Jurassic Park żyje! Najlepszy sezon w historii Toronto Raptors

36

jp

Dobra pany i paniska. Jedziemy z Game 7. i niech wygra lepszy. Raptors są u siebie, Heat mają lipę na tablicach, ale D-Wade ma wielką chęć znaleźć się w finale konferencji. W wieku 34 lat gra jak na legendę NBA przystało, w trzynastu meczach playoffs jego zdobycze to: 21.8 punktów 5.8 zbiórek 4.4 asyst i 53% zza łuku, raz za razem stanowi przy tym o przewadze South Beach w końcówce meczu. Niewiele tego kalibru „killerów” zostało w lidze. Widzieliście ten mixtape? Ciary!

Zaczynamy, ultra small-ball w obozie Miami po raz drugi! Pierwszoroczniak Justise Winslow na centrze, ale tylko nominalnie, bo w obronie oddelegowali go do krycia Kyle’a Lowry, z potężnym Biyombo przepycha się Luol Deng. Goście przejmują zasłony, choć niechętnie, słabe i nieszczególnie skomplikowane są sety gospodarzy, łatwo minąć /przebić się przez zasłonę.

Raptors bardzo chcą, jeszcze nigdy w historii klubu nie wyszli poza drugą rundę, są agresywniejsi, mają oczywistą przewagę na desce i starają się wymuszać faule. Arbitrzy są dziś czujni, gwiżdżą dużo, w mojej opinii trochę za dużo jak na game 7. Sporo nerwów, a co za tym idzie fatalnie przestrzelone rzuty po obu stronach. Psychika, koncentracja -> nic innego rozstrzygnie dzisiejsze wydarzenia.

Obserwacje:  

-> DeRozan w pierwszej kwarcie oddał chyba ze sto rzutów. Dostarcza punktów, ale na kiepskim procencie, z całą pewnością radzi sobie z Tylerem Johnsonem, panowie mocno eksploatują ten matchup;

-> bez Wade’a na parkiecie brakuje kreacji Miami, Dragic widzi dwóch rywali i boi się zaatakować kozłem, bez Dwyane’a na placu panowie grają indywidualnie, trwa co najwyżej twarda, rzemieślnicza walka;

-> a propos: twardo walczy Winslow, aktywny pod obiema deskami, trafił z rogu, stanowi siatkę ochronną w defensywie, bez chwili zawahania ustawia na szarżę niczym Scottie Pippen w najlepszych latach, innymi słowy: wielką przyszłość ma przed sobą ten chłopak, chodzi nie tylko o wszechstronność, ale przede wszystkim opanowanie nerwów;

-> zryw Raptors, tuż przed połową trójkę montuje Kyle Lowry, Patrick Patterson dobija rzut z faulem i oto mamy pierwsze, zauważalne prowadzenie w tym spotkaniu; mogliby w tej chwili oderwać się na dobre, ale DeRozan pudłuje dwa osobiste, a następnie layup;

-> odpowiada Wade i choć zaraz zza łuku rewanżuje się Lowry, wciąż poruszamy się w rytmie kosz za kosz. Do przerwy 53:47 Toront, dwaj All-Starzy dźwigają swój ciężar punktowy, ale konsumują przy tym masę energii.

dd

Dwie minuty po zmianie stron, leci trójka w wykonaniu Lowry’ego, za chwilę trafia DeRozan (28 punktów 8 zbiórek 12/29 z gry) trudny fragment dla Miami, Winslow ma pozycję na szczycie, najbliższy obrońca dwa metry niżej, ale boi się rzucać (!) to tylko dodaje wiary gospodarzom, leci kontra to już dycha przewagi…

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

36 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    🙁 Mogę być nieobiektywny..

    Myślę, że Miami przegrali sami ze sobą bardziej niż z Toronto.
    Momentami na parkiecie zestaw 2 rookies + drugoroczniak nie wybrany w drafcie + 2 weteranów mających najlepsze lata za sobą.

    No posypali się na maksa. Brak Whiteside’a obnażył wolne nogi obwodowych, wcześniej bali się penetrować albo były bloki z pomocy, teraz nie było nic.
    D-Wade ledwo stał na nogach w tym g7.

    Mimo wszystko fajnie się oglądało Heat w tych playoffach.

    (32)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Mega szkoda, tragicznie Miami zagrało. Gratulacje dla Toronto oby coś ugrali z Cleveland ! Winslow kiedyś będzie mega kotem !! Heat 4 life !

    (21)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe adrian1523
    Odpowiedz

    Toronto jako miasto koszykarskie przeszło mega dluga droge aby wykreowac swoja tozsamosc, podejscie do basketu, sukcesy wcale nie musialy przyjsc (patrz LAC) wiec obiektywnym okiem patrzac zasluzyli sobie na te finaly i ten kto mysli ze Cavs w ACC beda mieli luzne „W” niech jeszcze raz to przemysli 😉
    i dobrze ze to drugie Game 7 dla tej ekipy nabiora krzepy i zaufania do siebie, roster maja kompletny, GM’a ogarnietego, coach sprawdzony w temacie wiec nie widze przeciwskazan aby za rok miala byc powtorka pozdrawiam 🙂
    #raptor4life

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    wiem, że pytanie nie na temat,

    ale ma ktoś jakieś informacje co się stało z nikola pekovicem ?

    Fajny był gość, silny jak tur, zbierać też potrafił. Dlaczego tak mało go był widać w tym sezonie?

    (16)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Szwed0
    Odpowiedz

    Toronto nic nie ugra z Cavs. W mojej opinii maja dwóch najbardziej przereklamowanych allstarow w lidze zaraz za Teague’m z Atlanty wraz z kolega Al’em. Pozbawieni jaj wygrali po 7 meczach ze skazywanym na pożarcie Miami… WSTYD a fani Raptors puszą się i wychwalają pod niebiosa swój team jakby juz zdobyli mistrza. Powodzenia z Cavs. Tam jest przewaga obrony, charakteru, woli walki, a organizacja gry biją Toronto na łeb. Szacunek dla Wadea i całego Miami. Liczę ze ta organizacja osiągnie cos wielkiego w tej lidze. A zeby moj hejterski komentarz był pełen musze dodać #wethechoke #canadianparody #Torontoripballs

    (7)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pupcius94
    Odpowiedz

    Szkoda,że Heat odpali,ale i tak przecież daleko zaszli. Trafili na bardzo silnych Cavs,a oni sobie z nimi spokojnie poradzą (według mnie) Myśle,ze bedzie kolejny „sweep” w wykonaniu Cavs,chociaz Toronto jest nieprzewidywalne,bo raz zagrają „piach” a raz gała im siedzi i grają tak,ze mogą wygrać z każdym,ale zobaczymy jak to będzie. Tak czy inaczej szacun dla Toronto za East Conference Final 🙂

    (7)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Szopen101
    Odpowiedz

    Panie i Panowie! Cavaliers właśnie dokonali czegoś, co jeszcze nikomu w historii NBA się nie udało, a mianowicie zaliczyli trzy sweepy z rzędu w Playoffs! Gratulacje!! Świetna drużyna!…… a bardziej ch****y przeciwnik…….

    (-17)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shey
    Odpowiedz

    Lakersi w 2001 wygrali sweepem pierwsze trzy rundy a potknęli się dopiero w pierwszym spotkaniu finałowym z 76ers Iversona. Ustanowili wtedy rekordowy bilans 15-1. Także nie gadaj głupot 😀

    (23)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers też mieli 3 z rzędu. Dopiero w finale 76ers wyrwali im jeden mecz. Chociaż chyba wtedy, dwie pierwsze serie były do 3 zwycięstw.

    (-1)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    nie mogę zrozumieć dlaczego Spo nie grał Statem. Były momenty, w którym mogli Heat mieli zryw i w tedy najbardziej brakowało tablicy Toronto nawet jak nie trafiali ponawiali rzuty i tu bym widział problem. Fakt Stat jest niewiele wyższy od Denga, ale i tak brakowało cm pod koszem. Byiombo i Patterson robili pod tablicami co chcieli i wcale nie dlatego, że to jacyś nieprawdopodobni zbierający po prostu walczyli na tablicach z niższymi i tyle. Gdyby nie kontuzja Whiteside to Raptors by tego meczu nie wygrali, a z CAVS będzie do 0, bo Raptors sa za słabi

    (15)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Tez sie dziwie, ze heat grali tak dlugo tak niskim ustawieniem. T. Johnson walczyl ambitnie, ale nie bylo opcji, zeby przykryl DeRozana.
    DrRozan ceglil, ale heat nie potrafili zebrac pilki. Dotakowo nie siedziala trojka, a Lowry sie rozkrecil i bylo po meczu.
    Szkoda Bosha i Hassana. Oby udalo sie cos sensownego wykombinowac przed kolejnym sezonem.

    I pomyslec, ze w dwoch pierwszych meczach z CHA, MIA wygladala jak druzyna, ktora bedzie sie bic o pierscien 🙂

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Widzieliście Wade’a który ledwo biegał, a jedyne co był w stanie zrobić od samego początku meczu to akcja: zwod na koźle + fadeway? Ja widziałem.

    Wiem ze to co napiszę brzmi nieprawdopodobnie, ale jak się głębiej zastanowić to ma to sens.

    Miami specjalnie przegrało to g7, żeby nie dojechać Wade’owi kolan. Zagrał juz 14 meczów w tym PO, a kolejne 4 lub max 5 mogłyby Heat sporo kosztować, tj. kontuzje Flasha. Z Cavs bez Bosha, Whiteside’a, z kontuzjowanym Dengiem, dwoma rookie w 8osobowej rotacji nie mieliby niestety najmniejszych szans, a latanie za JR Smithem by Dwyane’a wykończyło .

    To wszystko miało inaczej wyglądać. Po szybkim 2-0 z Charlotte, powinni to zakończyć w 5 meczach, Bosh miał wrócić, Hassan miał pilnować obręczy i kończyć alley-oopy.

    Nawet jeśli moja teoria spiskowa nie jest zgodna z rzeczywistością, to jako wieloletni fan Heat i D-Wade’a, jestem dumny ze swojej drużyny.

    (-15)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale mnie denerwują wszystkie komentarze o tym jak będzie wyglądać seria Cleveland vs Toronto. Skoro Toronto doszło tam gdzie doszło to znaczy że nie było nikogo lepszego na ich miejsce, można mówić a Miami grali bez Whiteside a coś a coś tam ale po pierwsze nie wiadomo czy Hassan wróciłby na serie z Cavs (czyli byłaby to nadal drużyna która przegrała z Raptors) a po drugie Toronto też jest osłabione brakiem Jonasa który robi dla nich naprawdę dużo. Więc błagam przestańcie płakać że Toronto wygrało bo mieli szczęście bo po to są serie do 4 zwycięstw żeby nie decydował szczęście, ale jeśli nadal będziecie tak uważać ok ale może pomyślcie że szczęście ich nie opuści i w tej rundzie i nawet jeśli nie przejdą dalej stworzą fajną kto wie może nawet 7 meczową serię z Cleveland.

    (5)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Zabrakło ławki w Miami, Amare może równie dobrze robić za wieszak, McRoberts i Green nieco za mało wykorzystywani moim zdaniem..Obawiam się że brak pomysłów w ataku to wina Spolestry, który nigdy nie był dla mnie jakimś wielkim taktykiem, ot miał szczęście że grają u niego gwiazdy a on umie się z nimi dogadać..Do tego przeciwnik w półfinale : Toronto z oboma wypalonymi przez pół serii liderami, to idealny matchup..Widać po takim BB (17 pkt, 15 zb) że ważne by mieć godne zastępstwo na każdej pozycji
    I tak piękny sezon dla Heat

    (3)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Yaqoob
    Odpowiedz

    Naprawdę nikt nie wspomni o sędziowaniu? Raptors byli od Heat obiektywnie lepsi, ale to, jakie rzeczy były gwizdane na korzyść Toronto nieraz sięgało granic absurdu. Wypychany poza linię przy zbiórce Richardson – loose ball foul na jego konto, przy najmniejszym kontakcie na Lowrym – gwizdek, 43 rzuty wolne dla Raps? Sytuacja z flagrantem McRobertsa – 10 sekund wcześniej ewidentny faul na zbiórce Biyombo, McRoberts leży – zero gwizdka, więc ja się jego frustracji nie dziwię. Przy takiej dyspozycji dnia Raps i Heat, wynik byłby z pewnością na korzyść Raptors, ale takie sędziowanie ustawia mecz, do połowy 3. kwarty przewaga Toronto wcale nie była tak druzgocąca, jak sugerowałby wynik.

    (25)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    Jak się czyta niektóre komentarze -można odnieść wrażenie, że część zespołów dostaje zwycięstwa w prezencie, grając z przypadkowymi kelnerami… Trudno niektórym zrozumieć, że w PO NBA nie ma słabych drużyn. Przykładów możemy z dalszej i bliższej historii przytoczyć dziesiątki. Dla choć trochę zorientowanych w tym na czym polega ta gra – bez problemu przychodzi zrozumienie, że seria 4:0 także może być zacięta i wyrównana, a skazywanie na pożarcie przed zakończeniem serii jest ryzykowne. W NBA – jest to szczególnie widoczne na poziomie finałów konferencji – na tym poziomie wszyscy są zasłużenie na swoich miejscach.
    Więc zamiast mędrkować – cieszmy się kolejną rundą w której zagrają 4 najlepsze w tej chwili zespoły.

    (6)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    poraz kolejny potwierdza sie ze ponad 80% meczow nr 7 wygrywa druzyna grajaca u siebie, brawa dla Raptorow za pierwszy w historii awans do finalow konferencji. Tak czy siak w finale bedzie wypoczete Cleveland pokonujac Toronto w max 6 meczach i mam wrazenie ze w tym roku ekipa Lebrona zrewanzuje sie Goldenom za zeszloroczna porazke zdobywajac pierwszy w historii tytul dla Cleveland

    (1)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe gierwi
    Odpowiedz

    Kibicowałem Toronto w RS, ale w PO jakoś większą sympatią darzyłem Pacers i Heat, więc szczególnie Miami mi żal! W ostatnim meczu byli wyraźnie słabsi, a wcześniej pisałem, że bez Hassana tracą połowę offensu, bo nikt z wysokich nie roluje pod kosz. a co za tym idzie wade, dragic, iso joe, którzy potrafią grać p&r nie są w stanie nic z tego wykreować. Whiteside to kluczowa postać ich ataku, pomimo, że nie zawsze w statystykach to widać. Mam nadzieję, że Lowry będzie tak grał całą serię z Cavs i udowodni, że jest czołowym PG w lidze. Mecz generalnie dość nudnawy, pomimo tego, że heat jakoś się trzymali. Ale do finału Euroligi to się nie umywa!!:) oglądał ktoś?:) nando de colo myślę, że spokojnie NBA (powrót)…Świetny mecz, jedna z lepszych historii euroligowych:)

    (1)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe adrian1523
    Odpowiedz

    @cebulon
    nie musisz nic pisac stary wystarczy mi twoja ksywa 🙂
    „Heat specjalnie przegrali game7 aby oszczedzac kolana DWade’a”
    hehehehe 🙂 🙂 🙂
    #wethenorth

    (-3)
  20. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @#WeTheNorth Toronto ma szczęście! i dowodem będzie rywalizacja z CAVS. Normalnie nigdy bym sie nie odważył tak sprawy postawić, ale w tej sytuacji po obejrzeniu Raptorsów w PO jestem przekonany, że Raptors nie wygra ani jednego meczu.

    (-1)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    All3
    To nie jest szczęście. To jest rzeczywistość wschodu 🙂 i szczęście to ma Cavs że nie musiało się bić z OKC czy SAS a nawet Portland. Bo każdy z wymienionych przeze mnie zespołów zagralby na wschodzie w finałach.

    Ale spoko. Napisz jeszcze że GSW wygrali w zeszłym roku bo mieli łatwą drogę i będzie kumulacja glupot

    (2)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sz4mil
    Odpowiedz

    @ Ciuus
    Jak tak dobrze znasz rzeczywistosc wschodu to powinienes wiedziec, ze to nie szczescie Cavs ze nie graja z OKC, Portland czy SAS, to geografia. A to, ze Cleveland mialo latwa pierwsza runde i troche bardziej wymagajaca druga, wynika z ukladu tabeli, na ktory kazdy zespol sobie zapracowal w RS.

    (7)
  23. Array ( )
    Zdjęcie profilowe przem08
    Odpowiedz

    niestety prawdą jest, że Wade już nie dałby rady grać w finałach konferencji 🙁 to mój ulubiony zawodnik i wiem, że nie jest już w stanie grać na maksa w 100 meczach (rs + po). Wczoraj ledwo się ruszał po tym parkiecie, trafił kilka jump shotów i to wszystko. Głupie straty w kontrach, brak sił na penetracje. Oddawał piłkę kolegom na kilka sekund przed końcem akcji, a Ci z reguły nie trafiali. Ewidentny brak wysokich, Biyombo i Patterson robili co chcieli pod koszem, a przecież nie są to jacyś wielcy specjaliści. Szkoda, że Miami przegrało, tym bardziej, że Toronto też nie zachwyciło swoją grą. Derozan niezły ceglarz. Gdyby grał Krzysiu i Hassan nie mówię, że byłby sweep dla Miami, ale raczej wykończyli by Toronto w 6 meczach. Obiektywnie patrząc przyszłość Wade’a to 20-25 min z ławki lub….przenosiny do Cavs 😉 Miami powinno budować zespół wokół Hassana i Winslowa. Dragic powinni posunąć, od początku jakoś mi nie pasował w Miami. Iso Joe, Deng, Amare i Haslem też out. Trza zacząć wszystko od nowa. Będzie pewnie z 2-3 lata posuchy w Miami, ale to nic, już to przeżywaliśmy hehe poczekamy na lepsze czasy, rozwój młodzieży itp Let’s go Heat!

    (0)
  24. Array ( )
    wielmozny pan P 16 Maj, 2016 at 13:19
    Odpowiedz

    wg mnie, Heat mogli tę serię wygrać, ale za długo czekali z korektami. dopóki mieli Whiteside’a powinni aktywować na 30 min per game Justise’a Winslowa jako small forward, z Luolem Dengiem na pozycji 4. to by im dało znacznie większy potencjał w grze obronnej, lepszą zbiórkę i możliwosć kontroli gry i większą swobodę rotacji w obronie, bo mieli skrzydłowych zdolnych do przejmowania nawzajem swoich przeciwników i wiazania ich na górze dzięki dobrej grze z półdystansu i zza łuku.

    woleli uparciee atakować Joe’em johnsonem i trzymać zdolnego debiutanta z Duke na ławce. Cóz, jak się nie robi koniecznych korekt póki czas, to nie da się później już uratować serii.

    Raptors wygrali gm7 kontrolując tablicę rywala i królując na własnej, a Heat mimo smallball nie potrafili przyspieszyć gry., Jesli wasz środkowy i power forward są wyżsi o 3 cale od odpowiedników rywala, a mimo to są od nich szybsi, to jesteście na dobrej drodze do wygranego meczu. Smallball,żeby byc skuteczny, musi być szybszy od rywala. Heat mieli tylko niski skład, żadnych korzyści z tego niskeigo ustawienia.

    można wiele zarzucić backcourt duo Raptorsów, ale trzeba im oddać, że zrobili swoje w najważniejszym momenciue. To też duża umiejętność. Kyle Lowry i DeRozan rozegrali swój najlepszy mecz w serii, właśnie wtedy gdy byo to absolutnie niezbędne. dlatego, spokoijnie można wycofać wcześniejszą krytykę i oddać im co cesarskie.

    w Eastern Finals raptors z pewnością mają szansę na wygranie jednego meczu z Cavaliers. Dla samych Cavs byłoby dobrze, gdyby Raptors postawili się im i zmusili do trudnych meczów. Nie ejst dobrze wchodzić do Big Finals z czystym bilansaem, wpadając tam na znacznie trudniejszego rywala. Lepiej wcześniej trochę się zapoznać z własnymi reakcjami na porażkę, na wymagającego przeciwnika, tak żeby nie było to przesadny szok poznawczy, bo niestety nie wszyscy są w stanie błyskawicznie adaptować sie do gwałtownie zmieniających się warunków.

    Heat powinni solidnie wyczyścić roster. To dobry moment. Osiągnęli top oczekiwań w tym składzie, a teraz mogą spokojnie pożegnać parru zawodników, którzy sa im niepotrzebni [pJohnson, Stoudemire, może nawet Deng, któremu kończy się umowa, a w wieku 30 lat zapewne zechce jeszcze zarobić, mimo że jego wartość boiskowa za rok-dwabędzie już znacznie mniejsza; szukałbym też trejdu, w którym dałoby się spakować kontrakt Dragica, najlepiej za jakieś atrakcyjne picks]. Może cudem wpadnie dobry wybór w drafcie, no i warto grzebać na rynku europejskim, gdzie da się znaleźżc naprawdę obiecujących zawodników, którtzy za dobre pieniądze chętnie podpiszą w Ameryce. tylko potem musi być jeszcze trener, który da im szansę na grę i nie wygoni z NBA obsadzając nimi ławkę.

    czy Eric Spoelstra, który w playoffs kurczowo trzymał się jednej opcji taktycznej i bał się wpuścić na boisko debiutanta, mimo że ten mógł dać Heat kluczową przewagę w serii, to ejst dobry wybór na kolejne sezony ? nah…

    Jason Kidd śmiało grał Kaminskym i długo trzymał samych Heat w szachu ustawieniem z wysoką 5, Frank Vogel nie obawiał się składac odpowiedzialności na debiutanta Mylesa Turnera, nawet Dwane Casey wpusczał w kluczowych meczach na długie minuty Normana Powella „ukradizonego” w 2 ruindzie naboru… A Spoelstra głównie się na tej ławce modlił o cud.

    Jesli Heat wolą coacha który szuka pomocy w Niebie, zamiast korzystać z własnego rozumu, to może niech zatrudnią pastora jakiegoś albo kaznodzieję telewizyjnego, wyjdzie taniej, a efekty będą te same.
    Spoelstra przegrał Heat tę serię, w momencie w któruym była ona absolutnie do wygrania. Szkoda.

    (1)
  25. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Farrel
    Odpowiedz

    Smutne trochę że podczas rozegranego w 2011 roku Nike Hoop Summit największe wrażenie zrobiło na obserwatorach 2 graczy z kadry Światowej: 1 z nich jest x-factorem GM7 w 2 rundzie PO NBA i właśnie awansował do finałów konferencji, a ten 2 wciąż gra w Polsce a do NBA go nawet nie wybrano…

    (5)