fbpx

Karl Malone – nowe spojrzenie na legendę NBA

22

Karl Malone to prawdopodobnie najlepszy, klasyczny power-forward, jaki kiedykolwiek biegał po parkietach NBA. Gracz, który de facto stworzył opis stanowiska pracy silnego skrzydłowego przez dziewiętnaście długich sezonów pokazując co powinien robić na boisku nominalny PF. Nie uciekał na obwód by sypać piaskiem z dystansu, jak czynią to Nowitzki, Love, Bosh, Ryan Anderson… Nie udawał centra jak Duncan czy Garnett. Jego ulubionymi akcjami były ścięcia pod kosz po zasłonie, wykończenia kontr oraz półdystans. Okazjonalnie brał się za grę post-up, jednak najlepsze efekty zawsze dawały akcje, w których korzystał ze swojej piekielnej dynamiki, czyli połączenia siły i szybkości.

Dwukrotny MVP ligi, drugie miejsce na liście najlepszych strzelców wszech czasów, synonim solidności, stąd między innymi określenie “Mailman”, czyli “Listonosz”. Wszyscy znamy zawodowy dorobek tego znakomitego gracza. I choć zwykłem żałować, że nigdy nie udało mu się ostatecznie zdobyć mistrzowskiego pierścienia, czytając na temat jego życia prywatnego myślę, że może faktycznie nie zasłużył na określenie “mistrz”. Oto nowe spojrzenie na legendę Karla Malone.

Indywidualista i brutal

Karl zawsze był indywidualistą na tle kolegów koszykarzy, o czym świadczyć mogą m.in. jego oryginalne upodobania jeżeli chodzi o dobór garderoby. Tylko popatrzcie: swego czasu skórzana kurtka z frędzlami, kapelusz i obcisły jeans były u niego na porządku dziennym. Facet nosił kowbojki z wężowej skóry jakby to były Jordany. Poluje, jeździ na motorze, jest też zapalonym wędkarzem. Latem lubi spędzać czas w swoim domu na Alasce. Zgiełk miasta go nie obchodzi, nie dba o show-biznes, a w jego żyłach płynie olej rzepakowy.

Powszechnie uważany za jednego z najbardziej brutalnych i nieczysto grających zawodników NBA. Już na uczelni roztrzaskał rywalowi kość policzkową oraz uszkodził zatoki po uderzeniu z łokcia. Po tym urazie rywal nigdy już nie zagrał w koszykówkę. W 1991 roku niemal rozłupał czaszkę wbiegającego pod kosz Isiah Thomasa, któremu musiano założyć nad okiem 40 szwów! Co ciekawe, w poprzedzającym meczu obydwu drużyn Thomas wrzucił Utah 44 punkty.

Raz znokautował też Davida Robinsona, który nieświadomie nadział się na łokieć Karla. Pamiętam jak pod koniec lat dziewięćdziesiątych wystrzelił kolanem w stronę Donyella Marshalla, uszkadzając mu żebra i wykluczając z gry do końca sezonu.

Ogólnie rzecz biorąc Malone słynął z wystawiania nogi w przód w momencie wejścia na kosz. W ten sposób odstraszał potencjalnych obrońców oraz zapewniał sobie dystans do swobodnego operowania piłką/ oddania rzutu.

Nawet w swym ostatnim, dziewiętnastym sezonie w lidze ustawiał niepokornych, którzy próbowali podejść zbyt blisko by odebrać mu piłkę. Pamiętacie jak posadził na ziemię Steve Nasha? Co ciekawe nie wyrzucono go nawet z boiska.

Żona Kobe

A propos ostatniego sezonu Malone’a, kiedy to w nadziei na ostatnią szansę zdobycia mistrzowskiego trofeum, zawodnik dołączył do drużyny Lakers. Swego czasu opinię publiczną obiegły informacje na temat niestosownych wypowiedzi Karla w stronę żony Kobe Bryanta. Odbiło się to na relacjach w szatni, a sprawę w mediach musieli wygaszać agenci obu zawodników. Sprawa wyglądała następująco: żony obu zawodników przyjaźniły się od czasu przybycia Malone’a do Kalifornii, podczas jednego z meczów obecna na hali Vanessa Bryant rozmawiała przez telefon z żoną Karla – Kay, proponując by syn Malone’ów (także obecny na hali) dołączył do niej w pierwszym rzędzie.

Kay podała Vanessie numer Karla by ten przysłał syna pod opiekę kobiety. Zgodnie z relacją, rozmowa telefoniczna Malone’a i żony Bryanta brzmiała tak: “Dlaczego nie przyjdziesz do mnie, nie usiądziesz obok i uściskasz? (…) bylibyśmy na okładce każdej gazety w tym kraju (…) lubisz mnie? (…) umiesz dotrzymać tajemnicy?(…) chciałbym ci coś powiedzieć.” Na odpowiedź kobiety, że jest mężatką, a on mógłby być jej ojcem, Karl rzekł: “oh, like your daddy?” Kiedy mecz dobiegł końca Vanessa odprowadziła syna Malone’a z powrotem do ojca. Na pytanie kobiety o powód dla którego Karl nosi kowbojski kapelusz, ten odpowiedział: “poluję na młode, meksykańskie dziewczynki”. Od tamtej pory atmosfera w drużynie zapikowała w dół…

Ciekawe światło na osobę Malone rzuciły także jego komentarze na temat choroby Magica Johnsona. Kiedy zawodnik w 1991 roku oświadczył opinii publicznej, że jest zarażony wirusem HIV, Malone stwierdził bezceremonialnie, że jest przeciwny zezwoleniu Magicowi na dalszą grę w n.b.a. Nawet po wspólnych występach w barwach Dream Team I, Mailman powiedział: “nie jestem zwolennikiem tego by wracał. Może to być dobre dla koszykówki, ale powinniśmy patrzeć daleko dalej. Mamy tutaj wielu młodych mężczyzn, którzy mają długie życie przed sobą. Dream Team był czymś wyjątkowym, ale pora wrócić do rzeczywistości.”

Na koniec rzecz najbardziej haniebna. Jak inaczej można nazwać fakt porzucenia własnych dzieci. W 1981 roku, 17-letniemu Karlowi urodziły się bliźniaki: Daryl i Cheryl Ford. Do bycia ich tatą nie przyznał się jednak aż do 1998 roku, kiedy to dziennik The Globe relacjonował przebieg dwóch procesów sądowych o uznanie ojcostwa Malone’a. Druga ze spraw dotyczyła innego dziecka o nazwisku Demetress Bell. Zawodnik spłodził syna jako 20-letni student. Problem w tym, że matka dziecka miała wówczas 13 lat! W obu przypadkach Karl rękoma i nogami zapierał się przed płaceniem alimentów. Uparcie nie przyznawał się do faktu bycia ojcem. Nie udało się. Od tamtego czasu utrzymuje kontakt z bliźniakami oraz wspiera córkę Cheryl w jej występach w WNBA. Co ciekawe, młodszy syn Demetress gra w lidze NFL. W odróżnieniu od bliźniaków nie życzy sobie jednak kontaktów z tatą. Kiedy skończył szkołę średnią stwierdził: “trochę już za późno by został moim ojcem”.

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lictor
    Odpowiedz

    Wie ktoś może co się dzieje z meczem USA – Francja na Tvp sport? Według programu powinien być od 15:30, ale jest transmisja żeglugi.

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    na tym podforum http://rutracker.org/forum/viewforum.php?f=2001 jutro możecie śmiało szukać tego meczu

    co do Karla Malone, ja pamiętam jak wybił zęba Nowitzkiemu a Isiah Thomas sam prowokował te bójki, mecze Chicago Detroit to głównie jego sprawka że Bill Laimbeer odwalał takie numery, głównie dlatego Jordan z Thomasem się nie polubili, i pewnie dlatego było albo jordan albo thomas jadą na olimpiadę w 1992 roku, z Thomasa był kawał… krótko mówiąc ;] jak nie mieli sposobu na Byków to jakiś tani chwyt i do przodu

    (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Powalone macie w głowach z tym innym spojrzeniem., jakbym szuka guru jakiegoś na lekcje dobrego wychowania do przedszkola – proszę bardzo, może i nie jest najlepszym kandydatem,. ale to koszykówka – czasami twarda gra. Gra w której MALONE – z tytułem czy bez wyśrubował niektóre statystyki na lata!
    Skoro bryant się w tle pojawił – taaaak święty był i to jak./, szczególnie jak pokojówkę “oswajał”. A następny Magic… taaak najpierw kropelkową droga zaraził się HIV a później wymagał żeby wszyscy traktowali – na początku lat 90tych HIV jak katar….Ludzie litości !!!! rejdik86 – zdecydowanie jak bierze cie na takie zwierzenia to faktycznie szkoda ze nie kibicowałeś MJ23… ;/ tylko poczytaj najpierw ploty na jego temat., przeglądnij zdjęcia na google., albo prześledź rozwodową sprawę….

    (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    mnie najbardziej ruszyło że pukał 13 latkę zboczeniec nie idol ! niestety każdy ma swojego konika ja nie lubię pedofili ! jeszcze przy jego rozmiarach ?! nie wyobrażam sobie tego !

    (0)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    Tak czy inaczej,sprałby tyłek maminsynkom z dzisiejszej NBA! A na koniec,zabawiłby się z ich żonkami…i córeczkami :p

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Karl Malone wielkim koszykarzem był (jest)… jeśli ma ktoś ochotę to podważać cóż… powodzenia.a cała reszta ? życie pisze różne scenariusze. tyle z mojej strony.

    (0)

Gwiazdy Basketu