fbpx

Koszykarskie ćwierćfinały w Rio: sprowokowani Amerykanie

9

Zapraszamy na raport z koszykarskich ćwierćfinałów w Rio de Janeiro. W walce o medale pozostały już tylko cztery zespoły!

Australia rozjechała Litwę: 90-64

Imponująco poukładana ofensywa prowadzona przez dwójkę centrów NBA (Andrew Bogut, Aron Baynes) po raz kolejny okazała się nie do zatrzymania. Motorem napędowym Australijczyków znów byli Patty Mills (24 punkty, 5/11 zza łuku) oraz Matthew Dellavedova (15 punktów, 4/7 zza łuku). Obaj niezwykle efektywni przez cały turniej, uzupełniający się wzajemnie. Nowy kontrakt Delly’ego z Milwaukee Bucks (38 mln dolarów za cztery sezony) wygląda w tym układzie jak promocja. Słowem: piękne, kombinacyjne akcje i zespołowość po obu stronach parkietu. Do tego niemal perfekcyjny Baynes (21 punktów, 5 zbiórek, 7/9 z gry) rozrzucający piłki ze środka Bogut (17 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst) i energiczna presja na piłkę. Będzie medal, mówię jak jest! Popatrzcie:

Delly

Bogut

Mills

Baynes

Hiszpanie się przebudzili, Francja jedzie do domu: 92-67

Dziwne, bo przecież to Hiszpanów skreślano po dwóch porażkach na rozpoczęcie turnieju, a Francja przed trzema dniami (bez Tony’ego Parkera) przegrała z USA zaledwie trzema punktami!

To był mój ostatni występ reprezentacyjny. Koniec, nie należę do ludzi, którzy zmieniają zdanie bez powodu. Hiszpania? Grali jak San Antonio Spurs [ Tony Parker]

Przykro było patrzeć, Francuzi poddali się praktycznie po pierwszej kwarcie. Wyjątkowo niepoukładani byli w tym roku. Rudy Gobert i Nicolas Batum w ataku bezproduktywni, a może po prostu bez formy? Nie wiem co myśleć kiedy “max player” (nowa umowa Batuma z Hornets opiewa na wartość 120 mln $) zalicza w najważniejszym meczu: zero punktów + dwa oddane rzuty (!) a w całym turnieju notuje średnie 7 ppg + 2 rpg.

Po drugiej stronie doświadczeni Hiszpanie jakby dopiero wchodzili na obroty: dominujący występ Nikola Mirotića (23 punkty, 5 zbiórek, 5/8 zza łuku) niezłe dwie kwarty Rubio, jak zawsze solidni Rodriguez, Lull, Navarro no i młody Hernangomez (8/11 z gry) kończący akcje w miejsce niewidocznego w tym spotkaniu Pau Gasola. Tak sobie myślę, że gdyby braciak Marc był zdrów, Hiszpanie mogliby postraszyć USA w półfinale. A propos…

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

9 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Werner Heisenberg
    Odpowiedz

    Powiem tak. Australia ma w składzie 4 mistrzów (z ostanich kilku lat) NBA: Delly, Paty, Andrzej i chyba Aron sie w Spurs też załapał(poprawcie mnie jeśli się mylę). To widać, słychać i czuć;)

    (2)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe TracyMcKobe
    Odpowiedz

    Durant grał z charakterem, trafial bez wahania. Najlepszy gracz kolejki. USA zagralo dobry basket, sądzę ze zloto mają w kieszeni, jeżeli będą grali jak z teraz w 1/4, najpierw Hiszpania, potem pewnie Australia.. nie ma szans! 🙂

    (0)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe pracho005
    Odpowiedz

    a) Amerykanie NIESTETY wygraja te igrzyska . Z przykrością musze przyznać że od 92 roku gorszej reprezentacji (olipmijskiej) USA nie było. Ja wiem że zaraz wyleje się hejt bo przecież był ten syf w 2004. Wydaje mi się jednak że poziom basketu na igrzyskach 2004 był dużo wyższy niż obecnie. Była Litwa , Argentyna, Włosi , Grecja . W rio Francja się posypała( batum bez formy, parker bez werwy) , Argentyna się zestarzała, a oglądając Litwinów zastanawia się człowiek WTF is goin on ?! Mam jednak nadzieję na to, że albo Hiszpania jutro albo Serbia w finale zleją tych kozaczków z przerośniętym ego.
    b) Szkoda mi butlera, szkoda mi barnesa, szkoda mi georga. Grają zdecydowanie za mało. To co gra thompson to jest jakies nieporozumienie. Nie obchodzi mnie jaką formę bedzie miał przez kolejne 4 lata. W Tokio mam nadzieję że go nie zobaczymy. Poprostu nie zasługuje na reprezentowanie „dream teamu”
    c) Boiskowe IQ Panów Jordan i Cousins jest jeszcze większym nieporozumieniem niż zaangażowanie w grę ww. Thompsona.
    d) Z całą sympatią do P.Sobczyńskiego muszę stwierdzić że o koszykówce wie bardzo niewiele, żeby nie powiedzieć że nie wie NIC. Odnoszę wrażenie że gdyby nie miał przed nosem kartek, statystyk to to byłoby baaaaaaaaaaardzo cienko 

    Kurcze nie wiem czy to tylko moje wrażenie czy też jest tak rzeczywiście. Poprostu tej reprezentacji brakuje tego „czegos” . Klasa dream teamów 92 i 96 oczywiscie jest bezdyskusyjna. I nie chodzi mi tutaj o klasę samej gry. Osobowości Jordana, Magica, Stocktona & Malone , Robinsona, Olajuwona robiły robotę. Uosobienie pracowitości , szacunku, honoru i gigantycznego zaszczytu z racji możliwości reprezentowania swojego kraju. To się po prostu widziało, to sięczuło. Widziałem to też w Paytonie , Mournignu, Allenie. To cos mieli też Bryant , James, Kidd i Wade. Kurcze nie wiem czy po prostu się czepiam/marudzę , ale kiedy patrze na Thopmsona , albo jeszcze gorzej na Jordana najzwyczajniej jest mi wstyd. ( I nie chodzi mi tutaj nawet o skuteczność Klaya ( a wczoraj to nawet z rogu boiska, z wolnej pozycji gość zajebał w róg tablicy :D:D:D). Ironiczne uśmiechy bo faulu „którego przecież nie było”, włuczenie się po parkiecie po prostu nie przystoi .Jordan swoim klaskaniem prześmiewczym prosi się o dacha.(PS: na chu.. on dotyka gałę po KAŻDYM osobistym ? ) Mam nadzieje że Gasol go w półfinale wydyma grubo. Źle mi się to wszystko ogląda. Mam olbrzymią nadzieję że pycha i przerośnięte ego zostanie jutro skarcone. A gdyby się tak stało to zapewne za 4 lata znowu pojechaliby najlepsi i znowu miałbym radochę z oglądania kolejnego, prawdziwego DREAM TEAMU.

    (9)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Shadixx
    Odpowiedz

    “REPORT: Kevin Durant strongly was considering leaving Team USA to sign with Argentina for the remainder of the Olympics at the beginning of the game, but as USA started to pull away Kevin Durant reportedly will remain with Team USA.” (Source: Facebook) 😀

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak tak teraz myślę to w USA brakuje po prostu kapitana z krwi i kości. Takiego doświadczonego gracza, którego wszyscy szanują, kogoś kto coś ugrał w NBA (sorry Melo) – brakuje po prostu LeBrona lub Wade’a.
    Powiedziałbym nawet, że Garnett w składzie bez gry, a tylko drący ryja z ławki rezerwowych zrobiłby robotę i kilku młodych ustawił do pionu 🙂

    (1)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Daniel-7
    Odpowiedz

    Parker to za przeproszeniem pierdzieli od rzeczy. Kto zmienia zdanie bez powodu??? Powód był jasny i klarowny – dziadzia Parker był balastem na parkiecie. Zarówno szybkością i atletyzmem przegrywał z innymi PG, nie dokładał punktów, bo dystans mu nie siedział a na drive’y był za wolny. Nawet podań za bardzo nie rozdawał i gubił piłki.
    Tymczasem Nando De Colo puszczony na PG był najlepszym Francuzem w turnieju.

    A Amerykanie w tym składzie i z taką grą to nawet nie zasługują na nazywanie ich “Dream Teamem”. Zero gry zespołowej, zrobione ze dwie zagrywki, reszta to izolacje dla gwiazd na obwodzie. Przy takim nagromadzeniu talentu, w każdym meczu komuś siedziało, i w pojedynkę robił wynik, czy to Melo z AUS, czy Klay z FRA czy ostatnio Durant z ARG.
    Mam nadzieje, że ktoś im spuści sowity wpier**l, na który zasługują jak mało kto.

    (1)

Gwiazdy Basketu