fbpx

Koszykówka to NASZA GRA: Warsaw Basketball Manifesto

16

Czytacie czasem wywiady o polskim koszu? A tam w kółko: “mamy za słabą selekcję, nie mamy talentów”. Ile razy ktoś siada na ławce, bo nie trafił rzutu? Walcie się! Komuś się chyba coś pomyliło. Koszykówka to NASZA GRA.

7

Trenerzy powinni być od pomagania w byciu coraz lepszym zawodnikiem, a nie od wymagania tego. Ludzie, którzy zajmują się basketem powinni tworzyć środowisko i możliwości do tego, żebyśmy wszyscy mieli gdzie grać i żebyśmy robili to coraz lepiej, dla siebie samych. Zawodową koszykówkę stworzy się, gdy będzie 100 000 ludzi pasjonujących się basketem tak jak Wy. Wtedy będzie miejsce na wyczynowe trenowanie i zarabianie pieniędzy. Będzie miejsce na to, by którykolwiek z nas mógł coś osiągnąć bez wyjeżdżania za granicę.

Wszystko działa nie tak jak powinno. Połowa koszykarskich “zajawkowiczów” w ogóle nie podejmuje się próby trenowania w klubie, część jest odrzucana, część trenuje i nie dostaje szansy, a ci najlepsi często się wypalają pod zbyt dużą presją. Ale to nawet nie jest wina trenerów. To wina zrypanego systemu. Ktoś nie kuma o co w tym wszystkim chodzi. System jest stworzony tak, że trenerzy i kluby dostają wynagrodzenie za „wynik”. Tylko za to – mówimy tu i o kasie i o uznaniu. Nikt w Polsce nie chwali ludzi, którzy zapewnią frajdę z gry 100 chłopakom, tylko temu, kto znajdzie „następnego Gortata”.

4

Parę lat temu będąc w Hiszpanii rozmawiałem z rodzicem jednego z chłopaków trenujących w Cornelli pod Barceloną (stamtąd wziął się Gasol). Spytałem dlaczego właściwie są tacy dobrzy w tego kosza. Odpowiedział, że dlatego, że Hiszpanie kochają koszykówkę. Dopiero po chwili dotarła do mnie ta mądrość. Tam cała rodzina interesuje się jak idzie chłopakowi w sporcie tak samo jak w nauce. Tam trenerzy pomagają zawodnikom, a dzięki temu kumple wspierają się na boisku.

Kochamy koszykówkę. Wierzymy, że jest najlepszą grą. Jest złożona, wymaga siły fizycznej i mentalnej, wytrzymałości, zwinności, szybkości i sprytu. Z drugiej strony nie musisz być mistrzem we wszystkich tych umiejętnościach, możesz nadrobić swoje słabości skupiając się na określonych cechach. Nie chodzi o zabawę. Nie chodzi też o wynik meczu.

5

W koszykówce chodzi o walkę, o pogoń za przeciwnikiem, o rozwiązywanie taktycznych łamigłówek, o współpracę, o emocje, o rzuty do zachodu słońca sam na sam z koszem, o próbowanie tak wiele razy, aż w końcu się uda. W baskecie nie chodzi o bycie najlepszym, ale o stawanie się nim.

1

Aby się rozwijać jako zawodnik czy człowiek musimy pokonywać wyzwania. Dla własnego rozwoju nie jest najważniejszy wynik na tablicy – najważniejszy jest czynny udział, Twoje akcje muszą mieć bezpośredni wpływ na grę. Przeszkody na które napotykasz muszą być trudne, ale nie mogą Cię przygniatać. To jest nasz Manifest. Zmieniamy polską koszykówkę. Na razie robimy to w Warszawie, ale niedługo planujemy pojawić się również w innych miastach Polski z Ligą Wiatrów.

Koszykówka jest naszą radością. W naszą pracę wkładamy doświadczenie, wiedzę trenerską, ale również wiedzę z dziedziny informatyki, umiejętności graficzne. Nasza organizacja to prawdziwa drużyna w której spotykają się różne talenty. Pozwoliło nam to stworzyć ciekawe treningi, oprawę lig z Draftem, z której z powodzeniem mogłoby ściągać PLK (skróty wszystkich meczów w ciągu dwóch dni, statystyki z meczów). Co najbardziej nas cieszy w tworzeniu tego wszystkiego pomagają nam również zawodnicy, piszą statsy, sędziują mecze, pomagają w treningach w naszym nowym programie Junior Coach. Do rozwoju, oprócz trenowania na wysokim poziomie, potrzebny jest udział w wyrównanych meczach (nie, nie wygranych +50 pkt).

2

Dlatego zaadoptowaliśmy system Draftu. W naszym systemie zgłaszasz się do ligi, a nie drużyny. Po przejściu testów wszyscy trenerzy wybierają zawodników na równych prawach. Dzięki temu w każdej ekipie są starsi i młodsi, lepsi i gorsi zawodnicy. Z sezonu na sezon Twoja rola w drużynie się zmienia, zaczynasz od małolata, a kończysz na liderze zespołu. Prowadzimy statystyki, skróty wideo nie po to by oceniać zawodników, lecz by pokazać im ich postęp – nie ma nic bardziej budującego niż obserwacja swojego rozwoju (patrz staty Kuby powyżej). W trakcie meczów każdy z zawodników ma gwarancję zagrać przynajmniej 15 minut.

Dzięki GWBA za możliwość dania głosu. Pewnie o nas za dużo nie słyszałeś, mimo że za nami już 34 edycje naszych lig, ponad 1000 osób które brało udział w treningach i campach. Aktualnie w Warszawie prowadzimy 22 grupy treningowe, do których zawsze można dołączyć żeby porządnie potrenować, nie ważne czy jesteś z podstawówki, gimnazjum czy liceum.

Przygotuj się, idziemy po Ciebie.
Witek, Tomek, Marcin, Mateusz, Pops, Kornel, Rafał

Just play. Have fun. Enjoy the game.
www.warsawbasketball.com

baner

Ostatnie Wpisy

16 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas
    Odpowiedz

    U nas to dziala tak system niestety. Kiedys chcialem sie zapisac na klub to powiedzieli mi,ze jestem za niski 176cm. Smiac mi sie chcialo bo nawet nie widzial jak gra,rzuca,drybluje. Ale to nasza koszykowka. U nas gdy masz 2metry to jestes centrem a nie niskim skrzydlowym jak w stanach. U nas trzeba od dzieciaka chodzic na klub,ale tak serio…nie uwazam sie za jakiegos PRO-sa,ale sadze,ze i ja,i na pewno kilku z was widzialo ludzi w klubach i szczerze mowiac,uwazam,ze marnuja niektorzy tam swoj czas. Wielu ludzie co gra w ligach jak np Akademicka jak ja,albo jakas srodowisko,draft liga itp. gra z pewnoscia o wiele lepiej niz ludzie co trenuja po kilka lat w klubie. I grasz dla siebie,a nie coach ci mowi co masz robic,drze ryj,jak nie ntrafisz itp. Koszykowka to pasja,przyjemnosc. Trzeba czerpac radosc z gry,a nie czuc do noej obrzydzenie przez niektorych. Pozdro 600.

    (21)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Hozdysz
    Odpowiedz

    Niestety wszystko w naszym kraju kręci się wokół piłki nożnej :/ U mnie w mieście 5 lat temu był jeszcze klub koszykarski ale burmistrz przestał nagle dawać na niego pieniądze bo piłkarze awansowali do wyższej ligi…

    (20)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ejkej
    Odpowiedz

    haha właśnie przez ten system straciłem szansę na grę. od małego byłem niższy od innych przez co grzałem ławę i jak tylko coś zepsułem to od razu ława a inni choć nie trafiali to grali, a ja wcale nie uważałem się za gorszego od nich. teraz gdy dogoniłem wzrostem to trener i tak mnie nie wpuszcza bo już dawno wyrobił sobie o mnie opinię choć to było 4 lata temu i nie za bardzo ją zmienia, i nie zwraca uwagi na to że ja przez te lata zupełnie się zmieniłem, brawo Polsko !!

    (14)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    polski system basketu to bagno, od wspomnianej w artykule presji na wynik, a co za tym idzie ograniczanie szans młodym, zabijanie ich entuzjazmu. Nawet jeśli ktoś przejdzie przez całą tę machinę i zostanie zawodowym graczem – to w porównaniu z kolegami z innych krajów brak mu mentalności zwycięzcy. Jest trzęsąca się dupa i brak przekonania o własnych możliwościach. zobaczcie na Polską kadrę, wszystko co dobre przyszło z obcego podwórka: Ponitka, Karnowski, Waczyński, Slaughter, Gortat, Taylor – wszyscy trenują, nabierają pewności za granicą.

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadzam się z większością wpisów, powinno się zacząć od szkolenia trenerów w PL.
    Poczynając od wuefistów klas podstawowych. Basket to zabawa, ale myśmy w Polsce o tym zapomnieli.

    (5)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    I bede się przyczepiał.

    Statystyki pana Jakuba ładnie zaprezentowane. Ładny progres miał. aleee, statystyki z edycji wiosna 2015 już nie są takie fajne:

    23% skutecznosci za 2, gdzie gosc potrafi oddac 9 prób i trafic 1, potrafi rzucic 21 razy i trafic 5.
    26% skutecznosci za 3 , gdzie w 1 rundzie PO zapewne gosc wali 12 trójek trafia 1. i pogrąza zespół praktycznie.

    Wybaczcie ale to też nie świadczy o was dobrze. W klubie taki typ by dostał mocny opierdziel za gwiazdorzenie i psucie zespołu.

    Poza tym gość gra mimo ze progresu już nie ma, jest regres.

    Więc tak naprawde te wasze ligi to taka zabawa dla bogatych, masz hajs płacisz i sobie grasz, twoje dziecko gra, a jak gra, czy dobrze czy zle to juz inna sprawa.

    I to tez mało rozwojowe.

    (11)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiecie w czym jest problem?

    Próbuje sie z gówna ukręcic czekolade, a tak sie nie da.

    Luksemburg czy monako nie chcą byvc potęgami sportowymi bo wiedza ze nie maja szans.

    Identycznie Polska nie ma szansy byc europejską swiatową potęgą w koszykówce, dlatego pytanie brzmi:

    DLACZEGO W TYPOWO POLACZKOWATY SPOSÓB UDAJEMY ZE TA POTĘGĄ BĘDZIEMY, DMUCHAMY BALONIK, WINDUJEMY OCZEKIWANIA?

    Bo kretyni oderwani od rzeczywistosci siedza na górze, i stawiają oczekiwania, nie widzac poziomu.A poziom polskiego kosza to jest gówno. Guano i kilometr mułu. Ci co grali ok na eurobaskecie to cwicza za granicą.

    Trzeba zejsc na ziemie, w usa nikt nie wymaga od dzieciaków w liceum gdzies na zadupiu ze zdobędą mistrzostwo. Chcesz zdobyć mistrzostwo? to idziesz do szkoły czy klubu który ma na to szanse, i tam idą najlepsi. A cała reszta może się bawić w grę.

    Super to działa w Piłce nożnej o dziwo. Masz setki klubów w okręgówkach a i b, tam dzieciaki sie bawią w piłkę, bez oczekiwania na wyniki. Jak jakis jest dobry juz w wieku tych trampkarzy to idzie do klubu w miasteczku. Tak jak u mnie. Na wsiach(w seniorskich zespołach) grał kazdy kto coś kopał w okręgówkach. W miasteczku grali juz ci lepsi. Ale ci najlepsi z nich jechali do wiekszych miast do duzych klubów gdzie juz oczekiwano od nich wyników bo tam na ich miejsce czekali inni. A jak tam byli dobrzy to szli do klubów 1 ligi czy ekstraklasy, ale to były jednostki.

    Taka selekcja pozwala by ten kto jest dobry szedł wyżej, a ten kto nie jest bawił się w piłke i super.

    I tego brakuje polskiej koszykówce. Klubu w każdej szkole, rozgrywek miedzyszkolnych. Kluby najwyzszych lig nie mogą inwestować w gracza 176 cm bo moze jest dobry, powinni juz wiedziec jak grasz w 10 innych ligach.

    Ale ja za to obwiniam koszykarzy. Nie propagują tego sportu, nie tworzą campów, nie robią rozgrywek, nie nagłaśniają akcji.

    Gortat przyjedzie w wakacje, zrobi pare campów i jest super. A reszta?

    No to sie nie dziwmy ze mamy taki poziom kosza jak sami zainteresowani nie potrafią sprawić by narybek się łowił.

    (-5)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe krossrower
    Odpowiedz

    SZACUNECZEK DLA WASZEGO POMYSŁU I ZAANGAŻOWANIA W PROJEKT, ŻE PORYWACIE MŁODSZYCH I STARSZYCH DO BIEGANIA ZA BALONEM, W FAJNEJ ATMOSFERZE I JAK CZYTAM TAKIE RZECZY TO SERCE ROŚNIE – TRENINGI, DRAFT,STATSY,SKRÓTY … REWELA, WIELKIE GRATULACJE!. W MOIM MIEŚCIE FUNKCJONUJE LIGA AMATORSKA, ALE TEN POZIOM ORGANIZACJI LIGI ZOSTANIE OSIAGNIĘTY BYĆ MOŻE W 2055r. 😉 POZDRAWIAM I ŻYCZĘ POWODZENIA!!!

    (5)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Pndrak
    Odpowiedz

    @śledziu 24 – nauczył nauczył, w UNBA (inna liga zamknięta) 27/35 z osobistych 😉
    @pln – no przyznam, że mojego ostatniego sezonu nie zaliczyłbym do najlepszych, głównie przez nadejście sesji egzaminacyjnej, pracy i grania w innej lidze zamkniętej, przez co miałem mało czasu na trenowanie 😉 Po prostu nie trafiłem z formą w sezon 🙂

    (4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    @PNdrak
    Nie trafienie z formą w sezon?
    Oddawanie tylu rzutów to nie brak formy ale przerost formy nad treścią. Nikt ci nie kazał rzucać jak nie trafiasz:D

    I też nie wiem po co grasz w 2 ligach? Daj szanse innym. Proste.

    (2)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pawlishon
    Odpowiedz

    Mi sie wydaje, ze duzy problem istnieje tez w mentalnosci polskich graczy. Duzo osob ma za malo pewnosci siebie i nikt tego nie chce zmieniac. W stanach kazdy dzieciak uwaza sie za najlepszego albo przynjamniej wybitnego i samo takie nastawienie zmienia poziom gry. Grałem w lidze szkolnej i widzialem ze ludzie boja sie rzucac, boja kozlowac, a co dopiero posadzic crossa. Jak cos ci nie wychodzi trener zdejmuje na lawke mowi zebys nie rzucal. Pozniej jak wychodzisz to reka ci tak drży ze nawet prostych rzutow nie trafisz. Potem to widac w profesjonalnej koszykowce, w koncowych momentach, gdy trzeba oddac wazny rzut polak wykozluje i rzuci z reka na twarzy,a amerykanin zrobi zwod, odskok, crossa i w najgorszym wypadku tez rzuci z obronca, ale o wiele zwieksza swoje szanse.

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Słyszeliście, co z z robili z koszykarkami we Wrocławiu? Zlikwidowali żeński team WKK i włączyli je WSZYSTKIE do MOS’u (Ślęzy). 90% tych, które grały w MOS’e wyrzucili na początku września, po obozie letnim, argumentując, że jest za dużo dziewczyn. Rok później wywalili z klubu trenera tych wyrzuconych dziewczyn, bo te nowe wydały pismo w tej sprawie. To jest polska koszykówka…

    (4)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jafiaa
    Odpowiedz

    Fajny motywujący art, o lidze słyszałem – super sprawa trzymam kciuki żeby się rozwijała
    Panowie w komentarzach – więcej wiary, mniej krytyki – zmieniać system trzeba od samego dołu 😉

    (5)

Gwiazdy Basketu