fbpx

Atlanta Hawks 2016/17: z kim się teraz pokłóci Dwight Howard?

12

Od dwóch dobrych sezonów klub Hawks nazywa się wschodnim San Antonio. Panowie prowadzeni są przez długoletniego asystenta Gregga Popovicha, utalentowanego stratega i nauczyciela Mike’a Budenholzera, dla którego będzie to już czwarty rok eksperymentów w Atlancie. Nie wiem czy pamiętacie jak w poprzednim sezonie zaliczali miesiąc bez porażki (17-0) z playoffs żegnając dopiero w finałach konferencji, bo jak to mówią: forma przyszła zbyt wcześnie. A wszystko to bez supergwiazd, oparte na zespołowości i niebanalnych pomysłach taktycznych.

No cóż pewnego progu w dotychczasowym składzie osobowym nie dało się przeskoczyć, zabolało odejście DeMarre Carrolla, a tego lata pożegnano dwa kolejne filary, czyli Al’a Horforda i Jeffa Teague’a. Zmiany, zmiany, zmiany. Kto przyszedł a kto odszedł i co z tego wyjdzie, zaraz się przekonacie. Oto skromny przegląd sytuacji klubu Atlanta Hawks rocznik 2016/17, zapraszam.

Dwight Howard wraca w rodzinne strony. Jeśli nie wyjdzie mu w Atlancie, to już mu chyba nigdzie nie wyjdzie. Napiszę tyle: srogo nie doceniacie Paula Millsapa i jego połączenia z fizycznością Konia. Ilu znasz lepszych obrońców na pozycji silnego-skrzydła, którzy co wieczór dostarczą 17 punktów i 10 zbiórek, a w razie potrzeby wyjdą do rzutu na 6-7 metr? Będzie zatem sporo miejsca oraz dwóch utalentowanych w pick and rollu rozgrywajków, wszystko obliczone by zaprząc do pracy Dwighta.

A propos, bardzo istotną zmianą będzie długoręki, pewny siebie Niemiaszek, czyli 23-letni Dennis Schroeder jako starter na rozegraniu. Chłopak walczy o pieniądze. To ostatni rok jego rookie kontraktu, zobaczymy ile wart będzie po zakończeniu nadchodzącej kampanii. Jak mówię, po raz pierwszy w karierze otrzyma zespół NBA do poprowadzenia. Możecie być pewni wzrostu statystyk, które z poziomu 11.0 punktów, 4.4 asyst i 20.3 minut mogą się nawet podwoić.

Jeffa Teague’a już nie ma. Na skutek nawracających problemów zdrowotnych i nierówności formy, posłano gościa do Indiany. Za plecami Schroedera biegał będzie Jarrett Jack, choć może “biegać” to niezbyt precyzyjne określenie. W styczniu tego roku JJ przeszedł poważną operację kolana, szczęśliwie nigdy nie opierał gry na dynamice ruchu, raczej technice. Jego domeną jest półdystans, wszelkiego rodzaju pull-upy i gra dwójkowa. Jak czytam, powinien być gotów wraz z nadejściem obozów przygotowawczych.

Reszta po staremu: jest Kyle Korver z całym dobrodziejstwem inwentarza, to jest seryjną miarą zza łuku i koniecznością chowania w obronie. Jest atletyczny twardziel Kent Bazemore, dwójka bangerów w osobach Splittera i Humphriesa, reszta o sile zespołu stanowić nie powinna, przynajmniej w nadchodzącym sezonie.

Ciekawą postacią jest bez wątpienia trzymetrowy Walter Tavares, ale ile w nim koszykarza, a ile otępiałej maszynki do blokowania rzutów, przekonamy się niebawem. Będzie to drugi sezon 221-centymetrowego “Edy’ego” za oceanem.

wt

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

12 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Po czym poznac kiedy artykul nie jest napisany przez BLC? Szacunek dla jezyka polskiego a przede wszystkim lepsza lub gorsza odmiana imion i nazwisk. Tak! Bo odmienia sie rowniez imiona a nie same nazwiska. Bardzo dobra robota. Przejrzyste i przyjemne dla oczu 🙂

    (3)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    ja mam spore oczekiwania wobec Atlanty w tym roku i wreszcie nie mogę się doczekać meczy Atlanty kiedyś tak nie było. Jak zwykle tutaj krytyka Howarda pomimo, że jeszcze nie zagrał ani jednego meczu w trykocie Hawks. Po pierwsze Howard to pewniak do 12 zbiórek ok 15 punktów i 2-3 bloki na mecz zwłaszcza pod tym trenerem, który wie jak go wykorzystać zobaczycie. Howard to ciągle jeden z najlepszych o ile nie najlepszy center w lidze, a na 100% lepszy niż Horford. Owszem ze swoimi ograniczeniami, ale jaka 5 ich nie ma. W każdym razie będzie się działo. Millsap to lider tej drużyny może nie tak spektakularny, ale na pewno niedoceniany warto wspomniec, że to też dobry obrońca dostarczyciel zbiórek, przechwytów i bloków oraz sporo ofensywy. Najbrdziej jednak doczekac się nie moge młodego niemca bo jego szybkośc potrafi zrobić różnicę. Uważam, że gdyby był bardziej doświadczoną jedynką mogli by liczyć na czołówkę na koniec rs, a tak to trochę niżej, ale i tak wyżej niż przewiduje au tor. Moim zdaniem 3-4 pozycja. No bo zastanówmy się jaka drużyna będzie wyżej CAVS, Indiana (może) NYK (raczej powinnien) i do dalej Bulls? Toronto? to będa ekipy z porownywalna liczba wygranych na koniec rs

    (-13)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe Rick Ross

      “Jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy center w lidze” – dobre. 😀 A to, że jest lepszy od Horforda to chyba na podstawie lat 2007-2012, gdy Howard rządził w lidze, a Al nie miał jeszcze tak mocnej pozycji w NBA, co? Bo to z pewnością nie jest opinia na podstawie ostatnich dwóch sezonów.

      DeAndre Jordan, Karl-Anthony Towns, Marc Gasol, Anthony Davis czy nawet Andrew Bogut, Andre Drummond i DeMarcus Cousins – siedem nazwisk obecnie lepszych niż Howard. A myślę, że znalazłbym jeszcze trzy godne polemiki. I proszę mi wierzyć – nie mam do Dwighta awersji, ba, nawet gościa lubię.

      Potencjał na bycie wciąż najlepszym centrem to jedno, a bycie numerem jeden na tej pozycji to dwie odmienne kwestie.

      (39)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe all3

      oczywiście że lepszy bez dwóch zdań ograniczany i kontuzjowany Howard jest lepszy niż taki np Horford. Davis to jeszcze pf, KAT to zupełnie inna para kaloszy bo to debiutant, od całej reszty lepszy tylko oprócz Cousinsa to prawda on może jest lepszy, ale może… zdrowy Howard zamiata wszystkimi np w zbiórkach. Nie ma sensu przytaczać ostatnich sezonów, bo Howard nie miał nigdy okazji grać u takiego trenera jak Budenlhozer, a on jak nikt inny będzie umiał go wykorzystać

      (-15)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystko fajnie .. NA PAPIERZE.

    Przypominam, że to jest Dwight Howard, gośc, który spieprzył swoje trzy ostatnie zespoły 🙂

    (10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czemu, ale ja wciąż jaram się Indianą. Nawet im nie kibicuje, a jestem strasznie ciekawy co pokażą, bo papiery mają mocne. co do Atlanty to coś się skończyło i mają gorszy szkielet niż rok temu

    (8)

Gwiazdy Basketu