fbpx

Andre Drummond wyrzucony z Cleveland, Stephen Curry i Draymond grają kosmos!

51

Bună seara.

Słyszeliście na pewno, że Cavaliers kazali się Andre Drummondowi nie przebierać na mecz? W zespole Cleveland już nie zagra. Ma trzymać mordę, formę i czekać na transfer. O ile jakiś uda się Koby’emu Altmanowi dopiąć. Podobna sytuacja ma miejsce w Detroit Pistons w przypadku Blake’a Griffina. Tutaj jednak mówimy dodatkowo o problemach zdrowotnych, przede wszystkim bólach przeciążeniowych kolana. Kto się skusi na dwójkę przebrzmiałych podkoszowych? Jestem przekonany, że macie swoje propozycje.

Andre z dobrego serca życzę angażu do Toronto Raptors, z którymi łączone jest jego nazwisko. Sądzę, że przy odrobinie dobrej woli mógłby stać się dużo solidniejszym defensorem. Z drugiej strony, skoro zeszłoroczne zwolnienie z obowiązku pracy w Detroit nie dało mu do myślenia, skoro wciąż jest tym samym, śniącym o niebieskich migdałach anty obrońcą, obawiam się, że wiele z niego nie wykrzeszą, choćby i w San Antonio.

Na pewno słyszeliście też tyradę Draymonda Greena, który suchej nitki nie zostawił na ludziach, którzy mają czelność krytykować zawodników za chęć/ potrzebę zmiany barw klubowych, ale przyklaskują klubom gdy ci publicznie znieważają zawodników odsuwając ich od pracy. Z poprzedniego życia pamiętam jak uczono nas na temat mobbingu, którego jednym z przejawów było właśnie odsuwanie od wykonywanych dotąd obowiązków bez podania przyczyny. Ciekawy temat. Wiem co powiecie, skoro zarabiają dziesiątki milionów, mają trzymać gębę na kłódkę. Tylko czy standard z jakim traktujemy pracownika to naprawdę kwestia wysokości zarobków / apanaży?

Inna rzecz jest taka, że Drummond naprawdę psuje produkt boiskowy Cavs, a jego mowa ciała jest podejrzana odkąd do firmy zawitał Jarrett Allen.

Przejdźmy do spraw zasadniczych.

chicago bulls 120 indiana pacers 112 (OT)

Niesamowicie chaotyczny mecz i równie przypadkowe rozstrzygnięcia szczególnie ostatnich chwil czwartej kwarty. Indiana mocuje się strasznie. Akcje kończy Brogdon (23/15/5) Sabonis (25/10/5) albo dwójkowo Brogdon i Sabonis. Reszta stoi i patrzy przy czym wielką formę w ostatnich dniach trzyma mały TJ McConnell, który jednak z Sabonisem rozumie się nie bardzo. Brakuje z pewnością rasowego, energicznego strzelca, jak LeVert, Warren czy choćby Doug McDermott biegający niezmordowanie bez piłki w poszukiwaniu miejsca na rzut/ łatwe punkty. Doprawdy cienko wyglądają. Pudłują layupy pod presją, pudłują trójki, nie potrafią wykończyć właściwie kwarty, zebrać piłki w najważniejszym momencie, obronić linii 7.24 metra, a w obronie są niezdyscyplinowani.

Co gorsza, nie byli w stanie ukarać Bulls gdy ci grali czwórką obwodowych i Thaddeusem Youngiem na centrze. Chicago potencjał ma mniejszy. Pokazali natomiast energię i bardziej dynamiczny offense. Trzydzieści punktów lidera Zacha LaVine oraz kluczowe trafienia najemnego strzelca Garretta Temple.

houston rockets 119 washington wizards 131

Powrót Jana Walla do stolicy USA niestety nie udał się jak oczekiwano. Był pamiątkowy filmik, ale bez kibiców. A na parkiecie pustki. Czołowi gracze Rockets, czyli Christian Wood, Victor Oladipo, Eric Gordon czy nawet PJ Tucker nie mogli dziś wybiec na parkiet. Jankowi pozostało rzeźbienie. W pierwszej połowie trzymał wynik nadbagażową liczbą prób rzutowych i bezkompromisowym atakiem, ale idąc dalej nie sprostał rozhuśtanej ofensywie Wizards. Tutaj największym kozakiem był Bradley Beal (37 punktów 8 zbiórek 14/24 z gry) co powinniśmy przyjąć bez wielkich zaskoczeń. Wtórował mu Russell Westbrook, autor 16 punktów 13 zbiórek i 15 asyst. Losy meczu określił skuteczny z dystansu Davis Bertans (18 punktów 8 rzutów) który zdaje się wracać do zeszłorocznej formy.

atlanta hawks 112 new york knicks 123

Trzecia z rzędu wygrana Knicks! Cieszą się fani, a zaskoczony Derrick Rose mówi, że w życiu tylu uśmiechów nie widział na twarzy Toma Thibodeau. Ostatnie lata nie były łaskawe dla szkoleniowca. Trafiali mu się wątpliwi charakterologicznie gracze, którzy nie reagowali właściwie na metody Thibsa. Ten wydawało się stracił kompetencje, mówiono, że nie nadąża za zmianami i rozwojem, jakie nastąpiły w lidze. Nic bardziej mylnego. W życiu trzeba po prostu znaleźć swoje miejsce, czego jestem żywym (jeszcze) przykładem.

Twarda, męska obrona na Youngu, który ma tendencję by przestać atakować gdy sędziowie nie gwiżdżą mu fauli. John Collins w kolejnym spotkaniu bezdyskusyjnie ogrywany przez Juliusa Randle’a, który dla mnie jest jednym z kandydatów do statuetki Most Improved Player. Wiecie co dziś zrobił? Co powiecie na 44 punkty 9 zbiórek 5 asyst w tym 9/13 zza łuku!?! Coraz bardziej się przekonuję, że Collins i Capela nie mogą grać obok siebie. Pierwszy nie broni, drugi czopuje przestrzeń, co przy mocnej obronie rywala wymaga błystkotliwej egzekucji i szybkości decyzji. Tego Hawks rzecz jasna nie mają. Wysypali im się ekstra playmakerzy. Wyglądają słabo. Trener Pierce ma fajną energię, ale jego dni na stanowisku są policzone. Widać narastający rozłam między nim a Youngiem.

philadelphia 76ers 123 utah jazz 134

Dwadzieścia meczów i dziewiętnaście zwycięstw. Obstawialiśmy Jazz z przewagą ośmiu oczek. Obstawialiśmy brak Embiida, nie było sensu by latał po placu z przeciążonymi plecami. Jazz niejakiego Bena Simmons (42 punkty 9 zbiórek 12 asyst) wpisali w koszty, dali chłopu poszaleć odcinając wszystko inne. Duża jest przewaga organizacji i pewności siebie Utah nad rywalami w ostatnich tygodniach.

Sixers długo byli w grze, ale ostatecznie siła ogniowa gospodarzy była zbyt wielka. W szczególności uśmiecham się do Jordana Clarksona, który z ławki rezerwowych wniósł 40 punktów i 8/13 zza łuku, czym wyrównał rekord klubu. A propos rekordu klubu w trójkach, kto go pobije? Mitchell? Conley? Bogdanovic? Clarkson? Ingles? To jest właśnie najpiększe, otoczyli DPOY-a inteligentnymi strzelcami. Dwa lata zajęło im wkomponowanie Conleya do składu. Dziś koszą. Dawno nie było w lidze tak dobrze naoliwionej maszyny, może od czasów 73 zwycięstw Golden State.

cleveland cavaliers 98 golden state warriors 129

Skoro już wspomniałem Golden State. Jakże pięknie wygląda ich współpraca. W szczególności pary Green Curry. Zwycięstwo nie podlegało kwestii. Grają bez centra. Zagrali strefą, czym mnie zaskoczyli i Cleveland zresztą też. W ataku niektóre sekwencje to miód na oczy, a Stephen gra na poziomie MVP. Ogromna świeżość chłopaka, który przecież jest po złej stronie trzydziestki.

Serie 7-8 podań w ataku pozycyjnym, porozumiewanie na migi, indywidualna błyskotliwość Stepha i samonapędzający się entuzjazm i wiara w sukces. Pięknie grają, ale zdaje się, że już to mówiłem.

  1. Curry 36 punktów 6 asyst 13/19 z gry 7/11 zza łuku +20 wskaźnika plus/minus
  2. Draymond 6 punktów 8 zbiórek 16 asyst 2 bloki +20 wskaźnika plus/minus

miami heat 118 los angeles clippers 125

South Beach dostało w łeb od LAC pozbawionych Leonarda, George’a, Batuma i Beverleya. Nie mają picku draftu w tym roku. Panowie Iguodala, Olynyk, Leonard, Nunn, Harkless, Vincent, Robinson nie przejawiają wielkiej wartości transferowej. Zdrowie zawodzi Gorana Dragica, który także ma już swoje lata. Tyler Herro zbyt wcześnie został okrzyknięty All-Starem.

Jimmy 30/10/10 – Adebayo 27/12/7 – Herro 27/5

Powyższe cyfry robią wrażenie, ale pod warunkiem, że zespół jest w stanie kompetentnie grać w obronie. Niestety obawiam się, że ten sezon trzeba będzie spisać na straty bez wzmocnień kadrowych. Aktualny bilans wskazuje (11-16) wiecie kto by tu dobrze wyglądał? Al Horford. Oczywiście to za droga opcja dla Heat. Zresztą akurat Al wyglądałby dobrze / obroniłby się w każdym klubie.  W kwestii meczu:

  • wybitnie dysponowani rzutowo Marcus Morris i Amir Coffey -> 11/14 zza łuku
  • dominujący fizycznie Ivica Zubac 22 punkty 9/11 z gry
  • najzdolniejszy z piłką, docierający gdzie bądź Lou Williams 18 punktów 10 asyst

brooklyn nets 136 sacramento kings 125

Wzięli piłkę i polecieli. Dwaj obwodowi gości zanotowali 15/21 zza łuku czym zdemoralizowali zespół przeciwny

  • PG James Harden: 29 punktów 13 zbiórek 14 asyst 55% z gry 60% zza łuku 100% FT
  • SG Kyrie Irving: 40 punktów 64% z gry 82% zza łuku

Kings poddali mecz w połowie trzeciej kwarty. Parę minut przestoju kosztował ich dwadzieścia punktów straty. Tyle oczek z rzędu zdobyli wariaci z Nowego Jorku. Serio. Imponuje mi Irving. Ma 28 lat – to jego prime, skupiony jest literalnie nie do zatrzymania. Z kolei Harden po zaledwie kilku meczach wspólnej gry podaje do chłopaków tak, jakby znali się od liceum. To właśnie Broda zapoczątkował serię 20:0. Najpierw obsłużył Jeffa Greena, który wjechał pod kosz na wsad, za chwilę lob posłał do Jordana, a następnie do Joe Harrisa na łuk. Kłaniam się.

No to co? Miłego wieczoru panowie i panie niech moc będzie z Wami wszystkimi. b

Ostatnie Wpisy

51 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystko dobrze z Tobą admin? Bałem się, że coś się stało jak nie było do 16 artykułu 🙂

    (35)
    • Array ( )

      jakby był o 8 rano to “wiedz że coś się dzieje” ale o 16 to wszystko w normie 😀

      (15)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Davis po ASG wraca do składu! Myślałem ,że będzie gorzej …Tym co w komentarzach pisali ,że dobrze albo czemu teraz a nie w PO wielki kut…. wiecie gdzie:) Ja rozumiem ,że można kogoś nie lubić ale ,żeby cieszyć się z czyjejś kontuzji to jest chore..

    (32)
    • Array ( )

      Pół biedy szczerze mówiąc. Niech odpocznie i wyleczy kompletnie tą kontuzję. Lakers dadzą radę. Niech wygrają np 60% gier przez czas, gdzie nie będzie Davisa i będzie dobrze. Trzeba dmuchać na niego, bo on jest kluczem do obrony majstra przez LAL.

      (10)
    • Array ( )

      Nie pamiętam żebyś takie mądrości pisał w obronie np. PG13. Fałsz i obłuda razi w oczy….

      Ja nie życzyłem Davisowi kontuzji. Ale skoro ją doznał nie zamierzałem z tego powodu płakać.

      (-7)
    • Array ( )

      Dgm pisałem ,że go szkoda .Ale ty czubka własnego nosa nie widzisz.

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie, kiedyś wpis czytało się do obiadu, później do podwieczorku, a teraz do kolacji… Ja rozumiem większy poziom merytoryczny wpisów, dlatego przychodzę tutaj, a nie na inne portale, ale jakieś standardy przydałoby się mieć… Zwłaszcza, że kolejka nie miała 10 czy 12 spotkań…

    (-2)
    • Array ( )

      @Anonim no niby masz rację, no ale szkoda że tak nieregularne pory :/

      (4)
    • Array ( )

      Masz pełną rację – należy mieć jakieś standardy.
      Na początek polecam nie wybrzydzać, jeśli korzystasz za darmo z wyników czyjejś pasji i zaangażowania.

      Chcesz artykułów ASAP – polecam przebiegi z boxscore’a na pozostałych portalach.

      (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    W Phili jakoś Alowi nie szło.. powinien wrócić do Bostonu. Nie wiem po co brali to drewno z wielką dupą i krzywa szczęką z Clevland… GO NYK!

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Chamskie zachowanie zespołów względem Blake i Andre. Póki nie grają w innych ekipach, powinni dalej wychodzić na parkiet.

    (14)
    • Array ( )

      Co do Drummonda to takie zachowanie klubu jak i samego zawodnika
      A co do Griffina – nie dziwi mnie, że nie chcą żeby grał bo jak się połamie (przeciążone kolano) to nic za niego nie wytargują – wiec to nie chamstwo tylko dbałość o własny i zawodnika interes
      Tym bardziej, że ostatnimi występami raczej nie umacniał swojej “marki”

      (6)
    • Array ( )
      MazowszankaPruszków 16 Luty, 2021 at 20:23

      Niechamskie jeśli np. któryś psuje morale w zespole, choć Griffina akurat nie podejrzewam

      (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Kluby są w porządku. Zawodnicy przecież podpisują kontrakty, w którym zobowiązują się do wykonywania swojej pracy.
    Weźmy takiego Griffina. Podpisał mega kontrakt, a gra jak leszcz. Klub musi wypełnić zobowiązania finansowe, a powinni mu płacić ze 20%.
    Zespoły wypełniają swoje zobowiązania, więc murzyny też niech się biorą za treningi, a nie primadonny jęczą.

    (3)
    • Array ( )

      Kto jęczy? Gdzie tu jest jęczenie, bo ja nie widzę. Green dobrze powiedział. Albo tępimy zachowania, albo przyzwalamy.

      (5)
    • Array ( )

      Ale to tak działa, że obie strony podpisują kontrakt i może grać poniżej oczekiwań, ale może też grać powyżej. Jak Splash Brothers zdobywali pierwsze mistrzostwo to zarabiali po kilkanaście milionów, Luka Doncic zarabia teraz kilkanaście milionów. To działa w 2 strony, Luka też nie może pójść do szefa i powiedzieć, że skoro robi prawie 30/10/10 to chce podwyżkę i 40 mln za sezon.

      (1)
    • Array ( )

      Bardzo trafny komentarz, do tego kontrakty są gwarantowane w 100% w przypadku kontuzji, czego nie ma w innych ligach amerykańskich. Zatem klub ma prawo handlować zawodnikiem kiedy chce, ponieważ to NIE ZMNIEJSZA JEGO ZAROBKÓW. Kontrakty rookie są z góry ograniczone i zgodziły się na to obie strony (Związek i właściciele).
      Żądania transferów przez zawodników powinny być od razu surowo karane, tak samo jak krytyka organizacji w mediach. Patrząc na poziom zarobków gwiazd NBA i ich przywileje to faktycznie się niektórym mocno w dupach poprzewracało.

      (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jestem ciekawy czy po tym jak Harden schudł w jeden dzień nie okaże się że Griffin potrafi skakać tylko udaje że nie. Mam nadzieję że Boston nie połasi się ani na Drummonda ani na Blake. Życzę sobie Barnesa albo Collinsa, a z obwodowych Buddiego albo Fourniera.

    (1)
    • Array ( )

      Ja liczę, że się uda Dannemu zrzucić na Vicevicia, ale wątpię że się uda. Collins/Andre

      (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeszcze tylko czekam gdzie i za kogo idzie Bradley Beal. Niby konflikt zażegnany, ale projekt roszady u niejednego GM-a w notesie jest na bank.

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Czemu pisząc o pięknej grze Warriors nigdy nie docenisz Wigginsa? Przecież to kandydat do All Defensive Team

    (11)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Najważniejsza wiadomość z cyrku NBA jest taka, że Kendall Jenner potwierdziła, że kocha Devina Bookera, i to z wzajemnością. Świat jest wstrzasniety. Stąd to spóźnienie. Btw. Niezła ta pierwsza piątka NBA w wykonaniu Kendall…

    (9)
    • Array ( )

      @Tony s ta co nie powiększyła biustu
      Ta od pornosa, to Kim
      Ta co zmieniła to ich tata/mama pogubiłem się

      (3)
    • Array ( )

      To ta co nakręciła pornosa o tym jak zmienia płeć, w którym na początku bzyka się z mężczyznami a na końcu z kobietami. Ach ten Hollywood.

      (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Mogę się mylić, ale dla mnie to wyglada następująco: z obserwacji BG widac było brak zaangażowania na meczach pi sa lem to tez już raz kiedyś. Pokusilbym się nawet o stwierdzenie, ze uczestniczył w strajku włoskim stad tez te niskie staty, na pewno nie z powodu słabych umiejętności. Jak się spojrzy na obecna sytuacje w Detroit to jest to dość naturalne innymi słowy, albo Ty kiwasz, albo finalnie zostajesz przez klub wykiwany (nie będę rozwijać tej metafory). Z racji sympatii BG i Drummonda kto wie, czy jeden nie postanowił brać przykład z drugiego,albo coś w tym stylu może coś kuluarowego wyszło szerzej stad obraza i chyba słuszna samego klubu i odsuniecie w zupełności od gier. Klubu raczej tak nie postępują (na tyle raczej są profesjonalne No chyba, ze naprawdę zajdzie się im za skore)
    Żeby trochę uspokoić czytających obydwoje są warci tych pieniędzy i nie patrzyłbym raczej przez pryzmat samych statystyk, bo okaże się, ze odpowiednio zmotywowani nie dość, ze statystyki poprawia to jeszcze przy okazji meczu z byłym klubem dadzą z siebie 200%.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Medium,bracie już parę lat z rzędu ,co sezon jest moment ,że jazz grają najlepszy basket w lidze.niestety także co sezon ten moment nie przypada na decydujący czas playoffs.moze w tym sezonie będzie inaczej,byłoby spoko bo jazz naprawdę młócą.

    (7)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Z tego co ćwierkają najbardziej niezawodne ptaszki zza oceanu to Ainge jest w pierwszej kolejności napalony na Collinsa ze względu na wchodzący w prime wiek i na bardzo dobrą grę Johna od początku sezonu. Marzy mu się pakiet Collins – Barnes ale żeby udało się to dopiąć potrzebny jest bardzo skomplikowany trade acz jest on matematycznie realny. Bardziej realna opcja to jednak jeden z ww dwójki + np. Evan Fournier.

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Koszykarze podpisują kontrakty z klubami w których są dokładnie opisane warunki umowy. Koszykarze zarabiają MIILONY dolarów rocznie. Większość koszykarzy mimo absurdalnych zarobków bankrutuje kilka lat po skończeniu kariery. Mimo czeków na kilkadziesiąt/kilkaset tysięcy dolarów otrzymywanych CO TYDZIEŃ, po zawieszeniu ligi przez COVID niektórzy nie potrafili sobie przez kilka tygodni. Duża cześć koszykarzy nie potrafi prawidłowo sklecić kilku zdań we własnym języku i posługuje się slangiem hiphopowo-gangsterskim. Zdecydowana większość jest rasistami (patrz Montrez Harrel vs Luka Doncic). Ta liga jest dla nich NIEBEM NA ZIEMI. Gdyby nie NBA pracowaliby w fabrykach i klepali piłkę w parkach. To NBA daje im szanse na życie jakiego nie zazna 99,9% ludzi. Skarżenie się, ze właściciel klubu nie jest właścicielem koszykarza jest BZDUROM. Tak samo firma w której pracuje ja jest moim „właścicielem”. Może mnie zwolnić, może przenieść na inne stanowisko, a nie zarabiam nawet ułamka tych kwot.
    Tak, podobnie jak zdecydowana większość osób które znam, uważam, ze poprzewracało się im w d*%%ach. Podobnie jak innym piłkarzom, żużlowcom, basebolistom i wszystkim innym narzekającym, ze musza wypełniać kontrakty które podpisali. Draymondzie Green, jeżeli jesteś tak strasznie pokrzywdzony przez właściciela klubu to NIE podpisuj kontraktu. Jeżeli jesteś tak sprawnym managerem to zorganizuj własna ligę, podpisz kontrakty reklamowe, wynegocjuje umowy, zorganizuj to całe przedsięwzięcie i podpisz ze swoimi kumplami kontrakty gwarantowane z możliwością zmiany klubu na zawołanie. Gwarantuje Ci, ze Twoja liga skończy jak Papy Balla. Po cichu liczę, ze dojdzie do zawieszenia ligi, ze związek graczy nie dogada się z właścicielami i liga na rok czy dwa się zamknie. Jestem pewny, ze koszykarze wrócą z podkulonymi ogonami, wszak właściciel są milionerami/miliarderami i maja zdywersyfikowany biznes. Amen.

    (26)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Naprawdę staram się być wzorowym czytaczem. Chcę wspierać ten portal. W wielu kwestiach utożsamiam się z autorem. Oczywiście kupiłem książkę i mimo iż uważam że odstawała jakością od materiału na portalu to pewnie kupię każda następna. Ale czekanie do 16 na wyniki gier które skończyły się kilkanaście godzin temu… Come on. Nie chcę pisać że konkurencja już przed moim porannym shakiem opublikowała wyniki, skróty i inne, które tak bardzo próbuję unikać w sieci(choć dzięki wojkkowi google jest to bardzo trudne) ale bardzo proszę ażeby nie kazano stałym czytelnikom nabijający liczbę odwiedzin czekać tak dlugo bo każdy ma swój limit… Dzięki za świetne teksty admin

    (2)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Drummond się przyda w wielu klubach, a Ty już go pogrzebałeś bez przesady. Prawie wszyscy tutaj naśmiewali się z Nets , i Hardena- że to jego koniec ,bo gruby i nie kompatybilny. Irving świr…, a oni się bawią z wszystkimi i leciutko lecą do play off z Durantem plus dodatki typu Imam S czy Vonleh wygrają ligę w tym roku. Fajnie by było w finale z Utah..ale liga dopcha Lakers bo wiadomo.

    (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Irving i Curry w formie to najładniej grający zawodnicy w lidze..ich się chce oglądać i to wciąga , ta łatwość, przyruchy, kozioł, rzut..wszystko takie wyjątkowe na tle innych w lidze. Czasem lubię patrzeć jak gra Mitchell i czasem Booker i to chyba jak dla mnie najciekawsi zawodnicy do oglądania.

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Trae mnie nie przekonuje, marny z niego lider, wczoraj 0/4 i 0 punktów w 4 kwarcie, no i ten nieudany lob nad Noelem na alley-up do Capeli na 3 minuty przed końcem… za bardzo się popisuje, obaj z Collinsem poszumieli przez 3 kwarty i zniknęli w ostatniej. Randle pokazał klasę, jak była apteka w q2 to wymusił kilka fauli, a jak w q3 nie szło to w pojedynkę trzymał wynik i nie pozwolił Hawks odskoczyć. No i zachował zimną krew w końcówce. Cieszy dobra gra Barretta, który zaciął się po nieudanym layupie na dogrywkę z Heat. Capela w Hawks jest potrzebny, jak siadał na ławce to Knicks łatwo zdobywali punkty w pomalowanym, to z Collinsa powinni zrezygnować, ładne staty robi, ale korzyści z tego nie ma.

    (3)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Drobna poprawka: Randle miał 7/13 zza łuku, ale to i tak jego rekord, nigdy wcześniej nie trafił więcej niż 5 prób za 3 w jednym meczu.

    (3)
  20. Array ( )
    Profesor Janusz 17 Luty, 2021 at 09:18
    Odpowiedz

    Wyboraźcie sobie LAL bez LBJ i AD przeciwko Miami. Najprawdopodobniej dostaliby w czambuł. LAC bez swoich dwóch asów ogrywa Butlera i spółkę. Jest tam jednak głębia składu.

    Pozdrawiam,

    Profesor Janusz

    (0)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    czy Knicks wygrają dzisiaj z Orlando? Zamykają mi kupon na 1100 i nie wiem czy robić cashout czy zostawić

    (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja sobie myślę że powinno być tak: zawodnik chcę zmienić klub to albo zmiana dokonuje się na zasadzie transferu tak żeby obecny klub był usatysfakcjonowany lub zawodnik opuszcza klub bez transferu ale unieważniony zostaję jego kontrakt i niech sobie z nowym klubie negocjuje. Myślę że to by sporo zmieniło

    (1)

Gwiazdy Basketu