fbpx

Koszykarski warsztat gracza: przeciwnicy leworęczni

33

Nie jest tajemnicą, że ludzi leworęcznych na świecie jest zdecydowanie mniej niż praworęcznych. Szacuje się, że liczba mańkutów waha się w okolicach 12% całej ludności globu. Ciężko się wstrzelić w jakieś statystyki, jeśli chodzi o koszykarzy, ale historia NBA zna bardzo wielu “lewusów”, którzy swą postawą sprawili, że niegdyś dyskryminowana grupa może być dumna.

Jak?

W koszykówce XXI wieku dominuje oburęczność – zwłaszcza w walce podkoszowej. Jeśli będąc praworęcznym, dany gracz nie potrafi zakończyć dwutaktu lewą ręką czy skutecznie nią kozłować, to na poziomie zawodowym raczej nie ma czego szukać. Staje się na tyle przewidywalny, że uważny obrońca jest w stanie zneutralizować jego poczynania. W końcu przewagą atakującego nad obrońcą jest nieprzewidywalność…

Dodając arsenał ofensywny swojej słabszej ręki, natychmiast stajemy się dużo większym zagrożeniem pod atakowaną tablicą. Niby niewiele, ale sam ten fakt już sprawia, że przeciwnik zastanowi się kilka razy, zanim wyskoczy do bloku. A jeśli jeszcze gdzieś tam w ferworze powietrznej walki potrafisz zmienić rękę, to czapki z głów:

https://www.youtube.com/watch?v=PZ8Xo0HH-To

Rzut z wyskoku

Największa frajda zaczyna się, gdy mamy do czynienia z leworęcznym rzucającym z wyskoku. Jeśli mieliście przyjemność kryć takiego “rzezimieszka”, doskonale wiecie, o czym mówię. Całe życie piłka przy rzucie z wyskoku kręci się w okolicach prawego boku lub jak to zwykli nazywać amerykańscy eksperci: right shooting pocket. Teraz wyobraź sobie, że ktoś wykorzystuje swą lewą rękę. Nasz mózg jest na tyle przyzwyczajony do pewnych zachowań, że wymaga nieco czasu, zanim dostosujemy się do nowych.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

33 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    ogladalem niedawno pare meczy Lakers z czasów showtime i wtedy bylo pelno graczy, którzy umieli kozlowac tylko i wylacznie jedna reka i sobie swietnie radzili 😛 ale czasy sie zmieniaja

    (2)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe K3bo
    Odpowiedz

    Trzeba przyznać, że kończenie dwutaktu lewą ręką jest przydatne chociaż sam mam to słabo opanowane. Kozioł już lepiej. Co do krycia nie miałem okazji. Jednak trzeba przyznać, że to szczegół, ale leworęczny przeciwnik może być dużym problemem. Dobry art 🙂

    (4)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Chef_C
    Odpowiedz

    Ja jestem leworęczny, przy grze 1vs1 jest to spore ułatwienie 🙂 Zazwyczaj obrońca nie spodziewa się zwodu w lewą stronę

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe filipnba1
    Odpowiedz

    Zgłaszam się 🙂 Zależy, bo generalnie, jak sie podpatruje jakieś zwody w post-up, to generalnie pokazują to dla praworęcznych i samemu trzeba rozkminić pracę nóg ale tak jak napisał Rajlor jest to ułatwienie w grach 1 na 1

    (4)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ceban
    Odpowiedz

    Rajlor, owszem jeżeli grasz z osobami które spotykasz pierwszy raz, lecz gdy grasz już dłuższy okres czasu każdy się tego spodziewa , wiem bo sam jestem leworęczny.

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli praworęczni mają problem z leworęcznymi i są problemy przy blokowaniu to leworęczni powinni mieć też problem z praworęcznymi, a jednak tak nie jest… wiec leworęczni mają spore ułatwienie 😛

    (4)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe zaxx
    Odpowiedz

    Ja osobiście jestem leworęczny, ale z tej leworęczności korzystam tylko podczas pisania. Myszką do komputera operuje prawą reką, w koszu rzucam prawą, layupy również robię prawą, a lewą już nie. Ot taki dziwny przypadek 😀

    (9)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe zoom100
    Odpowiedz

    Michael Beasley (wiem, ostatnio niczym się nie popisał) jest oburęczny. Potrafi rzucać obiema rękoma, ale z reguły robi to lewą ręką. Nic dziwnego, bo podobno ciężej bronić.

    (3)
  9. Odpowiedz

    Lebron James jest leworęczny.

    Wszystkie czynności jak jedzenie czy pisanie wykonuje lewą ręką, natomiast rzuca prawą. Jest to dosyć nietypowe. Pod koszem jest praktycznie “oburęczny”.

    (6)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe zoom100
    Odpowiedz

    Warto też przypomnieć niespełnionego gracza (kontuzje) jakim jest Michael Redd. Rzut lepszy niż Derek Fisher i James Harden razem wzięci. Kto wie, czy gdyby nie kontuzje nie patrzelibyśmy dzisiaj na niego przez pryzmat Reggiego Millera/Raya Allena.

    (2)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    ja jestem praworeczny jak byłem w 1 klasie liceum ciagle poprawiałem technike rzutu nie była idealna i nie tak mocna jak lewa. Niby lewa reka jest silniejsza od prawe prawa dokładniejsza, ale u mnie było tak, że to lewa rzut był bardziej płynny i ciagle tak jest z tą różnica, ze prawa rzuciłem setki tysiecy rzutów, natomiast lewa moze ze sto by sie uskładało. Szkoda, ze nikt mi w szkole nie podpowiedział ze mozna tak sobie zmienic, bo wiem ze rzut byłby lepszy, a przede wszystkim przy tej liczbie oddanych rzutów prawa, lewa pewnie musiałbym oddac mniej by miec ten sam rezultat

    (1)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    co do bronienia lewa recznych lub takich co w poweitrzu wykonuja jakies manewry, ja nauczyłem sie pewnej sztuczki sprobujcie: skaczcie do bloku z obydwiema rekami wyciagnietymi do góry 😉

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    “Gracz praworęczny ma piłkę po naszej lewej stronie, kiedy rzuca ją tuż sprzed naszego nosa. Reakcja jest oczywista: prawa ręka w górę i atakujemy po skosie, aby przeszkadzać jak się da. Gracz leworęczny natomiast będzie rzucał w linii prostej z naszą prawą ręką, więc musimy działać nieco inaczej.”
    czyli łatwiej zablokować, po linii prostej jest większy zasięg. Podobnie z wejściami na kosz,czy wybiciem piłki podczas kozłowania. Obrona gracza leworęcznego jest łatwiejsza, jego mocna strona jest bliżej twojej mocnej.
    Przeciwko praworęcznemu lepiej do bloku uzywac lewej ręki.

    (-1)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe SKS Start player
    Odpowiedz

    krycia zawodnika kozłującego lewą ręką jest oczywiście trudniejsze ( wynika to z przyzwyczajenia ) ale nie jest to aż tak straasznie trudne ; )) wystarczy skupić się aby zawsze spychać go na prawą ręke i już jest z nim gorzej : )

    (3)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe He Man
    Odpowiedz

    Ja jestem leworęczny. Pierwsza gierka z obcymi 1 na 1 zawsze jest wygrana, bo każdy wpuszcza mnie na lewą stronę. Mam tylko jeden problem, otóż nie potrafię przerzucić się na robienie dwutaktu z na prawą rękę. Rzucić rzucę, ale nie potrafię zaczynać z lewej nogi i wybijać się z prawej, mam jakoś zaprogramowane żeby robić tak jak z lewej. Ma ktoś jakieś rady? Fajnie by było wzbogacić swój arsenał ofensywny.

    (2)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    teoretycznie jestem praworeczny, ale w koszykówce lepiej idzie mi lewa reka 😉 lewa lepiej kozluje, pod kosz czesciej wjezdzam z lewej strony, wsady robie lewa reka, a jesli chodzi o mój rzut to rzucam prawa reka 😉 mój dawny trener nauczyl mnie kiedys floaterów lewa i prawa reka, które sa na prawde zabójcze, ciezko takie cos zablokowac, a skuteczne jak cholera!! pocwiczcie sobie, bo to jest idealne zagranie

    (4)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    Ciekawy artykuł choć jego główne przesłani rzeczywiście jest ukryte – w naszej ukochanej dyscyplinie sportu ważna jest nie tylko oburęczność ale wręcz “obstronność”. Rzecz dawniej zapominana przez trenerów młodzieży. Niestety niekt nie wytłumaczył mi za młodu jak ważny jest dwutakt kończony wybiciem z prawej nogi i teraz w wieku 36 lat się tego dopiero uczę (masakra). Niemniej operowania lewą ręką się uczyłem zwłaszcza pod koszem i na krótkim półdystansie z lewej strony ale to tylko 30% tego zagadnienia. Wyszło na to, że jako praworęczny zawsze lewą nogę miałem silniejszą, także w innych dyscyplinach np. skok w dal, trójskok itp. Oczywiście po latach lewe kolano też jest bardziej “docenione” niestety. DROGA MŁODZIEŻY pamiętajcie o obustronności. Może na początku nie będzie wchodzić ale później to już inna bajka. Po latach złych nawyków być może niegdy nie uda Wam się poprawić niektórych elementów. NIe jestem za ćwiczeniem typowego rzutu obu rękami bo w krytycznych momentach będzie “sprzężenie na łączach” a ważny jest tu automatyzm. Mam pytanie do Kolegów/Koleżanek – jak to jest po latach grania z wchodzeniem drutaktem na lewą rękę – skaczecie lewą, prawą czy wogóle się nad tym nie zastanawiacie???

    (0)
  18. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    Nie mogę edytować więc jeszcze dopiszę, że przyzwyczajenia do nietypowych zagrań mogą wynikać z nawyków lecz także z kalkulacji – ktoś kto silniejszą lewą mogę będzie robił wsady prawą ręką (długość i ułożenie ciała w wyskoku) i odwrotnie. Dodatkowo o sile nawyków przekonujemy się wskadając do auta z kierownicą po przeciwnej stronie. Dajmy na to ja praworęczny noszę zegarek na prawej ręce (tak męska linia w naszej rodziie ma) i przełożenie na lewą…hm no spróbujcie zegarek z lewej na teoretycznie silniejszą, sprawniejszą prawą rękę… ciekawa sprawa.

    (0)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kozak
    Odpowiedz

    U mnie jest dziwnie – piszę prawą ręką,rzucam z wyskoku jak praworęczny,jednak nieporównywalnie lepiej czuję sję robiąc lewy dwutakt i atakując z lewej.Nie umiem także wsadzić piłki prawą ręką,co wychodzi mi z lewej.

    (0)

Gwiazdy Basketu