fbpx

Denver Nuggets u siebie są mistrzami NBA

10

clippers @ denver

Gospodarze nie przegrali u siebie od blisko dwóch miesięcy. Cudownym sposobem udaje im się prowadzić kontrataki 3-2, a Kenneth Faried sieje spustoszenie na obu tablicach.

Celem gości jest wciągnąć Nuggets w atak pozycyjny, tyłem do kosza grają Griffin i DeAndre Jordan jednak niecelny rzut najczęściej oznacza (spóźniony) sprint do obrony. Niesamowite, wydawać by się mogło, że pełni atletyzmu Clippers, którzy sami lubią pobiegać, nadążą za gospodarzami, nic z tego… może to kwestia treningów odbywanych w górzystym terenie Colorado? Del Negro sięga po swoją utajnioną do niedawna broń: strefę 3-2. Działa przez chwilę, cwaniak Andre Miller widzi, co się dzieje: sypie tróję i spod kosza. Dlaczego tak trudno jest bronić przeciwko Denver? Oto dlaczego:

A wiecie co jest jeszcze straszniejsze?

Mimo to drużynie George’a Karla brakuje człowieka, który brałby na siebie ciężar zdobywania punktów, kiedy biegać nie sposób, bo przeciwnik nie traci piłek, a egzekucja zagrywek nie wychodzi. Chaotyczne fragmenty wykorzystują mądrze grający rywale. Wynik ciągnie rezerwa: Lamar Odom, Matt Barnes i Eric Bledsoe. Niemal połowa spotkania za nami, a obaj gwiazdorzy Clipps nie zdobyli jeszcze punktów. Po 24 minutach gry na tablicy wyników widzimy remis.

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

10 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe xawer197
    Odpowiedz

    Zgadzam się z Masterem. Lawson potrafi być liderem tego zespołu, a do tego doszedł Iggy, który widać ma spoory wpływ na grę Nuggets. Ale faktycznie gdy patrzy się na statsy punktowe można odnieść wrażenie,że wszyscy są równi i nie ma w tym zespole motoru napędowego. Nuggetsy w play-offs? Uff …będzię grubo.

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gadom
    Odpowiedz

    Zgadzam się z przedmówcami. Lawson już nie raz pokazał, że potrafi wziąć na siebie ciężar gry w decydujących momentach.

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Szkoda ze nie gral Jamal, mysle ze mecz moglby sie inaczej wtedy ulozyc, nie zmienia to faktu ze Denver u siebie sa cholernie mocni i ciezko bedzie w playoffs komukolwiek u nich wygrac, ale jesli onie nie wygraja na wyjezdzie choc jednego meczu to szybko odpadna

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dodox
    Odpowiedz

    “Iguodala 14 punktów, 7 asyst i kawał dobrej roboty przeciwko CP3”
    Bardzo podoba mi się ten kawałek 😀
    Mecz super , Denver w tym sezonie może sporo namieszać i być bardzo efektywnymi w PO , oby tak dalej 😀

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pejo
    Odpowiedz

    Z Oklahoma City Thunder u siebie wygrali teraz z Clipers i widac ze nie maja dosc, mysle ze w playoff w konfrontacjiz najmocniejszymi będą mieli dużo do powiedzenia .

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Nemes1
    Odpowiedz

    nic nie ugrają i tak … prześledźmy ostatnie 20 lat – kto zdobywał tytuły? i czy choćby raz wygrała drużyna która lata jak opentana robi 40 ptk z kontry i zdobywa po 130 ptk na mecz ? dallas celtics lakers heat spurs bulls ??? taka gra jest dobra w lidze akademickiej… 2 runda max

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    @Nemes1
    hmm, gdzieś tam -podświadomie czuje się, że masz rację:D, ale z drugiej strony chciałbym zobaczyć ich co najmniej w finale konferencji. Wszystkie drużyny które wymieniłeś wygrywały obroną i zadziornością, a tego Denver nie można odmówić -> skądś te kontry się biorą przecież. W Kolorado gra kolektyw złożony z prawdopodobnie najlepszych atletów w całej NBA. Obiektywnie i na papierze (czytaj w tabeli) OKC czy SAS a nawet LAC są lepsi. Dzisiaj kapitan Paul i latawiec Griffin na niewiele się zdali. Co więcej z Thunder wygrali u siebie już 2x, z SAS-1x, LAC-2x. Zobaczymy jak będzie, bo PO to PO. Nie zdziwiłbym się gdyby Celtowie zdobyli mistrza (szacun za Indianę!!!).
    Poza tym naprawdę uważam, że Iguodali za to co robi na boisku od początku kariery należy się majster. Człowiek orkiestra, robi to co jest aktualnie do zrobienia i nie kwęka, że go gatki w kroku uwierają:D, nie gwiazdorzy. Steal na Paulu – proszę bardzo, efektowny dunk a’la Erving- nie ma sprawy, pass do lepiej ustawionego kolegi, zbióreczka w ataku- już się robi. Ośmielę się powiedzieć, że gdyby trafił do Popovicha już dawno miałby ze 3-4 tytuły..

    (0)

Gwiazdy Basketu