fbpx

Co dla mistrzowskich aspiracji Lakers oznacza kontuzja Rajona Rondo

14

Rajon Rondo opuści dwa miesiące na skutek kontuzji kciuka, ręki prawej. Tak niedawno publikowaliśmy video z jego pięściarskich wprawek, a tu proszę. Kciuk wymagał interwencji chirurga. Pytanie brzmi: co dla Los Angeles Lakers, osłabionych już brakiem Avery’ego Bradleya, oznacza utrata Rondo? Co może zrobić Frank Vogel by ratować sytuację?

Świetna dyspozycja Lakers w obecnym sezonie to nie tylko wynik gry dwóch topowych gwiazd, czyli LeBrona Jamesa i Anthony’ego Davisa. Lakers, choć silni, nie są takim koszykarskim samograjem, jakim jeszcze do niedawna byli Golden State Warriors. Świetną pracę wykonał trener Vogel, który właściwie ich w tych rozgrywkach poustawiał.

LAL zaliczają obecnie 50-15, są liderami Dzikiego Zachodu, w klasyfikacji generalnej ustępując jedynie Milwaukee. Ten sukces wziął się między innymi z dobrej gry bez piłki i wielu łatwych punktów Davisa, będących pokłosiem tego, ile uwagi obrońców skupia na sobie LBJ. A skupia jej dużo:

Point forward needs help

To właśnie rola playmakera jest kluczowa dla Lakers. W ich wyjściowej piątce pojawiał się LBJ jako point-forward, otoczony zawodnikami 3&D jak wspomniany Bradley, KCP czy Danny Green. Decyzja Bradleya o wycofaniu się z rozgrywek była pierwszym ciosem, jaki przyjąć musiał trener Vogel, szykując się do podróży do Orlando. Zespołowi już wcześniej brakowało jeszcze jednego kozłującego zawodnika z rzutem, w skutek czego próbowano sprowadzić Bogdana Bogdanovica lub kogoś o podobnym profilu.

System Vogela opiera się na obsadzaniu zawodników w ich naturalnych rolach, odpowiadających żywotnym interesom drużyny. Bez Bradleya brakuje im obrońcy z presją na koźle, bez którego powstrzymanie takich wirtuozów jak Lillard czy Doncić staje się niemal niemożliwością. Jego obowiązki najpewniej przejmie teraz Kentavious Caldwell-Pope, nie tak twardy, ale także ponadprzeciętny defensor.

Niemniej, na atakowanej połowie, gdzie Bradley miał rolę drugorzędną, schemat Vogela opierał się na obecności przynajmniej jednego z dwóch kozłujących: Rondo i LeBrona. Co za tym idzie, kontuzja kciuka Rondo sprawia, że zawodnicy z Miasta Aniołów podejdą do playoffs bez klasycznego rozgrywającego w składzie. Przypomnijmy, choć zaawansowane statystyki Rajon ma niekorzystne, spędzał na parkiecie w tym sezonie średnio 20 minut w każdym spotkaniu.

Supporting cast

Większe możliwości zaprezentowania się kibicom otrzyma człowiek szybkie łapki Alex Caruso, który w Orlando wystąpi nosząc na plecach napis Black Lives Matter, ale wszystkich zadań pauzujących graczy przejąć nie jest w stanie. Lakers moim zdaniem nie powinni do kreacji gry zmuszać Anthony’ego Davisa, optymalnym rozwiązaniem dla niego jest oddelegowanie do “prac wykończeniowych”.

Wracając do Rondo, jego wkład w protokół meczowy to w tym sezonie linijka 7 punktów i 5 asyst. Problem polega na tym, że Lakers praktycznie nie grali w tym sezonie bez Bradleya lub Rondo na boisku. Kiedy ich nie ma, strach sadzać Jamesa na ławce, a przecież facet ma swoje lata i nie można nim orać w nieskończoność.

Być może trener Vogel zdecyduje się pójść w gabaryt (ulubione słowo admina) z Markieffem Morrisem. Ten, w rozegranych dotychczas ośmiu spotkaniach nie zachwycał osiągami, ale wiadomo co przynosi do stołu, zarówno w ataku jak i obronie. Po zaaklimatyzowaniu się w zespole powinien zanotować widoczny progres.

Innym świeżym nabytkiem jest JR Smith. Nie grał od dwóch lat, a we wrześniu stuknie mu 35 wiosen. Ciekawe jak zakończy się ten remake.

Dion to the rescue?

Jest jeszcze oczywiście Dion Waiters (i to w nim kibice Jeziorowców upatrują największego wsparcia). To generyczny strzelec z potencjałem na playmakera, który jednak nigdy wcześniej przesadnie nie realizował swych asystenckich fantazji. Tym niemniej Lakers musieli mu zaufać, bo najbardziej ze wszystkich pozostałych zawodników nadaje się do przejęcia niecodziennych obowiązków kreowania gry pod absencję Jamesa lub jako drugi ball handler.

Wygrali z osłabionymi LAC, przegrali ze zmobilizowanymi Raptors, sytuacja na drabince jest stabilna, kwestia przewagi parkietu przestała obowiązywać więc pewien margines błędu mają. Niemniej, każda drużyna pozbawiona rytmu, gdzie zawodnicy występują w nowej dla siebie roli albo dopiero się poznają (JR, Dion, Markieff dopiero zaczynają w klubie) to mnóstwo znaków zapytania. Być może wszystko sprowadzi się do tego, jak mawia Stephen A. Smith “who wants it more?” Zobaczcie jak fajnie zaczynają wyglądać np. Raptors.

LAL do rozegrania zostały mecze z Jazz, Thunder, Rockets, Pacers, Nuggets i Kings. Jaką dyspozycję prognozujecie w tych spotkaniach?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

14 comments

    • Array ( )

      Ja myślę, że Lakers wytrzymają w PO dłużej niż tylko 4 mecze. Coś mogą urwać.

      No i trudno być MVP finałów nie grając w finałach.

      (20)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Pokonali osłabionych LAC ale sami też są osłabieni. Kluczem jest dobry defense i wysoka skuteczność za 3 (są bardzo nierówni w tym zakresie). PO to czas wterenów !!!

    (7)
    • Array ( )

      Ale o Lakers nawet o niczym można pisać…
      Nie ważne że jest wiele innych, lepszych tematów. Musi być o Lakers i już.

      (4)
    • Array ( )

      Sam jestem fanem Lakers, ale spodziewałem się rozwinięcia tematu, a nie tylko wstępu. Przeczytam jeszcze raz, może coś mi umknęło…

      (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    No tak, żółto-fioletowi nie grali wczoraj, więc trzeba o nich machnąć oddzielny artykuł. To nic, że o niczym lub o rzeczach, które większość wie, ale musi być.

    (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Kontuzja Rondo miała miejsce 3 tyg temu. Nie wiem czemu panuje takie przekonanie, że Lakers będą bez Rondo. Przecież do twardy skur… A to w końcu kontuzja palca, nie żadnego więzadła. Umozliwia mu to pozostanie w dobrej formie fizycznej. Zostaje nam jeszcze kilka meczy w RS. 1 runda, ktora Lakers powinni przejść bez problemu. Mysle, że Rondo dołączy do składu maksymalnie na finał konferencji, gdzie dopiero będzie naprawdę potrzebny , z naladowanymi bateriami i głodem gry. Nie pamiętam jak to kalendarzowo wygląda, ale po 1 rundzie powinno być jakoś 1,5 miesiąca od kontuzji, także nie ma raczej opcji żeby opuścił finały konferencji.

    (6)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe JeY-Okay

      No jestem ciekaw pojedynku LAL z PTB w pierwszej rundzie, jezeli oczywiscie Ci drudzy doczłapią się do PO.
      Wcale nie stawiał bym pewniaka na Lakers panie kolego 😉

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak Portland awansują do play off to Lakers pierwsza runda.! Bradley był ważniejszy niż Rondo. Jest jeszcze chłopiec z dawnego GSW ale tylko klaska i nic nie gra choć spokojnie by mógł wejść i po kozłować, ustawić , nawet rzucić za trzy bo też umie. GSW samograj? Kerr spał na ławce,a oni grali??Sam wiesz jak dużo tam było taktyki..jaki samograj???Ile zagrywek, zasłon, zbiegnięc, Green na rozegraniu..masa podań z różnych pozycji. Mega współpraca w obronie i bardzo dobrze dobrani zawodnicy od 1 do 12 bo Kerr często sięgał po różne opcje , choć wiadomo która piątka była kluczowa.

    (8)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Z samograjem podejrzewam właśnie BLC chodziło o to, że byli tak świetni ustawieni przez Kerra i sam dobór zawodników, że śmigali niemal jak automatyczna maszyna, w której każdy trybik pracował bez zarzutu.

    (8)

Gwiazdy Basketu