fbpx

Kompletny brak klasy Michaela Jordana, NBA wprowadza procedury na halach

94

Witajcie, zapraszam na codzienne spotkanie z koszykówką, której bardzo nam wszystkim brakuje.

Przesunięto termin: infrastruktura NBA (w sensie zaplecze treningowe) w wybranych miastach zostanie otwarta nie 1 maja, jak poprzednio podawałem, ale tydzień później. Ustalono zasady gry: zawodnicy muszą nosić maski przez cały czas za wyjątkiem fizycznej aktywności. Obsługa hali pracująca przy zawodnikach musi dodatkowo nosić rękawiczki. Regulaminowy dystans między uczestnikami treningu to trzy i pół metra.

W przygotowaniu są także procedury dotyczące hal widowiskowo-sportowych. Zacznijmy od tego, że każdy klub NBA dostał polecenie oddelegowania jednego z doświadczonych działaczy / członków zarządu na stanowisko pod tytułem: Facility Hygiene Officer. Ciekawe jak to będzie: najpierw brak kibiców na trybunach, potem grupy dwuosobowe sadzane w boksach co 3.5 metra, maseczki, rękawice, przyłbice, piwko ze środkiem dezynfekującym, hehe. Powiem tak: choćby mieli zbudować odrębnie klimatyzowane boksy na trybunach, zrobią to. Przypominam, średni wpływ z bramki na meczu NBA to 1.2 miliona dolarów. Meczów w sezonie regularnym odbywa się 1230. Po przeliczeniu daje to: 1.47 miliarda dolarów. Drugie tyle pochodzi ze sprzedaży praw do transmisji meczów. Także ten.

 

Jak ewentualny powrót do pracy wygląda z perspektywy zawodników. Głos ma 31-letni Eric Gordon, delegowany snajper Houston Rockets, który jednakowoż mocno zawiódł w tym sezonie. Jego średnia skuteczność kariery zza łuku wynosi 37%. Bywało, że trafiał nawet 45%, a w tej kampanii ledwie 31.9%. Co się stało? Już tłumaczę. EG rozegrać zdołał zaledwie 34 z 64 meczów zespołu. Po pierwszych dziesięciu było jasne, że coś z nim się dzieje niedobrego, zawodnik narzekał na bóle w kolanie stąd zapadła decyzja by położyć go na stół operacyjny i kolano przeczyścić z odłamków kostnych itd. Wrócił na sam koniec roku kalendarzowego. Nie licząc 50-punktowej eksplozji pod koniec stycznia przeciwko Utah, wciąż nie zachwycał, ale widać było że rusza się lepiej, a jego efektywność poprawia się nieznacznie. Jedno jest pewne, Gordon powinien być jednym z beneficjentów wydłużonej przerwy w grze. Co zatem sądzi o wznowieniu sezonu?

25 dni na przygotowanie to dobry czas, wystarczy by wrócić z formą i rozbujać. Koniec końców, żaden z nas i tak nie będzie w formie meczowej. Gra w meczu to zupełnie co innego niż przygotowania. Kluczowe będzie to, która drużyna będzie miała najlepszą chemię, która będzie najbardziej zgrana. Zakładam, że każdy będzie zdrowy. Chodzić będzie o to, kto się najlepiej dogada w szatni i najlepiej wykorzysta posiadane talenty.

A propos współpracy, najwyższa pora by na parkiety wrócił John Wall, który w styczniu 2019 roku zerwał ścięgno Achillesa. Na razie przygotowuje sobie grunt, mówi tak:

Nie mam problemu z Bradem. Chcę wygrywać tak samo mocno jak on. Nie byłbym sobą gdyby jego nie było u mego boku. Tak samo on nie byłby sobą beze mnie…

Bradley Beal w tym sezonie: 30.5 punktów 4.2 zbiórek 6.1 asyst.

Miał sporo możliwości będąc na parkiecie w pojedynkę. Kiedy obok ciebie zabraknie drugiej gwiazdy, powinieneś wejść na wyższy poziom. Tak właśnie się stało, jego gra ewoluowała. Nie mogę się doczekać wspólnej gry z tak zmienionym zawodnikiem. Kiedy graliśmy razem nie był jeszcze na tym poziomie. Obecnie jest znacznie bardziej niebezpieczny, potrafi kreować okazje innym oraz jeszcze więcej kreować ich dla siebie.

Pierwsze zdanie mnie rozwaliło. John nie jest najbystrzejszym tzn. najbardziej elokwentnym z ludzi, ale nie zakładam u niego złej woli ani gwiazdorskiego zadęcia. Ocenimy gdy wróci. Wbrew wszystkiemu, wbrew pandemii i wydłużającej się przerwy, zobaczymy go dopiero w kolejnym sezonie. Mam nadzieję, że będzie tym samym szturmowcem albo nawet lepszym, bo z lepszym koszykarskim IQ. Jak sam twierdzi, obejrzał tyle koszykówki przez ostatni rok, że widzi rzeczy, których dotąd nie dostrzegał. Trzymamy za słowo! O stanie przyszłorocznych Wizards pisałem nie dawno, jeśli ktoś z Was jest zainteresowany, zapraszam:

Jak się miewa grubson, to znaczy nasz kochany Zion Williamson. Czy aby nie przesadza z przekąskami. Wiecie jak to jest, siadacie wieczorem do Netflixa: no to może ciasteczko, może chipsika, kawałek czekoladki? Zanim się obejrzysz, wchodzi 800 kcal całkiem niepostrzeżenie. A żeby to spalić musiałbyś 10 kilometrów przebiec jak nic! Wiem o czym mówię, od maratonu wpadło mi czternaście kilogramów. Od miesiąca znów trenuję, ale bardzo opornie to idzie. Rozbujać ekstra masę nie jest łatwo, a co dopiero gdy mówimy o 135 kilogramach Williamsona! No więc jak tam u niego?

 Szczerze, jestem gotów teraz i zaraz. Cały czas trzymam formę. Pracuję nad sobą i zachowuję gotowość. Nigdy nie wiesz kiedy zadzwonią i ruszymy na nowo. Nie chcę się wstydzić, patrzeć na kolegów i przepraszać za bęben. Trzymam się w gazie dla kolegów [Zion]

Roc Nation Bros

Cała trójka braci (Lonzo, LaMelo i LiAngelo) hurtem wstąpiła wczoraj do stajni Jaya-Z. Ich nowym przedstawicielem sportowo biznesowym zostaje powstała w 2013 roku agencja Roc Nation Sports, do której należą m.in. Durant, Kyrie, Dinwiddie, Fultz, Gay.

To była rodzinna decyzja. Wspólnie z Jay-Z przygotowali dla nas piękny plan. Zmieni się koszykówka. Wykreujemy coś zupełnie nowego. Rozmawialiśmy z wieloma agentami, ale z Roc Nation czujemy klimat. Jay-Z jest mistrzem w tym, co robi. Ma globalny zasięg.

 

 

 

Hola hola

Kto obejrzał wczoraj 3-4 epizod The Last Dance ręka w górę. Trochę niesprawiedliwości dziejowej się wkradło. Ja rozumiem, że Pistons przez lata napier%alali Jordana dla osiągnięcia przewagi. Ale hej, będąc na ich miejscu na pewno postąpiłby tak samo. Jedni i drudzy chcieli wygrywać. Tak samo jak dzisiejszy James Harden balansuje w każdej akcji na granicy błędu kroków, tak samo Bad Boys Pistons balansowali na granicy przepisów faulując i łapiąc w pół. Niech MJ nie robi z siebie świętoszka, bo sam niejedną karierę ma na sumieniu, hehe.

 Mówię konkretnie o tym jak przedstawieni zostali Pistons nie podając ręki Bykom na zakończenie serii playoffs w 1991 roku. Przez trzy sezony z rzędu kończyli sezon Jordana, a gdy ten wreszcie ich dojechał (4-0) po prostu zeszli z parkietu nie oglądając się na rywala.

Szkoda, że w dokumencie nie pokazano jak dzień wcześniej, przy prowadzeniu 3-0, MJ na konferencji prasowej powiedział, że:

The Pistons are undeserving champions. The Bad Boys are bad for basketball.

 

To jest klasa zawodnika? Pamiętajmy, że skład Pistons miał już swoje lata. Lider zespołu Isiah Thomas borykał się z poważną kontuzją nadgarstka i gdyby nie próba obrony tytułu, jego sezon powinien zakończyć się znacznie wcześniej. Mało tego, w półfinałach konferencji skręcił kostkę…

Niniejszym nie zamierzam umniejszać dokonaniom Michaela, ale nie miejcie złudzeń ile sam miał za uszami. Nazywać kogoś publicznie dupkiem (jak wczoraj padło pod adresem IT) 29 lat po incydencie gdy samemu było się dupkiem? Dobrego dnia!

Ostatnie Wpisy

94 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Może i miał ale to film pod jego kierownictwem. Nie chcesz nie oglądaj. A po za tym Pistons mogli doprowadzić swą gra do poważnych kontuzji.

    (69)
    • Array ( )

      Co to za argument, nie chcesz nie oglądaj? To nie można już niczego skrytykować? Rozumiem, że jesteś fanem Jordana, ale nikt nie jest święty i czasem warto krytykować własnego idola

      (86)
    • Array ( )

      Jak najbardziej. Ale równie dobrze można powiedzieć że sposób gry Pistons był prymitywny i chamski. A zawodnicy dlatego że tak grali dupkami. Jordan rok wcześniej pogratulował przegrywając 7 mecz. Pogratulował Orlando w 95 jak przegrali. Rozumiem inne czasy ale…..

      (45)
    • Array ( )

      Jordan był jaki był ale nigdy umyślnie nie chciał zrobić rywalowi krzywdy…
      Zakończył może nie jedną karierę ale nie nigdy w taki sposób.

      Niestety ale Thomas zasłużył sobie na to co powiedział Jordan. A teksty w stylu, bij go, pował na ziemię, tylko to potwierdzają.
      Celowe robienie krzywdy rywalowi którego nie potrafi się pokonać jest chamskie i każdy kto tak robi jest zwykłym dupkiem. A żeby było śmieszniej Detroit zrobiło z tego taktykę gry. Niestety ale zasługuje to na każdą krytykę jaka jestt skierowana w ich stronę.

      Thomas mówił że Last Dance ukarze jak było. Niestety ale tylko się jeszcze tym pogrążyli.

      (75)
    • Array ( )

      Można krytykować idoli, jasne, przecież ostatecznie to też ludzie i mają swoje wady, ale jak to się dzieje że od admina obrywają zawsze Ci sami zawodnicy, a niejaki LeBron James, który dla admina jest wyraźnym ideałem zawodnika, nie jest krytykowany praktycznie nigdy ? Cały czas tylko jest na tej stronie LeBron je taco z rodziną, więc swietnie o nią dba, LeBron trafił za 3, LeBron ma pamięć fotograficzną itp… Nigdy natomiast nie widziałem żeby admin krytykował go za kroki, albo osobiste, które już nawet pomijając skuteczność która jak na supergwiazde z tej pozycji jest po prostu kiepska, to przy których cały czas przekracza linię za szybko. Ba, nawet jak LeBron nie trafił osobistych na zwycięstwo Lakers w poprzenim sezonie (obu, jednego bym zrozumiał), to zamiast skrytykować gościa za to, Admin bronił go przytaczając mecze w których Kobe zrobił to samo. Okej, to znaczy że nie tylko LeBron to robi, ale czy to znaczy że to jest mniej kiepskie ? Raczej że obaj spaprali wtedy sprawe.

      (24)
    • Array ( )

      >sposób gry był prymitywny i chamski
      >2 pierścienie z rzędu, oh boii

      chyba, że konkluzją ma być, że poziom techniczny w nba ssał pałe w porównaniu do obecnych czasów XD

      (1)
    • Array ( )

      MJ jest jak król Julian. Wielbcie go.
      Niech się cieszy, że IT złapał kontuzję. W końcu mógł zdobyć mistrzostwo.
      Koszykarzem był świetnym, ale dupkiem jest jeszcze większym.
      No jak Pistons mogli go nie wielbić,

      (-8)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Z całym szacunkiem, ale te wrzutki o Jordanie to takie pieprzenie kotka. Jestem fanem MJa jako koszykarza, ale widać, że przyjemniaczkiem nie był natomiast w tym kontekście Bad Boys i rywalizacji to ma prawo mówić o nich te wszystkie rzeczy. To co widzielismy wczoraj z urywków meczy, to jak go “bronili” to była przecież rzeź, dzisiaj goście spadaliby za flagrant 2 za coś takiego. Sami przyznali, że chcieli zrobić krzywdę drugiej drużynie. Nawet w niesławnych latach 80tych to był ekstremalne.
    Po finałach rok wcześniej Bulls pokazali klasę. Pistons tego nie zrobili i tyle. Nazywa Thomas dupkiem i mówi, że jeśli Thomas zmienił narrację to ze względu na odbiór społeczny, co sam Thomas potwierdził.
    Nie wiem czyją karierę Jordan ma na sumieniu, nie znam żadnej sytuacji gdzie sfaulowałby kogoś tak żeby zrobić mu krzywdę. Czy dojeżdżał gości na treningach i meczach ? na pewno, ale jak mówią “can’t stand the heat get out of the kitchen”. Czy mają tytuły ? zarobili kasę (prędzej czy później) ? nauczyli się przy nim ciężkiej pracy ? stali się częścią legendy ? 4xtak.

    Admin czasem się zastanawiam czy to prowokacje czy po prostu piszesz impulsywnie ? ja raczej się nie podpalam, ale to w mojej ocenie była po prostu niecelna (głupia) analiza. Jesli prowokacja to niezła 😉

    I jako, że trochę mnie jednak zdenerwowałeś to Ci wrzucę: nabrałeś 14 kg ? to już jest żenujące i nie ma się czym chwalić, od pisania ich nie stracisz więc rusz tyłek i lepiej napisz jak je stracisz, a nie żalisz się na forum publiczny, że jesteś gruby, bo nic Ci z tego nie przyjdzie. I rada, bez diety szkoda czasu na trening, jeśli jesteś powyżej 30 roku życia, bo trzeba pracować 3 razy ciężej żeby osiągnać zamierzone efekty.
    Peace !

    (136)
    • Array ( )

      Na sto pro prowokacja 😉 admin tylko szuka gdzie najbardziej zaboli wbicie szpileczki zeby ruch sie zrobil w komentach. Wiec chill i nie bierzcie sobie tego za bardzo do siebie(swoich idoli)

      (21)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Swoją drogą po przeczytaniu “Dream Team” widać po raz kolejny, że za Thomasem nikt specjalnie nie przepadał, a zwłaszcza MJ. Ale że 30 lat później nadal w chłopie tak to siedzi…

    (10)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie do konca tu sie ,Jordan nie byl swiety,ale potrafił on i caly zespól pogratulować zwyciezcą i przeciez tez chciał wygrac.Magic ,Bird i inni wielcy potrafili sie zachowac mimo ze na boisku die nienawidzili.pozdro

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Odkąd pojawił się ten dokument widzę, że redakcja ma trochę “okazję” do punktowania złych zdarzeń z Jordanem. Dla mnie to jakim kawałem chama był Jordan, pokazuje sytuacja z Pippenem, gdy ten mówi, że Scottie zachował się samolubnie gdy nie chciał grać na początku sezonu. A sytuacja z Pistons? Gość przez 2 lata z rzędu gdy z nimi przegrywał dostawał od nich taki łomot i jakoś zawsze rękę im podawał po meczu. Thomas musiał się jakoś usprawiedliwić, ale totalnie nie miał racji.

    (20)
    • Array ( )

      Redakcja jest pro Lebronowska… Przecież nie mogą dobrze pisać o Jordanie bo trudniej im będzie postawić LeBrona na równi albo i wyżej. Taki zwykły trick manipulacyjny.

      (27)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czego się wszyscy spodziewali po tym dokumencie…
    Oczywistym było, że będzie to ta sama laurka wystawiona Jordanowi, jak w przypadku dokumentu o Carterze, nie ukazującym powodów jego transferu (np. krzyczenie z ławki rezerwowych, jaką zagrywkę zagra jego zespół), albo Iversonie jako ucięmieżonym milionerze, który stracił swoją fortunę.
    Bardzo fajnie się to wszystko ogląda, ale nie jest to w żaden sposób obiektywne, a szkoda bo wydawałoby się, że kiedy masz na koncie miliony dolarów, możesz się popisać większym dystansem do siebie.

    (8)
    • Array ( )

      Mourning nie podal we wczesniejszej serji reki przeciwnikom ,wiec jordan sie odwdzieczyl

      (16)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jordan rok wcześniej po przegranej serii: “życzymy im powodzenia w finałach, dziś okazali się lepsi. Chcemy za rok być na ich miejscu”.
    Magic Johnson po finałach: “To wielki zawodnik i drużyna. Z nimi można przegrywać. Michael mnie pokonał, tak powinno być.”
    Isiah & Laimbeer: “Panowie, nie ważcie się podać im rąk. Idziemy prosto do szatni”.

    (45)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Autorku ty masz chyba nie widzisz roznicy miedzy jordanem a pistons .widziales kiedykolwiek zeby jordan gral w taki sposob jak te dup…. ?? Oni probowali go powalic i kontuzjowac .jordan mial racje nazywajac tego typa dupk.. thomas byl dupk… i karl malone go zweryfikowal ,jezeli wiesz o czym mowie .Nigdy nie cieszylem sie z kontuzji itd ale wtedy gdy malone poslal lokcia thomasowi cieszylem sie jak dziecko .nikt nie ma tyle za uszami w nba co Pistons 90.

    (16)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Skład pistons miał już swoje lata? Proszę nie powielać tego kłamstwa, Thomas, dumars, Rodman nie mieli nawet 30 lat, laimbeer miał chyba 33 o ile dobrze pamiętam, z graczy ważnych to Edwards i Johnson byli blisko końca kariery, ale taki core squad miał jeszcze kilka sezonów gry przed sobą. A jeżeli myślimy tak to co powiemy o bullsach podczas drugiego 3peat? Większość ważnych zawodników grubo ponad 30 lat

    (38)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Dodam jeszcze że Thomas ma problem z bykami od zawsze, przeważnie nie krytykuje Jordana ale pippena często np że nie powinien być wybrany do najlepszych 50 zawodników itp. Jak ktoś napisał rok wcześniej byki gratulowali im zwycięstwa, a oni nie mieli w sobie tyle klasy by to zrobić. I tylko szukają wymówek. Nie bronię też Jordana, bo jego komentarz przed meczem nie był potrzebny i był także chamski, ale to że Thomas to dupek, to prawda. Wiele razy udowodnil to w wywiadach i pokazywał swoją arogancję

    (13)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Gość był GOAT bo nie popłakał się i nie poleciał do bad boysow prosić o kontrakt tylko ich pokonał. No ale co może wiedzieć facet, który wydaje książkę o koszykówce i używa w niej języka 16 letniego chłopca udowadniając że nie dorósł jeszcze mentalnie.

    (17)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Oj chyba pierwszy raz kompletnie nie zgadzam się z autorem, co to za głupoty i gadanie ile jordan miał za uszami, Bad Boys grali chamska koszykówkę, jeśli nie potrafisz kogoś zatrzymać w ramach przepisów to użyj siły… To jak komuś radzić ze zamiast argumentow w rozmowie wal na łeb… Mogli skończyć karierę Jordana, jesczse rozumiem jak taka taktykę stosowali by sami zawodnicy ale ze odpowiedzialny trener chce specjalnie zrobić krzywdę zawodnikowi, koszykowki? To nie jest sport! Ja rozumiem napieprzać się, nie zrozumcie mnie źle jestem piłkarzem ręcznym, wiem co to napieprzanie się na boisku ale największy szacunek do tych co wstaną bez marudzenia, my mamy możliwość robić niebezpieczne rzeczy w ramach przepisów ale też są sposoby na brutalne faule ale jest to piętnowane, wygląda to tak, mocno kogoś poturbujesz ale ramach przepisów, piąteczka i gramy dalej. Co do nie podziękowaniu po przegranej przez Pistons, to jest prawdziwe chamstwo, grać w taki sposób, przegrać i nie okazać szacunku rywalowi, wstyd. Szczerze myślałem że IT powie w dokumencie ze żałuję tego że im nie podziekowali za grę

    (16)
    • Array ( )

      Przecież w zasadzie w większości przypadków pistons robili to w ramach przepisów 😉 bynajmniej tak interpretowali to wtedy sędziowie

      (-2)
  13. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Dla sprawiedliwości dziejowej należy dodać, że opisywane sytuacje miały miejsce w czasach gdy sportem przede wszystkim rządziła rywalizacja, walka o sławę i uznanie afroamerykanów w skali globalnej. Dziś jest znacznie “politycznie poprawniej” niż kiedyś i radzę oceniać sytuację z tego punktu widzenia. Obecni zawodnicy wychwalają siebie nawzajem licząc na pozytywny PR, w końcu reklamodawcy patrzą. Opis sytuacji z punktu widzenia wczesnych lat 90 zmienia krajobraz. Pistons nie lubili Bulls i z wzajemnością. Bad boys zasłużyli na swój synonim. Michael i IT nie lubili się wzajemnie. Osobiście wątpie w to czy oni kierowali się sprawiedliwością czy hipokryzją ostatecznie liczyło się tylko to kto komu utarł nosa i zwyciężył. Pamiętajcie że MJ był gwiazdą ligi ale stale bez mistrzostwa. Motywacja ogromna. Po trupach do celu., a najlepiej po zawodnikach Pistons. Michael zawsze dogryzał innym. Samiec Alfa może być tyko jeden, środki nie mają znaczenia. Zwyciestwo nad Pistons nie dawało mu satysfakcji. Jordan wygrał nad Pistons i chciał się jeszcze nad nimi znęcać, jak to bywało odwrotnie w przeszłości. Punktem kulminacyjnym było powołanie Dream Teamu. Michael skutecznie pozbył się IT ze składu, jednocześnie stawiając na szali dziedzictwo tego znakomitego zawodnika. Przez lata Jordan vs Bad boys tylko się potęgowało, ale wszyscy wiemy, że chodziło tylko o chorobliwe współzawodnictwo MJ’a i umniejszenie dokonań mistrzowskich Pistons i ich lidera.

    Po pierwszych odcinkach The last Dance postać MJ’a przedstawiona jest jako osoba chorobliwie rywalizująca, zafiksowana totalnie na wygrywaniu. Jestem ciekaw dalszych odcinków. Polecam równocześnie przeczytać książke 11 pierścieni- Phila Jacksona. Tam jest treść uzupełniająca o przemianie Jordana z tego nieposkromionego rozwścieczonego byka w wyrafinowanego szachistę lidera. Jest tam także wiele wypowiedzi Texa Wintera opisujących nastawienie ofensywne Jordana i jego implementacja w dzieloną koszykówkę TRINGLE OFFENSE.

    Taka małą analogia: MJ wracający po kontuzji na limicie minut i walka o playoffs i Zion Williamson wracający po kontuzji na limicie minut walczący o playoffs… Czy historia kołem się toczy? Czy dane nam będzie to zobaczyć?? Czy Zion pociągnie pelikanów?? NBA wróć, już nigdy nie będę mówił, że stajesz się nudna !!!

    (12)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin,jak cię kocham bracie,to tym razem poleciałes w kosmos za bardzo.Kazdy kto pamięta basket przełomu 80/90 wie ,że Tłoki wydarli sobie tytuły pazurami i pięściami.a Bulls to już byli przez nich dosłownie na pier da la….!!!.Do tej pory się dziwię jakim cudem te serie nie zakończyły karier co poniektórych.Taka nienawiść ma prawo pozostać w bani na całe życie(jesteśmy tylko ludźmi)Inna sprawa,że to właśnie Bad boys stworzyli TEGO Jordana i TYCH Bulls.

    (16)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    “Wiem o czym mówię, od maratonu wpadło mi czternaście kilogramów.”
    Musisz mieć po prostu jakąś spartaczoną genetykę albo to ja jestem jakiś inny, bo ja nie ruszałem się w ogóle od dosłownie roku, a moja waga się zmieniała o maksymalnie 1kg w obie strony.

    Mam 30 lat, a chipsy, kebsik i precelki, to u mnie wchodzą niemal codziennie.

    (4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Sorry, ale czy to ważne co powiedział dzień wcześniej? Jak dla mnie możemy się tłuc, wyzywać, grać twardo jak nigdy, ale kiedy mecz jest rozstrzygnięty po wszytkim potrafisz podać łapę. Poza tym rozwazania kto był większym dupkiem są śmieszne. Detroit w tamtym czasie przekraczali wszelkie granice. Sam IT powiedział że nikt ich nie lubił więc trudno oczekiwać miłych komentarzy. Jordan Rule polegało na rzuceniu nim o parkiet. Ktoś w dokumencie powiedział że nie wie jak to przeżył. To była kilkuletnia wojna i jeśli tu mowa o klasie kogokolwiek to nie oczekuj nie wiadomo czego. Szacunek w tej rywalizacji był na drugim planie i to z obu stron

    (9)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Klase zawodnicy oceniasz przez jego wypowiedzi, czy przez jego zachowanie ? Kazdemu zdazylem sie zle mowic na temat drugiego czlowieka, ale podstawiac noge zeby sie polamal – jak dla mnie to troche inny, wyzszy wymiar kompromitacji. Dlaczego nie zabolalo Cie, ze Rodman kopal kamerzyste ? Widac brak logiki z Twojej strony na tym przykladzie.

    Nie wszyscy musza sie lubic I powinno sie o tym glosno mowic, za co I dlaczego. Broniac MJa on nie wyzwal IT tylko powiedzial swoje zdanie na temat jego I calej druzyny z Detroit.

    Usprawiedliwiasz IT ze mial kontuzje I Dlatego nie wygrali.. czy Oby na pewno tylko Dlatego ? Dobrze sie stalo, liga poszla w strone skilla a nie morderczych instynktow zeby stlamsic tego ktory na lepszy talent czy wycwiczyl lepsza technike. Doceniam argument sily (jak Detroit z 2 Wallesami) ale Detroit czasow IT niszczylo koszykowke: wyobrazni sobie dzieciakow nasladujacych ich styl a nie Michela. Skorzystalaby tylko sluzba zdrowia na produkcji Gipsu.

    Pozdrawiam I polecam wiecej przemyslen przed wystartowaniem z wena.

    (14)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Poważnie pytam chętnie się czegoś dowiem. Komu Jordan zakończył karierę? Na szybko mi przychodzi do głowy jak walnął Steva Kera na treningu, wyzywał Maxiego od krasnali, albo wygrywał z wieloma na boisku. Jeszcze raz pytam czyje kariery ma na sumieniu Jordan?

    (7)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Brak klasy u Jordana? Pistons mieli swoje lata?? Ludzie czy wy to czytacie zanim dacie do “druku”?? Dupsko strasznie was boli. Albo prowadzicie blog albo dajcie sobie spokój z animozjami. Ile wy macie lat?

    (21)
  20. Array ( )
    Marian Paździoch syn Jóezefa 28 Kwiecień, 2020 at 16:45
    Odpowiedz

    Czy autor piszący te brednie oglądał mecze Pistons z Bulls? Przecież to aż dziwne, że w tych starciach gracze Bulls nie mieli jakieś poważnych kontuzji. Laimbeer to był chamski drwal bez techniki nadający się do MMA a nie koszykówki. Bulls byli technicznie drużyna lepszą i tylko chamstwem i brutalną grą Piston byli w stanie ich zatrzymać.

    (7)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Ah jaki piękny clickbait. A tak po prawdzie panie Admin… Naprawdę bronisz IT i Pistons? Moim skromnym zdaniem, IT nie może ścierpieć tego że Bulls byli lepsi, że MJ był lepszy. Nie mógł tego wytrzymać wtedy, nie może tego przeboleć teraz. A Jordan? On po prostu mówi co myśli, a sądzę że tak jak on myśli 95 procent fanów koszykówki. Ja na pewno. A najgoryszmi skuwielami z nich wszystkich był właśnie Thomas i Bill Laimbeer

    (5)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Domniemam, że autor jest znawcą boiskowego drillu, ale nie zmieni to wcale faktu, że Jordan miał absolutną rację. Tak nie zachowują się sportowcy. Sam grałem ostro, ale to co robili Pistons miało mało wspólnego z grą w kosza.

    (5)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli te dane o wpływach z bramek są prawidłowe, tzn. że Kanie west może kupić każdy bilet na każdy mecz i po całym sezonie regularnym

    (1)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Tu nie ma czego bronić. Pistons lat 80/90 to najbrudniej grająca drużyna ever. Zwróćcie uwagę na serie playoffs pomiędzy Bulls i Knicks. Tam też było dużo “męskiej” gry w latach 91-93 ale zawsze po meczach byla przybita piątka. Też się chłopcy przesadnie nie lubili ale przynajmniej szanowali. Z Pistons to było niemożliwe. Do dziś mam zgryz jak widzę Rodmana w koszulce Bulls. Jak grał przeciwko Pippenowi to prawie wysłał go na emeryturę. Jakby go wypchnął na konstrukcję kosza to złamał by mu kręgosłup. https://youtu.be/IhQyaKWsQy8

    (4)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Ochłonąć Ci radzę ..Jordan sam się ma opluwać i mówić że ..ja byłem kuta.sem ,to oni też mogli?? Rżnęli go chamsko ,a Thomas buntował przeciwko Jordanowi kogo mogły, robił mu koło dupy całe lata 80..Thomas to ch. I tyle jak potraktował Magica Johnsona?

    (6)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Bad boys to moj pierwszy ulubiony klub a Isiah Thomas zawodnik. Pewnie tylko dlatego ze bylem maly a brat byl kibicem Portland i byly finaly nba. Sentyment zostal ale nie dziwie się Jordanowi. To co oni grali to byla demolka grali jak gnojki bo mogli zrobic komus naprawdę krzywdę. Drogi autorze spójrz na faul Rodmana na Pippenie. Przeciez sam lokiec Lambirera to bylo chamstwo. Dlaczego po latach mialby powiedziec inaczej? Zeby sie przypodobac mediom? Powiedział prawde i chwała ze nie gra pod publikę.

    (7)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe czy komentując dostrzegacie drobną hipokryzję 😀
    MJ ocenił sytuację ze swojej perspektywy. Wy oceniacie jego ocenę, mówiąc że nie ma prawa oceniać, bo Wy go nisko cenicie 🙂

    Piękne, moja ocena: 10/10 😀

    (8)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo slaby tekst. Animozje pomiedzy MJ i IT, zaczely sie podczas All-Star 1985. Tak samo bylo z Magicem i Mosesem Malone. Magic i Moses byli w stanie Jordana przeprosic, Isaah nie byl. Mniemam, ze autor tego artykulu rozumie dosc duzo po angielsku – radzilbym przejrzec youtube, artykuly Chicago Tribune, vintagedetroit, itd na poczatek – wystarczy uzyc wyszukiwarki. Smiac mi sie chce jak czytam takie bzdury. W ostatnich dwoch dniach Isaah Thomas kilkukrotnie tlumaczyl sie z roku 1991, przyznajac, ze popelnil glupi, niegodny sportowca blad. A tu sie sugeruje, ze Jordan ma podobne zachowania. Jordan mial swiadomosc tego, ze Detroit pokonaja tylko ludzie idacy za nim w ogien. DougColling opierdzielal non stop Pippena za bycie miekkim, bo Detroit go zjadalo. Przemiana Pippena i hartowanie duchaw druzynie przez Jordana spowodowalo pierwsze three peat. Dzieciaki troche pokory. Nie macie pojecia jaki poziom cisnienia, jest na samej gorze osiagniec sportowych (ja zreszta tez juz nie). O czym Wy w ogole piszecie? Dwa – zatrudnijcie edytora, albo czytajcie swoje artykuly nawzajem. Poziom coraz slabszy, bledow coraz wiecej, szukanie na sensacji na sile i wysnuwanie tez pozbawionych zwiazkow przyczynowo – skutkowych.
    Troche pracy i bedzie znow git. I nauczcie ze przyjmowac krytyke. Poziom komentarzy z Waszej strony jest po prostu zenujacy. Kilkadziesiat procent naszego spoleczenstwa to analfabeci emocjonalni wyzywajacy sie na portalach,. Tak po prostu jest (mozecie mnie tez zakfalifikowac do tej grupy – jak chcecie). Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi. Powodzenia

    (20)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Michael dobry mój koleżka jest, coś tam gałę razem klepaliśmy. Zasług nikt mu nie odbierze, był jaki był, może najlepszy , a może nie, nie czas o tym dywagować tera . Prawda jest taka, że gdyby nie ja to jajco by wygrał. Wpadłem tam do ligi jak indiański tomahawk. W 3 sezonie jak ten pierdziel Jackson dał mi więcej minut to zaczęliśmy jechać golić leszczy z tymi zaplutymi alkoholikami Bad Boys na czele. Także powiadam Wam be zemnie MJ był by nikim!

    (5)
    • Array ( )

      Dobra wszystko fajnie pięknie, ostatnie tańce, GOATY, legendy, ale jak trzymałem Ci Scottie miejsce na parkingu pod United Center w 1997 bo ten menel z wózkiem z Wallmarta non stop tam rozkładał mandżur to tego już nie wspomnieliście na tych filmach co?

      (1)
    • Array ( )

      Dobra Jud po co teraz to wyciągasz po latach na forum?? Co ja mam powiedzieć!! Latałem w lidze w takich zajebistych skokach, Nike Air Maestro, Nike Air Pippen, Nike Air More Uptempo itp. Co drugi nygus w Poldonie tera na ławce pije Carlsbera w takich bucikach i zero siana mam z tego!!! Tylko kurła te Jordany i ten przytula z tego hajs, a logo ma jakby typ szpagat w prokuraturze robił!

      (2)
    • Array ( )

      Kurde Mordo nie wiedziałem, że z tymi buciorami taka lipa jest :-/ Ktokolwiek coś liznął grosza ze starej gwardii za to, Penny?

      (1)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Haaa lepiej niech ta strona padnie kiedy morzę paczy się pzyjebac Jordana heee skumaj koleś że temu twojemu labuszowi do kobiego więcej brakuje niż ci się wydaję

    (-3)
    • Array ( )

      Mordo -20% na Nike Air More Uptempo żebyś na spokojnie przemyślał to i owo, co Ty na to?

      (4)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    wszystkim krytykującym IT proponuję dokonać tego co on 🙂
    Hall of Fame
    12x All Star
    1984-85 AST Champ
    2x NBA Champ
    5x All-NBA
    1981-82 All-Rookie
    2x AS MVP
    1989-90 Finals MVP
    11
    SUMMARY
    Career
    G
    979
    PTS
    19.2
    TRB
    3.6
    AST
    9.3
    iT Oczywiście mogl zachowac sie lepiej w wielu sytuacjach , podac reke dac buzi 🙂 . Bad Boys grali twardo fakt , taki mieli stylu ale piszac ze niszczyli koszykowke troche was ponioslo 🙂 . W tamtych czasach tylko Pistons grali twardo ? Tylko im na to pozwalano ? Zwyciestwa zdobywali faulami a punkty ich przeciwnicy rzucali sobie sami ze strachu 😉 W dzisiejszym NBA brakuje taki rywalizacji Jak Pistons z Bulls. Szanuje MJ najwiekszego sportowca wszechczasow ale doceniam tez dorobek Detroit i IT 🙂 . MJ i IT nigdy nie byli przyjaciolmi , mieli swoje problemu jednak z biegiem czasu IT kilka krotnie docenial klase MJ wypowiadajac to rowniez w THE LAST DANCE oraz oklaskujac MJ podczas przyjecia go do Hall Of Fame 🙂

    (-6)
  32. Array ( )
    miś4 kontratakuje 29 Kwiecień, 2020 at 04:00
    Odpowiedz

    Nie ma czego usprawiediwiać, ale taki był koloryt ligi w latach 80. Spięcia i od czasu do czasu faule na granicy brutalności były czymś jak bójki w lidze nhl. Gdybym nie obejrzał dziesiątek CAŁYCH meczów z końca la 80. i początku 90. w tym także Pistons, byłbym przekonany po sporej ilości komentarzy, że w tamtych czasach w co drugiej akcji był brutalny faul. W tamtych czasach też były np. takie rzeczy, jak faul ofensywny, czy “loose ball foul”. Przypomnę przy okazji, że najbliższym kumplem Jordana był Oakley, który sprał rookie Pippena po mordzie. Takie koszarowe zwyczaje wtedy panowały. Z tych czasów został obecnie w lidze jedynie trash talking. Z kolei jego następca w Bulls Cartwrigt był obok Laimbeera najbrudniej grającym graczem w lidze.

    Co do talentów Pistons z tamtych czasów – to był zespół wybitnie utalentowany ofensywnie z 4 graczami z poziomu HOF – Thomas, Dumars, Dantley, Rodman i z jednym nie tak daleko – Aguirre. Wybitnie utalentowany i wyjątkowo zbilansowany ofensywnie. Taki Aguirre, który jako lider Dallas o mało nie ograł mistrzowskich Lakers w finale konferencji w 1988r., oddawał 20 rzutów na mecz, po przejściu do Pistons za zbyt indywidualistycznego Dantleya, jedynie 12 rzutów na mecz. Tamci Pistons spokojnie poradziliby sobie w bardziej finezyjnej koszykówce. Po prostu więcej grałaby piątka: Thomas-Dumars-Aguirre-Rodman-Salley.

    Bulls ograli ostatecznie Pistons wcale nie finezją tylko jeszcze lepszą defensywą. O sweepie z 1990 r. zadecydowały: defensywa, dominacja frontcourtu Bulls i duża lepsza gra na tablicach.

    (4)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Redaktor odwraca kota ogonem. Pistons dali d…to był skandal w NBA żeby mistrzowie sie zachowywali w tak buracki sposób, nie uznając porażki. Dlatego nikt ich nie lubił. faularze na dodatek , polowali na Jordana. Mogli GOAT zakończyć karierę tymi faulami burackimi

    (4)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Może mi ktoś wytłumaczyć jak w sezonie rozgrywa się 1230 spotkań jeśli jest 30 zespołów a każdy rozgrywa 82 mecze

    (0)
    • Array ( )

      Jedna “pełna kolejka” to 15 spotkań. Pomnożone razy 82 kolejki daje 1230 spotkań

      (4)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    Widzieliście sytuację gdy Rodman sfaulował Pippena, a następnie go popchnął – czy nie uważacie ze to jest chamskie zachowanie?
    W tamtych czasach wstawało się i grało dalej, a dziś po takiej sytuacji wszyscy by lecieli z płaczem do sędziego.

    (5)
  36. Array ( )
    Odpowiedz

    Widżlze że dużo ludzi wraz z autorem tekstu chyba nigdy nie grało w grach zespołowych, ludzie jak grasz przeciwko komuś kto zamiast grać piłką i techniką skupia się głownie na kopaniu, uderzaniu, przepychaniu i faulowaniu to każemu w końcu po jakimś czasie wysiada cierpliwość i zaczyna oddawać. Mówienie że też był chamem bo w którejś tam minucie kogoś też uderzył popchnoł czy coś jest śmieszne. Zapraszam do gry, ja będę gral jak Pistolsi i zobaczyny jak długo utrzymacie nerwy na wodzy!

    (5)
  37. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin, aleś się rozpędził z tym porównaniem chińskiej gry Pistons do wymuszania fauli i kroków Hardena….Z jednej strony nie wiem czy się śmiać czy sądzić że o koszykówce wiesz tyle co ja o fizyce atomowej.

    (1)
  38. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe jakby wróciły przepisy ,zasady i sędziowanie z lat 80..90,wszyscy zobaczyliby jak zmięnila się NBA.rW dzisiejszych czasachPistonsi nie dograliby meczów za faule.

    (1)
  39. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie redaktorze, chyba jest Pan zaciętym fanem LBJ czy Kobego. Jordan to kozak, do którego nie ma poprostu podjazdu, najlepszy w tym co robi, takich ludzi sie w ten sposob nie rozlicza, jak ktoś osiągnie to co on, bedzie mógł sobie pozwolić na takie docinki. Prosze przestać pisac te bzdury, typu: “Jordan brak klasy” i inne pierdoły. To był gość z którym nie ma dyskusji, nba potrzebuje takich zawodników, a on jest idealną osobą na to miejsce, KOMPLETNY DOMINATOR, ALFA. artykuły, które próbują zachwiać jego osobą i tak zostaną szybciutko zweryfikowane.

    (0)
  40. Array ( )
    Odpowiedz

    “The Pistons are undeserving champions. The Bad Boys are bad for basketball”
    MJ powiedział to w trakcie rywalizacji/walki, celem nie było znieważenie, tylko wytrącenie z równowagi przeciwnika, przed decydującym pojedynkiem. Natomiast, po zakończonej walce, zawsze trzeba podać ręce i okazać szacunek rywalowi. Czego Pistons nie zrobili. Zachowali sie fatalnie. Nie widze by ktoś przekręcał ta sytuację w inną stronę. Raczej jest przekręcona w tym artykule.

    (1)

Gwiazdy Basketu