fbpx

HoopLife Camp 2017: ratujmy polskie dzieciaki

17

Niniejszy tekst powstał w celach promocyjnych, ale też z potrzeby serca. Po raz wtóry amerykański szkoleniowiec / skaut Donnie Arey przyjeżdża do Polski na zaproszenie Aleksa Mrozika, autora projektu Hooplife. Wiecie, takie już mamy w kraju warunki, że koszykówkę trzeba wspierać oddolnie. Nie ma co liczyć na działaczy PZKosz i ich polityczne struktury, które na przestrzeni 15 lat zrobiły z koszykówki sport niszowy.

Koszykówki nie odbudujemy licząc na sukcesy Reprezentacji, sztucznie tworząc wyższy poziom PLK ściągając trochę lepszych zagranicznych albo dając przepis o 2 czy 3 Polakach na parkiecie.

Tego NIE promujemy

Wiecie, od dłuższego czasu przekonuję się, że ludzie, którzy obecnie piastują stanowiska w polskiej koszykówce, czy to na poziomie centralnym czy okręgowym to frustraci. Politycy bez przeszłości sportowej albo ludzie, którzy latami zbierali joby od poprzedników, jako gracze, trenerzy, działacze, sędziowie. W wielu przypadkach dawno się już wypalili, odcinają kupony, kombinują, wyżywają na młodych. Metody sprzed 20 lat próbują przenieść na dzisiejszą młodzież. Koszykówka się zmieniła, młodzież także. Monotonia na treningach i powtarzanie codziennie trójek ze zmianą miejsc nudzi. Potrzeba nowych ćwiczeń, konkursów i zabaw aby trening to była frajda połączona z dyscypliną i zaangażowaniem.

Te leśne dziadki, działacze czy trenerzy, żądają stuprocentowego posłuchu, dyscypliny, profesjonalizmu, w zamian oferując niewiele, w zasadzie to nic. Kilka lat w klubie, wychowanek: ani zarobków, ani pewności siebie, w wielu przypadkach dominuje poczucie niespełnienia, zmarnowanego czasu spędzonego pod kierunkiem ludzi o wątpliwym charakterze. Stare dziady nie rozumiejące dzisiejszych realiów, którym wydaje się, że coś jeszcze znaczą. Na znajomościach próbujący robić biznesy, życząc sobie za karty zawodników chcących przejść do lepiej zorganizowanych klubów po 5000 zł. Wszystko kosztem dzieciaków z pasją chcących iść do przodu. W efekcie skutecznie tę pasję zabijając. Tego NIE promujemy.

Bilet ku lepszej przyszłości

Umówmy się, HoopLife nie zrobi z Ciebie zawodowego gracza, jeżeli w wieku 15-16 lat zaczynasz przygodę z koszykówką i dodatkowo nie masz warunków fizycznych. HoopLife jest po to aby wskazać ci możliwości, pokazać ćwiczenia, uświadomić gdzie jesteś i jaki masz potencjał. Uświadomić czy w ogóle masz potencjał i czy warto abyś oddawał się koszykówce bezgranicznie.

Młodzi muszą sobie uświadomić, że nawet najpiękniejsza kariera zawodowa kiedyś się kończy. Adam Wójcik miał wielkie szczęście, grał do czterdziestki. Michael Jordan też. Dla wielu koszykówka kończy się o wiele wcześniej w wieku 30-35 lat. Niewielu zawodnikom przyjdzie grać zawodowo i żyć z koszykówki. Co roku zaledwie paru nowych Polaków trafia do Ekstraklasy. Wielu całe życie będzie grało w I i II lidze, gdzie ciężko jest odłożyć na życie po zakończeniu kariery.

Dlatego HoopLife to nie koszykówka, to życie powiązane z koszykówką. Życie które dzięki koszykówce może stać się lepsze. Jakie masz opcje?

-> dojść do poziomu Euroligi czy NBA i ustawić się finansowo do końca życia

-> dojść do poziomu PLK i odłożyć sumę pieniędzy, która pozwoli np. otworzyć firmę po zakończeniu kariery

-> otrzymać stypendium sportowe w Stanach i studiując zabezpieczyć na przyszłość międzynarodowym dyplomem i godziwą pracą

-> otrzymać stypendium sportowe w Polsce

Cel: NCAA

HoopLife stwarza możliwości wyjazdu do USA najbardziej utalentowanym i zdeterminowanym chłopakom. Za oceanem koszykówka i szkoła idą w parze. Grasz i studiujesz w jednej instytucji, niekiedy w tym samym budynku. Każdy dzień wygląda tak samo. Od 8 do 15 trwają lekcje. Od 15 do 17 jest czas na odrabianie lekcji a dopiero po 17 przychodzi czas na 2-3 godziny treningu koszykówki. Szkoła jest priorytetem, bo to edukacja zapewni ci lepszą pracę a koszykówka może tylko w tym pomóc.

W Polsce godząc studia z grą w I lidze czy PLK trzeba naprawdę być robotem rodem z Marines. W moim mniemaniu powinno się przyznawać specjalny order zawodnikom, którym udało się pogodzić koszykówkę ze studiami. Dlatego właśnie Kuba Ulczyński (rocznik 2002 – kadra Polski U15) Przemek Zygmunciak (2000) Karol Kutta  (1996) czy Patryk Czerniewicz (1999) zdecydowali uczyć się życia za oceanem starając przy tym o angaż do jednej z drużyn NCAA.

Dla tych, którzy nie wiedzą, tę samą drogą lata wcześniej obrali Adam Hrycaniuk, Karol Gruszecki czy Tomasz Gielo.


Legendy osiedla

A co jeśli nie masz warunków albo obudziłeś za późno? Trenujesz dla siebie, dla przygody. Możesz być koszykarską legendą osiedla, reprezentantem liceum albo uniwersytetu. Grasz dla siebie, bo odkryłeś w sobie pasję, bo koszykówka to wspaniała gra. Gra zaufania i współpracy. Posłuchajcie Areya, facet jest niesamowity. Pasja kipi uszami. Jego poziom energii i pozytywne nastawienie to fenomen.

Dać młodym ludziom przedsmak koszykówki na wysokim poziomie – oto moje zadanie. To właśnie robię. Odkrywam w dzieciakach pasję i staram się z niej wyciągnąć jak najwięcej (…) najlepsi, najbardziej konsekwentni jadą do USA, studiują dzięki koszykówce, a to już doświadczenie, które nie ma ceny. Jednak na pierwszym miejscu jest pasja. W polskich dzieciakach jest dużo wartości, dużo potencjału. Musimy robić wszystko, co możliwe by go w sobie odkryli.

W maju razem z Aleksem w 9 dni objechali koszykarską Polskę w ramach majówki z HoopLife. W spotkaniach uczestniczyło przeszło 500 zawodników oraz 36 trenerów.

Efekty?

Oficjalna zapowiedź obozu brzmi tak:

Ruszyły zapisy na HoopLife Camp. Trenerem głównym sesji męskich będzie Donnie Arey. Trener min. NBA Cares oraz campów Michaela Jordana “Flight School”. Trenerem sesji żeńskiej będzie Matthew Conboy, trener personalny młodych gwiazd ligi NCAA, których przygotowuje do kolejnych sezonów albo draftu NBA. Teraz obydwaj, w tak gorącym dla campów terminie, przybywają do Polski by trenować z Polakami. To nie jest przypadek. Nadchodzi nowa era dla Polskiej Koszykówki!! #HoopLife #trenujekosza #HoopLifeCamps

Link do zapisów:

http://www.gwba.pl/hooplife-2017

Szczegółowe informacje otrzymasz klikając baner:

Słowem: polecamy tego allegrowicza!

Zapisujcie się i obierzcie najwłaściwszą dla siebie drogę ku lepszemu w życiu. HoopLife to więcej niż koszykówka.

Ostatnie Wpisy

17 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetny artykuł tylko mam pytanie co do sportu w polsce.Tak w sumie to w jakich dyscyplinach sportowych Polska jest dobra?Bo jak patrze to zawodnicy dużo zarabiają a wyników nie ma obecnie.

    (3)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe StefanKielbasa

      Aktualnie w nożnej jesteśmy top 10 na świecie, niestety stało się to kosztem siatki i ręcznej. A z mniej popularnych sportów to af kors skoki i żużel, można powiedzieć że jesteśmy potęgami w tych dyscyplinach.

      (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Szanuje że promujecie inicjatywę, ale to jest pare dni za 1700 zł ? Załóżmy że dzieciak nie ma wsparcia rodziców, to zorganizowanie takiej kwoty to jednak trudna rzecz. Rozumiem, że nie mam nic za darmo i fajnie no to gwarantuje poziom, ale kurcze… To jednak sporo

    (25)
    • Array ( )

      Wiemy że to sporo ale żaden sponsor narazie się nie znalazł ponieważ dzięki działaczom PZKosz koszykowka upadła tak nisko ze nikt sie nią nie interesuje. PZKosz też nie sfinansuje tego bo przecież po co…. 🙁

      Co roku najbiedniejszym dajemy ogromne ulgi… Wiec jeżeli kogoś nie stać niech pisze, postaramy sie pomoc.

      Koszta 10 dniowe są ogromne. Jedzenie wyżywienie to 700 zł na 10 dni + sala i 3 boska + loty + i marne symboliczne kwoty dla trenera .

      Niezapominajmy o podatkach Które sa “niskie” w naszym pięknym kraju…

      Takie mamy realia i taki mamy klimat mimo wszystko nie poddajemy się.

      Kiedyś będzie to darmowe. Daję słowo

      (47)
    • Array ( )

      Podoba mi się inicjatywa ale 700zł na wyżywienie za 10 dni? Ja za tyle wyżyje miesiąc, chyba że jadacie w restauracjach to wtedy nie ma tematu, a w sumie to jest, bo macie na czym zaoszczędzić

      (-11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Post Kieleckiego trenera na GWBA? Tego sie nigdy nie spodziewalem ze spotkam tu kogoś z mojego miasta 😀

    (8)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Najgorsze jest to, ze wy podniesiecie polska koszykowke a zyska na tym stary uklad.

    Proponuje zalozyc jakas organizacje. Jako organizacja doplaty z ue. Jakies ligi szkolne. Wiecie szkoly same by poszukaly moze sponsora. Jakies mecze w powiecie miedzy szkolami. Cokolwiek. Im wieksza skala tym wieksza szansa na sponsora. A kiedys wygryziecie plk.

    Powodzenia.

    (12)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Byłem na jednodniowym treningu z Donnie Arey’em i powiem szczerze, że bardzo dużo się nauczyłem. Trenując z nim od razu zaznałem namiastki tego co sie wyczynia na treningach w USA, nie wiedziałem, że potrafię tak głośno kogoś dopingować(kto był ten wie hehe). Ogólnie bardzo polecam, byłem zaskoczony jak bardzo różni się trenowanie w Polsce a trenowanie za oceanem 🙂 Sam bym chętnie pojechał, jednak finansowo jest to niemożliwe 🙁

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do reprezentowania uniwersytetu to też nie jest zbyt różowo, przynajmniej u mnie. Gra się do szczebla finałów MP, po czym na finały ściągają ludzi z ekstraklasy, ewentualnie 1 ligi. Reszta idzie w odstawke i nawet nie podziekuja za wywalczenie awansu. Takie życie :p

    (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czy artykuł pisał Aleks czy ktoś inny ale jest przegięty………związków,prezesów,działaczy czy trenerów można lubić lub nie. Jednak napisać tak artykuł, że obraża się wszystkich to jednak nadużycie. Wystawianie wszystkim jednej “oceny” jest niesprawiedliwe.

    (1)
    • Array ( )

      Nie, to nie ja pisałem ten artykuł.
      Ale zgadzam się że nasza koszykówka potrzebuje zmian. Autor tekstu uogólnia stan rzeczy po prostu. Wiadomo że jest 10 % osób co myśli podobnie w PZKosz ale nie więcej.
      Trzeba zrozumieć że dla wielu, sport nie ma tu znaczenia. Chodzi o stołki i politykę, pieniądze.
      Jak widać nie tylko ja chce zmian w Polskiej Koszykówce. Inni też są sfrustrowani stanem rzeczy i przestarzałymi strukturami.

      Gdzie nie pojadę słyszę za plecami o sobie. Na U18 we Wrocławiu nie mogłem wraz z moim bratem swobodnie porozmawiać z rodzicami jednego zawodnika bo bali się że działacze zaraz się do nich przyczepią.
      3 tygodnie temu w Krakowie napisano na stronie klubu że “sfrustrowało ich moja obecność na turnieju” – może w ogóle powinni zabronić mi wjazdu na turnieje.

      Wystawienie oceny wszystkim tym którzy gówno robią jest sprawiedliwe. Bo to do nich skierowana część tego tekstu. Ci co robią cokolwiek dobrego dla PL koszykówki nie powinni się obrażać ani pisać że to niesprawiedliwe.

      Było by łatwiej gadać jakby “Nikt Ważny” nie był anonimowy.

      (4)
  8. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe lukaszdomanski
    PATRON
    Odpowiedz

    Chłopaki, jak wygram na loterii, to połowę oddaję na Siepomaga.pl, a drugą połowę dzielę między siebie i finansowanie Waszego podziemia.

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurcze, te układy postkomunistyczne biorą szturmem również związki sportowe :/ Pozostaje liczyć że starzy pójdą w niebyt a młoda krew nie będzie podzielała takiego stanu rzeczy.

    (1)

Gwiazdy Basketu