fbpx

D-Rose odpowiada krytykom, co czyni Kobe tak dobrym, LeBron z powrotem #23

29

LeBron wraca do #23

Tak jest moi Drodzy, od przyszłego sezonu ponownie zobaczymy Jamesa z numerem Michaela Jordana na koszulce Cavs.

lj

Dla przypomnienia, na South Beach nie mógł grać z #23 gdyż Miami zastrzegli ów numer w hołdzie dla Michaela Jordana. Działo się to podczas finałowego meczu MJ-a na Florydzie, dokładnie 11 kwietnia 2003 roku, czyli dwa miesiące przed tym jak 18-letni LeBron trafił do NBA. 40-letni wówczas Jordan zdobył w tamtym meczu 25 punktów, a jego Wizards pokonali Heat 91-87.

Aha, chociaż dokładny grafik spotkań na przyszły sezon poznamy dopiero za około miesiąc, najprawdopodobniej w meczu otwarcia zobaczymy pojedynek Cavaliers vs Spurs!

Team USA przyzywa posiłki

Po tym jak z udziału w kadrze wycofali się m.in. LeBron, Blake Griffin i Kevin Love cienizną zapachniało na pozycjach podkoszowych. Przyjazd na dzisiejsze zgrupowanie potwierdzili jedynie: Kenneth Faried, Anthony Davis, Andre Drummond i DeMarcus Cousins. Nie wiem jak Wy, ale ja tu widzę brak: doświadczenia, masy, umiejętności gry poza polem trzech sekund. Myślę, że to samo  zauważyli szkoleniowcy stąd ekspresowe powołanie otrzymał silny-skrzydłowy Atlanty, Paul Millsap. Jego średnie za miniony sezon prezentują się następująco: 18 punktów, 8.5 zbiórek, 36% skuteczności zza łuku.

D-Rose odpowiada hejterom

A propos reprezentacji USA, jak wiadomo drogę swą ku ponownej chwale rozpoczyna dziś Derrick Rose. Nie mogę doczekać się video relacji ze zgrupowania. Ciekaw jestem w jakiej dyspozycji znajduje się nasz rekonwalescent i czy rozwinął się na półdystansie. Swoim przeciwnikom D-Rose mówi tak:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe sushi3
    Odpowiedz

    Najlepsze intro ever!
    Zresztą jedna z moich ulubionych drużyn of all time, nie pamiętam drużyny z większym charakterem niż mieli wtedy Pistons.

    (15)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Kiedy LBJ opuszczał Cleveland nie mówił czasem, że #23 powinno być zastrzeżone w całej lidze i że nie będzie nosić tego numeru z szacunku do Jordana? Coś takiego pamiętam i nie wiem czy to prawda 😀

    (37)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Arenas to powinien być chyba przedstawiany jako czołowa STRZELBA nba lat ’00.

    Znowu napiszę o Team USA. Zgadzam się z autorem, ale gra poza polem trzech sekund istnieje u Davisa (40,11% z półdystansu, podobno w wakacje pracował nad dodaniem rzutu za 3 -> linia na FIBA jest bliżej, więc trochę natrafia) i Cousinsa (40,78% z półdychy, do tego 2,9 asysty na mecz). Ten drugi ma jeszcze problemy z odpornością psychiczną. Ciekawe, czy Millsap się załapie. Ma wszystko, czego nie mają pozostali, a brakuje mu tego, co tamci mają, czyli wzrost. Zobaczymy, jak to wyjdzie. USA nadal jest faworytem, ale jeżeli będą mieli zbyt łatwo w drodze do finału, to mogą się srogo przejechać na starych wilkach.

    Ja pod kosz bym wybrał: Davis > Millsap > Cousins > Drummond > Faried. Do tego Durant grywa na PF w ramach smallball. 3-4 podkoszowych i KD powinno starczyć.

    (3)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matrix
    Odpowiedz

    maks a to dobre uśmiałem się, może takim jest, ale tylko na Twojej ścianie.
    Fajny był okres 10 lat temu jak Pistons mieli tak rewelacyjną ekipę, finały ze Spurs były świetne. Szkoda, że potem się posypali tak szybko.

    (-1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Kobe GOAT może nie jest ale uważam że jest jednym z najlepszych zawodników wszech czasów zaraz sezonowcy LBJ powiedzą że jest gorszy od LeBrona bo ma mniej MVP od niego haha

    (7)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    @youngblood a pseudofani LAL będą mówili, że Kobe jest lepszy od LeBrona, bo ma więcej pierścieni 🙂 ciężko ich porównać, to są dwaj zupełnie inni gracze, LeBron jest bardziej wszechstronny, za to Kobe jest lepszym strzelcem, scorerem.

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matrix
    Odpowiedz

    To nie jest może, nazywanie Kobe’go goat jest taką głupotą, że szkoda nawet ją komentować. No a w kwestii LeBrona to jego wyższość od wielu lat jest bezdyskusyjna.

    (-5)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    wykasowałem swój wpis to napisze jeszcze raz. Kiedys swojego czasu na łamach Probasketu lub MAgic BAsketball czytałem o tym jak KB rozpoczął swoje treningi z rzutami do kosza po 1000 razy. To było chyba w jego 3 sezonie po tym jak duża ilośc obserwatorów w tym dzienniakrzy trenerów miała pretensje do jego o złą selekcję rzutową, oraz samolobuną grę (tak było) po tym sezonie KB przetrenował całe lato nad poprawa rzutów wykonywał ich nawet po 2000 dziennie dla porównania T-mac by poprawić rzut mówił, że wykonuje po 600. Myślę, że nikt obecnie w NBA włącznie z LJ nie wykonywał tyle pracy by sie usamodoskonalić co KB. To jest przykład, że nie liczy sie sam talent, który z pewnościa ma LJ posiada wiekszy niż KB. Liczy się charakter, cechy jak upartość z tym człowiek się rodzi, człowiek uparty wali głową w mur az mu sie głowa rozwali tak to juz z nimi jest. Kobego obserwuje od kiedy wszedł do ligi i wiem doskonale, że nie był ani super szybki ani super skoczyny i dynamiczny z drugiej strony jego osobisty trener mówił, że nigdy nie przykładali specjalnej wagi do szybkości. Podejrzewam, że nie wielu tutaj miało okazję obserwowac kariere KB od samego poczatku przez kolejne lata. PRzyznam szczerze, że chciałbym by zdobył jeszcze jeden tytuł, ale Kupchak musiałby zrobić nadzwyczajne rzeczy w przyszłym sezonie włącznie z pozyskaniem Love-a
    PS jak by komuś brakowało przecinka w tym co napisałem może sobie ulokować ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

    (11)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe BG
    Odpowiedz

    po co się rozpisywać w temacie … wystarczy napisać “Kobe Bryant” – wiadomo co kryje się za tymi słowami … jedni (w tym ja) go uwielbiają a inni go nienawidzą a także są tacy co zbyt wiele o nim nie wiedzą i piszą/mówią bzdury.
    “Szacun” dla Kobe’go !!!

    (4)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    @KD35: Może i późno, ale odpowiem:
    z angielskiej wikipedii o small ball:
    “Teams often move a physically dominant player who would typically play the small forward position into the power forward position. Examples of players who have been used in this role include Kevin Durant, Carmelo Anthony, and LeBron James. A small forward who can play as a power forward may be known as a “hybrid forward”, cornerman or tweener.”

    Small ball jako system oparty jest na klasyfikacji graczy według pozycji, a nie wzrostu. To, że Durant ma 210 cm wzrostu nie oznacza, że jest graczem podkoszowym. Nazywanie angielskich “big men” per “wysocy” prowadzi do takich niuansów.

    Garnett, który ostatnie lata spędził jako center/silny skrzydłowy, zaczynał karierę jako niski skrzydłowy/silny skrzydłowy. Dlaczego? Przecież miał 211 cm wzrostu. Przy okazji ważył też około 98 kg, przez co nie był jeszcze wystarczająco silny na takich turów jak Barkley, Malone czy Oakley (Rodman ważył jeszcze mniej, ale on był wyjątkiem potwierdzającym regułę). Teraz Garnett waży około 115 kg.

    (3)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Pierwszymi butami z boostem będą Adidas Crazylight- datę premiery mają jakiś miesiąc wcześniej. W końcu adidas idzie w dobrą amortyzację (boost jest naprawdę świetny). Do tej pory była z tym straszna kaszana. Buty były twarde i nawet świetna stabilizacja kostki w Rose 4.5 nie nadrabiała tego braku.

    Co to Team USA… Jedynie “Kenneth Faried, Anthony Davis, Andre Drummond i DeMarcus Cousins”? Ci goście to i tak miazga! Brak doświadczenia? nie da się ukryć, mogłoby być lepiej. Gra poza pomalowanym też nie jest ich mocną stroną (poza AD bo on się w tym temacie bardzo szybko rozwija i wygląda to bardzo dobrze) ale brak masy?! Faried czy Drummond może nie mają jej zbyt dużo ale i bez tego są maszynkami do zbiórek.

    (1)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    @Gimli – Mówił to dużo prędzej, ale nie widzę powodu, dla którego miałby nie zagrać z 23. Przecież to tak, jakby powiedział publicznie, że jest za słaby, żeby nosić ten numer i nigdy Jordanowi nie dorówna. Nadmierna kurtuazja jest gorsza, niż brak skromności. Bardzo mnie cieszy, że wybrał ten numer.

    (1)

Gwiazdy Basketu