fbpx

Jimmy Butler znów to zrobił, perfekcyjny mecz Miami Heat!

142

los angeles lakers vs miami heat NBA Finals Game 5.

Czy to już dziś poznamy nowego mistrza? Jest oczekiwana kontra Miami na przejścia pod zasłoną wobec Butlera, czyli rescreen Jimmy’ego wyswobadzający kolegę stawiającego zasłonę. W ten sposób rzuca Duncan Robinson, atakuje kozłem Kendrick Nunn, to stąd Heat biorą większość ataku pozycyjnego i przez pierwszy kwadrans idzie im wybitnie!

AD został kopnięty w nogę. Realizatorzy robią z tego sensację, jakby spod parkietu wyszedł rekin i mu tę nogę odgryzł. Niech się chłop bierze do pracy, bo trzeba serię kończyć. Wie to kapitan. Lakers odpowiadają trójkami LeBrona. Wejściami LeBrona. Asystami LeBrona. W ten sposób przypieczętowane zostaje NBA Finals MVP. Jedynym gościem, który może mu to odebrać jest Butler, ale do tego potrzebna jest sensacja na miarę Clippers.

Get your act together

Davis przez dużą część drugiej kwarty gra skandalicznie. Mała powtórka z Game 3. Miękki. Nie nadąża w obronie, stroni od piłki w ataku. Bez jego przebudzenia będzie ciężko LAL dogonić Miami, którzy wyszli na 11 punktowe prowadzenie!

Teraz to Kyle Kuzma siedzi na JB, uważnego Davisa ma za plecami. Ten przebudza się, jest aktywniejszy z pomocy. Zwłaszcza te momenty gdy Bam Adebayo siada, gdy grają niskie składy z AD na centrze są brutalne dla Miami. Rajon Rondo atakuje obręcz, ale nieskuteczne są to wjazdy. W każdym razie Lakers dochodzą, 11 punktów straty ścięli do jednego.

Butler pierwszą połowę kończy celną trójką. Rzuca sprzed Davisa i to kolejny, oczekiwany adjustment po stronie Erika Spoelstry. Wymaga skuteczności, ale na razie jest super. Do przerwy mamy dwóch kozaków: JB 22/6/6/3 przy 7/7 FT i 7/10 z gry! LBJ 21/4/3 przy 9/11 z gry.

Heat zdobyło do przerwy 60 punktów. Sześciokrotnie ponawiali akcje na atakowanej połowie. Kendrick Nunn rewelacyjna zmiana, pięknie zastępuje nieobecnego Dragica. Mam tylko nadzieję, że solidniejsze zamknięcie 2. kwarty na nowo nie rozleniwi Lakers. Za wyjątkiem Jamesa grają miałki basket, a desygnowani strzelcy pozostają nieskuteczni, zwłaszcza w obliczu jakości pozycji, z których oddają rzuty. Jedna rzecz, która kładzie chłopców Erika Spoelstry: powrót do obrony. Zbyt agresywni są na desce rywala. Niestety, coś za coś. 15:4 w tym elemencie prezentują LAL.

2nd half

Trójka siedzi Jamesowi niebywale. Przyszedł dokończyć serię, to na pewno. No, tylko że Dwight Howard nie robi roboty w obronie, jak ostatni śpioch zbiera się do zbierania piłki, na placu spędza epizody, ale energetycznie wygląda źle, wścieka się na niego LeBron. Planem było ogarnąć obie deski, bo Miami zachęca ich do dalekich rzutów, ale to Miami póki co rządzi na tablicach. Butler właśnie znów dobił rzut kolegi otrzymawszy przy okazji w łeb od spóźnionego Dwighta, sędziowie zrobią z tego pewnie flagrant 1.

Czyli mamy -6 punktów w jednej akcji, bo świetnie dysponowany dziś Robinson wkleja trójkę. Mówiłem, że będzie dziś rzucał. Miami przechodzi pod zasłoną więc LeBron w dalszym ciągu karze chłopaków trójkami stopując szarżę rywala.

Adebayo znów siada, Lakers z Davisem na środku znów odrabiają straty. Ofensywnie są dziś silni (głównie za sprawą Jamesa) ale Butlera w dalszym ciągu nie ogarnęli, a ten generuje wszystko dla swej ekipy. Kolejna akcja to 3+1 Jae Crowdera. Wkradają się błędy mentalne Lakers: zbyt wczesna trójka po ponowieniu akcji, Caruso niepotrzebnie wbijający się w tłum obrońców.

Gra nerwów i chaos na placu tuż przed zakończeniem trzeciej kwarty. Wiadomo, James łapie oddech. Trzeba jednak oddać Lakers, intensywniej bronią, ręce aktywne w defensywie. Przechwytują, wywierają presję w kontrze, ładnie biegają. Co powiecie na wynik 25:4 w punktach z kontry?

Too much pressure

Niestety rytmu złapać nie idzie, bo Kuzma fauluje Robinsona przy rzucie, 3+1 po raz kolejny… Davis stara się trzymać wynik, jeszcze się nie pomylił z linii rzutów wolnych w tej… serii!

Niestety ostatnia akcja trzeciej kwarty zwiastuje, że Lakers niczego dziś nie ogarnęli i nie ogarną, Butler wjeżdża kozłem w sam środek, znajduje Bama, który zdobywa łatwe punkty, a po drugiej stronie Adebayo ściąga blokiem agresywny wjazd Rondo. 88:82 prowadzą Heat i jest to prowadzenie zasłużone. Tym razem bez żadnej lipy, sztab szkoleniowy Lakers żyje, to skuteczność Heat robi robotę!

Duncan Robinson znowu trójka, niebywały strzelec, niebywały występ. Akcja następuje po firmowym “handoff” Bama, czyli przekazaniu piłki z rąk do rąk z jednoczesnym obiegnięciem środkowego, który służy obrońcy za przeszkodę. Kolejna akcja Heat i tym razem to Bam urywa się pod kosz… pudłując wsad. Heat wyglądają dziś naprawdę solidnie i jak dotąd mają wynik “pod kontrolą”.

James się jednak nie poddaje, znów sieje za trzy. Wybitny gracz, ale dlaczego on się “obraża” i nie wraca do obrony po własnej stracie? Lakers ciężko, czterema błędami otworzyli ostatnią kwartę, na dodatek sypią im się faule. Sześciu graczy Heat ma już dwucyfrowy wynik przy nazwisku. Kendrick Nunn trafia za trzy po stepbacku, ależ draft zaliczyli w tym roku Pat Riley i ekipa!

Tylko, że grający w siódemkę Heat zamiatają już nogami, Butler ciężko sapie, LeBron to samo. Łapią oddech przy każdej możliwej okazji. AD konsekwentnie bezbłędny na FT, Adebayo nie czuje piłki. AD przy nim to wirtuoz ofensywy. I znów asysta Jamesa do rogu parkietu. Kentavious Caldwell Pope wyprowadza Lakers na 1 punkt prowadzenia! 6 minut i 18 sekund potencjalnie dzieli ich od mistrzowskiego tytułu.

Czy Heat są w stanie wycisnąć coś jeszcze z tej cytryny? Obrona Lakers w paru posiadaniach wygląda świetnie, ale zaraz za tym idą straty. Duncan Robinson znów zasiał zza łuku.

Ależ to jest thriller!

James pokazuje wszechstronność grając w pick and rollu jako screener i rolujący – obsługuje go Alex Caruso. Pewne 2/2 FT i mamy remis. Emocje sięgają zenitu, AD kuleje, ale nikt przerwy nie bierze, zbyt cenny to w tej chwili czynnik, może się przydać. Butler pali z półdystansu naprzeciw Davisa. Odpowiada LeBron siłową akcją 2+1. I znów JB, tym razem po switchu, jeden na jeden ogrywa Markieffa Morrisa. Odpowiada… James, ponownie siłowo, dobija własny rzut.

I znów nie zagrało w obronie Lakers, bo Butler wymusza faul. Oczywiście dwa pewne wolne, zimna jest krew tego faceta. Bohaterska obrona Heat, kończy się posiadanie ich rywali, KCP pudłuje nerwowym rzutem, ale piłkę dobija AD!

108:107 Lakers: ekipa Spoelstry ma ostatnią szansę, bo nie mają już więcej przerw. James elegancko podsłonięty (znów DRAMAT TAKTYCZNY LAKERS) wszyscy dookoła rozproszeni i znów Butler wymusza dwa wolne. I znów zimna woda w kranie, 2/2 bez zająknięcia. Ten facet nie popełnia błędów w takich sytuacjach. Każdy popełnia, chłopakom wokół trzęsą się kolana, ale on jest niewzruszony.

Teraz to Lakers muszą trafić, na zegarze pozostało 16.8 sekund. Vogel bierze ostatnią przerwę, nikt już nie ma przerw, oba zespoły są na bonusie… Wznawiają, James ściąga na siebie pięciu obrońców (!) i podaje piłkę, Danny Green jest sam na wyspie zwanej szczytem parkietu…

…ale pudłuje brzydko. Piłkę przytomnie zbiera Markieff Morris, ale nie, zwieracze mu puszczają i w poszukiwaniu wątpliwego lobu do AD wyrzuca piłkę w aut! To koniec, zwycięstwo Heat przypieczętowuje Tyler Herro wbijający oba rzuty wolne.

4/4 obstawione zakłady weszły na miękko, na dodatek mamy serię. Nie tak to miało wyglądać, ale Heat bez dwóch zdań zasłużyli dziś na jeszcze jedną szansę, zagrali niemal perfekcyjne spotkanie, więc jako kibic koszykówki jestem szczęśliwy, a Wy?

Statystyki

  • Jimmy Butler 35 punktów 12 zbiórek 11 asyst 5 przechwytów 11/19 z gry 12/12 FT
  • LeBron James 40 punktów 13 zbiórek 7 asyst 3 przechwyty 15/21 z gry 6/9 zza łuku
  • Anthony Davis 28 punktów 12 zbiórek 3 przechwyty 3 bloki 9/15 z gry
  • Duncan Robinson 26 punktów 7/13 zza łuku!
  • Kendrick Nunn 14 punktów 6/11 z gry
  • Kentavious Caldwell Pope 16 punktów 3/8 zza łuku

Ostatnie Wpisy

142 comments

    • Array ( )

      Nie chcę odbierać fantastycznej dyspozycji Heat i woli zwycięstwa, ale mi to wygląda na podłożenie meczu – Lakers nie bronili, mało zaangażowania i emocji, do tego w 3 minucie 4 kwarty (podczas weryfikacji faulu LBJ w ataku) TNT pokazuje nam zapowiedź 6 meczu w niedzielę. Serio, coś jest nie tak, nikt nie jest wkurzony przegraną, zero złości i teksty w wywiadach pomeczowych „musimy zagrać lepiej”. Mecz sam się nie wygra, bo założyli mamba jerseys. Na koniec jeszcze popisowe zagranie Morrisa – zamiast rzucić do kosza lub podać gdy tuż za nim stał niepilnowany Green, to zrobił nie wiadomo co.

      W moim odczuciu Lakers na serio zagrali tylko końcówkę. Słaba oglądalność NBA w USA i trzeba trochę rozkręcić towarzystwo w niedzielę wieczorem.

      (-126)
    • Array ( )

      Mam po prostu wątpliwości, totalny brak obrony i zaangażowania, pełno ofensywnych zbiórek Miami i znowu brak dostosowania taktyki do bieżącej sytuacji meczowej. Serio można wyjsć na drugi mecz w serii na zasadzie „sam się wygra”, bo założyliśmy mamba jerseys ? Jesteśmy w finale NBA, mamy 3-2, a Lebron i Vogel bez sportowej złości „musimy zagrać lepiej”. Dziwne to trochę wszystko.

      (-22)
    • Array ( )

      Ten mecz pokazał, że ogromny wpływ na porażki Heat miał brak kontuzjowanych zawodników. Zobaczymy jak spuchną Lakers gdy się okaże, że muszą grać bez Davisa. Fanboje księżniczki Lebrony kwiczęli, że nawet gdyby w Miami grał Robinson to i tak Lakersi by ich zmiażdżyli. I jak wam teraz? Oczywiście nie można pominąć NIEZIEMSKIEJ gry Butlera. Jednak geny to potęga (w NBA po cichu mówi się, że Jimmay jest synem Michaela Jordana).

      (33)
    • Array ( )

      A mi się wydaje, że nawet jak AD wypadnie to lakers tego nie wypuszcza. Jimi załączył 7 bieg Lebrona i naprawdę pięknie patrzy się na ich grę, zaangażowanie. Jeśli wygrają misia to nie mam powodów być zły bo najzwyczajniej byli lepsi. Jednak LeBron już również włączył swój bieg. W zestawieniu obu panów ciagle stawiam na Lebrona. Zobaczymy jak reszta zagra

      (8)
    • Array ( )

      tylko w starciu Butler vs LBJ

      to LBJ nie sprawia ze koledzy graja lepiej….
      I tyle z tego twitterowego leadershipu jego i kreowania go na lidera

      (7)
    • Array ( )

      Zacząłem oglądać ten mecz dosłownie od momentu “kontuzji” AD. Do końca widziałem, który zespół chce tego bardziej. Jestem fanem Lebarona a pamiętam jeszcze grę MJ-a i dla mnie to są dwie kozy przy jednym paśniku. A Jimmy bije ich na głowę.

      (-1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak ktoś tu (znów) napisze, że to są “nieważne finały”, “słabe mistrzostwo”, “cienki turniej” – to ja nie mogę…
    Cały chodzę w nerwach – jak będzie ???!…
    Lakers wygrają ??? Admin – pierwszy raz proszę: napisz coś ku pokrzepieniu !!

    (31)
    • Array ( )

      no… moment dla weterana. ale morris to samo… LBJ był na skrzydle nie kryty…
      Lebron poza tym rzutem rozpaczy w ost. sekundzie miał 15/20 6/8… a oni to nadal przegrali… wow.

      (25)
    • Array ( )

      To ciekawe, że gdy Danny Green był na boisku to LAL byli +12 (najlepiej w LAL), podczas gdy np. Rondo czy Kuzma mieli odpowiednio -13, -17 na dużo gorszych skutecznościach, ale to tego pierwszego trzeba obwinić za porażkę.

      (7)
    • Array ( )

      Ty bys zwolnił zawodnika z takim mistrzowskim doświadczeniem? Po jednym nie słabym, po prostu spudlowanym rzucie? Będziesz bardziej pamiętać ten spudlowany rzut zamiast jego “sprzęgłowych ” trójek u popa w finalach? Zamiast tego co robił w playoffs w Toronto? Dobrze ze nie jesteś GM bo bys stworzył gorszy team niz bobcats z adamem morrisonem. Ty bys chciał wylecieć z roboty za błąd statystyczny którym obarczone są rzuty? Co jak co ale dannego to ty szanuj

      (5)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A gdzie jest JRSmith ?? A gdzie McGee ?? A Tucker – też lubi trójkę rzucić !
    Tak chwaliłem Morrisa – dziś (nic) mu nie wychodziło. Szkoda…
    Co dalej ?!?!…

    (3)
    • Array ( )

      No tak lebron mógł wystawić Tucker’a
      Nie wiem czemu tego nie zrobił …
      Może chciał game 6 xD

      (11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak AD będzie kontuzjowany to prócz Brona w LA nie ma kto grać :D:D Będzie ciekawie… Mogą nawet zmiany wzorów koszulek nie pomóc…

    (13)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja rozumiem że można nie trafić, nawet z czystej pozycji … Ale taka cegła jaką posłał Green się nie godzi nikomu. Druga sprawa że nie wiem czemu on tam był, KCP by to napewno lepiej skończył, dzisiaj mu szło dobrze. Generalnie widać że w Miami musi ktoś “mieć dzień”, wtedy są emocje w meczu. Dzisiaj był to Robinson. Czekam na mecz nr 6 🙂

    (9)
    • Array ( )

      Właśnie miałem to samo skojarzenie, tam oczywiście błąd na innym poziomie (liczbowego zdezorientowania;), tu po prostu od czapy strata… ale efekt podobny – zamiast zwycięstwa, następny mecz :/

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Do Anonima.
    No przecież – młoda krew w LAL: Thorton-Tucker (!)
    Gra(ł) cząstkowe minuty – ale zawsze na plus. Sztab LAL pracuje, tak (?) – więc przy krótkiej ławce Heat, dlaczego by nie ryzykować ??

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie potrafię opisać jak ten chłop mi zajebiście imponuje.
    Butler jest świetnym koszykarzem, prawdziwym liderem i zwycięzcą.

    Wiele osób zmieniło o nim zdanie dzięki tym play offom.

    (41)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Sir Nick
    Odpowiedz

    Ehehehhhehehheeheheeeee!
    LeBron chciał MVP, ale tu trzeba najpierw wygrać mecz i serię…
    A taki był ładny! Amerykański! Szkoda!

    I parę kuponików nie weszło, co?
    Smuteczek 🙂

    (-4)
    • Array ( )

      NBA już dobrze wie kto ma wygrać 😉

      Więcej zarobią na mistrzostwie dla zmarłego Kobe niż na mistrzostwie Heat. Kaska, kaska 🙂

      (-7)
    • Array ( )

      LBJ i Jimmy grają na styku, oboje zajebiscie więc MVP zgranie typ z drużyny wygranej. Żeby było inaczej lider przegranych powinien grać 2/3 razy lepiej od lidera drużyny przeciwnej. Druga refleksja, dlaczego 50% procent komentarzy musi być oparta o krytykę, przecież np gra Jimmiego mowi sama zasiebie i aby ją docenić nie potrzeba pisać, ze LBJ to lamus. Ludzie zamiast napisać , ze np Miami gra kozacko, to sieją farmazony o spiskach, plakaniu Lebrona i inne gowna. Nie da się już tego czytać.

      (14)
    • Array ( )

      do werner h-gdzie napisałem ,że Lebron to lamus?????-napisałem jeno długie zdanie ,że n a r a z i e Jimmy gra na mvp……..bierze cała odpowiedzialnośc na siebie,oddaje najważniejsze rzuty,ma stalową psychikę i na ten moment jest lepszy od Lebrona i tyle,na koniec może być odwrotnie-za dużo emocjii…..

      (-3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak mnie cieszy fakt, że po tych wszystkich analizach i wypisywaniu że dla LAL to będzie spacerek do zera, dzieje się coś takiego. Jeśli to możliwe, a wydaje mi się że jak najbardziej, Miami powinno wygrać te finały, po prostu jako drużyna zasłużyli na to najbardziej, długo w NBA nie widziałem bardziej charakternej i zgranej ekipy, świetna historia.

    (35)
    • Array ( )

      Nie wjeżdżajcie na Teda, chłopak ma problemy, dmg to samo.

      Ja na przykład jestem rozdarty, z jednej strony chcę zwycięstwa Heat, z drugiej jak sobie wyobrażę przebudzenie dmg po tak spektakularnej porażce LeBrona… ciężki wybór. Przecież jak on tu wkroczy, cały na biało… To już niech lepiej Lakersi wygrają 😀

      (7)
    • Array ( )

      @Grx LMAOOOO haha też podobnie mam… obydwie drużyny zasługują na pierścień tak naprawdę 😀

      (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    JB, 47 minut na placu. Widzieliście jak schodził po konferencji ? Zostawił wszystko na parkiecie. Serce to on do gry ma jak mało kto.

    (19)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    J.R.Smith uśmiechnął się pod nosem po ostatniej “asyscie”M.Morissa.Teraz ma z kim rywalizować o miano autora najbardziej skaszanionej zagrywki w historii finałów.

    (17)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    W LA zbyt wielu zawodników zagrało piach. Lebron na swoim poziomie, poza nim trudno kogoś wyróżnić. Miami – imponuje taktyką i opanowaniem. Świetnie trafiał Robinson, dobrze grał Hierro. No i superstar Jimmy Butler! Jak Davis się posypie Lakers nie dadzą rady.

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo dobry mecz, ale nie powiedziałbym, że perfekcyjne spotkanie Heat – nie, gdy tak słabo gra Adebayo, zdecydowanie poniżej możliwości. Ciekawe, że Olynyk poszedł całkowicie w odstawkę, były tu nadzieje, że będzie X-Factorem po stronie Miami, a jednak Spo go zupełnie nie uwzględnił w planie na ten mecz. Zobaczymy jak będzie w G6, życzę nam wszystkim emocji w G7

    (11)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe NBA Na Celowniku

      Spoelstra gra za każdym razem co innego. Lakers wyciągali Bama spod kosza i zdobywali łatwe punkty. w momencie, gdy zmienił go Iguodala, Kalifornijczycy się pogubili. dodatkowo nie mieli dzisiaj odpowiedzi na obwód Heat. większość asyst Jimmiego pochodziła z drive and kick.

      (13)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    No i jeszcze dodam, że LBJ z osobistym rekordem trafionych trójek w finals – przynajmniej w pierwszej połowie trzymał ich tym w grze. Kurczę, dla mnie to nie jest tak, że Heat wycisnęło maxa, a Lakers odpuścili/nie mieli dnia/whatever. Pełnowartościowa wygrana, która pokazuje, że Miami nie jest ubogim krewnym w tej serii i dobrze ułożone taktycznie może ją wygrać

    (22)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Lubię LeBrona, Lakersi są ok, ale za sam fakt że zdecydowali się założyć akurat te koszulki na ten mecz, to im się przegrana należała. Znam też powszechnie panującą opinię, że LeBron macha rękami przy każdym gwizdku, nigdy tego szczególnie nie zauważałem, dopiero dziś w nocy. Gdzieś w czwartej kwarcie wjechał w Duncana Robinsona zdaje się i odgwizdali mu faul ofensywny, po czym był challenge. Jakoś sędziowie długo nie musieli się naradzać, żeby stwierdzić że faktycznie był faul ofensywny. Tak więc zarządzili, ale LeBron stał i dalej kiwał głową, bo przecież wie lepiej. I to był kiepski widok. Jeśli Miami wygra kolejny mecz, to zdarzyć się może absolutnie wszystko. Go Heat!

    (32)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Z doniesień jakie płyną z bubble ( mam tam znajomego z czasów studenckich , pracuje on w gastronomii) to raczej z tego co widział bliżej gry w niedzielę/poniedziałek jest Dragić niż Davis , Davis parę godzin po meczu absolutnie nie mógł chodzić chyba jest to coś poważnego ale na adrenalinie pojechał jakoś do końca meczu

    (13)
    • Array ( )

      Na Game 6 nie wstawiał bym Dragona, nie wiadomo w jakiej dyspozycji jest ( rzutowej i kondycyjnej). Najlepiej by było jakby grali tym składem jak dzis, i nalezy oczekiwać że Herro, Bam, Crowder, Iggy odpalą sie. Można dodać jak najbardzie znów Olynyka i na miejscu trenera nie wachałbym się go wpuścić na pare minut, by rozciągnąć gre. A najlepiej dać Olynyka i Bama na parkiecie w jednym czasie – bo ten pierwszy bedzie musiałbyć kryty za łłuku a gdyby odpuścili go na chwilę to piła od Bama do niego i trójka leci, a jak pokryją Olynyka to Bam ma miejsce by sie rozpychać z .. no własnie jak AD nie zagra to pewnie z Dwightem, Morrisem i może Javale wleci. W sumie tak nawiasem mówiąc czemu Vogel nie uzywa MCGee w tej serrii?? Pod kątem zbiórek i bloków facet nadałby się i jak AD nie ma dnia to dawać McGee na plac gry.! Ale będzie ciekawe Game 6. Heat udowodnili że pokonać LA z Lebronem i AD i resztą potrafią. Jedyne co może sprawić problem to 1stQ run by LA. Tak mi sie zdaje że rzucą ze smyczy na kosz Caruso, KCP, Rondo i Brona by w 1Q mieć przewagę 10-15 oczek. Bo zdaje sie że piętą achillesową LA jest poprostu gonienie wyniku, bo widać ze jak przegrywają przez wiekszość spotkania to nie mają na tyle zimnych głów by to zmienić.

      (4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    pięknie uczcili pamięć o Kobe zakładając te wężowe koszulki .. hehe
    Nie oglądałem LA aż do The Finals i ja tam widzę dwóch mądrych graczy: LBJ i Rondo (może Caruso też), a reszta to banda półgłówków ze skilem. Jak patrzę na Morrisa, Howarda czy Kuzmę to tam jest tylko wzrok szukający rozumu

    nareszcie trochę obiektywizmu się pojawiło w tym opisie, doceniam
    super emocje, fajna seria
    Choć całym sercem za JB i Miami to świadomy jestem że to może nie siąść. Dali nam i tak wiele. Tyle tu było pieprzenia o 4:0. Przy 3:2 już może rączka zadrżeć.

    (21)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Miami. Heat -> Jimmy Butler -> Michael Jordan ->GTA Vice City -> Plaże Florydy – takie są skojarzenia w burzy myśli po dzisiejszejj końcówce Game 5. Był to mecz w “reżyserii” Michaela Baya. J. Butler – przyznam szczerze i otwarcie że takiego zimnego skurczybyka to nie widziałem od czasów prime Black Mamby. Gość jest niesamowity. Mecz i to ogromne zwycięstwo kosztowało go jeszcze więcej niż w Game 3. I teraz obiektywnie bez żadnych “hejterskich” podtekstów : Heat nabrali wiatru w żagle i pewności pokonujac drugi raz Lakers w finałach. Jeśli mają wygrać to dzięki dobrej dyspozycji wielu graczy : Herro, Robinsona, Crowdera, Bama i Iguodali, bo Jimmy sam już (chyba) nie pociągnie tak jak w ostatnich meczach ale jeśli tak zrobi to nie wiem co po wiem, bo to przejdzie oczekiwania wszystkich. Natomiast LAl – Lebron zagrał wyśmienicie ale niestety tylko on przez całe spotkanie był w beast mode. Reszta graczy LA łacznie z AD – po prostu jak to mówią w netach ostatnio – psycha siada. I moim zdaniem wyjdą obsrani – Kuzma, AD (nie wiadomo bo delikatną kontuzje ma!), Morris, KCP, Danny Green. Z tej ekipy to mindset wygranych mają – Lebron, Rondo, Dwight i Caruso. Reszta już przegrała w głowach. Zeby Lakers to wygrali to Lebron musi zdobyć 38 pkt triple double, Dwight ma zmiazdzyc Bama, AD musi znaleźć energie i wigor bo gra jak na treningu. Nie wiem jak dla was ale dla mnie te finały biorą heat w 7 meczach.

    (9)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdy by nie słaby Adebayo to zwycięstwo było by okazalsze, pewniejsze .nie rozumiem dlaczego po tak dobrych meczach Olynyk nie powąchał pakietu. BAM gral słabiutko i naprawdę jest szoku ze Lakers to przegrali. SĘDZIOWIE DRAMAT.Fajnie że będzie kolejny mecz,James już prka,po co oddawał tą ostatnią piłkę za łuk??nie wiem..szok

    (4)
    • Array ( )

      Też mi sie zdaje ze James powininien był tam rzucać. W dodatku przez całym mecz siadało mu za 3 jak za czasów Clevelend 2k17.

      (2)
    • Array ( )

      Kobe wziałby odpowiedzialnośc i rzucił ( nawet gdyby nie trafił). Lebron speniał zwłaszcza że 2 minuty przedtym trafił ważne rzuty i miał clutch time. Bad decision.# 24># 23 all the way

      (3)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    No i zabrakło LBjowi mamba mentality, nie umiał tego domknąc. Zamiast ostatnie 2-3 minuty wszystko wziąść na siebie jak to robili najwieksi (MJ,KB) to oczywiście zabrakło jaj i dał pograć kolegom. Koby by to skończył nawet na jednej nodze, nie mówiąc o Jordanie. To przecież był ten mecz , stroje, wywiady, wszyscy pompowali ten balonik, teraz miał być koniec. Dlatego sorry, ale LBJ jest wielki , ale już zawsze będą od niego więksi. Jeżeli myślicie że ustanowienie przez niego rekordów pkt, zb, ast itd…bo będzie grał pierdylion sezonów to jest coś za co się jest GOAT to się mylicie. To właśnie w tym meczu mógł pokazać jak to się robi i kto tu rządzi. Ja pamiętam końcówki finałów Byków i jak to wyglądało. A więc oczywiście mega szacunek da LBJa za jego całą karierę, ale to właśnie ten moment, uchonorowanie Kobyego jakims mega wyczynem w tym 5 meczu mogło pokazać kto jest Lwem ,samcem alfa nad wszystkim zawodnikami.

    (8)
    • Array ( )

      Gdyby Lbj trafił to wszyscy by tu mówili o GOAT łacznie z hejterami. Byłyby teksty że duch Bryanta wskoczył w skórę Jamesa. No nic szkoda.. może pokaże to w meczu nr 6. A zapewne będzie to ciekawe spotkanie. Lebron musi rzucać za 3 bo potrafi przyczesać z 8 metra nawet. Trójki (trafione i spudłowane) rozstrzygną serię.

      (2)
    • Array ( )

      A – g…o prawda.
      O ile nie śledzisz informacji po meczu – to załączam wiadomość, że Lebron “doszedł” Shaquilla w statystyce ilości meczów z 40 pktami w playoffach, obaj mają teraz ich po 5. Więc- “chyba” pokazał, kto rządzi, kto ma parę, umiejętności, ciąg do mistrzostwa.
      Za trzy dni będziemy wiedzieć na pewno, kto rządzi, kto jest GOAT-em i kto ma drogę do zapisania najpiękniejszej historii w dziejach NBA.
      Pozdrawiam – do poniedziałku !!

      (-7)
    • Array ( )

      @tomfrites

      5 meczów w playoffach z co najmniej 40 punktami. To jest osiągnięcie na miarę GOAT-a, faktycznie. Pod warunkiem, że zapominamy o istnieniu gościa, który miał więcej meczów z 50+ punktami w playoffach od LBJ i Shaqa.

      “kto ma drogę do zapisania najpiękniejszej historii w dziejach NBA.”

      Jeśli Lakersi wygrają, to Lebron straci okazję do wskoczenia na drugą lokatę w jednej z klasyfikacji NBA wszech czasów. To klasyfikacja największej liczby PRZEGRANYCH finałów. Na razie Lebron jest w niej na trzeciej pozycji.

      (1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim skromnym zdaniem Butlera może kryć jedynie LBJ lub Davis, jak po zasłonie przejmował go Morris lub Kuzma to robił z nimi co chciał. Kuzma piach totalny w ataku i obronie. Green jak dostaje piłkę na obwodzie i nie może rzuć to kozłem wchodzi na półdystans i pudłuje-masakra jakie ten chłop podejmuje decyzje. I co najbardziej rzuca się w oczy, już kolejny mecz pomijają w ataku Howarda, on miał kilka okazji pod koszem gdzie nikt go nie widział. Davisa też mało pod koszem. Powinni więcej wykorzystywać przewagi fizycznej w polu 3s jak strzelcy nie trafiają. Myślałem że resztę włosów sobie powyrywam w końcówce tego meczu. Jak Lakersi będą tak słabo grać (oprócz LBJa oczywiście) to Butler i spółka wyrwą im kolejny mecz… ehhh

    (5)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim skromnym zdaniem Butlera może kryć jedynie LBJ lub Davis, jak po zasłonie przejmował go Morris lub Kuzma to robił z nimi co chciał. Kuzma piach totalny w ataku i obronie. Green jak dostaje piłkę na obwodzie i nie może rzuć to kozłem wchodzi na półdystans i pudłuje-masakra jakie ten chłop podejmuje decyzje. I co najbardziej rzuca się w oczy, już kolejny mecz pomijają w ataku Howarda, on miał kilka okazji pod koszem gdzie nikt go nie widział (w tym meczu oddał 1 rzut!) Davisa też mało pod koszem. Powinni więcej wykorzystywać przewagi fizycznej w polu 3s jak strzelcy nie trafiają. Myślałem że resztę włosów sobie powyrywam w końcówce tego meczu. Jak Lakersi będą tak słabo grać (oprócz LBJa oczywiście) to Butler i spółka wyrwą im kolejny mecz… ehhh.
    Poza tym LBJ i JB to po prostu kosmici!!!

    (1)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Nareszcie. Ten mecz byl bardzo ciekawy, obie druzyny graly na dobrym poziomie, zdecydowaly niuasne (no chyba że LAL znowu sie podłożyli😉) i Jimmy. Gość wie jak mobilizowac kolegow, po prostu daje piłke i pewnosc siebie. Odwrotnie niż James, ktory chcial sam zakonczyć finały, grał mega spotkanie, piła mu siadła i… prawie sie udalo. Oby jeszcze 2 takie mecz. Peace

    (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetnie, jak ja lubię takie historie. Jimmy potwierdził, że ma stalowe jaja. Szkoda, że nie ma Dragica.
    AD potwierdził, że nie nadaje się na pierwsza opcję. To gracz wybitny ale potrzebujący wodzireja, wskazującego mu drogę.
    Złote buty, stroje Black Mamby, a Butler śmieje się w swoim pokoju i spija kawkę z ekspresu.
    Ferajna Lakers: Howard, Morris nie dojechali na mecz, AD też pasywny.

    Jimmy wyglądał w tym meczy jak Jordan podczas finałów 1991 r., gdy MJ wyrywał puchar z rąk wielkiego Magica Johnsona. Jak to Magic mówił: “Give it to me, this is my turn!”
    Poza Lebronem i Popem reszta składu bez wyrazu.

    Jak tak dalej będzie to Heat w 7.

    (7)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Rachel Nichols po meczu do Butlera : “do you feel like you disrespected Kobe’s death”? (chodziło o to, że przerwał passe Lolków w koszulkach black mamba …)

    Także już wiadomo kto ma wygrać mistrzostwo zanim zawodnicy w ogóle wyjechali do bańki

    (-6)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Banda matolow, green, morris, smith. Mysla ze na plecach lebrona przejada sie po pierscien. Slaba ta liga skoro duet lbj, davis bez obwodu ugraja mistrzostwo.

    (1)
    • Array ( )

      I to jest prawdziwa relacja kibica z meczu. Krótko i na temat. Napisane wprost wyraźnie z przekazem i każdy wie o chodzi. Tak było Kamil. Oglądalem powtórkę całego meczu i zgadzam się

      (0)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy kiedykolwiek w finałach jakaś drużyna miała dwie akcje 3+1 w jednek kwarcie/połowie?Szczęście sprzyjało dziś Miami,buzzer Jimmiego na koniec połowy też przypadkowy,ale trzeba przyznać że Heat zasłużyli dziś na wygraną.Pudła Lakersow z czystych pozycji też w tym nie przeszkodziły.Chyba brak kibiców sprawia,że tak precyzyjnie rzucają te wolne w nerwowych końcówkach.Nie przypominam sobie meczu, w którym w crunchtime nie było żadnego pudła przy tylu próbach.

    (0)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Braweheatt to mało! Ten koleś jest niesamowity.posrod całego piepszenie o lenardaxh ,jamesach ,currych i hardenach mała myszka butler wygryza sobie dziurę w ścianie

    (3)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Na słuchawkach po meczu u Jimmy’go zapewne poleciał może już trochę i zapomniany, ale na pewno przez większość kojarzony hit Britney Spears…

    -UPS ! I did it again 🙂

    (4)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    A co do Amerykanów i ich poje…jego uwielbienia śmierci.niech w łeb się j…bną! Żałoba po kobem to była piepszona celebracja ,zasrane święto se zrobili z tragedii ludzkiej.pieoszyc tych frajerów!!!

    (4)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Choćby nie wiem co Miami robiło, trafiali na skuteczności 60% każdy, grali perfekcyjnie to nie dadzą im wygrać finałów. Wygrana już została przypisana LA, bo Kobe umarł i och ach musi być filmowo. Koniec tematu.

    (4)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Ostatnia akcja byla bardzo zle rozegrana… wiadomo ze Lebron nie odda decydujacego rzutu bo taki z niego GOAT jak z Caruso ale tutaj akurat sraczki dostal green i morris. Dalej sie zgadza.

    (-1)
    • Array ( )

      Sciągnął na siebie całą piątkę Miami i odegrał na czystą pozycję. Po prostu nie weszło. Nie jest w stanie zagrać za wszystkich. Nikt tego nie zrobi. Koszykówka to jednak jest gra zespołowa.

      (2)
    • Array ( )

      Przecież został poczworzony, czy jak tam to nazwać, nawet Kobe i MJ przy poczwórnym kryciu by piłkę oddali do niepilnowanego partnera.

      (1)
    • Array ( )

      Jednak pamięć bywa zawodna, Jordan wtedy zaczynał akcję a do Paxsona na czystą pozycję odgrywał Grant.

      (1)
    • Array ( )

      No przeciez napisalem ze nie wina Lebrona. Nie bylo pomysłu na akcje bo to nie powinien rzucac green ktory jest wybitnie bez formy strzeleckiej i tyle..

      (1)
    • Array ( )
      Kaźmirz Ogór Bekon 11 Październik, 2020 at 13:10

      Kobe rzucał jak go kryli w 3 czy 4 i zdołał trafiać. Po za tym w tej akcji to Lebron miał koło siebie 2 gości a nim Trzeci i Czwarty dobiegł to już piłkę oddawał. Bryant by rzucił nie to co Lebron i AD miekkie faje.

      (0)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawostka: na livescore przy nazwiskach graczy którzy jakoś się w tym meczu zapisali w statystykach same amerykańskie flagi… Co na to wszystkie organizacje walczące o różnorodność rasową, płciową, kulturową, etc, etc? Gdzie cholerne/a equality?

    (8)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Należało by jeszcze napomknąć o linijce Markieffa Morrisa: 0 pkt, 1 zb, 0 as, 0/2 za 3, 3 straty i 4 faule przez 22 minuty spędzone na parkiecie 😉 Świetny to był mecz, Miami momentami grało wspaniale, ale przez kontry LAL, których nie ogarniali, prawie wypuściliby ten mecz. LBJ i JB klasa, w końcówce myślałem, że wygra ten, który będzie miał ostatnią akcję;) Oby G6 było równie dobre.

    (3)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Heat dzisiaj comeback. Jak analizowałem to nie wiem czy sie coś zmieni w taktyce LAL. Jeśli Vogel ma jaja to bym zrobił ryzykowny manewr dał Javale do S5 oraz Kuzme niech biega ścina pod kosz. Dodatkowo Bron na PG, AD na PF oraz KCP na SG. Jak Lakers wyjdą skladem jak ostatnio to co sie może zmnienic? W sumie jak na moje to będziemy mieli mecz podobny do Game 5. Heat już wiedzą jak grać przeciwko róznym formacjom Lakers. Także mecz moim zdaniem bedzie na styku jak poprzedni i błedy zadecyją o wygranym.

    (0)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby Jimmy był ,,nieślubnym,, dzieckiem Jordana to bankowo matka nie wyrzuciła by go z domu 😉 To nie geny, ani talent- bo to słowo zawsze umniejsza, temu kto czegoś wielkiego dokonuje. To predyspozycje i tony ciężkiej pracy nad sobą. Mega sportowiec!

    (2)

Gwiazdy Basketu