fbpx

Gdzie się podział Uncle Drew?

12

Już kilkakrotnie na przestrzeni ostatnich miesięcy, pisaliśmy o tym, że w Cleveland nie dzieje się zbyt dobrze.

Anderson Varejao znów potłukł kolano. Parę tygodni temu z drużyny z hukiem wyleciał Andrew Bynum, który nie dość, że sam nic sobą nie prezentował to jeszcze zniechęcał kolegów. Frustracje dosięgnęły także Diona Waitersa. Chłopak był już jedną nogą poza drużyną oskarżając Kyrie Irvinga i Tristana Thompsona o wzajemne mizianie po pleckach nazywając rzecz “buddy ball”.

Ba! Drużynie nie pomogło nawet sprowadzenie z Chicago Luola Denga. Zgodnie z przypuszczeniami Deng zniknął nam gdzieś z radarów, z czołowego obrońcy ligi i podpory Bulls w ciągu dwóch tygodni stając graczem no-name. Czy ktokolwiek z Was, na ten moment łudzi się, że walczący o nowy kontrakt 28-letni Deng zostanie w Cleveland?

Jedyny pozytyw, jaki od dawna spotkał drużynę było wczorajsze 15 punktów i 8 zbiórek pierwszoroczniaka Anthony’ego Bennetta. Chłopak może być w tym momencie najgorszym rookie wybranym kiedykolwiek z numerem 1 draftu, ale mówię Wam! ten gość potrafi grać, a jedyne czego mu trzeba to odrobina sukcesu na parkiecie i wiara we własne możliwości.

Co za tym wszystkim idzie, sytuacja Cavs w tabeli ma się fatalnie zważywszy na oczekiwania (16-29), a lider drużyny Kyrie Irving zaginął nam w akcji.

# Gdzie się podział Uncle Drew?

Cały czas zadaję sobie to pytanie, kiedy śledzę mecze Cavs. Talent 21-letniego Kyrie widoczny jest gołym okiem nawet z kosmosu: mija przeciwników jak tyczki, jest skuteczny w końcówkach meczów, rzuca wiele punktów. Wszystko się zgadza, umiejętności, które stanowiły o jego sile są jeszcze bardziej dopracowane, ale co ze słabościami? Każdy przecież ma słabości. To już trzeci sezon Irvinga w NBA, ale nadal nie obserwuję u niego krztyny zawziętości, sportowej złości na bronionej połowie, nie widzę by rozwinął swój talent do kreowania sytuacji rzutowych kolegom, a już na pewno nie jest postacią, która wywarłaby mobilizujący wpływ na partnerów wzorem np. Chrisa Paula.

Żeby coś Wam unaocznić, dokopałem się do ciekawych statystyk  jednego z amerykańskich dziennikarzy sportowych: od momentu, kiedy Kyrie Irving zagrał swój pierwszy mecz w barwach Cleveland, drużyna osiąga bilans 61-131. Lipa.

# Statystyki

Ten sam facet zauważył też, że od momentu, gdy Irving zaczął grać w NBA, jego statystyki stoją na tym samym poziomie.

2012/13: 22.5 pkt, 5.9 asyst, 45.2 % z gry i 39.1 % zza łuku
2013/14: 21.5 pkt, 6.2 asyst, 42.7 % z gry i 36.7 % zza łuku

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

12 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs po odejściu LeBrona są nikim.Tak naprawdę nadal nie potrafią się po tym pozbierać.Jest Irving,ale on chyba nie jest w stanie pociągnąć Cavaliers.Nie jestem hejterem wujaszka,ale sami widzicie jak jest.Od dłuższego czasu mówiąc porażka widzisz przed oczami Cavaliers.Moim zdaniem Kyrie odejdzie z Cavs jak nie po tym sezonie to po kolejnym,ale nie zostanie tam.

    (43)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe cygi
    Odpowiedz

    Już niedawno był artykuł o Cavaliers. Drużyna jest ciekawa, praktycznie same młode koty ale czegoś tam brakuje (może prawdziwego lidera? ciekawe czy Kyrie by pogodził się z takim stanem rzeczy). Ja coś czuję, że wszystko się odmieni w nowym sezonie 🙂

    (-3)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe pablito
    Odpowiedz

    “(…) i cały misterny plan też w p****”. “Dan zjedz snickersa”! Na co ty czekasz? Bierz George’a Karla. Huk z kontraktem Browna, biedny to ty nie jesteś, a poza tym zależy ci na sukcesach…

    (9)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Manuel 007
    Odpowiedz

    Ciężko wygrywać w drużynie, gdzie każdy gra dla siebie. Na miejscu Irvinga poprosiłbym o zmiane trenera ( taka gwiazda ma prawo się wypowiadać) albo przenieść s. Lakers, Knicks przyjmą go z otwartymi rękoma. Jestem ciekawy czy Pat Riley nie mysli o nim jako o następcy big 3 i zobaczy jak będzie się sprawował i za 5/6 lat go sprowadzi i jeszcze 2 innym świetnych graczy typu Anthony Davis? 😉

    (-5)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Blarzej
    Odpowiedz

    Cavaliers to nie jest drużyna…Jeśli Waitersowi nie pasuje to powinni zrobić to samo co z Bynumem…Jeśli chcą sukcesów to muszą wyłapać jakiś wolnych agentów pod Kyrie’go bo “wzorem LeBrona w przyszłe lato “przeniesie swe talenty” gdzie indziej”

    (1)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Wszyscy parzą na Irvinga ale problem w tym, że nie jest to gracz wokół którego można budować zespół.
    Jest imponujący pod względem indywidualnym ale nic więcej. Nie sprawia, że zespół gra lepiej ale gorzej. Żaden zespół budujący się na mistrza NBA go nie weźmie bo chłopak gra sam, a tak się nie wygra. Nie ważne kogo by ściągnęli do Cavs. Kyle będzie sam kręcił obrońcami, wykręcał +30 pkt i nic z tego nie będzie wynikać ;/ Może tylko lepiej będą pracować w obronie na gościa, który nie broni.

    (-2)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe pepe291086
    Odpowiedz

    …. Kyrie Irving jest lekko przereklamowany… Nic nie gra w obronie.. Nie jest typem zawodnika wokół , którego należy budować zespół….. Nie nadaje się na lidera i nie potrafi kreować kolegą z drużyny akcji rzutowych….. Oczywiście fajnie się ogląda Go w momencie gdy ma piłkę w rękach , lecz nie ma mentalności zwycięscy….. Uważam , że jest to zawodnik , który powinien zmienić klub i grać w zespole z jakąś “gwiazdą… W tedy jego wartość i talent o wiele wzrośnie….. Pozdrawiam…..

    (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jest w złym miejscu po prostu, teraz wszyscy hejtujcie. A gdyby go zamienić z Lilardem, Irving do po Portland, Lilard do Cavaliers, ciekawe co byście wtedy mówili, kogo hejtowali. Staty stoją? A jak jest pierwszą opcją w ataku to nie ma na nim mocniejszej defensywy na sobie? Nie jest podwajany? No chyba jest.. Niech popracuje nad obroną, a koszykówka to sport zespołowy, sam nic nie wygra..

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Tylko,że LBJ to co miał ugrać w Clevland przez te 7 lat to ugrał i niczego więcej by tam nie osiągnął (a to że chłopak miał i dalej ma ambicję zostania mistrzem NBA,nie może nikogo dziwić nawet najwierniejszych fanów ‘Kawalerzystów’,że poszedł tam gdzie o owe mistrzostwo bd.mógł realnie powalczyć-takie są uroku sportu i nie mówię tu tylko o samej koszykówce,podobnie jest w innych sportach drużynowych.)

    (2)

Gwiazdy Basketu