fbpx

DeAndre Jordan, LeBron, D-Rose: głupi i głupszy

43

Co oni zażywają?! Ja rozumiem, że sportowiec na wakacjach może być lekko nieznośny, że może nim miotać z braku adrenaliny, ale ludzie…

Zaczynamy od DeAndre Jordana:

Sądzę, że złoto olimpijskie stoi ponad tytuł mistrza NBA. Tak sądzę. Grasz nie tylko z ludźmi ze Stanów, ale z całego świata, a poza tym, pierścienie mistrzowskie w lidze przyznaje się co roku, a triumf olimpijski może być jeden na cztery lata.

Ręce opadają. Manu Ginobili, po przekonującym zwycięstwie nad Team USA i sięgnięciu po złoto igrzysk w Atenach mógłby się wypowiedzieć na ten temat. Możnaby podpytać Kobe, Jordana, Wade’a, LeBrona, Jasona Kidda, ale Ciebie gamoniu? Spadającego za faule, ogrywanego jak dziecko, skaczącego jak małpa do każdego zwodu? Co ty masz wspólnego z mistrzowskimi pierścieniami? Jak możesz cokolwiek oceniać albo porównywać?

Wybaczcie, zagotowałem się. Może słowa wyrwane są z kontekstu, może miał słaby dzień. Może percepcja nie poszła w parze z rozwojem fizycznym. Zostawmy to. Idźmy dalej:

Przyznajemy Jordanowi zbyt wielkie uznanie za sześć zdobytych tytułów [LeBron James]

Zjedz Snickersa panie James. Rozumiem chęć zwrócenia na siebie uwagi, ale to się robi nie do wytrzymania…

MJ nigdy nie grał w siódmym meczu Finałów. Ludzie mówią, że potrafił zakończyć serię wcześniej, zachowują jakby dokonał tego w pojedynkę. Jakby nie pamiętali rzutu Paxsona, wiesz co jest śmieszne, Jordan w tamtej akcji nie miał nawet piłki w rękach. Pippen ją wprowadzał, Barkley poszedł po przechwyt i się przeliczył, Horace Grant dostał podanie, ściągnął na siebie obrońców i odegrał do Paxsona. Jordan nie miał z tą akcją nic wspólnego.

Mowa oczywiście o ostatnim meczu sezonu 1992-93, gdy po trafieniu za trzy Johna Paxsona zadziorni Phoenix Suns zostali ostatecznie wysadzeni z siodła. No to sobie wybrał przykład, tragedia.

Nie zamierzam nic ostrzejszego pisać na LBJ-a, bo znów w niewyjaśnionych okolicznościach spali nam się dysk. Przypomnę tylko finały 2011 z Dallas Mavericks, gdy z powodzeniem na drodze Jamesowi stawał 149 centymetrowy JJ-Barea. Myślicie, że coś podobnego zadziało by się w świecie MJ-a? No właśnie.

Numer trzy to nasz inteligent D-Rose. Niespełna miesiąc temu mówił tak:

Stawiamy sobie wysokie oczekiwania. My i Golden State jesteśmy super zespołami, choć komisarz Adam Silver twierdzi, że to niedobre dla ligi. Masz Brandona Jenningsa, masz Joakima, masz mnie. Każdy chce się coś udowodnić światu.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

43 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Rose’a to ktoś go jeszcze na poważnie bierze? Lotny umysł i Rose nigdy nie szli razem w parze, ale nie taka jest jego praca.

    Co do strony to bardzo mi się podoba nowy wygląd zwłaszcza cytaty, ale mogło by wrócić ocenianie komentarzy

    (-15)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Stupak
    Odpowiedz

    Ale żeście się uczepili tej obrony Nowego Jorku… Urodził Wam się kolejny stereotyp jak to, że Howard jest gównianym centrem. Gdzie obrona? Już Wam mówię*. Jest Joakim Noah, który jest byłym Defensive Player of The Year, Kristaps Porzingis, który sprzedaje porządne czapy dzięki mobilności i wrodzonym warunkom, Carmelo, który nigdy nie był orłem w obronie, ale to jest standard w przypadku osób, które ciągną cały atak zespołu. Nawet super obrońcy Butler i PG13 już nie byli takimi mega obrońcami jak już musieli na swoich barkach ciągnąć atak. Także jeśli Carmelce pomogą w ataku to i w obronie będzie mógł bardziej się starać. Dalej, Courtney Lee, który uważany jest za porządnego gracza 3 AND DEFENCE, co mówi chyba samo za siebie. No i na koniec został nam dziecko kwiatów Darek Róża, który nie będzie zapierdzielał na 100% w obronie NIE dlatego, że nie chce, tylko dlatego, że ma obawy. Jego głównym zadaniem dotychczas było ciągnięcie ataku. W obronie szaleli za niego Butler, Deng, Noah, a przy jego specyficznym stanie zdrowotnym, na pewno ma w głowie lęk, że trochę szybsza zmiana tempa i już coś zerwie. Jest dla mnie na średnim poziomie jak np. taki uwielbiany Curry, o którym często się mówi, że jest mega obrońcą :v
    Wiadomo, nie jest to mistrzowska obrona, ale są dużo gorsze teamy. LA Clippers ilu mają dobrych obrońców w pierwszym składzie? Aż jednego, CP3, a raczej mówi się o nich w kontekście jednym z lepszych zespołów. San Antonio ma aż dwóch w pierwszym składzie, Leonard i Green, a też nikt mi nie powie, że nie uważa się ich za mega zespół, także skończcie z tymi swoimi głupimi i powtarzanymi stereotypami (albo przynajmniej piszcie CZEMU tak uważacie, a nie puste slogany) bo czyta Wasz portal wiele młodzieży i nie zastanawiają się tylko połykają to jak Pelikany i powtarzają puste frazesy.
    #HejtOłwer

    (117)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważam, że Murzyni to debile, w większości. Proszę o artykuł, w którym będą podane przykłady, udowadniające, że asfalty z NBA to tłuki. Coś jak ten wyżej, ale bardziej rozbudowany. Dziękuję

    (-19)
    • Array ( )

      Delonte West, Matt Barnes, Brian Scalabrine i już jest 3:3 w pojedynku tłuków. Ciekawe dlaczego przytoczono tu wypowiedzi czarnych, może dlatego, że stosunek czarny:biały wynosi w NBA jakieś 8:1 i jest większa szansa na spotkanie “murzyna debila” niż “białego debila”. Jeśli według ciebie, inteligencja zależy od koloru skóry to myślę, że możesz brać udział w wyścigu o tytuł największego tłuka.

      (33)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe julius

      @ds – oj, chyba raczej Ty nie grzeszysz intelektem. Delonte West to Mulat (mieszaniec, jak Blake Griffin), Barnes to czarny ze slumsow (bodajże Compton), a White Mamba to inteligentny i ceniony przez trenerów role player. Także, to Ty wyszedłeś na “dummkopfa”.

      (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Troche zluzuj z tymi obelgami na tych zawodników bo serio oni mają większe prawo wypowiadać się o koszykówce niż ty 😉 Mimo wszystko oni grają lepiej 😀 Peace !

    (46)
    • Array ( )

      Niestety muszę się zgodzić artykuł trochę poniżej oczekiwań i poziomu, do którego się przyzwyczaiłem. Druga sprawa nowa strona bardzo fajnie zrobiona, moim zdaniem czytelniejsza, ale trochę tu pusto jak porównam sobie ze starą szatą graficzną 😉 mam nadzieje, że do czasu jak uporacie się z problemami.

      (21)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Sugeruję wprowadzenie łapek także pod artykułami. Autorzy będą wtedy wiedzieć jak został on odebrany przez czytelników. Będą mieli wtedy także świadomość że napisali coś bardzo głupiego i bezcelowego np. jak ten artykuł.

    (107)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Pawi3
    Odpowiedz

    Akurat kto jak kto, ale Lebron może mówić takie rzeczy o Jordanie bo tylko jemu i Kobe w historii jest do niego najbliżej jeśli chodzi o dominację przez tak długi czas na parkietach NBA, MJ był po prostu jak na okres w którym grał bardzo, ale to bardzo medialną osobą i ikoną popkultury, ludzie nie kochali tak koszykówki jak jego osoby, gdyby grał po lebronie, na pewno też by w ten sposób ściągał na siebie uwagę mediów, zwłaszcza znając jego charakter.

    (11)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Autorze tekstu a jakimi ty osiągnięciami w dziedzinie koszykówki możesz się pochwalić że tak krytykujesz tych zawodników? Może jesteś światowej klasy komentatorem meczów lub dziennikarzem? Może jesteś zawodnikiem który zna uczucie wygranej oraz porażki nie tylko z sobotnich wizyt na boisku przed blokiem lub wieczornych meczow z kolegami na hali w tygodniu? Też tak sądziłem 😛 Myślę że lepiej zastanowić się 2 razy przed i po napisaniu tekstu czy nie lepiej dać sobie po prostu spokój. Lepszym pomysłem byłoby chyba przeznaczenie tych paru minut w trakcie których powstał ten tekst na rozgrzewkę do treningu i modlitwę o posiadanie kiedykolwiek przynajmniej 1% umiejętności gwiazd tego artykułu.

    (-8)
    • Array ( )
      Zdjęcie profilowe przem08

      czyli nawet jak jakiś asfalt walnie totalna głupotę to nie mamy prawa go skrytykowac bo gra w kosza zawodowo? a co to jakiś Bóg czy co?

      (8)
    • Array ( )

      Wyjasnie na przykladzie nie z koszykowki o co prawdopodobnie Gosciowi chodzilo. Powiedzmy ze jest naukowiec ktory wyrazil swoje zdanie na jakis skomplikowany temat. Raczej bez sensu zeby jakas osoba ktora sie o tym nie uczyla mowila ze ten naukowiec to idiota i ze nir wie co mowi.

      (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Każdy ma prawo do wyrażania własnej opinii. Chyba nikt nie traktuje wszystkich wypowiedzi sportowców w 100% poważnie, a artykuł wygląda jak jeden wielki ból d***.
    DJ – cóż, może naprawdę takie ma priorytety, może próbuje się dowartościować, bo złoto olimpijskie z Team’em USA jest zdobyć łatwiej niż tytuł z Clippers.
    LBJ – przyznaję, że Jordan był WIELKIM WIELKIM WIELKIM zawodnikiem, ale jest traktowany jak Bóg, którym NIE JEST (przepraszam jeśli obraziłem czyjeś uczucia) i być może stąd tego typu wypowiedzi, bo denerwuje go już to, że nawet gdyby zdobył 20 tytułów to i tak ludzie powiedzą, że kiedyś były inne lepsze czasy a teraz w lidze są same mięczaki i Jordan pokonałby wszystkie drużyny w pojedynkę.
    Rose – myślę, że jest to po prostu zbytnia pewność siebie. Jedni jej mają za mało inni za dużo, sezon zweryfikuje.
    Mimo tego wydaje mi się, że zawodnicy nie zasługują na taki brak szacunku (“…głupcze?” czy “głupi i głupszy”). Wasza strona zawsze była dla mnie nr 1 jeśli chodzi o koszykówkę, proszę, nie psujcie tego.

    (38)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    W którym miejscu LBJ nie miał racji? Jordan jest wielbiony za te pierścienie niesamowicie. W żaden sposób nie chcę umniejszać jego wielkości (GOAT #1 zawsze), ale trąbienie o pierścieniach jest całkowicie niedorzeczne. Mistrzostwa nie zdobywa jeden zawodnik, a cała drużyna. Gdyby ilość zdobytych pierścieni stanowiła o wielkości zawodnika, to Luke Walton byłby lepszy niż Karl Malone czy Charles Barkley, tyle w temacie

    (18)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe q.kasia
    Odpowiedz

    To, że DeAndre nie zdobył pierścienia nie znaczy, że nie może traktować mistrzostwa olimpijskiego za coś ważniejszego. No bitch please… Dla wielu sportowców medal (tym bardziej złoty) na olimpiadzie jest czymś wielkim, co dla niektórych może ma właśnie wyższą wartość niż mistrzostwo NBA. A Jordan jest moim zdaniem istotnym elementem reprezentacji USA. Nie mówię, że niezbędnym, ale też bez przesady, nie mówiłabym o nim z taką pogardą. Co do LBJ’a – może ma już dość ciągłej gadki o pierścieniach Michaela i “gonitwy za legendą, która grała w Chicago” jak to sam określił. Też bym była wykończona stałym porównywaniem, ale to chyba nieuniknione. Jedno trzeba tylko przyznać i tu Ameryki nie odkryję: James jest najlepszym koszykarzem w lidze i nie musi nic nikomu udowadniać i kropka. A tytuł artykułu też chyba nie do końca na miejscu. 🙂

    (23)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe konrad271
    Odpowiedz

    Właśnie skończyłem czytać biografię Jordana, i jak nieprzepadam specjalnie za Lebronem to chyba ma rację co do ubóstwiania tych 6 tytułów mistrzowskich MJ. Oczywiście nic nie zmieniłoby faktu że MJ byłby wielokrotnym królem strzelców, MVP, DPOY itp itd, ale jestem ciekaw jakby dziś był odbierany jakby nie trafił na tandem Phil Jackson/Tex Winter i miałby na koncie na przykład “tylko jeden tytuł mistrzowski” albo nawet żadnego. To własnie ten duet nauczył grania zespołowego Jordana i pokazania mu siły drużyny. To właśnie dzięki nim ta wspomniana akcja z Suns wyglądała tak a nie inaczej. Gdyby trenerem był Kevin Loughery piłka byłaby w rękach Jordana i oddawałby pewnie 40 rzut w meczu. Także 10 tytułów króla strzelców to zasługa Jordana, ale 6 tytułów mistrzowskich to zasługa wielu.

    (9)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron ma w sporym stopniu racje, bo sporo ludzi traktuje Jordana jak boga i gada bzdury tak jakby Jordan sam wygrał te tytuły albo nie doprowadził do game 7 w finałach jednocześnie w kółko powtarzając debilny argument pierścieni.

    (5)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    za bardzo sie spinacie mam nadzieje, że nie jest to robione z premedytacją. Powiedział “tak sądze” i chyba wiadomo co te słowa znacza, nie że wie tylko tak sądzi to raz, dwa przyznaję mu rację tylko jesteśmy zmanipulowani ważnością tytułu mistrzowskiego, a prawda jest taka, że złoto olimpijskie zdobywa się raz na 4 lata. Zawodnik NBA może zdobyc złoto ok/maksymalnie 4-5 razy tytuł mistrzowski teoretycznie 20 razy.

    Drogi Bartku będziemy pamiętac o tej kozie 😉

    (2)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe szarygrey
    Odpowiedz

    kto ogladal finaly bulls suns ten wie kto tak naprawde robil robote….wiadomo ze wygrywa druzyna ale mj zdobyl kosza w akcji poprzedzajacej rzut paxona i z tego co pamietam mial w finalach srednia 41 pkt 8,5 zbiorki 6,3 asysty i 1,7 przechwytu…

    (16)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kmn
    Odpowiedz

    sory ale … jeden głąb większy od drugiego. bronkowi odbija palma po ostatnich playoffs. z resztą co on może powiedzieć o finałach 93 skoro wtedy miał 9 lat. smarkacz.
    dlaczego mike nigdy nie grał w siódmym meczu finałów?? bo najzwyczajniej nigdy na to nie pozwolił.
    a co z rzutem raya? już by nie było jednego pierścionka… dla bronka.
    dziwne to brzmi, biorąc pod uwagę wypowiedzi lebrona sprzed kilku miesięcy. mówił wtedy dlaczego prześcignął majkela w ilości punktów w playoffs (albo chodziło o ilość meczy). “mike po prostu wcześniej kończył serie” – czy jakoś tak stwierdził, mając na myśli,że MJ bardziej dominował.
    lepiej oglądać ich niż słuchać…

    (-6)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Andre3000
    Odpowiedz

    Za dużo komentarzy, nie chce mi się czytać. Artykuł słaby, DeAndre ma rację i nie ma racji. Olimpiada jest raz na 4 lata, tytuły się rozdaje co rok. Problem w tym, że USA dominuje w koszu na świecie, więc wygranie jest traktowane jako obowiązek, a przegrana jako wstyd. Tytuł NBA jest mega trudny do zdobycia, ale nie oszukujmy się, co roku pierścień zakładają także zadaniowcy i średniacy, którzy nigdy by się na olimpiadę nie załapali (przynajmniej do Team USA)

    (2)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    Autorze! Czy oczekujesz, aby Rose mówił “nasza drużyna jest słaba, nic nie osiągniemy”??? On musi tak wychwalac Knicks, to się nazywa “PR”.

    (4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie redaktorze…zloty medal olimpijski jest najwazniejszym najcenniejszym medalem sportowym na calym swiecie. Wiec mimo tego ze Deandre Jordan gra jak gra jego wypowiedz jest jak najbardziej prawidlowa. A Pan swym artykulem odbiera wartosc temu medalowi

    (7)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kowax
    Odpowiedz

    Też uważam że złoto olimpijskie jest najcenniejszym medalem !!! Co do Knicks jeśli zdrowie dopisze i ostro popracują to może być niezła drużyna tylko potrzeba jeszcze jednego strzelca i dobrego centra rezerwowego i będzie git 🙂 Trzymam za nich kciuki !!! NY Forever !!!

    (2)
  20. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kowax
    Odpowiedz

    Stronka wygląda nowocześnie i jest łatwa w obsłudze :):):) Petarda Warto pomyśleć o jakimś fajnym i miłym dla oka kalendarium meczów i wyników:)

    (0)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Super art. Na gadko DJ’a uwagi nie zwracam, Rose nigdy chyba za mądry nie był, ale James?! Co za typ, znaj pan miejsce w szeregu i cicho sza.

    (-3)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Ludzie proponuje zobaczyć finały 1993 .większość z Was pewnie jeszcze raczkowala. Zanim paxon trafił ten rzut to Jordan akcje wcześniej zebrał piłkę i przebiegł całe boisko zdobywając pkt.Jordan z Phoenix zagral najlepsze finały jakie można zagrać .był fenomenalny .

    (2)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    DeAndre jaki jest,taki jest…wszyscy wiemy,lecz pisanie kto mu dał prawo oceniać jest troche słabe,gdyż każdy ma prawo wypowiadać się w różnych kwestiach,tymbardziej kiedy się jest amerykańskim olimpijczykiem.Wyzywanie od gamoni jest nie na miejscu,a rasistowskie teksty typu “skacze jak małpa”to już przeginka…

    (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Na prawde uważam wasze kolokwialne teksty za genialne,lecz razi mnie ubliżanie i wyzywanie od gamoni i debili,jesteście inteligentni, to ubierajcie to trochę inaczej w słowa…

    (0)

Gwiazdy Basketu