fbpx

Golden State Warriors 2020: wracamy do mistrzowskich czasów!

33

Poniższe fragmenty pochodzą z zeszłorocznych playoffs. Zobaczycie na nich jak fantastyczną “chemię” posiadali trzykrotni mistrzowie Golden State Warriors, a także zalety defensywne 201 centymetrowego Draymonda Greena, którego koszykarskie IQ oraz rozpiętość ramion wynosząca 217 cm, uczyniły centrem nowej generacji NBA.

Przywołane cytaty pochodzą z tekstu autorstwa Zacha Love.

Akcja 1: Pick and roll kryty do perfekcji.

Chris zawsze w pierwszej kolejności szuka podania. Idzie na lewą rękę. Wiem, że to jego słabsza strona. Szansa na to, że odpali rzut są małe. Ich priorytetem jeśli przejmujemy krycie było dograć piłkę nisko do Capeli. Jeśli Klay został na zasłonie, musiałem przejąć krycie, Klay miał zero szans by ograniczyć podanie. Wiem też, że Klay w obronie zawsze poluje na piłkę. Jeśli nie usłyszy wyraźnego “switch” idzie za piłką. Ułożenie nóg w obronie? Jeśli moja lewa stopa będzie z przodu, Paul wie, że idę do niego. Jeśli stałbym nogami ułożonymi równolegle, nie miałbym szans by pójść za Capelą. Gram więc w kotka i myszkę w dwoma rywalami. Przez ułamek sekundy kryję dwóch ludzi równocześnie mimo, że nie poszedłem na górę, na obwód [Green]

 

Akcja 2: dwa na jeden.

Siedzę w okolicach linii rzutów wolnych analizując ruchy Portland. Wiem, że do piłki wychodzi McCollum więc muszę się przynajmniej na ułamek sekundy pokazać z przodu. W tym momencie odpowiedzialny za podkoszowego teoretycznie jest Klay, bo jest najniżej. Tylko, że klay kryje Lillarda, więc wolelibyśmy by nie udzielał pomocy. Ja kryję non-shootera, więc to ja jestem od udzielania pomocy.

Zauważcie, że zanim Dray zbiera się do Leonarda, robi mini kroczek w kierunku McColluma. Podanie do Leonarda wydaje się łatwe i intuicyjne.

CJ ma na sobie Andre i Kevona. Ile on ma? 190 cm? Szanse na to, że zobaczy podanie pod kosz są znikome, a jeśli nawet zobaczy to nie da rady podać.

I oto macie najmocniejszą stronę Draymonda, jest świetny w sytuacjach 2 na 1 w obronie. Wykiwał Evana Turnera by ten posłał lob pod kosz. Tymczasem Green jeszcze zanim piłka opuściła ręce Turnera schodzi w dół by ją sięgnąć…

W takiej sytuacji wiadomo, że zmuszam Evana Turnera by próbował rzucać z piątego metra. Prawdopodobnie nawet nie pomyśli by oddać rzut. Na pewno nie mogę poddać podania pod obręcz, bo to automatycznie stracone dwa punkty. Kiwam go, niech myśli że do niego idę, ale to tylko zmyłka. Idę na dół, przy okazji to lepsze umiejscowienie do zbiórki.

Oczywiście rywale odczytali sposoby Greena już dawno, w półfinale konferencji z Houston, James Harden niemal całkowicie zapomniał o lobach do Capeli (ten zaliczył 2, 7, 9, 4 próby rzutowe w kolejnych meczach). Zamiast tego atakował Greenapod obręczą…

To było widać, że im dłużej trwała seria, James wyrzucił lob pod kosz, ze swego repertuaru. Jeśli zamierzał penetrować, spotykaliśmy się pod obręczą. Od czasu do czasu ktoś nade mną wsadzi, nie dbam o to. W karierze obroniłem zdecydowanie więcej posiadań niż nade mną pakowali [Green]

Akcja 3: Hand off.

Pamiętam jak w zeszłym roku Warriors zniszczyli Houston pick and rollem Steph / Draymond z prawej strony parkietu. W większości przypadków obrońca Greena przejmował zasłonę, a ten zsuwał się niżej w sam środek obrony skąd kończył akcje albo rozdawał podania grając de facto czterech na trzech. To kolejna z jego najmocniejszych stron, świetnie czyta grę w tych sytuacjach i można powiedzieć, że właśnie na tym zbudował karierę. Gdy Rockets zaczęli mimo wszystko zagęszczać środek, wymyślili z Currym co innego…

Nie pamiętam czy to on czy ja, któryś z nam powiedział “hand back”. Że ponowne oddanie piłki będzie otwartą opcją. Zrozumcie, gramy ze sobą już 7 lat, znamy się doskonale. Nie potrzebujemy przerwy by coś sobie zasygnalizować. Tego nie kupisz. To był kluczowy moment serii. Zwłaszcza, że ostatnie 3 czy 4 razy rolowałem w kierunku pola trzech sekund. Wiedziałem więc, że w momencie gdy dostanę piłkę od Stepha, PJ Tucker się wycofa. No i co? Kiedy tylko postawił krok do tyłu, wiedziałem że jest ugotowany. Steph ma zbyt szybki nadgarstek by PJ mógł go dopaść. Tak długo ogrywaliśmy ich rolując z pick and rolla pod kosz, że musiał wykonać krok do tyłu. Przy okazji, trochę dziwiło mnie dlaczego Houston tak rzadko przekazywali krycie. Nawet jeśli jednak przekazaliby krycie w tamtym momencie, choć PJ to wspaniały obrońca, biorę Stepha przeciwko niemu 10 razy na 10 pojedynków [Green]

All in all

Mówcie co chcecie na temat Draymonda Greena. To gracz systemowy, indywidualnie żadna gwiazda. Jednak w systemie Warriors, występując u boku Splash Brothers, w zgranym, inteligentnym koszykarsko otoczeniu, facet błyszczy. W tym sezonie jego akcje spadły na łeb na szyję, wielokrotnie wyglądał głupio podejmując wydawało się idiotyczne decyzje w obronie. Jednak to nie on, ale towarzystwo nie kumało w porę zamierzeń. W dziurawym garniturze każdy człowiek wygląda kiepsko. Średnie 8.0 punktów 6.2 zbiórek 6.2 asyst 1.4 przechwytów 39% z gry 29% zza łuku. Powiedzmy sobie uczciwie, w zespole pozbawionym spacingu, jak miało to miejsce w tym sezonie, Green jest graczem poniżej przeciętnym. Czekajcie jednak aż Stephen i Klay powrócą… Warriors znów powinni być czołową siłą NBA.

  • Stephen Curry -> uważam, że wciąż ma przed sobą parę lat gry na elitarnym poziomie, jego obecność tworzy mistrzowskie warunki do pracy, 44% zza łuku w karierze 91% z linii rzutów wolnych.
  • Klay Thompson -> kontuzja odbierze mu trochę dynamiki, ale nie dynamika określa go przecież jako koszykarza, średnia kariery 42% zza łuku, wciąż będzie “polował na piłkę” jak mówi Dray, sam gracz twierdzi, że chce grać do czterdziestki.

The Support

  • Andre Wiggins -> przyjdzie mu wejść w buty KD, rozwój koszykarskiego IQ gwarantowany, jego przewagi atletyczne i poprawiająca się decyzyjność z piłką to wielka wartość, będzie szturmował obręcz jak Westbrook w Houston.
  • Draymond Green -> jego zadaniem będzie sklejać talenty kolegów i kiwać rywali w obronie jak czynił to dotychczas, jego docelową pozycją jest center, obawiam się, że indywidualnie najlepszy okres ma już za sobą.
  • Eric Paschall -> dojrzały, najlepszy rookie Warriors od czasu Harrisona Barnesa, gra na poziomie 50% z gry, ogólnie utalentowany, zagra na trzech pozycjach, wiele kuma i trzeba go rozwijać, 200 cm wzrostu i 115 kilogramów kozłujące piłkę, z dobrym pierwszym krokiem i sprawnością w obronie. Ma idealnego mentora w postaci Draya, jeśli poprawi jumpshot: semi-gwiazda.

  • Kevon Looney -> gdy wróci do zdrowia będzie można liczyć na jego epizody gry podkoszowej, względnie mobilny i sprytny zawodnik, ale o przewadze zespołu nie stanowi.
  • Marquesse Chriss -> nie tak sprytny jak Looney, ale nadrabia walorami atletycznymi, czasem trzeba rywala mieć kim po prostu zmęczyć, z pewnością łatwo mu posłać piłkę gdy czai się wzdłuż linii końcowej.
  • Ky Bowman -> zmiennik Stepha, agresywny z piłką, twardy, względnie efektywny, niestety trójka wygląda mizernie.
  • Jordan Poole -> zmiennik Klaya, miał być strzelcem, ale procenty zalicza kiepskie, liczymy na poprawę wraz z poprawą “shot qaulity” w bardziej utalentowanym towarzystwie, na pewno sprawny kreator gry, znacznie słabiej w obronie.

Help

Sytuacja podkoszowa wymaga poprawy. Warriors brakuje gabarytów. Być może runda zasadnicza nie dała tego odczuć, ale siła fizyczna wciąż jest istotnym elementem koszykówki. Przypomnijmy sobie zeszłe playoffs: mistrzem zostali Toronto bo oprócz inteligencji, doświadczenia i szczęścia mieli przewagę fizyczną nad rywalami. Kawhi jak wchodził w Looneya ten leciał jak kręgiel trafiony kulą. Gasol jak zastawiał deskę, nie było przebacz, Siakam także do ułomków nie należy. Granie niskim składem w dłuższej perspektywie nie jest pożądane. Generuje straty w ludziach, doprowadza do przeciążeń stąd Warriors nie powinni naśladować Rockets. Wiecie o kim myślę w kontekście potencjalnego zatrudnienia w Bay Area? Idealnym kandydatem byłby Aron Baynes!

Rozciągający obronę, wielki i inteligentny center otoczony mocą Splash Brothers i pomocą defensywną jakości Greena, chciałbym to zobaczyć!

Kolejną potrzebą jest weteran na skrzydło. Gracz pokroju Marvina Williamsa czy Mo Harklessa byłby idealny. Budżet oczywiście jest napięty jak baranie jaja, ale otwartą opcją handlu pozostaje topowy pick draftu, jakim Warriors będą w tym roku dysponować jako najgorsza drużyna rundy zasadniczej (15-50). Na moje oko Steve Kerr ze współpracownika zrezygnują z rookie i dokonają transferu.

Jak sądzicie, jaka przyszłość czeka zespół z Golden State i za kim powinni rozejrzeć się na wolnym rynku?

 

Ostatnie Wpisy

33 comments

    • Array ( )

      Na pewno chciałeś użyć overrated ? 🤔 Ja gościa nie cierpię ale tego akurat nie można o nim powiedzieć

      (20)
    • Array ( )

      W serii z houston i Portland po kontuzji duranta gość grał na niesamowitym poziomie ale z samych statystyk ciężko to dostrzec

      (6)
    • Array ( )

      Obczajcie sobie jego staty w game 7 kiedy Cavs zdobyli tytuł. Z jego strony to był perfekcyjny mecz.

      (4)
    • Array ( )

      To prawda, ale to również bez różnicy. W 2016 wygrali, bo Cleveland straciło Kyrie i Love. Taka prawda.

      (6)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam prawdopodobnie głupie pytanie- jeśli sezon wróci, powiedzmy w czerwcu, rozegrają parę kolejek i play offy, skończą w lipcu/sierpniu, to co z przerwą? Potrwa o dwa/trzy miesiące krócej? Czy wystartują sezon 2020/2021 później? Nie znam się, więc pytam.

    (2)
    • Array ( )

      Oczywistym jest, ze nie moga wystartowac pare miesiecy pozniej jezeli chca grac 82 mecze. Skroca na pewno przerwe miedzy sezonami i nowy sezon opozniony zostanie o maksymalnie pare tygodni, a nastepny bedzie mial skrocona przerwe i wystartuje planowo.

      (2)
    • Array ( )

      może też porzucą pre-season i summer league? i turnieje sponsorskie (to zależy od obostrzeń podróży)

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A tak w ogóle to myślicie, że Warriors wzięli Wigginsa po to, żeby go rozwijać? Bo mi się wydaje, że on tam niespecjalnie pasuje. Gdybym miał okazję wymienić go za, jak mówi autor, Baynesa, nie zastanawiałbym się nawet sekundę. To nic, że różnica w ich wartości rynkowej wynosi kilkanaście baniek, Baynes byłby jak Bogut z najlepszego czasu Dubs. Nie jestem fanem tej ekipy, ale talentu i umiejętności im nie odmówię, najlepsza koszykówka od czasów Spurs Duncana.

    (13)
    • Array ( )

      Wszystko pięknie, tylko pozostaje to że ktoś musi ten kontrakt wigginsa wziąć a nie to że warriors nie chcieliby go wymienić

      (-1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się że Toronto nie miało by szans gdy nie kontuzje ale nie tym mowa…GSW ma cały czas fajny pełny skład ale to fakt nie ma mocy pod koszem i tutaj trzeba wzmocnień , nie wiem czy Aaron bo słabego zdrowia niestety. picki będą wysokie więc jest czym handlować. Fajnie by było wybrać tego Toppina!! a jak nie to Wisemana. Mają jeszcze od Wilków chyba tak? więc można by pokombinować np. jedynkę opchnąć jak by ją oczywiście wylosowali czyli Edwardsa i mądry transfer. Tylko kogo by tu wyjąć??? drugiego młodego zostawić, a może się trafi ktoś extra,.To moja druga ulubiona ekipa w tej lidze wiec życzę im jak najlepiej…….albo dwa picki wysokie , Wiggins i Paschall za ANTKA!!!! – wiem fantazja mnie ponosi.

    (-4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Zrezygnują z rookie na pewno. Nie mają czasu czekać. Spodziewałbym się ujrzeć veteranów na minimalnych umowach. Przydałby się sixthman z prawdziwego zdarzenia, ktoś pokroju Gorana Dragica w Miami, ktory potrafi rozegrac ale tez zdobyć punkty.
    Większy gabaryt jak najbardziej wskazany, w serii z LAL czy LAC w obecnym stanie nie mieliby co szukać pod koszem.

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszyscy tak analizują, jak to Raptors skontruowani byli, że wygrali mistrzostwo, że gabaryt, zgranie, względne doświadczenie, defence itd.
    Spójrzmy prawdzie w oczy, gdy nie kontuzje 2 z 3 najbardziej kluczowych graczy Warriors (KD, Klay) to co by pozytywnego o raptors nie pisać (a można dużo) to polegli by z kretesem (obstawiałbym 4-1, max 4-2).
    I tak bez KD, czyli defacto ich najlepszego gracza (dwukrotny MVP Finals poprzednio) grali jak równy z równym, dopiero strata Klaya zaprzepaściła szanse. Trudno tutaj w pełni niestety docenić efekt ich gry, gdy w pewnym momencie był sam Steph i praktycznie prawie 4 non-shooterów.
    Konkludując – z zastałych okolicznościach oczywiście mistrzostwo Raptors jak najbardziej zasłużone, ale dysponując pełnymi składami oba zespoły, Toronto nie miało by co myśleć o wygraniu serii.

    (7)
    • Array ( )

      Wydaje mi sie, ze srodowisko NBA jest tego w pelni swiadome, bo czesto sie slyszy, ze Toronto nie wygralo z Warriors, ale z Warrior.

      (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    ktoś pomoże przypomnieć co to za nuta, ta od Shaqa? chodzi mi o ten pierwszy bit, no za cholerę nie mogę sobie przypomnieć 🙁

    (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    W dziale “the support” brakuje mi Damiona Lee – gość zdecydowanie potrafi wspomóc ofensywę i pominięcie go tutaj wydaje mi się uchybieniem
    No i do tego siostra Stepha to jego żona więc splash brothers & szwagier 😀

    (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    pojawiło się info, że Nets szukają 3 gwiazdy i są zdolni poświęcić młode taleny (jak zrobili z trenerem)… opchnąć Wigginsa i może kogoś z Nets, a nawet 3way deal z pickiem…?

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli Giannis nie ugra znów nic w Bucks to moim zdaniem już go w MIL nie ma….i wtedy kto wie. Widziałem już symulację co Warriors musieliby zrobić żeby sięgnąć po Giannisa i było to całkiem sensowne a to że Giannisowi cierpliwość się kończy to wiadomo już od dwóch sezonów. Strach pomyśleć jaką autostradę na kosz miałby otworzoną w takim GSW.

    (5)
    • Array ( )

      zależy czego szuka… w Milwaukee będzie nr 1 w zespole i mieście, automatycznie niepodzielna uwaga pod kontrakty sponsorskie, lider statystyk, finały lub półfinały konferencjim tytuły, zgrany zespół (na ten moment) z fajną atmosferą w szatni. w gsw (widowiskowo bardzo ciekawie zobaczyć), ale mniejsza kasa, inny rynek – inne inwestycje, nagonkę mediów i fanów (psychofanów) na wybory i życie prywatne, pewnie tytuł. Nie każdy szuka tego samego i nawet jak się mówi sporo o pierścieniach a potem o statach indywidualnych, tylko pojedynczy zawodnicy zdobyli wszystko (pierścienie – które więcej zarobku nie dają; statuetki, fajne kontrakty, fajny zespół.. a przede wszystkich dobre życie). w przypadku Giannisa, może mówienie a może naprawdę chciałby mieć braci i rodzinę w 1 mieście/ drużynie kiedyś, gdziekolwiek by to nie było..

      (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    I jeszcze co mnie zdziwiło w przypadku ruchów GSW to transfer za Wigginsa i wcześniejsze oddanie Robinsona Jr. Po pierwsze Wigginsa jest trudniej sprzedać /wymienić niż Russella. Po drugie Robinson to tania….bardzo tania wersja Wigginsa i powinni go zatrzymać bo byłby finalnie z niego większy pożytek patrząc przez pryzmat kontraktu i tego że Robinson nieźle sobie radził.

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem Wiggins mógłby zadziałać w GSW. Czego mu brakuje? Charakteru, zawzięcia, celu. W szatni tak mądrej, tak doświadczonej i tak zyciowo ogarnietej może i Wiggins znajdzie swoją motywację. Moim zdaniem koleś ma nadal olbrzymi potenciał. Atletycznie – absolutny top ligi. Serio wierzycie ze on przy splash brothers nie poprawi rzutu? Jestem pewien, że jak zostanie na następny sezon w SF, będziecie go inaczej oceniać. Wszystko zależy od tego co zdąży pokazać.

    (0)

Gwiazdy Basketu