Houston Rockets szczerzą zęby, wielkie zmiany w New York Knicks

29

grafika: The Ringer

Witajcie, Jonathon Simmons zostaje nowym zawodnikiem Orlando Magic. Umowa zawarta została na okres trzech lat i opiewa na kwotę 20 milionów dolarów. Spurs puścili gościa z ciężkim sercem, ponoć nie był ulubieńcem Popovicha, co nie zmienia faktu, że w minionych playoffs przykozaczył gdy Tony Parker i Kawhi Leonard doznali kontuzji, a LaMarcus Aldridge nie sprawdził w roli lidera. W kolejnych spotkaniach notował dwucyfrowe zdobycze i jako jeden z nielicznych wydawał wierzyć w pokonanie Golden State Warriors. Wszystko to jednak zbyt mało. Obecnie minuty na pozycjach SG/SF należeć będą do: Kawhi, Rudy Gay, Bryn Forbes, Kyle Anderson, Danny Green i Dejounte Murray. Jak widzicie tłok. A każdy rzuca zza łuku celniej niż Simmons.

Skuteczność rzutowa nie oddaje jednak pełni wartości tego gracza. To człowiek od brudnej roboty, o silnej etyce pracy, wdzięczny losowi za otrzymaną szansę. Niedoceniany obrońca, coraz sprawniejszy w koźle, a do tego jeden z najbardziej atletycznych zawodników NBA. Z kim przyjdzie mu pracować? Oto tegoroczny trzon Orlando Magic:

Guards: Evan Fournier, Elfrid Payton, Jonathon Simmons, DJ Augustin, Shelvin Mack

Forwards: Terrence Ross, Aaron Gordon, Jonathan Isaac (R), Mario Hezonja

Bigs: Nikola Vucevic, Bismack Biyombo

Nazwiska nie powalają. Zasadnicze pytanie brzmi: czy 211 centymetrowy chudziak nazwiskiem Isaac wyrośnie na kolejnego Kevina Duranta? Bardzo tego Magikom życzymy, najwyższa pora by cokolwiek ugrali.

#20

Celtics podjęli decyzję, nie zastrzegą numeru Raya Allena, dwudziestkę od nowego sezonu nosił będzie Gordon Hayward. Dobrze? Niedobrze? Allen spędził w Bostonie pięć sezonów, trafił osiemset trójek na 41% skuteczności oraz zdobył mistrzowski tytuł. Może chodzi o bezpardonowe odejście do Miami? No cóż, skoro Penny’mu Hardawayowi nie należała się dożywotnia #1 w Orlando to i trzecia opcja zespołu Ray będzie musiał obejść się smakiem.

Houston Rockets szczerzą zęby

Transfer Carmelo jak dotąd spalił na panewce, może to i dobrze. Szkolą się panowie z Houston. Wraz z przybyciem do miasta kolejnego dominującego guarda do ogarnięcia mają więcej materiału niż ktokolwiek. Generalne założenia nie ulegają zmianom:

Nigdy w życiu nie oddam już rzutu z półdystansu, hehe [Chris Paul]

Do ekipy powraca także podkoszowy free-agent Tarik Black. Oto skład:

Guards: Chris Paul, James Harden, Eric Gordon

Forwards: Ryan Anderson, PJ Tucker, Trevor Ariza, Troy Williams

Bigs: Clint Capela, Nene Hilario, Chinanu Onuaku, Zhou Qi, Tarik Black

Wszystko pięknie, tylko czy partnerstwo CP3 i Hardena ma szansę się udać? Dobrze wiemy, że model z dwoma błyskotliwymi zawodnikami wymieniającymi się rolami w ataku odchodzi do lamusa. Popatrzcie choćby na tegorocznych LeBrona i Kyrie. Wiecie, że sumując dotychczasowe statystyki Paul i Harden łącznie odpowiedzialni są za 97.5% asyst zespołu a ich usage rate wynosi 59%?!

Warriors nie duplikują talentów, każdy wnosi na parkiet coś zupełnie nowego. W przypadku Houston mówimy o dwójce samców alfa, którzy nie przywykli do dzielenia się piłką, z ograniczoną możliwością adaptacji. Z drugiej strony dla LeBrona i D-Wade’a też miało zabraknąć piłek, a Durant miał zburzyć chemię w Golden State…

Nikt jeszcze nie zestawił razem dwóch graczy równie inteligentnych, tak uzupełniających się wzajemnie [Daryl Morey]

No cóż, z pewnością obaj panowie nachapani są pieniędzy, pora się poświęcić dla dobra ogółu i nareszcie coś wygrać. Mówiąc to finał konferencji będzie ogromnym sukcesem. Co myślicie?

Idzie nowe w NYK

No i na koniec, New York Knicks znaleźli nowego generalnego menedżera. Pięcioletni kontrakt podpisał właśnie niejaki Scott Perry. W branży siedzi od 2000 roku. Przez siedem lat pracował w Detroit, którzy sześć razy z rzędu docierali do finałów konferencji (oraz wybrali w drafcie Darko Milicica). Kolejno w 2007 zatrudnił się w Seattle Supersonics, gdzie przekonywał by sięgnąć w drafcie po Kevina Duranta.

Od 2012 roku był vice prezydentem w Orlando Magic, główne posunięcia to draft Victora Oladipo (2013) Aarona Gordona i Elfrida Paytona (2014) oraz Mario Hezonji (2015). W kwietniu tego roku dostał angaż w Sacramento gdzie pozamiatał w drafcie: De’Aaron Fox, Justin Jackson, Harry Giles, Frank Mason III oraz przyciągnął do klubu weteranów: George Hill, Zach Randolph, Vince Carter, Bogdan Bogdanović.

Jak sprawdzi się w Nowym Jorku? Zobaczymy, najważniejsza będzie decyzja w sprawie Melo…

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak swoją drogą – wie ktoś może kiedy będą zaprezentowane oficjalne stroje Nike NBA na przyszły sezon?

    (48)
    • Array ( )

      Uch, dopiero 2 tyg przed startem ligi? Oby nie… To by było strasznie późno
      Ciekaw jestem bardzo co tam dizajnerzy Najka wymyślili i jak to się komponuje z tymi reklamami

      (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Simmons fajny grajek, Orlando ma pake sredniaków, ale na każdą pozycje dwóch niezłych graczy, potrzeba im chemii i zgrania, a Play Offs będą na wyciągnięcie ręki.

    (28)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Na miejscu Knicks zostawilbym Melo i walczył o play off, bo i tak nie wyciągną już za niego tyle, żeby transfer się opłacał, a na tym słabym wschodzie wciąż wystarczy się lekko wzmocnić, żeby mieć ósemke w zasięgu ręki.

    (0)
    • Array ( )

      Tym bardziej, że to najlepszy czas na tankowanie, przecież i tak wszystko wygra GS.

      (13)
    • Array ( )

      Zdecydowanie pozostawienie gracza w zespole którego się zjechało, że ma zrezygnować z klauzuli no-trade jest dobrym posunięciem XD. Jak już się zgodził to dziękować i nawet za pietruszkę oddać, postawić na młodzież i zacząć budować jakąś przyszłość. Nie warto zostawiać zawodnika na kilkuletnie tournee, jak pewna drużyna ze wschodniego wybrzeża ( ͡° ͜ʖ ͡° )

      (14)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli kogoś to interesuje to buty Harden vol. 1 są w promocji 50 % + dodatkowe 20 % z kodem extra20 na stronie adidasa

    (9)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Celtic znowu pokazali ile znaczy ich zielona krew. Przykre.

    Houston besa ciekawi😉

    Dziwne ze cavs nic nie kombinuja. Lebron sie wypalil? Troche tak. Jego super mocna przeplacona paczka kumpli zawiodla go. A do gsw nie ma podjazdu jeszcze 2 lata bo oni maja 5 all starow bo nadal 2 gra za grosze.

    (-11)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Pany a w tym summer ligue o co chodzi bo warriors odpadli ale czemu ? mieli 3 przegrane czy co ? Pytam bo pierwszy raz w zyciu dimmer ogladam

    (-3)
    • Array ( )

      W Las Vegas summer league wygląda to tak że każdy zespół gra 3 mecze i następnie według wyników meczów jest ustalona tabela 24 zespołów od najlepszego 1 ( raptors) do najgorszego 24 (pelicans).
      Następnie rozgrywana jest pierwsza runda;
      W tej rundzie grają drużyny z miejsc od 9 do 24 pierwsze 8 ma zapewniony awans od razu do rundy drugiej.
      Gra się po jednym meczu drużyna z 9 gra z 24, 10 z 23, 11 z 22 itd
      Następnie rozgrywana jest runda druga:
      W tej rundzie wygrany z pary 9-24 gra z 8, wygrany z pary 10-23 gra z 7 itd.
      Następnie rozgrywany jest ćwierćfinał:
      w nim gra wygląda już jak playoffs nba tylko gra się jednym meczu i będą one rozgrywane dzisiaj w nocy
      tutaj szczegóły i dalszy układ tabeli
      http://www.nba.com/summerleague/lasvegas/bracket

      (10)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    No i dobrze, że Melo w Houston nie będzie. Może by się wreszcie LeBron zdecydował na jakiekolwiek wzmocnienia, bo póki co kiepsko widzę nadchodzący sezon dla Cavs.

    (-3)
    • Array ( )

      Cavs się zachowują jakby wygrali finały i teraz zajmują się tym aby pozostawić trzon na next season. Green to jest wzmocnienie ale nie tak mocne jak kibice się spodziewali. Cały czas licze na Melo bo szkoda mi typa bo bez ringa jest :/

      (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak wszyscy narzekają na poziom wschodniej konferencji po odejściu kilku zawodników (George, Millsap itp). Pełna zgoda.

    Jednakże może okazać się ze będzie tam przez to bardzo ciekawie, bo powiedzmy o miejsca 3-8 (myślę że nie przesadzę zbytnio jak pierwsze 2 seedy zarezerwuje dla Bostonu i Cavs – kolejność alfabetyczna hehe) będzie walczyć nagle 8-10 drużyn.

    Podczas gdy na zachodzie będzie jasny podział na contenderow, outsiderow i środek który walczy o miejsce 7-8.

    Wiadomo że zachód teraz odjechał wschodni na kolejne 2-3 lata a może i dłużej, ale walka o miejsca w PO na wschodzie może być pasjonująca.

    (7)
    • Array ( )

      Dokładnie,na wschodzie też jest bardzo ciekawie(trust the process,Boston) ale pierwsze tygodnie na moim league passie królować będzie jednak zachód a przede wszystkim Lakersi(jak zawsze)

      (5)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe M4R1Oo
    Odpowiedz

    Zupełnie poza tematem do ludzi z Poznania, ktoś mi może powiedzeic gdzie na jakims orliku zbierają się ludzie i grają w okolicach Jeżyc ?

    (9)
    • Array ( )

      Jak nie masz gdzie to jedz na Piatkowo na Chrobrego kolo SP17 na orlik,bo tam sie ludzie zbieraja wieczorami albo tradycyjnie na Polibude.

      (0)
  10. Array ( )
    wielmozny pan P 15 Lipiec, 2017 at 16:05
    Odpowiedz

    a jeszcze wczoraj, w odpowiedzi na notkę redakcyjną pisałem, że Simmons po zwolnieniu z San Antonio raz dwa znajdzie nową posadę :] No i proszę.

    Spurs sobie poradzą, mam wrażenie, ze Rudy Gay moze dla nich naprawdę sporol zrobić, może być „glue guy” w najlepszym wydaniu, kimś kto sprawi, że rózne elementy systemu zaczną się zazębiać i stanie się on optymalnie funkcjonalny. weteran, ciągle atletyczny, doświadczony, bystry, wreszcie w zespole statecznym i poukładanych, z coachem mającym autorytet i osiągnięcia. To wręcz musi się sprawdzić.

    o, niepewnośc czy duet Chris Paul & James Harden zgra się, zrozumie i podzieli piłką jest absolutnie, wg mnie, zbyteczna.

    oczywiście, ze sobie poradzą i znajdą sposoby, by grać razem, podnosić swoje osiągnięcia i uzupełniać się. To są zawodnicy, którzy naprawdę umieją wszystko, i wiedzą o koszykówce wszystko. Obawy o ich zgranie czy funkcjonalność takiego układu są niepotrzebne, wg mnie. ufajmy tym graczom, są to najlepsi z najlepszych na tej planecie. Ich poziom umiejętności i świadomości koszykarskiej dla przeciętnego fana koszykówki jest po prostu poza zasięgiem pojmowania :]

    pytania są 2 :
    a] czy uda się ściągnąc Carmelo Anthony’ego ?
    b] kogo trzeba będzie poświęcić w zamian i jak to wpłynie na skład i jakośc supporting cast ?

    Od supportu zależy sukces Rockets w 2018 NBA Playoffs.
    Paul, Harden [i Anthony, jeśli przyjdzie] zrobią swoje, a Harden być może tym razem lepiej wypadnie w meczach w drugiej części ważnych serii, jeśli będzie miał obok siebie Chrisa Paula, z którym podzieli się odpowiedzialnością i presją spoczywającą na liderze.

    problematyczny jest też coach Mike D’Antoni, który programowo nie przykłada znaczącej wagi do gry defensywnej swoich teamów. A bez tego trudno rywalizować z Warriors, jak również z San Antonio Spurs.

    Co do Magic, to myślę, ze najciekawsza jest tam postać head coacha.
    Frank Vogel, to gośc, którzy przychodzi prosto z Indiana Pacers, gdzie przez parę lat rywalizował o mistrzostwo Eastern Conf i stworzył szalenie ciekawy zespół. Rozpadło się to wszystko, niektórzy nie wytrzymali tempa i presji, ale takie [zmarnowane ?] talenty jak Lance Stephenson czy Roy Hibbert swoje najlepsze sekwencje w karierze mieli właśnie pod przewodnictwem Vogela. To przy nim George Hill nauczył się wszystkiego, co pozwoliło mu zostać jednym z najlepszych niedocenianych point G w NBA.

    tak więc, można założyć śmiało, że zna się na graczach/ludziach i potrafi do nich docierać, wydobywać z nich to, co najlepszego w sobie mają.

    w zeszłym roku miał sporo zawirowań, paru graczy odeszło, zmieniła się cała ławka trenerska, wyniki i wskaźniki obniżyły się, ale w tym roku, wg mnie, Magic powinni zanotować pewien postęp.

    core wygląda obiecująco : Payton, Gordon, Fournier, to są zawodnicy, którzy pod ręką Vogela powinni się rozwinąc. Aż się prosi o porównanie Paytona z George’em Hillem.

    dobry nabór : Isaac ma zasięg i shooting, Iwundu był świetnie oceniany przez ekspertów- nie na miarę ALl Star talent, ale na pewno na back up wing, który może w NBA spędzić pożytecznie dekadę albo i więcej.

    Hezonja zaczął bez brawury, w środku sezonu przyhamowano z eksploatacją, ale już w ostatnich 20 meczach 9 razy zaliczył 20 minut i więcej. Także, po dobrze przepracowanym ofseason i campie – w 2 sezonie powinniśmy zobaczyć wreszcie przebłyski jego niebagatelnego talentu.

    Biyombo jako banger, zbieracz, screener i blokujący [alterujący] też jest do zagospodarowania, zwłaszcza że wskaźniki defensywne Magic są tylko do poprawy.

    Simmons dodaje głębi temu składowi.

    w sumie, mamy grupę zawodników młodych, utalentowanych, całkiem nieźle ułożonych, głodnych sukcesu i coacha młodego ale już z doświadczeniem i własną wizją gry.

    sądzę, ze tym razem wyjdą ponad 30 wwygranych w regular season.
    na playoffs nie starczy, ale oni dopiero zaczynają swoją drogę i liczyć się będzie postęp poszczególnych
    zawodników, nowa kultura koszykarska wprowadzona przez head coacha, a także – oby – kilka błyskotlwych zwycięśtw nad zespołami lepszymi od nich, które na pewno wzmocnią ich przekonanie, że ta praca ma sens.

    a przegrany LECZ pożytecznie spędzony i w sumie pozytywnie zapisany sezon będzie miał jeszcze tę
    dodatkową zaletę, ze Magic powinni celować w wysoki numer 2018 NBA Draft.

    tak więc : same dobre wiadomośc dla klubu z Orlando.

    (4)