fbpx

Jest pierwszy game-winner sezonu dla Kobe

27

32

pacers 87 lakers 88

Jest pierwszy game-winner sezonu Kobasa. Co prawda zdobyty dwanaście sekund przed końcem, nie bez trudności, przeciwko zawodnikom, którzy kilka lat wcześniej stanowiliby dla niego jedynie tło, ale wygrana to wygrana.

Cieszę się jako fan, ostatnio wyjątkowo nie szło mu w końcówkach, a hejterzy od początku sezonu nie zamykają ust. Sprawdziłem! Licząc od marca 2012, Bryant spudłował TRZYNAŚCIE kolejnych rzutów oddawanych na remis/zwycięstwo w ostatnich pięciu sekundach czwartej kwarty/dogrywki.

No więc wczoraj muszę powiedzieć, że Kobe wyglądał jak młodzieniaszek, poruszał żwawo, lekko na nogach, był aktywny po obu stronach, a najbardziej rozbawił mnie widok jego miny po tym, jak pod koszem “posprzeczali się” Roy Hibbert i Carlos Boozer.

Z pewnością entuzjazmu dodał mu skuteczny start: w pierwszych minutach w pojedynkę trzymał wynik dla gospodarzy (9 punktów, 4/6 z gry) dalej było już nieco gorzej, a Pacers niespodziewanie zaliczyli serię 14-0.

Nie mam pojęcia w jaki sposób Lakers do przerwy dojechali przegrywając zaledwie 41:48, wyratowały ich zasięg ramion Eda Davisa, Łysy Carlos na półdystansie oraz szczypta nieprzewidywalności po stronie Nicka Younga. Mieli masę szczęścia, bo choćby od tego zależało ich życie – nie są w stanie obronić się przed rzutami zza łuku, które ich rywale oddają w tym sezonie z dziecinną łatwością. Indiana nie trafiła nic, żadnej z siedmiu arcy dogodnych prób!

W meczu brzydkim jak cola i frytki iskrę ofensywnego talentu zaprezentował Swaggy P. wymuszając i trafiając dwanaście osobistych (za swój akrobatyczny reverse layup dostał nawet serdeczne M-V-P z trybun), Lakers w obronie trzymali się blisko kosza, goście spudłowali kolejnych szesnaście trójek jednak dominowali na tablicach, kilka razy ponawiali akcje, a wynik wciąż był wyrównany na dwie minuty przed końcem.

Wówczas do pracy przystąpił Kobe – zdobywca ostatnich dziewięciu punktów LAL, a jego półhak ustalił wynik. Tyle dobrych informacji. Złe są takie, że Wesley Johnson naciągnął mięsień przybiodrowy (sorry za nieprecyzyjne określenie, chodzi o hip flexor), Kobe z racji wieku przejdzie rutynowy maintenance i opuści najbliższe spotkanie z Portland, a 20-letni Julius Randle będzie zmuszony przejść kolejny zabieg chirurgiczny, który poprawi umocowanie śruby w prawej stopie uszkodzonej jeszcze w liceum.

ww

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

27 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Combo
    Odpowiedz

    Nieźle LAL, ale i tak najlepsze w tej chwili jest chyba to, że Pistons wygrywają 5 mecz pod rząd, od momentu zwolnienia Josh’a Smith’a 😀

    (31)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe otacon
    Odpowiedz

    Ja się zastanawiam z jakim bilansem Lakers zakończą sezon bo jeśli mieliby wygrać tyle, żeby oddać tylko swój pick Phoenix to dla mnie głupota z ich strony

    (6)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    to prawda! Kobe wygladał o niebo lepiej i to nie chodzi o staty tylko jak sie poruszał, nawet manewry szły mu płynniej bardziej sugestywnie, mieciutko takiego go lubie ogladać.

    Przeciez to było oczywiste, że za niedługo opadnie z sił mówie o tym ostattnim miesiacu. Kobe potrzebuje odpoczynku i niech trener troche pokaze jaja i w końcu da Kobemu wiecej odpoczynku. Niech Young sie produkuje, ale Kobego niech sie oszczadza. Zreszta dzieki temu robi sie bardziej produktywny i skuteczny.

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    No i gdzie są teraz ci wszyscy nieudacznicy co tak najeżdżają na Bryanta? A co powiecie na to że Kobe teraz prawie że prowadzi w głosowaniu do ASG? Zrozumcie że to że głośniej krzyczycie to nie znaczy że macie racje bo jakoś ludzie dalej wolą oglądać 36-letniego Kobe niż te wszystkie nowe pseudogwiazdeczki. Normalni ludzie nie siedzą na necie po to żeby najeżdżać na innych. Ale Ok tak jak już pisałem jesteście zwykłymi niedoj#%ami którzy tylko to mogą robić w swoim nic nie wartym życiu (z największym leszczem13 na czele)

    (10)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Vino
    Odpowiedz

    @illamtic Leszczu napoczatku pisał z sensem, jednak ostatnio zaczal troche fantazjowac i pisac jak na glamrapie ;). I, ze tak powiem zluzuj majty.

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Damian.Lill
    Odpowiedz

    A mnie najbardziej dzwi postawa hejterów na Kobiego jeśli chodzi o asysty..
    Tutaj takie porównanie Kyrie Irving->5,2 asysty a nigdy nie słyszałem zeby ktoś go hejtwoał że żyłuje
    a według mnie powinien mieć 8 asyst na mecz albo więcej ponieważ w składzie ma Lebrona, Kevina Love,Thompsona i Waitersa
    a Kobe ma 5,3 asysty na mecz czyli tak samo a na niego sa tysiące hejtów pomiomo to ze nie ma takiego wsparcia w innych graczach 😉

    (30)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe lakerboy
    Odpowiedz

    “a 20-letni Julius Randle będzie zmuszony przejść kolejny zabieg, który poprawi umocowanie śruby podtrzymującej złamaną w listopadzie nogę!!!”

    Jakieś różne informację mamy, bo na stronie Lakers w wywiadzie mówili, że to nie chodzi o tę kontuzję z początku sezonu, a o jeszcze kontuzję stopy z okresu kiedy grał w liceum…

    (7)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      masz rację, dzięki za informację i weryfikację, źle podsłuchałem na LP

      (6)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Swag Nicka Younga w końcu przeszedł na Kobe’go w całości i pozwolił mu odzyskać zimną krew w końcówkach.

    Jestem jednym z hejterów Bryanta (chociaż go szanuję za osiągnięcia i pewne cechy) i uważam, że Lakersi mają szansę na zwycięstwo tylko wtedy, kiedy z gry Kobasa wychodzi gra całej drużyny. Świadczy o tym 14 oddanych rzutów i niezerowe zdobycze punktowe większości zespołu. Do tego śmiem zauważyć, że Bryant rzucił 18 z 20 punktów na początku albo na końcu meczu. Oznacza to, że przez całą resztę spotkania był przynętą, która uruchamiała Younga i spółkę. Dla porównania 8/30 i 9 strat nigdy nie przyniesie takich skutków – i takie mecze są źródłem mojego hejterstwa.

    (16)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @illmatic

    Chyba nie zauwazyles jednej najwazniejszej rzeczy. Wszyscy ktorzy w ostatnim czasie najezdzali na KB krytykowali go za jego samolubna gre, za to ze oddaje zbyt duzo rzutow, nie pomaga kolegom z zespolu I ogolnie za to ze martwi go tylko jego wlasny interes. Teraz jakos sie nie wypowiadaja bo… od ostatniej przewrwy swiatecznej KB zmienil swoj styl gry. Zaczal mniej rzucac, wiecej podawac I pomagac swoim kolegom I jak widac poki co gra Lakersow wyglada znacznie lepiej. Szkoda tylko ze wszysccy slepo zapatrzeni fanboy’e Mamby nie sa w stanie zniesc jakiekolwiek mysli o tym ze ich idol moze miec jakiekolwiek wady. Slepa wiara nie gdy nie jest dobra.

    (3)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    ogladajac przez te wszystkie lata gre Kobego to powiem Wam jedna rzecz bywało juz, że Kobe był “przymusany” do kreowania gry było tak za czasów Phila z Shaqiem i oczywiście przynosiło to efekty w postaci
    – lepszej skuteczności i selekcj rzutów
    – lepszej gry obronnej, bo nie musiał tyle nergi wkłądac w ofensywe
    Niestety to nie jest jego naturalna gra, jego naturalna gra to rzucanie i branie odpowiedzilności i zobaczycie, że Kobe wróci do rzucania.
    Problem jest jeszcze w tym, że tak jak powiedzmy te 10 lat temu mógł sobie pozwolic tak teraz on musi zmienić gre, bo nie wtrzyma sezonu moze bić głowa w mur, ale bedzie to skutkowało słaba skuteczności. Jeśli ktoś nie wie to przypominam, że z czasem wszystko meczy jeśli duzo kozłujesz to tracisz na to energie jesli duzo rzucasz również, jesli bronisz również. Dlatego własnie Pop w SAS tak skrupulatnie rodziel minuty i daje odpoczynki swoim liderom. To samo równeiz musi zrobic Kobe

    (5)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Tiaaaaaa Lakers potrzebowali game winnera by wygrać mecz z szpitalem na kółkach rzucajacym 8/28 zwanym Indiana Pacers.

    Lakers są własnie na poziomie Indiany w tym momencie. Z tym, że Indiana to szpital na kółkach a w LAL jest paru dobrych graczy. A jednak grają piach.

    (-1)
  12. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Bardzo przyzwoity mecz Kobe… tak jak zawsze mowilem… niech rzuca 15 razy na mecz to bedzie ok… i wtedy juz nie wazne czy trafi 3, 5 czy 7 z tych rzutow… gra zespol i to jest najwazniejsze…

    Brawo Kobe, moze na stare lata zrozumiales, ze zespol jest wazny… 🙂

    (14)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja będąc równolatkiem KB i oglądając NBA nieprzerwanie od 1991 powiem Wam jedno na jego temat: oprócz możliwości fizycznych, doświadczenia i większych umiejętności to mentalnie dalej ten sam nastolatek który w po 97 i 98 ciskał airballe w ostatnich sekundach meczów.Nastolatek otoczony niebywałym jak na tamte czasy hajpem, który uwierzył że jest nowym Jordanem. Od tamtej pory nic się nie zmieniło.

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Zmieniło się i to wiele. Jest 5 krotnym mistrzem NBA, żywą legendą tej ligi i jednym z najlepszych koszykarzy jacy biegali po tej planecie.

    (8)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Leszczu, no faktom chyba nie zaprzeczysz. Możesz mieć swoje hejterskie zdanie, możesz nawet kogoś nienawidzieć, ale fakty mówią same za siebie.

    (5)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NolaanF3
    Odpowiedz

    @Illmatic

    “Normalni ludzie nie siedzą na necie po to żeby najeżdżać na innych. Ale Ok tak jak już pisałem jesteście zwykłymi niedoj#%ami”

    popatrz na to jeszcze raz i użyj mózgu xD

    (-3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    “Sprawdziłem! Licząc od marca 2012, Bryant spudłował TRZYNAŚCIE kolejnych rzutów oddawanych na remis/zwycięstwo w ostatnich pięciu sekundach czwartej kwarty/dogrywki.”
    ten byl oddany na 12s przed konsem, wiec seria trwa nadal?
    i tak szacunek 🙂

    (0)

Gwiazdy Basketu