fbpx

Maciej H.

0

Pewnego razu pojechałem do kuzyna na 18-stkę (około 300km od mojego miejsca zamieszkania). Byłem tam kilka dni, więc gdy zauważyłem boisko postanowiłem trochę potrenować. Bojo zarośnięte trawą to chociaż sobie porzucam, myślę. Nie dosyć, że piłka popękała po napompowaniu to okazało się, że kosz jest ułamany. Moja przygoda z koszykówką skończyła się na oglądaniu na szklanym ekranie.

Ostatnie Wpisy

Gwiazdy Basketu