fbpx

Kevin Durant: niszczyciel/ dziurawy Rondel/ szacunek dla Kidda

22

Trzy tematy w dniu dzisiejszym.

#1 szacunek dla Kidda

Mam ogromny szacunek dla Jasona Kidda jako trenera za to, że od dwóch spotkań wystawia Derona Williamsa z ławki. Co więcej, zawodnik wydaje się szczęśliwy z tego powodu, a drużyna wygrywa. A pamiętacie jaką opinią cieszy się D-Will jeśli chodzi o relacje ze szkoleniowcami…

Nie chcę żeby zabrzmiało to jak bluźnierstwo, ale Brooklyn Nets przypomina mi moją własną drużynę w lidze amatorskiej. Zbieranina byłych gwiazd, charakterni gracze o różnym wachlarzu umiejętności. Nie muszą się lubić, nie muszą do siebie uśmiechać, ale jeśli każdy będzie na parkiecie robił to, co potrafi najlepiej: będą wygrywać. A jeśli uda im się wygrać parę meczów, ta emocjonalna grupa staje się nieprzewidywalna, zdolna pokonać każdego. Dzięki szerokiemu składowi, co noc dupa błyszczy komu innemu. Tak to widzę.

W tym momencie nie znajdziecie w lidze drużyny gorętszej niż Nets. Chłopaki wygrali 8 z ostatnich 9 meczów.

Deron Williams wszedł na boisko w połowie pierwszej kwarty i podciągnął wynik do jej zakończenia. Rewelacyjnie współpracowali z Andrayem Blatche, który gra w tym momencie swój najlepszy indywidualnie basket w barwach Brooklynu. Niestety w obronie obaj panowie nie są orłami, stąd mecze częściej niż rzadziej bywają wyrównane.

Co noc J-Kidd jakby stawał przed wyborem: posłać w bój obrońcę czy atakującego? Najchętniej zmieniałby chłopaków co zmianę posiadania.

Trzecia kwarta wyglądała najlepiej, gospodarze wyszli skupieni, piłka krążyła po obwodzie, wpadały tróje z wolnej pozycji, a energia udzieliła się chłopakom także w obronie. Dochodzili do rzucających graczy Magic i odbierali im przestrzeń do manewrów.

Shaun Livingston zaliczył piękną wsadkę dając Nets 14-punktowe prowadzenie, którzy od tamtego momentu zdawali się kontrolować losy meczu. Statystycznie: Joe Johnson (gość od kreowania sobie samemu akcji rzutowych i zdobywania punktów) zaliczył 13 oczek, lider ofensywy drugiego składu D-Will dodał 9 punktów + 9 asyst, a Andray Blatche i Mirza Teletovic zakończyli mecz z dorobkiem odpowiednio: 18 i 14 punktów.

Mówi Williams:

Odzyskaliśmy ten SWAG. Czujemy, że możemy pokonać każdego kiedy wychodzimy na parkiet.

1

Miłe słowa z ust gościa, który w swojej karierze nigdy nie wychodził z ławki, a jeszcze kilka lat temu jego nazwisko regularnie pojawiało się w dyskusjach o najlepszym rozgrywającym NBA.

Bo moi Drodzy wyjściowa piątka ma być przede wszystkim zbilansowana i to z przewagą graczy defensywnych. Czasem wyróżniający się talent ofensywny sprawdza się najlepiej właśnie na ławce i nie ma w tym nic znieważającego o ile drużyna wygrywa. Nie znaczy to wcale, że będzie grał mniej minut niż starter.

Obrońcy zawsze powinni grać w parze z graczami ataku. O ile nie nazywasz się Michael Jordan w głębi serca jesteś tylko jednym: albo obrońcą albo atakującym. Zastanów się kim jesteś, a odnajdziesz swoje miejsce w zespole i radość grania, gwarantuję.

Póki co Nets stawiają na piątkę: Shaun Livingston (obrońca), Alan Anderson (obrońca), Joe Johnson (atak), Paul Pierce (atak), Kevin Garnett (obrońca). To już szósta z kolei wygrana tego składu.

Nie ulega wątpliwości, że kiedy Deron odzyska formę fizyczną po kontuzji kostki, prawdopodobnie powróci do wyjściowej piątki, jednak póki co, Nets wyglądają dobrze!

Mówi Shaun Livingston, zwróćcie uwagę o czym gada:

Obrona. To tu stawiamy warunki rywalom. Na tym się skupiamy.

1

Jak na moje gość jest w czołówce defensorów na pozycji “1”. Szacunek!

Na koniec moja “prywatna” statystyka: Nets notują rekord 10-4 ze zdrowym Andreiem Kirilenko. 71% zwycięstw: oto możliwości tego zespołu.

DZIURAWY RONDEL >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    nie mam za bardzo czasu na przeczytanie tego artykułu, ale a nie mówiłem:D
    wszyscy wieszali psy na Kidd-zie a mówiłem spokojnie dajcie czas, moim zdaniem Kidd będzie swietnym trenerem przez długie lata, jak jeszcze nabierze doświadczenia to będziemy o nim mówic w niejednym artykule

    (2)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gosc
    Odpowiedz

    Perk jesteś wielki ! 😉 Szacun dla Ciebie! Ten mecz powinien tylko utwierdzić w przekonaniu wszelkich malkontentów, dlaczego Kendrick jest jeszcze w tej drużynie. Durant 6/7 za trzy, bez komentarza 😉

    (4)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SimonSes
    Odpowiedz

    On jest niesamowity, w kilku ostatnich meczach pokazał, że statuetka MVP będzie należała do niego…
    Tylko mam nadzieję, żeby nie wypalił się przed PO, bo jak na razie to gra na pałę, oby nie przesadzał… 😀

    (4)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe FlaszFriPit
    Odpowiedz

    James musiałby zagrać lepiej jak w zeszłym sezonie by odebrać statuetkę Durantuli. Myślę, że aktualnie nikt nie stanowi dla Kavina zagrożenia, nawet wspomniany LeBron, który wydaje się grać na niskim biegu, na pewno stać go na więcej 🙂

    (12)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kakaski
    Odpowiedz

    No nie mogłem ogarnąć tych rzutów KD w końcówce, jak można tak z zimną krwią rzucać triple… Ale kto oglądał cały mecz (nie tylko skrót) musi przyznać, że gdyby Portland się nie zacięło w końcówce (LA nic nie trafiał, nawet z dwóch metrów, to samo Matthews i Batum, Lillard nawet dostał czapę od Perka), to spotkanie mogło się inaczej zakończyć.
    W każdym razie KD idzie po MVP!!!

    (4)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Durant to kosmita, niesamowity gość. Będzie co oglądać w tym miesiącu, OKC mają min. Spurs, Heat. Co do Nets, rzeczywiście mają fajny run i już 7 miejsce na wschodzie, co nie jest w tym roku jakimś osiągnięciem. Niby pokonali OKC, Miami i GSW ale jeszcze bym nie wpadł w euforię. Zobaczymy.
    BTW, przy każdym art. nawiązującym do Bostonu ktoś powiela legendy o Rondo ceglarzu, dziwna akcja.

    (3)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Durant for MVP. Nie ma dyskusji, mamy styczeń. Jedynie LeBron może mu odebrać statuetkę, zaliczając średnio triple-double na kolejnej passie 25+ zwycięstw, ale on woli grać na luzie do kwietnia. Szkoda, że nikt nie napisał o tym, jak Rudy Gay rzucił 41 punktów (wyrównał career-high) w 25 rzutach, do tego 8 zbiórek i 5 asyst. Taki Durantula dla “ubogich”.

    (8)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe WhiteD
    Odpowiedz

    “Miłe słowa z ust gościa, który w swojej karierze nigdy nie wychodził z ławki, a jeszcze kilka lat temu jego nazwisko regularnie pojawiało się w dyskusjach o najlepszym rozgrywającym NBA.”

    Hmm bzdura. 33 razy wychodził z ławki w swoim sezonie debiutanckim… fakt to było bardzo dawno temu, 2005 rok – obaj możecie nie pamiętać :P.

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    dopiero połowa sezonu za pasem, a wy już dajecie MVP dla Duranta.. równie dobrze może teraz zacząć grać przeciętnie, do tego jak wróci RW to staty mu spadną.

    (-3)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    @Gosc moze i Perk jest wielki, jesli mówimy o warunkach fizycznych 😉 gosc gra fatalnie, teraz trafił wazny rzut, ale wystarczy obejrzeć jakikolwiek inny mecz Thunder, np. ten z Kings, gdzie Perk rzucał same kartofle i nie potrafił trafić sam na sam z koszem :]

    (1)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gosc
    Odpowiedz

    @ Spajder A jakie to miało znaczenie w meczu z Kings skoro OKC wygrało dwucyfrową różnicą ? Mnie już nawet nie chodzi o jego umiejętności ofensywne, bo te nigdy nie stały na wysokim poziomie, ale o defensywę i skuteczność rzutową przeciwników w pomalowanym, kiedy Kendrick jest na parkiecie. Poza tym, jeśli oglądałeś wczorajszy mecz to zapewne wiesz, że oprócz ważnego rzutu dającego prowadzenie OKC, Perkins zaliczył wcześniej jeszcze czapę na Lilardzie a w końcówce kluczowy przechwyt, który rozwiał wszelkie nadzieje na korzystny wynik dla Portland. Dla mnie to cichy bohater tego meczu. 🙂

    (0)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    wiadomo, że nie chodzi tylko o ofensywę, bo Perkins nigdy w tym nie był dobry, ale za czasów jego gry w Celtics powstał mit (który akurat wtedy był prawdą), że Perk to świetny obrońca.. niestety po kontuzji kolana Perk już nie jest tym samym zawodnikiem co dawniej i mimo, że wciąż nieźle broni, to w ataku Thunder na parkiecie tak na prawdę grają w 4 🙂 z takim centrem niestety nie wygrają mistrzostwa

    (0)

Gwiazdy Basketu