fbpx

Gdy głód zajrzy w oczy: bankruci NBA

39

Do napisania tego artykułu skłonił mnie raport, na który przez przypadek natrafiłem w odmętach internetu. Mówił on mianowicie o tym jaki odsetek graczy w danej dziedzinie w USA po zakończeniu swoich karier „ląduje na bruku”. Komu całkowicie kończą się fundusze i z wielomilionowego rachunku w banku wchodzą w strefy debetowe. Czego się dowiedziałem? Prawie 80% graczy NFL wydaje absolutnie wszystko co zarobili w ciągu swojej kariery. Gdzieś około 50-40% plasują się bejsboliści z MLB, a w samym środku stawki z wynikiem 60% znajdują się zawodnicy NBA. Co się na to składa?

Wydawanie pieniędzy na chociażby luksusowe samochody, życie chwilą, brak wiedzy ekonomicznej, brak doradców, złe inwestycje i towarzystwo. Właściwie wszystko składa się na późniejsze konsekwencje. Ten tekst chciałbym poświęcić najsłynniejszym bankrutom, jacy do tej pory przewinęli się przez ligę. Zawodnikom, którzy byli w stanie wydać swoje fortuny w ciągu zaledwie kilku lat.

Shawn Kemp

Kurcze, jak to jest, że Kemp znajduje się w prawie każdym zestawieniu dotyczącym: zmarnowanego talentu, niemoralnych zachowań czy jako przykład tego jak zepsuć sobie życie. Niestety tym razem będzie podobnie, bo facet chyba po prostu miał w życiu pecha. Podczas swojej kariery zarobił łącznie jakieś 100 milionów dolarów, włączając w to tłusty kontrakt reklamowy z Reebokiem. Przeciętnemu Kowalskiemu, czy jakiemukolwiek człowiekowi taka suma mogłaby wystarczyć w przypadku reinkarnacji na jakieś 5 czy 6 żyć.

Kemp miał ten problem, że wsadzał… nos w nie swoje sprawy co skończyło się dosyć sporą ilością dzieci. Siódemka potwierdzona, a dodatkowo dochodzą „uciszone” matki. Od lat spekuluje się, że rzeczywista liczba potomstwa Kempa spokojnie wystarczyłaby na roster koszykarskiego zespołu. Lwią część jego wypłat pochłonęły więc alimenty i ugody z kobietami. Wciąż jednak, gdyby odciąć sobie koszty całej tej opieki zostawało mu sporo pieniędzy. Co się w takim razie z nimi stało? No cóż, Shawn lubił poeksperymentować z narkotykami. Lubił też chyba być łapanym przez policje, bo jego majątek doszczętnie stopniał właśnie przez problemy z dragami.

Latrell Sprewell

Niedoszły wybawca Minnesoty z charakterem ciężkim jak amerykański lotniskowiec. Talent miał niebywały i ewidentnie posiadał papiery na wielkiego gracza. Co stanęło na przeszkodzie? Fochy, dzieci, używki. Facet odrzucił 3 letnią ofertę opiewającą na 21 milionów dolarów bo … stwierdził, że ma rodzinę do wykarmienia. Lubił suto zastawiony stół, luksus, swoim kobietom kupował to czego chciały. Rzeczą, która ewidentnie zgubiła Latrella była ewidentnie pycha.

Nawet u schyłku kariery wykłócał się o każdego dolara w kontrakcie, licząc na jak najwięcej. Jak się domyślacie żaden GM nie chciał marudnego i pazernego człowieka w zespole. Sprewell wciąż myślał że dostanie „gruby kontrakt” i wydawał bez opamiętania. Wszystko było by nawet nieźle, gdyby nie to że zapomniał ,iż po karierze wszystko co ma wciąż będzie wymagało utrzymania. Zarobił na grze w NBA ponad 100 milionów dolarów, a nie trzeba było długo czekać, żeby okazało się, że na koncie jest coraz mniej niż więcej. W 2015 roku donoszono, że mieszka w małej kawalerce i zostało mu jakieś 50 tysięcy dolarów. Jednym słowem, nie ma własnego domu, ani de facto rodziny.

Antoine Walker

Mój faworyt w tym rankingu. Jakieś 110 milionów to naprawdę kupa kasy jak na jednego człowieka. Kłopot pojawia się wtedy, gdy dookoła pojawiają się wujkowie, ciocie, siostrzeńcy i cała masa rodziny, która nagle odnajduje się po latach bez kontaktu. Niestety, tak było z Walkerem. Nagle odnalazło się około 70 osób, które w jakiś sposób były związane z Antoinem, a że chłopak chciał być dobrym człowiekiem to nie odmawiał im niczego. Potem doszli kumple wyciągający go do kasyn, w których ostatecznie stracił resztki swojego majątku. Kolejnym jego problemem było hobby.

Z hobby jest tak, że im więcej masz pieniędzy, to zazwyczaj masz droższe zainteresowania. Walker był prawdziwym świrem na punkcie samochodów. Dwa Bentleye, Dwa Mercedesy, Range Rover, Cadillac Escalade, czyli wóz do porwań, Hummer i ukochany Maybach. Sama wartość tych aut robi spore wrażenie. To teraz pomyślcie o ubezpieczeniu i utrzymaniu ich w dobrym stanie. Bardzo smutna historia, bo skończyła się tym, że Walker wypisywał czeki bez pokrycia w Kasynach w Las Vegas, po czym został oczywiście aresztowany.

Allen Iverson

Gwiazda światowego formatu. Człowiek, który rozpowszechnił na całym świecie crossover. Jeden z najlepszych graczy, a dla Charlesa Barkleya najlepszy w historii dyscypliny. Gdyby grał w NBA dzisiaj dostałby 5-letni kontrakt, dający mu większe zarobki niż przez całą jego karierę. Były MVP ligi to jedna z bardziej dramatycznych historii. Już w czasie jego gry uderzało jego towarzystwo, sposób spędzania wolnego czasu, spóźnianie się na treningi czy hazard.

Serwował wakacje swoim znajomym, dawał nieprzyzwoicie drogie prezenty, był ciężko uzależniony od hazardu. Do tego dochodziły konflikty z prawem, kierownictwem klubów i problemy z alkoholem. Czarę goryczy przepełnił rozwód w 2012 roku, który doszczętnie spustoszył kieszenie Iversona. Jak sam twierdził, nie miał pieniędzy, żeby kupić sobie choćby Cheeseburgera. To wszystko przełożyło się na zmarnowanie jakichś 160 milionów zielonych. Jest jednak światełko w tunelu. Reebok, w trakcie trwania kariery „odłożył” dla A.I. 30 milionów dolarów na „czarną godzinę”. Sęk w tym, że dostępne będą dopiero kiedy skończy 55 lat. Tylko, że jest jeden haczyk. Oto reguły, które musi spełnić żeby odebrać swoje pieniądze:

-> nie może mieć dzieci spoza małżeństwa

-> musi chodzić na terapię przeciwko piciu i uzależnieniu od hazardu

-> absolutnie żadnego hazardu

-> do domu wraca przed północą

-> musi konsultować każdy zakup powyżej 5 tysięcy z firmą

Oby dał radę.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

39 comments

    • Array ( )

      Bo to xxx, zadaniowiec, który miał furę szczęścia, że znalazł się w Atlancie otoczony profesjonalistami typu Korver, Millsap, Horford, Budenholzer. Wszyscy bankruci a artykułu to xxx. Ciekawe czy jest jakiś biały bankrut?

      (1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie chce wyjść na rasistę, ale tak to jest jak ludzie z marginesu dostają gruby hajs. NBA powinno stworzyć jakiś fundusz emerytalny, pobieraliby im część wypłaty i potem wypłacali im emeryturę

    (45)
    • Array ( )

      Czemu miało by nie być? Ostatnio do grona spłukanych dołączył biały Christian Laettner który z powodu koloru swojej skóry pojechał na igrzyska 92 zamiast Shaqa. Bankructwa generalnie dotykają sportowców niezalezienie od koluru skóry. 60% piłkarzy premier league tez jest spłukanych 5 lat po zawieszeniu korków, 8 z 11 angielskich mistrzów świata w piłce sprzedała swoje medale. U nas na krajowym podwórku wygląda to podobnie i wielu piłkarzy kilka lat po zakończeniu kariery boleśnie zderza się ze ścianą.

      (22)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Czarni nie powini zarabiać i tyle. Powinni grać za dach nad głową i jedzenie. Zniesienie niewolnictwa to błąd za, który świat płaci do dzisiaj i doprowadzi go do upadku.

    (-43)
    • Array ( )

      Świat zmierza do upadku przez takich upośledzonych Januszy jak ty, którzy żyją jak psy i cały dzień tylko myślą co będzie na obiad i żeby obejrzeć sobie cos w telewizji. Pózniej rządzi taka partia jaka rządzi rozdająca każdemu po 500 ziko, a hołota na to leci

      (53)
    • Array ( )

      Dobrze prawisz Szwagier. Niestety na świecie zatarły się granice, które utrzymywały względny porządek. W stolicy musisz chodzić slalomem chodnikami, bo środkiem idą kolorowi z Hiv albo tłuste feministki, które powinny orać pole w homonto, a nie żreć hamburgery z dietetyczną colą.

      (-11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Pobyt w Stanach jeszcze bardziej mnie uświadomił że czarni to jednak nie jest zbyt rozgarnięta rasa.
    Wszyscy myślą że to ludzie których znamy z filmów itp a to banda polmozgów 🙂
    Ovzywisxie nie chcę tutaj wrzucać wszystkich do jednego worka ale większość których znam to poza tym ile mają lat, to nie wiedzą zbyt wiele, co przekłada się na sytuację z tego artykułu 🙂

    (22)
    • Array ( )

      Oczywiście, że to matoły. Widać po badaniach w wynikach w nauce. Pierwsi Azjaci, zaraz za nimi biali. potem przepaść, potem latynosi, znowu przepaść i na końcu czarni i indianie. Tak to wygląda w Stanach. Jeśli wpuściliby muzułmanów za pewne dołączyliby do kolorowych.

      (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    “Chicago Bulls zaoferowali Eddiemu 400 tysięcy dolarów rocznie, płaconych przez 50 lat jeżeli nie przejdzie testu. Nie zgodził się i oparł na wynikach poprzednich badań i analiz.”

    Ja naprawdę nie jestem głupi, ale szukam sensu w tym wszystkim, bo chciałbym to zrozumieć, no ale idzie mi kiepsko. Ktoś może mógłby mi to przetłumaczyć?

    (25)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      No Kemp to kilkanaście razy porządnie zapakował 🙂 Shawn Shawn… gdyby nie olał koledżu to może by dowiedział się co nieco o prezerwatywach 😉

      (14)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rurek
    Odpowiedz

    Jakby nie patrzeć mało znanych zawodników staje się bankrutami – jest kilku – Iverson, Pippen, Rodman, Kemp etc – często zawodnicy którzy już zza kariery słynęli ze swoich wybryków. Pełno zawodników znajduję karierę w tv albo trenerce(słyszeliście Vince Cartera za mikrofonem w summer league? gość będzie świetnym komentatorem) i ogólnie w tą statystykę – “60% zawodników roztrwania wszystko co zarobili” aż ciężko uwierzyć. Może pod uwagę są brani dosłownie wszyscy zawodnicy, nawet tacy co podpisywali 10 dniowe kontrakty?

    (24)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę, ze Dirk Nowitzki patrząc jakie rowery kupuje:-) A taknpowaznie, czytałem gdzieś, ze AI zaparkowal gdzieś furę, uchlal się i pamietal gdzie ją zostawił wiec co zrobił? Poszedlndo salonu po nowe auto.

    (31)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Niemal identyczny artykuł pojawił się 30 czerwca na innym portalu traktującym o NBA. Nawet gracze i wątki z ich życiorysów są podane identyczne.
    Wydaje mi się zatem, że to nie raport na jaki trafił “autor” powyższego wpisu skłonił go do jego “napisania”.

    (8)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      martwi mnie ten komentarz, przyjrzę się sprawie, dzięki ślimak

      (13)
    • Array ( )
      AdamSzczepaniak 23 Lipiec, 2017 at 10:27

      Cześć Ślimak,

      Miałem nie wypowiadać się publicznie na temat tego oskarżenia, ale chcę bronić swojego dobrego imienia. Od kiedy pisze artykuły na GWBA, wszystkie moje teksty są napisane własnym piórem. Autorskie. Pierwszy z brzegu przykład: seria “Biali, którzy nie musieli skakać”, drugi? “Heart over Height”. Oczywiście, wszystkich moich tekstów jest multum, ale każdy z nich powstaje poprzez napisanie go przeze mnie. Tak było, tak jest i tak będzie, ponieważ ponad wszystko w dobie braku szacunku dla własności intelektualnej, trzeba szanować cudzą pracę. Moi koledzy po fachu, tak jak ja spędzają długie godziny żeby znaleźć odpowiednie źródło i napisać wartościowy tekst, właśnie dla was. Wiem ile kosztuje to pracy, wiem też jakie są konsekwencje naruszenia własności intelektualnej z racji swojego wykształcenia. Przechodząc do merytorycznej części, oto link z raportu, który ukazał się 2 lipca 2017 roku, czyli po publikacji probaksetu i proszę zauważ, że w ich tekście nie ma o tym żadnej wzmianki.

      http://www.munknee.com/78-of-nfl-players-go-bankrupt-within-5-years/

      Właśnie na jego kanwie oparłem cały artykuł.Zauważmy również, że w moim artykule pojawia się 7 zawodników, z czego 4 nie jest nawet wymienionych na probaskecie. Załóżmy, że moją inspiracją był wpis kolegi po fachu, skąd w takim razie wziąłem informacje na temat 4, czyli większości zawodników w artykule? Druga sprawa, to kwestia wprowadzeń do faktów. W moim tekście są one zupełnie inne.. Trzecia kwestia to fakty, które w przypadku 3 z 7 zawodników są identyczne, ale tu pojawia się moje pytanie: Jak inaczej przedstawić fakty, niż w ich prawdziwej formie? Tak, fakty i tytuł się pokrywają, ale moim zdaniem w żaden sposób nie da się tego nazwać plagiatem. Był to po prostu nieszczęśliwy zbieg okoliczności, że akurat trafiłem na ten raport, wydany po publikacji probasket, a następnie tak zatytułowałem ten tekst. Pewnie tak jak ja, uznali że lepszego tytułu nie da się wymyślić, ten po prostu trafia w sedno. Moim zdaniem, nie ma podstaw, żeby insynuować w jakikolwiek sposób skopiowanie czyjegoś tekstu, czy obranie go jako punktu wyjścia.
      Jestem tutaj dla was, redakcja dała mi ogromną szansę dając możliwość publikacji i ani ich, ani waszego zaufania nie nadszarpnąłem i nie nadszarpnę.

      Życzę miłego tygodnia, pełnego koszykówki. Pozdrawiam

      (21)
    • Array ( )

      @AdamSzczepaniak

      Cześć Adam,
      dziękuję Ci za szczegółowe wyjaśnienie sprawy i przedstawienie faktów. Pozwoliłeś mi to spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy – z Twoje perspektywy.
      Przepraszam zatem że zarzuciłem Ci plagiat serii artykułów które pojawiły się na stronie probasket. Musisz natomiast przyznać, że wątki dotyczące graczy które zarówno Ty jaki i autor tekstu na probesket są bardzo mocno zbliżone. Stąd pojawiły się moje wątpliwości, czy aby na pewno jesteś autorem tekstu pod którym się podpisałeś. Z racji wykonywanego zawodu, jestem mocno wyczulony na wartość intelektualną twórców która w naszym kraju nie jest wystarczająco chroniona i która dość często pada “łupem” innych osób.
      Dodatkowo moje przekonanie że to nie Ty jesteś autorem tego artykułu spotęgował fakt, iż mój komentarz poddający to w wątpliwość nie został opublikowany na stronie, choć wielokrotnie próbowałem go dodać. Komentarz ten był napisany w mocno łagodnej formie, więc tym bardziej nie rozumiałem dlaczego ktoś postanowił go nie publikować.
      Tak więc jeszcze raz dziękuję Ci za wyjaśnienie sprawy oraz to, że chce Ci się wolne chwile przeznaczać na to, aby coś ciekawego tutaj opublikować.
      Przepraszam za całe zamieszanie.

      Krzysztof Gryszun

      (10)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Znów powielania bzdura o samolocie Pippena. Media podające tą głupotę przegrały z nim w sądzie wysokie odszkodowania. I ani słowa o funduszach koszykarzy. Mają je w kontraktach. Gwarantują im poważne pieniądze po zakończeniu kariery. Kwoty rzędu kilkudziesięciu tysięcy dolarów miesięcznie. Generalnie artykuł pisany na siłę.

    (13)
  9. Array ( )
    Biały z Bielska Białej 22 Lipiec, 2017 at 23:41
    Odpowiedz

    @DVR
    Szwagier dobrze napisał, ale takiemu lewactwu jak ty nie wejdzie to do wypranego mózgu. Takiej klęski głodu jak za PO w Polsce nie było przez 100 lat nigdzie w Europie. Ile dzieł sztuki, złota wywieziono za ich kadencji do Niemiec. Wyłącz Onet i TVN i poczytaj w rzetelnej polskiej prasie jak było . Ja widziałem jak za Tuska na ulicach ludzie z głodu padali. Ale jego nikt nie pociągnie do odpowiedzialności. tylko gnębi się tych co chcą dla Polski dobrze, bo to nie w smak europie

    (-35)
    • Array ( )

      Ty chyba masz 12 lat i nie pamiętasz jaka beznadzieja panowała w Polsce w latach 90 i za jakie grosze ludzie musieli pracować skoro piszesz że za Po sytuacja w kraju się pogorszyła.

      (23)
    • Array ( )

      Strasznie przykro mi sie robi jak czytam takie komentarze. Jesteście ludźmi i naprawdę jesteście wstanie napisać cos takiego o ludziach z innymi poglądami albo innym pigmentem skory. Naprawdę nie wiem czy to troll czy naprawdę tak myślisz. Ludzkość nigdy nic większego nie osiągnie niż teraz dopóki jakieś prawo głosu bedą mieli ludzie jak ty 😉

      (16)
    • Array ( )

      Widzę, że prawilna trollownia dotarła niestety na GWBA. Może zacytuję klasyka : SPIEPRZAJ DZIADU.

      (9)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Pippen i odrzutowiec – autor wezwany do weryfikacji. Historia dotyczy nierzetelnego pośrednika – sprzedawcy, i nie ma nic wspólnego z kondycją finansową Scottiego, która w chwili zakupu była lepsza niż dobra. Jak jest teraz – do sprawdzenia, choc Pippenowi daleko do rozmachu M.J. to raczej biedy nie klepie. P.S. W takich artykułach zapominają autorzy o kryzysie finansowym 2007. Większość majętnych ludzi w USA w latach 80-2007 dorabiało sie inwestując w rynek nieruchomości. Przez niemal 3 dekady dawało to astronomiczne zyski i nikt przy zdrowych zmysłach nie przechodził obojętnie obok zwrotów 80% rocznie. Kryzys finansowy zdemolował ten rynek i dobił inwestorów niemal z dnia na dzień. Shaq w jednym z wywiadów stwierdził, że w pierwszej połowie 2008 na inwestycjach w nieruchomościach stracił 100 mln. Przykład bardziej przyziemny – dom mojego kuzyna w 1998 kupiony za 120 k po remoncie generalnym w 2006 został przez ubezpieczyciela w 2008 wyceniony na 25 k. Bo na rynku były tysiące takich domów przejętych przez banki na poczet niespłaconych hipotek. Eldorado padło.

    (16)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    “Dwa Bentleye, Dwa Mercedesy, Range Rover, Cadillac Escalade, czyli wóz do porwań, Hummer i ukochany Maybach.”
    To nie hobby. To wydawanie pieniędzy na najdroższe/najbardziej śmierdzące kasą fury jakie są dostępne. Samochodowi hobbyści z kasą mają inne zestawy w garażu.

    (13)

Gwiazdy Basketu