fbpx

Co na temat przyszłych gwiazd NBA mieli przed draftem do powiedzenia “specjaliści”

9

Każdy dostał od losu tyle samo. Sytuacja materialna, pochodzenie, geny, przykłady płynące z otoczenia we wczesnym dzieciństwie w dużej mierze kształtują to, kim jesteśmy kiedy do głosu zaczyna dochodzić nasza świadomość. Zanim na dobre zdecydujemy o swoim losie, pewne drogi są już zamknięte albo nigdy nie były otwarte.

Podobnie w NBA. Wielu walczy o przyszłość w najlepszej lidze świata, a jutrzejsza noc, czyli draft zdecyduje o ich losie. Oprócz fizycznych atrybutów i zdolności wiele do powiedzenia na temat ligowych prospektów mają rzecz jasna klubowi analitycy, czyli skauci. Niekiedy otrzymują zadanie znalezienia w nieprzebranej grupie “wannabies” gracza spełniającego konkretne potrzeby klubu, a jeszcze częściej rozglądają się za nieodkrytym talentem, którego brzegi oszlifują, czyniąc z węgla diament.

Czasem subiektywna opinia pracownika klubu (zdarza się, że bez doświadczeń boiskowych) niweczy obiecujące kariery, a przed-draftowe profile swych rzekomych: mocnych i słabych stron zawodnicy latami trzymają pod poduszką, jako motywację.

Spójrzmy co do powiedzenia na temat czołowych postaci ligi mieli przed laty ligowi skauci:

Tim Duncan – czepiano się jego osobistych, podczas gdy Timmy przez całą karierę trafia 7/10 prób. No weaknesses!

Kevin Garnett – szkoda że nie dodano jego zaraźliwej woli walki oraz emocji targających KG przy każdej udanej akcji.

Kobe Bryant – niezłomności jego woli nikt nie mógł przewidzieć. Tego nie da się zmierzyć.

czytaj dalej >>

1 2 3 4

Ostatnie Wpisy

9 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe HighMan
    Odpowiedz

    Come on! Pretensje, żę nie pomyśleli o woli walki KG a później przyznanie, że nie sposób zmierzyć wolę walki Kobe’go 😉

    (9)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe HighMan
    Odpowiedz

    Dobrze gada, polać mu!
    Jeszcze przyczepię się do Ray Ray’a- mylnie stwierdzono, że jest za chudy? Po prostu był za chudy…

    (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Co wy macie z tym “wszech-czasów”? Albo wszechczasów. To się od zawsze pisało osobno i z tego, co wiem to nic się w tej kwestii nie zmieniło. Czasem naprawdę dobry tekst psujecie jakimiś dziwnymi błędami.

    (5)

Gwiazdy Basketu