centered image

Kosmita Stephen Curry powrócił, nieudane przyjęcie urodzinowe LeBrona

69

Pisząc wczoraj, że Curry trafił na treningu 94 na 100 trójek, czułem w kościach dzisiejszy mega występ. Wiedziałem, że będzie się chciał pokazać po tym jak kontuzja kostki odebrała mu prawie miesiąc. Ciało zregenerowane, nadgarstek świeży, ale czegoś takiego chyba nikt się nie spodziewał…

memphis grizzlies 128 golden state warriorrs 141

No bo jak można trafił 10/13 zza łuku przez dwie kwarty!!! Tylko na tyle zgodę wyrazili trenerzy / lekarze, może to i dobrze. Usilnie prosił Steve’a Kerra o powrót na parkiet, ale ten odmówił.

Niesamowity mecz, bowiem Grizzlies sami od siebie wysmarowali 15/21 z dystansu (71%) popełnili zaledwie 7 strat, a i tak schodzili z boiska pokonani. To się doprawdy wymyka realiom do których przyzwyczaiła nas NBA. To jest zupełnie nowa era basketu. 141 straconych punktów to najwięcej w historii klubu z Memphis, a wcześniej Vancouver.

Kto w ogóle myślał wczoraj o obronie ten wylatywał z parkietu. Taki właśnie los spotkał Draymonda Greena, który na starcie drugiej kwarty, na przestrzeni minuty zarobił dwa daszki za pyskowanie z sędziami. Ci rozkręcają się na dobre w tym sezonie.

miami heat 117 orlando magic 111

Podejrzewać mogliśmy jedno: Heat nie odpuszczą dziś pojedynczej akcji w obronie. Nie po wczorajszej kompromitacji u siebie z Brooklynem. Niestety w połowie meczu szykowała nam się powtórka z rozrywki. Ciężko było spowolnić trafiającego z dystansu Aarona Gordona (39 punktów 14/22 z gry) bo atletycznie ani Whiteside, ani Olynyk nie mają do gościa podjazdu. No a Evan Fournier, którego nazwiska nie polecam wpisywać w wyszukiwarkę, posiada warsztat strzelecki, którego zupełnie wyciąć się nie da. Przewaga gospodarzy dochodziła do dwudziestu oczek!

Spoelstra przytomnie oddelegował ociężałego Hassana Whiteside’a do roli Marcina Gortata (zasłony, zbiórka, odprowadzanie penetracji z łapą wysoko) a firmowa defensywa Miami zaczęła gryźć… Hassan to cholerna kotwica tego fajnego zespołu, Heat popełnili błąd przyznając mu maksymalny kontrakt, ale to już opowieść na osobny artykuł.

36-26 w trzeciej oraz 31-19 w czwartej odsłonie. Żadnej wolnej pozycji na łuku, żadnych wjazdów na faul. Piękny, dynamiczny basket. W rolach głównych obwodowi Goran Dragic (25 punktów 8 asyst) oraz Tyler Johnson (31 punktów, 13/18 z gry). Naprzemienne penetracje i dalekie rzuty doszczętnie zmęczyły Magików. Dynamit Josh Richardson spędził na placu 41 minut, a jego praca w obronie może inspirować. Takie Miami chce się oglądać!

san antonio spurs 79 detroit pistons 93

Dramat. Nie ma już świętości w NBA. Jak wytłumaczysz zapaść San Antonio przeciwko Detroit pozbawionym Jacksona, Bradleya i Johnsona?! Katastrofę zagrali, no może za wyjątkiem LaMarcusa Aldridge’a. Co prawda nie pozwolili się rozpędzić Andre ani Harrisowi, ale już szybki Ish Smith (18 punktów) narobił bałaganu, a Pistons powalczyli rzutami za trzy (Kennard, Bullock 8/12 za trzy!)

Spurs w ataku nie zaistnieli wcale, Kawhi Leonard (18 punktów 4/11 z gry) co nieco pasywny, ale w jego przypadku wielkich oczekiwań mieć nie powinniśmy. Lepiej mecz odpuścić niż żeby miał się odnowić uraz. Napięcia ścięgna udowego mają to do siebie, że lubią nawracać. W każdym razie Gregg Popovich szybko uznał, że nie ma sensu dziś przesuwać kredensu wobec czego trzynastka zawodników spędziła na boisku minimum 10 minut.

cleveland cavaliers 101 utah jazz 104

W dniu 33. urodzin LeBrona Jamesa można było spodziewać się fajerwerków. Nie wiem czy fani króla będą usatysfakcjonowani linijką 29 punktów 8 zbiórek 6 asyst i 6 strat, ale starań chłopu odebrać nie można. Niestety przyjęcie zepsuł rookie Donovan Mitchell. Czy kogoś jeszcze dziwi gdy młody przejmuje stery zespołu w czwartej kwarcie? 29 punktów gówniarza i trzecia z rzędu porażka Cavaliers. Ba! Dla LeBrona to trzecia kolejna porażka z Utah!

Traktuję ostatnie dwie minuty meczu, jakby to były dwie pierwsze. Jeśli zaczynasz się za bardzo zastanawiać, to podstawowy błąd jaki popełniasz [Mitchell]

Chłopak minął JR Smitha i skończył layup na 35 sekund przed końcem. Niecelna próba Jamesa i Jazz dokończyli temat na linii rzutów wolnych. Solidny występ Ricky’ego Rubio (16/10/8). Kawalerzystów zabolała w szczególności trzecia kwarta, którą rywale otworzyli serią 23-3. Słabo w obronie, nieskutecznie w ataku, nieuważnie z piłką. Wynik nadgonili zmiennicy Cavs, ale finał należał do gospodarzy.

W pozostałych spotkaniach:

new york knicks 105 new orleans pelicans 103

Ten cały Kristaps Porzingis może być w przyszłości niezłym zawodnikiem. Warto zwrócić na niego uwagę. Łatwo grać 2-3 skrzypce w zespole naszpikowanym gwiazdami, ale w roli pierwszej opcji, gdy wciąż widzisz wokół siebie dwóch obrońców – zdobyć 30 punktów i wyprowadzić drużynę z dołka w ostatnich 3 minutach, to już trzeba co nieco umieć. Jeff Hornacek flirtuje z nowojorskimi mediami, twierdzi że nosi się z zamiarem umieszczenia Franka Ntilikiny w pierwszej piątce. Nie wahaj się więcej człowieku! Choć jak widać, czasem przydają się na parkiecie weterani. Jarrett Jack potocznie zwany przez nas Jackiem skorzystał z nieuwagi obrońców, przemknął między dwoma wieżami i wymusił kluczowe rzuty wolne, które wykonał z zimną krwią. Brawo panowie. Przemogliście 60 punktów 28 zbiórek 5 asyst i 5 bloków pary Twin Towers.

Back to back kosztowało gospodarzy, nie trafiali z dogodnych pozycji, no ale takie życie zawodowego sportowca. Na świeżości to każdy potrafi grać…

portland trailblazers 89 atlanta hawks 104

Nie udało się z Toronto, ale Portland już wjazdami dało się rozmontować. Najważniejszym graczem spotkania Dennis Schroeder: 22 punkty 8 asyst.

philadelphia 76ers 107 denver nuggets 102

Nie byłem pewien jak i co chcą zagrać osłabieni Sixers, ale Robert Covington ostatecznie wystąpił a linijkę nieobecnego Joela Embiida pokryli kolektywem. W obozie gospodarzy słabiutki Chandler, Plumlee. Niecelne strzały zza łuku obwodowych Murraya, Harrisa, Bartona (3/19). W roli głównej walczący na tablicach i rozdający podania Nikola Jokic, ale niestety przeważyła siła zmienników gości, w szczególności popis dał Jarryd Bayless, autor 14 oczek.

Dobrego dnia, to już ostatni w tym roku. Może faktycznie złapiecie za telefon i zadzwonicie do osoby, do której chcieliście zadzwonić przez cały ten czas?! Powodzenia.

Ostatnie Wpisy

69 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Odbiegajac od tego artykułu, z chęcią bym zobaczył jak teraz oceniasz tegorocznych rookie, bo coś mi sie wydaje że Ben już nie jest absolutnym numerem jeden 😉

    (107)
  2. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe kmn
    PATRON
    Odpowiedz

    najlepszego w nowym roku dla wszystkich
    zero kontuzji i tylko radości z basketu
    żadnych nudnych meczy (przynajmniej w playoff)
    dla admina i reszty „pisarzy” samych newsów czytanych przez nas z zapartym tchem
    a dla emerytów żeby nam się tak bardzo chciało jak nam się nie chce
    pozdro

    (65)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe kmn
      PATRON

      no biję się w pierś panie meeeee.
      gdybyś jeszcze zrobił to w miarę życzliwie,a nie jak typowy mędrzec sprzed laptoka, to byłoby miło na ten koniec roku.

      (11)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobrze że wszedł Dżo Dżonson przy 14 punktowym deficycie dla Jazz, gdyby nie jego rzuty to Cavs by odskoczyli i Lebron mógłby już w 4 kwarcie myśleć co by to postawić po meczu chłopakom.

    (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    James to jednak łajza, przegrał mecz po pięciu stratach i z pomocą sędziów ( chcieli oddać mu za GSW? ) taka czapa od chłopaczka o wzroście 185 – ma tyle widziałem jak stoi koło Westbrooka jest niższy z 3 – 4 centymetry!! haha, i to ma być MVP bez przesady, niby rozgrywający śmieszny gość..jak by Calderon rozgrywał to pewno by wygrali….Mitchell najlepszy młody w lidze, nie żaden Simmons nie umiejący rzucać..chłopak jest nieprawdopodobny!!!Curry? najlepszy w historii snajper wrócił i po sprawie.

    (-13)
    • Array ( )

      To że Lebron jest najlepszy w lidze, nie oznacza że jest z innej planety i nie ma słabszych dni.
      Nie da się w każdym meczu grać bezbłędnie 🙂

      (18)
    • Array ( )

      Ten blok zwany pseudo faulem był piękny ! Wygrać z Cavs wspieranymi przez sędziów liczy się za 10 🙂 Swoją drogą, sędziowie za stronnicze gwizdanie powinni dostawać drakońskie kary. Oby Jazz nie zrąbali tematu Mitchella podobnie jak Haywarda, niech się wreszcie odbudują.

      (9)
    • Array ( )

      widziałeś jak stoi obok Westbrooka?! wow… fajnie… a ja widziałem jak Westbrook stoi obok Hardena i jest niższy o 3-4 cm… czyli Harden ma 192cm wzrostu? czy jednak te 197-8?

      (-1)
    • Array ( )

      „James to jednak łajza”

      Powiedział ktoś dla kogo podtarcie dupy to największe ćwiczenie fizyczne w ciągu dnia…

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda że odgwizali czysty blok Mitchella na LeBronie. Młody zdominował spotkanie. Na pochwałę zasłużyli też Rubio i Ingles

    (34)
    • Array ( )

      Oho, już się zaczyna. Zaraz Lonzo zagra 2 fajne mecze z rzędu i będzie ROTY. Może by tak poczekać aż sezon przynajmniej zacznie się kończyć? Na tej stronie Giannis już miał MVP na początku sezonu, OKC i Cleveland byli poza PO, a Rockets i Boston szli po miśka. XD Także tego…

      (47)
    • Array ( )

      Tak samo śmieszne jest dal mnie twierdzenie, że Indiana wygrała deal z Oklahomą, na podstawie 30 meczów. Mimo, że nie lubię OKC, to trochę przesada, prawda jest taka, że nikt by nie chciał trafić na nich w PO mimo nawet najgorszej dyspozycji. Czas pokaże kto wygrał, to można oceniać po paru latach. Tak samo jak kwestia ROTY to temat na koniec sezonu, a tu nawet admin osądza już na początku i daje statuetkę Simmonsowi. 🙂

      (3)
    • Array ( )

      Indiana wygrała ten deal, nawet jeśli nie w tym roku to sumarycznie tak. Dostali za zawodnika, który i tak po roku by odszedł (a w tym roku Indiana z PG13 i tak nie miałaby szans na mistrzostwo) zawodnika, który nawet jeśli słabszy niż PG13 to wciąż jest to poziom bliski all star, który zarobi przez nabliższe 4 lata 84 mln$ i co najważniejsze jest to kontrakt gwarantowany dla obu stron.

      Z drużyny, która po odejściu George’a miała tankować zrobił się skład, który ciągle będzie mógł wchodzi do PO. Jasne, nie jest to drużyna na mistrza, ale kurde, mówimy o Indianapolis, takiej amerykańskiej Łodzi (albo nawet Radomiu) – prowincjonalne, biedne (na tle innych miast z USA).

      Serio, jak gracz głośno mówi, że nie przedłuży kontraktu (np. PG13) albo głośno żąda transferu (np. Irving) to pozycja negocjacyjna zespołu jest na niskim poziomie i w takich wypadkach można wygrać deal minimalizując kataklizm, który bez żadnych ruchów by nadszedł.

      (9)
    • Array ( )

      LOLXDXD akurat Mitchell ma równą formę, a nie dwa dobre mecze. Do tej pory miał jeden słaby z 6 pkt. Tak to oscyluje zawsze w okolicy 20 ppg do tego asystuje, kradnie, zbiera i blokuje. Ogólnie to Jazz jest jego drużyną. Jest jak Booker w Suns. Gość wysłał Hooda i Burksa do drugiego składu ! Mecze Jazz oglądam tylko i wyłącznie, żeby zobaczyć jak on się rozwija. Oby tak dalej !

      (7)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystkiego dobrego w nowym roku panowie! Żeby był tak samo produktywny i przepełniony basketem jak te dotychczas, który to już rok jestem z wami… a wciąż rzucam się na każdy artykuł jak na początku. Taki jakiś sentymentalny nastrój mnie nawiedził, hehe. Najlepszego!

    (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    I co tam droga redakcjo?
    Chyba najwyższa pora planować napad na dom i szafe Simmonsa żeby odebrać co nie jego bo mamy na ten moment w lidze conajmniej jednego gracza w Utah, który połyka trenującego rok w NBA i niepotrafiacego trafić piłka do kosza bez wsadu Benka i conajmniej dwóch którzy absolutnie nie da od niego gorsi.
    Ale przecież as z Philadelphii statutetki ROTY od 3/4 tego portalu dostał już w październiku.

    (36)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Wilcu

      Aj, taktyczny błąd w unikaniu podstępów tych rzezimieszków. Pociesze Cie tym, że zrobiłem tak samo jak po raz pierwszy to napisali jakiś czas temu xd

      (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry to kosmita nikt nigdy tak nie rzucał . Podobno to jego 9 mecz z minimum 10 trafieniami i oczywiście nikt tego jeszcze nie dokonał. Warriors w pełnym zdrowiu są nie do ruszenia i szkoda naprawdę jakiś tam wypocin. To prawda mamy nową erę i mamy w tej erze klub , który jest najlepszy w historii. Myślę, że dwa kolejne tytuły z rzędu przypieczętowały by to raz na zawsze .

    (18)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Powiem wam ze sie xxx.

    Powoli to zaczyna wygladac smiesznie. Sas oddaja mecze bo nie idzie. Cavs wygladaja jak na spacerku. Ot jakby im ktos powiedzial: nie męczcie sie, to nie PO.

    Jakie jest inne wyjaśnienie ze tak naszpikowane potencjalem zespoly przegrywaja z zespolami o klase gorszymi. No kurde rookie rozwala lebrona w urodziny.

    Co zrobi z tym Silver? Bo cos musi. Za chwile kluczowe mecze dla biznesu ligi beda odpuszczane. Bo tak. Bo mozna.

    I to juz chyba nawet nie jest roznica w przepisach, roznica basketu lat 90 i teraz. Po prostu wyrachowanie: po co sie starac w rs skoro nie trzeba.

    Ja rozumiem szykowanie formy na PO. Ale bez przesady. W obronie zero pomocy. Stanie jak kloce. Ciezko sie to oglada.

    Rookies rzucaja po 30 punktow, wygrywaja. Gdzie ambicja reszty ligi. Rookie kopie lebronowi dupe w urodziny. Gdzie ta liga zmierza.

    (36)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      zwróciłeś uwagę na bardzo ważną rzecz, chętnie poznam opinie innych w tym temacie.

      (18)
    • Array ( )

      Właśnie to jest piękne w tej lidze, że każdy może wygrać z każdym.

      Problem jest z takimi leśnymi dziadkami co pół życia tracą na to, żeby wmawiać iż nowe/młode jest złe, by potem się rozczarować gdy ci hejtowani wygrywają.

      Co z tego, Że LBJ przegrał z rookiem? Nie on pierwszy. Poza tym LeBronowi nie leży Jazz ewidentnie więc ja np spodziewałem się bardzo wyrownanego meczu. I taki był.
      SAS ma nie od dziś problem z silnymi zespołami, dlatego ich porażka to nie jest wynik „odpuszczania” tylko niemocy czasami.

      I znów z tymi latami 90 wyskakujesz. Grant Hill tez ogrywał uznane gwiazdy jak był rookiem, Iverson tez crossował Jordana i jakos nikt nie chciał interwencji komisarza. To jakaś żenada z Twojej strony.

      Zacznij ogladac mecze, a nie żyć hejtem w swoim świecie to przestaniesz pleść glupoty. Bo jak nie gadasz głupot w stylu „GSW są przeczytani ” po jednej porażce na miesiąc czy „nowi gracze to płaczki” to potem wielkie zdziwienie kiedy te bzdury są weryfikowane na boisku

      (10)
    • Array ( )

      Sprewell
      Ale jak Iverson crossował Jordana to ten zaciskal zeby i bral rywala na poster. Zsobywales punkty nad Jordanem to on bral pilke i zdobywal pkt nad toba 3 akcje z rzedu. Kiedys gralo sie charakterem a dzisiaj to wszystko to szopka.

      Kazdemu moze podobac sie cos innego. Jedni lubia pikniki a inni lubia ogkadac walke, smaczki.
      Jednym pasuje odpuszczanie meczy innym nie. Dzis druzyny wybieraja sobie ktore mecze z jakimi rywalami chca wygrac. Nie wiem jak mozna sie dziwic ze ludziom takie strategiczne podejscie sie nie podoba.
      Co wiecej…. Twoje argumenty mialy by sens gdyby te odpuszczanie w RS przelozylo by sie na wyrownane PO ale tak nie jest bo GSW przejezdza sie po West Conference jak dzieciak rowerem po dzialce.

      (18)
    • Array ( )

      Jak zagryzal zęby? Teraz z perspektywy czasu oglądając filmiki na YT wydaje się Wam, że wszystko się działo „na raz”.

      Rookie Iverson w tym pamiętnym meczu nie wyglądał gorzej od MJ.

      Grant Hill lepiej wyglądał od Pippena, który w pojedynczym meczu sobie z nim nie radził

      Ludzie, przestańcie zmodyfikować już te dawne czasy, bo przynosicie wstyd mojemu pokoleniu. Oglądaliście wtedy magazyny NBA Action albo przebrane skróty na TVP z kilkutygodniowym opóźnieniem, nie wiedzieliście że Byki tez odpuszczaly wiele spotkań, to samo Rockets czy Knicks. Czasami mecze tez im nie wychodziły (jak pamiętne 2FGM Jordana) tylko że dostęp do takich występów był ograniczony. Wtedy oglądaliście tylko szlagiery, a dziś widzicie szaruwe NBA, wszystkie 82 mecze. W latach 90 jakby istniał Internet i fora to też inaczej byście patrzyli na każdy mecz.

      Ten sezon jest mega, klasa draftu bardzo mocna, kilka ciekawych zespołów balansujacych na granicy 0.500 między którymi rozegra się walka o PO. Mam nawet wrażenie, Że walki jest jeszcze więcej, bo masę drużyn i zawodnikow chcą coś udowodnić.

      Zabawne jest też to, Że jak GSW – znienawidzona drużyna ligi zrobiła z RS pole do walki 2 lata temu by pobić rekord, to jak się okazało przyniosło jej to więcej hejterow niż fanów. Jednym słowem nic Wam nie pasuje

      (31)
    • Array ( )

      Ja bym zerwał konferencje i zrobił, że do PO wchodzi 8 ekip.
      1. runda – 2. runda – Finały
      Do tego najgorsza 8 w NBA nie ma praw w loterii draftu…
      Bo taka PHI tankuje od 15 lat… sorry, nie stać Cię na minimum koszykarskiego poziomu to xxx…
      Poza tym fajni rookie dostaliby przyzwoite zespoły, a nie grzebać się w łajnie przez 5-7 lat jak LeBron…

      (4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla Was magiczna NBA a dla mnie który po kilku latach szarpnal się na canalplus większość meczów jest beznadziejna. Śmieszny jest dla mnie przepis który nie pozwala obrony przygotować pod pewny wjazd np. Hardena. Muszą stać przy swoim obrońcy i patrzeć. To ma być one on one czy 5 na 5? Dobrze że w Orange można cplus wziąć na 12 miesięcy bo na chwilę obecną większość gier jest nudna jak flaki z olejem. Zagrali by 58 gier, mecz i rewanż , zlikwidowali podział na E W , do PO awans dla 16 najlepszych i drabinki 1-16 2-15 itd. Po juch mi 3 mecze w jeden świąteczny dzień? To trochę tak jak by codziennie jeść pizze, lepiej raz na jakiś czas zjeść pyszna neapolitanska nic codziennie margarite z mordowni za rogiem.
    Powodzenia w Nowy Roku dla Wszystkich czytelników GB. Pozdrawiam. P.s. call wtopa Spyta wtopa – NBA where amazing…..

    (5)
    • Array ( )

      To chyba piszesz o latach 90, bo wtedy obrona strefowa była zakazana i Jordan miał łatwiej grać 1vs1

      (4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Czekam tylko az przyjdzie czas playoffs, pozniej finals i sredia triple doble lebrona i hejterzy poznikają, wrócą ewentualnie jak cleveland przegrają finał i znowu caly hejt powroci na niego ze finaly kolejne w plecy, xxx że będzie w nich 8 rok z rzedu 😉

    (-1)
    • Array ( )

      Nie przejmuj się opiniami tych ludzi. Niektórym nic nie pasuje. Tak jakby Jordan, Bird czy Magic każdy mecz wygrywali.

      Ja jako kibic GSW doceniam Jamesa i jak dla mnie absolut ie po 2013 roku nie musi już nic udowadniać. Lepiej grać w finałach i w nich przegrać niż w ogóle do nich nie dochodzić

      (3)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    W koszykówce chodzi o to, żeby trafić do kosza. I tak robią teraz w nba wszyscy. Bang i 3 punkty.
    Tylko nie rozumiem dlaczego pięciu ludzi stoi i patrzy. Ile jest otwartych, czystych pozycji. Dlaczego nie ma walki w obronie. Gość trafia trójkę za trójką, więc spróbuj mu przeszkodzić, utrudnić. To wygląda jak trening. Nie jak mecz NBA. Dlaczego taki James się nie wkur.. Bo to tylko jeden mecz?
    To wszystko wygląda jak zabawa na podwórku.
    Czy w PO jest szansa na jakąś walkę, zaciętość? Obawiam się że nie.

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak apropos ogółu, troszeczkę brakuje mi linijek ze statystykami pojedynczych zawodników na koniec artu, a w szczególności rozdzielenia Twin Towers, bo często od razu stąd wpisuje espn 😉 Ale i tak dzięki za kolejny rok z gwiazdamibasketu i życzę wszystkim następnych lat z tym portalem! Najlepszego Koszykówkarze!😁😁

    (5)
  14. Array ( )
    What Can i Say 5 w plecy only lbj 31 Grudzień, 2017 at 14:40
    Odpowiedz

    Szczęśliwego Nowego Roku.Oby się spełniły wasze postanowienia noworoczne-żebyście szli do przodu i nie przegrywali jak lebronka.

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Philadelphi dodałbym, że znowu gówno zagrał Ben Simmons, który miał być roty na początku sezonu. Powiem, że jak można tak wywyższać typa bez rzutu. Mitchell to już po prostu leci na allstars game, a dla odmiany Lonzo do Chin <3

    (1)
    • Array ( )
      What Can i Say 5 w plecy only lbj 31 Grudzień, 2017 at 18:10

      Vanserleon Tobie też życzę szczęśliwego nowego.Jestem żałosny ok twoje zdanie.Ja bym raczej powiedział ze mam żałosne komentarze bo tak naprawde sie nie znamy i nie poznamy.

      (10)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem czy to można podpiąć pod odpuszczanie, ale to co się dzieje z obroną i przeciwnikiem gdy Steph jest w ogniu to coś niebywałego. Spójrzcie na te reakcje Gasola podczas gdy Steph stoi przez 2-3 sekundy sam na linii za 3pkt a oni nawet nie mają już ochoty wyciągać do niego ręki, są tak bezsilni. To jest niesamowite co ten gość wyprawia.
    Gdyby ktoś zrobił film o koszykówce i przeniósł 1:1 te wszystkie akcje Stepha na filmowy ekran, historię jakiegoś koszykarza – prawdopodobnie byśmy byli strasznie zażenowani, że realizm gorszy niż w Rockym i że to jakaś bajka dla dzieci. A to się właśnie dzieje naprawdę, kosmos.

    (17)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Chłopcy, nagrody rozdaje się po rozegraniu całego sezonu, a wszelkie dywagacje w trakcie nie mają sensu. Donovan Mitchell rozegrał zeszłej nocy dobry mesz i już jest ROTY. Jeśli już chcecie się zagłębić w temat to na razie Mitchell nie ma szans z Benkiem. Wszystkie statystyki (pts, rebs, asts, stls, blks, fg%) oraz bilans drużyny są lepsze niż Donovana, więc niech dalej chłop ciężko pracuje i liczy na to że Benek stanie w miejscu.

    (-2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Benek już stanął w miejscu, rozwojowo. Bo wiesz, w tej koszykówce to jednak trzeba umieć rzucać 🙂 Mitchell z każdym rokiem będzie mógł się polepszać a Benek dopóki nie ogarnie rzutu (na co się nie zanosi) nie osiągnie nic.

    (2)
    • Array ( )

      Będzie mógł się polepszać, a będzie mógł się cofać po rookie sezonie (jak np. ROTY Tyreke Evans, ROTY Michael Carter-Williams czy Brandon Jennings, który zrobił 55 pkt w swoim bodaj siódmym meczu w lidze a później było już tylko coraz słabiej). Pożyjemy, zobaczymy…

      (3)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry zrobił coś niesamowitego ale nadal bardziej cenie LBJ a. Jestem starej daty, bo 81′ i cenie siłę fizyczną w koszykówce. Taka była NBA jak spotkałem się z nią pierwszy raz. Sam gram w kosza teraz II lidze polskiej i głównie w tym wieku straszę młodych siłą fizyczną i właśnie trójką wynikającą z doświadczenia. Curry i LBJ dopełnili by się w jednej drużynie. Ciekawe czy by się dogadali …

    (1)
    • Array ( )

      Obaj nie są egoistami na boisku + bardzo się lubią i szanują (LeBron chodził nawet na jego mecze w NCAA)

      Na pewno by grali mega. zresztą casus KD+Steph to pokazuje

      (4)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    W spursach zauważyłem dziurę na pozycji PG w meczu z Pistons. Ish Smith mijał jak chciał Parkera (ogólnie słaby mecz dużo strat) oraz Pattiego (już dawno nie widziałem dobrego meczu w jego wykonaniu, w tym nawet nie chciał rzucać). No a Dejounte oddał chyba tylko 2 bezsensowne tróje, których rzucać nie umie. Kawhi gra jakby był na treningu, patrzy czy rzuty mu wpadają, nie próbuje forsować pewnie jak napisał Admin z powodu niedawnej kontuzji.

    Mitchel z tym cytatem chyba przesadził, bo na początku meczu nikt mu nie daje gały i wszyscy nie uciekają na boki 🙂 no ale chodziło pewnie o podejście psychiczne.

    Rzeczywiście niektóre mecze są oddawane i nie ogląda się tego przyjemnie. Z drugiej strony teraz nie wyobrażam sobie dnia bez chociaż jednego meczu NBA. No nie wiem może znieść dywizje i niech każdy gra z każdym z konferecji tylko po 3 mecze .

    (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    z całym szacunkiem KD to dla mnie osobiście nie ten poziom co Steph i LBJ. Ci dwaj na 1005 Trafią do Hall Of Fame. Co do KD nie mam tej pewności…

    (-10)
    • Array ( )

      KD ma 20k punktów na koncie, na koniec kariery jeśli kontuzja nie zakończy jej za szybko będzie miał pewnie w okolicach Bryanta czy Jordana. Ma już jedno mistrzostwo, zaraz pewnie będzie kolejne. Nie ma bata, będzie HoF.

      Mam wrażenie, że nawet gdyby teraz zakończył karierę to nikogo by nie dziwiło gdyby trafił do HoF.

      (11)
    • Array ( )

      ale wiesz… w NBA jak masz tytuł MVP to na 100% masz Hall of Fame…
      no… może Rose będzie 1-szym, który się nie dostanie
      poza tym… nie lubię KD… serio… mało kto mnie teraz tak w lidze irytuje… ale…
      jest jakieś 50% ludzi w Hall of Fame, którzy są od niego gorsi już teraz…
      a po zakończeniu przez niego kariery gość będzie w TOP15 all-time… sorry…

      (8)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Donovan i Ben będą szli łeb w łeb w walce o ROTY, Ben ma lepsze staty, ale to Mitchell robi się bardziej wyrazisty zdobywając dużo punktów przeciwko dobry drużynom tym bardziej, że ma tylko 190, a już lideruje drużynie… Simmons ma więcej zbiórek i asyst (w przechwytach i blokach nieznaczna ma przewagę Simmons), ale to Mitchell rzuca na linijki osobistych i za trzy zdecydowanie lepiej… moim zdaniem szansę są po połowie, ale czuję coś, że jak Simmons nagle nie zwróci na siebie uwagi to Mitchell będzie miał tą statuetkę

    (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    z całym szacunkiem KD to dla mnie osobiście nie ten poziom co Steph i LBJ, ci dwaj na 1005 Trafią do Hall Of Fame. Co do KD nie mam tej pewności…

    (-6)
    • Array ( )

      ‚Dla LeBrona to siódma kolejna porażka z Utah!’
      czyli powinno być ‚w’ zamiast ‚i’?

      (1)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    LolXDXD

    Mamy prawie połówkę sezonu a Mitchell czy Tatum są w pełnym gazie. A propos Tatuma tak wiem, ma łatwiej bo gra w Bostonie a tam jest najłatwiej wywalczyc miejsce w piątce i punktować wedlug Was ale porównując Mitchella który niesie Jazz w każdym meczu do jakiegoś tam balla który w moim rankingu PG ligi jest w granicach miejsca 50-60 jest ciut nie na miejscu. Simmons dostał tu ROTY bo biegał w pierwszych po roku wakacji meczach po całym boisku i sobie wsadzał a talent do gry 1-1 ma olbrzymi – nie ujmuje. Jednak gdy okazało się siły trzeba rozkładać na 82 mecze w rs a mecze wygrywa się rzutami z dystansu jego czar prysl. Dużo pracy przed nim, dziś uważam że koleś który nie potrafi trafić choć połowy przyznanych osobistych nie zasługuje na ROTY i nie sadze aby to się zmieniło.

    (1)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja proponuje zrobic tak :
    Druzyna ktora jest wyzej w drabince play off juz na starcie seri prowadzi 1-0 i wtedynikt niw bedzie odpuszczal bo kazde zwyciestwo w rs moze oznaczac puzniejsza przrwage juz na starcie serii.

    (1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Vanderleon

      Dobre do tego dorzucił bym coś takiego: zespoły z każdej konferencji które zajmą dziewiąte miejsca powinna być najwyżej rozstawione w drafcie by wyeliminować tankowanie wtedy byłaby by walka.

      (1)
    • Array ( )

      @Vanderlon: Wtedy takie Pelicans czy Nuggets wiedząc, że w PO nie mają szans z GSW „walczyli by” o skończenie na 9-tym miejscu 😉

      (1)

Gwiazdy Basketu