fbpx

Antetokounmpo podpisuje najwyższy kontrakt w historii NBA, James Harden inauguruje sezon

68

Mark Cuban przeklina siarczyście, Pat Riley przygryza wargę, kibice Lakers wzdychają – ktokolwiek miał nadzieje na zatrudnienie Giannisa Antetokounmpo, musi obejść się smakiem greckiego sera. Greek Freak zostaje w Wisconsin na kolejne pięć lat, jako dwukrotny MVP ligi podpisuje najwyższy kontrakt w historii NBA. Umowa gwarantuje mu zarobek na poziomie 228.2 miliona dolarów!

Chłopak to jednak lojalny i o dobrym sercu. Mimo wielkiej fortuny jaką do tej pory zdobył, wielokrotnie demonstrował, że nie zapomniał skąd pochodzi, ani jak to jest nie mieć pieniędzy. Cieszę się bardzo, jestem przekonany że uzyskane środki spożytkuje szlachetnie, wspierając społeczność, z której wyszedł.

Patrząc wstecz, na to jak jedliśmy, jak dbaliśmy o nasze ciała. Nie przyjmowaliśmy wystarczającej ilości jedzenia, ja i moi bracia. Szliśmy do szkoły bez śniadania, wracaliśmy i niekiedy wciąż nie było co zjeść, potem szliśmy na trening i dopiero gdzieś po południu przyjmowaliśmy pierwszy posiłek [Giannis, wypowiedź z listopada 2020]

Niech więc będzie, doceńmy Stephena Curry, Damiana Lillarda, Giannisa, świętej pamięci Kobe, Tima Duncana i innych max players, którzy zamiast biegać za pierścieniem, zostali w swych macierzystych klubach od początku do końca.

Ciekawostką jest przebieg trwającego przeszło trzy godziny lunchu między Giannisem i właścicielem klubu o nazwisku Marc Lasry. Panowie porozmawiali sobie szczerze na temat stanu zespołu Bucks, sztabu szkoleniowego, wchodzących na rynek free agentach, których warto obserwować. O tym jak Giannis czuje się samemu wchodząc we wczesny etap swojego free agency. “Klamka zapadła” w momencie gdy Antetokounmpo wyciągnął telefon i pokazał szefowi wiadomości od gwiazd innych zespołów NBA “zapraszających” go do siebie…

Dziś w nocy mieliśmy możliwość obserwować trzy mecze pre-season:

boston celtics 99 philadelphia 76ers 108

Strzeżcie się! Przed meczem widziano Bena Simmonsa i Dwighta Howarda rzucających z przeciwległych rogów boiska. Kilka razy piłka nawet wpadła w obręcz.

Celtics? Tatum nieskuteczny (4/13), Jaylen Brown jeszcze gorzej (1/11), Kemba poza grą pewnie jeszcze co najmniej miesiąc, w jego miejsce niewybrany w drafcie drugoroczniak Javonte Green, weteran Jeff Teague startujący z ławki (18 punktów 7/9 z gry) w pierwszej piątce Robert Williams, który ma w tym sezonie grać dużo więcej. W rolach głównych wystąpili zmiennicy, na pewno wrażenie zrobił rookie Payton Pritchard (16 punktów 6/10 z gry) inteligentny 192 cm playmaker, taki w stylu powiedzmy Freda VanVleeta.

W ekipie Doca Riversa najważniejsze minuty zagrał Shake Milton (19 punktów 8/14 z gry) i to  do niego wędruje piłka meczowa. Dwight Howard jako rezerwowy center ułatwi zadanie klepaczom, to na pewno. Najważniejsze: widać spacing w ekipie Sixers, a buzie mają roześmiane jak dawno. Joel Embiid (18 punktów w 17 minut) również wygląda rześko.

san antonio spurs 98 houston rockets 112

James Harden zainaugurował swój dwunasty sezon NBA, w tym ósmy jako “alfa i omega” Houston Rockets. Otoczenie istotnie się zmieniło, wokół pojawiły się nowe twarze m.in. John Wall, DeMarcus Cousins, David Nwaba, Christian Wood, Sterling Brown, do zespołu po perypetiach transferowo zdrowotnych wrócił także Gerald Green.

Momentami wyglądało to komicznie. Przyzwyczajony że po drive and kick jego koledzy z automatu oddają rzut, wzdłuż linii końcowej Broda stał sztywny jak pal. Podanie kompletnie go zaskoczyło. Piłka odbiła mu się od klatki piersiowej wpadając w ręce przeciwnika.

Innym razem widzieliśmy, że nowy coach Stephen Silas próbuje zaadresować pojawiający się dotąd zarzut “przewidywalności i nieustannych izolacji” poprzez ustawienie Hardena w roli zawodnika wybiegającego do podania po zasłonie. To nowość w Teksasie i to jest bardzo słuszny kierunek. Zdecydowanie może się sprawdzić ponieważ Brodacz technicznie stoi na niewiarygodnym poziomie i punkty zdobywać potrafi zewsząd.

Było też kilka akcji dwójkowych z Cousinsem, docelowo pewnie z Woodem. Kolejna nowość to fryzura DeMara DeRozana, którego lubię oglądać (bo to doznanie natury estetycznej jak u Kyrie) i życzę mu sukcesów. Na nieszczęście ścięgno Achillesa zerwał mały pitbull Chris Clemons, zmiennik na pozycji rozgrywającego. Chłopaka wywieźli na wózku inwalidzkim, a wstępna diagnoza została prędko potwierdzona. Dla zawodnika mierzącego 175 centymetrów wzrostu, opierającego się na dynamicznej zmianie kierunków tego rodzaju kontuzja to wyrok. Ech.

golden state warriors 113 sacramento kings 114

Bohaterem spotkania 190 cm Kyle Guy (6/10 zza łuku!!!) którego pompowana na dwa razy trójka wpadła do kosza równo z końcową syreną. To musi być niesamowite uczucie, pamiętam swoje game winnery, głównie podwórkowe, ale co tam.

Stephen Curry? Stephen Curry (29 punktów 5/13 zza łuku) to sobie moi drodzy kozłuje za plecami mijając obrońców. Niczego nie stracił ze swych umiejętności, daj mu 25-30 rzutów, a będzie królem strzelców, proste. Warriors są jednak za mądrzy by tak eksploatować chłopaka. Nie po to zatrudniali atletów pokroju Wigginsa, Wisemana czy Oubre by kazać Stephenowi ganiać do upadłego.

Nowością jest też na pewno 3/4 zza łuku Marquesse’a Chrissa, ale wątpię by znalazło to przełożenie na sezon zasadniczy. W ekipie Sacramento lubię na pewno rookie Haliburtona, ale to już mówiłem poprzednio.

No dobra, zostawiam Was z migawkami z treningu Denver Nuggets, gdzie w roli głównej ujrzycie mojego ulubieńca, argentyńskiego magika Facundo Campazzo. Co za intensywność, co za wola walki! Brawo.

Aha, ponieważ wciąż padają pytania: TAK do grupy typera GWBA wciąż można się zapisywać, zgodnie z obietnicą do 22 grudnia. I NIE, nie typujemy gier przedsezonowych. Chyba, że ktoś z Was potrafi przewidzieć wynik głębokich rezerw i eksperymentów kadrowych, hehe. Zainteresowanych proszę o maila: [email protected]

Dobrego dnia wszystkim. Bartek

Ostatnie Wpisy

68 comments

    • Array ( )

      Można żartowac, ale to Harden miał w zeszłym sezonie najlepsze statystyki w obronie post upa i to miażdżąc wszelką konkurencję, więc na PF mógłby wypaść nie gorzej od PJ Tuckera.

      (2)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Oby tylko z tym Campazzo nie było jak z Teodosiciem. Wszyscy się jarali bo piękne podania a niestety wieku jak się to skończyło.

    (15)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Teodosica to dojechał brak ruchomości w stawie biodrowym, który go kompletnie wyłączał na bronionej połowie. Campazzo pod tym względem jest znacznie lepszy. To jest obrońca w stylu Chrisa Paula, czyli zadziorny, sprawny, przewidujący.

      (30)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    “Payton Pritchard (16 punktów 6/10 z gry) inteligentny 192 cm playmaker”
    Jakoś mi na tle innych zawodników nie wyglądał bardzo pokaźnie więc sprawdziłem – ten “192cm playmaker” ma 185cm wzrostu, według en.wikipedii -188cm
    “na moje oko” raczej 185cm – w każdym razie do 192cm mu daleko

    (7)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      pomyliłem, on ma wingspan 6’4 a wzrostu faktycznie 6’2 czyli po naszemu jakieś 187-188 cm 🙂 dzięki

      (17)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Słabo mi się już robi jak czytam ten za pierścieniem ten za hajsem zmienił klub itd. kurcze to jest praca przyjemna ale nadal praca . To na nas zwykłych ludzi też powinni buczeć że poszliśmy pracować do konkurencji bo były lepsze warunki? A chwalc tych co zostało i pracują za drobne bo są lojalni? Miłego dnia

    (20)
    • Array ( )

      Subtelna różnica jest taka, że oni zostając dostają lepsze pieniądze. Porównanie ze zjadaczami chleba nietrafione.

      (15)
    • Array ( )

      to jednak co innego-to jest sport,ludzie są kibicami ,utożsamijają sie z danym klubem-więc takich dla których to nie tylko praca ale lojalność,przywiazanie do danej kultury,miasta,zespołu-docenia sie bardziej-tworza własna historię.Na przykład Messi,Jordan,Bird-rzucasz hasło i kojarzysz z Barca itd-inny przykład-Ibrachimovic-super piłkarz ale nie kojarzysz go z niczym,co rok ,dwa zmieniał kluby,wszystkich kochał i nikogo.Dlatego dla wielu np Lebron nie będzie taka legendą jak oni bo dla niego tak jak dla Ciebie to była tylko praca i pogoń za pierścieniami…..

      (22)
    • Array ( )

      Bo jak ktoś ma myslenie zero-jedynkowe i nie jest w stanie zrozumieć, że nie każdy zaczyna swoją karierę w topowym zespole jak Messi i nie każdy zostaje wybrany w draftcie przez topowy zespół jak Bird albo zespół z topowego miasta jak Jordan, to tak później jest, że hejtują innych.

      “O, ale super, że Kobe spędził cała karierę w Lakersach i trzeba go za to docenić, a nie jak LeBron, który zamiast spędzić cała karierę na zadupiu w Ohio, to poszedł chociażby do Miami” – typowy tekst hejterków

      Co do Giannisa i Bucks, to sorry, ale nawet jeżeli jedynym pozytywem w mieszkaniu w Milwaukee jest to, że są tylko 1.5h od Chicago, to raz, że Bucks nie są chłopcem do bicia bez niego i mają dobry zespół, to dwa, na GM nie jest jakaś ofiara losu, ale gość potrafiący sprowadzić konkretne nazwiska podnoszace jakość. Można śmiało zabrać Greka, a ten team i tak by nawiązał walkę o PO na wschodzie.

      (2)
    • Array ( )

      do anonim:troche naciągasz-np Jordan przyszedł do bulls gdy byli na dnie i grali szrotem,Curry tez poszedł do zespołu słabego i teoretycznie bez przyszłosci-ale wspóltworzyli te zespoły,budowali je,Jordan mógł 3 razy uciec ,kazdy go chciał ale kilka lat budował zespół aż w końcu zaczął wygrywać-dlatego dla mnie jest większą legendą,miał wieksza charyzmę.Lebron-znowu trochę naciągasz-nie uciekł raz,tylko kiedy się nie udało to uciekał dalej i szukał lepszego układu.To nie jest chejt-po prostu wole zawodników którzy tworzą historię,wielkie zespoły a nie takich którzy gonią tylko za statystykami .

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    To pewnie tylko wrażenie, ale wydaje mi się, że ostatnie kilka lat obfituje w kontuzje typu zerwane Ścięgna Achillesa czy inne ACL, przekreślające często cały sezon, a docelowo nawet karierę. Śledzę ligę od bardzo dawna, jednak nigdy specjalnie nie zwracałem na to uwagi. Jest tak faktycznie, czy to tylko takie wrażenie bo ostatnio było kilka tego typu kontuzji więcej?

    A co do Hardena to zdziwiła mnie wzmianka o tym od jak dawna jest w lidze. Dwunasty rok, czyli widoki na tytuł mistrzowski są średnie. W Teksasie raczej tytułu nie zdobędzie, Brooklyn to eksperyment, no a Sixers nie wydają się wystarczająco dojrzali, żeby już teraz sięgać po mistrzostwo. Ciekawe rzeczy nam się szykują, będzie co obserwować.

    Go Heat!

    (13)
    • Array ( )

      Podobno bierze się to ze zbyt dużych obciążeń w młodym wieku, młodzież gra co raz więcej i co raz wcześniej zaczyna, poza tym gracze NBA jeszcze w latach 90 najczęściej nie grali w kosza i prawie nie trenowali w przerwie między sezonami, organizm miał kiedy się zregenerować.

      (9)
    • Array ( )

      Generalnie co do zerwania ACL to mogę sie troche wypowiedzieć bo zerwałem w marcu. W rozmowie z lekarzem i fizjoterapeutą jest to kwestia zbyt dużego obciążenia oraz bardzo nagłego i często biernego ruchu skrętnego np podczas upadku. A co do samej kontuzji to jest to tez kwestia zaniedbania ćwiczeń stabilizacyjnych kolana. W Stanach raczej na to ostatnie jest duża świadomość i trening stabilizacyjny jest wykonywany ale grając w kosza w klubie od chłopca do III ligi to trening stabilizacyjny wyglądał tak że go nie było. Co do obciążeń to racja, ale też regeneracja często leży i kwiczy, młodzi zawodnicy co jest zrozumiałe mają styczność po raz pierwszy z ogromnymi pieniądzami więc szaleją -imprezy itp i regeneracja schodzi na dalszy plan przez co obciążenia się nakładają. No i umówmy się sezon NBA jest niesamowicie ciężki, 82 mecze RS plus w Playoffs można rozegrać nawet 28 spotkań, dodajmy do tego mecze preseason nie wspominając o treningach i turniejach międzynarodowych takich jak mistrzostwa świata. A nie wspominajmy że możemy się spotkać tez z mega pracującymi zawodnikami typu śp. Kobe który trenował jeszcze ciężej i ryzyko ciężkiej kontuzji z wiekiem niestety rośnie a nie maleje

      (8)
    • Array ( )

      jest jeszcze jeden niuans-kiedyś dzieciaki wychowywały sie na podwórku,skakały,biegały,wchodziły na drzewa,grały w piłke i wiele innych gier[miały crosfit naturalny]-teraz siedza przed komputerem/komórką i w wieku ok 8-10 lat zaczynają uprawiać np koszykówke i trenuja kilka lat tylko jedną dyscypline sportu.Wiadomo,że kazda dyscyplina ma swoje punkty przeciążenia i myślę,że to tez ma wpływ na wzrost kontuzji.Oczywiście anonim też ma rację-ja zaczynałem profesjonalny trening w wieku 15 lat a mój syn już trenuje od 9 roku życia więc przeciązenia sie kumulują.W koszu jest też dużo wieksza dynamika mimo ,że w NBA nie ma takiej twardej obrony jak kiedyś ale jest więcej biegania,zwrotów,większe przeciązenia na stawy ogólnie.Czyli kiedyś zaczynałes trenowac w wieku np 14 lat,dzisiaj 9 więc już masz pięc lat! przeciążeń specyficznych dla danej dyscypliny.

      (8)
    • Array ( )

      @michał ku…a skończcie te porównania jordana z lat 90tych do czasów obecnych i lebrona. Kiedyś też w fabryce obuwia robiło się do śmierci…teraz prace się zmienia.Czujesz analogie?

      (-1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko inaczej się gra jak się na rookie kontrakcie zdobędzie mistrza (Kobe, Tim), a inaczej jak się ma 8 lat stażu w lidze, jest się w swoim prime a drużyna zbudowana jest tak, że płakać się chce. Jasne, fajnie, że Dame czy Antek wciąż trzymają się macierzystych klubów, ale trafili do klubów mądrze zarządzanych, nie każdy ma takie szczęście. Dlatego nie boli mnie “ucieczka” Garnetta, Shaqa czy Lebrona z macierzystego klubu.

    (7)
    • Array ( )

      Czyli z mniejszego klubu który miał szansę na mistrzostwo można uciekać a z większego który też ma szansę na mistrzostwo już nie?

      Takie Cavs zanim LBJ uciekł jak szczur było w finale konferencji. Nie mieli perspektyw? To samo Shaq czy Garnett.

      Nie rozmawiamy o graczach którzy przez 8 czy 10 lat w lidze nigdy nawet nie zagrali w PO bo zespół był za słaby i zmienił go by grać w tych PO.

      (-3)
    • Array ( )

      @dmg: Dla mnie koszykówka to biznes, słabe jest wymuszanie transferu jak Harden teraz czy Irving kiedyś, jeśli komuś kończy się kontrakt to może podpisać kontrakt z jakimkolwiek zespołem, byleby to było zgodne z CBA (salary cap, itd.).

      Jedni uciekają do innych klubów za lepszą kasą, inni za trenerem z którym się będą lepiej dogadywać, a jeszcze inni za realną szansą na mistrzostwo. Trochę empatii, są różne potrzeby stojące za tymi decyzjami, ale są one zgodne z regułami działania ligi. Koszykówka to sport zespołowy i nie wszystko jest zależne od zawodnika, nie wybiera sobie innych graczy ani trenera, pracuje z tym co jest, a jak nie odpowiada to jeśli ma możliwość zmienia klub.

      Jeśli tak Ci to przeszkadza to załóż ligę koszykówki, gdzie gracz wybierany w drafcie podpisuje dożywotni kontrakt z klubem, który go wybrał i sam z własnej woli nie może grać w innym, jedynie jeśli GM z trenerem postanowią go wymienić… ;>

      (5)
    • Array ( )

      Gwiazdy basketu to naprawdę unikatowe miejsce. Tylko tutaj w sekcji komentarzy dowiesz się, że Giannis nie zasłużył na maksymalny kontrakt.

      (-2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    A mnie ten Gannis w ogóle nie jara, Jakbym miał budować zespół na miarę mistrzostwa. Zapewne zacząłbym od Davisa .Davis>Gannis 🙂

    (12)
    • Array ( )

      Otoz to. Mam podobne odczucia. Gosc bazuje na ponadprzecietnej koordynacji ruchowej (relatywnie do wzrostu). I tyle z plusow…nie rzuca, nie jest liderem ekipy, nie sprawia ze koledzy na boisku staja sie lepsi.

      (3)
    • Array ( )

      Gianis w sumie wchodzi w swój prime więc okaże się w ciągu 1-2 lat czy pójdzie do przodu,rozwinie się czy zostanie takim jednowymiarowym monsterem.Być może to już szczyt jego mozliwości bo pewnej inteligencji koszykarskiej i gry pod zespół nie da się wytrenować….

      (1)
    • Array ( )

      Giannis to według mnie taka supergwiazda, która jednak nie do końca zasługuje na supermaxa. Jest niekompletny, a dokładniej mówiąc nie ma rzutu. Jak przyjdzie do rywalizacji w play offs i trafi na ogarniętą ekipę, która ma ze 2 kozaków obrońców, którzy mają centymetry i kilogramy (i jaja) do rywalizacji z nim, pozostali pomogą ustawieniem w obronie to zastawią mu środkowy pas i skończą się wejścia pod kosz na prędkości z obrotami. Poza tym niewiele ma. Jak choćby ostatnio Heat.

      (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Pamiętam jak swego czasu działając w bukmacherce w wolnej chwili wziąłem się za wytypowanie wszystkich meczów z jednej nocy, a było ich 9. Nie zagłębiałem się w jakieś statystyki, popatrzyłem tylko na tabele i co ewentualnie się może wydarzyć, obstawiłem zwycięstwa i ewentualnie jakieś handicapy. Rano sprawdzam kupon. Trafione 9/9. WOW! Myślałem że skisnę :O
    Co prawda z systemu 6/9 za 4zł wielka wygrana nie wyszła, ale 100% trafnych typów w 9 meczach wyglądało elegancko. Także nieważne czy regular season czy preseason. Przy typowaniu i tak w 95% liczy się łut szczęścia 😀

    (-7)
    • Array ( )

      Aha, to pewnie dlatego najlepsi analitycy od buków mają płaconą niemal siedmiocyfrówke rocznie.. Powinieneś się pochwalić przed firmami swoimi wnioskami, to zatrudnili by Mietka spod biedry za minimalną miesięcznie, bo przecież 95% to szczęście i niepotrzebnie przepłacają na profesjonalistach..

      (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie zgadzam się w z autorem jak można mówić o bieganiu za pierścieniem. Co innego zostać wy draftownym np. przez takich Lakers czy SAS który co ileś lat mają szanse walki o mistrza, a co innego przez np. Charlotte Hornets, którzy wiecznie grają o nic 🙂

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Adminie, Javonte Green to skrzydłowy więc raczej nie zastępował na rozegraniu Kemby. On ma tyle wspólnego z rozegraniem co Kyrie z ziemią w kształcie elipsy.

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Siemka, przepraszam, że pytanie kompletnie nie związane z artykułem, ale nie mam pojęcia gdzie mogę uzyskać odpowiedź, a wujek google nie pomaga.

    Jeśli rok temu kupiłem sobie league pass’a (8meczy tygodniowo) i zostało mi z tego jeszcze w cholerę to czy mi to przechodzi na ten sezon?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Btw – jest jakaś grupa na FB gwba?

    (1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak ktoś naprawdę wierzy, że Giannis w dziwnym zespole Milwaukee zostanie do końca swej kariery, to musi mieć niezle w czubie…

    (-1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Szacunek dla Giannisa że w swoim prime time zostaje w macierzystym klubie. W tym samym wieku niejako Leflop spieprzył do Miami żeby dołączyć do ówczesnego najlepszego gracza ligi d wade i Top 3 silnych silnych skrzydłowych ch bosh. Obiecywał 7 tytułów a jak kolana wade wysiadły to zawinął się. Brawo Giannis będziesz masz szacunek. Nie to co ten pseudoczempion z LAL. Idziesz drogą prawdziwych mistrzów MJ Olajuwon Kobe Larry Magic. Życzę Ci choćby jednego tytułu bo to się naprawdę liczy. Nie to co Leflop szukam gwiazdorów którzy pomogą mi zdobyć tytuł. W innym przypadku nadal byłoby 0. Dosłownie ZERO.

    (4)
    • Array ( )

      LeBron z Durantem Ci się pomylił, a Wade z Currym. Chris Bosh w top 3 pf? Bez przesady, był bardzo nierówny, potrafił w finałach zaliczyć mecz na 0 punktów.

      (-5)
    • Array ( )

      Jak już tak lubisz hejtować LeBrona, bo najwyraźniej musiał Ciebie bardzo skrzywdzić w dzieciństwie, to może wyjaśnisz w jaki sposób sytuacja Jamesa i Giannisa jest podobna? Bucks bez Giannisa rozjechaliby Cavsów bez LeBrona, bo GM z Cleveland nigdy nie umiał w transfery i gdyby nie przyfarcony jeden z najlepszych w historii koszykarzy, to by do dzisiaj nie grali w PO. Cavs to zespół, który był fatalny przed LeBronem, po pierwszym odejściu LeBrona i po drugim odejściu LeBrona. Cleveland bez LeBrona się po prostu w NBA nie liczą. To już Knicks są chyba lepiej zarządzani.

      Dla porównania ostanie 4 lata Bucks przed Giannisem: 6,9,9,8 miejsce konferencji.

      (1)
    • Array ( )

      Tajemnicą poliszynela jest, że najrozsądniejszym ruchem jest podpisanie lukratywnego kontraktu w macierzystym klubie, a w razie sraki wymuszenie transferu po pewnym czasie. Znamy takie przypadki, nie jest to żadna nowość, ba, ostatnio to swego rodzaju trend. Swoją drogą nie wiem co jest gorsze, Twoje naiwne i romantyczne podejście do koszykówki czy te wymiociny, którymi nas tu raczysz.

      (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Harden już w poprzednich latach grał wybiegając po zasłonie czy to od Capeli, który rolowach na alleyopa, czy to od Tuckera/Covingtona na pick and pop. Więc to nie jest nic nowego. Jedyną zauważalną zmiana Silasa jest nieco większy ruch piłki. Wall wygląda świeżo, te kontuzje chyba za bardzo go nie uszkodziły, zobaczymy co będzie dalej. Czekam na debiut Wooda. Wygląda to obiecująco, lepiej niż w poprzednich latach. A jeśli Broda nie chce grać w takim teamie. Simmons/Harris 2/3 1st round picki I niech idzie w świat

    (6)
  14. Array ( )
    Dikembe Mutobmo Mpolombo Mukamba jeean jague wa mutombo 16 Grudzień, 2020 at 17:29
    Odpowiedz

    Shag mial tylko wzrost nie rzucal dalej jak z 4 metra a
    byl gruby a jednak…….no wlasnie…

    (6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Hetujcie mnie dzieciaki zakochane w Leflopie. Bosh w momencie przejścia do Miami był w Top 3 PF. LeFlop mi się z nikim nie pomylił. Przeszedł do Miami do najlepszego gracza ligi w tamtym momencie. Lakerland. Może się Anrkowi nie uda ale szacun za to co zrobił. Wymiana? Myślę że w przypadku braku tytułu najszybciej za 4 lata. Nawet po zakończeniu kontraktu będzie miał 32 lata więc jeszcze dużo przed nim. LeFlop to gracz bez charakteru. Gwiazdki pomóżcie…

    (1)
    • Array ( )

      Nie był w top3 w 2010 gdy przechodził od Heat, lepsi byli Duncan, Nowitzki, Garnet i Stoudemire. Bosh był piąty, zaraz za nim ale bardzo blisko Boozer i LMA.

      (0)
    • Array ( )

      Tak się składa, że Wade zdobył mistrzostwo z O’Neilem, a LeBron z Irvingiem. Wade był najlepszy w lidze, ale może do kupy ze dwa, trzy sezony. LeBron jest najlepszy w lidze już kilkanaście lat. Niestety, ale Wade do LeBrona nie ma podjadu. To tak jakby porównać Kobe z Piercem. Owszem, Pierce był najlepszy w lidze w sumie ze 2, 3 sezony. Kobe lekko licząc 12,13. Takie to porównanie Wade’a do LeBrona.

      (5)
    • Array ( )

      @Alex Caruso

      Zapomniales chyba ze Wade zdobyl pierwszego Misia zanim do HEAT dolaczyli zarowno O’Neal, jak i Lebron. Pociagnal do tego zespol w swoim trzecim sezonie w lidze!

      (-3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    C. Bosh zanim przyszedł do Miami i stworzył wielka 3 to bez watpienia był super zawodnikiem, jednym z najlepszych PF w lidze ale napewno nie w pierwszej 3 przecież on się nawet nie łapał do All NBA ani do All Defensive. W ogóle przez całą karierę był tylko raz w ALL NBA i to 2007 r. Co innego D. WADE, który był oczywiście super gwiazda ligi w tamtym czasie, sam ciągnął ten wozek o nazwie Miami, co roku w ALL NBA i oczywiście wielkie finału 2006 r. Ale czy był nr 1? Nie powiedziałbym. Jeżeli juz miałbym kogoś wybrać w 2010 r. na nr 1 to raczej wybrałbym Kobego (za finały 2009 i 2010). Ale każdy ma prawo wybrać kogoś innego. Dla jednego będzie to Kobe, dla drugiego LBJ a dla trzeciego D. WADE.

    (5)
  17. Array ( )
    Dikembe Mutobmo Mpolombo Mukamba jeean jague wa mutombo 16 Grudzień, 2020 at 22:01
    Odpowiedz

    Jesli sie salary zgadza to dlaczego nie nozna robic super teamow??ktore i tak 50/50 cos daja Durant nie dal razy raz z Curyym lbj tez przegral final z Dallas a kazdy kazdyyy stawial na Heat

    (-1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Conrado23
    Nie jestem wielkim specjalista od NBA bo ligę oglądam regularnie dopiero od ok 15 lat ale z tego co kojaze to Lebron zdobył tytuł z Cavs.

    Tak po powrocie z Heat, tak ściągnęli mu Kevina Love a w druzunie byl też młody rozgrywający o herbacianyn nazwisku.

    Wade w 2007 miał całą grupę weteranów i dość solidne wsparcie od gościa nazwiskiem O’neal 😉

    Lebronowi ‘robią’ drużynę bo większość zawodnikow zdaje sobie sprawę, że gra z LBJ to gwarancja finału NBA i chętnie podpisują kontrakt z drużyną w którą obecnie reprezentuje.

    (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Kontrakt za ponad 200 mln $ pertraktowany w restauracji przez samego zawodnika?. A gdzie agent? Nawet w PLK zawodnik tego nie robi.

    (0)
    • Array ( )

      W Polsce, to kontrakt jakiegoś piłkarza został oddany restauracji w zastaw, bo nie było klubu stać na rachunki, tak więc nie wiadomo co się dzieje w tym kraju tak na prawdę

      (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Pierwsza piatka Lakers w meczu z Phx Lbj Ad Kuz Gazul Schrroda ale tu jest wysoko!!! KUZMA W formie Thorton coraz lepiej …jaram sie

    (5)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Klepiacy pilke koszykarz dostsje jakies astronomiczne pieniadze ktorych nawet 50 pokolenie nie przeje w tym samym czasie z powodu koronawirusa miliony ludzi w USA traci prace a sluzna zdrowia nie domaga z powodow niedofinansowania..to sie nazywa miec sprawnie dzialajace panstwo…

    (0)

Gwiazdy Basketu