fbpx

Co kombinuje Melo?

27

Co kombinuje Carmelo Anthony? Wszystkich fanów koszykówki, a zwłaszcza fanów NYK zelektryzowała ostatnio wiadomość o tym, jakoby Carmelo Anthony szykował się do opuszczenia Big Apple po zakończeniu sezonu 2013-2014. Skąd takie głosy? Jak donosi New York Observer, z ust Melo padły następujące słowa:

Tak, chcę zostać wolnym agentem w następnym sezonie. Myślę, że każdy zawodnik NBA marzy by znaleźć się w takiej sytuacji choć raz w swojej karierze. To swego rodzaju szansa na podsumowanie swoich dokonań, wiesz? To jak mieć na treningu wszystkich trenerów, GM’ów i właścicieli klubów i pozwolić im ocenić swoje umiejętności. Tak, zdecydowanie chcę tego doświadczenia dla siebie.

1

Gdy te słowa ukazały się w internecie fani podnieśli larum, jednak czy naprawdę jest się czego bać? Z pewnością Anthony byłby łakomym kąskiem dla wielu organizacji w Dużej Lidze, jednak nabycie statusu wolnego agenta wcale nie musi oznaczać zmiany barw klubowych.

W podobnej sytuacji był nie tak dawno inny zawodnik Knicks, J.R Smith, który zdecydował się na ponowne podpisanie kontraktu z Nowojorczykami, co pozwoliło mu wydoić z klubowej kasy kilka ładnych baniek więcej. Smith w rozgrywkach 2012-2013 był dla Knicksów wart “jedynie” 2 806 452 $. Po swoim napoleońskim manewrze w przyszłym sezonie zarabiać będzie już 5 565 000 $, bowiem podpisał trzyletni kontrakt opiewający na sumę 17 947 125 $. Anthony walczy o jeszcze większą kasę…

Zgodnie z przedłużeniem kontraktu, jakie Anthony podpisał 22 lutego 2011 roku, w sezonie 2012-2013 zaczął obowiązywać go trzyletni kontrakt opiewający na sumę 67 222 422. Ostatni rok kontraktu, czyli 2014-2015 posiada klauzulę ETO (Early Termination Option), pozwalającą zawodnikowi rozwiązać kontrakt wcześniej, zostając wolnym agentem. Jeśli Melo zdecyduje się na taki ruch, będzie mieć możliwość podpisania z Knicksami pięcioletniego mega-kontraktu na sumę 129 000 000 $. Nikt inny nie będzie mu w stanie zapłacić więcej niż 96 000 000. Hajs się musi zgadzać! I to najprawdopodobniej tutaj leży pies pogrzebany.

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

27 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe maks93
    Odpowiedz

    On dobrze wie o tym że jeśli w tym sezonie Knicks nie ugrają nawet finału konf. to być może przeniesie sie do Lakers. To dziwnie brzmi niestety żeby Bryant i Melo grali w jednym zespole ale być może tylko to przyniesie mu mistrzostwo. Kto za?

    (24)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    on chce połączyć przyjemne z pożytecznym

    wycisnąć cytrynę na maksa ale i pozostać tam gdzie jest teraz

    bo prędzej czy później i tak może zmienić barwy klubowe, jakiś GM może go wywalić a kasa musi się zgadzać

    (-4)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    @maks93
    ja myślę że jemu nie koniecznie chodzi o mistrzostwo, nie spotkałem się z ani 1 wywiadem gdzie on by narzekał nt. temat a więc… ?

    (-14)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe maks93
    Odpowiedz

    @luki29 jasne, zawodnik takiej rangi jak Anthony nie stawia na pierwszym miejscu Mistrzostwa tylko gre na takim poziomie tam gdzie mu najgłośniej klaszczą. Śmiech na sali @luki29. Jeśli chce coś ugrać a ten sezon będzie stracony,odejdzie. No chyba że chce mieć 130mln patoli 🙂

    (7)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe eses89
    Odpowiedz

    sytuacja wyboru jak z californication 😉 a tak serio to trudno sobie wyobrazić żeby dwóch tak bardzo kochających rzucać gości mogło grać koło siebie i nie pozabijać się po kilku meczach

    (6)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dave94
    Odpowiedz

    Co mają Lakers, aktualnie po za Bryantem, któremu za rok może gra już sprawiać problemy (choćby kręgosłup), nie ma tam graczy, którzy mogliby powalczyć, aktualnie Nowojorczycy mają lepszy zespół i jeśli się zepną,, mogą, podkreślam mogą wejść do finału NBA. Jeśli miałby gdzieś odejść, (chodź trudno jest mi w to uwierzyć – przecież jest u siebie!) to mógłby spróbować swoich sił w Bulls albo Clippers, w innaych zespołach moim zdaniem, ciężko byłoby z pierścieniem!

    (5)
  7. Odpowiedz

    Nie rozumiem kolesi, ktorzy maja kilkaset mln $ na koncie i zamiast myslec o osiagnieciach sportowych kalkuluja gdzie im o pare oczek dadza wiecej i tam ida. Co by mu sie stalo jakby nagle zagral sezon za min$ , kasy by starczylo na innego dobrego gracza i zyskala by na tym cala druzyna.

    (6)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KuTi
    Odpowiedz

    Na 100% nie chodzi mu o kasę i nie poleci za pierwszą lepszą okazją zarobienia $$$$$. Już nie raz mówił, że zaczyna czuć presje “mistrzowskiego pierścienia”. Taką jaką niegdyś LBJ czuł, więc jeżeli nie bd głupi pójdzie do odp. klubu, który zaoferuje mu więcej niż $$$$. I tak tyle co on zarobił to już by mi do końca życia starczyło i jeszcze z 10 pokoleń by z tego korzystało 😀

    BTW. Mam pytanie czy jest jakiś minimum np. za takiego ALL Stara np. Anthonego. Chodzi mi czy jest jakaś minimalna cena ustalona przez NBA, że za ALL Stara płaci się np. minimum 50 mln $ czy nie?? Bo ciekawi mnie to dlaczego tacy głodni mistrzowskich pierścieni gracze nie wybiorą sobie drużyny i nie pójdą do takiego załóżmy Bobcats i dać po 10 mln. $ i zrobić pakę all starów pokroju Howard Josh Smith Melo Rondo itp. Wiem, że to tylko nazwiska i pewnie jest to fantazja, ale mnie to interesuje. Taka paka ludzi raczej jest zdolna pokonać kogokolwiek kim by nie byli. Rozumiem, że nie liczą się indywidualne umiej. graczy, ale ich zgranie, lecz gdyby takim trenerem byłby wielki mistrz “ZEN” Phil Jackson? Dlatego się pytam jest minimalna wartość zawodnika pokroju ALL Star??

    PS. uznałem, że to dobra sytuacja na takie pytanie 😀

    (3)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NYK_fan91
    Odpowiedz

    @amar
    A dotknęła Cię kiedyś prawdziwa bieda?
    Ja ni mam za złe Melo, choć wolałbym, żeby został w NY… Zrozumiem jednak, jesli pójdzie za kasą gdzie indziej… Dla mnie gość już swje od zycia dostał, i nie musi mieć pierścienia, żeby każdy wiedział, że to obecnie największy talent ofensywny ligi. Sory, ale Durant nie posiada tak szerokiego wachlarza zagrań, Kobe też nie…

    (-1)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NYK_fan91
    Odpowiedz

    W każdym razie… Co by Melo nie zrobił, i tak jest dla mnie największym talentem w ataku obecnej NBA (Sorry Kobe, ale Melo jest większy). O Durancie nawet nie wspomnę… Może za jakieś 10kg będzie o Nim mowa w kontekście dominatora…

    (2)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    Kolejna gwiazda, która zamiast uciąć spekulacje przed sezonem, i skupic sie na grze w NY, nie kreowac chorej atmosfery w zespole, zaczyna koleją drame po Howardzie. Mógł nic nie mówic, a po PO, jeśli faktycznie nic nie wskazywało by o tym, że są szanse na lepsze wyniki razem z NY, podpisac kontrakt z LA, bądź kims innym.
    Dobrze zrobił James ostatnio, gdy pytającym sie mediom, odpowiedział, że teraz gra dla Heat, a o ewentualnej przeprowadzce pomysli po zakończonym sezonie. [nawet jesli już teraz ma jakieś plany, to dobrym gestem jest własnie nie mówienie o tym teraz]

    (8)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Tu nie chodzi o pieniądze, przynajmniej nie one decydują. Melo opuścił Denver, bo nie wierzył, że zdobędzie tam pierścień. NYK to świetny klub, olbrzymi rynek itp, itd. Melo dobrze się tam czuje. Pytanie jest takie, co włodarze NYK zrobią, żeby przekonać Melo do zostania. A za dużo ruchu nie mają, bo cap room zajmuje potężny kontrakt Amare. I to właśnie on jest problemem. Przed Knicks trudne zadanie, ale coś zrobić trzeba. A o Melo trzeba walczyć, takich zawodników nie powinno się wypuszczać z klubu łatwo. Jeżeli Melo opuści NY to stawiam pieniądze na LAL. Jedno jest pewne, ciekawy off season będzie w 2014 😀

    (2)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe swek
    Odpowiedz

    @KuTi i @NYK_fan91
    Oczywiście, że nie ma takiego czegoś jak minumum dla all-star player czy nic podobnego. Jedyne co jest to tzw. minumum dla weterana, inne dla każdego o innym stażu pracy w NBA.
    Aktualnie minimum dla weterana z 10 latami stażu w NBA wynosi ok 1.3 mln $

    (0)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    być może to są celowa zagrywki by klub czuł niepokój i presje tego, że jeżeli klub nie postara sie o zbudowanie mistrzowskiej ekipy on może odejść, moim zdaniem nie opłaca mu sie odchodzić ma juz za dużo lat by móc straszyć nikt inny nie da mu takiej kasy i o to chodzi przeciez pewne strategie sa uozone razem z menedzerem, wiec wiadomo – strategia. Moim zdaniem zostanie w NY, ale ze statem w skałdzie nic nie ugraja i nie z Feltonem

    (0)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @KuTi tak naprawde to rynek kształtuje ceny, owszem liga zakłada limity wiec ma wpływ na ceny kontraktów, ale sa one zakładane po to by liga miała zasady i nie miałą samowolki zeby nie zrobił sie burdel, zwiazki zawodowe zawodników razem z władzami ligi ustaja jakies maxima, oraz ramy płac np minimum dla weterana z konkretnym stazem. Takie minimum to jest własnie chyba to o innej zasadzie nie słyszałem bo takowej nie ma. Dosc ciekawie sie również szykuje w Miami gdzie tez będzie problem tylko tutaj obnizenie płac nie powinna być taka duza i myslę, ze jezeli Heat zdobeda mistrza lub nawet nie a bede w finale to big 3 zgodza sie na obnizenie płac o te powiedzmy kilka baniek na rok. Mnie bardziej martwi to, ze pewne wynagrodzenia sa pewnie dawane pod tzw stołem. Ciekawym przykłądem tez był Howard, gdzie gdyby przedłuzył kontrakt w LAkers miałby wieksza kase podobna do tej co dostałby Carmelo, ale wybrał Houston za mniejsza kase, ale wszyscy zapominaja ze w Houston sa mniejsze podatki i w sumie az tyle pewnie nie straci z tego Lakersowego kontraktu i oczywiscie co klub moze zaoferowac pod stołem. Zkasa to jest tak i podatkami w kazdych przepisach sa luki podatkowe które mozna ominać, u nas w Polsce tez jak zakontrakowano zawodników to by uniknac podatków w Polsce rejestrowało sie zawodników np w Estoni:D

    (2)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe ins85
    Odpowiedz

    Melo i Lakers i współpraca z Kobe według mnie miałaby sens gdyby Melo miałbyć- Jordanem a Kobe- to Scottie mam na myśli, że Melo bierze ciężar punktowy na siebie, a Kobe dokłada 18-20pkt 8zbior 8 asyst (a wiemy, że potrafi tak grać jak chce). Ciekawe czy Kobe by to odpowiadało, bo nie widze tego jakby obydwoje mieli robic 28ppg. dużo rzucają i lubią rzucać zabieraliby sobie miejsce na parkiecie, takie moje zdanie 🙂

    (0)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KuTi
    Odpowiedz

    @all3
    Bardzo ciekawych rzeczy się dowiedziałem. Najbardziej martwi tak jak powiedziałeś płace “pod stołem”. Takie Brooklyn Nets, które założył rosyjski miliarder może ściągać gwiazdy typu właśnie Kirlenko w ofercie proponować mu załóżmy 10 mln. $ bo nie wiem ile tam jest zaoferowane, a prywatnie dawać mu o te 5-10 baniek więcej 😀 Tak czy owak, gdyby nie zawyżone ego wielu koszykarzy to mielibyśmy zapewne drużyny składające się z wielu gwiazd. Na przykład taki Harden chciał 60 mln.$ od OKC, lecz oni się nie zgodzili i przez to OKC stało się słabszą drużyną, ale jest tego pozytyw mamy nową mocną drużynę, gdzie liderem jest właśnie Harden co przyczynia się większym emocją kiedy grają te właśnie drużyny. Ja cieszę się, gdy drużyny są bardziej zrównoważone niż żeby było 20 teamów, ale tylko 4 z nich były ekscytujące 😀

    (0)
  18. Array ( )
    Zdjęcie profilowe swek
    Odpowiedz

    Z tym dawaniem pod stołem to bym tak nie przesadzał. Takie rzeczy w stanach są akurat bardzo mocno ścigane i piętnowane i nie sądze by jakikolwiek klub mógł sobie pozwolić na takie ryzyko. Howard w lakers mógł dostać większe pieniądze w kontrakcie plus sporo więcej też by zarobił na kontraktach sponsorskich (wiadomo, dużo większy rynek), a wielu przypadkach gracze nba zarabiają właśnie więcej od sponsorów niż od klubu. Odnośnie podatków – tu dość niekorzystnie także wypada Toronto Raptors, które jest w Kanadzie, a tam mają większe podatki niż w USA – kolejny problem dla gm raptors chcącego pozyskać nowych graczy kusząc kontraktem.

    (0)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    maks93
    Wszystko spoko ale jak NYK nie będzie w stanie wejść do finału PO to LA tym bardziej nie.
    LAL to na tą chwilę bardzo słaby zespół z liderem w postaci Bryant’a który jest po ciężkiej kontuzji i nie wiadomo w jakiej formie i stylu wróci do gry.
    Ostatni sezon to pokazał.

    (0)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mymom
    Odpowiedz

    Chyba wszyscy zapominacie o fakcie, że po tym sezonie Lakers będą zostają tylko z jednym kontraktem – dla Nasha. Spadają gigantyczne płace dla Kobego i Gasola, także Kupchak będzie miał chyba największe pole do popisu w swojej karierze. Co by nie wymyślił, na pewno będzie ciekawie 🙂

    (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    może clippers? Nie orientuję się jaki będą mieli cap space w tym okresie, ale jeżeli miałby szukać pierścienia w LA, to zdecydowanie łatwiej by mu było u boku CP3

    (1)

Gwiazdy Basketu