fbpx

Dwa kluby ustanawiają rekord trójek, LeBron znów ratuje Lakers

31

Buena tarde.

los angeles clippers 119 minnesota timberwolves 112

Witamy z powrotem panie Towns (18 punktów 10 zbiórek 30 minut) stęskniliśmy się. Wzorem Dirka Nowitzkiego ten chłopak klei atak całego zespołu, zapewnia przestrzeń. Nadal nie rozumiem czternastu prób rzutowych pozbawionego talentu rzutowego Josha Okogie, nie widzę sensu żeby wystawiać Okogie razem z Rubio, ale i tak wygląda to dużo, dużo lepiej. Minnesota wygra parę meczów w najbliższym czasie. Dużo energii wnoszą na plac młodzi Reid, McDaniels oraz nieobecny dziś Hernangomez.

Utrzymali się w grze, przegrali zaledwie siedmioma punktami z ekipą LAC, która uzyskała 52% zza łuku, na której korzyść sędziowie gwizdali wątpliwe momentami faule oraz trafiła 25 z 29 przyznanych rzutów wolnych. Poszły za tym wybitne cyferki Kawhi Leonarda (36 punktów 8 zbiórek 5 asyst 5/6 zza łuku) ale tak to bywa kiedy gość z pozycji niskiego skrzydła jest mocniejszy fizycznie niż cała kadra rywala.

new orleans pelicans 116 chicago bulls 129

Nikt i nic nie zatrzyma Zacha LaVine (46 punktów 9/14 zza łuku, w tym siedem FGM w pierwszej kwarcie) wychodzącego w górę do rzutu. Gość jest jak lawina schodząca z góry. A jeśli dodatkowo do zabawy dołącza Coby White (30 punktów w tym 5/7 zza łuku w trzeciej kwarcie!) to rywalom pozostaje co najwyżej włączyć GPS i czekać na pomoc. Bulls za sprawą dwójki obwodowych szaleńców zanotowali 25 trafień dystansowych – to rekord klubu. Za czasów Michaela Jordana nie do pomyślenia. Jego rekord trafionych trójek to siedem, w połowie stycznia 1990 roku przeciwko grającym uptempo Golden State Warriors z Timem Hardawayem, Mitchem Richmodnem i Chrisem Mullinem.

Pelicans jak wielokrotnie pisałem, najgorzej w lidze bronią łuk. Nie odmawiam im starań, Bulls poczuli ogień, ale coś tutaj strukturalnie jest nie tak. Ingram forsował w drugiej połowie, Zion nie nadąża w obronie, Bledsoe słaby bardzo – w pewnym momencie siadł na nim trener, Adams widać, że gra z urazem. Usprawiedliwieniem jest gra dzień po dniu.

cleveland cavaliers 95 denver nuggets 133

Jamal Murray (8 punktów) ma problem z łokciem i nie rzuca jeśli tylko nie musi. Mimo to zdarza mu się dostać piłkę pod presją czasu akcji stąd jakieś dziwne rzuty przez ramię. Nikola Jokić (12 punktów 12 zbiórek) także ma dość ciągnięcia zespołu za uszy. Na szczęście wystartowali tak mocno i szybko, że mecz nieformalnie zakończył się po dwunastu minutach (34:17). Zresztą nie jestem pewien czy Cleveland nadal chce wygrywać mecze. Jeśli się mylę, to ktoś musi przekazać szkoleniowcom Cavs, że Allen i Drummond obok siebie to zabójstwo dla ich rytmu ofensywnego. Wygląda to momentami jak sabotaż mający na celu pchnąć zespół niżej, ku loterii draftu.

Słabym ogniwem obrony gości był Darius Garland, rywale bili w młodego jak w bęben. Ten wyraźnie sfrustrowany był pod koniec. Drummond wygląda fatalnie pod każdym względem (zaangażowanie / energia / mowa ciała / decyzje) i nadaje się do zwolnienia z obowiązku pracy. Z drugiej strony może Michael Porter Jr (19 punktów 6/10 z gry) w końcu przemoże swą złą passę?

milwaukee bucks 124 phoenix suns 125

Siódme zwycięstwo w ostatnich ośmiu meczach po stronie PHX! Seria gier we własnej hali oraz zaleczone drobne urazy dobrze zrobiły Słońcom. Są już prawie w komplecie (czekamy na Dario Sarica i Camerona Payne’a) bekompromisowo grają na dwóch środkowych (pisałem ze dwa miesiące temu, że zwolniony przez Sacramento Frank Kaminsky bez problemu znajdzie pracę w lidze) i bardzo nie chcieli dać się pobić Giannisowi Antetokounmpo (47 punktów 11 zbiórek 5 asyst). Nie chcieli i nie dali chociaż obrona przeciwko Greek Freakowi nie jest łatwa ani oczywista. Tyle ofensywnych fauli uchodzi mu płazem, tyle razy piłkę nielegalnie nosi zamiast kozłować… weźmy na przykład ten obrazek. Sędziowie naprawdę odgwizdali faul gracza obrony:

Brakuje Jrue Holidaya (ponoć zaliczył pozytywny test na COVID) nie rozumiem dlaczego Giannis wziął na siebie ostatnią akcję, nie mogę się powstrzymać od komentarza, że ten chłopak ma w sobie coś z Russella Westbrooka. Poczuł się zbyt pewnie trafiając 17/21 rzutów wolnych. Normalnie trafia 63%. W każdym razie, wciąż trochę za bardzo gra emocjami, a za mało głową. Po drugiej stronie Chris Paul, Devin Booker oraz Jae Crowder (za podkoszowe “krzesełko” na patencie) klasa.

oklahoma city thunder 113 los angeles lakers 114 (OT)

Miał być Davis, nie było Davisa. W rezultacie młodzi, walczący o lepszą przyszłość Thunder zdobyli absurdalne 66 punktów z pola trzech sekund. Mało tego, objęli dwudziestopunktowe prowadzenie na początku drugiej kwarty! Atletyczny Luguentz Dort (17/5/4) bez respektu dla mistrzów pakował się pod sam kosz, wybitną dyspozycję strzelecką zademonstrował niejaki Kenrich Williams (24 punkty 11/14 z gry -> średnia sezonu 4 punkty) a najlepszym wysokim graczem tego wieczoru był Al Horford (25/8/8/4) który niczego ze swego koszykarskiego IQ nie stracił. Życzę mu transferu, a Thunder tak ze dwóch dojrzalszych fizycznie podkoszowych, bo dziś ich Montrezl Harrell dojechał (8/10 z gry).

No i właśnie, Lakers w drugiej połowie uruchomili swoje patenty, nacisnęli / zdusili obroną wszelki rytm rywala, tyle że sami nie grzeszyli skutecznością. Są zmęczeni, to widać. Najważniejsze, że odrobili straty, dobili do dogrywki, a tam kluczowe akcje przeprowadzili… no jak myślicie… dwaj “emeryci” LeBron James (25/6/7) wraz z kolegą łucznikiem Wesleyem Matthewsem. LeBron ma w tym sezonie więcej clutch shots niż jakikolwiek inny zawodnik.

toronto raptors 137 washington wizards 115

Nie oglądałem! Widzę 60% skuteczności dystansowej Raptors i to mi wystarczy. Po stronie gospodarzy najwięcej rzutów z gry zanotował Russell Westbrook: 23 punkty 6 zbiórek 7 asyst 5 strat -22 wskaźnika plus/minus. Co się stało z tą nieprzewidywalną i nieustraszoną ofensywnie ekipą? Odpowiedzi próbuje udzielić Bradley Beal:

Chodzi o grawitację. Grawitacja nie jest po naszej stronie. Coś musi być w powietrzu. Może gdybym zagrał na Księżycu, rzuty by wpadały [Bradley Beal]

Jak widzicie, nieciekawie robi się w obozie Czarodziejów. What kind of wizardry is this?

atlanta hawks 117 dallas mavericks 118

Frustracje ekipy Jastrzębi. Kolejny raz nie potrafią utrzymać prowadzenia, kolejny raz nie egzekwują właściwie końcowych fragmentów. Ostatnia akcja miała mieć inny kształt, ale Trae Young chciał być cwańszy niż ustawa przewiduje, wylądował na ziemi czym sam się wykluczył jako adresata podania. Piłkę otrzymał Danilo Gallinari, gracz leciwy, kompletnie bez widny w nogach. Włoch posłał w kierunku kosza płaskiego szczura, który pod presją rywala, nie miał szans znaleźć drogi do kosza.

Trae Young, który dwa razy z rzędu podał piłkę między nogami Porzingisa, niestety nie udźwignął presji w czwartej kwarcie. Nieskuteczny w ataku, ogrywany ustawicznie przez Jalena Brunsona (21 punktów 5 asyst) czy Tima Hardawaya (16 punktów). Jego pomocnik Kevin Huerter jako rozgrywający fatalne decyzje. To nie jest dobry podający, na pewno. Niepewność, braki warsztatowe, co za tym idzie zbyt wolne reakcje. Do tego fatalna forma Cama Reddisha, nieobecność Huntera, Bogdanovica oraz zły matchup dla Clinta Capeli, który rozegrał tylko 21 minut popełniający w tym czasie pięć przewinień.

A propos przewinień i ich wymuszania, tym razem Luka dostał swój przydział: 28 punktów 10 zbiórek 10 asyst 8/10 FTs.

 

indiana pacers 94 brooklyn nets 104

Dramatycznie nieskuteczni w drugiej kwarcie okazali się goście, a co za tym idzie mecz wymknął im się całkowicie spod kontroli. Od początku było wiadomo, że są ograniczeni ofensywnie, ale dwanaście punktów przez dwanaście minut meczu NBA to już urąga standardom. W meczach, w których ktoś z fundamentalnej pary Brogdon i Sabonis notuje ponad 20 prób rzutowych, zespół zalicza bilans 2-11. Obaj są zmęczeni, niejako zmuszeni do oddawania naddatku rzutów, w związku z czym tracą ikrę również na bronionej połowie.

Sędziowie bardzo niechętnie gwizdali im faule (Brooklyn 31/35 Indiana 7/11 !!!) w związku z czym Sabonis (musi nauczyć się flopować) zaniechał gry tyłem do kosza i poprzestał na półdystansie. Bardzo nieudany mecz Pacers, spowolniony ruch piłki. Niewiele ruchu także bez piłki. Myles Turner cztery próby rzutowe!! Brooklyn osiągnąwszy 35 punktów przewagi doczłapał do mety. 35 punktów oraz 17/17 rzutów wolnych Kyrie. O sześć więcej niż cała ekipa przeciwna. Ach ci sędziowie. A teraz popatrzcie na to:

Caris LeVert, któremu niedawno usunięto zmianę nowotworową z nerki, niebywałą sympatią cieszy się u byłych kolegów z zespołu.

charlotte hornets 114 memphis grizzlies 130

Szerszenie wbrew zdrowemu rozsądkowi (!) postawiły strefę “2-3” i można powiedzieć, nadziały się na własne żądło. Tutaj także mówimy o nowym rekordzie klubowym w rzutach za trzy. 23 z 49 prób zza łuku zmieścili w koszu koszykarze Memphis. Przy czym rookie Desmond Bane wyrasta na nowego ligowego sharp shootera (18 punktów 4/8 z dystansu). Ten dzieciak w dotychczasowych dwudziestu meczach trafił uwaga: 41 z 85 oddanych trójek, co daje skuteczność ponad 48%! Tylko podawać musi się nauczyć, hehe.

Kyle Anderson (zwany Slow Mo, bo technika wyprzedza u niego możliwości ciała) trafił cztery razy zza łuku w odstępie dwóch minut i tak oto, niedługo po przerwie Grizzlies odeszli najpierw na dziesięć, a potem na kilka jeszcze więcej punktów. Ja Morant w całej tej strzelaninie dostarczył 15 punktów i 11 asyst. Mimo iż zdecydowanie nie grzeszy skutecznością ostatnio to wciąż jest game changer (Charlotte bało się jego wjazdów i low post Valanciunasa stąd strefa) a celem młodego stało się wyprowadzanie kolegów na pozycje. Ci jak widać stoją na wysokości zadania.

A oto Ja Morant kilkadziesiąt minut po zakończeniu meczu. Krótki komentarz zawodnika: “muszę grać lepiej”. Za taką postawę chyba mu wybaczymy kupon, który zepsuł, co?

Dobrego popołudnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

31 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    “Dużo energii wnoszą na plac młodzi Reid, McDaniels oraz nieobecny dziś Hernangomez”. Hernangomez? Od przerwy spowodowanej COVIDEM (ostatni mecz w styczniu rozegrał 13) oraz w lutym zagrał w meczu poprzednim, w meczu z LAC nie zagrał więc proszę nie pisać, że on wnosi energię, energię wnoszą: Nowell (który jest strzelcem), Vanderbilt (który jeszcze jest mocno nieogarnięty ale wnosi masę energii) ale na pewno nie Hernan. Co do reszty opisu się zgodzę. Trzeba nadmienić, że to najlepszy mecz Okogiego w tym sezonie, kosmici oddali mu rzut 😉
    Trzeba dodać, że pierwsza połowę Wilki wygrały. Pomimo słabych wyników, na przestrzeni lutego, gra wygląda coraz lepiej. Dzisiaj pierwszy raz od 13 stycznia zagrał Karl i drużyna chyba nie do końca była przystosowana do gry z nim. Całkowicie rytm zgubił Beasley, który normalnie trafia jak z automatu. Zgrają się za 2 mecze i Towns znowu pewnie będzie pauzował z powodu choroby Draft-21

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    “Dużo energii wnoszą na plac młodzi Reid, McDaniels oraz nieobecny dziś Hernangomez”. Hernangomez? Od przerwy spowodowanej COVIDEM (ostatni mecz w styczniu rozegrał 13) oraz w lutym zagrał w meczu poprzednim, w meczu z LAC nie zagrał więc proszę nie pisać, że on wnosi energię, energię wnoszą: Nowell (który jest strzelcem), Vanderbilt (który jeszcze jest mocno nieogarnięty ale wnosi masę energii) ale na pewno nie Hernan. Co do reszty opisu się zgodzę. Trzeba nadmienić, że to najlepszy mecz Okogiego w tym sezonie, kosmici oddali mu rzut 😉

    Trzeba dodać, że pierwsza połowę Wilki wygrały.

    Pomimo słabych wyników, na przestrzeni lutego, gra wygląda coraz lepiej. Dzisiaj pierwszy raz od 13 stycznia zagrał Karl i drużyna chyba nie do końca była przystosowana do gry z nim. Całkowicie rytm zgubił Beasley, który normalnie trafia jak z automatu. Zgrają się za 2 mecze i Towns znowu pewnie będzie pauzował z powodu choroby Draft-21

    (-1)
    • Array ( )

      No, dokładnie. Kto nie widział a tęskni za dawnym NBA polecam obejrzeć na yt, Lu Dort LeBron airball, ja to mogę oglądać bez końca.

      (14)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    LBJ gra jakby byl dopiero w swoim PRIME TIME a nie w 18tym sezonie. Kurcze super by było jakby zaliczył w tym roku mistrzostwo back to back razem z MVP finałów 🏀

    (8)
    • Array ( )

      Zawsze jak jest mecz Lakersów to tylko scrolluję komentarze, żeby się pośmiać z Twoich problemów, Ted.

      Co to w ogóle znaczy „z lepszym przeciwnikiem”? To tak jakby powiedzieć: każdy, kto wygrał finały, przegrałby je z lepszym przeciwnikiem.

      Ty naprawdę nie widzisz, że to już nie jest trzeźwa ocena? Cokolwiek LeBron zrobi szukasz dziury w całym. Daj mu już spokój.

      (15)
    • Array ( )

      @Grx
      Lakersi wygrali, a więc grali ze słabszym przeciwnikiem. Jak przegrają, to znaczy że grali z lepszym. Niby się zgadza, ale zależy od tego jak na to patrzysz. Natomiast nie mam wątpliwości, że Ted jes wyłącznie smutnym hejterkiem, z którego się inne dzieciaki śmieją w szkole, a od niedawna zdecydował się poświęcić życie w hejtowaniu LeBrona, bo mu zadrości.

      (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Prośba nie nazywajcie LBJ dziadkiem.,dziadziuniem co ostatnimi czasy się tu zdarza itp bo to jest obraźkiwe wręcz kpiące a mam do czynienia z zawodnikiem który etyką pracy jest wzorem dla tej ligi jego poświęcenie w każdym mecze budzi respekt …. Popatrzcie na młodzież która w tej edycji już nie domaga kondycyjnie i proszą o zmiany ostatnio w NYK

    (15)
    • Array ( )

      Młodzież z OKC ambitnie, walczą, ale to niestety jednostronni gracze. Mike Muscala to jak widział przed sobą Harrella, to miał nogi z waty, istna tyczka w obronie (gdyby grał w piłkę ręczną, to trener ściągałby go z parkietu podczas powrotu do obrony). Lakers ospale w pierwszej kwarcie, a od drugiej ciułali punkty i odrabiali straty. Lebron po takiej serii powinien odpocząć i ciekaw jestem jak wtedy zagrają z AD, ale bez LBJ.

      (0)
    • Array ( )

      Kolego “12q4” – jestem ZA.
      A prawda jest taka: nazywanie LBJ “dziadkiem”, ‘dziadziuniem”, “staruchem”, “drewnem” – jest takie… słodzudiztkei, no … rozkoszne, czy nie -??
      LBJ – gigant koszykówki, mocarz, mistrz, tytan pracy, wzór oddania robocie, człowiek z pasją i misją w oczach – a tu… nawet na GWBA są ludzie/komentatorzy/frustraci/ignoranci , którzy go nazywają “dziadkiem”, żeby wybrać najcieplejsze określenie…? Ilu z tych prześmiewców byłoby w stanie “nawiązać” grę z Lebronem na boisku – jako przeciwnikiem lub członkiem ekipy, bez różnicy ?? Ilu dotrzymałoby Lebronowi kroku kondycyjnie ?!? Ilu jest w stanie w szkole/pracy dawać “tyle z siebie”, co Lebron w czasie swojej kariery ? Ilu z krytyków Lebrona trafiło do kosza 1000 punktów ???!
      Sądzę, że można i 1000 podobnych niewygodnych pytań zbudowań – ale co mogłoby to zmienić w postrzeganiu LBJ jako “drugiego”, “nie największego”, “drewnianego”, “leniwego”, “zardzewiałego”, “politykującego” ?
      Jaki LBJ by nie był zadufany, rozgwiazdorzony, machający rękami, kapryśny, zagubiony w sprawach polityki – jest to gracz wyjątkowy, nie – to jest gracz, którego długo-dłuuuuugo w NBA nie będzie.
      Ja śledzę bieżący sezon z wypiekami na twarzy. Możliwe, że zostały nam-wszystkim dwa-maaaaksymalnie trzy etapy zachwycania się oglądaniem tego zawodnika “w ruchu”.
      Mark my words, all of them…

      (7)
    • Array ( )

      @tomfrites Doprawdy niezwykły z Ciebie analityk i prognostyk. Przewidujesz, że zostały mu 2-3 lata gry skoro ma 36 lat. No kto by pomyślał…

      LeBron jest świetnym zawodnikiem tego niktu mu nie odbiera, ale no… ma 36 lat więc w świecie koszykarskim jest już dziadkiem. Prawie, że emerytem. Tego nie da się zmienić.

      (2)
  5. Array ( )
    Irving Washington 11 Luty, 2021 at 17:56
    Odpowiedz

    Ja Morant ma potencjał na MVP i top 3 ligi w ciągu najbliższych 10 sezonów. Mark my words.

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Laser West miał dzisiaj takie same staty jak Lebron… Tak, wiem, box score to nie wszystko ale Lu Dort fajną robotę robił momentami na LBJ, kapitalny obrońca.

    (3)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    @Uga
    Okogie wg ESPN osiaga w tym sezonie najnizsza w karierze skutecznosc pt. 34,7%, pudlujac nawet proste layupy czy rzuty z bliska – troche winny jego wzrost i maly atletyzm, ale… No wlasnie. Dobrze broni, dajena boisku cos poza statystykami, jednak nadal jest to obrona indywidualna, w grze zespolowej ciagle sie gubi. A ze nie rzuca za 3 widac bylo – LAC nawet nie biegli do niego, gdy dostawal gale na wideopen.
    Hernangomez – coz. Malo punktow, slaba trojka, niby wysoki ale ze zbieraniem nie najlepiej – problem jest taki, ze Minnesota nie moze wybrzycac przy takim braku frontcourtu. Ale przeciez jest jeszcze draft przed nami ;p

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    nigdy nie lubiłem Lebrona…. Dzis zrozumiałem, że za rok, dwa bedzie mi go strasznie brakować. Pozdro

    (4)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    No nie sądziłem, że Suns wyciągną bo już dostawali 15 chyba. Ale sędziowie gwizdali, każdy ikontakt wolne dla Janusza. Miał osobistych tyle co całe Suns, ale ciała dał w finałowym rzucie i do domu. A jakby ktoś był dziś w Phoenix to w jadłodajni Carl jr dodają extra bekonowego cheeseburgera do zamówienia, a to z okazji 10 trójek rzuconych przez Suns.

    (2)
  10. Array ( )
    Andrzej i głodna Ala 12 Luty, 2021 at 07:36
    Odpowiedz

    Przez te sedziowanie odechciewa sie ogladac mecze:/ a Zion z Szycem i Żebrowskim powinien zagrać w reklamie McDonald’s. 280 funtów przy wzroscie 200 cm chyba tylko Embiid jest od niego cięższy. Jak by schudł ze 20 kg latał by jak kiedyś Shawn Kemp 🙂

    (1)

Gwiazdy Basketu