fbpx

Anthony Davis sprzedaje dom w LA, tajemnica sukcesu Udonisa Haslema

25

LeBron i Dwyane to największe skąpiradła, z jakimi pracowałem. Nie musieli płacić za nic odkąd skończyli dwanaście lat. Kiedy pojawiał się rachunek rozglądali się dookoła [Udonis Haslem na temat byłych kolegów z drużyny]

To oczywiście tylko przyjacielski przytyk, doskonale wiadomo, że UD prywatnie jest blisko z obydwoma gwiazdami, zwłaszcza D-Wade’m. Toć obaj pojawili się w składzie ekipy z South Beach w 2003 roku. Haslem to w ogóle ciekawa postać jest. Urodził się w Miami, do ogólniaka uczęszczał też w Miami, stypendium sportowe pobierał na uczelni Florida, również niedaleko domu. I choć talentu mu nie zbywało, kiedy w NBA zobaczyli 203 centymetrowego typa ważącego blisko 140 kilogramów to się przeżegnali nogami i pominęli go w drafcie 2002 roku.

To był przełomowy moment w życiu Haslema. Po raz pierwszy w życiu opuścił ciepły, rodzinny kur%idołek i znalazł sobie pracę w lidze francuskiej. Dodajmy, że ostro pracował nad sobą. W ciągu ośmiu miesięcy zdjął z wagi 23 kilogramy (!) od tamtego czasu wie czym jest poświęcenie, prezentuje żelazną etykę pracy, a jego ciało wykute jest z granitu. Metamorfoza zaimponowała Patowi Rileyowi i tak oto od 2003 roku UD jest zawodnikiem Miami Heat. W rodzinnym mieście rozegrał siedemnaście sezonów, nigdy nie został objęty transferem, jest można powiedzieć twarzą, symbolem kultury organizacyjnej Heat, którą w dużym stopniu określa tężyzna fizyczna.

Typowy podkoszowy walczak bez rzutu, którego największą zaletą była mobilność defensywna. Do 2015 roku przydatny, od tamtego czasu trzymany w składzie za lojalność. Jako wzór dla młodego narybku w szatni, w podróży i na siłowni. Od 1999 roku związany jest z tą samą kobietą i choćbyście się zawzięli nie znajdziecie żadnych brudów na temat UD. Jak mówię, stricte boiskowo od lat jest nieprzydatny, a jego dorobek kariery w rzutach zza łuku to 4/57. Większość oddawana pod presją czasu, nierzadko z własnej połowy.

Jego najlepszy indywidualnie okres przypadł na lata 2007-2009 gdy jako starter dostarczał średnio w okolicach 12 punktów i 9 zbiórek, a głównym zadaniem na płycie American Airlines Arena zawsze była obrona oraz boiskowa “ochrona” gwiazd. Za swe starania zarobił przeszło 60 milionów dolarów brutto. A że czasami przyszło mu zapłacić za kolację… moim zdaniem niewielka to cena za tak udane życie zawodowe. Z drugiej strony, jeśli gaża Haslema (2.5 mln dolarów) ma być ceną, jaką Heat płacą za rozkwit Bama Adebayo, to są to najlepiej zainwestowane pieniądze w lidze. Ostatnio pokazywałem jak kozłuje piłkę, teraz popatrzcie jak potrafi przejąć zasłonę na obwodzie. Przypominam, chłopak ma 22 lata.

NBA news

-> Powszechnie znienawidzony właściciel New York Knicks, nazwiskiem James Dolan przeszedł infekcję koronawirusa. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Przeznaczył nawet osocze do badań nad szczepionką. To jest krew pozwolił sobie pobrać. Dobrze, że nic mu się nie stało, bo nie tylko ten, ale i następny sezon NBA mógłby nie wystartować. Patrząc na doniesienia, na liczbę ofiar śmiertelnych w USA, wygląda to doprawdy nieciekawie.

 -> Chris Paul profesor koszykówki, a zarazem szef związku zawodowego graczy NBA mówi z wyprzedzeniem:

Daję wam znać zawczasu. Nie sądzę, by liga w ten sposób postąpiła, ale jeśli zamierzają ogłosić, że wznawiają sezon i dają nam dwa tygodnie na przygotowanie, to się nie wydarzy. Cokolwiek postanowią, wiedzieć muszą, że zawodnicy będą mieli prawo głosu. Nigdy nie pozwolimy postawić się w sytuacji zagrożenia. W takich warunkach prawdopodobieństwo odniesienia kontuzji jest wielokrotnie wyższe.

Powiedzmy sobie otwarcie, kluby robią co mogą by utrzymać chłopaków w przyzwoitej formie. Zawodnicy robią cardio, mobilizują i stabilizują mięśnie. Znakomita większość od półtora miesiąca nie ma jednak dostępu do żelastwa, nie trzymała piłki w rękach ani nie widziała konstrukcji kosza.

-> Tako rzecze Steve Kerr:

Chciałbym wrócić do pracy i ponownie oglądać koszykówkę o ile liga jest w stanie zapewnić wszystkim bezpieczne warunki. Chciałbym aby mistrz został wyłoniony. Może to być turniej rozgrywany pomiędzy zdecydowanie najlepszymi zespołami w tym sezonie. Wiem, że to nie to samo co playoffs, ale jeśli choć tyle możemy zrobić, byłoby super.

Up for sale

Słyszeliście pewno, że Anthony Davis wystawił na sprzedaż swą wypasioną willę w Los Angeles? Czy kibice Lakers powinni się obawiać odstąpienia od ostatniego roku umowy i przenosin AD? Spokojnie, nie jest to dom, w którym zawodnik obecnie mieszka. Rezydencja na sprzedaż znajduje się za daleko ośrodka treningowego stąd zawodnik praktycznie z niej nie korzysta. W ligowych kręgach powszechnie mówi się, że szanse na odejście Davisa z Lakers wynoszą zero procent.

-> Mike Malone od 2015 prowadzi Denver Nuggets, to trener z bogatym doświadczeniem, które obejmuje między innymi pięcioletni (2005-2010) staż jako asystent w Cleveland Cavaliers. Innymi słowy, gość na co dzień i z bliska oglądał dojrzewającego LeBrona Jamesa. Co ma do powiedzenia dzisiaj:

Debata odnoście najwybitniejszego koszykarza w dziejach zawsze będzie się toczyć. Powiem tyle, trenowałem LeBrona przez pięć lat i mam z nim dobre relacje. LeBron nie ma tego samego nastawienia psychicznego, tej mentalności zabójcy, którą posiadał Michael Jordan. Co nie znaczy, że to wyklucza kandydaturę LeBrona jako najwybitniejszego (…) Michael Jordan to nie był tylko wybitny zawodnik. Sięgał ręką po twoje serce i wyrywał je z klatki piersiowej jeśli tego wymagało zwycięstwo w meczu. Nie ogląda się tego często. To samo nastawienie prezentował dzień po dniu. To dlatego po tylu latach wciąż jest uznawany za GOAT-a.

Tymczasem Was pożegnam, wracamy po godzinie siedemnastej.

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Taki offtop mógłby mi ktoś opisać w skrócie PO w wykonaniu T-Maca, czego tam zabrakło ? Bo talent miał niesamowity, ale jednak te serie w PO przegrane .

    (11)
    • Array ( )

      Jak gość będąc w gwiazdą w dwóch różnych zespołach nie jest w stanie przejść przez pierwszą rundę PO odpadając z byle kim (żaden z jego rywali nie grał w finałach), to nasuwa się tylko jedna odpowiedź.

      Trenerów miał z wyższej półki, którzy wcześniej bądź później grali w finałach NBA. Nie można napisac, że miał słabych kolegów, bo zespoły, z którymi odpadał nie miały wcale lepszego składu. Mam sentyment do T-Maca, ale trzeba jasno powiedzieć, że indywidualnie był kosmiczny, ale nie nadawał się do gry o coś więcej.

      Pamiętam głosy, że nie zasłużył na HoFa, ale jak można zapomnieć, ze gość ustawnowił kilka rekordów, był all-starem i back-to-back królem strzelców. Pomijam już mecz ze Spursami, który widziałem na żywo.. w TV, ale na żywo!

      (16)
    • Array ( )

      Noo to zazdroszczę oglądania na żywo meczu ze Spurs, ja osobiście śledzę mocno ligę od 2011 i niestety przegapiłem dwa tytuły Kobiego, którego pamietam, że już od małolata kojarzyłem nazwisko i do tej pory jest idolem. Nie zapomnę jego ostatniego meczu w karierze, szkoła na 8 ale jakie to miało wtedy znaczenie oglądałem z łzami w oczach i cieszyłem się po każdym punkcie, a to co zrobił w końcówce to coś niesamowitego.

      (6)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Andy Elisburg, to taki gość, że nawet jak zrobi jakąś niesamowitą głupotę, to potrafi ją naprawić i wyjść koniec końców na swoje. Nie rozumiem dlaczego gość jest totalnie anonimowy i wszystko przypisuje się jego szefowi. Podobna sytuacja jest zresztą w Dallas gdzie też są tylko głosy – Cuban to / Cuban tamto.

    (2)
    • Array ( )

      No to tak: generalnie T-mac grał w playofach w 9 sezonach:

      1 x Toronto (ostatni rok z Carterem), ale po prostu Toronto było niedoświadczone,
      a trafili w pierwszej rundzie na zeszłorocznym finalistów NY (0-3). Nie przegrali jednak
      znacząco tej serii (w 2 meczach przegrali róznica max 4 punktów), ale brakło własnie kropki nad i

      3 x Orlando – za każdym razem tylko 1 runda. Najbliżej było w 2003, gdy prowadzili
      3-1 z Detroit (to była już prawie ta mistrzowska drużyna), już witał z gąską,
      ale przyszły 3 wysokie przegrane (Mcgrady nawrzucał sporo, ale miał niższą skuteczność)
      W Orlando grali w pierwszym składzie dwaj debiutanci (Gooden i Giricek), więc to chyba wystarczy za komentarz…

      3 x Houston – za każdym razem tylko 1 runda, chociaż 2 razy było game 7 (w 2005 i 2007)
      w 2005 było to Dallas (rok później finały NBA) a w 2007 Utah (finały konferencji w tamtym roku)
      Zwłaszcza 2005 roku było parę meczy, które zakończyły sie róznią 1-2 posiadań (game 7 w 2005 roku
      t-mac 27 pkt… 40 pkt przegrana)
      Właściwie oprócz Yao, to nie miał on jakiejś świetnej pomocy, przy czym akurat gdy Mcgrady nie grał w playoff w 2009 roku (to był przełomowy w złym sensie dla niego sezon),
      to Houston pokazało charakter (game 7 z mistrzami LA)

      1 x Atlanta i 1 x San Antonio, tutaj bez większej historii, Mcgrady grał albo mało, albo bardzo mało

      (10)
    • Array ( )

      Faktycznie pierwsze słyszę o tym gościu!
      Pewnie każda organizacja ma takich ludzi od robienia dobrej roboty a właściciela / prezesa od świecenia w mediach.
      Ale tego A. Elisburga reżim treningowy Pata chyba nie dotyczy 🙂

      (2)
    • Array ( )

      Był zajebisty ale poza jednym pamiętnym meczem nie wykazywał cech, o których wspomina Mike Malone.

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    “Znakomita większość od półtora miesiąca nie ma jednak dostępu do żelastwa, nie trzymała piłki w rękach ani nie widziała konstrukcji kosza.”. Goście zarabiają miliony dolarów, mieszkają w willach za miliony i nie mogą sobie zrobić siłowni w domu? Nie sądzę, sorry.

    (28)
    • Array ( )

      Nom, to jest po prostu bzdura ze strony autora.

      Można jeszcze nadmienić, że w czasach epidemii, to siłownie nawet oferują wypożyczenie swojego sprzętu z dowozem i mówię tutaj o Polsce, więc w USA to pewnie też jest na porządku dziennym o ile tam w ogóle siłownie są zamknięte we wszystkich stanach.

      (12)
    • Array ( )

      Mogą, ale często nie robią bo po co? Codziennie mają wspólne treningi, ośrodki treningowe klubów dostępne 24/7, wielu też mieszka w apartamentach, gdzie mają dostęp do basenów/siłowni ogólnodostępnych, które teraz są zamknięte.
      A teraz, no, chyba sklepy z żelastwem nie są najbardziej “essential” i mogły się zamknąć. Był już temat na stronie, że większość nie ma siłowni i dostawali sprzęt od klubu żeby mieć chociaż bieżnie albo cokolwiek do utrzymania kondycji.

      (-4)
    • Array ( )

      Też mi się to wydaje lekka przesadą, wiadomo że nie każdy mieszka w willi ale w 100-200 metrowym apartamencie to już pewnie prawie każdy więc raczej nietrudno wygospodarować kawałek podłogi na trochę sprzętu, który notabene pewnie dostaliby za darmo gdyby zgłosili potrzebę,to raczej tylko wymówką żeby móc posiedzieć przy konsoli, oczywiście nie tyczy się to wszystkich bo na Instagramie obserwuje wielu którzy wrzucają non stop jakieś story z treningów , ponowne zgranie się ok ale nie przesadzajmy że zaraz stracą cała formę

      (2)
    • Array ( )

      @Fen
      I co Twój komentarz w ogóle wnosi?

      Każdy wie, że są osoby, które mieszkają w wieżowcach z siłownią itd., więc nie potrzebują sprzętu mieć u siebie, ale jak jest epidemia i w teorii wszystko powinno być zamknięte, to powinni sobie takowy sprzęt zorganizować.

      Dziwi mnie, że kluby nie wyszły z inicjatywą aby takowy sprzęt dla graczy dostarczyć.

      (1)
    • Array ( )

      Ja wiem, że to poziom zawodowy ale poważnie – pompki, przysiady, dipy, podciągnięcia , 1000 ćwiczeń kardio typu pajacyki, bieg w miejscu, mountain climbers, burpees – naprawdę wystarczy to do podtrzymania formy.
      A jak komuś za lekko to można babę/dziecko/brata na plecy wziąć albo baniak z wodą w ręce
      Jakoś w każdym więzieniu sobie radzą ze znacznie skromniejszymi możliwościami – i to jeszcze jak !!!
      O tym, że hantle i sztangę zamówione w necie można w 48h mieć w domu – podobnie jak całą resztę nie ma co nawet wspominać.
      A całą reszta ze “nie ma miejsca”, “nie ma warunków” itd to pier****nie – zarówno w przypadku zawodowych sportowców jak i każdego człowieka
      Jedynym usprawiedliwieniem jest stan zdrowia

      (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin, Ty i te Twoje przyciągające uwagę tytuły… 😉
    AD musiałby być niespełna rozumu, by zostawić Lakers na rzecz innej ekipy w tym momencie. Ale mądrym byłoby z jego strony nie podpisywać kontraktu na więcej niż trzy lata. Bo co do mało którego zawodnika można być tak pewnym, że za trzy lata wciąż będzie w czubie ligi. A LeBron wtedy zjedzie do bazy już i może lepiej zostawić sobie otwarte drzwi. Coś jak Kawhi w Clippers.

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zastanawia mnie jedno – ja jako amator przedwczoraj byłem porzucać, a oni “od miesiąca nie mieli piłki w rękach”, bo…? Nie chce mi się wierzyć

    (3)
    • Array ( )

      Z jednej strony – zgoda – jestem teraz na boisku częściej niż “normalnie”
      Z drugiej – może mają zakaz od władz klubów żeby nie narażać zdrowia – tak jak np mają zakazy np grania w “amatorkach” czy jazdy na motorze zapisane w kontrakcie
      No i z 3 strony – jakby taki Harden czy nawet jakiś zawodnik z końca ławki wyszedł na “orlika” porzucać to zaraz by się zleciało ciekawskich i kolegów a takie zgromadzenie to pewnie w USA też nie jest pożądane
      No i do tego dali by zły przykład łamiąc “kwarantannę” – a wiadomo jaka ta liga “poprawna” pod każdym względem więc Silver by zapewne oficjalnie zabronił

      (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale to jest pierd…nawet James mówi że Jordan to duch za którym podąża..6 tytułów i inne dodatki jak najlepszy obrońca czy wielokrotny król strzelców, mvp..i finałów i sezonu zasadniczego..co tu porównywać.

    (7)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo rzadko nie zgadzam się z Kerrem, ale to o wyłonieniu mistrza w skróconym trybie było burackie. Steve nie musi się tym brudzić. Od tego jest komisarz. Sądzę, że w ten sposób okazuje lojalność lidze, ale kierunek jest niewłaściwy. Jestem największym fanem klapy tego sezonu. Brakuje mi koszykówki, ale ważniejsze jest bezpieczeństwo, a po nim uczciwe zasady.

    (1)

Gwiazdy Basketu