fbpx

Killer z Windy City powrócił, Kawhi Leonard obrońcą roku!

28

dr (2)

Killer z Windy City

*34 punkty zdobyte w dniu wczorajszym to najwięcej od kontuzji kolana odniesionej w maju 2012.
*48 minuty spędzone na parkiecie to najwięcej od finałów konferencji 2011.

Koniec tłumaczeń czy kalkulacji, gramy! W trzech dotychczasowych meczach serii Bulls są średnio o 18 punktów lepsi od Milwaukee z D-Rosem na parkiecie oraz 13 punktów gorsi gdy ten siedzi na ławce.

Gra jak MVP ligi [Jason Kidd]

1

Chłop zaskakuje kreatywnością podań, które choć najbardziej wyrafinowane nie są i czasem trudno je złapać bez wybicia sobie paluchów – nie tylko docierają celu, ale otwierają kolegom drogę do zdobycia punktów. Jak dotąd na każdą popełnioną stratę przypadają co najmniej 3 asysty. Chciałoby się dodać: pomimo solidnej jakości obrony obwodowej Bucks oraz coraz częstszego podwajania.

Jest zdecydowanie najsilniejszym fizycznie point-guardem w lidze, a do tego jednym z 2-3 najszybszych. To niewiarygodne, ale zdaje się, że kolejne operacje kolan i niemal trzy stracone lata w najmniejszym stopniu nie odebrały facetowi dynamiki! Wciąż przyspiesza i hamuje jak ścigacz wśród osobówek.

Jego ulubioną formą ataku wciąż są minięcia oraz wjazdy podkoszowe. Nie widzi problemu w kontakcie z obrońcą choć instynktownie go unika. Wręcz uwielbia rzuty z załamanych, nieprawdopodobnych pozycji, po których wykręcony jak korkociąg umieszcza piłkę w koszu. Jak na przykład w tej akcji:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

28 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    D-Rose najsilniejszym fizycznie PG w NBA? Czy aby na pewno? Ktoś tu chyba zapomniał o RW #0. Fizycznie na tej pozycji nie ma sobie równych. Na drugim miejscu postawiłbym Eric’a Bledsoe i dopiero Darka.

    (64)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron go zje i wy…ra tak jak to zrobil w finalach konferencji, kiedy ta pala zostala najbardziej sfingowanym mvp w historii.

    (-46)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    “Wciąż przyspiesza i hamuje jak ścigacz wśród osobówek.”

    Kolana to lubią.

    “Jego ulubioną formą ataku wciąż są minięcia oraz wjazdy podkoszowe.”
    … i spadanie na 1 nogę. Kolana to lubią.

    “Wręcz uwielbia rzuty z załamanych, nieprawdopodobnych pozycji, po których wykręcony jak korkociąg umieszcza piłkę w koszu. ”
    .. po których spada się z wykręconymi kostkami, kolana to lubią.

    Przy takiej grze, kwestia jednego złego wyskoku, złego spadnięcia i papa panie Rose. Nie hejtuje go, gosc gra super basket. Ale jak na tyle kontuzji kolan jest mega nierozważny(żeby nie użyć dosadniejszego słowa) i jego gra końcem końca skonczy się źle. Iverson grał podobnie. Widzieliscie obrazek ile miał kontuzji? A Rose ma za sobą 3 poważne.

    Dla mnie gośc gra super widowiskowy basket ale rozumem nie grzeszy. I puki Bulls w miare dają rade to gra widać chwilami ostrożnie. Ale kiedy jak w tym meczu jest wynik na styku juz zaczynaja się przyspieszenia, hamowania, wbijanie sie pod kosz, i spadanie na 1 nogę. Czyli to co mu dało kontuzje.

    (-3)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe karagunis
    Odpowiedz

    Brawo dla Kawhi’ego! Miło patrzeć jak z roku na rok rozwija się ten młodzieniec. Choć w tym roku rzeczywiście trudno było wybrać pomiędzy nim a Draymondem bo obaj są świetnymi obrońcami. Osobiście bardzo lubie zawodników któży przedkładają obronę nad atak, a za takich uważam obydwu. Mogli dać im ten tytuł ex-equo – byłoby sprawiedliwie.

    (6)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Mamusa
    Odpowiedz

    @pln

    To nie jest kwestią rozwagi czy rozumu… on po prostu inaczej grać nie potrafi, możetrochę poprawił rzut, ale gdy w grę wchodzi wygrana, grasz to co potrafisz najlepiej.
    Równie dobrze moglibyśmy wymagać od Darka żeby przerzucił się na szachy 😉

    @juras

    Stawiam każdy hajs, ze kiedy tylko bedzie to możliwe, to Kyrie bedzie biegał za kim innym. Chociaż w sytuacji S5 na boisku nie widzę innej możliwości, Butler fizycznie zdominuje go jeszcze bardziej. Jedyna szansa jest taka że w ataku wyrządzi więcej krzywdy niż spier**** w obronie 😉

    (20)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe pepe291086
    Odpowiedz

    @pln. Jesteś największą [xxx] na tej stronie… To co ma robić Rose? Rzucać z połowy boiska? Wyraźnie dostał pozwolenie od lekarzy na taką grę a po kontuzji nie ma najmniejszego śladu.. Taki ma styl gry i w takiej grze czuje się najlepiej… To tak jakby Ray Allen miał przestać rzucać za trzy a Howard miałby zabrać się za rozgrywanie…

    (34)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fito
    Odpowiedz

    Znowu sytuacja, że po 1 meczu o jakimś meczu zachwyty bez opamiętania, a w razie 1 złego meczu, to po 2 stronie skali opisujecie?

    (-2)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    fajnie, ze Rose wrocil do formy, nie chce wyjsc na hejtera, ale przeciwko komu on gra? Bucks? przyjdzie lepsza obrona i znowu bedzie wygladal jakby uderzal tylko glowa w mur

    (-3)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe adikdyr
    Odpowiedz

    pln

    Naprawdę, znowu? Dobra jedna kwestia. Bardzo otwarcie insynuujesz nam głupotę Darka. Ja zadaje sobie pytanie.
    -Dariusz jest głupi?
    -Nie, zdecydowanie nie.
    (wewnętrzny dialog)
    Przypomnijmy sobie ostatnie powroty. Przed każdym z nich a szczególnie przed the Return vol. 1 była mowa o zmianie stylu na bardziej techniczny, wiecej rzutów z półdystansu, mniej powietrznych akrobacji i niebezpiecznych lądowań. Szczerze nie mam w tej chwili ochoty wgłębiać się jakoś bardzo w temat, ten kto śledził ten wie. Każdy powrót ukazywał nam Rose przytłumionego, zagubionego… Miewał przebłyski formy, takie pojedyncze manewry które z miejsca przyprawiały jednych kibiców o orgazm drugim natomiast kierowały palec wskazujący w kierunku czoła z zapytaniem na ustach: “co on robi, przecież to niemądre.” Myślisz, że ta słabsza forma to był efekt jego głupoty czy wręcz przeciwnie, tego, że zaczął słuchać “mądrzejszych” od siebie, bądź poddał się swojemu lękowi. Teraz gdy zdecydowal się na szybki powrót do pełni zdrowia co wiążę się z prawdopodobnym dość znacznym skróceniem kariery, wydaje mi się zdał sobie sprawę z jednej rzeczy.

    Ludzie są różni, jedni uczą się szybciej pewnych rzeczy, a innym przychodzi to dużo ciężej. Myślę, że D-Rose zdał sobie sprawę, że gra techniczna to nie jego styl gry i raczej nie osiągnie on w ten sposób rzeczy o których za pewne od dziecka marzy. Po prostu już taki jest, więc według mnie wygląda to w ten sposób.

    Warto grać krócej, ale na całego czy sztucznie przedłużać swoją karierę w zamian za bycie ćwiartką siebie?? Żyć krótko ale treściwie czy męczyć się przez całe życie? Bo nawet ewentualna kontuzja kończąca karierę to nie jest kalectwo na co dzień, więc chodzi nam tutaj tylko i wyłącznie o pracę.

    Nie każdemu jest pisane 20 sezonów w lidze na poziomie all star jak Timowi Duncanowi, niestety… Lajf is brutal and ful of zasadzkas. Ja osobiście wole oglądać 2 sezony prime time’u niż 15 sezonów nijakości. Każdy może mieć swoje zdanie, ale nie można insynuować głupoty po stylu gry.

    (32)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    @adikdyr

    A wiec to jeden jedyny D-Rose nie jest jakis mega techniczny i opiera grę na atletyzmie? Połowa ligi tak gra.

    Ja zwracam jedynie uwagę na to, że mógłby on zmienić swój styl gry na mniej intensywny dla kolan ale wciąż robiący robote. Bo chwilami widać że poprawił technike i daje rade. Za 3 siedzi, mógłby zamiast wchodzić pod kosz robić krok w tyl i rzut z 4 metrów. Mógłby? Mógłby, i nie narażałby się na spadanie pod koszem na 1 nogę i nadwyrężanie kolan.

    Mówisz że nie nauczy się bycia bardziej technicznym? Skad wiesz? Jak pisałem już widać poprawę.

    Ja uważam, że u Darka jak go nazywasz 99% problemu to głowa. Gość ma duży arsenał rzutow, pokazał to nieraz, ale nie ma rozumu.

    Dlaczego nie ma rozumu. Ponieważ nie gra głową. Gra nogami. Biegam szybko? To pobiegne szybko, niewazne ze uzywajac 70% tej prędkosci i wyskoku i dodajac do tego głowę miałby ten sam efekt, przeciwnik by został, krok w tył i juz rzut. Zobacz jak gra Harden. Ma technike ale tez atletyzm. Nie chodzi zawsze pod kosz, wie kiedy zrobić krok w tył.

    I dlatego Rose DLA MNIE jest głupi, ponieważ po tylu kontuzjach kolan, nadal zasadniczo nie oszczędza kolan urozmaicając swoj arsenał ofensywny.

    Ty powiedziałes: Zdecydował się na szybki powrót, bo chce coś osiągnąć w te pare lat gry które mu zostały.

    Ja Ci powiem: Żeby gość miał problem z tym jednym kolanem to ok. Ale on miał kontuzje obu, i może po wycięciu łękotki daje rade grać. Ale w kolanach ma jeszcze wiele rzeczy które może zerwać tak grając. I żebym nie był złym prorokiem, że tak grajac dalej z tych kilku sezonów jeszcze zrobi sie 1 a moze 2.

    To że wycią sobie łękotkę nie oznacza że ma pewne te pare sezonów i już kolana jak nowe. A gra jakby miał je jak nowe.

    To jest własnie jego głupota.

    (-5)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe wesley
    Odpowiedz

    nie czepiajcie się tak pln bo gość ma rację
    Rose nie poszedł po rozum i kolejna kontuzja kolana to kwestia czasu przy takiej grze
    Weźcie przykład Wade’a jak zmienił styl gry bo wie, że z kolanami nie ma żartów. Rose dalej myśli, że zostanie jeszcze MVP. Niestety ale rzeczywistość jest inna. On już nigdy nie będzie sprawny tak jak 3 lata temu. Kto miał problemy ze swoimi kolanami ten wie co to znaczy. A jak ktoś pisze takie głupoty “widocznie po kontuzji nie ma śladu” to powinien się puknąć w głowę. Człowieku, po takich kontuzjach ślad zostaje do końca życia bo nikt nie jest robotem a staw kolanowy to najbardziej złożony i narażony na największe obciążenia staw w naszym ciele.

    (-2)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Fito
    Odpowiedz

    Problem raczej nie w tym, że zagra 2 sezony na poziomie zamiast 10, ale zagra właśnie 10 sezonów 1/4 albo 1/2 spotkań, będąc w swoim i wielu kibiców ciągle super gwiazdą (co wiąże się z przywilejami i zagarnianiem maksymalnego kontraktu), rozbijając grę drużyny, która nie wie pod kogo ustawiać drużynę i też niszcząc przez to rodzącą się na przestrzeni sezonu chemię.

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    pan pln ma racje….widze chlopcy ze jestescie za mlodzi zeby pamietac jegomoscia o pseudonimie `his airness`. ow pseudonim, zawodnik nosil do 1993, czyli do chwilowego rozbratu z koszykowka. po powrocie zmienil styl gry i stal sie po prostu Mj-em.

    (-1)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe adikdyr
    Odpowiedz

    @pln

    I Wydaje mi się, że trochę mnie źle zrozumiałeś. Jasne, że wiele rzeczy może mu się jeszcze spierdzielić, ale jak nie zaryzykuje to w jego wypadku przynajmniej a może na stałe oznacza bycie przeciętnym. Ja bym za nic na jego miejscu się na to nie zgodził. Wychodzi tutaj nasza polska mentalność.

    Znacie powiedzenie gdyby kózka nie skakała? Jednym zdaniem nasza narodowa mądrość od dziecka wpaja nam, że lepiej nie dzialać, nie ryzykować bo jeśli zaryzykujesz mogą być tego przykre konsekwencje.

    Dariusz to kózka która postanowiła skakać i nikt nie daje mu gwarancji, że to mu da chociaż jeden tytuł. Ale widać sam czuje, że inaczej się nie da… przynajmniej na razie. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Proste.

    A na końcu myślę, że to nie nasze zmartwienie. Lecz ja osobiście szczerze kibicuje Rose’owi żeby jak najdłużej sobie poskakał. Raz, że uwielbiam na to patrzeć, a dwa, że kibicuje kózkom które próbują skakać. Wole działanie niż bierność, ryzyko stawiam nad bycie zbyt ostrożnym. Wszystko ma swoje granice rzecz jasna i w życiu trzeba znaleźć złoty środek, lecz w tym przypadku dla mnie nie ma tutaj żadnych, ale to żadnych zaburzeń.

    A teraz nazwij mnie głupim, ale na miejscu Darka postąpiłbym tak samo.

    Jeszcze raz Pozdrawiam, sorry za post pod postem. 🙂

    (1)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe szymens
    Odpowiedz

    @G8
    myślę że nie masz racji co do finałów. Wszyscy olewają Atlante a to naprawdę najlepszy team seszonie zaraz obok Golden State i SAS myślę że reszta ligi przy nich odpada.
    DPOY delikatnie mnie zaskoczył myślałem że Davis będzie wyżej. 🙂

    A jeśli chodzi o Rose’a to jest mój ulubiony zawodnik nowożytnej NBA być może dlatego że jest i gra w Chicago a mam sentyment do tego miasta. Do rzeczy…. Miałem nadzieje że uda mu się zmienić trochę stylówe i będzie grał więcej na półdystansie i za 3. Trochę się martwię bo w oczach mi staje B. Roy który gdyby nie kontuzje może do tej pory był by graczem + 20 pkt. Dlatego ja mu zycze zdrowia. Ale tak jak mówicie może za długo nie pograć. Niech Bóg ma go w opiece 😉

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    @adikdyr

    Widzisz tylko w powiedzeniu z kózką nie chodzi o to że skacze ona tylko, że skacze nierozsądnie. Nic złego nie ma w skakaniu, bo bez skakania nie ma szampana.

    Ale jeśli miałbyś za sobą bodajże 3 kontuzje wynikajace tylko i wyłącznie z tego że zbyt fizycznie grasz to czy po powrocie zmieniłbyś chociaz troche sposób grania, czy nadal grałbyś agresywnie i mocno?

    Widzisz dlatego napisałem, że u Darka problemem jest głowa. Nie uwierzę nigdy ze jedyne co on potrafi to jest granie fizyczne, bo w tych kilku meczach obecnie pokazuje, że potrafi też rzucić za 3, podać, i grać z rozumem. Ale niestety to kwestia czasu aż głowa znowu się wyłączy i wróci kończący wszystko spod kosza Rose.

    Teraz ty mi odpowiedz na pytanie:
    Jeśli zawodnik wie, że potrafi grac ostrożniej i spokojniej, nie nadwyrężać kolan po kontuzji, i wciąż ta gra przynosi rezultaty w postaci dobrych statystyk, to jeśli nagle ten sam zawodnik zaczyna grać atletyczny czysto fizyczny basket bez rozumu to jak go nazwiesz?

    Bo widzisz Rose jak widac potrafi zmienic troche sposób gry, i jest o dziwo skuteczny.

    I widzisz twoje podejscie ma może racje bytu. Ale tylko jeśli założymy, że przez te pare sezonów Darek będzie zdrowy. A co jeśli, czego mu nie zyczę, dopadnie go kontuzja w połowie PO po super atletycznych meczach i powrocie do swojego grania siłowego? Wtedy też powiesz, że miał racje ryzykując?

    Czy może przyznasz mi racje i powiesz: A mógł grać mniej fizycznie bo potrafi, ale coś sprawiło że przestał to robić i wrócił do swoich nawyków.

    A ja ci odpowiem: Głowa kolego, głowa zawiodła, najsłabszy element Rose’a.

    Ps. Tu działa troche psychologia. Rose już wracał po kontuzji, probował grać inaczej, wdrażał sie w ten rytm powoli i dawało to rade. Ale dostawał kolejna kontuzję, i nie widzielismy tak naprawde czy zmieniony bedzie grał dobrze.
    Teraz wycieli mu problematyczną łękotkę, i wszyscy na hurra liczą że to zapobiegnie kontuzji i Rose może grać jak wcześniej. A to nieprawda. To wciąż ten sam podatny na kontuzje Rose.

    I wg mnie powinien wciąż zmienić sposób grania. Bo jak go teraz dopadnie kolejna kontuzja, to nawet nastepnego kontraktu nie podpisze.

    (-2)

Gwiazdy Basketu