Kozak tygodnia: Matt McAndrews (178 cm)

10
Podziel się:
tlo

Znaleźliśmy w sieci taki oto filmik. Przyznam szczerze, że oglądałem go z pięć razy przecierając oczy ze zdumienia. Pal licho cyrkowe asysty, jakie sprzedaje ten chłopak, są nieważne. Imponuje mi strasznie jego minięcie. Facet nazywa się Matt McAndrews, chodzi do trzeciej klasy liceum w San Jose i mierzy zaledwie pięć stóp i dziesięć cali, czyli po naszemu 178 centymetrów wzrostu.

Za opanowanie piłki daję pięć z plusem, ale nie to sprawia, że tak skutecznie uwalnia się spod krycia. Zwróćcie uwagę jak REWELACYJNIE obserwuje zachowanie obrońcy. Cały czas podpatruje jego pracę nóg i w momencie gdy ten wykonuje najmniejszy przeskok, odrywa stopy od parkietu, wówczas atakuje.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

10 comments

  1. stasiek92 22 września, 2013 at 14:33 Odpowiedz

    @dwade3 Czy naprawdę ludzie uważają, że jak ktoś nie pakuje z góry to jest słabym zawodnikiem?
    Gdyby tak było to o MVP biłby się JaVale McGee przeciwko DeAndre Jordanowi…
    Jak dla mnie znacznie lepszymi ‚kotami’ jest Melo czy CP3- ludzie, którzy rzadko wsadzają z góry, ale dzięki świetnej grze piłką i doskonałym balansem ciała potrafią znaleźć miejsce do oddania rzutu z wyskoku. A kiedy już mają miejsce to zazwyczaj trafiają

    (7)
  2. dwade3 22 września, 2013 at 14:48 Odpowiedz

    @stasiek92
    No właśnie dokładnie to co napisałeś, miałem na myśli! Pisząc, że jeśli on nie pakuje, to jest dla mnie nadzieja, chciałem powiedzieć, że wcale nie trzeba pakować by być dobrym zawodnikiem. I zgadzam się z Tobą w 100%

    (6)
  3. Gami9710 22 września, 2013 at 15:11 Odpowiedz

    Jego gra jest fenomenalna !!! łątwośc z jaką kozłuje jest deprymująca a i przegląd pola ma genialny 🙂
    poza tym bije od niego sympatią 😀

    (2)
  4. Puter 22 września, 2013 at 19:46 Odpowiedz

    Tak jak Allen Iverson miał swojego crossa to ten gość ma swoje in&out. Chociaż crossover też potrafi sprzedać.Stylem gry mi trochę przypomina white chocolate 😉

    (2)
  5. RR 23 września, 2013 at 10:36 Odpowiedz

    A mnie nie kreci ani CP3 a tym bardziej Anthony. Kluby zaopatrzone w tych zawodników w decydujacej fazie sezonu nie potrafią nic ugrać.

    (0)