fbpx

Dlaczego uważam, że Indiana zdobędzie tytuł w tym roku

23

Wiecie co to jest?

20, 11, 10, 13, 14, 13, 9, 11, 9, 6

To zdobycze punktowe rotacji Indiana Pacers we wczorajszym meczu z Los Angeles L.

A wiecie co to jest?

62-42

To przewaga w liczbie zebranych z tablic piłek gospodarzy.

O wynik (118-98) Was nie pytam, bo to za łatwe.

Pacers bawią się w drodze po tytuł. Nawet jeśli go nie zdobędą, chcę abyście wiedzieli, że to drużyna o mistrzowskim kalibrze. Co? Nie podoba Ci się, że pajacują nie osiągnąwszy jeszcze niczego w lidze?

Są 1/ zdolni, 2/ relatywnie młodzi 3/ potężni fizycznie, 4/ pewni siebie, 5/ poukładani i 6/ entuzjastyczni. Reszta ekip ligi osiąga co najwyżej trzy z tych elementów. Pacers to ekipa zbudowana po to, by strącić Miami Heat z mistrzowskiego piedestału.

W dniu wczorajszym wystarczyła im jedna kwarta. Na jałowym biegu dojechali pierwszą połowę, aby podciąć rywalom gardło w trzeciej kwarcie (34-16) … mortal kombat fatality.

Jednym słowem można opisać ów mecz: kontrola. Pacers kontrolowali wydarzenia na parkiecie niczym 16-letni licealista grający jeden na jeden z cztery lata młodszym bratem.

Ich przewaga na deskach była tak ogromna, że w całym meczu rzucali do kosza 101 razy!

Zadebiutował świeżo sprowadzony do zespołu zdolniacha Evan Turner. Szkoleniowcy wyraźnie chcieli dać mu pograć stąd aż 12 prób rzutowych, izolacje na szczycie boiska, gra tyłem do kosza. Okazało się, że chłopak potrafi wyjść w górę i skończyć akcję celnym rzutem, że nie podpala się i nie forsuje. 6/12 z gry, 6 zbiórek i 13 punktów w 26 minut należy uznać za solidny debiut. Jeśli będzie trafiał, kibice w Indianapolis z pewnością przyjmą go z otwartymi ramionami.

Co więcej, ciekawie wygląda para Stephenson / Turner grająca obok siebie. Mają podobne umiejętności, zwłaszcza w zakresie wykreowania sytuacji rzutowej, to jest ściągnięcia na siebie uwagi obrony i dogrania piłki. Mówi Frank Vogel:

On wie jak wygląda prawidłowa akcja. Nie forsuje tematu. Zawodnik z piłką atakuje by zdobyć punkty dopóki nie nadciągnie pomoc, wówczas odgrywa. To całkiem prosty koncept, a on nieźle sobie z tym radzi.

1

Trener wciąż wołał zagrywkę pode mnie. Chciałem upewnić się, że będzie spokojny robiąc to również w przyszłości więc musiałem trafić kilka rzutów [Turner]

1

Dlaczego jeszcze uważam, że Pacers strąca Miami ze świecznika?

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    uwielbiam czytać artykuły o Pacers 🙂
    ciarki mnie przechodzą jak wyobrażam sobie co się będzie działo w tegorocznej serii z Heat do której na 100% dojdzie , totalny rozpier*ol !!!

    (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Są mocni, to prawda, ale tutaj kluczem jest PGeorge, jak będzie grał na poziomie supergwiazdy w po, tak jak na początku sezonu, to są faworytami. Bo co z tego, że mają super obrone, mogą zatrzymać Miami na 90-95 puntkach, skoro prócz PG nie mają superstrzelca, i jak on zawiedzie to pewnie zakręcą się w 80-85 puntkach bo Miami też potrafi bronić.

    (24)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe fristajlo17
    Odpowiedz

    To będzie wielka rywalizacja, ale szkoda debatować, Miami grają połowę sezonu bez Wade’a, rezerwowi nie są w super formie (wide R. Allen) a mimo to mają prawie taki bilans jak Indiana, do końca sezonu raptem 50 dni, już niedługo rywalizację czas zacząć! 😉

    (6)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Ja tam bardziej się jaram postawą Wizzards przeciwko Magic (chociaż rywal równie wymagający, co Lakersi). Gortat, Ariza, Beal, Wall odpowiednio: 21,22,21,27 pkt.:)

    Niemniej Pacers są bardzo mocni, aczkolwiek nie sadzałbym ich jeszcze na tron.

    (30)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Paul
    Odpowiedz

    Ja się boję o Stephensona. Bardzo gościa lubię, bo jest baaaardzo pewny siebie, ale coś mi się niestety wydaje, że niedługo zrodzi Mu się w głowie, że jest gwiazdą tej ligi i będzie chciał być traktowany jak gwiazda. Dwie akcje George’a z Top10, Stephenson biegł za Nim. Paul rzucał z mega trudnych pozycji. Czemu nie podał? Patrząc na charakter Lance’a, ten brak otrzymywania piłek może zacząć go frustrować. Wystarczy zobaczyć, jakie były jego reakcje po trafieniach kolegi z zespołu. Przypominają mi trochę Mambę i Shaqa. Z chłopaka może się zrobić drugi Waiters, a w mistrzowskiej drużynie kogoś takiego być nie może. Obym się mylił, a Pacers zawalczą o mistrzostwo.

    (5)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    no właśnie ktoś się znowu podpala Indianą i brak znowu autora artykułu, bo juz bym mógł jakies wnioski wynieść… ciesze się z osób komentujących poszczególne art….ły większośc z nich chłodno analizuja co sie dzieje i bardzo dobrze… Indiana nie zdmuchnie Heat jak to piszesz, w PO zadecyduje forma Wade-a i LJ, Bosh gra równo, więc o niego sie nie martwię… moim zdaniem w PO George nie będzie tak błyszczał, po pierwsze za dużo grzybków, a po za tym LJ i tak go zdominuje… rywalizcja będzie zacięta, ale nie przejdą do finału

    (-5)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    Pacers to świetna drużyna, która ma na prawdę wielkie szanse na mistrzostwo, ale jak to powiedział kiedyś Rudy Tomjanovich: DON’T EVER UNDERESTIMATE HEART OF CHAMPION 😉 jedno jest pewne seria z Heat będzie niesamowita i czuje, że będzie jedną z najlepszych serii w ostatnich latach (no chyba, że któraś z drużyn przegra wcześniej w playoffs, co raczej jest wątpliwe na słabym wschodzie ;)).
    Też się trochę obawiam o Stephensona – to człowiek, który może im zarówno wygrać, jak i przegrać mecz. Mam nadzieję, że jego pewność siebie wzniesie go na wyżyny

    (2)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Yaqoob
    Odpowiedz

    Myślę, że zapomnieliście o jednym z ważniejszych czynników, dla których to Indiana może w tym roku sięgnąć po pierścień: głód sukcesu. LeBron i spółka osiągnęli w koszykarskim świecie już wszystko, oczekuje się od nich tylko zwycięstw a każdy inny wynik będzie uznany za porażkę – Indiana tej presji nie ma, to oni są wilkami, które szczują mistrzów, to oni podsycają im pod tyłkiem ogień i mogą grać na pełnym luzie. To, że nie osiągnęli jeszcze niczego może działać tylko motywująco i być dla George’a z kumplami dodatkowym motorem napędowym, podczas gdy Miami na koszykarskim szczycie znajduje się w serii zwycięskiej stagnacji, nic się nie dzieje.
    Mimo wszystko nie ma co na mistrzach wieszać psów – to, że są najlepszą ekipą w lidze pokazywali niejednokrotnie i myślę, że nikomu nie trzeba tego udowadniać – sami to zrobili. I to wciąż oni są głównym potentatem do tytułu, take care! /heatfan

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Pozwoili jednej z najgorszych druzyn ligi rzucic sobie 98 punktow… Ja rozumiem ze sie bawia, ale bez przesady – w ten sposob to przegraja z Bucks i Jazz…
    To moze byc nawet objaw spadku formy, rozbicia po transferze Grangera – ale nie zwiastun wygranej z Heat. Heat to nie Lakers, oni nie poloza sie w czwartej kwarcie, jeno dacza Bronowi pilke a ten nadrobi straty, a Allen moze miec akurat ten jeden rzut :D.

    (-7)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe AA6o
    Odpowiedz

    Kto wie co bedzie się działo w dalszych rozgrywkach – być może Indiana zdobedzie tytuł w tym roku, ale na razie to wróżenie z fusów.

    (0)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe lakerboy
    Odpowiedz

    Też widzę Pacers w roli faworyta do mistrzostwa w tym roku, ale bez przesady, żeby aż tak podniecać się zdominowaniem przez nich gry, w momencie gdy grali ze zdziesiątkowanymi Lakers, którzy muszą sięgać do D-League i dawno zapomnianych graczy, żeby w ogóle wystawić skład na mecz.

    (2)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe LALfan
    Odpowiedz

    Ja bym zwrócił uwagę na słabą FG% George’a. W tym miesiącu to marne 39% z takimi perełkami jak 5/23 z PTB czy 4/17 z Mavs.

    (2)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matrix
    Odpowiedz

    Wiadomo, że Pacers są bardzo mocni, ale meczowy przykład zupełnie nie trafiony. W meczach z Lakers wszyscy wyglądają znacznie lepiej niż w rzeczywistości.

    (1)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    słuszna uwaga, dlatego ja aż tak bardzo sie Georgem nie podniecam jak tutaj i za oceanem jest dobry, ale to nie ta sama półka co LJ, czy Wade jak jest w formie… uważam również, że Heat nie stracą w stosunku do Indiany przewagi boiska…. a to będzie decydujące, bo o ile Goerge-a LJ powstrzyma bez problemu to jednak Indiana jako zmobilizowany kolektyw nie pozwoli na łątwe kosze zwłaszcza w pomalowanym, także równie istotne co sama gra w PO jest wywalczenie sobie przewagi boiska i tutaj to będzie walka do ostatniego meczu

    (-4)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Można było wybrać lepszy moment na taki art, niż wygrana z LAL 😉 Ale patrząc na szerszy obrazek to rzeczywiście są mocnymi kandydatami. Jak się popatrzy na ich staty defensywne, to robią wrażenie. Larry posprzątał ławkę, a to było problemem w zeszłym roku. Jest Turner, jest Scola, solidne minuty daje C.J. Watson. Jak będą w stanie wykrzesać z 15 przyzwoitych minut z Bynuma to drugi skład wygląda przyjemnie. No i jest Born Redy, który może okazać się tym x-factorem w PO. Mają dużo więcej opcji strzeleckich, niż rok temu. Ale i tak kluczem będzie obrona. Ważnym elementem będzie też przewaga własnego boiska. Oni wielokrotnie podkreślali, że bardzo im na tym zależy.
    No i nie zapominajmy że three-peat to nie takie byle co. We współczesnej koszykówce są tylko 2 drużyny, które to zrobiły: LAL (z Shaqiem i Kobe) oraz Bulls 2x (z Jordanem, wiadomka). W historii dochodzą jeszcze Minneapolis Lakers w latach ’50 i Boston Celtics pod koniec lat ’50 i na początku ’60 (to eight peat był :D) Więc nie jest to taka prosta sprawa. Poza wszystkim to panowie z Miami mają sporo mil na liczniku, to też może mieć wpływ.
    @ all3: W zeszłym roku kategorycznie twierdziłeś że Spurs szybko odpadną w pierwszej rundzie z LAL. Jak było, każdy pamięta 😉 Także nie przesadzaj ze skreślaniem Pacers. George akurat nie składa się pod presją, nie zjedzą go PO. A w zeszłym roku pokazał, że radzi sobie w obronie przeciwko LBJ. Także nie zgadzam się z tak prostym skreślaniem Pacers.

    (6)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe eregative
    Odpowiedz

    @pejczi Pacers nie mają strzelców? Nie no takiej głupoty w życiu nie słyszałem – Lance to dobra trójka + dobry drive, Turner to dobry rzut z 5-6 metrów, George Hill to świetna trójka, CJ Watson to trójki z ławki… Prędzej bym powiedział, że Miami jest w kropce, jeśli LeBron zawiedzie to Bosh nie udźwignie ciężaru meczu, Wade ma już swoje lata i nie jest w szczytowej formie, reszta to dobrzy gracze, którzy jednak też nie udźwignął całego meczu…

    Finał obstawiam OKC – IND – 4:3 OKC

    (-2)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe swek
    Odpowiedz

    Doczekaliśmy się bardzo solindego rywala na wschodzie, który mam nadzieję w tym mocno potrzęsie, przeżuje i wypluje pestki mistrzów z miami. Żałuje za to, że reszta ekip na wschodzie jakoś nie potrafi się odnaleźć – w tym roku liczyłem bardziej na nyk i bkn. Wymarzony finał w czerwcu – OKC vs IND.

    (1)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe wojtek23
    Odpowiedz

    Autor się trochę zapędził. Heat nie gra może w tym sezonie tak spektakularnie, nie zalicza serii 27 wygranych z rzędu itd, ale mam wrażenie, że jadą takim trybem ekonomicznym, na spokojnie z i bez fajerwerków, za to z oszczędzaniem kolan D-Wade’a. Mimo to mają dobry bilans i będą pewnie walczyć o 1 na wschodzie, a w PO jak pójdą pełną parą to będzie ciekawie. Oczywiście Pacers ma świetną ekipę i może wygrać, ale nie będzie to łatwe i możemy się spodziewać pasjonującej 7 meczowej serii, co w sumie dla nas kibiców dobrze :).

    (2)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NYK_fan91
    Odpowiedz

    Co jak co, ale ich obrona mnie przeraża wręcz… Nie pograsz se przy takich kozakach…
    Ja myślę, że w tym momencie to Heat są kandydatami do zdetronizowania Pacers, a nie odwrotnie…

    (0)
  20. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe kmn
    PATRON
    Odpowiedz

    będzie wyrównane do końca. pacers mają 50% na pokonanie heat. ni mniej ni więcej. skład dobierany od kilku lat z głową. w końcu gdzieś tam w swoim gabinecie kieruje tym Bird.finały wschodu będą widowiskiem i nagrodą za cienizne reszty konferencji przez większość sezonu. ciekawe jak urobią bynuma. kluczowa będzie dyspozycja łejda.

    (0)

Gwiazdy Basketu