Celtics przyjęli na klatę triple-double LeBrona, Phoenix wygrało loterię draftu!

175

LeBron James pojawił się na placu przed wszystkimi. Dziewięć i pół godziny do rozpoczęcia Game 2. widziano go na płycie TD Garden oddającego kolejne rzuty. Eksplozja punktów była nie tyle pewna co nieunikniona. Bukmacherzy wystawili potężne linie: 33-34 punkty, ale i tak każdy ładował over. LBJ musiał zagrać agresywnie by choć uchylić drzwi Cleveland do finałów. W pierwszym meczu zostali pokonani pewnie i zdecydowanie, rzuty trzypunktowe nie siedziały, przestrzeń podkoszowa została zajęta, a kolejne udane zagrania rywali pozbawiły zespół wiary. Dziś miało być inaczej…

Cleveland Cavaliers 94 Boston Celtics 107 [0-2]

Zgodnie z oczekiwaniami w pierwszej piątce widzimy zdradziecką pałkę Tristana Thompsona. Życie prywatne na bok, facet zaliczył sto zbiórek w ograniczonym czasie gry poprzedniego meczu. Od pierwszego gwizdka LeBron przystępuje do pracy, kilka minut później ma na koncie 21 punktów, w tym 4/7 zza łuku! C’s lekko zamroczeni siłą ciosów oraz wysokim ustawieniem przeciwnika, na szczęście organizacja drużyny pozwala odzyskać równowagę. Dwucyfrowy deficyt niemal w całości odrobili przed zakończeniem pierwszej ćwiartki. Zespół w grze trzyma atletyczny Jaylen Brown. W drugiej goście wciąż byli na topie, bo cała uwaga poszła na Króla, lecą podania, a rzutowo nie myli się Kyle Korver!

Sęk w tym, że trochę zaczyna brakować zdrowia, bardzo mocno rozpoczęli. James schodzi do szatni parę minut przed połową. Uderzony barkiem w szczękę trochę go oszołomiło. Nie wymaga pomocy medycznej, potrzebna raczej nowa porcja soku z gumijagód. Oj, chyba pięta swędzi naszego Achillesa. W pierwszym meczu jakby brakowało mu pary w nogach, w trzeciej kwarcie również „godzi się” na rzuty z półdystansu i dalej.  Oddech zrobił się ciężki, wkradają się straty, nie ma przewagi na zbiórce, a to dwa klucze do sukcesu Cleveland. W okolicach 30 minuty meczu, chcąc nie chcąc oddają inicjatywę młodszym, lepiej zbilansowanym i ułożonym rywalom. Widzieliście wsad Roziera? Zero strachu przed nadlatującym Jamesem. Sto procent wiary w swe możliwości atletyczne…

Powiem inaczej: przez siedem minut na przełomie III i IV kwarty Cavs zdobywają łącznie 6 punktów. To ich będzie kosztować mecz, a może nawet całą serię. Katem gości w trzeciej odsłonie jest błyskotliwy z piłką Scary Terry, a gdy waleczny Marcus Smart (nawet LBJ nie życzy sobie grać z nim 1-na-1) trafia za trzy jesteś w tarapatach. Marcus znów to zrobił, zaliczył najwyższe w drużynie +21!

0/16

Czwarta odsłona to istne zapasy w błocie, Celtics za wszelką cenę próbują trafić z prawej flanki, ale nic nie siedzi. Ciężko wymęczona jest każda wrzutka. Po drugiej stronie to samo. Jedynym źródłem punktów są wjazdy LeBrona, ale to za mało by odrobić deficyt. Obie ekipy zaliczają 0/16 zza łuku! Stało się, Boston znów zwycięski, TD Garden chodzi w posadach z radości. Tak się gra w koszykówkę. It’s all about 18! Napiszę  tyle: nie wytransferowałbyś Jaylena i Jaysona za parę Kyrie & Hayward. Co ja mówię, Celtics nie oddaliby tej dwójki nawet za będącego w kwiecie wieku Kevina Duranta!

-> JR Smith za popchnięcie znajdującego się w powietrzu Horforda, oprócz kary Flagrant 1 otrzymał od kibiców słodkie „F%ck You JR”. W zasadzie powinien być wyrzucony z boiska, ale sędziowie uznali, że większą karą dla Cavs będzie pozostawienie gościa na placu. Koniec końców wyjściowy obwód Celtów pokonał obwodowych gości 41:3

-> W drugiej połowie meczu liczba otwartych pozycji rzutowych to 20-3 na rzecz gospodarzy. W sumie sześciu zawodników C’s zalicza dwucyfrowy dorobek punktowy. Jeszcze jedno zwycięstwo i będę musiał zrobić wydruk swej analizy serii, rozmoczyć w mleku bez laktozy i zjeść.

-> 9-0 wynosi tegoroczny wynik playoffs w TD Garden

Ta seria przypomina mi 1999 rok gdy nasze Portland pokonało Jazz prowadzonych przez Stocktona/ Malone po tym, jak dwa lata z rzędu awansowali do finałów. Młode nogi i pewność siebie versus gwiazdy otoczone wątpliwymi role-playerami i stare nogi. Jestem ciekaw czy Cavs będą w stanie się podnieść [Damon Stoudamire]

Statystyki

  • LeBron James 42 punkty 10 zbiórek 12 asyst 16/29 z gry
  • Kevin Love 22 punkty 15 zbiórek 9/18 z gry
  • JR Smith 0 punktów 0/7 z gry 27 minut
  • Kyle Korver 11 punktów 4/8 z gry
  • Jaylen Brown 23 punkty 7 zbiórek 3 asysty
  • Terry Rozier 18 punktów 5 zbiórek
  • Al Horford 15 punktów 10 zbiórek 4 asysty
  • Jayson Tatum 11 punktów 3 zbiórki 2 asysty

W sobotę przekonamy się z jakiej gliny jesteśmy ulepieni [LeBron James]

Jak dotąd wygląda to tak: zespół z Ohio jest skompromitowany w obronie, w ataku znają tylko drive and kick LeBrona i szaleńczo oddawane trójki. Co gorsza, rywale wygrywają każdą bezpańską piłkę podczas gdy personel Cavs, włącznie z trenerem, który wygląda jakby postarzał się 20 lat, czeka na wybawienie ze strony swej gwiazdy.

Loteria draftu rozstrzygnięta

Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa, pierwszy numer draftu wylosowali najgorsi po sezonie regularnym Phoenix Suns. Moim zdaniem kandydatów jest dwóch: Deandre Ayton, bestia z pobliskiego Arizona University bądź Luka Doncić, podopieczny świeżo zatrudnionego head coacha Igora Kokoskova w reprezentacji Słowenii.

Drugi pick wędruje do Sacramento Kings, którym dopisało szczęście, bo przeskoczyli pięć zespołów „wyżej rozstawionych”. Trzeci wybór zgarnęli Atlanta Hawks, kolejno Memphis i Dallas Mavericks. Cleveland wybierają z ósemką. Największą ilością picków w  tym roku dysponują (no zgadnijcie) Sixers! Ich wybory draftu przypadają na miejsca: 10, 26, 38, 39, 46, 60.

Z pozostałych newsów:

-> Dennis Schroeder wykasował wszelki materiał związany z Atlanta Hawks ze swych kont social media. Przypadek? Nie sądzę:

Nie zamierzam spędzić najlepszych lat kariery szorując dno tabeli. Jestem otwarty na transfer do zespołów jak Indiana czy Milwaukee.

-> ESPN i Netflix pracują nad 10-godzinnym serialem dokumentalnym traktującym o losach Michaela Jordana! Projekt nosi tytuł „The Last Dance” a premiera zapowiedziana jest w przyszłym roku. Oczywiście wszystko za zgodą i we współpracy z Michaelem. Jordan Brand musi trwać. Pytanie brzmi: czy istnieją materiały, których jeszcze nie widzieliśmy? Scenarzyści twierdzą, że tak i jest tego ponad 500 godzin. Łapcie trailer, dobrego dnia!

Ostatnie Wpisy

175 comments

    • Array ( )

      jebane tuczniki pasące się na garbie lebrona, królu uciekaj z tego burdelu na kółkach póki ci jeszcze odrobinę młodzieńczego wigoru zostało bo będzie za późno.. właściwie lepiej by było gdyby LBJ nie wszedł już do finałów, bo wynik 3-6 wygląda paskudnie

      (16)
    • Array ( )

      LeBron i JR zaliczyli dziś 42 punkty… jak dla mnie to bardzo dobry występ tej pary… xD

      (134)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe indianin

      @Adaśko
      tylko problem jest taki że te tuszniki o których piszesz dostały takie wypasione kontrakty które zapchały salary CAVS na polecenie LeBrona. No popatrz sam:
      – Tristan Thompson – prawie 18 mln za sezon aż do 2020;
      – J.R. Smith – ponad 15 mln aż do 2020;
      To jest 33 mln które mogło pójść na naprawdę robiącego różnicę gracza.

      (35)
    • Array ( )

      Adaśko
      Ale to sam LeBron jest sprawcą obecnego stanu Cavs.
      Sam nasrał do gniazda a teraz ma z niego uciekać zostawiajac w nim wszystkich innych?
      Kolejny raz ucieknie z tonącego statku? Taki gracz ma być porownywany z Jordanem? Z Kobe? Z Birdem, Magiciem?

      (14)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    „…w pierwszej piątce widzimy zdradziecką pałkę Tristana Thompsona” – made my day. xD

    (95)
    • Array ( )
      Dorzucam do pieca 16 Maj, 2018 at 12:01

      Sorry, ale Tristanio zdradziecką pałkę miał schowaną w trunksach. Redaktorze, nie koloryzuj!

      (11)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    NBA Playoffs – gdzie liczy się drużyna i zgranie, a nie wybitne jednostki (LeBron, Harden, Westbrook)

    (38)
    • Array ( )

      Proszę… Nie stawiaj nazwiska Harden obok LeBron’a…
      Proszę… Nie stawiaj nazwiska Westbrook obok Brody…
      Błagam… Nie stawiaj nazwiska Westbrook obok LeBron’a…

      (4)
    • Array ( )

      LOL ? Uważasz że HOU to nie drużyna i bazują tylko na swojej wybitnej jednostce – Hardenie ? Gratuluje rozeznania.

      (1)
    • Array ( )

      Tony.
      Masz rqcej. Nie ma co obrażać Hardena i RW. Żaden z nich nie wybierał sobie koleżków do zespołu tak jak LBJ.

      (2)
    • Array ( )

      @Gumzol Wczorajszy mecz tak wyglądał i do niego się odnoszę. Jesli Rockets tak będą grać całą serię to już po nich. Wiadomo, że ta trójka się różni, ale za często od nich za dużo zależy.

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    „Łabedzi spiew” Lebrona w I kwarcie. Boston znowu mu to zrobił. Jedno pewne bo seria jeszcze nie rozstrzygnieta, Cavs to zespół bez przyszłosci a Celtowie to przyszli mistrzowie. James ucieknie chyba że dadza mu ze dwóch all-starów.

    (19)
    • Array ( )

      21/4/4 łabędzi śpiew?
      Odpuść sobie mecze na ps4, bo ci sie miesza real z wirtualem….

      (-5)
    • Array ( )

      wtf69 widze ze nerwy mnie wytrzymują. Pociesze Cie. Ta seria raczej jeszcze potrwa. Nie martw sie jeszcze bedzie ciekawie w tym finale. Może Cavs zagra jak chicago w 1993 z Nowym Jorkiem. Nie, tak nie zagraja bo James to nie Jordan a Cavs to nie Bulls. No i Boston to nie Knicksi z Ewingiem.

      (5)
    • Array ( )

      ted
      LBJ ucieknie albo dadza mu 2 all starow?
      Zadaniem Clevelqnd jako zespolu nie jest zaspokajanie jednoatki albo zapewnianie wszystkiego co chce tylko jeden zawodnik.

      Caly czas wszyscy pisza tylko o tym co dla LeBrona bedzie lepiej. Lepiej odejsc, lepiej zostac ale musza mu dac wsparcie.
      A gdzie w tym wszystkim jest Cavs jako zespol? Jako organizacja? Co oni beda z tego miec?

      (11)
    • Array ( )

      bulls z ny w 93..? oni rzucali po 4 trójki na mecz… ty naprawdę zyjesz w swoim matrixie…

      (1)
    • Array ( )

      Tomasz… nie wiem czy kojarzysz co to jest Cleveland Cavaliers… Jak LeBron odejdzie to przez 30-40 lat nie będzie ich w finałach NBA… albo dłużej.

      (4)
    • Array ( )

      Tony
      Może i tak ale co z tego ?
      To, że nigdy nie byli w finale czy nigdy nie zdobyli mistrzostwa w jakiś sposób ich dyskryminuje ? Nie zasługują na to aby próbować ? Walczyć ? Zarządzać sobą jak każdy inny normalny zespół ? Nie zasługuje o tym aby patrzeć na jego dobro tylko o to co najlepsze jest dla zawodnika ?

      (-3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Scenariusz 1: K. Leonard za Irvinga albo za Haywarda i Boston jedzie po mistrza!
    Scenariusz 2: LeBron do Bostonu i Boston jedzie po mistrza!
    Scenariusz 3: P. George i D. Jordan do Cleveland i … Boston jedzie po mistrza!

    A tak serio, to ten cały Stevens to niezły kozak.

    Dobrego dnia wszystkim kibicom NBA!

    (57)
    • Array ( )

      Lebron jest stary. Ainge nie jest taki głupi. Ma zespół na mistrza, nie teraz ale moze juz za rok, dwa. Przejscie Lebrona na ile rok, dwa i co dalej?

      (6)
    • Array ( )

      Powiem tak: lebron jeśli z nimi przegra i do nich by przeszedł straciłby kilkukrotnie na swojej reputacji. Raz ze by dolaczyl do odwiecznego rywala. Dwa ze jest to drużyna gotowa na grę w finale, tym bardziej ze jest jeszcze niewykorzystany potencjał kyriego i gordona. Tym samym będzie miał łatkę drugiego kd, który przechodzi do drużyny gotowej. Jeśli by ich ograł, wtedy utraci mniej swoją reputację, ale tez będzie to spora utrata. Trzecia kwestia jest to, ze kyrie chciał mieć swoją drużynę. A tak znowu będzie tym drugim, wiec raczej scenariusz mało prawdopodobny, a w sumie szkoda, bo to ekipa do której najbardziej by pasował. Bo maja dobrego trenera, którego on nigdy nie miał. Jest dobry wysoki, który rzuca i broni. Są tam zawodnicy zdolni do rozegrania akcji podczas odpoczynku na ławie. Maja dobrych zawodników z ławki. Dobrze bronią i wala trójki.

      (6)
    • Array ( )

      Do ted: Stary nie stary, NA PEWNO byłby wzmocnieniem. A możliwość jego podpisania jest taka, że jest FA. Więc tak jak napisałeś, na rok, na dwa – bez problemu. Najpewniej tak jak Durant: dwuletni kontrakt z opcją gracza na 2 rok. Można sobie mówić, że science fiction, ale słusznie wspomniałeś: LeBron jest stary, więc ma mało czasu. A Boston rokuje na już:). Ściągnąłbym jeszcze tylko Leonarda, bo to elita obrony. A mają kogo oddać. Pzdr

      (-3)
    • Array ( )

      Scenariusz 3.

      Wiesz… PG13 to NAJLEPSZY beta-dog w lidze, więc… to mogłoby być ciekawe… gdyby CAVS nie byli tak zaśmieceni pewnymi kontraktami…

      (1)
    • Array ( )

      Do WTF69: Zgadza się, poprzepłacali. Ale jak inaczej zatrzymać w zespole LeBrona? Muszą przepłacić salary cup. Muszą przepłacić podatek od luksusu. Nie bardzo jest wyjście, a okoliczności sprzyjają. PG to elita obrony, a przy tym wybitny strzelec. Idealny gość dla LeBrona na tu i teraz. Szyte grubymi nićmi, ale czuję, że właściciel Cavs tak łatwo LeBrona nie puści.

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobra. Celtics zagrali to samo, co wczoraj Golden State w obronie. Wczoraj nie słyszałem o braku pomocy dla Hardena, dziś nie chcę słyszeć o braku pomocy dla LeBrona. Dzisiaj granie hero nie ma sensu. Zawodnik się wyeksploatuje, a koledzy kiedy będzie trzeba będą po prostu zimni jak lód. Palowanie ataku przez jednego zawodnika to nie droga do mistrzostwa. Jedynie Craptors tego nie zrozumieli, ale u nich to w ogóle obrona wyparowała w playoffs. Boston wykorzystuje każdego zawodnika i co najważniejsze – maja pomysł na obronę.

    (29)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    XXX panowie, w zasadniczym to byłem wyrozumiały, ale błagam, JEDEN MECZ i artykuły dopiero o 11.50 ????? Powtórka w Canal+ szybciej idzie, jesteście aktualni jak Szpakowski krzyczący „Maradona”. Zróbcie z tym coś, jeden mecz na prawdę idzie zrobić do 10…

    (124)
    • Array ( )

      to obejrzyj sobie powtórkę i nie będziesz musiał czytać tutaj nic 🙂

      (-3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe neeks

      Budzisz się, wklepujesz w google „rapid highlights”, wchodzisz na kanał, żeby ominąć spoilery np. w tytule u Chrisa Smoove’a, oglądasz skrót. Zajmujesz się swoimi rzeczami, około 12 sprawdzasz GWBA, przy pomyślnych wiatrach czytasz artykuł, jako uzupełnienie. Polecam, pozdrawiam.

      (25)
    • Array ( )

      naprawdę jestem szalenie ciekaw twego wieku dobrodzieju – bo nie chce mi się wierzyć, że osoba dorosła mogłaby wymyślić tak błyskotliwą ripostę

      (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jr Smith jest jakąś pomyłką!!!! A co do serii, to nawet jeśli będzie 3-0 dla Celtics, nadal nie będę pewny na 100%, że Lebron nie wygrzebie się z tego 😉

    (43)
    • Array ( )

      Sam Bronek nic nie zrobi… gra teraz nie tak jak z Toronto 1vs2 (Lowry i DePresozen) ale 1 vs 6 (bo Stevens to cwana menda jest i kropka)

      (12)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten Lue to najwiekszy debil na swiecie…tyle jestem w stanie stwierdzic po wczorajszym meczu. Az oczy bolaly jak JR ceglil raz za razem i kompletnie nic nie wnosil na boisko, a wrecz przeszkadzal…a taki Jordan Clarkson nie dostal nawet minuty, ktory na tym etapie kariery jest lepszy niz ten cymbal JR. Jeff Green to samo, nie wiem dokladnie ile spedzil na parkiecie, pewnie ponad 30 min i tez kompletnie nic nie wnosil, do tego gacie mial takie pelne, ze pilka mu z rak wypadala albo oddawal za darmo przeciwnikowi…To po prostu ciezko bylo ogladac i ciezko zrozumiec. Po prostu debil, no debil. A Celtics to takie wschodnie Spurs sie robi, oczywiscie nie tegoroczne Spurs.. piekna gra mlodzikow!!

    (56)
    • Array ( )

      W ogóle Cavs wczoraj nie byli w stanie przejąć pojedynczej zasłony, zalosna defensywa naprawde.

      (8)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    [xxx] panowie !!! W zasadniczym jak masz po 14 meczy w jedną noc, rozumiem, ale teraz, jak jeden mecz na noc, art dopiero o 11.50 wychodzi ??? Do tego czasu można ogarnąć powtórke na canal+, albo gdziekolwiek w necie !!! Jak dalej bedziecie zmierzać w tym kieruku to o tym kto był mistrzem NBA 2017/2018 przeczytamy w listopadzie. Jesteście prawie jak NFZ. Na prawde jeden mecz da się zrobić do 10…

    (19)
    • Array ( )

      Stary dla nich jest ciezko przestawic godziny meczow a czas jest zmieniony chyba od miesiaca.

      (33)
    • Array ( )

      powtórzę to co koledze wyżej, to po co czekasz na artykuł? Oglądaj powtórkę na canal+ i wszystko

      (-17)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron to prze kot, ale Boston to prze drużyna. co za historia, trener i duch walki! Chyba tylko zgorzkniały i smutny kibic może ich hejtować, bez kitu. Finał Boston – Golden State coraz bliżej, jaram się! Co do draftu to gratulacje dla Phoenix. Oby mądrze wybrali i podnieśli się w końcu z dna, bo to kawał historii w świecie koszykówki. Pozdro ludziska 😉

    (18)
  11. Array ( )
    Triple Double 16 Maj, 2018 at 12:00
    Odpowiedz

    Tak jak już obszerniej przewidywałem wcześniej, Boston powiózł Cleveland. Praktycznie od pierwszej minuty meczu moim jedynym zajęciem było czekanie kiedy Kawalerzyści pękną. Oczywiście po tym jak Lebron zrobił przewagę w pierwszej kwarcie, można było mieć złudne przekonanie, że może jednak świetny początek będzie trampoliną do przyszłej wygranej (to Tyron Lue zapowiedział w wywiadzie między kwartami). W pierwszej połowie Cleveland konsekwentnie trafiało rzuty z ręką na gębie, ale pytanie jakie można było sobie postawić wtedy, jak długo? Regularność Celtów zabiła na dystansie przewagi Phila, więc wydawało się logiczne (wydawało bo pewności nie mamy nigdy – to sport), że gorsze zespołowo Cleveland załamie się ofensywnie. I rzeczywiście jakość rzutów wraz z czasem zaczęła dramatycznie spadać. Rywalizację C’s z Cavs porównałbym do wytrawnego czterystumetrowca, który ściga się z biegaczem, który włącza 5 bieg na starcie, ale na końcu brakuje paliwa. Jak to się na ogół kończy, wiemy świetnie. Taktyka zespołowa ograła solistę i pomagierów. Mam wrażenie, że Celci weszli Cavsom do głów, siedzą w środku i wiercą dziurę. Cokolwiek by się nie wydarzyło Kawalerzyści wiedzą, że nie będzie pół odpuszczonej piłki, darmowych punktów, luzowania, bo nie chciało się pomóc w defensywie. To starała się robić Indiana, ale nie starczyło materiału. Najbardziej powala to, że robią to tacy gówniarze bez doświadczenia i wymykają się schematowi dającemu przewagę koszykarzom ogranym w play-offs. Oczywiście Lebron wymyka się wszelkim schematom, trafia rzuty niemożliwe do trafienia, jest najlepszy na planecie, widzi wszystko, praktycznie robi co chce. Kiedyś rywale Jordana mieli dylemat, wyłączyć MJ i olać resztę, czy na odwrót. Dziś to samo pytanie zadają sobie Celtowie i jak widać nawet 40-tka LBJ nie robi na nich wrażenia. Najgorsze dla Cavs, że te kilkanaście punktów różnicy wygląda na rzetelną wartość określającą róznicę poziomów. Teraz Cavs wracają do siebie, jeśli kibice nie wyzwolą w całym zespole dodatkowych pokładów energii, Celtowie wrócą do Bostonu z piłką meczową. Nie należy skreślać Cleveland, ale co przemawia za nimi? Raczej czynniki mityczne (doświadczenie, mądrość, ogranie na tym szczeblu), niż to co widzimy na parkiecie.

    (45)
    • Array ( )
      Dorzucam do pieca 16 Maj, 2018 at 12:10

      Jak na razie tę rywalizację można porównać do pojedynku gołej dupy z batem.

      (69)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Prawda jest taka że Cavs już powinno nie być po meczach z Indianą, bo stremowane i zestresowane jak dzień na egzaminie gimnazjalnym Raptors to żaden rywal

    (11)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe BORou
    Odpowiedz

    JR Smith zaliczył kolejny „mecz życia.”
    0/7 z gry, przestrzelona 3 z czystej pozycji po czym niesportowy faul na Horfordzie, a to wszystko w 27 minut.
    Ale Tyronn Lue chyba uważa, że jeśli koleś zarabia +/- 13mln $ za sezon to znaczy, że jest dobry.
    Patrząc obiektywnie na przebieg tych 2 spotkań (jako fan CAVS) serce za Cleveland ale rozum za Bostonem w finałach.
    Po prostu lepiej zobaczyć Celtics z pomysłem, polotem w ataku, agresją w obronie niż żyłującego się kolejny raz Lebrona.

    (30)
  14. Array ( )
    GraczZNumerem32 16 Maj, 2018 at 12:05
    Odpowiedz

    Jestem dumny z C’s 🙂 w pierwszej połowie grali bardzo słabo w ataku, nic nie siedziało a i tak maksymalny deficyt wyniósł 11pkt bodajże….nice 🙂 druga połowa wyglądała już trochę jak Game 1. Lebron wielkim koszykarzem jest, ale to za mało na taki młody, zdeterminowany, utalentowany i pewny siebie zespół. Siła nerwów i cierpliwość jaką mają ci goście jest naprawdę godna podziwu. Ciekawy jestem czy James jest w stanie zagrać jeszcze lepiej w Cleveland i wyrównać serię. Taktyka zastraszenia młodych Celtów w pierwszej kwarcie nie wypaliła i faktycznie w drugiej połowie widać było spadki mocy u Króla. Wydaje mi się, że Kevin Love zasługuje na uznanie po tych dwóch meczach w Bostonie. Grał trochę jak stary dobry Kevin z Minnesoty. Sporo punktów i dobra gra na desce.

    @DunkIsLife
    Faktycznie wychodzi na to, że w Play Off liczy się zespół. Nawet najwybitniejsi gracze w obecnej lidze, grający rewelacyjne spotkania, to za mało na wielkie sukcesy.

    (10)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Mimo wszystko mecz w 4 kwarcie był znacznie bardziej napięty niż wskazywałby na to wynik końcowy. Zdecydowanie dużo dziwnych gwizdków ze strony sędziów, mam wrażenie, że kwestia faulu w dzisiejszej NBA to kwestia czysto losowa. Obrona dwoma rękami na zawodniku atakującym – brak faulu, walka o piłkę ciałem z zawodnikiem przed otrzymaniem podania – faul. Pchnięcie Horforda przez Smitha jak był w powietrzu to przesada i tak jak napisał Admin, powinen wylecieć, ale jego przyczyną była frustracja z poprzedniej akcji kiedy Smart bronił go na granicy faulu. W każdym razie sędziowanie momentami pozwalają na dużo, a energiczna i fizyczna obrona Bostonu na tym korzysta. Zobaczymy w którą stronę będą gwizdki w Ohio. Osobiście stawiam na 2-2 i ostatecznie Boston w siedmiu.

    (-5)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    A teraz tylko czekać na tłumaczenia Wielmożnego jak to ten mecz nie definiuje jeszcze serii i Pebron dojedzie Celtics. Pozdrawiam

    (38)
    • Array ( )

      TY IDIOTO !
      Przecież ci tłumaczył, że to genialna taktyka – stary mistrz usypia czujność pretendenta i daje mu się wyszaleć przed decydującym knockoutem.
      Już prawie skończyli to taktyczne usypianie czujności – jeszcze jeden mecz i będą mieli Boston „uśpiony na widelcu” a wtedy to już z górki – 4 wygrane i można będzie wreszcie wykorzystać zeszłoroczne taktyczne uśpienie GSW 😀

      przepraszam za ten początek – mam nadzieję, że nie wziąłeś tego na poważnie 😀

      (12)
    • Array ( )

      Ten mecz nie definiuje serii bo Lebron jeszcze czyta przeciwników

      (34)
    • Array ( )

      jesteście żałośni motyla noga z tą jazdą na WPP. W żadnym aspekcie nie dorastacie mu do pięt, więc zanim napiszecie kolejny raz niby uszczypliwy komentarz – sprawdźcie jeszcze raz historię Waszych analiz, ich trafność i obszerność a następnie zamilknijcie w poczuciu wstydu.

      (-4)
    • Array ( )

      Już od pewnego czasu nie czytam jego wypocin i przeglądając jego komentarze omijam ten śmietnik, który tam zostawia bo nie warto.

      (0)
    • Array ( )

      A to istnieją ludzie, którzy na poważnie czytają te jego rolki papieru zapisane ciągłym flowem jak z masłowskiej?

      (4)
    • Array ( )

      @ulisses
      Zamilkłem w poczuciu wstydu. Coś Ty taki poważny, lekki żarcik, zero chamstwa a Ty się spinasz. Żle obstawiłeś i kasa przepadła? Napisałem (w innym poście), że lubię i czytam analizy Wielmożnego i czasem nawet się z nim zgadzam. Ciekawie pisze, fajnie się je czyta. Myślę, że nie pogniewał się za ten żartobliwy wpis. Peace.

      (6)
    • Array ( )

      ulisses
      Masz racje….
      Żaden z nas nie potrafi tak naginać faktów, tak wybiórczo analizować te fakty i układać je pod własne poglądy. Żaden z nas też nie potrafi tak kłamać, że jego opinie są obiektywne podczas gdy stronniczość bije w oczy.

      Nikt z nas nie dorasta mu do pięt.

      (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest Lebron, K. Love, który swoje robi, energię wnosi T. Thompson, J.R. Smith strasznie nieregularny (w dzisiejszym meczu padaka), K. Korver swoje wrzuci, G. Hill też nierówny (początek meczu miał dobry, a potem niewidoczny kompletnie, zero wjazdów pod kosz).
    Natomiast reszta zadaniowców tragedia – flegmatyczny R.Hood szkoda słów, cienkiego Clarksona trener chyba w ogóle dziś nie wpuścił na parkiet, Larry Nance też jakiś zagubiony (ale on w ogóle mało grał w play offs), Jeff Green głupie straty – piłki wrzucane wprost w ręce Bostończyków.
    Natomiast Boston już nas przyzwyczaił do walki, do gonienia wyniku, nie odpuszczają.
    Niech sobie Lebron walczaków szuka pokroju Marcusa Smarta, bo poza T. Thompsonem i K. Lovem to ja zbyt dużo energii u innych grajków nie widziałem.
    Ponadto, Lebron owszem miał super start w meczu ale co on myślał, że znów wygra przez trafianie trójek? Fakt w pierwszej kwarcie kilka trafił ale potem już z celnością było gorzej. Na tym etapie serii Boston lepiej się prezentuje.
    Przypadkowe (lub nie) uderzenie Tatuma barkiem w szczękę Lebrona widocznie wybiło go z rytmu. Jego załoga została zamknięta przez obronę Bostonu.
    Boston w game 3 nie odpuści swojej szansy na 3:0 i jesli supporting cast Lebrona nie pokaże pazura to może się skończyć na szybkim zamknięciu serii.
    TD Garden jest ostoja Bostonu i bedzie na prawde ciężko Cavsom wyrwać choć jeden mecz na ich parkiecie.

    (14)
    • Array ( )

      Jak dotąd to JR niestety jest największym rozczarowaniem serii. Chociaż w zasadzie patrząc na jego grę z perspektywy kilku ostatnich sezonów trudno mówić o rozczarowaniu. To jest gość mający problemy z głową – czytaj rzucę 20 punktów lub 0. Lebron, Love i Korver grają. Reszta słabo lub beznadziejnie (JR).

      (2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Wielmożny już szykuje analize oparta na statystykach, z czego wynika, że 2-0 Jeszcze nic nie znaczy.
    Nie chce się pastwić nad nikim, bo przecież nie łatwo jest przewidzieć wynik seri czy jej przebieg. Raczej chodzi mi o sposób w jaki to się robi. Cavs mają Lebrona, który gra niemal idealne spotkania oraz Kevina. Reszta zależy jaki ma dzień, jeszcze dochodzi do tego słaba obrona. Warto takie fakty gdzieś wpleść między statystyki.

    (31)
    • Array ( )

      Ja też się nie pastwię nad Wielmożnym. Lubię czytać jego posty. Czasem się z nim zgadzam, czasem nie. Generalnie znacznie przecenia JR Smitha. To nie jest gość obecnie nadający się do piątki walczącej o mistrzostwo. Jak można być tak nierównym graczem? Rozumiem, słabszy dzień, rzut nie siedzi. Niestety w przypadku JR więcej jest meczy takich jak ten ostatni niż dobrych… Dodatkowo głupie faule (np. ten na Horfordzie) to wg mnie potwierdzenie bałaganu w głowie tego pana. Panie Lou, trzeba coś zmienić bo słabo jest…

      (9)
    • Array ( )

      Rubens
      Z WPP jest jeden taki zasadniczy problem. On wybiera sobie typ już na starcie i pod ten swój typ analizuje serię. Od samego początku było wiadomo, że wybierze sobie Cavs i będzie analizował serię tylko pod względem tego co Cavs może zrobić aby wygrać z Celtics. Na co ich stać. Co mogą albo co muszą poprawić albo jakie są ich wady albo zalety.
      W swoich analizach bardzo rzadko o ile nie w ogóle nie bierze pod uwagę drugiej strony. Tego, że zespół po przeciwnej stronie też będzie próbował wykorzystać swoje atuty i będzie próbował wyłączać z gry atuty rywala.
      Często bardzo trafnie opisuje sytuacje. W większości to co pisał o Cavs to prawda i gdyby toczyła się seria tak jak pisał odnośnie Cavs to wynik mógłby być taki jaki przewidział. Ale Cavs nie odrabiają zadań domowych już od początku PO. I wiadomo, że gdyby odrobili byli by lepsi. Ale to czy odrabiają czy nie też powinno podlegać analizie. Bo nie da się ukryć, że większym prawdopodobieństwem było to, że poprawiać będą się Celtics. Mają do tego warunki i trenera. I gołym okiem widać, że Celtics wyciągają wnioski po każdej kolejnej kwarcie meczu, każdej kolejnej przerwie na żądanie. Z kolei po stronie Cavs tego nie ma. Jak więc można zakładać, że nagle Cavs poprawią się w jakimś elemencie ?
      Ja często odnoszę wrażenie, że WPP analizuje tylko czysto aspekt sportowy pomijając aspekty pozaboiskowe czy inne zewnętrzne czynniki. Dla przykładu wiadomo, że Cavs potrafią bronić lepiej (mówią też o tym statystyki), że mogą się poprawić w tym aspekcie. Ale wiadomo też, że Lue nie jest jakimś dobrym taktykiem i cudów nie wymyśli aby powstrzymać lub ograniczyć np takiego Horforda. Pierwsza połowa analizy jest więc sensowna i argumentowana, a druga sprytnie lub nieświadomie ominięta.
      I to wychodzi praktycznie wszędzie.
      W poprzednim wpisie pisał jak to Cavs będą próbować wyrwać mecz na wyjeździe i mają duże szanse na to bo z Indianą i z Toronto im to się udało. To wszystko prawda. Ale prawdą jest też, że Celtics do tej pory bronili swój własny parkiet i to też jest prawdą co nie tyle co wyrównuje szansę, a można by nawet rzec, że obniżają szansę Cavs na wyrwaniu 1 meczu w TD Garden bo łatwiej się gra u siebie przez co tylko zyskali Celtics.

      Dobrze by się go czytało gdyby naprawdę był tak obiektywny jak uważa. Gdyby tak szczegółowo analizował całą serię, a nie tylko jej część. Bo na wynik ma wpływ wszystko po jednej i po drugiej stronie. Wtedy mozna by to nazwać naprawdę analizą.

      (9)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozier raczej nie zero strachu przed lebronem a kilka innych rzeczy. Wsadził bo po prostu potrafi to zrobić jak idzie sam na sam. Dwa, byli na fali wiec tym bardziej chciał ja utrzymać. Trzy robiąc takiego dunka utrzymał albo jeszcze bardziej pobudził kibiców i swoich kolegów, No i zdołował cavs. Cztery musiał zrobić wsad, bo gdyby rzucił kelnerem, to by dostał czapę od lebrona. Zero strachu by było gdyby zwolnił w ostatniej chwili i rzucił kelnera i trafił z rak nadlatującego z tylu lebrona. Nie mniej jak zauważyliście. 3 i 4 kwarta w wykonaniu cavs porażka. Czemu oni tak nie biegają w drugiej połowie jak w pierwszej, a szczególnie w pierwszej kwarcie?

    (-6)
    • Array ( )

      Niemniej jednak zajebisty blok od Lebrona i tak zaliczył no ale ekhm co z tego. Oni w ogole biegają? Stoja w szoku jak widzą zasłonę

      (0)
    • Array ( )

      Myślisz, że jak szedł na kosz to myślał o twoich punktach analizy?

      (4)
    • Array ( )

      stary, co bys zrobil gdybys szedl sam na sam, a kilka metrow za Toba by biegl lebron ktory jest mistrzem w chase down blokach, a masz takie mozliwosci, zeby pilke wsadzic z gory? rzucilbys kelnerem, pomimo ze wiesz, ze lebron Cie zgasi? bys wyskoczyl jak najwyzej potrafisz i bys najszybciej jak potrafisz ja wsadzil. tak jak on to zrobil. i tak jak napisalem, po prostu ja wsadzil, bo jest na tyle skoczny, zeby to robic. bedac w koncu na fali, tez bys nie zrobil poteznego dunka? pomimo mozliwosci, i przypuscmy ze lebrona z tylu nie ma, oddalbys prosty rzut po dwutakcie?

      (-1)
    • Array ( )

      Pewnie tak bym zrobił, szczególnie na adrenalinie. Chodziło mi, że chyba nie było czasu na rozważania w punktach… Tak tylko piszę.

      (2)
    • Array ( )

      Z adrenalina się zgodzę, miałem o niej napisać, umknęła mi gdzies. @MVP , biegali, szczególnie na początku pierwszej kwarty. Szybkie bieganie, zasoby, szybkie i zdecydowane rzuty. Stad prowadzenie z początku meczu

      (-1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Respekt dla admina, ja też swoje analizy zjem😂
    Boston coraz bardziej imponuje, a co do Cavs, to następny mecz będzie pod mega presją! Mimo że LBJ grał świetnie w ofensywie, to na obronę (I drugą połowę) sił (lub motywacji) nie starczyło.
    Być może posypią się za to minusy ale moim zdaniem jeżeli Cavs przegrają tę serię, to dyskusja who’s The Goat: LeBron vs Jordan będzie definitywnie rozstrzygnięta (dla tych którzy jeszcze mają wątpliwości).
    Zgadza się Boston ma młodszy i zmotywowany team ze świetnym trenerem, ale do cholery to dzieciaki i mają 2 all starów na ławie! Cavs są vice mistrzami NBA z najlepszym zawodnikiem pokolenia i wybranymi przez niego doświadczonymi grajkami do pomocy. To kwestia nastawienia, motywacji, mamba metality – zwał jak zwał. Jeżeli Król ma to w sobie to powinien ich zjeść! Kropka!

    (12)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    No ciekawe będzie lato w Cleveland. Czy Lebron zostanie i będzie nabijał statystyki i cieszył się z awansu do Play Offs czy zapuka do sensownej organizacji. Ma jeszcze kilka lat dobrej gry, na jego miescu zadzwnił bym do Stevensa i zapytał czy może pograć

    (3)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Na poczatek serii pisalem ze mecze w TD Garden beda kluczowe i jak dla mnie jeat juz po zawodach…. nie wierze ze cavs skradnie jeden mecz na wyjezdzie. Brawo dla Celtow naprawde ta druzyna ma swietlana przyszlosc. LBJ nic z tym skladem nie zdziala nawet jak w kazdym meczu bedzie rzucal 40 pkt.

    (2)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    w tym meczu dramatycznie brakowało trenera z autorytetem po stronie Cavs. Dobrze zaczęli bo odrobili lekcję i ich ustawienie było korzystne. Zbierali jak szaleni na atakowanej no i ten James…
    Cs dodali gabarytu pod koszem i Cavs nie potrafili się do tego dostosować. Brakowało takiego zawodnika z ławki jakiego ma Cs tj. Smarta który po wejściu bierze gałę i ustawia mecz. Niestety ale grający trener<Trener na ławce. Co innego chłodna analiza i wyciąganie wniosków. przecież nawet trenetzy znający swoje teamy jak własną kirszeń mają karteczki z pomysłami. a tu wybitny mecz gracza Jamesa i cienizna trenera Jamesa. I wiecie co James zawsze będzie miał wymówkę pt ja swoje zrobiłem… a teraz mogę odejść.
    Gdzie są te otwarte umysły dawnych Cavs co z Delawedowy robili franchise playera… niepojęte.
    Jak dotąd Horford MVP a Smart oficer KO.

    (4)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak już ktoś kiedyś napisał sukcesem Bostonu nie było samo dołożenie Kyrie do składu ale przede wszystkim zabranie go z Cavaliers. Brakuje trzeciej strzelby, drugiego kozaka na piłce, go to guy. Bye Bye ring.

    (17)
  25. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matimce13
    Odpowiedz

    Ludzie, dramat z wami. Wy na powaznie wchodzicie na GWBA po to, zeby dowiedziec sie jaki byl wynik spotkania z nocy?! Przeciez nie po to admin sleczy noc w noc ogladajac spotkania zeby wypuscic wam ”pusty” tekst oparty na statystykach i sprawiajacy wrazenia spisanego na bazie recapow z Youtube’a. Ja, przynajmniej, czytam tego bloga bo wiem, ze admin to osoba majaca NBA w malym palcu i w swoich artach zawsze zaskoczy ciekawymi spostrzezeniami a podczas lektury pare razy zawsze sie czlowiek usmiechnie. Tez czekam na arty z niecierpliwoscia, ale kurde zeby z pretensjami o to ze zdazyliscie juz zjesc drugie sniadanie zanim na strone wszedl nowy news, no to rece opadaja. Wyniki i staty to sie sprawdza po przebudzeniu na apce. Nie wiem jak inni ale ja ani razu nie wszedlem na GWBA zeby sprawdzic rezultat itp. Jesli taki jest wasz cel odwiedzania tej strony, to nie wiem po co tu wchodzicie. Powiem wiecej, z takim nastawieniem nie zaslugujecie zeby czytac te artykuły nawet o 16, zacznijcie najpierw doceniac wysiłek autora zeby po nieprzespanej nocy stworzyc interesujacy, blyskotliwy tekst. I to codziennie, nawet po dniach w których mimo ciezkiej, porannej rutyny musi czytac wylane przez was zale w komentarzach na temat nieodpowiedniej dla królewiczów pory dodania artykłu. Pozdro.

    (45)
  26. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Szok, w duchu widziałem lekką przewagę Cavs i stan 1-1. Nie wiem co myśleć o Bostonie, narazie pozostaje mi ich podziwiać bo nie mieli prawa bić Lebrona w finale konferencji, a podziurawiony skład daje rade.

    Scary Terry. Kto by pomyślał.

    40+ TD LBJ przypomina mi słynne 63 punkty Jordana:
    – vs Boston Celtics
    – playoffs game 2
    – TD Garden
    – świetny indywidualny występ
    – PORAŻKA

    mecz z 1986 oglądałem w sieci wielokrotnie. Jordan był chyba jedyną nadzieją Bulls. Podobnie jak Lebron. Obaj zdominowali swój własny klub. Z tą różnica że MJ na początku swojej kariery a Lebron w 15 sezonie.

    Bardzo ciekawa seria.

    (10)
  27. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe tomkeralbe
    Odpowiedz

    Boston wygrywa 4/5 matchupów – jak Lebron gra i 5/5 – jak Lebron odpoczywa.
    Wyglada to tak, ze żaden zawodnik Celtics nie jest lepszy od Lebrona, ale żaden zawodnik Cavs (oprocz Lebrona) nie jest lepszy (albo przynajmniej nie gra lepiej) od zawodnika Celtics na swojej pozycji.
    Kevin Love też nie jest w stanie zrobic nic bez podania od LBJ.

    Inna sprawa – gdyby Andre Iguodala miał takie nerwy jak Terry Rozier, to w 2016 roku nie byłoby tego wspaniałego bloku Lebrona i być moze zwycięstwa Cavs.

    (14)
    • Array ( )

      ja bym powiedzial troche inaczej. iggy musial tak rzucic. nie spodziewal sie bloku z tylu, a jr utrudnil mu zrobienie wsadu. rozier, szedl typowo sam na sam, a jest on dosc skoczny, zeby zapakowac pile, i to zrobil. a iggy gdzies tam na drodze mial jra, i gdyby jego nie bylo, to na pewno tez by to skonczyl poteznym wsadem, a tak pozostalo zakrecic pila i rzucic layup. rozier w identycznej sytuacji jak iggy tez dostal by taka czape, a moze jeszcze latwiej lebron by go zblokowal, poniewaz jest nizszy od iggiego.

      (6)
    • Array ( )

      Raczej iggy nie szedł sam na sam, był tam smith, który mu utrudnił łatwy wsad, dlatego iggy rzucił tak a nie inaczej. Nie spodziewał się tez ze dostanie czapę od kogos od tylu. Odwróćmy te dwie sytuacje. Iggy biegnie sam na sam, i co robi? To co przez duża cześć kariery nam wszystkim pokazywał. Robi wsad. A co by zrobił rozier w tej sytuacji w game 7 finałów? Tym bardziej by nie przeskoczył obrońcy, bo jest za mały i zbyt mało skoczny, tez by zamarkował rzut w powietrzu i by rzucił kelnera, który lbj tym bardziej by zablokował, bo łatwiej zablokować niższego od wyższego, No nie? Iggy miał bardzo trudna sytuację by jeszcze kończyć ja z gory. Nie mówię ze to niemożliwe, ale na pewno by było to bardzo trudne, zważywszy ze była to końcówka ostatniego meczu finałów i po prostu był bardziej wyczerpany. Iggy mógł wtedy spróbować od początku postera nad jrem, ale pewnie by go nie trafił, a z wolnymi tez mogłoby być ciężko, bo słabo mu szło w tamtych po z linii. Wiec nie ma co, oboje zrobili to co było słuszne w danej sytuacji.

      (5)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Co się dzieje fani Lebrona i Cavs? No proszę przed serią Cavs – Boston słyszałem nawet sweep dla Cavs . Co to Lebron nie zrobi z młodzieżą Bostonu. Najbardziej niepokojące jest to, że Lebron już lepiej zagrać nie może, w pierwszym meczu nie wiedzieliśmy co będzie dalej bo James zagrał słaby no przeciętny mecz a dziś? No właśnie bingo, 40 pkt Jamesa wystarczyło na Indiane zawsze jak cyborg się żałował każdy miał pełne portki i zwycięstwo Cavs. Raptors nie wspominam chcę jak najszybciej zapomnieć o tej drużynie. To co robi do tej pory Boston jest niesamowite.
    Triple double Lebrona nie robi wrażenia na tych glowniarzach. Nie jest zaskoczeniem ,że Boston gra w finale konferencji przed sezonem stawiał bym taki finał wschodu. Zaskoczeniem, ba sensacja jest finał Bostonu w takim składzie. Ten trener to geniusz, nawet jak przegrają z Cavs to szacunek za to co zorobili.

    (8)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe idoru

      Ja zaczynam podejrzewać, że to co się dzieje – to swego rodzaju korespondencyjna wymiana zdań LBJ vs Dan Gilbert. Jak wiadomo Panowie biznesowo od dawna rozmawiają przez przedstawicieli i nie za bardzo się lubią.
      Przypomina mi to sytuację z kontraktem Thopmpsona i J.R. Wówczas LeBron „sprawdzając” rynek wolnych agentów – sondował Gilberta, a ten podpisując obu fumfli za kasę jakiej żądali – odpowiadał LeBronowi. Teraz gra osiągnęła kolejny level, bo Cavs są głęboko w PO. Stan psychiczny drużyny, jej skład osobowy – jest wypadkową tej dziwnej relacji.
      Zastanawiam się jak to się skończy, ale nie sportowo, gdyż z przyjemnością patrzę na dzieło Stevensa i chciałbym ich zobaczyć w finale (a także życzę mu geniuszu na włożenie w tą drużynę Irvinga i Haywarda), tylko biznesowo – tj. jak będzie wyglądało Cavs w listopadzie i w jakich barwach zagra Król.
      Ja życzę mu trenera z najwyższej półki i walkę o tytuł do emerytury.

      (2)
    • Array ( )

      idoru
      Szkoda, że dla ludzi i ligi LBJ jest ważniejszy niż organizacja Cleveland….
      Nikt się nie zastanawia co powinno zrobić Cavs ale co powinien zrobić LBJ. Co jest dobre dla zespołu ale o to co jest dobre dla LeBrona. Że LeBron zasługuje na dobrego trenera itp itd. Cavs jest pomiatane nie tylko przez LeBrona ale również przez fanów tego „zespołu”.
      Nawet tutaj na stronie. Tyle fanów Cavs. Cavs in 4 itp itd, a jak przychodzi co do czego wszyscy mają w dupie ten zespół i liczy się dla nich tylko jednostka. LBJ odejdzie to już nie będą fanami Cleveland. Jak więc Ci fani mogą w ogóle pisać cokolwiek na ten zespół czy organizacje skoro i tak uciekną wraz z LeBronem ?

      Moim zdaniem organizacja Cleveland w zeszłe lato po oddaniu Irvinga i pozyskania picku Nets powinni rozmontować cały skład. Wytransferować LEBRONA (który ucieknie teraz za darmo) i cokolwiek za niego zyskać, a mogliby żądać nie mało. Teraz to jest praktycznie po ptakach i Cavs jest w dupie bez względu na to czy LeBron zostanie czy nie. Jak zostanie to dalej będą się pogrążać w dążeniach LeBrona za duchem z Bulls, a jak odejdzie to zostają w ruinie bez perspektyw na kilka najbliższych lat. No i te nieszczęsne kontrakty z TT czy JRem na które naciskał sam LBJ wypowiadając się w mediach negatywnie o przeciągających się negocjacjach kontraktowych.

      Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Cavs robiło wszystko aby zadowolić ego LeBrona, a i tak dostaną najbardziej po dupie bo LBJ może uciec jak szczur. Chciał zwolnienia trenera? Tak zrobili. Chciał Lue ? Jest Lue. Chciał aby JR i TT zostali to ich podpisali. Chciał aby Gilbert próbował ściągnąć PG13 kosztem Irvinga to ten próbował narażając się swojej gwieździe bo „Krul” chciał.
      Gilbert cały czas tańczył tak jak mu LeBronek zagrał, a teraz wszystko jest na niego… A LBJ to bożek, krul i inne bzdury.

      Cała liga ma nauczkę aby nie dawać się panoszyć takim jak LBJ, którym się wydaje, że mogą i należy im się wszystko.

      (5)
    • Array ( )

      @Piotruś Pan, najlepsze jest to, że LeBron, będzie mieć wymówkę „przecież robiłem co mogłem”, „sam ligi nie wygram” itp. 😉

      (-1)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Zaden z Lebrona Goat jak w obronie rowna w dol do zespolu, a na konferencji siedzi wyluzowany. I nie chodzi o to ze to slabo wyglada, ale o to ze on zbyt czesto podkresla jak robi wszystko co moze a zespol dupa. prawdziwy mistrz nie mowi ja i zespol tylko jest zespolem i mysli jak moze sprawic by inni grali lepiej. Boston jak zwykle po przerwie wrzucil wyzszy bieg i przejechal sie po przeciwnikach.

    (14)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda że nie wspomnieliście o przebudzeniu Horford’a w 4 kwarcie bo ostatnie 5 min meczu należało do niego.

    (15)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie powiem chciałem żeby Cavs wygrało bo lubię Lebrona ale jeśli Boston utrzyma taką grę i zaangażowanie w następnych meczach to seria im się poprostu należy bo zasłużyli 😉

    (3)
  32. Array ( )
    papcio chmiel 16 Maj, 2018 at 12:49
    Odpowiedz

    Time out dla Cleveland. Trener Lue rozrysowuje decydującą zagrywkę:

    T. Lue: – Jak Zefiryn ciach, to Pafnucy bum! Wtedy Makary ryms, a Kapistran bęc …i zwycięstwo nasze!
    L. James: – A ja bym radził odwrotnie. Niech Kapistran ryms, a Makary bęc!

    Ten cytat z klasyki polskiej literatury (swoją drogą, kojarzy ktoś skąd to?) moim zdaniem doskonale pasuje do planu, jaki Lue ma na Cavaliers na tę serię…

    P.S. Gdy po zakończeniu pierwszej kwarty pojawił się pasek z komentarzem „LeBron 21, rest of team 6” pomyślałem sobie coś w stylu „No mistrz, ale czy w ten sposób można wygrać mecz? Starczy mu pary?” Jak się okazało, nie tędy droga.

    2 P.S. Jako fan Dallas jestem rozczarowany losowaniem. Szkoda mi też miśków. Sacramento też bardzo lubię, ale obawiam się, że te picki (Sacto i Suns) pójdą na zmarnowanie. Wydaje się, że Mavs i Grizzlies spożytkowaliby je lepiej…

    (8)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Brad Stevens jest naprawdę niesamowity, to jak szybko podejmuje decyzje bez zawahania jest czymś kompletnie bez precedensu. Zmotywowani Cavs wychodzą na boisko w 3 kwarcie, ale można odnieść wrażenie, że ich jedyny gameplan to mocno eksploatacja mismatchu Lebrona z Tatumem. Wystarczyła jedna akcja i Stevens nie musiał czekać na więcej, młody poleciał na ławkę w zamian za Baynes’a. Ktoś widział wcześniej trójkę Baynes, Horford, Morris razem na parkiecie? Ja chyba nie, ale od tego momentu gra Cavs kompletnie się posypała, a Boston nabrał wiatru w żagle, a decyzja to nie była łatwa, świetnie dysponowany Tatum dopiero co dostarczył w przestoju w ostatnich minutach poprzedniej kwarcie 9 pkt z rzędu i to grając prawie wyłącznie 1na1 !

    Sama obrona celtów to też mistrzostwo dopracowane w najmniejszych szczegółach. Parsknąłem śmiechem jak gdzieś w tle Rozier zamienił się z kryciem z Morrisem oddając mu Love’a i biorąc na klatę wyższego i bardziej atletycznego Thompsona. Ale potem sobie myśle – przecież Thompson post-up nie zagra, a Love’a pod koszem rzeczywiście cieżej by było utrzymać. Co jest też piękne to to jak obrona celtów potrafi momentalnie swoją rotacje. Leci tak od zawodnika do zawodnika i nagle STOP. Do wyboru albo przejście do trzymającego piłkę w rękach Greena albo do stojącego samotnie w rogu Korvera. Decyzja jest oczywista, ale weź ją podejmij w ułamku sekundy. Biedny, zlekceważony przez przeciwnika Green sam tak samo traci wiarę w swoją miarę zza łuku i śle pięknego kartofla. Takich rzutów Celtics są.

    Apropos faulu JR’a na Horfordzie (który zaraz odpowiedział 7 punktami pod rząd!!) to to po prostu jest chamstwo i brak myślenia na najwyższym poziomie, powinien był z automatu zostać usunięty z boiska, takim zagraniem zakończyła się kariera niejednego zawodowca. Jak zawsze świetna reakcja Smart’a – genialny zawodnik, widzi wiele na boisku, walczy, do tego wybitnie broni i naprawdę wiele daje drużynie – zawodnik taki jak Green dla GSW. Jest za to niestety jedyną rzeczą która mnie martwi jeśli chodzi o przyszłość Celtics, bo prawdopodobnie nie starczy na niego pieniędzy ;( Mimo tego, Celtics począwszy od przyszłego sezonu będą w lidze bezdyskusyjnie dominatorem wschodu na lata, co mnie cieszy bo grają pięknie, ale i martwi jako odwiecznego fana Lakers. Bywa.

    (22)
    • Array ( )

      Zauważył ktoś w ogóle kto jest najlepszym strzelcem zza łuku Bostonu w tych playoff? Jak komentatorzy o tym wspomnieli to momentalnie byłem na stronie ze statami. Aaron Baynes gra za 3 gra na 50% skuteczności!! Do tej pory trafił 10 z 20 oddanych rzutów! (w sezonie to ledwie 3/21 na 14% skuteczności…)

      (4)
    • Array ( )

      Anonim
      Boston ma kasę tylko na jednego z trójki Smart, Baynes, Monroe….
      Mogą zatrzymać Smarta ale kosztem Baynesa który także wydaje się kluczowy…. Zobaczymy co wymyśli Danny bo nie mam wątpliwości, że będzie kombinował aby utrzymać w składzie obu.
      Kto wie, może jakieś zejścia z ceny. Będą próbować.

      (3)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    „Szkoda że nie wspomnieliście o przebudzeniu Horford’a”
    – przebudzenie?!
    – Stary duzy al to szef tej serii i najwazniejszy gracz w zespole celtow od poczatku PO

    (19)
    • Array ( )

      Oczywiście, zgadzam się że jest głównym filarem tej drużyny od pierwszego meczu w zielono-białym stroju –
      miałem na myśli oczywiście ofensywę, nie ma co ukrywać że mu nie siedziało jak w Game 1, fajnie że się na końcu włączył.

      (3)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    Co Ci Celtics robią w tych PO to tylko się za głowę złapać! Jestem ich wielkim fanem, ale gdyby ktoś mi powiedział, że dojdą do ECF bo bojach z Bucksami i Sixers i będą jechać Cavs w takim stylu to stwierdziłbym, że chyba nie myśli. Dla kibiców Celtów nadchodzą tłuste lata, a po tym sezonie już są dla mnie mistrzami. It’s all about 18! Pozdrawiam! 😉

    (14)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    @Wielmożny Pan P

    I na co Ci te Twoje teorie geniuszu 🙂 LBJ się odpalił i co ? Śmigło. Czas przyznać się do błędu.

    Nie pozdrawiam.

    (-1)
    • Array ( )

      @ Miły Jan
      zmień nick bo miły nie jesteś
      rozumiem, że „bajkopisarz długodystansowy” to twój przyjaciel/rodzina i tak się zbulwersowałeś jak ktoś ośmielił się mieć inne zdanie

      (-1)
    • Array ( )

      Beke mam z tego napinania, a Tobie rodzinę porwał żeś tak się uczepil leszczu?

      (0)
    • Array ( )

      Umiesz coś napisać bez inwektyw?
      Ciekawe czy „na żywo” również prezentujesz podobny poziom wypowiedzi

      (0)
  37. Array ( )
    Odpowiedz

    I co???gdzie Ci co mówili że James załatwi sprawę w drugim meczu???Weszło kilka trójek i myśleli że wygrają???Wielmożny pisał geniusz że mecz pierwszy jest bez znaczenia ,drugi też???haha….ludzie ogarnijcie się Cavs jest słabe i James też jest temu winien,ma kiepskiego trenera którego sam wybrał..zawodników których do siebie sprowadził..Hill,Hood i reszta ….słaba ekipa i tyle,nie ma co szukać ,liczb,procentów itp,fakt jest faktem trener ogrywa trenerów.

    (2)
  38. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam wrażenie, że większość komentujących ma 3 główne cele:
    1. Napisać do adminów – czemu tak późno, przecież to tylko jeden mecz, co mam czytać to kawy.
    2. Komentarz typu „pierwszy”
    3. Spojrzeć rano na wynik meczu, obejrzeć statsy i 3-minutowy skrót i dojechać kogoś w komentarzu, ostatnio bardzo popularny – Wielmozny P, koleś którego wpisy bardzo szanuję, widać, że ogląda mecze, analizuje, patrzy statsy, po prostu interesuje się NBA i dodatkowo dzieli się z wami swoimi uwagami, w większości trafnymi.

    Ludzie przerzućcie ten czas który tu marnujecie, na sen i wstańcie o 3.30 i cieszcie się playofami bo tak szybko odchodzą. Macie okazję zobaczyć najlepszego koszykarza w historii – LBJ, najlepiej poukładany zespół – GSW, największych młodych walczaków – BOS i HOUSTON.

    A i zapomniałem jeszcze o jednym typie komentarzy, kto lepszy LBJ czy Jordan.

    (4)
  39. Array ( )
    Odpowiedz

    Jako fan Lebrona i Cavs płaczę.
    Jako fan koszykówki nie mogę nie podziwiać Celtów.
    Zasługują na finał i mam nadzieję że właśnie oglądamy zespół który, może nie teraz ale za rok czy dwa zdetronizuje GSW.

    (8)
  40. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron wcale nie chce wygrać z Bostonem.

    Jego zadaniem było przejść pierwszą rundę, żeby wstydu nie było. Przegrana w tej rundzie będzie dobrym przyczynkiem do zmian barw klubowych. Gdyby przegrał w finale, byłyby dywagacje czy lub jakie wprowadzić zmiany wokół Jamesa i Król miałby mentalny problem z odejściem – bo przecież wszystko wokół niego się dzieje, jest punktem centralnym klubu itd. Jak tu odmówić pracy? Po przegranej z Bostonem, droga wolna, może bez zobowiązań się wypisać.
    Oczywiście James nie położy się na parkiecie, wszystko musi wygladać na profeskę. Zdobędzie masę punktów, będzie najmocniejszym ogniwem zespołu. Tak jak na najlepszego koszykarza na świecie przystało.

    (2)
    • Array ( )

      Pełna zgoda.
      A przecież po Bostonie przyjdą Warriors, którzy już teraz są w bardzo wysokiej formie, a Curry dopiero do formy wróci z ciągu kilku meczów ogrania. Jeśli miałby wygrać z Bostonem to będzie to kolejna przeprawa przez 6-7 meczów. Misja niewykonalna, a kolejny przegrany Finał raczej nie leży w zainteresowaniu Lebrona – dużo lepiej już odpaść teraz.

      (0)
    • Array ( )

      Seballos
      I jak my chcemy kogoś takiego jak LeBron nazwać GOAT i postawić w jednym rzędzie z Jordanem czy Kobe ?
      Wyobrażasz sobie aby którykolwiek z nich chciał przegrać tylko po to aby komuś coś udowodnić ? Aby móc uciec z klubu w którym się przegrało ? Aby ludzie nie gadali ? Liczyło się TYLKO zwycięstwo. Liczyło się tylko mistrzostwo. Były szanse, nie było szans NIGDY nie było kalkulacji. Szli na 200% po swoje bez oglądania się na nikogo.
      Dlatego LBJ nigdy nie będzie nawet blisko tej dwójki i nie zmienią tego żadne pobite rekordy, żadne statystyki itp.

      Lou
      Lepiej przegrać teraz niż kolejny raz w finale ?
      Kiedyś widziałem tutaj argumenty w dyskusji MJ czy LeBron właśnie odnośnie tego. Jordan wygrał 6/6 ale odpadał wcześniej. Za to LeBron co roku gra w finałach. Argumentem fanów LeBrona było wtedy lepiej odpaść wcześniej czy w finałach.
      Sam teraz zasugerowałeś odpowiedź. I myślę, że tym akcentem możemy zakończyć dyskusje o GOAT i LeBronie bo takie porównania czy rozmowy nie mają racji bytu.

      (8)
    • Array ( )

      Tomasz, ale dokładnie o tym mówię. Jak widzisz po przykładzie Jordana – jeśli nie pójdzie Ci po całości – to po prostu znikasz, nikt tego nie pamięta, trudno, zaczynasz nowy sezon. A jeśli dostajesz baty na świeczniku, czyli w Finale – to nie warto jak się okazuje. Kiedy PRAWIE się wygrało mistrzostwo, to jest rozpamiętywane jako porażka. Jeśli teraz przegra z Celtics, to nikt o tym nie będzie nawet mówił przez kolejne lata. Za to pewne jest, że wszyscy będą powtarzać 3-6 jak slogan.

      (0)
  41. Array ( )
    Odpowiedz

    Panowie mam pytanie które od kilku dni mnie męczy i czekam na waszą opinie na ten temat.
    Mianowicie jak prowadził by zespół GSW Brad Stevens? Czy byłby lepszy od Kerra?
    I druga sprawa jak i ile dałby radę obecny trener Bostonu wyciągnąć z Cavs?
    Co Wy myślicie na ten temat.
    Pozdro dla Wszystkich czytających i tworzących GWBA

    (7)
    • Array ( )

      No panowie. Po takim pytaniu chyba powinniście usiąść w tronie i obrosnąć w piórka, bo chyba jesteście bardziej opiniotwórczy niż ESPN/TNT 🙂

      (2)
    • Array ( )

      Brad w GSW nie wiem czy byłby lepszy od Kerra. Spora niewiadoma. Moim zdaniem Brad to bardziej rozstawianie graczy taktycznie, szybkie reakcje, rozpiski akcji itd. Kerr to raczej bardzo dobry management gwiazd i wykorzystywanie ich potencjału i nie doprowadzanie do tarć/konfliktów/odejść itd.
      Nie wiem czy taki Curry z Durantem potrzebuje (i chce…) rozpisywania mu akcyjek typu ta ostatnia z wyciągnięciem wszystkich spod kosza.

      Brad w Cavs – nie byłby w stanie wyciągnąć nic bo de facto nie byłby trenerem Cavs będąc wpisany jako trener Cavs. Spędziłby mniej więcej sezon na tarciach z LBJ i ustalaniu kto tu mówi co się robi, po czym jeden z nich by odszedł.

      (3)
  42. Array ( )
    Odpowiedz

    bylem bombardowany minusami kiedy ganilem te pseudo-intelektualne eskapady Wielmoznego dotyczace prognoz dla serii z Cavs bazujace na liczbach. Nie odmawiam mu wiedzy bo byc mzoe nikt poza kapitula redaktorska nie dorownuje mu w tym wzgledzie. Ale w PO poprostu malo co sie sprawdza, ciezko cokolwiek przewidziec, no moze za wyjatkiem pewniaka w ,,osobie” GSW, reszta juz nie byla tak przewidywalna, nawet co do Toronto nalezalo wstrzymac sie po 1 rundzie ze spisywaniem ich na straty bo niewiele na to wskazywalo. Co do Cavs. Dla nich final konferencji to i tak ogromny sukces, mordega z Indiana nie byla przypadkiem to tylko zapowiedz kolejnych klopotow na dalszym poziomie rozgrywek. Toronto uleglo psychicznej implozji co wzniecilo ich wielopostaciowy sceptycyzm we wlasne sily skrywany gdzies tam w odmetach podswiadomosci. To nadal nie swiadczylo o sile Cavs. Blow outy Cavs to w pewnym sensie oznaka slabosci tej druzyny, az strach pomyslec jak moglboby wygladac zderzenie ich w finale z GSW. Mam nadzieje, ze Cavs odpadnie szybciutko z Celtics bo szkoda marnowac na nich sil a i Wielmozny troche odetchnie z szukaniem wytumaczenia na taka dyspozycje Cavs i pokretna logike o zasadnosci przegranego 2go meczu na wyjezdzie. Po powrocie do Bostonu obstawiam, ze bedzie 3:1 dla Celtow, Cavs urwie ejszcze max 1 mecz i po zawodach.
    pozdro

    (6)
    • Array ( )

      Dziecko?? Smartowi się kończy kontrakt, więc jego wartość transferowa jest zerowa ( po RS podpisze z kimś innym kontrakt, strzelam w jakieś Kings lub Bulls, którzy mają dużo pieniędzy i pewnie przepłacą kogoś młodego typu właśnie Smart). Hayward ma kontrakt ponad 10 mln $ wyższy niż Kawhiego, więc nawet przy wymianie 1:1 się nie spina budżetami, a Ty chcesz jeszcze dorzucać coś ze strony Bostonu?

      Jeśli miałoby pójść coś w stylu Hayward Kawhi to Boston musiałby przyjąć na klatę kontrakt Gasola (po 16 mln przez 2 kolejne lata) z Kawhim i oddać Roziera. Wszystko przy założeniu, że Hayward będzie w październiku w formie jak przed kontuzją.

      Jest w tym jakaś myśl jeśli Ainge chce na SF zostawić Tatuma, bo Kawhi za rok wypowie ostatni rok kontraktu, więc można by się pozbyć długoletniego kontrakty Haywarda, a zanim Brown i Tatum przyjdą po maksy wyzeruje się też 2-letni kontrakt Gasola. Z drugiej strony SAS dostają Haywarda, dobrego SF na lata (Kawhi może pograć rok a potem się zwinąć do innego klubu) i pozbywają się niewygodnego kontraktu Gasola.

      (0)
    • Array ( )

      Kamil
      „Kawhi może pograć rok a potem się zwinąć do innego klubu”

      I w sumie tym moglibyśmy zakończyć dyskusje na temat Kawhi w Celtics….
      Skoro Danny mając tyle assetów pod stołem nie oddał ani jednego za PG13 czy Cousinsa, którym kończyły się kontrakty i nie było pewne czy zostaną to nie ma żadnej możliwości aby oddał teraz jeden ze swoich assetów.

      Zwłaszcza, że Cousinsa można było pozyskać za frytki, a PG13 (patrząc na to jak gra Dipo, Sabonis i np Rozier) wcale nie był „droższy” i byliby w zasięgu.

      (2)
  43. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli LeBron nie rzuci 60 punktów, przy tak słabej grze reszty zespołu (jedynie Love trzyma poziom), to Cleveland może się pakować. Uwielbiam gościa, ale na pakę kozaków w zieleni z taktycznym geniuszem to nie wystarczy.

    (0)
  44. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak na moje – Lebron wchodzi już w taki tryb, gdy zna znowu siły Cavs i zaczyna grać na siebie. Im słabiej drużyna sobie radzi jako całość – tym większą zaczyna skupiać na sobie uwagę, że to nie przez niego. A to garnitury zaczyna kupować kolegom, a to wychodzi na hale przed kamery 9h przed meczem, a to nagra sławny filmik na siłowni tuż po przegranym finale z Warriors, że nie przestaje pracować, a to zaczyna żyłować triple-double, albo zaczyna popisywać się swoim analitycznym umysłem recytujac z pamięci cały przebieg meczu, że on to widzi, on to wie.

    Zauważcie, że gdy Cavs wygrywają i wychodzą z dółków 1-3 – on mówi, w formie „ja”. Gdy staja przed próbą, jak teraz, to mówi że mecz numer 3 pokaże „z jakiej JESTEŚMY gliny ulepieni” ale coś takiego mówi tylko wtedy, gdy najpierw wykręci duże liczby i swoje zrobi (o reszcie inni dopowiedzą, wie o tym).

    No nie ma co, nie polubię gościa choćby zdobył 100pkt ;/

    (12)
  45. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston robi rzeczy niemożliwe :)Naprawdę super drużyna się szykuje-ale nie wiadomo jak to bedzie w przyszlosci.
    Przypomnijcie sobie młode OKC-kiedys myslalem ze zespol Durant,WestBrick,Harden i Serge „Jebaka” beda zdobywac mistrzostwa seriami.Jak sie skonczylo kazdy wie.

    Natomiast zniesmaczyla mnie strasznie jedna rzecz-Lebron schodzi z kontuzja a czesc kibicow sie cieszy.ZENADA.
    Ludzie docenmy tych ludzi-jakim trzeba byc bucem zeby sie tak zachowywac 🙁

    (5)
    • Array ( )

      Miałem taką złośliwą myśl, że prawdopodobnie jak 3 mecz nie będzie szedł to Lebron wymyśli choćby kontuzję albo cokolwiek, co częściowo co by go usprawiedliwiło, bo jest uzależniony od presji pisania swojej historii. I nie zdziwię się, jeśli coś z tej kategorii się wydarzy. Albo coś powie na konferencji, albo wstawi zaciśniętą pięść na instagrama, albo nagra filmik, że u niego wszystko ok i on jest spoko. Albo nie wiem, może tym razem wyjdzie na trening 15h przed meczem? Ogólnie jego najlepszym usprawiedliwieniem na bezsilność jest Westbrook mode – rzuci pewnie z 50pkt i rozda 12 asyst, ale bez pożytku dla wyniku.
      On zbyt dobrze się zna na koszykówce jako analityk i on już wie, że nie pokonają Celtów w tym składzie i tym co sobie wypracowali jako Cavs przez cały sezon. I nie przegra tak po prostu. On będzie musiał to jakoś ubrać…

      (0)
  46. Array ( )
    wielmozny pan P 16 Maj, 2018 at 14:35
    Odpowiedz

    Celtics obronili własny parkiet i tym razem Cavs grali na tyle intensywnie i z taką koncentracją, że analizy dotyczące okoliczności game 1 nie mają zastosowania.

    co nie znaczy, że warunki game 2 znoszą warunki game 1, szanowny panie @ Rubens :”] każdy mecz jest osobną historią, w game 1 Cavs nie grali z takim samym nastawieniem jak w game 2. tak uważam, obserwuję ten zespół, sądzę że go znam i poza tym, nastawienie, mindset widać wyraźnie w zachowaniach boiskowych graczy.

    Cavs rzucali 46,3 % z gry, Boston 43,5 % – Cavs podniesli skutecznośc o 10 % wobec game 1, Boston obniżył o 8 %.

    co to znaczy ? że Cavs zagrali znacznie lepiej, a Boston wrócił do swojej normalnej dyspozycji, co potwierdza, ze w game 1 grał ponad normę, a skoro Cavs byli słabsi, to zgadnijcie czyja analiza właśnie się potwierdziła ? :”]]

    dlaczego Boston wygrał ? to proste : wyhustlował 12 rziutów z gry więcej. do tego trafił 7 wolnych więcej, przy 10-17 skuteczności Cavs. 15 strat Cavs, z których Boston punktował. 17-20 Bostonu vs 10-17 Cavs z osobistych.

    all these f.. ing little things.

    Cavs przegrali tam, gdzie powinni byli przeważać, jako zespół bardziej ruytynowany i co za tym idzie sprytny.

    Ale pamiętajmy, wciąz pamiętajmy : Bucks też zaczęli od 0-2 z Bostonem, a seria przedłużyła się do game 7. Cavs już odrobili częściowo lekcję z game 1, więc w swojej hali będą mieli szansę wrócić do serii.

    Boston wytrzymał stres i za to tradycyjne kudos. trudno nie lubić tego zespołu, nawet jeśli kibice tutejsi robią wiele, aby zachęcać raczej do wstrzęmięźliwości.

    brakło oczywiście punktów JR Smitha. 0-7 z gry, to zupełna klapa, w takiej serii 3rd option jest właściwie niezbędna, żeby wygrywac. Mówiłem to samo przy okazji serii Boston – Bucks, kiedy Bucksom też brakowało 3 scorera.

    Celtics wykonali świetną pracę. Praca, to słowo klucz w przypadku tego meczu. LeBron James pokazał, ze jest najlepszym graczem na parkiecie, ale to Boston zrobił wszystkie te drobiazgi, którymi się wygrywa trudne mecze. Mimo niskiej skuteczności, mimo ze rywal był na wznoszącej, mimo że najlepszy zawodnik świata wznieca tornado, mimo wszystko wygrali. to jest znacząca informacja.

    ale nadal nie wierzę w to,że seria jest zaklepana. stawiam na Cavaliers w game 3, z dwóch powodów :

    pierwszy – Boston ma złe statystyki wyjazdowe, po prostu im nie idzie w innych halach [panie @ Rubens, jesi wygrają game 3 w Cleveland, to nie będzie oznaczało, że wtedy kiedy im nie szło, go jednak im szło, uprzedzam z góry :)].

    drugi – Cavs muszą to wygrać, a „muszą” bardzo dużo znaczy w NBA, czynnik motywacyjno-inspiratywny odgrywa wielką rolę w lidze, w której talent, umiejętności, motoryka i kondycja są na najwyżśzym poziomie i róznice w tym zakresie są naprawdę nieznaczne albo żadne. wtedy decyduje głowa, tam zresztą zawsze dzieją sie rzeczy najciekawsze.

    zatem, 0-2 to nie wyrok, warto pamiętać. Boston zrobił swoje, obronił parkiet, ale jesli chce awansować taką metodą, to ryzykuje, ze w drugiej częsci serii Cavs zaczną gorówać swoim gameplan i LeBronem.

    już Bostonowi skutecznośc spadła, Cavs wzrosła i to są parametry 10 %. a drobiazgi dziś zrobione, a jutro rywal moze zrobić. Dlatego lepiej by było, gdyby Boston wziął game 3, bo to w zasadzie odebrałoby Cavs wiarę w potencjalna remontadę.

    Cavs muszą znaleźc 3 strzelca i po prostu dorównać Celtom w ilości i jakości wykonanej pracy. To są wg mnie 2 główne korekjty, jakie head coach Tyronne Lue może wprowadzić do następnego meczu.

    to zresztą frustracja musi być : ograniczyli Boston do 43 %, sami wznieśli się o 10 % w góre, a mimo to przegrali w sposób dośc bezdyskusyjny.

    wg mni, Cavs przespali moment, kiedy odpoczywał Al Horford i mozna było nacisnąć Boston na przełomie 3 i 4 q, tymczasem to Celtics zrobili przewagę, ta trójka Tewrry’ego Roziera na koniec 3q była naprawdę niezwykle istotna.

    błędem było też trzymanie na ławce LeBrona, który patrzył jak Boston robi róznicę 10 pts. myślałem sobie o tej sytuacji i wyszło mi, że Cavs po prostu czuli, że mają Celtów, że te kilka pts w ich stronę, to cena jaką warto zapłacić za odpoczynek LeBrona i wygraną w końcówce meczu.

    przejechali się na tym, wg mnie., bo Boston złapał momentum i powrót LeBrona nie był w stanie im tego zabrać.

    to sa Playoffs, tutaj drobiazgi decydują, takie właśnie błędy taktyczne. Niby małe, ale w skutkach naprawdę kluczowe.

    LeBron zresztą zasiedział się na tej ławce, po powrocie nie wcelował już chyba żadnego rzutu z dystansu, mimo że szukał w nim nadziei na punkty. Za to Boston czyścił deskę, atakował obronę Cavs zanim zdązył się ustawić, a ilośc big plays Ala Horforda przekroczyła dopuszczalne normy.

    ten flagrant JR Smitha wg mnie zakończył mecz, Cavs stracili w całej akcji 4 pt, chyba też Smith chcący lub nie przekazał informację, że jest sfrustrowany przebiegiem gry, a to oddaje stan ducha zespolu albo zaczyna podkopywać jego morale.

    Cavs mogą żałować, przegrali pracą i błędami taktycznymi.

    na plus dla nich : to są rzeczy do poprawienia w game 3.

    „NBA Playoffs gdzie liczy sie druzyna a nie wybitne jednostki” @Dunkls Life

    zwłaszcza jak popatrzeć na nazwiska MVP NBA Finals :] same jednostki zgoła niewybitne, ba – przeciętne ;]

    „dzisiaj granie hero nie ma sensu” @ Maciek

    gdyby nie miało sensu, to Cavs nie byłoby w East Finals. nie dlatego przegrali game 2.

    „JR Smith kompletnie nic nie wnosil na boisko” @Asdd

    wg ciebie, JR Smith nie miał udziału w tym, ze obrona Cavaliers obniżyła procent skuteczności Bostonu o ponad 8 w stosunku do game 1 ? ciekawa supozycja.

    „Final Boston – Golden State coraz blizej” @Da Flou

    jeszcze poczekajmy :]
    teraz kolej Cavs by obronić swoje boisko.

    @ „regularnosc Celtów” @ Triple Double

    43 % z gry to nie jest dowód na regularność :]

    „jakosc rzutow Cavs zaczela dramatycznie spadac”

    wg mnie, jakośc nie była najgorsza, brakowało raczej rytmu, który Boston psuł ich zbiórkami ofensywnymi i skradzionymi piłkami. ale od zespołu doświadczonego można by oczekiwać, ze sobie z tym poradzi. mają jeszcze game 3 na korekty, jesli przegrają, to będzie po zabawie.

    „Celci weszli Cavs do głów”

    I dlatego Cavs poprawili celnośc o 10 %, a Boston obniżył o 8 % ? not this way

    Celtics pracują jak mrówki, we własnej hali zwłaszcza. Cavs muszą im dorównać w ilości i jakości pracy wykonywanej na boisku.

    „gowniarze bez doswiadczenia”

    byliby nimi, gdyby nie mieli obok siebie Horforda i znającego już smak Eastern Finals Smarta. inaczej się gra, kiedy jesteś rookie, ale na boisku grasz tuż obok doświadczonych kolegów i dostajesz dobre rady, korfekty ustawienia i inne leadershipy.

    ofk, Rozier, Tatum i Brown są zaskakujaco dojrzali, ale raczej nie są veteranami, są dojrzali jak na swój wiek i staż w NBA. reszta to po prostu dobra etyka pracy całego zespołu, największe osiagnięcie head coacha Brada Stevensa.

    „dzisiaj to samo pytanie zadaja sobie Celtowie”

    nie sądzę, wg mnie nie ma planu Celtów by puszczać LeBrona i hamowac resztę. nie widać róznicy w reakcjach obrony, Celtowie nie trzymają się swoich pozycji, kiedy LeBron atakuje z piłką, starają się mu zespołowo przeszkadzać.

    „co przemawia za Cleveland ? raczej czynniki mityczne”

    what ? :]

    z 36 na 46 %, Boston z 53 na 43, to nie jest argument, że Cavs częściowo przeczytali grę i zrobili korekty ? przegrali jak chodzi o wykonywaną pracę. nie dorównali Celtom w zapobiegliwości, szczegółach, detalach.

    to jest do poprawy w game 3. taki team veteranów może dać sobie z tym radę, dlatego twoja uwaga jest niecelna, wg mnie.

    „Cavs juz powinno nie byc po meczach z Indianą” @ Jazzman

    a ja powinienem trafić szóstkę w Lotto już po skończeniu podstawówki :]

    panie kolego, taki poziom dyskusji jest stanowczo nie do przyjęcia.

    „Tyronne Lue chyba uwaza ze JR Smith jest dobry” @BORou

    Lue trzymał go na boisku, mimo słabej skuteczności, bo Smith był cześcią lineupu, który ograniczał ofensywne zdobycze Celtics.

    ofk, wspaniale by było, gdyby Smith trafił kilka razy do kosza, ale proszę : nie róbmy z trenera wariata :]

    „mecz w 4 kwarcie byl bardziej napiety niz wskazywalby wynik” @ Smart Defence

    dokładnie tak. tu się nic nie skończyło. Cavs jadą do siebie, opuszczają TD Garden, a kiedy ewentualnie wrócą tam przy stanie 2-2 albo 1-3, to mozę być inna zabawa, bo Celtowie to też nie jest team o jakiejś niesamowitej technice czy taktyce.

    im trzeba dorównać wysiłkiem wkładanym w grę.

    @Kuba33

    nie jestem aż tak prosty, za jakiego mnie uważasz :] I nie jestem „kibicem” LeBrona, a to że go doceniam, to rzecz chyba naturalna. fani Bostonu też powinni go szanować i zawsze mieć sie na baczności, gdy grają przeciw niemu.

    jesli go nie szanują, to sami proszą się o krytyczne uwagi.

    @Rubens

    moja analiza dotyczyła game 1. nie wiem, w jakim punkcie „poszła w p…” jak napisałeś – gdybyś mi wskazał ten punkt i uzasadnił, to byłbym ci wdzięczny.

    @ReD

    dokładnie. Boston to zespoł walczący i nauczony by wkładać w grę max, nawet gdy rzuty nie siedzą, a rywal się rozkręca.

    to jest ta konsekwencja, o której zawsze mówię. jak będziesz walczyć, nie poddawać się, wywierać presję na rywala, to efekty muszą przyjśc.

    to największa zaleta Celtów, dlatego tutaj Cavs mają najwięcej do zrobienia. Jesli im sie uda, to seria jeszcze się nieźle zakręci.

    „Boston w game 3 nie odpuści”

    tak będzie, ale poza TD Garden traci częśc swoich walorów technicznych, więc róznica między nimi, a Cavs może się tutaj jeszcze powiększyć.

    LeBron u siebie będzie praktycznie nietykalny dla obrońców, sędziowie zastosują na pewno star bonus, ale nie wypaczą ofk wyniku meczu, po prostu Celtics wiedzą, ze w QLA ich możliwości defensywne zostaną nieco zredukowane.

    wiadomo, ze NBA wolałaby mieć LeBrona Jamesa w NBA Finals, bo to gwarantuje globalny zasieg wydarzenia i fanbase, podobnie telewizje pokazujaće wydarzenie, a poza tym star bonus, to w NBA częśc systemu, wszyscy go znają i akceptują, Celtowie też.

    LeBron James ma taki przywilej, Michael Jordan miał, nic nowego.

    „ciezko bedzie Cavs wyrwac Bostonowi mecz w TD Garden”

    2 uwagi tutaj :

    a] Cavs umieją wygywać na wyjazdach
    b] w ewentualnym game 5 Cavs będą po 4 meczach i 3 rundach korekt i poprawek, a więc będą mądrzejsi niż w gms 1 & 2.

    ergo : w następnej grze w TD Garden Celtowie mogą już nie mieć takiej przewagi

    ofk, najpierw Cavs muszą wygrać oba mecze u siebie. jesli przegrają choć jeden, staną przed koniecznością wygrania 2 meczów w Bostonie, a to, wg mnie, mozę być ponad ich siły i zdolności.

    @WPP

    panie kolego, pan całą mitologię tworzysz :]

    „Dla mnie jest juz po zawodch” @ Nigwatch

    nie poddawaj się :]

    „Cavsom brakuje trzeciej strzelby” @BBro

    święte słowa.

    choć 46 % z gry teamu powinno wystarczyć przy 43 % rywala. zabrakło intangibles tzw.

    „Boston wygrywa 4/5 matchupow” @tomkeralbe

    wg mnie, nie ma czegoś takeigo jak „matchupy”, nie ma 5 pojeydnków 1 nas 1.

    matchup jhest między zespołami.
    obrona zespołu A vs atak zespołu B
    obrona zespołu B vs atak zespołu A

    to jest wg mnie sens i istota matchupu, team vs team, a nie pięc pojedynków indywidualnych, co jest o tyle zabawne, ze przercież jest tylko jedna piłka w grze i nie istnieje możliwośc by taktyką czy przepisami zabronić zespołowych zachowań w ataku i obronie.

    „sama obrona Celtow to mistrzostwo” @ Anonim

    a jak to się ma wobec faktu, ze Cavs podnieśli procent z gry z 36 do 46 w stosunku do game 1 ?

    @ulisses

    dzięki ;]

    wiesz, Playoff Time ! ;]

    „to jest kwestia mamba mentality” @Crime

    otóż to. praca, wysiłek, skupienie na detalu. większą pracę Celtów rozumiałbym, sa generalnie ciut młodsi, ambitniejsi, ale ze będą lepsi w detalach boiskowych, to zaskoczenie.

    Cavs muszą być głodni tego sukcesu. taktyka daje efekty, ale potrzeba teraz mental factor, zeby gameplan zaczął klikać.

    @922 milo

    LeBron zrobił 42 pts, 16-29 z gry, triple double, a ty jeszcze go krytykujesz ?

    „LeBron 21, rest of team 6, nie tedy droga” @papcio chmiel

    czemu nie ? scoring to scoring, piłka wpada i nieważne kto ją wrzuci, a jak nie wpaqda, to też nieważne, kto spudłował.

    decyduje gra w obronie, bo tutaj już muszą grać wszyscy razem, synchron, focus, komunikacja. scoring jednoosobowy czy wieloosobowy zależy od personalnego układu, taktyki, przyjętego modelu. dopóki siedzi, dopóty jest to dobry model. Cavs podnieśli procent z 36 do 46. zrobili postęp, wiec model nie jest zły.

    @Kawa

    moje analizy dotyczyły game 1.

    Cavs podniesli swoją skutecznosć o 10 pct, obniżyli skutecznosć Boston o 8 pct. to jest ten „bład”, do którgo mam się „przyznać” ? :] cięzko bedzie, bo wygląda na to,z e się nie pomyliłem sugerujać że Cavs odzyskają teren w tej grze i 36 % z gry w ich wykonaniu oraz 51 % Boston w game 1, to były kurioza.

    jak jeszcze znajdziesz jakieś moje „błędy”, to nie krępuj się, chętnie wyprowadzę cię z nich :]

    „nie pozdrawiam”

    wysoki poziom zaangażowania prezentujesz, można by powiedzieć, ze niczym szósty gracz Bostonu ;] ciekawe, czy Celtowie czują to wsparcie ? :]

    „LeBron wcale nie chce wygrac z Bostonem” @Seballos

    w tym wieku chce wygrać każdą serię, bo wie, ze lepsza minmalna szansa na tytuł niż całkowite odpuszczenie.

    on naprawdę, wg mnie, strasznie chce dogonić Jordana albo przynajmniej Kobego Bryanta, już nie chodzi o statystykli personalne, chodzi o liczbę tytułów.

    a Celtowie nie są aż tak strasznie dobrzy, zeby go zniechęcić do gry.

    „Jak by prowadzil GSW Stevens ? Byłby lepszy od Kerra ?” @Kuba

    nie wiadomo, ale wiadomo też, ze istnieją dwa rodzaje coachów :

    a] tacy którzy umieją pracować z gwiazdami, veteranami, zawodnikami tak utalentowanymi, ze nie trzeba i nie mozna za wiele im ustawiać, dyrygować, pchac się do ich pracy [Warriors’

    b] tacy którzy są świetni dla młodzieży, którea potrzebuje autorytetów, której można rysować, uczyć, korygować, pokazywać, a ona chętnie to kupuje

    wg mnie, Stevens mógłby pracować w Warriors, kiedy ten team dopiero się tworzył, dzisiaj – kiedy jest to zespół, który w zasadzie może grać nawet bez trenera – Stevens mogłby być zbędny, albo by ich irytował swoją manierą dobrą dla debiutantgów, a nie dla mistrzów i czołowcyh graczy świata, albo byłby figurantem, który niewiele moze wnieśc.

    słowem, teraz jest w dobrym miejscu.

    Steve Kerr ma tytuły mistrzowskie, był jednym z legendarnych Bulls, nie poucza, jest trochę jak starszy brat albo przyjaciel rodziny, jesli masz zespół z Kevinem Durantem, Stephenem Currym, Klayem Thompsonem i Draymondem Greenem, to tylko w taki sposób, delikatnie i gdzieś z bocznej ławki mozęsz być jego trenerem.

    zatem, Kerr jest na swoim miejscu, a Stevens na swoim. nie ma [potrzeby nic zmieniać :}

    (-24)
    • Array ( )

      @Wielmozny Pan P

      Powiedziałeś wyraźnie, że LBJ drugiego takiego słabego meczu nie będzie miał i zarzekałeś się, że jak ten dobry mecz wejdzie to Boston ulegnie. Nie cofaj swoich słów i nie odwracaj kota do góry ogonem, tylko grzecznie przyznaj się do błędu. Czuje nie czuje, mało mnie to interesuje obserwuje NBA co roku od 2006, i tak jak powiedziałem wcześniej połowa Twoich analiz jest z palca wyssana, opierasz się w niej na swoich sympatiach/anytpatiach, a zgrywasz znawce ligi.

      (24)
    • Array ( )

      Wielmożny, normalnie wzruszyłem sie Twoimi analizami. Jak pięknie to wygląda cavs +10% w stosunku do pierwszego meczu, celtics -8%… i wg Twoich eksperckich analiz to pokazuje, że cavs rozwijają się??
      czemu nie porównasz skuteczności pierwszej i drugiej połowy? jak reagują na sytuacje trenerzy? to jest analiza a nie to Twoje naginanie rzeczywistości. odwołujesz się do 2:0 z MIL, a dlaczego nie porównujesz 2:0 z philą?
      z wszystkiego można wysunąć wnioski; ja Ci powiem tak, w pierwszej serii Bos prowadził 2:0, w drugiej 3:0 to w trzeciej jakie będzie prowadzenie Bostonu? no tak ładnie analizujesz mecze to wydedukuj z całości 😉

      (26)
    • Array ( )

      Moim zdaniem Twoją ocenę przysłania brak subiektywizmu, Ewidentnie widać, że kibicujesz Cavs i za wszelką cenę starasz się znaleźć jakiekolwiek plusy w tym meczu. Nie kibicuje specjalnie żadnej z tych drużyn i mam świadomość, że Game 3 to będzie zupełnie inna bajka i prawodpodonie zobaczmy 2-1 w serii. A po tym, wiedząc jakiego kalibru graczem jest James, seria bardzo szybko może przejść w 3-3 czy nawet 3-2 Cavs i chyba nikogo by to nie dziwiło.

      Ale, co trzeba oddać Celtom, to że zagrali 2 świetne mecze i pobili Cavs mocno. Nie wspominam o Game 1 bo to był pogrom, ale co chwila przytaczasz mocną poprawę skuteczności Cavs i spadek skuteczności Celtics. I że Cavs przegrali to niuansami, szczegółami. Nie kupuje tego. Niuansami to można przegrać o 2-3 punkty. Celtics wygrali przewagą 13 punktów. To jest minimum 5 posiadań.

      Nie kupuje też obrony JR Smitha. Jeśli ktoś w 27 minut gry zdobywa 0 punktów, 3 zbiórki i 1 asysta, to nie wiem jaką musi grać obronę żeby to zrekompensować. Szczególnie, że od takiego gracza akurat jak Smith raczej oczekuje się przede wszystkim wsparcia ofensywnego jako 3 opcja bo LBJ i KL.

      Pozdr,
      Szymon.

      (3)
    • Array ( )

      @Wielmożny Pan
      To jak odpowiadasz każdemu na każdy wywołujący Cię do tablicy post jest godne podziwu. Chapeaus Bas .
      Jednakże chyba każdy może dostrzec Twoje stronnicze nastawienie wobec Lebrona/Cavs ba wnioskując po tym co mówisz o Bradzie to może masz negatywne nastawienie do samych koniczyn a nie pozytywne do Lebrona/Cavs. Boston na ten moment jest zespołem lepszym i to trzeba głośno powiedzieć i wyraźnie. Ty na pewno to skontrujesz mówiąc ze detale zdecydowały Cavs nałoży poprawki i wszystko będzie świetnie. Napisałeś ze nie jesteś prosty i dokładnie za takiego Cię nie uważałem bo zawsze czytam Twoje teksty z zainteresowaniem. Ale wybacz jeżeli dzisiaj piszesz ze nic nie zostaje rozstrzygnięte bo Cavs nałoży poprawki i będzie cały to jesteś bardzo prosty. W tym całym poprawianiu się Cavs pomijasz jeden czynnik Boston tez z meczu na mecz dokłada kolejnych poprawek. Myślę ze nawet większych niż Cavs czego dowodem jest to ze mimo iż skuteczność Celtics spadła a Cavs wzrosła a nawet była wyższa nie byli w stanie wygrać meczu. Wydaje mi się ze jeżeli zakładasz ze Tyron Lue wprowadzi więcej poprawek do gry swojego zespołu niż Brad Stevens to jesteś poprostu naiwny.
      Pozdrawiam
      *Pisząc prosty i naiwny mam na myśli tylko tą dyskusję w której się poruszamy i nie mam w żadnym wypadku na celu obrażenia Cię 🙂

      (18)
    • Array ( )

      Kolejny raz czytamy tylko pół analizy…. Kiedy druga połowa ?

      Łatwo pisać, że Cavs muszą zrobić to czy tamto. A coś na potwierdzenie tego że Cavs stać na to albo mają personel albo kompetencje ?
      Kogo mają znaleźć jako 3 strzelca ? Nikt się nie wyróżnia, a spod lady nikogo nie wyciągną. Nie jest to też rutyną czy rzeczą którą Cavs potrafią czy robią. Prędzej uwierzył bym, że Celtics stać na to aby wykreować 3 strzelca bo co mecz odpala ktoś inny. A w Cavs ?
      Dorównać Celtom w ilości i jakości wykonanej pracy? W żadnym meczu w tych PO intensywnością gry nie zbliżyli się do tego co co mecz grają Celtics. Jak więc Cavs mają to zrobić ? Całe PO wyglądają na ospałych, nieregularnych i bez formy. Jak nagle mają wszystko odmienić w kilka dni ?

      „To są wg mnie 2 główne korekjty, jakie head coach Tyronne Lue może wprowadzić do następnego meczu.”
      Piszesz, że śledzisz ten zespół i go znasz i piszesz takie coś ? Tyron head coachem jest tylko z nazwy. Nie ma żadnego wpływu na zespół. Nie wie co robić, co przekazać zespołowi. Żaden z jego time outów nie ma sensu. Jak więc Lue ma wprowadzić jakiekolwiek korekty w gameplanie ?Cavs mogą żałować, przegrali pracą i błędami taktycznymi.

      „drugiej częsci serii Cavs zaczną gorówać swoim gameplan i LeBronem”
      Jak zespół grający bez gameplanu od początku PO może nagle w finałach konferencji zaskoczyć jakimś gameplanem? Gdzie przewidujesz przewagę Cavs pod tym względem ? W osobie Tyrona ? Gość nie ma wpływu na wydarzenia na parkiecie co doskonale oddają jego time outy. W jakim taktycznym aspekcie jakąkolwiek przewagę mają Cavs ? Organizacji obrony ? Zagrywki w ataku ? Indywidualne krycie ? Podwajanie ?
      Górować LeBronem ? Dzisiaj górował i to nie wystarczyło… A im dalej w las tym bardziej ociężały będzie LBJ. Z każdym kolejnym meczem widać, że skuteczność spada, pojawiają coraz częściej błędy wraz z przebiegiem meczu. Początek spotkania ? Fenomenalny. 3 i 4 kwarta ? Kilka zrywów i nic więcej. Taki LBJ nie jest w stanie ograć Celtics.

      „Ale pamiętajmy, wciąz pamiętajmy : Bucks też zaczęli od 0-2 z Bostonem, a seria przedłużyła się do game 7. Cavs już odrobili częściowo lekcję z game 1, więc w swojej hali będą mieli szansę wrócić do serii.”

      Z tym, że Bucks najpierw zagrali jak równy z równym, a w game 2 nie dotrzymali kroku. Czyli to Boston, a nie Bucks odrobili lekcje. Cavs odrobili lekcje po game 2 ? Nie odrobili żadnej lekcji… Różnicą między game 1 a game 2 było 25 pkt LBJa więcej. Gdyby LBJ zagrał tak jak z game 1 nie byłoby różnicy. W 1 części spotkania game 2 LBJ odpalił ale Boston bardzo szybko wrócił z deficytu tak samo jak w game 1 bardzo szybko odskoczył. A w drugiej połowie obu meczów była próba runu Cavs kontrolowana przez Celtics do samego końca. Różnicą w między game 1 a game 2 to był agresywniejszy LBJ, który śmielej atakował.
      Cavs ani nie zagrali lepszego meczu w ataku (open shots nie mieli wcale więcej, po prostu je trafiali) ani lepiej w obronie (w game 2 to Celtics przestrzelili kilka rzutów z wolnych pozycji jak Cavs w game 1).
      Gameplan nie zmienił się ani o szczegół. Cavs tak jak w game 1 polegało tylko i wyłącznie na tym co zrobi LBJ. Zrobił więcej niż w game 1 to i optycznie Cavs zagrali lepiej.

      „Cavs mogą żałować, przegrali pracą i błędami taktycznymi.
      na plus dla nich : to są rzeczy do poprawienia w game 3.”

      Przegrali tym czego nie mają od połowy RS. Wiadomo, że muszą to poprawić ale jak tego dokonać od zaraz? To nie są rzeczy które się poprawia pstryknięciem palca. To nie są rzeczy które Tyron jest w stanie wprowadzić czy poprawić. Nie udało im się to przez praktycznie pół sezonu. Później po wymianie składu też nie ma efektów. Trudno oczekiwać, że teraz nagle im się uda w trakcie PO gdzie nie ma już czasu na eksperymenty tylko trzeba działać. I jak też wyobrażasz sobie poprawę jakiegokolwiek z elementów podczas gdy Brad cały czas kontruje wszystko to czego próbuje Cavs ?

      Piszesz bardzo dobrze. Wszystko to co miało miejsce po stronie Cavs zawarłeś. Tylko jak teraz to co robi Cavs, co może zrobić Cavs i to na co stać Cavs ma się do Bostonu ? Do tego jak reaguje Celtics ? Do tego jaką oni mają taktykę? Jak oni odniosą się do game 3?
      Bo po game 1 czy 2 oczywistym jest, że potrzebna jest lepsza skuteczność czy 3 strzelec. Ale dla Celtics oczywistym jest też to aby nie dopuścić do tego aby w Cavs ktoś odpalił. Na pewno będą lawirować, szukać sposobów na to aby nie dopuścić Cavs do zrealizowania tego co będą planować.
      Lou próbował wprowadzając do S5 TT co spotkało się z kontrą Celtics. I pod tym względem Boston ma przewagę. Stevens jest kompetentnym head coachem i nakrywa czapką Lou.

      (10)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe Bobciu
      PATRON

      Cześć Wielmoży 🙂

      Mam nieco inną opinię. Nie do końca zgadzam się z pewnymi obserwacjami. Jak najbardziej Cavs mogą i stać ich na odzyskanie serii u siebie, ale raczej za sprawą – co zauważyłeś – słabszej dyspozycji wyjazdowej Celtów. Jakby nie patrzeć wsparcie bostońskich fanów to pół zawodnika na parkiecie więcej. Natomiast póki co Cleveland jest wciąż drużyną słabszą. Jak Ci się podoba młodzież? 🙂

      Statystyki dzisiejszego meczu – średnia cavs wzrosła za sprawą nadzwyczajnej / zwyczajowej dyspozycji LBJ, Love oraz Korvera (to pierwszy przegrany mecz Cavs w tych PO, kiedy Korver zrobił >10 pts). Reszta niestety bez zmian.

      Co nam to mówi? 😉 zabrakło drużyny. TT zagrał na podobnym poziomie co w g1 i wyżej raczej nie podskoczy. Bronisz JR, ale jego udział w ataku był zerowy, a obrona wcale nie taka świetna. 1n1 coś zagrał, jednak wątpliwe przejęcia i gubienie krycia przy jakiejkolwiek zagrywce (+ bodajże 2 ucieczki za plecy). Grzechem było nie wypróbowanie Clarksona w zestawieniu z LBJ. Cavs w ataku stoi, 4 obserwuje gościa z piłką natomiast C’s wręcz przeciwnie – wciąz pracują bez piłki, drapią i maksymalizują szanse w każdej akcji – ruch. Stąd się biorą małe rzeczy, o których piszesz – dodatkowa zbiórka czy przechwyt. Obrony więcej nie tykam bo to dwa różne światy. Niedługo LBJ będzie reagował na widok Smarta niczym swego czasu na Kawhi 🙂 do tego Hill – z całym szacunkiem, bez odpowiedniego ustawienia (czyt. Trenera) koleś znika. Od przejścia sie nie odnalazł i chyba do dziś nie wie co robić na parkiecie.

      Czy pobyt LBJ na ławce to powód przegranej? Uważam, że nie. LBJ po rajdzie w 1Q sie wypluł. Od 21 pts w 1Q do bodajże 3ciej minuty 4Q zdobył… 11 pts. W tym też okresie przypadło 5 z jego 6 strat. Dlaczego się godził na rzuty, a ich skuteczność spadła? Zmęczenie.

      C’s mimo gorszej skureczności CAŁY skład mieli na dodatnim +/- . Nie w ofensywie ich siła, a w zbilansowaniu i konsekwentnej grze drużynowej. Wszyscy pracują po obu stronach i każdy wie co robi. 6 zawodników z dwucyfrówką + Baynes z 9 pts. Nie jeden to drugi – gigantyczna różnica względem przewidywalnych do bólu Cavs.

      Żeby hero mógł się pokazać aktorzy drugoplanowi muszą najpierw doprowadzić do finałowej sceny. Najlepszy aktor nie uratuje widowiska, podczas gdy reszta aktorów gra piach. Do zobaczenia w g3, liczę na pobudkę, niech PO trwa w najlepsze, dawno tak dobrych nie mieliśmy. Pozdrawiam 🙂

      (15)
    • Array ( )

      ” w ewentualnym game 5 Cavs będą po 4 meczach i 3 rundach korekt i poprawek, a więc będą mądrzejsi niż w gms 1 & 2.”

      Mnie zastanawia tylko to, że zawsze piszesz o tym, że jedna drużyna wprowadzi poprawki i korekty po każdym kolejnym meczu. A co z tą drugą? Oni nie będą potrafili nic skorygować, nie wyciągną żadnych wniosków?

      (2)
  47. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Oglądałem, wyłączyłem mecz w chwili (gdzieś w 2 kwarcie chyba) jak któryś ze specjalistów ESPN stwierdził, że Lue to świetny coach ale niedoceniany bo ma wybitnego Lebrona xd padłem i nie wstałem.

    Loteria ehh, z jednej strony dobrze, że Kings dostali ten 2 pick bo nie mogą w przyszłym sezonie dołować jak w tym bo picku nie mają, a z drugiej strony Byki spadły do 7 picku, tak długo jak Orlando wybierze jakiegos PG będzie jednak dobrze bo Porter Jr, Bamba(pewnie Dallas wybiorą) albo Jackson Jr przypadną wtedy na 7 pick.

    (8)
  48. Array ( )
    Odpowiedz

    Boston ewidentnie korzysta z pomocy sędziów ! Jestem ciekaw czy ktoś sprawdza te obręcze czy nie są wysmarowane Kujawskim… LeBron niestety sam nie uciągnie tej drużyny jak widać pomoc kolegów jest tu niezbędna w porównaniu do pierwszego meczu (13% za 3 / ~30% z gry) jest lepiej ale potrzeba tu jeszcze dużo pracy. Następne spotkania w Ohio tam napewno się uda i Cleveland dostaną się do finału !

    Go CAVS !

    (-12)
    • Array ( )

      Korzysta z pomocy kogo? Ty chyba inny mecz oglądałeś. To jak bardzo sędziowie nie potrafią interpretować ofensywnych fauli w tej lidze jest przytłaczające. Każde wejście LBJa na pałe i kontakt z obrońcą jest faulem w obronie, nie ważne czy zająłeś prawidłową pozycję obronną czy nie. Przyczepić w tej serii na stronę Bostonu można się do jednego gwizdka, kiedy nastąpiło podwojenie w rogu boiska i odgwizdano faul na Horfordzie. Moim zdaniem tam faulu nie było. Jednak mogę przywołać minimum trzy zdarzenia o których pisałem pod postem odnośnie game 1 , gdzie sędziowie gwizdali w 3 kwarcie faule z powietrza na strone Cavs. Naprawdę nie przystoi kibicom Cavs mówić o niekorzystnych gwizdkach, bo przez ostatnie kilka lat mieliście przychylność sędziów w wielu meczach playoffs, windując legendę króla. Każdego roku drużyna grająca agresywnie na Cavs, była wygwizdywana na skutek twardej fizycznej gry. Nareszcie, pozwalają grać (przynajmniej w serii z Bostonem).

      (11)
  49. Array ( )
    Martin Luther King 16 Maj, 2018 at 14:53
    Odpowiedz

    Tak z innej beczki.. Wydaje mi się że ludzie, którzy tutaj komentują strasznie emocjonalnie podchodzą do sprawy. Jak widzę komentarz wielmoznego i zaraz pod tym tych wszystkich napinaczy to mam z was niezła beke. Odpowiadacie na jego posty z taką niechęcią jakby wam domy spalił. I ci wszyscy ludzie, którzy chcą go przekonać o świetności Bostonu. To jest śmieszne, totalnie nie rozumiecie że facet nie jest fanem drużyny jak wy, tylko kibicuje koszykówce i mówi co widzi. To jest tylko jego zdanie i to tak jak z dziurą w dupie każdy ma swoją. Bawi mnie to bo chcecie żeby miał taką dziurę w dupie jak Wy. Kocham GWBA i wszystkich was komentujących. Pozdrawiam i życzę miłej zabawy podczas końcówki tego pięknego sezonu NBA

    (17)
    • Array ( )

      @Martin
      Tu nie chodzi o to że ktoś chce przekonać wpp do świętości Bostonu. Bardziej o to że on wypowiada się w sposób jakby był conajmniej Nostradamusem i stara się pouczać wszystkich innych mających inne zdanie od niego. W momencie kiedy rzeczywistość brutalnie weryfikuje jego tezy on się tego wypiera i stara się zaklinać rzeczywistość. Jeżeli masz inne zdanie na temat jego komentarzy to zachęcam Cie do regularnego i wnikliwego ich czytania. Ja gwba czytam od ładnych paru lat i na początku mi się dobrze czytało jego komentarze. Jednak z biegiem czasu można zauważyć że bardziej chodzi tam o pokazanie kto ma rację niż o przedstawienie swoich wniosków z obserwacji.

      (10)
    • Array ( )

      „Facet” jest fanem poszczególnych drużyn, jak sam przyznał mi racje gdy obstawiałem kogo będzie opisywał w finałach konferencji, pisząc, że nie od dziś wiadomo, że sympatyzuje z Cavs i nie przepada za Bostonem.

      Nadal twierdzisz, że jest obiektywny ?

      Owszem pisze co widzi. Ale pisze tylko pół. Pisze co widzi w odniesieniu tylko do jednego zespołu. Oraz bardzo często wybiera sobie to co chce widzieć.
      Po game 1 pisał, że Cavs ugrają game 2 bo w każdej serii urywali mecz na terenie rywala… Ale już nie wspomniał, że w każdej serii Boston ten parkiet bronili i nie miał oto znaczenia.

      Mnie na początku bawiło takie podejście. Przestało mnie to śmieszyć gdy dotarło do mnie, że „facet” naprawdę myśli to co pisze. Naprawdę uważa, że jeden zespół w serii PO może wszystko a drugi po prostu jest w serii. Dzisiaj znowu czytamy jak to Cavs może poprawić wszystko włącznie z taktyką której nie mają, a Celtics ?

      Każdy z nas myślę cieszy się koszykówką. Bo koszykówka to nie jest tylko i wyłącznie to forum. To, że, ktoś kogoś krytykuje czy nawet hejtuje nie oznacza, że się nie cieszy tym co mamy.
      A co do WPP trudno się cieszych czytając kogoś kto uważa, że pisze o faktach, a później pomija te które mu nie pasują. Fakty albo są albo ich nie ma, a nie są trochę. A jednym z faktów jest to, że Celtics też są drużyną żyjącą tą serią i będą próbowali do maksimum wykorzystać swoje atuty i zniwelować atuty rywala. WPP opisał jak to Cavs zagrali słabo w game 1 i poprawili się w game 2. Ale już nie wspomniał, że Celtics w pierwszej połowie game 2 zagrali słabiej by poprawić się już w 2 połowie tego samego meczu i nie przewiduje, że dalej mogą się poprawiać w game 3 czy dalej.

      (12)
    • Array ( )
      Martin Luther King 17 Maj, 2018 at 02:47

      A może uważa, że Boston nie musi nic poprawiać skoro wygrywają w ładnym stylu. Nie zmienia się receptury na zwycięstwo. Jeżeli Ciebie tak bardzo interesuje co może zrobić Boston to może się go zapytaj wprost. Chociaż mnie się wydaje, że Celtics nie muszą robić korekt bo sobie świetnie radzą. Natomiast Cavs maja dużo rzeczy do roboty i to może być przyczyną dlaczego o nich tak piszę.

      Pozdrawiam.

      (-1)
    • Array ( )

      Jak uwaza ze Boston nie ma nic do poprawiania to moze zakonczyc swoja kariere bo ma sie za kogos rzetelnego, zwracajacego uwage na wszystko… Gsyby tak bylo to by wiedzial ze ZAWSZE jest cos do poprawienia. Stevens po 1 meczu mowil ze maja wiele do poprawy… To trener Celtics wie ze musi cos poprawic a WPP tego nie widzi? Nie wie?

      (2)
    • Array ( )
      Martin Luther King 17 Maj, 2018 at 11:43

      Zapewne trener Stevens wie więcej niż my wszyscy. Mi chodzi o to że za bardzo poruszacie się tym co wielmozny pisze Panowie. Śledzę tę dyskusje od początku i widzę pewna rzecz. On chce was przekonać o swojej nieomylnosci, natomiast Wy chcecie przekonać go ze się myli z tak samo zaciekle. Wygląda to jak walka kogutów i nigdy się nie skończy. Polecam nie przejmować się tym co ktoś pisze w internecie, jeśli się nie podoba można scrollowac. Ja tak robię z wieloma komentarzami i mam się świetnie.

      (1)
  50. Array ( )
    Ania Popowicz 16 Maj, 2018 at 15:00
    Odpowiedz

    Wybaczcie slodziaki alw nie przeczytalam wszystkich komentarzy, mimo to mam cos do powiedzenia. Lebron jest zajechany, dwie rundy ciagnie swoj zespol robiac po 40 punktow itp. teraz spojrzmy na rezte druzyny. Clarkson, hood smith,green, hill i rezztszta przejadaczy budzetu nie jest w stanie zdobyc 20 punktow w meczu to ja sie nie dziwie dlaczego kyrie odszedl. Poza lbj lovem i korverem reszta po prostu nadaje sie na śmietnik

    (11)
  51. Array ( )
    Odpowiedz

    – Wygra drużyna, która będzie pokazywała większą agresję w meczu. W takich sytuacjach nieoceniony jest Smart, nie ma dla niego straconych piłek. Takiegp zawodnika jak Smart chciałby mieć każdy trener.
    – Stevens jest o 2-3 klasy lepszy od Lue. Dobre zmiany i timeouty, reagowanie na to co się dzieje na boisku.
    – Smart jest X-factorem w tej serii. Jest w stanie przejąć każdego w obronie. Walczak!

    (6)
    • Array ( )

      Hehehe. Kurde a tak się cieszyłem po 1 kwarcie 😛 No nic, liczę że Lebron wyciągnie to w 7 meczach.

      (-2)
  52. Array ( )
    Odpowiedz

    Słaby ten trailer, wszystkie jego sceny każdy pewnie widział już z 1000 razy. Nie zachęcił mnie.

    (-2)
  53. Array ( )
    Odpowiedz

    WPP

    Czemu wspominasz tylko o korektach jakie może wprowadzić Clevland pomijając fakt, że również Boston może je wprowadzać, szczególnie biorąc pod uwagę umiejętności trenerskie Lue i Stevensa? To że Clevland obniżyło skuteczność Bostonu o 8%, podnosząc swoją o 10% nie oznacza, że będzie to stała tendencja, wręcz byłbym bardzo zaskoczony gdyby taka sytuacja miała miejsce. Zresztą liczba otwartych pozycji w drugiej połowie game 2 (20-3) na korzyść Bostonu, pokazuje, że Brad Stevens nie potrzebuje kolejnych dwóch dni na wprowadzenie korekt w grze swojego zespołu, wystarczy mu przerwa pomiędzy połowami meczu.

    (19)
  54. Array ( )
    Odpowiedz

    Odnosnie LBJ i tego jaki z niego niby GOAT . Jak by byl GOAT to by wygral serie z bostonem i dla mnie nie ma wytlumaczenia . Przeciez wbostonie graja same dzieciaki bez swoich dwoch najwiekszych gwiazd i wy fanboye krolewny chcecie mi powiedziec ze Leflop jest goat jak on nie potrafi przejsc tak mlodej druzyny majac najdrozszy sklad w lidze?

    (-1)
    • Array ( )

      weź już zamilcz. Czy da się skomentować choćby jeden mecz sezonu z udziałem Lebrona bez ciągłego orzekania czy jest GOAT czy nie? Jeśli jeden sezon ma 82 mecze, a playoffs średnio z 16 to tak prawie 100 razy rocznie się zastnawiasz zależnie od udanego/nieudanego meczu czy będzie GOAT?

      (3)
  55. Array ( )
    wielmozny pan P 16 Maj, 2018 at 17:02
    Odpowiedz

    a’propos wczorajszych rozmów :

    @kdot

    statystyka „przestrzelonych rzutów” wg mnie nie odbiera Kobemu statusu all time, gdyż to 5 tytułów mistrzowskich determinuje ten status, a przestrzelone rzuty to po prostu poniesione koszta :]

    @Bobciu

    oczywiście. Boston jest zuchwały, oczywiście w jak najbardziej pozytywnym sensie tego słowa. zgadzam się z tobą.

    @Nehemiasz

    Boston często gra na krawędzi upadku :] na niskiej skutecznosci z gry, przy wysokiej rywali, więc trudno nie zauważać pewnych faktów.

    zresztą, jesli zadają kłam sugestiom płynącym z faktów i liczb, to tym lepiej. tyle że trudno bagatelizować te liczby i fakty, kiedy chce się rzetelnie oceniac sytuację. ja naprawdę nie mam problemu z tym, ze te interpretacje mogą przegrać z wydarzeniami na boisku. nikt nie mozę przewidzieć przyszłości, ale skoro już się za to bierzemy, to warto polegać na róznych instrumentach do tego przeznaczonych.

    @Bqrtek

    dzięki :]

    @Korzeń

    wg mnie, Celtics bazują na niezmordowanej pracy, hustle game i energii, taktycznych korekt robią mniej niż rywale. tą stałą pracą i jej jakością pokonuja kolejne przeszkody.

    ofk, procent z gry moze ewoluować, ale na razie mamy do dyspozycji dane z game 1 i game 2, a więc wiemy to, ze Cavs zrobili duży progres w tym względzie, a Boston na odwrót. tylko na podstawie tych danych możemy wysuwać jakieś sensowne wnioski.

    na duży plus dla Celtów – wygrywanie detali, co w pojedynku z doświadczonym zespołem Cavs b. dobrze o Bostonie świadczy.

    (0)
    • Array ( )

      wielmożny, irytuje Twój niby obiektywizm. Celtics w drugim meczu: do przerwy przegrywają 55:48, drugą połowę wygrywają 59:39; pierwszy mecz deklasują rywali. Przeciętny kibic powie, że widać że bostończycy reagują na to co dzieje się na boisku. Ty jako ekspert, mówisz że przegrywająca drużyna poczyniła progres, a wygrywająca regres. Można by to zrozumieć gdyby nowicjusz/kopciuszek przegrywał z mistrzami; ale tu jest zupełnie odwrotnie. Masz bardzo pokrętną logikę…

      (12)
  56. Array ( )
    Odpowiedz

    „Widzieliście wsad Roziera? Zero strachu przed nadlatującym Jamesem. Sto procent wiary w swe możliwości atletyczne…”
    Buahahahaha czlowieku! To jest jedyny mozliwy sposob na zdobycie punktow z kontry kiedy sciga Cie james!!! Zreszta Rozier w koncowce meczu o tym zapomniał i zostal brutalnie „zczapowany”! Hehe co za atletyzm, zero strachu:D

    (0)
  57. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs nie moga wygrywać bo w obronie są tylko w czterech-Lebron nie broni,radze przeanalizowac poszczególne akcje i może w koncu to zauwazycie.Nawet kiedy moze pomóc to stoi i nie dochodzi do piłki, nie wiem dlaczego nikt o tym nie mówi,mecze wygrywa sie obroną-stara koszykarska prawda.

    (4)
    • Array ( )
      Prawda ekranu 16 Maj, 2018 at 22:52

      To i tak lepiej niż w ataku. Tam mają 2,5 człowieka. Za 0,5 liczę KK.

      (0)
  58. Array ( )
    GraczZNumerem32 16 Maj, 2018 at 20:22
    Odpowiedz

    @Wielmożny Pan P

    Zastanawia mnie tylko czemu do każdego punktu swoich analiz podchodzisz z założeniem „Celtics to słabszy zespół”.
    A przecież:
    a. Sezon zasadniczy skończyli o dwa miejsca wyżej w tabeli niż Cavs
    b. Biorąc pod uwagę całe PO wymieniają więcej podań i mają więcej asyst. Co za tym idzie zmuszają przeciwnika do wytężonej pracy w obronie.
    c. Faktycznie w tym off sezon wygrali tylko raz na wyjeździe, ale to nie musi oznaczać, że sami fatalnie grają wyjazdy. Może to Bucks grają rewelacyjnie w domu. Potwierdzają to statystyki z sezonu regularnego gdzie Boston miał podobny bilans w domu i na wyjazdach (home 27 – 14 away 28 – 13) a Milwaukee miało w tym względzie dużą dysproporcję (home 25 – 16 away 19 – 22). A w serii z Phila C’s mieli już 50% zwycięstw na wyjazdach.
    d. Cavs musieli poprawić procent celnych 3, ponieważ w Game 1 pudłowali na potęgę nawet z open looks. W game 2 celność z otwartych pozycji wpłynęła na poprawę procentu o 10%. Obrona Celtics niewiele się zmieniła względem game 1.

    PS jesteś moim ulubionym użytkownikiem tego forum. Można się od ciebie wiele dowiedzieć, ale wydaje mi się że za bardzo dążysz do udowodnienia, że miałeś rację. Mimo tego, że tak jak każdy człowiek jesteś omylny. Jesteś świetnym obserwatorem i ekspertem ale nie naciągane tak faktów kiedy się tłumaczysz 🙂

    Szczerze pozdrawiam 🙂
    Mylić się ludzka rzecz

    (14)
  59. Array ( )
    Odpowiedz

    Cóż, póki co wygląda na to, że Cavaliers nie zagoszczą w finałach, więc liczę na to że wtedy Wielmożny Pan Przecinek również dostarczy nam pełną i obszerną analizę.
    I nikt nie zarzuci mu stronniczości.
    Albo, cytując autora któregoś wcześniejszego wpisu, braku subiektywizmu. Skoro ewidentnie widać, że kibicuje Cavs :):):)

    (3)
  60. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdy patrzy się na grę Celtics, to z każdą kolejną serią wprawiają w zakłopotanie ekspertow i znawcow basketu. Przed play-offs mówiono, że zespoły celuja aby na nich trafić w drabince. A oni wyglada na to, że coraz bardziej wchodza na obroty. Mówiono, że z takim składem bez Irvinga i Haywarda daleko nie zajadą.
    Swoja drogą jestem ciekaw jak wpasuje sie Hayward w nastepnym sezonie, bo o gre w ataku Kyriego można byc raczej spokojnym (chyba że operacja kolana zabierze mu „pierwszy krok” jak w przypadku Darka Rosa i Izajasza Thomasa).
    Uważam, że J. Brown, Tatum i Rozier patrząc na ich solidnosc i powtarzalnosc gry, podniosa swoj poziom o kolejny szczebel wyzej.
    Ciekawe też jakich grajkow wyrwą 76ers majac 6 pickow w najblizszym drafcie. Będzie ciekawie.
    Pytanie tylko co z Lebronem, bo supporting cast w tym sezonie ma wyjatkowo słaby. Kolejne „wielkie” trio w innym miejscu? Bo wydaje sie, że formuła z K. Lovem się wyczerpała.

    (1)
  61. Array ( )
    Odpowiedz

    @Wielmożny Panie P,
    Muszę przyznać,że Twoja wiedza o statystykach jest imponująca,niemniej z Twoich wywodów wyraźnie przebija się myślenie życzeniowe o przewagach Cavs.
    Prawda jest smutna dla kibiców Cavs,w game 2 LeBron nie zawiódł jak w game 1, nie pudłowali na potęgę zza łuku jak w game 1, wypracowali dwucyfrowe prowadzenie,a MIMO TEGO dosyć wyraźnie przegrali.
    Piszesz,że to niuanse.Owszem,ale na tym poziomie to one są decydujące.
    Decydująca przewaga Bostonu znajduje się na ławce, i chodzi mi zarówno o trenera jak i ludzi, którzy są w stanie dodać zespołowi energii, takich jak Smart,czy Baynes.
    Odwołujesz się do przewagi doświadczenia,tyle że doświadczenie wiąże się też z faktem,że zbyt wielu Kawalerzystów jest już post prime,vide JR,Green, czy nawet Korver (który jednak coś do wspólnej puli dorzuca na atakowanej polowie).
    „Mistrzowscy” Cavs są nie tylko bardziej doświadczeni,są też 2 lata starsi,a drugą połowę tego teamu stanowią playoffowi nowicjusze,nie walczący dotąd o wysoką stawkę Hood,Clarkson czy Nance. Hill,choć wartościowy i doświadczony, to też nie wytrzymuje porównania z Irvingiem.
    Jedyną szansą Cavs jest koniunkcja dwóch warunków: cztery idealne mecze LeBrona i nadzwyczajna jak na obecną formę,dyspozycja co najmniej 3 jego kolegów.

    (7)
  62. Array ( )
    wielmozny pan P 17 Maj, 2018 at 12:43
    Odpowiedz

    „opierasz sie na sy,mpatiach i antypatiach ” @ Kawa

    a nie sądzisz, że gdybym „opieral sie na sympatiach/antypatiach”, to darowałbym sobie tak obszerne uzasadnienia własnych opinii ?

    jesli jednak je uzasadniam i argumentuję, to może znaczyć, ze sugerowane przez ciebie moje skłonności do stronniczości są stanowczo przesadzone.

    @Nehemiasz

    uważasz, ze + 10 pct Cavs i – 8 Celtics, nie mają znaczenia ? wg mnie, wobec game 1 jest znacząca informacja, sugerująca,ze częsciowo Cavs odrobili już lekcję z początku serii.

    @szymon034

    możesz sądzić, ze jestem nieobiektywny, naprawdę nie ma środków, zebym cię przekonał, że jest inaczej.

    najlepiej zatem prowadzić dyskusję rzeczową, skupiac się na argumentach i faktach, a emocjonalne sugestie odłożyć na bok, bo one prowadzą donikąd.

    „prawdopodobnie zobaczymy 2-1 w serii, a moze byc też 3-2 Cavs”

    czyżbyś jednak zgadzał sie z moją dedukcją ? :]

    „nie zgadzam sie ze Celtics wygrali niuansami, bo wygrali aż 13 pkt”

    ale ja przecież te niuanse wypunktowałem :}, więc zgoda czy jej brak na fakty, nie unieważnia faktów. Nie mozna unieważnić tego, ze 2 plus 2 daje 4.

    „nie kupuje tez obrony JR Smitha”

    mówłem o lineupie defensywnym, którego częscią był Smith, a nie o jego indywidualnym performance.

    pozdrawiam :]

    @Kuba33

    miło mi :]

    trudno mi odpowiadać za to, jak moje posty i sposób myślenia widzą inni. dlatego akceptuję, że mogą je postrzegać wbrew moim intencjom.

    wygrywanie detalami nie jest niczym negatywnym, a nawet godnym pochwały, bo w tej serii o takie rzeczy posądzałbym raczej rutyniarzy z Cleveland, a robią je młodsi od nich debiutanci z Celtics.

    „Boston tez sie poprawia”

    no niekoniecznie.
    w game 1 ograniczyli Cavsów do 36 %, w game 2 Cavs wystrzelili o 10 procent w górę.
    w game 1 Celtowie rzucali na 51 %, w game 2 już 43 %

    zatem, najważniejsze statystyki offense-defense mówią o tym, ze Cavs zrobili progres. Dlatego wygrana Celtów opierała się na detalach, więcej trafionych Fts, mniej strat, zbiórki ofensywne, 2nd chance pts, w koszykówce to są właśnie detale, single plays, 12 FGA więćej od rywala, które skłądają się na wygrany mecz mimo niekorzystnych widoków.

    Cavs rzucali skuteczniej, Bostn obniżył procent, LeBron 16-29 i triple double, Love 9-15, a mimo to Celtowie wygrali.

    kudos dla Boston, że wygrali mecz, w którym Cavs zrobili gruby postęp wobec game 1. w wyliczaniu postępów Cavaliers nie ma nic złego, bo to są fakty :] a grats dla Celtów są szczere.

    w porównaniu korekt head coachów, rzecz, wg mnie, polega na tym, ze Stevens ma zespół którego na razie nie trzeba korygować, poza tym : jakie korekty taktyczne robił Stevens w poprzednich seriach ? wg mnie, żadnych znaczących. Celtics to hustle, konsekwencja, intensywnośc. Z tego bierze się ich ewentualnie poprawa zbiórek czy większa ilośc przechwytów. stricte taktycznych korekt nie robią zbyt wielu. Nie ma w tym nic złego.

    @ Tomasz

    „kogo Cavs maja znalezc jako 3 strzelca ?”

    kogoś muszą, mają paru graczy, którzy mogą w to wejśc, więc to od nich zależy, a nie ode mnie :]

    „jak Cavs maja dorownac Celtom iloscia pracy skoro dotad tego nie robili w Playoffs ?”

    seria serii nie jest równa, im wyżej tym wyższa presja i motywacja, każdy kolejny mecz wyciska piętno na drużynach i podnosi rangę. Jesli wg ciebie Cavs nie pracowali cięzko np vs Pacers, to nie znacvzy, ze stojąc pod ścianą vs Celtics nie zaczną tego robić.

    „Lue jest head coachem tylko z nazwy”

    możliwe, ale to nie powód by go bagatelizować.

    „w jakim aspekcie przewage maja Cavs ?”

    już pisałem : są rutynowani, mają najlepszego zawodnika na parkiecie, teraz będą mieli własną halę do dyspozycji, z game 1 na game 2 poprawili atak o 10 %.

    muszą po prostu dorównać Bostonowi we hustle game, jakości i ilości pracy, bo stąd się biorą te zbiórki w ataku, dopadnięte przed rywalem piłki, dobitki, reakcje w określonych sytuacjach. To mindset, głowa.

    na poziomie technicznym uważam Cavaliers za lepszy zespół.

    „LeBron gorowal i to nie wystarczylo”

    owszem, ale Celtics będą musieli na to znaleźc odpowiedź, bo jeśli w game 3 zacznie „grać” własna hala Cavsów, gameplan zacznie kroplami drążyć celtycką skałę, a LeBron będzie nadal szedł na 16-29, to będzie gorąco.

    tak nie musi być,. ale Celtics muszą być na taki wariant gotowi.

    „Cavs nie odrobili zadnej lekcji po game 2”

    fakty mówią co innego.

    „Cavs mieli tyle samo open shots co w game 1, po prostu je trafiali, więc nie zrobili postepu”

    wg ciebie : postępem nie jest trafianie rzutów, których się wcześniej nie trafiało ? :]]

    „Cavs polegali na tym co zrobi James”

    I co w tym złego ? każdy zespół posiadający w składzie all time player, tak właśnie postępuje. kto ma otwierać grę ze strony Cavs ? George Hill albo Jeff Green ?

    „Cavs przegrali tym czego nie maja juz od połowy RS”

    wg ciebie, z Indianą nie dali się pokonać, a Toronto zeseeepowali bez posiadania taktyki i zdolności do pracy ?”

    róznica polega teraz na tym, ze Boston wykonuje większą pracę niż poprzedni rywale Cavs, a nie na tym że Cavs mają tutaj jakieś braki. Teraz po prostu muszą wyjśc ponad swoją normę, bo tego wymaga nowa sytuacja.

    @ Bobciu

    witam :”]

    ofk, [jak dotąd] słabsza forma Celtics na wyjazdach, to jedna z nadziei Cavs.

    młodzież gra bardzo dobrze, mają świetne podejście do gry i są coachable.

    „zabraklo druzyny”

    jesli jeden gracz zdobędzie połowę punktów i dzięki niemu zespół zanotuje dobrą skutecznośc, to nadal bedzie to wynik zespolowy. Jesli rywal nie dał rady tego obronić, jego problem. Jesli koledzy nie musieli się dokładać, dobra nasza.

    „grzechem bylo nie wyprobowanie Clarksona”

    trudno powiedzieć, wg mnie coach Lue i LeBron mogą mu nie ufać, może u siebie dostanie parę minut. Jak dotąd w tych Playoffs nie był jakimś istotnym elementem wspomagającym veteranów.

    „LeBron po rajdzie w 1q sie wyplul”

    po powrocie w 4q miał nadal dobre akcje i tempo. mnie to jednak sugeruje, ze Cavs zrobili błąd. Celtowie odjeżdzali z wynikiem, ale Lue z LeBronem uwierzyli, że nawet mając stratę ok 10 pkt będą w stanie ich dogonić i ograć dzięki złapaniu świeżości przez Jamesa. wg mnie, to był krytyczny moment w tym meczu, nie tylko dlatgo, ze Cavs stracili, ale dlatego że Boston chwycił momentum, na którym leciał już do końca.

    „Celtics mieli dodatnie plus/minus mmo gorszej skuteczności z gry”

    yes, to zasługa drobiazgów, które wykonywali lepiej od Cavs. 12 rzutów więcej, 7 fts więcej, to są właśnie rzeczy które trzeba wywalczyć.

    a zatem, do widzenia po game 3 – stawiam na Cavaliers :]

    @Martin Luther King

    Playoffs time, wiesz jak to jest :] udziela się atmosfera.

    pozdrawiam również.

    @Obs

    po game 2 co chciałbyś, zebym napisał ? ze seria skończona ? że Boston za dobry, a Cavs out ?

    u mnie to wygląda inaczej : kończy się game 2, a jedyne co mnie interesuje dalej w tej serii, to game 3. I pod kątem game 3 patrzę na to, co się stało w game 2, uznając że game 2 był odpowiedzią na game 1.

    a to czy „Boston jest cudny”, „cavs są do niczego” itd., to naprawdę gdzies poza moimi zainteresowaniami.

    „chodzi o pokazanie racji”

    trudno mi z takim stawianiem sprawy polemizować, bo to twoje odczucie, a ja nie mam sposobu, by przekonywać, że jest inaczej. zatem : żyję z tym bez problemu.

    @TOmasz

    nigdy nie pisałem,ze „sympatyzuję z Cavaliers” :]

    śmiałem się życzliwie z komentarza, w którym ktoś sugerował, ze np będę sprzyjał Rockets, a hejtował Dubs, podczas gdy wiele razy zgłszałem swoje wątpliwości wobec Rockets, które ktoś mógłby poczytać za hejt, a chwaliłem i doceniałem Dubs, co ktoś mógłby wziąc za sprzyjanie.

    doszukiwanie się sympatii czy antypatii w czyichś postać nie zastąpi rzeczowej dyskusji.

    czasami ktoś kto jest stronniczy powie niechaćy coś obiektywnego, a ktoś kto jest neutralny cos pachnącego stronniczościa.

    Ani ty nie masz dowodów na moją stronniczośc, ani ja cię nie przekonam, ze się nią nie kieruję. Lepiej rozmawiać nt faktów.

    „po game 1 pisal ze Cavs ugraja game 2, bo zawsze ugrywali”

    no nie tak. pisałem że jesli ktoś ma wygrać na wyjeździe w tej serii, to – wg statystyk – prędzej Cavs niż Boston.

    „ale nie wspomnal ze Boston dotad ten parkiet bronili”

    ale mowa była nie o tym, kto broni parkietu, ale kto ma – wg danych – większą szanse go ukraść :]

    „Celtics poprawili sie w drugiej polowie game 2”

    możliwe, ale czy to zmienia fakt, że Cavs wypadli lepiej niż w game 1 ? sugestia, ze uwaga o znaczącej poprawie skuteczości Cavs i znaczącym pogorszenieniu u Celtów, to zachowanie stronnicze jest dośc egzotyczna, bo to przecież ani za , ani przeciw, to po prostu fakty.

    „Boston nic nie musi poprawiac skoro wygrywaja” @ Martn Luther King

    dokładnie :]

    @Nehemiasz

    dziękuję, ale nie jestem ‚ekspertem'< jestem takim samym kibicem jak każdy z nas na forum.

    o ile pamiętam, podałem jakie, wg mnie, są przycyzny wygranej Celtów w game 2.

    @GraczZNumerem23

    nie podchodzę z takim założeniem, o jakim piszesz. Nie mogę ci jednak tego udowodnić.

    a] sezon zasadniczy nie ma większego znaczenia w Playoffs, gdzie gra się serie
    c] owszem, możliwe że Bucks są zespołem wybitnym u siebie, ale możliwe też że tak wyglądali na tle słabego na wyjazdach Bostonu – dla bezpieczeństwa i wyzbycia się subiektywizów warto więc uznać iż, wiadomo tylko że Boston przegrał 4 z 5 wyjazdów

    d] taka statystyka dowodziłaby 2 rzeczy : a] Boston w game 1 nie bronił zbyt dobrze, b] Cavs bardziej niż Bostonem zmagają się z własną koncentracją

    nie wiem tylko, czy to spodoba się kibicom Celtów, którzy z osiągnięciach swojej drużyny chcą widzieć wyłącznie jej zasługę, a żadnych pomocy ze strony rywala :]

    dzięki za dobre słowa :]

    cóż, trudno mi będzie przekonać ciebie, i innych, że nie zalezy mi na tzw racji. staram się skupiać na faktach, logice przyczyn i skutków, statystyce, danych, zmianie zmiennych itd. to wszystko, co mogę tutaj powiedzieć.

    @Bqrtek

    Vladimir Nabokov, kiedy napisął "Lolitę", ciągle spotykął się z pytaniami, czy dzieje Humberta Humberta są zapisem jego własnych doświadczeń. Im częściej zaprzeczał, tym bardziej mu nie wierzono :]

    zatem, na twoją uwagę, ze jestem kibicem Cavs, spróbuję odpowiedziec dyplomatycznym milczeniem :]

    @Dedal 79

    dzieki, ale uwazam ze ten statystyczny wyciąg jest dośc prosty, rzecz polega na tym, ile z tego można wyczytać, jak dalece zinterpretować.

    "niuanse sa na tym poziomie decydujace"

    absolutnie masz rację ! kibice Bostonu oburzają się na te 'detale", a przecież to właśnie świadczy pozytywnie o ich zespole.

    "przewaga Bostonu znajduje sie na lawce"

    zapewne przynajmniej jej część.

    "wielu Kawalerzystow jest past prime"

    niewykluczone, ale zwróc uwagę, że mieli b. trudną serię z Indianą, 2 razy przegrywali, dostali blowout w game 6 i mimo to wygrali.

    z Toronto zrobili sweep.

    zatem, może mają jeszcze rezerwy.
    przed serią pisałem, ze ta przerwa między game game 4 z raptors, a game 1 z Boston może Cavsom wyjśc na złe, bo po game 7 z Indianą złapali świetny flow i nastrój, i ten tydzień wolnego może ich z niego wyprowadzić. zatem, sądzę że tu też mozę być jakaś odrobina prawdy.

    Boston lepiej to zniósł, a na dodatek zaczynał serię u siebie, gdzie czuje się lepiej. znów fani Celtics mogą w tym widzieć uszczypliwośc pod adresem ich klubu, ale nie o to przecież chodzi :]

    "4 idealne mecze LeBrona i nadzwyczajna dyspozycja przynajmniej 3 jego kolegow"

    możliwe, że tego będą potrzebowali.

    na razie mają game 3 i wg mnie, powinni sobie poradzić : raz, ze muszą to zrobić, a dwa – mają teraz własne boisko.

    truizm, ale tak to działa właśnie.

    (2)
    • Array ( )

      @WPP
      Nie chce abyś pisał, że seria jest skończona bo ona wcale nie jest. Jeszcze Cavs mogą wrócić mimo, iż nie wiele drużyn wracało z takiego deficytu.

      „trudno mi z takim stawianiem sprawy polemizować, bo to twoje odczucie, a ja nie mam sposobu, by przekonywać, że jest inaczej. zatem : żyję z tym bez problemu.”

      Takie są moje obserwację dotyczące Twoich postów. W dodatku nie jest to tylko moje odczucie, ale też wielu innych osób na tym forum jak widać. Ładnie piszesz ale często to jest przerost formy nad treścią. Nie musisz się zgadzać z moim zdaniem bo masz wolną wolę i do tego pełne prawo. Czy z tego w przyszłości wyciągniesz korzyści czy nie to już Twoja sprawa.

      Nemo iudex in causa sua – Nikt nie może być sędzią we własnej sprawie.

      (1)