)
    • Array ( )

      Kolego , generalnie , to czarni mają i będą mieć przeje$ane .
      Trochę czytałeś , trochę świata widziałeś , nie pisz więc bzdur !
      Zachęcam do myślenia.
      Ale raczej Ci to nie grozi, bo mając tylu współwyznawców…..
      Najłatwiej szydzić przecież ze słabszych.
      Ileż to daje radości i frajdy.

      (-4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    SVG jest trenerem beznadziejnym, ten pomysł z Zionem na pozycji ”Point Forward” to dramat, chłop jest strasznie przewidywalny z piłką w rękach i od razu biegnie z nią w pomalowane, już pomijam to, że wokół nie ma żadnego spacingu, zespół jest pozbawiony rzucających. Nie wiem co robi w tym zespole Eric Bledsoe, chyba jedynie kardio.
    Cierpi na tym wszystkim Ingram, który jako jedyny w tym zespole potrafi rzucać na przyzwoitej skuteczności, jeszcze bardziej cierpi Lonzo, który powinien mieć piłkę w rękach, a zrobiono z niego gościa, który ma stać w rogu i czekać na podanie.
    Jeszcze ta końcówka meczu, gdzie piłkę za linią trzypunktową dostaje Zion, który kompletnie nie potrafi rzucać, a zupełnie wolny stoi Ingram, dramat, nie da się tego oglądać.
    Zespół jest fatalnie skonstruowany i potrzeba tu rewolucji.

    (21)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Pelikany chyba muszą zacząć handlować po sezonie oczywiście tylko i wyłącznie pod Ziona tak jak kiedyś Dallas postawiło wszystko na Doncica. To niesamowite że oddali Redicka jedynego gościa z rzutem za trzy!!Może gwiazda za gwiazdę? Ingram w pakiecie Bledoe za….kogo???Do Ziona, Balla, Adamsa dołożyć by można, no właśnie hmm McCollum i Covington ??Beal plus Bertans???Nie wiem…..Admin nie cierpisz tego PG co?

    (1)
  8. Array ( )
    Marian Paździoch syn Józefa 21 Kwiecień, 2021 at 16:35
    Odpowiedz

    Coś czuję, że Nets to w tym sezonie nie zagra w pełnym składzie. W ogóle te Play offy będą do dupy, kontuzjowani Mitchell, Murray, Harden, nie wiadomo co z Durantem. Oladipo miał wzmocnić Heat a też nie zagra. James i Davis pewnie wrócą na PO ale cała reszta zespołów, które mogły się liczyć w walce o finał NBA jest bez swoich członowych zawodników.

    (2)
    • Array ( )

      MItchell na spokojnie wróci, Harden też pewnie wróci. Heat sami sobie są winni.
      No Murray to akurat pech.

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dokładnie, nikt ich pod batem nie żyłuje. Dostają za to grubą kasę. Za jedną taką wypłatę dałbym sobie oba kolana połamać.

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ile to lat dyskryminacja rasowa hasała sobie w najlepsze zanim zaczęły się ruchy BLM i im podobne? 300? Czas na apelowanie do rozsądku to już zdaję się był i minął, nie ma co się wyzłośliwiać.
    Clippers to zdaje się jest aktualnie 4 ofensywa i 5 defensywa w lidze? Kwitnąco panowie wyglądają na koniec sezonu.

    (-5)
    • Array ( )

      Stary cos czuje, ze gdyby ich biali nie zdyskryminowali to oni by zdyskryminowali bialych przy pierwszej lepszej okazji. Ciekawe czy gdybys tam 300 lat temu trafil do nich do wioski z dziewczyna to by cie ugoscili, zrobili herbatke i poczęstowali sernikiem.

      (8)
    • Array ( )

      To więc trzeba było zrobić z ludzi niewolników w obronie własnej, no sto pociech! Dobrze, że biały kolonialista to był łebski człek, bo inaczej mielibyśmy terror patyka i kamienia.
      Nie chce mi się sięgać dalej pamięcią wstecz, ale to z pewnością największy dyrdymał jaki przeczytałem cały dzień.

      (0)
    • Array ( )

      Ja nie popieram tego co sie stalo w zaden sposob. Brzydze sie rasizmem i wszelkimi przejawami jakiejkolwiek dyskryminacji.

      (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    “Excited delirium”. W Polsce tak by się ta sprawa skończyła. Teraz w USA protestują po zabiciu grzecznej nastolatki (czarnej oczywiście) którą zastrzelił zły policjant gdy ta zamachnęła się nożem na drugą nastolatkę, której tym samym uratował życie. Jest nagranie które nie pozostawia złudzeń, ale czarnoskóra społeczność jest chyba ślepa.

    (28)
    • Array ( )

      to zupełnie inna sprawa. Tam policjant zachował się odpowiednio. Gorzkie żale rodziny i teksty pod tytułem “to była grzeczna dziewczynka, nie zasłużyła żeby zastrzelić ja jak psa” są śmieszne i żałosne. Grzeczne dziewczynki nie wymachuja nożem i nie próbują pchnąć nim innej nastolatki. I jak widać (wbrew temu co piszą tutaj liczni eksperci od wszystkiego) policjanci nie boją się sięgać po broń tylko dlatego że ich kolega próbował wbić kolano w obezwładnionego afroamerykanina i dostał wyrok skazujący.

      (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Zawiało polityką…. Miałam pytać o Robersona czy jakoś tak, kiedyś w OKC długo kontuzjowany, fajny obrońca, to była kontuzja kończąca karierę? PG13, Hayward i Nurkic okropnie się połamali, ale wrocili, Kobe zerwał to co DMC, Klay i Porzingis więzadła. To chyba najbardziej kontuzjogenna gra zespołowa, a zawsze myślałam, że ręczna jest gorsza. I to drżenie serca gdy zawodnik Twojego ulubionego zespołu, który w końcu wyszedł z czeluści dupy (przez 8 ostatnich lat :)))… N.Noel najpierw trzyma się za nadgarstek, a potem za głowę… A co do USA i BLM hmm. Ostoja wolności… najpierw wykończyli Indian, później naprzywozili sobie niewolników, a teraz puste frazesy. Polecam film o M. Alim, albo greenbook

    (-3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwalili gościa w imię poprawności politycznej i by wyborcy Bidena nie zdemolowali reszty kraju. Taka poprawność no chyba że jesteś biały to dla ciebie jej nie ma…..

    (12)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby Paul George mial twardszą psychike, taka jak Kobe, AI3 albo chociaz Jordan to bylby naprawde kozak. Technicznie ideał.

    (9)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Proces czysto pokazowy. Nie bronię policjanta, bo mocno przesadził z użyciem siły. Co nie zmienia faktu, że z murzyna kryminalisty, skazywanego za napad z bronią w reku, ćpuna i oszusta robią nowego Mesjasza i chowają go w złotej trumnie. Żenujące to jest, bo ten murzyn nie powinien wyjść z pierdla, a podstarzały policjant z siwym łbem dostanie dożywocie za zatrzymanie dwumetrowego naćpanego king konga. Coś tu jest nie tak.

    (16)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Grafik napięty jak baranie jaja, więc ja nie wierzę w prawdziwość absencji “gwiazd”. No może poza poważnymi kontuzjami jak ta u Jamala Murraya. Ale w kontuzje Lebrona, (wiem widziałem że wygięło mu kostkę-ale takich przypadków miał multum i grał dalej), ani w kontuję Hardena, Kawhi, Giannisa czy wcześniejsze Butlera. Z kontuzją A. Davisa też mocno podejrzane.
    I tak będą grali bez kibiców więc ta przewaga parkietu gówno daje tak naprawdę.
    Stawiam, że gdy nadejdą play offs najważniejsze postaci nagle cudownie ozdrowieją.

    (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Knicks w pierwszej połowie nie przemęczali się w obronie, najpierw zostawiali Szerszeniom dużo miejsca na obwodzie (w 1 połowie Hornets trafili 13 z 19 trójek), a jak wyszli trochę wyżej, to im Hornets wjeżdżali w pomalowane. Poszumieli sobie chłopaki z Charlotte i super, ale Knicks w drugiej połowie zaczęli grać swoje, przycisnęli w obronie, walczyli za dwóch, RJ wcisnął parę trójek i szybko stało się jasne, że Hornets tego nie wygrają. Najbardziej cieszy to, że Knicks kolejny raz nic sobie nie robią ze strefy przeciwnika 🙂 Jak dzisiaj ograją Hawks to wejdą na 4 miejsce na wschodzie. GO KNICKS !!!

    (7)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    ile obrzydliwych rasistów na tym portalu jest to ja nie wierzę. koleś zabił drugiego kolesia i wy go w komentarzach próbujecie usprawiedliwiać. nawet jeśli miał historie przestępczą i był pod wpływem narkotyków, to nie zmienia to faktu, iż należał mu się sprawa w sądzie, a nie smierć pod kolanem policjanta. decyzja sądu jak najbardziej uzasadniona. acab

    (-8)
    • Array ( )

      Nikt nikogo nie usprawiedliwia. Nikt tez murzynom nie karze popelniac większosci przestępstw. Przeciez moga isc normalnie do pracy. Moga tez czytac ksiazki i sie uczyc. Ale oni chca miec wszystko na juz teraz zaraz.

      (6)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Biedny biały policjant. Przygniótł kolanem do ziemi szyję drugiego człowieka, a ten mu pod tym kolanem umarł.
    Jak na złość.
    No biedak.
    Teraz do więzienia go chcą wsadzać!
    Kto to widział?!
    Świat na głowie stanął…

    (-3)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Zaraz bedzie czarny Superman i czarny Bond. Jak zaloze koszulke White Power – to odrazu jestem rasista! Niech te lenie smierdzące zaczna pracowac jak kazdy normalny czlowiek. Oni do mówia Białasie a ja niemoge powiedziec czekoladko? Pie******na -Poprawność polityczn.!!

    (6)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Iść do pracy… no ciekawe jak George Floyd miał iść do pracy skoro go dopiero co z niej zwolnili; bo pandemia. Tak człowiek ten był uzależniony – i po prostu się załamał, wrócił do nałogu.
    Tak był też kryminalistą – skazanym, odsiedział swoje; wyszedł i naprawiał swoje życie… aż mu “jebło” bo pandemia go dojechała. Narkomanem jesteś całe życie, niestety – no kurde taka Demi Lovato jest znana i bogata a też jakoś nie może się powstrzymać od brania narkotyków. Tylko że jej raczej nikt za to nie zabije, musi sobie sama poradzić.

    Nie, duszenie ludzi kolanem to nie jest prawidłowa forma obezwładniania ani hmm reanimacja w razie gdyby osoba zatrzymana miała problemy z oddychaniem. Czy policjanci są tak szkoleni? Biorąc pod uwagę to jak krótkie są tam szkolenia – 2-3 miesiące w wielu miastach – to cud że oni w ogóle mają jakiekolwiek szkolenie. Chauvin to nie jest święty glina, co to raz jeden się pomylił w kryzysowej sytuacji; tylko facet z bardzo problematyczną historią pracy.
    A ja bym na jego miejscu pozwała obrońce, bo to co ten człowiek robił to był jawny sabotaż swojego klienta. Albo on zakładał że będzie jak zawsze i go uniewinnią choćby On – obrońca – tańczył na sali sądowej i śpiewał Despacito; albo faktycznie chciał by gościa skazano. Sam Chauvin – zero emocji, zero uczuć… nosz kurde zabił człowieka – nie w grze, naprawdę. Ludzie normalni po tym nie zachowują się jakby nic się nie stało.

    (-1)

Gwiazdy Basketu