centered image

Dobra ławka to złoto: wybieramy Rezerwowego Roku NBA 2019

21

Jeśli to czytasz, jest już za późno: szukamy magika od SEO, najchętniej z Trójmiasta, 007 zgłoś się!

Sezon zasadniczy NBA powoli zbliża się ku końcowi, więc starym zwyczajem na sile przybierają rozmowy o kandydatach do nagród indywidualnych. Często jest tak, że grono zasłużonych rozrasta się ponad miarę (a przynajmniej ponad wąską grupę z realnymi szansami na statuetkę) ponieważ samo bycie wymienionym wśród potencjalnych laureatów jest pewnego rodzaju uznaniem zasług i nobilitacją. W rzeczywistości realne szanse na otrzymanie statuetki ma nie więcej niż 2-3 zawodników.

W ostatnich latach wyścig był dość monotonny: Jamal Crawford, Lou Williams, Jamal Crawford, Eric Gordon, Lou Williams. W tym sezonie J-Crossover jest już historią, Gordon starterem i choć Sweet Lou z tonu nie spuścił ani na jotę, szansa na przełamanie impasu jest większa niż kiedykolwiek w ostatnim pięcioleciu. Oto ośmiu wspaniałych, jak mówi stary koszykarski żart „aż dziw, że się nie załapali do pierwszego składu”, hehe:

#Montrezl Harrell

Największy wygrany niedawnych roszad kadrowych w LAC. Środkowy poniżej wymiaru niedostatki w gabarytach nadrabia walecznością i zaangażowaniem. Na przestrzeni sezonu przewinął się przez topki najrozmaitszych kategorii statystycznych, takich jak wsady, podjęte próby bloku, wypchnięcia za trumnę, VORP (value over replacement) czy faule techniczne. Ze względu na ciekawy sposób bycia (bandana, customowe kicksy, trash talking) jest ulubieńcem kibiców, którzy kibicują mu tym bardziej, że ma szansę dokonać czegoś, na co NBA czeka od 20 lat. Od Darrella Armstronga w 1999 roku nikt nie zdobył w jednym sezonie MIP i SOTY. Może jemu się uda?

Staty: 16.1/6.6/1.9/1.3

#Derrick Rose

Darek to prawdziwy „People’s Champion” w tym zestawieniu. Występu w All-Star Game wywalczyć się nie udało, ale wrócił, jest zdrowy, zdobył 50 punktów w meczu, parę innych wygrał kluczową akcją i generalnie robi robotę z ławki Minnesoty. Z drugiej strony Wolves są 21. drużyną w tabeli, stoją niżej niż wyszydzani Lakers. To może być koronny argument przeciw tej kandydaturze.

Staty: 18.0 punktów 4.3 asyst

#Dennis Schroder

Rzadko zdarza się, by tak ambitni i charakterni zawodnicy przed przed 26. rokiem życia, łatwo godzili się na umowne umniejszenie swej roli, poświęcając prime na bycie rezerwowymi w imię dobra zespołu. To właśnie stało się z Dennisem, po opuszczeniu szeregów ATL. I zdecydowanie wyszło mu na dobre! W barwach OKC szukano takiego gracza jak on, odkąd James Harden przeniósł swą brodę do Houston.

Schroder, PG i Westbrook kończą 1/3 akcji zespołu KAŻDY przebywając na boisku. Niemniej, akcje Gambijczyka z niemieckim paszportem zmalały w ostatnim czasie. Gdybym pisał podobny artykuł w grudniu, Schroder byłby tu żelaznym faworytem z net rating na poziomie 10%. Teraz spadło do 3,3. Odstaje również od pozostałych swoją skutecznością z gry. Jego 41.2% to przy konkurentach pokroju Dinwiddiego (46%) Harrella (62%) czy Rose’a (48%) szczególnych wyrazów zachwytu nie budzą.

Staty: 15.5 punktów 4.2 asyst

#Terrence Ross

Zdaniem wielu odkrycie tego sezonu. Nie wiem czy pamiętacie, ale w 2013 roku wygrał konkurs wsadów, a po przeprowadzce do słonecznego Orlando gra basket życia na poziomie 14/3/3. Niestety, gdy przyjrzymy mu się trochę bliżej widzimy, że jego okazjonalne potknięcia strzeleckie lub nawet dołki, w które wpada na kilka spotkań to nie łyżka dziegciu w beczce miodu. W beczce Ross’a miód i dziegieć mieszają się pół na pół!

Z drugim „usage rate” w ekipie zawodnik ma ujemny net rating na poziomie -3,3. Winą za to należy obarczyć jego uporczywe przetrzymywanie gały w ataku, czyli pospolity ball hogging. Mało asystuje, mało zbiera, podania kierowane do niego powinny nazywać się „one way ticket”. Niemniej, Orlando Magic już dawno nie wyglądali tak okazale w tej części sezonu, więc może warto mieć Rossa na uwadze, bo jeszcze nam do playoffs awansują!

#Lou Williams

W wieku 32 lat notuje w statystyki na poziomie 20.2/5.4/3.0, a nawet nie powąchał w tym sezonie pierwszego składu. Najlepszy strzelec i asystujący wśród rezerwowych, przedstawiać nie trzeba. Jeden z topowych combo guardów w zawodzie. Czy doda kolejną statuetkę do kolekcji? Po tym jak punktowo przeszedł do historii jest to wielce prawdopodobne.

#Domantas Sabonis

Zawodnik na poziomie 15/10, jedna z twarzy dobrej zmiany w Indiana Pacers, po przyjściu do zespołu Victora Oladipo. Obok Harrella to jeden z lepszych „two way players” w stawce. Nie tak dawno poświęciłem mu osobny artykuł:

/domantas-sabonis-the-best-is-yet-to-come/

Ale prasa w Indianie też się rozpisuje. Nic dziwnego, wszak to siódmy gracz NBA pod względem defensive rating, z wynikiem 102.8 to jedyny rezerwowy w topowej piętnastce zestawienia. Tak jak Indiana w stawce drużyn bijących się o playoffs, tak i on w peletonie walczących o SOTY, pozostają wręcz niezauważeni i pomijani, ale być może jurorzy docenią?

#Spencer Dinwiddie

Ulubieniec admina i drugi, po D’Angelo Russellu strzelec nowojorskich Nets, ze średnią 17.2 punktów. W stosunku do zeszłego sezonu poprawił się o niemal 5 oczek. Jak sam mówi, gdy mu wpadnie raz, nabojów w klamce nie żałuje. Powrót do zdrowia po kontuzji zbiegł się z urazem Carisa LeVerta, przez co miał wydatny wkład w to, że Brooklyn (z wielką dozą prawdopodobieństwa) awansuje do playoffs po raz pierwszy od czterech lat!

#Dwyane Wade

Pamiętam bardzo dobrze, kiedy Dwyane Wade wchodził do NBA i aż dziw bierze, że to już szesnasty sezon leci. Po powrocie do Miami zawodnik stara się, mimo wchodzenia z ławki, być tym samym Wadem co dawniej i daje to zaskakujące rezultaty. Występy powyżej 20 punktów przeplata z zdobyczą kilkunastu oczek. Ciało już nie to, ale boiskowe IQ, kontrola gry i dyscyplina treningowa to wciąż poziom elity. Występ w All-Star Game był jego pożegnalnym tournee i to raczej koniec ukłonów w jego stronę. Statuetka powędruje pewnie w inne, młodsze ręce, ale tę kampanię Flasha będziemy długo pamiętać.

#Honorable mention

  • Bogdan Bogdanovic: 14.7 punktów 4 asysty w 28 minut średnio
  • Kelly Oubre Jr:  16/5/4 od przeprowadzki do Phoenix
  • Jordan Clarkson: 17 punktów na wysokich procentach
  • Malik Beasley: 11,7 punktów 43% za trójkę w 24 minuty
  • Enes Kanter: 13 punktów 9.9 zbiórek, w Portland numery spadły (ale tam przynajmniej gra).

No i jak myślicie, komu należy się najbardziej?

Z ciekawości sprawdziłem jeszcze, które zespoły mają najbardziej bramkostrzelną ławkę rezerwowych, są to w kolejności:

  1. LA Clippers 53.1 punktów
  2. Brooklyn Nets 47.5 punktów
  3. New York Knicks 44.5 punktów
  4. Miami Heat 43.3 punktów
  5. Cleveland Cavaliers 43.1 punktów

[BLC]

Aha dobrze… że Was widzę: potrzebna Wasza pomoc, koledzy chcą wystartować z koszykarską marką ubrań. Przekażcie im proszę co się teraz nosi i jakie ciuchy lubicie by nie wyprodukowali bubla, który zalegnie im w magazynie. Jakby co, za treść pytań nie odpowiadamy, hehe.

> ankieta dla czytelników GWBA <

Ostatnie Wpisy

21 comments

    • Array ( )

      Tutaj nie trzeba badania rynku. Rynek jaki jest kazdy widzi. Wystarczy isc do Galerii handlowej i zobaczyc co nosza dzieciaki, najwiekszy target w branzy ciuchowej.

      po 1 marka. Bluza za 500 zł? luz. Jak masz marke to mozesz pchac byle co za dobra cene. A dzieciaki dzis kupują wszystko co modne. Wygladaja nędznie ale maja modne ciuchy na sobie.

      Jesli nie masz marki to musisz miec duza kase na inwestycje w reklame. I zejsc z ceny ale nie tracac jakosci, wiec jechac na zero. Kazda firma tak robi na początku.

      Po 3: Musisz byc jakis. Miec pomysł, najlepiej wyrazistą osobe ktora wezmie na siebie promocje. Inaczej bedziesz jedna z wielu firm ktore robia ciuchy w bangladeszu czy innych.

      Obecnie jest tak ze zwykłe ciuchy kupisz wszędzie. Koszulkę czy spodnie. Tego jest w ciul.

      Klucz? Marketing. Pamietacie czasy donguralesko i jego ciuchów? Kolorowe, krzykliwe, wielkie. Patrzac na to w wieku 25 lat myslalem: jak mozna to nosic. Dzieciaki nosiły bo modne. I to jest klucz. Sprzedasz wszystko jesli bedzie to modne. Jesli nie to mozesz produkowac najlepsza jakosc ciuchów ale sie nie sprzeda.

      ja bym sie skusił jesli za relatywnie niska cene mogłbym kupic np koszulke czy spodenki meczowe w fajnych kolorystykach. Jakies dresy. Ale wszystko taniej. Bo w sumie czemu mam przepłacać? W koncu płacac wiecej kupie gdziekolwiek.

      (13)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Chciałbym żeby otrzymał Sabonis, bo dobrze się prezentuje, ale białemu nie dadzą w kolorowej lidze. Poważnymi kandydatami są: Harrel, Sweet Lou i Dinwiddie.

    (4)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Myśle, że wielu kibiców chciałoby aby statuetka powędrowała do Derricka, jestem jednym z nich ale trzeba przyznać, że osiągniecie Lou musi zostać nagrodzone. Gościu jest kozakiem

    (5)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe michas33
    Odpowiedz

    Jeśli chodzi o produkcję, to jeśli nie ma się znanej marki, trzeba postawić na niską cenę i jak najlepszą możliwą jakość. Wiązało się to będzie oczywiście z oscylowaniem w okolicy zerowego, bądź ujemnego zysku, ale w ten sposób można złapać grono klientów. Na pewno produkcja nie w Polsce. Żona pracuje w odzieżówce w jednej z największych firm w naszym kraju. Polskie firmy produkujące czy to tkaniny, czy gotowe produkty są 100 lat za Bangladeszem, o Chinach już nie wspominając. Chodzi oczywiście o rozwiązania techniczne oraz wiedzę technologiczną praktycznie z każdego zakresu okołoodzieżowego. Chyba tylko brubeck trzyma jako taki poziom, ale nie adekwatny do kwot jakich oczekują.

    (0)

Gwiazdy Basketu