fbpx

Kolejny ulubieniec fanów NBA: Emmanuel Mudiay

9

em

Ma wszystko by zostać Waszym nowym ulubieńcem: arcytrudne dzieciństwo za sobą, wielki talent i odwagę by go realizować.

Osiemnastoletni Emmanuel Mudiay mierzy 196 cm wzrostu, waży w okolicach 90 kg, a jego rozpiętość ramion to 204 centymetry. Idealne warunki dla rozgrywającego NBA, nieprawdaż? I choć w turnieju uczelnianym gościa nie oglądaliśmy, ligowi “specjaliści” widzą go w pierwszej piątce, ba nawet trójce czerwcowego draftu.

Początkowo chciał grać dla Larry’ego Browna w Southern Methodist University, znakomitego trenera znanego ze swej ojcowskiej relacji z Allenem Iversonem oraz mistrzowskiego pierścienia z Detroit Pistons w 2004 roku. Dziś jednak nadgryzionego zębem czasu, potrafiącego wygadywać niedorzeczności. Parę tygodni temu 74-letni Brown stwierdził, że tegoroczna edycja uniwersytetu Kentucky awansowałaby do playoffs w lidze NBA (!) zostawmy temat, szkoda czasu, wróćmy do Mudiaya, któremu jak widzicie, nie dane było zagrać w NCAA.

Problemy finansowe rodziny zmusiły chłopaka do znalezienia pracy już teraz. Tak wylądował w lidze chińskiej jako combo-guard. Zarobił 1.2 miliona dolarów, podpisał też kontrakt z marką Under Armour wydatnie przyczyniając się do poprawy sytuacji materialnej sobie i najbliższym.

ema

Mudiay urodził się w Kongo. Jego ojca zamordowano gdy miał parę latek, na szczęście rodzina otrzymała azyl polityczny, aby w 2001 roku zamieszkać w Stanach. To wtedy MVP odbierał i na szczycie koszykarskiego świata stał Iverson. Młody Emmanuel koszykówką zajął się by być takim, jak reszta kolegów. Na kim się wzorował nie trudno zgadnąć. Prędko okazało się, że ma do basketu nie tylko warunki, ale niezwykłą smykałkę. Mówiąc konkretniej:

* kozioł ma płynny i ostry, gotowy do pełnienia swej roli, czyli prowadzenia ataku w NBA.
* topowy atleta: potrafi wykorzystać przewagę fizyczną, z przyjemnością zagra tyłem do kosza.
* zmienia tempo, kroi kozłem zasłony, eksploduje w górę, patrz młody D-Wade.
* na otwartej przestrzeni porusza się z gracją i szybkością godną najlepszych, patrz John Wall.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

9 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe drose1111
    Odpowiedz

    Fajnie że nowa krew może wnieść coś do NBA! Oby tylko się nie zepsuł, bo wielu takich było co przed przejściem na najwyższy poziom grało świetnie a potem lodowali w d-league a potem wylatywali do dużo gorszych lig. Ale oby on był inny ! Przydał by się w Lakers’ach może zaczęli by grać !

    (6)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Nba.16
    Odpowiedz

    jakos za duzo ostatnio jest gosci co maja przeglad pola zadawalajacy albo przecietny, co najczesciej oznacza ze nie podaja prawie wcale, oraz kiepski rzut czyli opieraja sie tylko na atletyzmie

    (11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Rzutu nie ma wcale. Raz za 3 rzuca sprzed brody, raz znad czoła.
    potrafi przestrzelic spod kosza.
    Głupie straty.
    Słaby kozioł.
    itd.

    A to tylko liga chińska, to nawet nie uczelnia w usa.

    (-5)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    master
    Przegląd czego ? 😛

    pln
    Trudno oceniać gościa gdy nie mierzy się z graczami swojego pokroju. Ale po tym co gra w lidze Chińskiej gdzie szału nie robi trudno powiedzieć czy w NCAA grałby lepiej czy gorzej.

    (-7)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe dawid1714
    Odpowiedz

    Trochę przeceniacie poziom ligi chińskiej.

    Tracy McGrady kiedy skończył karierę poszedł do ligi chińskiej. Wiemy jak wyglądał jego ostatni sezon w Atlancie.
    W Chinach 25 punktów 7 zbiórek 5 asyst.
    Statystyki na miarę bicia się o MVP w lidze NBA.

    Dominique Jones. 3 sezony w Dallas.
    Liga Chińska 37 punktów 8 zbiórek 8.5 asyst na mecz. (Gdyby przenieść statystyki na NBA to mamy najlepszego gracza w historii)

    Wizards podpisali kontrakt z Willem Bynumem. Poszedł do Chin dlatego, bo jeśli się nie myle Mudiay złapał kontuzję.
    Bynum 22 punkty 7 asyst w Chinach. Nie sądzę by dla Wizards był jakimś zbawieniem…

    (8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    wg mnie, jego największa zaleta to naturalnośc z jaką przychodzi mu gra na point guard.
    on to ma we krwi, w instynkcie.
    nie jest przyszywanym PG, jak większość w obecnej lidze.

    a jednocześnie może zdobywać punkty.
    pozostaje kwestia wypośrodkowania między tymi dwoma stylami i umiejętność
    przestawiania wajchy.

    jak wiadomo, są PGs którzy nie umieją na hop siup przechodzić na scoring i tacy,
    którym przychodzi to z łatwością, jeszcze większym problemem jest łączenie tych
    dwóch rol w jednej grze, czyli efektywne organizowanie gry, ustrawianie setów, angażowanie
    kolegów, zgrywanie im piłek na właściwe pozycje we właściwym momencie i kontrola
    tempa i rytmu gry całego zespołu, a jednocześnie wyłpwywanie momentów w których
    samemu należy pójśc do końca albo złamać zagrywkę.

    Mudiay ma talent, size i natural PG mode.

    reszta przyjdzie z czasem, na pewno wartro zainwestować w niego.

    imo, jesli Sixers będą mieli nr 1, to go wezmą – po co im Okafor, skoro mają Embiida i Noela ?
    Lakersi mając 1 numer, wezmą Okafora.

    może to i jest liga guardów, ale ciągle wybór między dobrym wysokim i utalentowanym
    guardem pada na tego pierwszego.

    (0)

Gwiazdy Basketu