fbpx

Gorące krzesła w NBA

28

1

Podczas gdy moi redakcyjni koledzy robią przymiarki i typują reprezentację Meczu Gwiazd, pierwsze dni lutego to również ożywiony okres dla menedżerów zespołów. Ligowy plankton trzęsie tyłkiem, bo do zamknięcia okna transferowego jeszcze miesiąc, a kolejne kluby weryfikują przedsezonowe plany i szykują na zmiany.

Tak, tak bycie zawodowym sportowcem to niełatwy kawałek chleba. A co z trenerami? Często zapominamy o panach w szykownych garniturach stojących przy linii bocznej, a przecież to od nich w ogromnej mierze zależy powodzenia zespołu (lub jego brak). Dziś przyjrzymy się kilku szkoleniowcom, którzy mogą pożegnać się z pracą jeszcze przed playoffs lub wraz z nadejściem wakacji.

Tom Thibodeau: bilans 27-16, czwarte miejsce w konferencji

Dla niektórych z Was to pewnie szok. W jaki sposób tak uznany szkoleniowiec, którego niedawno tak wychwaliłem za zbudowanie obrony w mistrzowskim sezonie Boston Celtics może siedzieć na “gorącym krześle”? Sprawa jest prosta: zarząd go nie lubi (Gar Forman wręcz nienawidzi) a Bulls takie składu nie mieli od lat. Mistrzowski potencjał jest, trzeba sprawy tylko poukładać i tu pojawia się pierwszy zgrzyt, ponieważ TT pomimo bogactwa na ławce zajeżdża swoich podstawowych graczy i nie wykorzystuje walorów ich zmienników.

To, co było jego zaletą, czyli gra w obronie (aktualnie 16. rating w lidze), w tym sezonie zawodzi. Atak pomimo dodaniu kilku ciekawych graczy również kuleje. Bulls grają poniżej swoich możliwości i jest to widoczne gołym okiem. Nie pomagają kontuzje graczy, jednak w obecnym przypadku kiedy ktoś zmuszony jest odpocząć jest kim go zastąpić. Czy zarząd wykorzysta sytuację i zwolni TT? Zazwyczaj w takich sytuacjach grozi to popsuciem chemii w zespole, jednak widać (głównie po zachowaniu Joakima Noah) że coś tam jest nie tak.

David Blatt: bilans 22-20, piąte miejsce w konferencji

Po ostatnim incydencie z udziałem LeBrona oraz jego klubowego trenera, na nowo rozgorzała dyskusja na temat zwolnienia Davida Blatta ze stanowiska. Od siebie dodam tylko, że gdyby LBJ miał “kosę” z trenerem, raczej nie popychałby się z nim na boisku, tylko poszedł do Dana Gilberta i powiedział “on ma zniknąć”. Ale wracając do Blatta: kiedy godził się na stołek trenerski skład wyglądał inaczej. Jedyna presja, jaka na nim ciążyła to właściwe ukierunkowanie Andrew Wigginsa oraz wyciągnięcie z dołka psychicznego Anthony Bennetta.

Jednak do miasta zawitał “Król” i wszystko sie pozmieniało. Z bandy młodzików nad którymi miałby czas popracować dostał składankę supergwiazd, który już teraz POWINNA odnieść sukces. Jego filozofia gry opiera się na klasycznym i utartym schemacie: rozgrywający rozgrywa i podaje. Komu podaje? W pierwszej kolejności do LBJ, później do Love’a. Czyni to z Irvinga 3 lub nawet 4 opcję w ataku, na co gracz nie jest gotowy, bo przez całą karierę to on był numerem 1 w zespole.

LBJ po latach ciągnięcia zespołu na własnych barkach przystopował i oddał część władzy reszcie kolegów. Love jest tym wszystkim przytłumiony i to widać. Tak samo Blatt. Początek ich rozgrywek wyglądał jak końcówka poprzedniego w Knicks. Proste izolacje i granie na LeBrona. Kiedy trener zaczął wprowadzać swoje zagrywki, okazało się, że niektórym to nie pasuje. Teraz rodzi się pytanie: czy po tym sezonie odejdzie trener czy też może ktoś z trójki Irving/LBJ/Love? Trenerem jest uznanym jednak to, co spotkało go w Cavs przerosło go zupełnie. Powinien objąć młody i perspektywiczny zespół (Minnesota, Orlando, Sacramento) gdzie od wczesnych lat wkładałby im do głowy swoją wizję koszykówki, która przyniosła mu sukcesy w Europie.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

28 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Chetnie zobaczylbym Marka Jacksona zamiast Brooksa na miejscu trenera OKC, portafil wykorzystywac i rozwijac potencjal ofensywny GSW, wiec i tutaj mialby pole do popisu, jednoczesnie grajac bardziej druzynowa koszykowke.

    (14)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BigTimeFinish
    Odpowiedz

    Nie zgadzam się z zwolnieniem blata z cavs. Widać ze redaktor który to pisał niestety nie oglądał uważnie meczy cavs z początku sezonu jak i pośrodku w meczu z Chicago lub clipers drużyna była zupełnie inna a przede wszystkim wykonywała założenia taktyczne trenera wiec myślę że cavs będą wykonywać robotę o wiele lepiej.

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BartekCELT
    Odpowiedz

    Brooks out w jego miejsce Jackson
    TT(Bulls) zostaje na stanowisku
    I jeszcze poszukałbym jakiegoś klubu dla Karl’a tylko zastanawiam się jaki..Może Clippers ?
    Pozdrawiam

    (4)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe alvaroo_91
    Odpowiedz

    Blatt jest świeży w lidze, pomimo ogromnego dorobku na Starym Kontynencie, to jest pierwszy sezon w NBA. Zresztą co da najlepszy nawet trener jeśli to zawodnicy grają i od nich zależy dyspozycja całej ekipy. Trzeba dać czas na zgranie się i obycie coacha.

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Doc Rivers z kolei powinien się skupić na roli trenera, bo wychodzi mu to lepiej niż budowanie składu (szanuję gościa za stworzenie zgranej ekipy w Bostonie, ale w Clippersach tego nie ma).

    Czy Flip Saunders jest tak kiepskim trenerem? Poza epizodem z Wizards, gdzie szybko trafił na początek przebudowy, spisywał się całkiem nieźle – przez 10 lat pomógł Garnettowi stać się czołowym skrzydłowym ligi, potrafił ułożyć drużynę tak, że doszli do WCF mimo, moim zdaniem, średniej ekipy. Później przedłużył nadzieje Detroit na kolejne mistrzostwo, chociaż po pierwszym sezonie Ben Wallace odszedł do Bulls. Dopiero w Wizards pokazał, że nie jest geniuszem (tam z kolei winny był głównie najlepszy “strzelec” ligi Arenas). W tym roku w Minnesocie nikt nie liczy na zwycięstwa. Flip może wrócić do tego, co chyba wyszło mu najlepiej jako trenerowi – rozwój młodego talentu. Jeżeli ktoś ma wątpliwości do jego umiejętności w tej dziedzinie, niech spojrzy na Wigginsa.

    Tyrone Corbin z kolei powinien być na oddzielnej liście: trenerzy, których gorące krzesło już spłonęło. W ostatnich kilku meczach wykazał się niekompetencją w końcówkach meczów, w które Cousins i spółka raczyli się zaangażować. Zarząd oznajmił, że TC jest ich trenerem do końca sezonu, więc ewentualne zwolnienie dopiero w kwietniu Wyobrażacie sobie, jak wielką porażką PR-ową byłoby zwolnienie drugiego trenera w jednym sezonie? Szczególnie w przypadku, kiedy Corbin podpisał nowy kontrakt, wg którego przestał być ‘tymczasowym’ trenerem i dostał podwyżkę? Po wtopie z Malone’m Kings wyczekają do końca umowy i najprawdopodobniej jej po prostu nie przedłużą.

    (1)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Combo
    Odpowiedz

    W sumie prawdą jest, że w LAC trener nie jest dopasowany do drużyny.
    Doc Rivers to elitarny szkoleniowiec, jednak zupełnie nie nadaje się do takiej dynamicznej drużyny, on by pasował do bardziej ułożonej koszykówki.

    (2)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe asdf
    Odpowiedz

    @mark jackson, Admin ma rację. GSW za Jacksona jechało praktycznie w 100% na tym co zrobią Thmpson i Curry, dopiero Kerr uwolnił GSW w ofensywie.

    Dla mnie Karl byłby idealnym coachem dla OKC, OKC może grać w takim stylu jak Denver w ’12-’13 tylko że z jeszcze lepszymi efektami.

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Dlaczego drogi redaktorze odejście Spoelstry z Miami jest dla Ciebie oczywiste? Chciałbym znać twoje zdanie. Pozdrawiam.

    (25)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe pitras
    Odpowiedz

    Jestem fanem OKC, zawsze byłem za zwolnieniem Brooksa, ale myślę że Thunder mają jeden problem, z pozoru banalny – kontuzje.
    Ciągłe granie bez Duranta/Westbrooka/Ibaki albo dwóch osób na raz, no ludzie – to jest naprawdę niesamowite. Kontuzje dość mocno omijały np. Heat czy Spurs, a OKC cały czas bez któreś z swoich gwiazd. Dodatkowo myślę, że transfery które przeprowadzili teraz są po prostu perfekcyjne – Dion Waiters jako wsparcie punktowe z ławki to bardzo dobra opcja, może też grać w S5. Gdyby jeszcze wyszedł ten transfer z Lopezem za m.in. kończący się kontrakt Perkinska no to mamy centra od ataku (Brook) i dobrego defensona (Adams).

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    @D-Wade Już spieszę z odpowiedzią: Spo nigdy nie był dla mnie trenerem z krwi i kości, ale nie był garniturem jak Mike Brown. W pierwszym sezonie w Miami wyglądał jak dziecko we mgle. Nie ma mu co się dziwić, gdyż pierwsza fucha trenerska i TAKIE nazwiska i TAKIE oczekiwania mogą przerosnąć każdego. Carlisle dał mu szkołę w finałach i ten wyciągnął z niej wnioski. Sezony następne to już obudzenie się z pierwszego szoku i dobre rotowanie składem i zasobami drużyny. Opierał grę głównie na LBJ, ale potrafił przewidzieć co jest dobre podczas kiedy ten odpoczywał.Teraz króla nie ma i sam musi jakoś to połatać. Wychodzi mu to średnio. Miami są tragiczni w 3 kwartach, i do tego dochodzi właściwe wykorzystanie Hassana Whitesidea.

    Co gość robił na początku stycznia to głowa mała i w końcu myślałem, że Miami znalazło x-factora i centra jakiego im brakowało. Jednak Spo nie dość, że nie dawał mu dużo pograć, to zdejmował go w najważniejszych minutach, gdy ten sprawiał, że Heat wyglądali lepiej. Dawał pograć Birdmanowi oraz Haslemowi, a rozgrzany Hassan siedział na ławce i patrzył jak przewaga, którą swoją postawą zapewnił, topnieje w oczach. Takich zawodników nie należy sadzać na ławce w decydujących momentach. Od trzech meczy daje mu wyjść w S5 i to jest na plus. Spo musi się nauczyć, że nie ma LBJ który da mu poczucie bezpieczeństwa i znacznie szybciej musi reagować na wydarzenia na parkiecie. Czas dla kolan D-Wadea tyka. Bardzo przepłacony Bosh sam nie wygra i już teraz trzeba szukać rozwiązań na przyszłość.

    Wiemy jaki Brylantynowy Pat ma plan na offseason 2016 i do tego czasu Spo może czuć się niezagrożony na ławce. Czy jeżeli Pat zmontuje silną ekipę w 2016 czy dalej powierzy mu stołek trenerski? Moim zdaniem nie. Jeżeli odszedłby teraz może ktoś potrzebujący asystenta zatrudniłby go, bo to jest łebski facet i szkoda, żeby przylgnęła do niego łatka “ten co bez LBJ wygrać nie potrafi”.

    Mam nadzieję, że jakoś zrozumiale przedstawiłem swój punkt widzenia.

    (18)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    W Oklahomie potrzeby jest trener, który ureguluje złość Westbrooka…

    A raczej wymiana Westbrooka.
    Bo jak można obwiniać trenera za brak zagrywek skoro na PG ma atletycznego gościa z ujemnym IQ niepotrafiącego NIC zrealizować 🙂
    Wszyscy czepiają się trenera, a nie tędy droga.
    Ktoś powie, że nie ma jaj by postawić się RW. A kto z was by miał wiedząc, że w ewentualnym konflikcie zostaniecie zwolnieni bo zarząd postawi na gwiazdorka zamiast na trenera, których jest wielu ??

    (-4)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    pitras
    To nie z trenerem jest problem ale z brakiem rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia, który [xxx] się w liderowanie prawdziwemu liderowi jakim jest Durant w Oklahomie.

    Dajcie pograć Jacksonowi w S5 to zobaczycie co się będzie działo.

    (-3)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rip City Man
    Odpowiedz

    Mike D’Antoni to dobre rozwiązanie dla OKC. Z ich atletyzmem opanowanie run’n’gun nie stanowiłoby problemu, a defensywnie są w miarę poukładani. Ibaka odnalazłby się w roli Amare w Suns. Widzę jeszcze Karla w Pelicans. Dałby radę jakoś ich poukładać. Odpowiednio zesparowani Davis i Holiday mogliby trochę namieszać.

    (0)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matrix
    Odpowiedz

    D’Antoni nie jest dobrym rozwiązaniem do żadnego zespołu, chyba że chce się sprzedać trochę biletów. Ale to raczej nie jest celem Thunder.

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    @Lizard_King
    “W pierwszym sezonie w Miami wyglądał jak dziecko we mgle. Nie ma mu co się dziwić, gdyż pierwsza fucha trenerska i TAKIE nazwiska i TAKIE oczekiwania mogą przerosnąć każdego”

    ŻE CO?!

    Zacznijmy moze od tego czy wiesz kiedy Spo objal posade trenera w Miami? Bo z twojego komentarza wynika ze zaczal od trenowania BIG 3. Akurat tak sie składa ze Spo objal stanowisko pierwszego trenera w kwietniu 2008 roku, nie majac WIELKICH nazwisk i nie widze żadnego powodu zeby go zwalniac. Reaguje na gre swoich zawodnikow/druzyny praktycznie od razu np: Przesuniecie Bosha na PF i wstawienie prawdziwego C gdy problem ze zbiorkami byl ogromny, Whiteside w wyjsciowym skladzie na 3Q w tak naprawde pierwszym jego dobrym meczu aby rozwiazac problem slabych 3Q, teraz znowu wykorzystywanie Napiera w momencie gdy Chalmers totalnie zawodzi, odnalazl takze miejsce dla Grangera ktory na poczatku sezonu byl beznadziejny, mozna by tak dlugo wymieniac ale zeby to dostrzec trzeba by ogladac gre Miami, a nie patrzec w statystyki. Wedlug mnie żenujacy poziom artukulu

    (3)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gosc
    Odpowiedz

    @ ciuus
    Swoimi żenującymi wypowiedziami potwierdzasz, że jedyną osobą, jak ty to ująłeś z “ujemnym IQ” jesteś właśnie ty. Powtarzasz jedno i to samo, jak zdarta płyta. Jackson do pierwszej piątki ? A co on takiego w tym sezonie pokazuje oprócz tego, że gra straszny piach i chciałby pieniądze na jakie nie zasługuje. A co do Westbrooka, faktycznie gość, który notuje 25.1 punktów, 7.5 asyst, 5.8 zbiórek i zdobywa 17-15-17 (asyst!) z GSW jest bez mózgu. I nie przytaczaj mi statystyk z stycznia, bo możesz zobaczyć jakie notował w grudniu. Problemem, nie jest Westbrook a trener Brooks, który oprócz grania dwoma gwiazdami i jego ulubionymi izolacjami nie potrafi nic nowego wykreować a przez to drużyna stoi w miejscu.

    (1)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Foru14
    Odpowiedz

    @Lizard_King
    Mówiąc o 1 sezonie Spoelstry jako głównego szkoleniowca w Miami masz na myśli sezon gdy powstało Big 3? Takie odniosłem wrażenie po słowach “W pierwszym sezonie w Miami wyglądał jak dziecko we mgle. Nie ma mu co się dziwić, gdyż pierwsza fucha trenerska i TAKIE nazwiska i TAKIE oczekiwania mogą przerosnąć każdego.” Spoelstra trenował Heat już od 2 lat, nie od przyjścia Bronka, Bosha i pozostałych. Taka uwaga tylko, no offence

    (0)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mmszsz13
    Odpowiedz

    Thibs do SAC. Durant i Karl do wizards. Wittman do domu. Blatt powinien zostac.
    Co do OKC. Po odejsciu kevina powinni pucować dno tabeli na zachodzie. Durant bedzie zadowolony bo nie bedzie ograniczał go głąb russell, a głąb russel bedzie mógł sie realizować jako prawdziwa gwiazda okc (z podobnym skutkiem co irving w cavs).
    W takim wypadku za rok tabela wyglądała by następująco:
    1.Wiz
    2.Hawks
    3.Pistons
    4.Cavs
    .
    .
    .

    (-2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    O Spo też wszyscy mówili w pierwszym sezonie Big3 na Florydzie, że musi odejść i to zaledwie po kilku meczach. Blatt potrzebuje po prostu czasu i go dostanie.

    (0)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Mimo że uwielbiałem przez ostatnie lata to co zrobił Tom w Bulls, to nie mogę patrzeć jak zajeżdża zawodników. Myślę że czas na niego. Niestety 🙁

    (0)
  21. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Foru14
    Odpowiedz

    @Polonista
    Przecież wcześniej masz napisane “Takich nazwisk jak” więc jak chcesz to odmieniać? Jedyne czego się można czepić to że po “jak” powinien być dwukropek, no ale nie jest to chyba jakiś kolosalny błąd.

    (0)

Gwiazdy Basketu