fbpx

Ben Simmons: mój przyjaciel LeBron

24

Wiem, że to uwielbiacie. Wychwalanie pod niebiosa Joela Embiida, powtarzanie składu Lakers oraz młodzieńczych perypetii Jimmy’ego Butlera, którego własna matka nie chciała. Co jeszcze? Wiecznie aktualne na GWBA hasło, czyli “koniec z tankowaniem, w tym sezonie 76ers będą mocni”. Na papierze wszystko wygląda pięknie, po czym Embiid wypada ze składu, Ben Simmons nawet do niego nie wskakuje i finalnie największą atrakcją Philadelphii stają się wąsy Dario Sarica, ulubieńca admina.

W tym sezonie ma być inaczej. Co prawda Joel jeszcze zielonego światła nie dostał, ale skład wygląda naprawdę dobrze. Numer jeden draftu Markelle Fultz, wspomniany Sarić, bestia Embiid, sprowadzony za 20 baniek (!) JJ Reddick no i gość, który ma ten cały wózek ciągnąć, czyli ozdrowiały Ben Simmons. Australijczyk nie ukrywa, że jego idolem jest LeBron James i zamierza wywrzeć na kolegach wpływ równie wielki, co LBJ na poczynania Cavs. Twarzą sloganu “Trust the Process” jest bez wątpienia Embiid, ale to Simmons może okazać się koszykarzem, jakiego jeszcze w lidze nie mieliśmy. Point forward o wzroście 213 cm? Witajcie w NBA XXI wieku.

Prototyp

Kiedy omawia się gusta muzyczne koszykarzy, dominują przeważnie raperzy pokroju Kanye’ego Westa, Kendricka Lamara czy Drake’a. Ben Simmons jest totalnie inny, najbardziej lub słuchać… A zresztą oddajmy głos jednemu z jego kolegów z czasów gry dla LSU: “Ben ma bardzo unikalne zainteresowania, to wrażliwy gość… On kocha operę!”.

Sposób gry Simmonsa jest – a przynajmniej był do tej pory – także nietypowy, tak jak jego gust muzyczny. Zbierając informacje na temat Bena znalazłem ciekawe określenie, którego użyli nasi amerykańscy koledzy po fachu. Starając się opisać pozycję, na jakiej koszykarz gra, użyto określenia “positionless”. Czy naprawdę doczekaliśmy się gościa, który może zagrać na wszystkich pięciu pozycjach, nie będąc na stałe przypisanym do żadnej z nich?

Z powodu złamania kości w stopie stracił cały sezon 2016/17, co oznacza, że ciągle czeka na swój debiut w NBA. Ciekawe jest to, że przez ten rok urósł o dwa cale! Obecnie mierzy prawie siedem stóp, czyli niecałe 213 cm wzrostu, a więc spokojnie mógłby grać jako center. A może jako point-center? Takie opinie też się pojawiają w mediach.

Przypomnijmy jaką furorę robili Scottie Pippen czy Grant Hill, najlepsi point-forwards swojej ery. Goście tacy jak LeBron fizycznie poszli krok dalej – nabici jak fajka dziadka, a przy tym z kapitalną wizją gry. Według amerykańskich skautów Ben Simmons to być może kolejny poziom tej układanki. Jeszcze większy niż LBJ, równie mobilny i napędzający akcje całego zespołu.

Mój przyjaciel LBJ

Co ciekawe, najczęściej obok nazwiska Simmonsa wymienia się właśnie Jamesa. Z czterech powodów. Po pierwsze Bena nieustannie porównuje się do LeBrona, względnie do “Magica” (w LA mówią, że nowy “Magic” to Lonzo, ale każdy ma prawo do własnej opinii). Przypomnijmy, Earvin Johnson był fenomenem – przy wzroście 206 cm i masywnej posturze był jednym z najlepszych rozgrywających w historii tej dyscypliny. Wiem co myślicie. Prasa lubi pompować balonik, a nowych Magiców i Jordanów mieliśmy na pęczki. No, ale skoro gościa, który nie rozegrał jeszcze minuty na parkietach NBA porównuje się do dwóch legend, coś w tym musi być.

Po drugie Simmons kojarzony jest z LeBronem, ponieważ na każdym kroku podkreśla, że to właśnie James jest jego mentorem, wzorem do naśladowania oraz idolem. I to na każdej płaszczyźnie. Po trzecie są zwyczajnie przyjaciółmi, a LeBron bardzo pomaga Simmonsowi. Sam Ben mówi o tym tak:

Znam LeBrona. To mój mentor. Często do siebie dzwonimy i piszemy. Jeśli tylko czegoś nie wiem, od razu do niego piszę.

Po czwarte, biznes. Interesy obu panów reprezentuje agencja Klutch Sports. LBJ wziął pod swoje skrzydła młodziana, a Australijczyk jest pod wrażeniem swojego guru:

Nauczyłem się wiele podczas przebywania w jego towarzystwie. Ludzie ciągle o nim gadają, ale on tego nie komentuje. To jedna z pierwszych rzeczy, których się nauczyłem: nigdy nie komentuj i nie odnoś się do tego, co ludzie o Tobie mówią i piszą.

Wady i zalety

Simmons to typowy “one and done”, na uniwersytecie LSU spędził tylko rok, ale linijka statystyczna była świetna: 19 punktów na mecz, dodatkowo prawie 12 zbiórek 5 asyst oraz dwa przechwyty. Zanim złamał kość w prawej stopie, w lidze letniej zdobywał blisko 11 punktów, prawie osiem zbiórek oraz 5.5 asysty na mecz. Występy w Vegas doskonale pokazały zalety oraz obnażyły wady Bena. Zalety? Oczywiste – zwierzęca fizyka, gra zespołowa oraz wizja gry. Braki? Średni rzut z dystansu.

To było jednak rok temu. Po prawie 15 miesiącach rehabilitacji i treningów, Ben jest większy, masywniejszy i tylko wróżbita Maciej mógłby nam objawić, jak młodzian będzie grał w tym sezonie. Skoro jednak pisze się o nim w kontekście porównań do Jamesa czy “Magica”, musimy zaufać amerykańskim skautom. David Patrick, były asystent trenera w LSU, a prywatnie ojciec chrzestny Bena, w następujący sposób opisywał swojego chrześniaka:

Na obozie Nike pytałem skautów do kogo by go porównali. Kilku mówiło o “Magicu” czy “T-Macu” – wysokich gościach ze smykałką do rozegrania – ale najczęstsza odpowiedzią był bohater Bena, czyli LeBron James. Każdy porównuje go do Brona (…) Chłopak traktuje to na luzie, ale poprzeczka postawiona jest wysoko. No, ale ilu macie wysokich gości, którzy mają takie opanowanie piłki jak Ben?

Miejmy nadzieję, że ze zdrowiem będzie równie stabilnie. Mówi się, że jego kontuzja była spowodowana tym, że przez lato 2016 Simmons zwyczajnie… wrzucił na siebie za dużo kilogramów, budując imponującą muskulaturę. Kilkanaście kilo więcej i stopa nie wytrzymała. Częsta kontuzja dla młodych sportowców, którzy w pewnym momencie szybko rosną, albo nagle nabierają masy. Sixers wiedzą, że popełniono błąd, dlatego teraz chuchają i dmuchają na chłopaka jak mogą. Na upartego Simmons mógł wrócić już pod koniec sezonu, ale postanowiono, że lepiej doleczyć go na 120 procent, by uniknąć kontuzji w przyszłości. Miejmy nadzieję, że zarówno on, jak i Embiid w końcu będą zdrowi.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ellheat
    Odpowiedz

    “… młodzieńczych perypetii Jimmy’ego Butlera, którego własna matka nie chciał.”

    Cały czas dowiadujemy się czegoś nowego o matce Jimm’ego!

    (50)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe HeatFan
    Odpowiedz

    Co draft, dwa wyskakuje jakis nowy Lebron James. Pamietacie jeszcze jaki hype byl na Wigginsa? To on mial byc nastepcą, na razie jest w miare dobrym scorerem i tyle. Co do Philadelphi to ma to do siebie, ze jesli wszystko wypali maja potencjal w ciagu najblizyszch pieciu lat co roku wchodzic do PO i to nie druga runda max. Tylko wlasnie, jesli… Troche zbyt duzo tych jesli. Jesli Embiid wykorzysta potencjal, Simmonsa omina kontuzje, Fultz okaze sie tak dobry jak zapowiadaja. Brakuje troche fundamentu w postaci doswiadczonej gwiazdy. No ale najpierw niech pokaza, ze sa w stanie stworzyc dla takowego warunki do wygrywania i bedzie dobrze.

    (4)
    • Array ( )

      Jeśli Embiid wykorzysta potencjał? XD
      Raczej jeśli będzie zdrowy, gość w tamtym sezonie był absolutną elitą, kiedy tylko grał. O potencjał można się martwić właśnie w przypadku Fultza i Simmonsa, ale oni już podczas Summer League pokazali próbkę umiejętności. Dokładając do tego real ROTY Saricia i Redicka mamy świetne s5. Do tego super 6thman Covington, fajni prospekci jak Okafor, czy Anderson na ławce i weteran Amir Johnson. Z młodych zespołów mają najlepiej ułożony roster – co do tego nie ma wątpliwości, szczególnie jeśli spojrzymy na dopasowanie pierwszej piątki. Jest dominujący center, jest point forward w stylu LBJ, jest PG scorer w stylu Irvinga oraz jest stretch four i dwójka grająca catch & shoot. Dopasowali ich idealnie, a Redick daje chłopakom potrzebne doświadczenie. Do tego kontrakty są tak skonstruowane, że będą mogli przedłużyć wszystkich, a następnego lata podpisać topowego free agenta. Przy dobrych wiatrach nawet dwóch.
      Będąc fanem 76ers od czasów Iversona, a potem Iguodali, przyzwyczaiłem się do wrażeń przypominających jeżdżenie gołym dupskiem po nieheblowanej desce, ale w końcu nastały złote czasy Philly. Jeszcze wspomnisz moje słowa… 😉

      (8)
    • Array ( )

      “Oklahoma City will send Enes Kanter, Doug McDermott and a second-round 2018 draft pick to the Knicks, sources said.”

      Skąd wiesz, że deal już zatwierdzony?

      (-4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Najgorsze będzie w 76ers gdy nie będzie wyników kontuzje bedą nadal się powtarzać a młode wilki zechcą odjeść walczyć u boku starych wyjadaczy, i oto wtedy cały misterny plan który mozolnie wprowadzali pójdzie wpi***

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Oby chłopak nie szedł w tą stronę… LeBron ?

    Ma załatwiać koleżkom kontrakty ? Ma rozwalać organizacje od środka ? Ograniczać kolegów do catch and shoot ? Wydaje mi się, że jest za dobry na to… Jedyną optymistyczną prognozą jest fakt, że Phila nie jest tak patologiczną organizacją jak Cavs aby pozwolić zawodnikowi się rządzić. Oby młody brał przykład z LeBrona tylko pod względem koszykarskim i ŻADNYM INNYM bo skończy jak “król przegranych finałów”.

    (-13)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    NOWY SEZON BĘDZIE NIESAMOWITY.MELO W OKC,W PHILADELPHI WSZYSCY ZDROWI I ZOBACZYMY JAK SIMMONS SOBIE PORADZI,HOUSTON SILNE JAK NIGDY,ZMIANY W CAVS, A O GSW NIE PISZE BO GARDZE ŁAKAMI I WRAŻLIWYM KEVINKIEM 😉

    (3)

Gwiazdy Basketu