centered image

DeMarcus Cousins: Release The Kraken

31

Trzecia kwarta meczu Lakers. Obsłużony bezbłędnym podaniem od Duranta Boogie Cousins wchodzi w pomalowane jak ciepły nóż w masło. Przed nim jedynie bezradny Kyle Kuzma, który nie zdąża się ustawić i zamiast wymusić szarżę, ląduje bezradnie na plecach. Kandydat na akcję sezonu, nie ma co zbierać. Nad „zwłokami” kolegi przystaje na moment Ivica Zubac. W gruncie rzeczy cieszy się, że to nie na niego padło.

„Tylko nie zapomnijcie, że Cousins dołączył do drużyny 4 All-Starów, żeby przesiedzieć pół sezonu na ławce, a potem dostać pierścień za darmo”- napisze jeden z kibiców pod filmikiem z tej akcji. „Team USA kontra LeBron James: 1-0” – odpowiada kolejny. A jak w rzeczywistości wygląda dotychczasowy dorobek Cousinsa w zespole z Oakland?

Po początkowych trudnościach, Warriors weszli na właściwe tory. Ekipa Steve’a Kerra odniosła 14 zwycięstw w ostatnich 15 meczach i w chwili gdy piszę te słowa są z powrotem na tronie liderów konferencji. Kolejne wiktorie odnoszą w wielkim stylu: średnio 128.9 punktów i 33.6 asyst co wieczór, 125.5 punktów na każde sto posiadań (blisko siedem więcej niż kolejna ekipa w zestawieniu). Stephen Curry stał się właśnie pierwszym w historii zawodnikiem, który zdobywa ponad 200 trójek w siedmiu sezonach z rzędu i pierwszym, któremu sztuka trafienia 600 punktów zza łuku zajęła mniej niż 40 spotkań. Dane tak kosmiczne, że żaden reżyser filmu sportowego nie byłby na tyle bezczelny, by je wymyślić…

I jakby tego było mało, 9 spotkań temu do zespołu dołączył DeMarcus Cousins (średnie kariery 21.4 punktów 10.9 zbiórek 3.2 asyst) i trzeba przyznać, że bardzo udanie przedstawił się kibicom w Oracle Arena.

#from Day 1

Statystyki indywidualne (14.4/7.3) osiągane na limicie minut nie robią może wrażenia w porównaniu do wcześniejszych lat kariery, niemniej w Warriors nikt na brak amunicji nie narzeka. Dla nich liczy się harmonia składu, kultura pracy całego mechanizmu i osiąganie coraz wyższego momentu obrotowego w miarę zbliżania się do playoffs. Tu pretensji nikt nie zgłasza: z DMC na boisku Warriors tracą jedynie 98.7 punktów na 100 posiadań, co jest wynikiem równym najlepszej ligowej defensywie. Pod drugim koszem zdobywają 116.6, co jest z kolei najlepszym wynikiem w NBA.

#Ball movement

DeMarcus Cousins chce pokazać, że nie przyszedł tu tylko na gotowe. Odkąd wrócił na parkiety Warriors notują blisko 34 asysty na mecz. Godne uwagi, jako że jedynie sześć drużyn w historii zakończyło sezon z wynikiem powyżej 30. To nie przypadek, ponieważ DMC ma bardzo dobry przegląd pola i zawsze umiał odegrać czy to z biodra czy znad głowy. Zdecydowanie nie brakuje mu wszechstronności, z racji posiadanych gabarytów łatwo dograć mu piłkę w środek przez co odnalazł się świetnie w bazującym na wymianie elementów składzie Golden State.

#In the paint

Do przeglądu pola i koszykarskiego IQ trzeba też doliczyć właśnie dominację DeMarcusa w polu trzech sekund. Choć nie tak dynamiczny jak przed kontuzją, nie stracił walorów w grze low post. Jak mówiłem, pomaga chłopakom przenieść piłkę bliżej kosza, a jeśli pozycja jest odpowiednio dogodna, kończy sam:

To pierwszy raz w karierze, kiedy nie jestem podwajany, myślę, że się do tego przyzwyczaję [Cousins]

Póki co, z pola trzech sekund pochodzi 45% zdobyczy DeMarcusa, który gdy trzeba, potrafi też przymierzyć z dystansu. Jego skuteczność zza łuku oscyluje w granicach 40%, całkiem nieźle, jak na takiego drągala.

#Prototyp

Możemy być pod wrażeniem wszechstronności Embiida, ale to DMC był jego prototypem przed kontuzją. Linijka 18/10/4 w niedawnym spotkaniu z Lakers jest tego dowodem. Pamiętajmy, że wciąż obowiązuje go limit minut, dziś musiał prosić coacha by pozwolił mu zagrać w IV kwarcie, a na placu boju spędza w okolicach dwóch kwart. Cousins dobrze uzupełnia wachlarz umiejętności swoich kolegów, a statystykom wymykają się energia, którą wnosi na boisko, zaangażowanie i sportowa złość.

Jego dunk (na Kuzmie) poderwał kibiców z siedzeń, co było ogromnie ważne (…) zmieniło ducha gry, przecież przegrywaliśmy w tamtym momencie [Klay Thompson]

#Defense

W obronie DMC budzi szacunek, zwłaszcza wśród graczy podkoszowych, bowiem od jakiegoś czasu w Golden State brakowało kilogramów. Steve Kerr musi jednak uważać, by nie przedobrzyć i nie trzymać DMC na siłę przeciw bardziej mobilnym piątkom, lekarstwem na to zawsze jest obniżanie składu. Dane w przeliczeniu na 100 posiadań pokazują jednak, że póki co taktyka zdaje egzamin.

#Kasa

Zwolennicy dominacja Golden State cieszą się chwilą, ale przeciwnicy mają nadzieję, że już wkrótce dojdzie do rozkładu mistrzowskiego składu Wojowników. Te spekulacje studzi jednak właściciel klubu Joe Lacob, który zapewnia, że grosza szczędzić nie zamierza i klub będzie swoim płacić tyle, ile będzie trzeba:

Finansowo jesteśmy spokojni, nie ma przesłanek by twierdzić, że pieniądze będą tu jakimś problemem. Mamy wystarczająco głębokie kieszenie, żeby zapłacić naszym chłopcom tyle, na ile zasługują i to zrobimy. Chcemy być jak najlepszą drużyną, tworzyć jak najlepszą atmosferę, być jak najlepszą organizacją i mieć jak najlepszą halę.

To ostatnie już niedługo stanie się ciałem, gdyż po sezonie Warriors przenoszą się na drugą stronę Bay Bridge, czyli mostu, który mają na koszulkach:

/www.gwiazdybasketu.pl/san-francisco-warriors-o-jeden-most-za-daleko/

Czy przejazd do nowej siedziby upłynie im na pląsach w mistrzowskim autobusie? Wiele wskazuje na to, że będą w wyścigu po (kolejny) pierścień zdecydowanym faworytem. Czas pokaże jak cennym dodatkiem będzie DMC na finiszu tej walki. Póki co więcej spotkań rozegrał w Meczu Gwiazd niż w playoffs.

[BLC]

*Kraken – legendarny stwór morski. Prawdopodobnie źródłem legend są spotkania z kałamarnicą olbrzymią.

Ostatnie Wpisy

31 comments

    • Array ( )

      Wiedziałeś że osoby które cały czas odnoszą się do stwierdzenia „gimbazy” najczęściej do niej uczęszczają lub niedawno ją skończyli? Także wiesz, zrozum że wszystkich irytują już na tym portalu twoje komentarze o takim tonie

      (15)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      stary pierdzioch z Ciebie się zrobił tomtom 😀 tam prztyczek, tu uszczypliwość, gdzie indziej próba ratowania schodzącego na psy świata 🙂
      może pora odkurzyć stary strój i iść porzucać?
      będzie dobrze!

      (23)
    • Array ( )

      @admin – nic nie poradzę, że kole mnie w oczy ten schodzący na psy świat, krótko( a raczej wąskowzroczność) ludzi, tudzież jaranie się dunkiem przy asyście obrońcy próbującego wymusić szarżę. Takie pompowanie nieszczególnie istotnych elementów koszykówki. Młodziaki podniecają się takimi rzeczami zamiast zwrócić uwagę i zauważać dużo ważniejsze aspekty tego sportu. Stroju odkurzać nie muszę, pykam regularnie 2x w tygodniu i mimo 4-ki z przodu oraz natłoku obowiązków życiowych staram się znaleźć zawsze czas na realną grę, zamiast na nudne i statyczne obserwowanie meczów w TV. Natomiast na parkiecie spokojnie jeszcze daję sobie radę z dwudziestokilkulatkami nie przynosząc wstydu ani sobie ani a drużynie, w której gram. I doskonale zauważam jak bardzo obecnie wśród młodzieży amatorsko pykającej sobie w kosza pokutuje aktualny archetyp ligi – wielu z nich atak kończy się w okolicy linii 3pkt a o obronie czy to indywidualnej czy drużynowej pojęcie blade. A na koniec żeby tradycji stało się zadość muszę być znów uszczypliwy i dam Ci taką małą koleżeńską radę. Nie staraj się przeprowadzać wiwisekcji życia ludzi, których dobrze nie znasz, bo widzę, że robisz to bardzo często – czy to niektórych komentujących (ja akurat mam do siebie dystans więc radę o odkurzeniu stroju przyjmuję z ironicznym uśmiechem) czy też koszykarzy (zarzucanie Wall`owi, że prawdopodobnie za kołnierz nie wylewa). Bo choć niezły z Ciebie marketingowiec to psychoanalityk mierny 😉 Poniekąd rozumiem tę Twoją reaktywną czasem postawę, w końcu sporo żmij pluje tu jadem na Ciebie (niesłusznie, bo robisz grande trabajo). Pokój z Tobą, wierzę, że masz odrobinę honoru i mimo wszystko puścisz ten komentarz bez bawienia się w cenzora rodem z ZSRR. Tymczasem ciesz się wirtualnymi łapkami z kciukiem w górę, przyznanymi przez umysłową gimbazę 😉 Następnym razem jak będę w 3City w okresie letnim chętnie zagram z Tobą meczyk na jakimś orliku, może będzie okazja skonfrontować nasze różne spojrzenia na koszykówkę 😉 Pozdro !

      (50)
    • Array ( )

      PGLDA

      Widzę, że poczułeś się wywołany do przysłowiowej tablicy tą gimbazę. Nie przejmuj się jeśli jesteś z tego pokolenia, które tę gimbazę musiało zaliczyć. Tu chodziło o stan umysłu a nie drogę kształcenia. Mnie np. irytuje nadużywanie zwrotów o „Januszach”, znam kilku co najmniej i wszyscy bez wyjątku to świetni ludzie o szerokich horyzontach i nijak pasują do tego wiecznie powtarzanego frazesu. Co zrobić …

      (3)
    • Array ( )

      Admin, a może by tak zrobić art o Hardenie?

      Chłopak jest mocno hejtowany (również przeze mnie), bo flopper z niego straszny, ale z racji, że jest na topie jeszcze bardziej niż w swoim MVP sezonie, to warto byłoby chyba coś skrobnąć?

      Tylko aby uwzględnić tam jego wpływ na obie strony parkietu (a +/- na 100 posiadań, to ma kosmiczny – półka Curry’ego) i obowiązkowo z gifem „best defender ever” 😉 (na pewno wiesz, o który chodzi)!

      James, to bardzo ciekawa postać z fajnymi początkami i być może brakiem odpowiedniej mentalności na pierścień. Zdecydowanie osoba, którą albo się lubi albo nienawidzi i pewnie sporo osób doceni go dopiero gdy będzie zaliczał swój „łabędzi śpiew”.

      (3)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystkie przytoczone statystyki pokazują tylko że GSW stoi klasę wyżej nad innymi klubami – niestety – zaraz pewnie jeden z drugim napisze że east od lat nie był tak mocny a i tak każdy wie że finały skończą się w 5 meczach dla Stefana, Chudego, drugiego Stefana, i tych dwóch jak im tam.

    (17)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Kibicuje GSW. Historia tworzy się na naszych oczach. Życzę im by ten skład trwał jeszcze długo, długo. Wszyscy zachwycamy się MJ i Bulsami z lat 90. Ale jak chodzi o GSW na przestrzeni ostatnich 5 lat to hejt straszny. Myślę, że gdy era Wojowników dobiegnie końca, to i wtedy będziemy zachwycać się nad kolejnym świetnym zespołem, który zgarnął kilka pierścieni w kilka lat!
    #fangsw

    (26)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Napewno znacznie wspomoże gsw w drodze do pierścienia aczkolwiek gość wydawał mi się zawsze hmmm takim wielkim Johnson wallem, ciężki charakter

    (0)
  4. Array ( )
    Hejtowany miś 9 Luty, 2019 at 18:30
    Odpowiedz

    Taka mnie refleksja naszła. Ludzie zastanawiają się czy LAL wejdą do PO? A dlaczego by mieli nie wejść? Przecież mają w składzie najlepszego gracza NBA w obecnej chwili i trzy młode PRZEKOTY o których sami tak mówią. Zresztą mocno ich zachwalali przy okazji chęci pozyskania A.Davisa z NOP. Dodadzą do tego zapewne Carmelo i będzie OGIEŃ. Zatem powiadam Wam, LAL spokojnie awansują do PO i to z niezagrożonego miejsca.

    (-13)
    • Array ( )
      Hejtowany miś 9 Luty, 2019 at 18:44

      I nie ma tu szydery. No może poza nazwaniem Ingrama, Balla i Kuzmy przekotami. Uważam że LBJ będzie potrafił dobrze wykorzystać talent strzelecki C.Anthony.

      (-1)
    • Array ( )

      Co Ty ćpiesz ^^

      LeBron najlepszym graczem ligi nie jest już od 2 lat odkąd KD wkleił trójkę w twarz. Nie wierzysz? Wystarczy że LeBron w to wierzy opuszczając krycie KD rok później gdy wkleił blizniaczą trójkę Smithowi.

      Młode koty? Chcą się och pozbyć bo są za słabi więc co mają gadać jak nie sztucznie zwiększać ich wartość? Ani Ingram ani Ball nie spełnił oczekiwań.

      Lakers walczą w tym roku o PO i o nic więcej. Dojdzie armia all starów aby służyć LeBronowi to może będzie ich stać na coś więcej.

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers będą bardzo nie wygodni w play offach ze względu na głębię składu,co do tego nie ma wątpliwości.

    (-6)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Sir Nick

      Nie myl głębi składu od bycia głęboko w D.
      Jedyne zagrożenie ze strony LAL jest takie że będą mieli opiekę Silvera żeby kręcić więcej $$$.

      (10)
    • Array ( )

      Przekonamy się w play offach,każdy pisze o Rondo ah oh,w takim razie duet Rondo-Lebron w play off będzie mega,co do tego nie ma wątpliwości.

      (1)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Sir Nick
    Odpowiedz

    Już z nich robicie mistrzów awansem ale do tego trzeba jeszcze parę meczy wygrać.
    I muszą przejść OKC co nie będzie spacerkiem. Zresztą liczę na to, że OKC ich odprawi na ryby.
    Gotujcie się na rzeź winiątek!

    (5)
    • Array ( )

      Z OKC w drugiej rundzie dopietoro,po odprawieniu GSW lub DENVER myślisz,że potkną się o OKC?

      (-4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Niedawno czytałem na tym portalu (może wpis innego autora), że Boogie ma niskie bball IQ. Teraz BLC twierdzi, że wysokie. To jak to jest, mądry czy niemądry?
    Ps. Nie mylić bball IQ z przeglądem parkietu 😉

    (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja jestem ciągle ciekaw, która drużyna, lub drużyny zgłosi się po Marcina. Jakkolwiek byśmy oceniali grę Marcina za minimum dla weterana ofert powinno wpaść sporo.
    Gdzies tam wczesniej czy talem, że Marcina zwolniono i jest bez pracy itp. Wg mnie to co się stało jest szansa dla Marcina. Marcin jest na tyle wzorowym profesjonalista, że wszyscy go powazaja, myślę że w szatni Clippers i wśród zarządu też jest taka opinia. Ballmer wypłaci cała kasę Marcinowi, a ten wcale nie będzie musiał przez pół roku chodzić do roboty, mało tego ma szansę zarobić jeszcze extra 2,5 banki + powalczyć o coś więcej niż o to co walczył w Clippers. Moim zdaniem na plus mu wyszło. Teraz tylko trzeba poczekać i zobaczyć jak duże będzie zainteresowanie Marcinem. Powtarzam drużyny mogą go mieć u siebie za minimum.
    Szkoda, że się nie dowiemy ile drużyn złoży Marcinowi ofertę bo to była by ciekawa lista. Myślę, że znaleźli by się tam m.in. Boston (braki wysokich), GSW ta sama sytuacja (oszczędzanie i zabezpieczenie DMC), Jazz i chodzby WW tam też brakuje ludzi. Historia też po czesci zatoczyla by koło Marcin w drużynie z Howard em przynajmniej na papierku, ale WW i Gortat znają sie jak Łyse konie i na pewno by im pomógł w dostanie się do PO. Pytanie brzmi co wybierze Marcin. Wiem, że trochę dziele skórę na niedziwiedziu, ale myślę, że już ona została zerwana z niego.

    (-1)
    • Array ( )

      Widać że jesteś w szkole jeszcze albo jesteś laserem. Zwolnienie z pracy jest bardzo nieprzyjemne. Mam nadzieję że tego nie doświadczysz 😉

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Sorry za offa, ale warto może było by wziąść pod lupe konkretne działania poszczególnych klubów… No bo jak rozumieć podziękowanie Marcinowi. Wydaje sie, że klub Cllippers nie chce juz zwycięstw, a wrecz bedzie zakaz wygrywania. Pewnie wymienia sie pozycjami z Lakers w kontekście gry w PO. W trudnej sytuacji są za to Lakers. Raz morale, dwa brak wsparcia jakiegos wielkiego nazwiska no oprócz Bullocka. Będą przec do Play of ów, i raczej nie będą chcieli wejść z pozycji 8, ale stać ich na to. Lakers po tym okienku transferowym wyglądaja jak by byli rozpruci od środka. I teraz czas próby będzie dla Walatona, czy zmotywuje ekipę na tyle by mogli zagrozić innym. Na papierze nie wygląda to tak tragiczne, drzemie w nich potencjał to na pewno. Teraz może wlasnie wyjdzie charakter graczy.

    (0)

Gwiazdy Basketu