centered image

Anthony Davis zakładnikiem w Nowym Orleanie, imponujący debiut nowych Sixers

53

Anthony Davis zepsuł mi kupon. Wiedzieliśmy, że klub z Nowego Orleanu drastycznie obetnie mu liczbę minut, że gra wyłącznie dlatego by komisariat ligi się nie czepiał (grożą odebraniem picków draftu oraz 100 tysiącami dolarów kary za każdy mecz, który opuści). A przecież każdy występ to ryzyko, pod żadnym pozorem nie może odnieść kontuzji! Po całej drace związanej z publicznym żądaniem transferu, Pelicans poczuli się zaszantażowani. Nie ulegli jednak presji, nie podobały im się oferty konkurencji więc sprawę przeciągają do wakacji. Davis stał się „zakładnikiem”, dziś wyszedł na parkiet po dłuższej przerwie spowodowanej urazem palca.

minnesota timberwolves 117 new orleans pelicans 122

Ilekroć dotykał piłki, trybuny buczały, lecz gdy raz za razem dziurawił siatkę pojawiały się oklaski. Całe towarzystwo w Nowym Orleanie ma mieszane uczucia, bo wielki to zawodnik. W czasie 25 minut dostarczył… 32 punkty (!) 9 zbiórek 3 bloki oraz 11/15 z gry. Zakład na STS brzmiał over/under 29,5 pkt. Co byś postawił wiedząc, że zagra dwie kwarty? Czwartą ćwiartkę w całości przesiedział na ławce (!!) ale zespół nie zwolnił. Zwycięstwo dowieźli panowie Jrue Holiday (27 punktów 9 asyst) oraz mało znany Kenrich Williams (19 punktów 6 zbiórek 4/7 zza łuku).

T-Wolves bez rozegrania, bez zawodnika potrafiącego spenetrować obronę kozłem. Bayless się połamał, Rose wciąż nieobecny, do składu powoli wraca Teague, ale jest spowolniony. Za kreowanie akcji bierze się więc Andrew Wiggins (23 punkty 10 zbiórek 7 asyst) ale jego warsztat jest ograniczony. Różnicę zrobiły dziś rzuty wolne (27:16) oraz przewaga gospodarzy w punktach z kontrataku (28:7) To czwarta z rzędu porażka wilków.

denver nuggets 110 philadelphia 76ers 117

Bobi & Tobi zadebiutowali w nowym klubie. W sumie na przestrzeni dwóch dni Sixers zatrudnili pięciu nowych graczy! Wbrew obawom o zgranie zespołu, to gospodarze za sprawą celnego oka JJ Redicka (34 punkty 6/7 zza łuku) kontrolowali sytuację w pierwszej części spotkania. Pod nieobecność Gary’ego Harrisa i Paula Millsapa goście z Denver nadal grają na dwójkę centrów. Doszli wynik do przerwy, a w drugiej połowie oba zespoły szły łeb w łeb.

Dopiero błyskotliwa czwarta kwarta w wykonaniu Sixers, w której trafili 9 z 12 rzutów z gry, a agresywny z piłką Jimmy Butler wymusił chyba osiem rzutów wolnych przesądziła o losach meczu. W obozie przeciwnym jeszcze jedno triple-double przyjął na konto Joker, autor 27 punktów 10 zbiórek i 10 asyst. Denver musi się przegrupować, na szczęście już niedługo wracają do domu. Cieszy się Tobiasz Harris, za którego sprawą dokonała się kluczowa szarża 10-0. Trójeczka, półdystans, asysta do Redicka za trzy i już. Humory w szatni 76ers dopisują, mają sporo pracy przed sobą, ale utalentowana to ekipa, bardzo.

cleveland cavaliers 106 washington wizards 119

Debiut marzeń Bobby’ego Portisa: 30 punktów, 6/6 z gry na otwarcie spotkania, pełen pakiet: rzuty ze stacjonarnej pozycji, po koźle, kontratak, wykończenie akcji po zasłonie. Powody do zadowolenia ma także inny nowy nabytek Jabari Parker (7 punktów 11 zbiórek 9 asyst). Całość okrasił lider Bradley Beal (25 punktów 12 asyst). Pamiętajmy, że grali przeciwko Cavs, nie rozpędzajmy z pochwałami, ale cieszy świeża krew w stolicy.

Ciekawostką był powrót na boisko Kevina Love, który 50 meczów opuścił z powodu kontuzji stopy. Kevin zagrał sześć minut po czym na plac nie wrócił. Chcieli chyba sprawdzić jak zareaguje noga.

Tymczasem John Wall właśnie wyjawił, że jego matka choruje na nowotwór. Okres rehabilitacji zerwanego ścięgna Achillesa planuje poświęcić na dokończenie studiów. Brawo.

new york knicks 103 detroit pistons 120

Dynamiczny młody chłopak imieniem Dennis Smith Jr. szykowany jest na gwiazdę koszykówki w Nowy Jorku (31 punktów 8 asyst 9/15 z gry) coś jak Derrick Rose przed laty. Co nie zmienia faktu, że Knicks stali się workiem do bicia. Coś brzdękają o obronie, ale doskonale było wiadomo, że ich Andre Drummond zmiażdży: 29 punktów 20 zbiórek na dodatek trafiał Reggie Jackson, swój przydział cyferek nabił Blake Grifiin i w czwartej kwarcie wątpliwości zostały rozwiane. Przestaję liczyć kolejne porażki Nowojorczykom  (15), wiadomo o co grają.

chicago bulls 125 brooklyn nets 106

Proszę bardzo jak cudowny wpływ ma pozyskanie świeżej krwi. Otto Porter elegancko w pierwszej piątce, a wokół niego latający w pierwszej kwarcie Zach LaVine i trafiający raz za razem cherubinek Lauri Markkanen, który zaliczył dziś dzień fińskiego konia: 31 punktów 18 zbiórek. Pięknie rzucali, czego nie mogę powiedzieć o gospodarzach. Najbardziej cieszy (i trochę zaskakuje) prędki powrót Carisa LeVerta (11 punktów 5 przechwytów w ciągu 15 minut). Oby ukończył sezon w zdrowiu.

miwaukee bucks 122 dallas mavericks 107

Napiszę dyplomatycznie: Milwaukee pojedynek w polu trzech sekund wygrało 80 do 26. Szykowany na ligowego MVP Giannis Antetokounmpo raz po raz przedostawał się pod kosz kończąc kolejne wsady i layupy, łącznie nabił 29 punktów 17 zbiórek i 5 asyst. Bucks nie szły dziś rzuty zza łuku więc atakowali obręcz.

80 punktów z pola trzech sekund to delikatna przesada. W tej lidze musisz być w stanie bronić penetracje, ale przy dzisiejszym poziomie energii i woli walki nie potrafiliśmy tego zrobić [Rick Carlisle]

Na co liczyliście pozbywając się czterech graczy pierwszej piątki. Luka (20 punktów 7/14 z gry) jest dobry, ale nie na tyle by w pojedynkę seriami wygrywać mecze.

Jest ciężko. Czterej gracze, z którymi pracowałem od początku zmieniło klub. Musimy się dostosować do nowej sytuacji [Doncic]

golden state warriors 117 phoenix suns 107

Draymond Green domagał się kary dla Kelly’ego Oubre, który machnął mu afro przed twarzą. Tak bardzo, że sam został wyrzucony z parkietu. Nie miało znaczenia, zbilansowana ofensywa mistrzów do dużo więcej niż dają radę przełknąć Phoenix. Cousins prosił by mu pozwolili zagrać w czwartej kwarcie. Stephen Curry pudłował na potęgę, a potem raptem, znikąd zrobił (rzutem bądź asystą) 17 kolejnych punktów GSW. Wydają się być poza konkurencją, więcej w dzisiejszym tekście BLC.

miami heat 96 sacramento kings 102

Tragedia. Przez ostatnie sześć i pół minuty spotkania Heat zdobyli dwa punkty! Kings zamknęli zawody serią 17-2, dacie wiarę? Byli szybsi, intensywni w obronie, atakowali z kontry, lepiej rzucali wolne. Heat trafili tylko 9/19 FT! Dwyane Wade niebezpiecznie upadł na parkiet w pierwszej kwarcie, za kulisami musieli poddać go protokołowi dotyczącemu wstrząśnień mózgu, ale testy przeszedł śpiewająco i jeszcze przed przerwą na boisko wrócił. Kibice Sacramento przyjęli go owacjami, szacunek dla legendy się należy. Niestety 15 punktów 4 zbiórki i 4 asysty uzyskane z ławki nie zapobiegły (żenującej) porażce.

Sezon w bardzo zaawansowanej fazie, a tymczasem Sacramento wciąż ma bardzo realną szansę awansować do playoffs! Ostatnim razem w ósemce znaleźli się 13 lat temu!

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

53 comments

  1. Array ( )
    Hejtowany miś 9 Luty, 2019 at 11:35
    Odpowiedz

    A. Davis dostał to na co zasłużył. Teraz w wakacje NOP będą mieli możliwość wysłuchania ofert wszystkich klubów. Wybiorą to co dla nich najlepsze, a nie najlepsze dla LeBrona Jamesa.

    (85)
    • Array ( )

      Akurat tak szalonej oferty jak od LAL nie dostaną już raczej od żadnego klubu.

      (18)
    • Array ( )

      Biedny Davis musi zostać w tym pięknym mieście do lata. I w kosza sobie pogra i zarobi jakiś grosz, ale faktycznie jest zakładnikiem. Współczuję mu. Po 7 latach gry dla organizacji została tylko nienawiść. Łzy mu się cisnęły do oczu… dajcie spokój. Dogra sezon normalnie, bo czemu nie i odejdzie za najlepszy pakiet. Win/Win. Co do dzisiejszych wydarzeń – Drummond poza tym, że zagrał MONSTER game, to był +39! Czyżby wielkolud wrócił na dobre do formy? Wcześniej pozamiatał Jokicia, teraz zmiażdżył Jordana. Oby, bo przyznam szczerze, że lubię tego gracza. Harris się odnalazł znakomicie, a to dopiero pierwszy mecz w Sixers. Do PO będą zgrani, będą groźni. W ogóle PlayOffs na Wschodzie, to będą najlepsze PO od lat.Nie mogę się doczekać. Piona.

      (13)
    • Array ( )

      No bo przecież tutaj nie chodzi o Davisa, a o LeBrona.. Pisanie hejtu rekompensuje Ci smutne życie czy jak?

      (-8)
    • Array ( )

      @ hejtujący miś
      A teraz nie mogli wysłuchać ofert wszystkich klubów? Komuś zabroniono składać oferty?
      Poucz się zamiast hejtować.

      (-7)
    • Array ( )
      Hejtowany miś 9 Luty, 2019 at 13:23

      Forto -> hmmm…, każesz mi się pouczyć, a sam widzę że masz braki. Otóż NIE MOGLI wysłuchać propozycji WSZYSTKICH klubów. Słowa klucze napisałem dużą czcionką. A dlaczego nie mogli? Tutaj Ci nie ułatwię. Sam znajdź odpowiedź.

      (11)
    • Array ( )

      Davis 7 lat grał bez narzekania w mediach mimo, że NOP nie stworzyli mu nawet namiastki drużyny walczącej o mistrzostwo. Teraz gdy już nie ma motywacji i chcę walczyć o wyższe cele jest tym złym. Niech NOP robią tak dalej, jestem ciekaw jaki wielki free agent ich wybierze w przyszłości widząc sytuację Daviesa.

      (13)
    • Array ( )

      @hejtujący
      mogli wysłuchać ofert WSZYSTKICH drużyn!!!!
      nawet tych w zielonych

      (-4)
    • Array ( )

      Forto ziomeczku, no nie mogli, bo tacy Celtics mają Irvinga w składzie. A przez to, że go mają nie mogli złożyć oferty( RoseRule). Nie pisz głupot, nie kompromituj się już…

      (7)
    • Array ( )

      @anonim ziomeczek
      Celtics mogli złożyć ofertę. Np oddać Irvinga za Gortata i później zgłosić się po Davisa.
      Ale przecież wy wiecie lepiej

      (-6)
    • Array ( )

      @Forto
      Fajne sci-fi, ale wrócimy do rzeczywistości? Nie brnij w to, bo się pogrążasz. Dżizas….

      (2)
    • Array ( )

      Tak, mogli go oddać. Tak samo Lakers mogli oddać LeBrona, Bucks Giannisa, Sixers Embiida itd

      (3)
    • Array ( )
      Hejtowany miś 9 Luty, 2019 at 15:11

      Forto -> strzeliles głupotę i teraz za wszelką cenę próbujesz udowodnić ze tak nie było. Pozwól ze zacytuję: „A teraz nie mogli wysłuchać ofert wszystkich klubów? Komuś zabroniono składać oferty?”. Widzisz swój wpis? Więc nie odwracaj teraz kota ogonem udając durnia. Owszem mogli zaoferować Irvinga tak samo jak LALakers mogło zaoferować LeBrona.

      (6)
    • Array ( )

      Prawda może być dka ciebie głupotą. Ale jest taka, że Celtics mogli zaoferować pakiet Irving,Tatum jakieś piki.
      A poza tym senior Davis jasno powiedział co myśli o celtach.
      Oj dzieci dzieci.

      (-5)
    • Array ( )
      Marcin Gortat 9 Luty, 2019 at 12:53

      Wiadomo, że wypadną, bo oddali lekką ręką! kilku naprawdę świetnych graczy… i wiadomo też, że nikogo wielkiego do siebie nie ściągną, bo to jednak Clippers. Zawsze w cieniu Lakers, z Riversem na ławce, który delikatnie mówiąc – lubi zaglądać do kielicha, co widać po jego kłamliwych oczkach. Kings będą w PO. Pozdrawiam.

      (3)
    • Array ( )
      TajomaruRashōmon 9 Luty, 2019 at 13:29

      Z jednej strony wizja GSW-Lakers w pierwszej rundzie jest kusząca (4:1 to max), wiadomo dlaczego, to jednak Kings w PO zamiast Króla? Piękna historia. Trzeba wziąć pod uwagę jeden, ale znaczący fakt. Sacramento wymienili Shumperta (9p/3r/2a i 38% z gry) na Barnesa (18p/4r i blisko 40% za trzy). Jest to duży upgrade względem Imana. Będzie ciekawie.

      (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    ten dzień konia u Markkanena trwa trochę dłużej niż dzień, ostatnie 6 meczów:
    31pkt 18rb 2blk
    30pkt 10rb
    30pkt 9rb
    13pkt 14rb
    17pkt 19rb
    21pkt 15zb
    Średnie w tym okresie 24,5pkt 14zb, jakikolwiek inny wysoki jak robi 19 zbiórek to mocno podkreślone, Admin natomiast już drugi sezon ma jakiś problem ze zwróceniem uwagi na Fina, może Finlandia go pokonała 😀
    To wszystko jest o tyle lepsze, że miał być słabym zbierającym a jest wręcz przeciwnie. Nie warto ograniczać się jedynie do Bookerów, Tatumów i Kuzmów

    (106)
    • Array ( )

      Też nie rozumiem tego kompletnego pomijania tego grają. Przecież on już w pierwszym roku miał statsy na poziomie Porzingisa. W ogóle to chciałbym zobaczyć Lauriego w Mavs – z Luką i Kristapsem – to byłoby coś.

      (34)
    • Array ( )

      Luigi
      Wiesz co by bylo ? Dostawanie po 120 pkt od kazdego, bo zaden z tej trojki nie jest solidnym obronca

      (-5)
    • Array ( )
      TajomaruRashōmon 9 Luty, 2019 at 13:32

      Porzingis to co najmniej dobry obrońca. Argument nie trafiony.

      (5)
    • Array ( )

      Nie powinniście na siłę tworzyć białych drużyn. Oczywiste jest to że czarnoskórzy mają nad nami przewagę w kwesti atletyzmu ( ŚREDNIO!!!) i nie ma się co o to sprzeczać. Nie mówię że biali nie mają innuch atutów, ale oczywiste jest to, że jeżeli tworzymy trzon jako dwóch zawodników-1. Słaby atleta(Doncic) 2.przeciętny/dobry atleta(Porzingis) to to pozostałe pozycje musimy uzupełnić zawodnikami dynamiczniejszymi. W ten sposób powstaje złoty środek
      Weźmy na przykład GSW z tamtego roku:
      1.Steph Curry- słaby atleta
      2. Klay Thompson- przeciętny atleta
      3. Kevin Durant – bardzo dobry/wybitny atleta
      4. Draymond Green- przeciętny/ dobry atleta
      5. Javale McGee- bardzo dobry atleta(a mimo to biały:))
      Jak widać trzon który kiedyś utworzyli Steph/Klay jest mało średnio atletyczny, ale został uzupełniony o wzorocowe dynamity. Jasne że teraz powiecie iż Durant i Dray to również trzon zespołu. Mnie chodzi o to, że splash brothers byli jako pierwsi i od początku to wokół nich miał być budowany zespół. Mądre uzupełnienie składu przeciwwagą do wymienionych panów przyniosło fantastyczne zbilansowanie ofensywne, jak i defensywne. Pozdrawiam!

      (-6)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciężko kogoś oceniać, nie znając go. Zasada stara jak świat i znowu się sprawdza. Boli tylko, że teraz każdy bd mu współczuł, a niedawno pluł mu do mordy.

    (9)
    • Array ( )

      a ja bym nawet powiedział, że Porzingis to co najmniej bardzo dobry obrońca z potencjałem na elite defendera. Polewa z twojego komentarza

      (-1)
    • Array ( )
      Hejtowany miś 9 Luty, 2019 at 12:10

      Nigdy nie byłem fanem LALakers, nawet powiem więcej, przez to że pół ligi chce u nich grać nigdy ich nie lubiłem. Do LeBrona mam jednak szacunek. Zatem liczę że LALakers w tym sezonie do PO awansują. To będzie dobre dla widowiska.

      (7)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ja24

      fanem Lebrona nie jestem, ale liga się postara żeby był w PO. co do LAL, kto ostatnimi latami z gwiazd przyszedł do Lakersów dobrowolnie, poza Lebronem właśnie? FA omijają ten klub, a transfery (CP#3) są blokowane. zwalam winę na Kupchaka

      (-1)
    • Array ( )

      A omijają ich, bo od ostatniego mistrzostwa tam się dzieją niesamowite cyrki. Są zarządzani zupełnie bez pomyślunku, na już, na teraz, byle zadowolić gawiedź i celebrytów. Nie mają podjazdu do stylu zarządzania w stylu Bostonu czy Spurs, GSW. I mówię to z bólem, jako fan Lakers.

      (7)
    • Array ( )

      Play offs bedą z LAL.
      Pytanie brzmi: jaki bedzie wynik pierwszej rundy GSW – LBJ?

      (1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe ja24

      Anonim, w zupełności się z tym zgadzam, niestety. tylko niech mi nikt nie mówi że każdy tam chce grać

      (2)
    • Array ( )

      Wyobraźcie sobie sytuacje, w której to NOLA awansuje kosztem Lakers, lol.
      Jakby nie było, to nadal mają na to szanse. Zabawnie by wyszło, nie powiem.

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Szymon Szewczyk: „podanie do Embiidiego”, „rzut Embiidiego”, na parkiet wraca „Embiidii” 🙂
    Jak ty mi Szymon od rana humor poprawiałeś 😉

    (20)
  5. Array ( )
    Marcin Gortat 9 Luty, 2019 at 12:53
    Odpowiedz

    Wiadomo, że wypadną, bo oddali lekką ręką! kilku naprawdę świetnych graczy… i wiadomo też, że nikogo wielkiego do siebie nie ściągną, bo to jednak Clippers. Zawsze w cieniu Lakers, z Riversem na ławce, który delikatnie mówiąc – lubi zaglądać do kielicha, co widać po jego kłamliwych oczkach. Kings będą w PO. Pozdrawiam.

    (3)
    • Array ( )

      Poprawna pisownia, to „Rosem”.

      Ma kontuzję kostki w protokole wpisaną jako „day to day”

      (2)
    • Array ( )

      Wnoros napisał poprawnie – Rose’em. Powód? Nieme „e” na końcu wyrazu.

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Pisanie że Smith Jr. ma być najlepszym zawodnikiem drużyny moim zdaniem kompletnie nie na miejscu. Po pierwsze Primo w wakacje prawdopodobnie podpiszą przynajmniej jednego maxa. Po drugie (też Primo) Knicks są na najlepszej drodze do pozyskania tego całego Ziona. Smith miał problemy z byciem drugą opcją przy 19-letnim młodzieniaszku (nie znam, nie kojarzę, nie orientuję się, zarobiony jestem!) a co dopiero być 3/4 opcją drużyny. Nie ma szans żeby przy takiej liczbie graczy wyższego kalibru koleś z ewidentnymi problemami z banią wykreował się na nr1 w takiej drużynie w następnym sezonie.

    (3)
    • Array ( )

      Smith Jr. chce się pokazać z jak najlepszej strony. Następne lata jego kontraktu to „team option” W lato prawdopodobnie będzie free-agentem. Dlatego teraz będzie cisnął. Będzie szukał nowej drużyny i w miarę dobrego kontraktu.

      (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam nadzieję że żaden topowy free agent nie podpisze umowy z LAL bo tam wszystko pod Lebrona i szkoda marnować talent

    (9)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    W zasadzie to Lakers powinni zdobyć mistrzostwo,mają Lebrona.Jeśli siebie nazywa kozakiem,a nim jest bez dwóch zdań w dodatku drużynę ma lepszą od Cavs 17/18 nie porównywalnie to jakim prawem ma nie zdobyć mistrzostwa?.Wystarczy aby grał na poziomie 30/40 pkt na mecz..tutaj nie ma wymówek,i mam nadzieję,że on o tym wie.

    (-1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @admin: błyskotliwa kwarta w wykonaniu 76ers jak napisałeś, a cirka na 3:30 minuty do końca meczu był remis 103-103, potem wcale nie pod jakims naporem Phily, a własnej niemocy skończylo się przegrana Bryłek.
    Oglądałeś czy tylko skrót?

    (1)

Gwiazdy Basketu