fbpx

Kyrie Irving: kiedy koszykówka przestała być priorytetem

23

Anonimowy agent NBA mówi tak:

Kyrie [Irving] wkracza w okres kariery Stephona Marbury* to widać. Patrzysz na niego i widzisz, że koszykówka nie jest dla niego priorytetem.

No i w którą stronę pójść z tym komentarzem? Może na początek fakty: Kyrie ma 28 lat, jego zawodowy dorobek to między innymi: dziewięć sezonów w lidze NBA, w tym sześć powołań do All-Star Game, statuetka Rookie of The Year oraz pierścień mistrzowski z Cleveland Cavaliers w sezonie 2015/2016.

Nie będzie też dla nikogo odkryciem gdy napiszę, że Kyrie jest człowiekiem niezwykle utalentowanym ruchowo, a poziom opanowania piłki czy w ogóle warsztat techniczny, jaki prezentuje jest na poziomie nieosiągalnym dla przeciętnego adepta koszykówki. Z tego rodzaju plastycznością ruchów po prostu trzeba się urodzić.

Kyrie ma na koncie 528 meczów rundy zasadniczej, w których dostarcza średnio 22.4 punktów oraz 5.7 asyst rzucając zza łuku na poziomie 39%. W sześćdziesięciu jeden meczach playoffs jego średnie są jeszcze bardziej imponujące: 23.5 punktów 5.0 asyst oraz 40% zza łuku. Innymi słowy, Irving jest graczem wybitnym pod względem ofensywnym. Nie odbierzesz mu piłki w koźle, w pojedynkę nie utrzymasz przed sobą, ani nie odetniesz od rzutu.

To jest po prostu magik, którego chce się oglądać niezależnie od sympatii czy antypatii.

Attitude

A jednak! To nie przypadek, że gracz tak utalentowany zalicza już trzeci zespół NBA.

Za czasów Cleveland nie w smak było mu stać w cieniu LeBrona Jamesa. I choć drużyna trzy lata z rzędu awansowała do NBA Finals, a Kyrie oddawał najwięcej rzutów ze wszystkich, nie powstrzymało go to przed żądaniem transferu w lecie 2017 roku.

W Bostonie miał sprawdzić się jako przywódca / lider. Zamiast tego koledzy z drużyny anonimowo donosili, że “choć szanują jego talent, Kyrie jest egocentryczny, humorzasty przez co ciężki do współpracy”.

Jednego dnia miał być jak brat łata. Innego stronił od ludzi, nie odbierał telefonów, nawet od członków sztabu szkoleniowego. Nigdy nie było wiadomo jakiego Kyrie danego dnia dostaną. Ciekawy artykuł napisał o tym Grzegorz, który swego czasu odwiedził przecież szatnię Bostonu:

Nade wszystko, zespół pod wodzą Irvinga nie odnosił sukcesów. W pierwszym sezonie byli co prawda jeden mecz od awansu do Finałów (!) ale Irving od marca był kontuzjowany i kompletnie nie stanowił o sile ekipy. W kolejnych playoffs rozegrał cztery z rzędu beznadziejne mecze (25/83 z gry 5/27 zza łuku, czyli 30 i 18% skuteczności) a Boston został wciągnięty nosem przez Giannisa i spółkę.

Kolejno przyszedł czas na Brooklyn. Zespół, który sam wybrał jako wolny strzelec, wraz z kontuzjowanym kolegą Kevinem Durantem. Obaj bardzo chcą wygrywać, wydają się dobrze dogadywać, tyle że jeszcze nie dane nam było zobaczyć ich razem. Kyrie rozegrał w tym sezonie zaledwie 20 meczów, ostatecznie zmuszony był do poddania się operacji barku, którą przeprowadzono w marcu, tuż przed wybuchem pandemii. Na rozpoczęcie kolejnego sezonu, obaj z KD mają być gotowi.

What’s next

Nets zatrudnili już nowego szkoleniowca (w tej roli debiutujący Steve Nash, człowiek niezwykle inteligentny, a zarazem pozytywny) nie zamierzają szczędzić grosza w trakcie off-season i kto wie, być może Kyrie w końcu odnajdzie swoje miejsce wzorem Jimmy’ego Butlera.

Niestety nasz bohater zdążył już nabruździć w szatni Brooklynu kilka razy krytycznie wypowiadając się o kolegach z zespołu. Wypowiedzi w stylu “to jasne, że potrzebujemy trzeciej gwiazdy aby uzupełniła mnie, Kevina…” po czym wymieniał konkretne nazwiska, a także “ci młodzi goście nie zdają sobie sprawy jakich poświęceń wymaga gra o najwyższe laury. Jeśli wydaje im się, że teraz jest ciężko, co się stanie gdy będziemy się starać przebić do Finałów”.

Wypowiedzi o iluminatach, płaskiej Ziemi oraz nawoływanie do bojkotu projektu bańki w Orlando pomijam. Łzy ronione na telekonferencjach poprzedzających decyzję NBPA o restarcie sezonu świadczą o wielkim zaangażowaniu społecznym i to właśnie ma na myśli tytułowy anonim mówiąc, że koszykówka przestała być dla Kyrie priorytetem. Ja jestem odmiennego zdania. Nie dochodzi się do tego rodzaju maestrii bez etyki pracy i poświęcenia. Powtarzam, dajmy się chłopakowi wykazać na parkiecie. Ostatecznie wkracza w optymalny wiek dla koszykarza, a towarzystwo będzie miał doborowe. Durant, Dinwiddie, LeVert, Prince, Jordan, Allen i paru młodych to nie jest byle jaki roster. Najpewniej zatrzymają w składzie Joe Harrisa oraz Garretta Temple, zobaczymy. Nie wdając się w szczegóły, ofensywnie będą niesamowicie wszechstronni, zwłaszcza jeśli KD wróci do pełni sprawności.

No i właśnie, z czynników obiektywnych najbardziej martwi zdrowie Irvinga. Na przestrzeni ostatnich trzech sezonów opuścił 89 z 236 meczów rundy zasadniczej oraz 18 z 27 meczów playoffs.

Tako rzecze Shaq

Ciekawe rzeczy powiedział ostatnio wuja O’Neal. Rzecz dotyczyła co prawda Clippers (których tymczasem zostawmy w spokoju) ale można ją równie dobrze odnieść do sytuacji Brooklyn Nets. Czy jesteście przekonani, że Irving i KD będą siebie właściwie dopełniać. Czy przypadkiem nie posprzeczają się o przywództwo i zamiast efektu synergii zobaczymy rozłam?

Musisz usunąć George’a i wziąć w jego miejsce dwóch solidnych zawodników ponieważ to Kawhi ma być twoim samcem alfa. Kawhi nie ma delegować zadań. On ma być liderem. Widziałeś, gdy Kawhi był w Toronto, wiedział że jest numerem jeden. Teraz masz gościa, który myśli, że to on jest numerem jeden, podczas gdy numerem jeden jest ten drugi [Shaq]

Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Wam. Miłego wieczoru. B

*co to znaczy, że “Kyrie wkracza w etap Stephona Marbury” czyli o historii tego drugiego, macie szansę przeczytać poniżej

Ostatnie Wpisy

23 comments

    • Array ( )

      Mój kolega, totalny hejter LBJ i fan Nets, twierdzi że odejście Kyrie z Cavs był spowodowany rzekomym romansem LBJ z dziewczyną Kyrie – dlatego podobno natychmiast zażądał transferu. Trochę mi się to kupy nie trzyma, bo dziwnym trafem zrobił to po sezonie a nie w trakcie, tak jakby czekał na odpowiedni moment na ogłoszenie swojego żądania.

      (-12)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kawhi jest super liderem, ale w drużynach systemowych, dobrze zorganizowanych. To nie jest wirtuoz, w jego grze nie ma miejsca na wymyślanie, wirtuozerię. Clips tego nie mają i nigdy nie będą mieli – mam na myśli strukturę gry i atmosferę wokół klubu. Dlatego Sas, tor, Boston, lal i kilka innych to szansa dla takich graczy. W Clips nie będzie sukcesu, wielu już się na tym przejechało

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Prawda jest taka, że ani George, ani Kawhi na liderów się po prostu nie nadają.. Toronto to był kolektyw gdzie Leonarda bardziej okresliłbym jako egzekutora, prawdziwym liderem jest i był Pan Kyle Lowry.

    (52)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    ‚ A jednak! To nie przypadek, że gracz tak utalentowany zalicza już trzeci zespół NBA.’
    A niech to dunder świśnie!! co za gościu!!!!
    Choć warto zwrócić uwagę na fakt, że to lepiej albo zupełnie Lebron James, Kevin Durant, Shaq, Kevin Garnett, Derrick Rose, Rondo, Chris Paul oraz wielu innych xd

    (11)
    • Array ( )

      I który z tych graczy zdobył mistrzostwo w macierzystym klubie, a później będąc w swoim prime trafiał do innego teamu? Większość z wymienionych przez Ciebie graczy uciekała do większych rynków po mistrzostwo, albo zmieniała teamy gdy już nie była w swoim prime lub była po kontuzjach (Rose).

      (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie lubię Irvina ale już swoje osiągnął.. ma 28 lat i zdobył już to czego inni lepsi od niego nie zdobyli..Barkley, Stockton, Malone, Carter, T Mac, Webber, i w ch innych ……A teraz poważnie skoro Butler grał w tylu klubach tak dziwacznie się zachowując i wreszcie znalazł swój klub to może ZiomiaPłaskiMan też znalazł , tym bardziej że ma najlepszą ekipę w lidze z Wężem obok siebie – Durant facet też z tej płaskiej planety ale bardzie utalentowany niż James, Leonard i cała reszta w lidze.

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nets na papierze mają najlepszy skład w mojej opinii. Kwestia ułożenia i zaangażowania w defensywie. Osobiście nie spodziewam się jakiegoś sukcesu. Prędzej któryś z Panów Liderów zarząda transferu. Taka moja opinia. Chociaż z drugiej strony jak to Nash poukłada ,to batalię z Miami czy Bostonem w Playoffach będą zacne

    (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie przepadam za Irvingiem. Trzeba mu jednak oddać że kiedy Cleveland zdobyli tytuł to głównie jego zasługa. Zimna krew chłodna głowa i rzuty celne bez mrugnięcia oka. Gdyby nie on Bronek z Cleveland miałby 0 tytułów.

    (-14)
    • Array ( )

      A gdyby nie Bronek, to by Irving playoffs nawet nie powąchał. Przypomnij sobie ile razy Irving zagrał w PO, jak w drużynie nie było LeBrona. A teraz sprawdź, ile razy LeBron był w PO i ile razy zagrał w finałach nba, grając bez Irvinga. Tyle w temacie.

      (27)
    • Array ( )

      A gdyby nie Bronek, to by Irving playoffs nawet nie powąchał. Przypomnij sobie ile razy Irving zagrał w PO, jak w drużynie nie było LeBrona. A teraz sprawdź, ile razy LeBron był w PO i ile razy zagrał w finałach nba, grając bez Irvinga. Tyle w temacie.

      (1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Akurat – co do cytatu “‚ A jednak! To nie przypadek, że gracz tak utalentowany zalicza już trzeci zespół NBA.’ – trzeba go czytać między wierszami. Fakt wielu Wielkich zmiieniało kluby, i to nie zawsze zgodnie ze swoją wolą, czy życzeniem. Tu bardziej chodziło, że KI żądał tych zmian i wybierał destynacje.
    Choć i to, nie powinno już nikogo dziwić, bo po woli to staje się standardem (LBJ, Leonard i inni).
    Mnie zastanawia co innego – czy uda się Nets ustalić hierarchię, czy czasami liderem będzie KD, czasami KI, czasem ktoś inny, a czasami się umówią i pozwolą pokierować białasowi z koneksjami.
    Nawet przywoływane tu Toronto miało taka hierarchię. Kto rządził w szatni, kto kończył akcie w Q4.

    (2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Przeciez to jest juz potwierdzone. Z Irvinga zaden lider. Gracz swietny, bajeczna technika, drybling, rzut. Ale lider z niego zaden. Nie ten mental. Po jego odejsciu z Cavs nie trawie chlopa.

    (8)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Irving dzięki Lebronowi był w NBA finals ale to Lebron dzięki Irwingovi w samym już finale zawdzięcza głównie tytuł. Bez ogromnego wsparcia wówczas Kyrie, Lebron miałby dziś 3 tytuły. W zasadzie to tyle sukcesów Irvinga , reszta to bardziej kaprysy rozkapryszonej gwiazdki dochodzącymi i wykluczającymi kontuzjami. Tym razem sojusz z Durantem. Nie da się ukryć tego, ze gdy tych dwóch panów jakoś się na parkiecie dogada to we wschodnią konferencje wkracza naprawdę silny gracz. No ale jednak Kyrie oprócz wybujałego ego posiada też kruche ciało więc więcej tu niewiadomych. Naturalnym liderem tej drużyny będzie Durant to jest niezaprzeczalne i tu się obawiam o ego Irvinga i oto czy sobie z tym poradzi. Według mnie nie bardzo dlatego raczej będzie tam napięta atmosfera, by nie powiedzieć katastrofa.

    (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Kyrie to gość, który wypełnia halę, nabija klubowi kabzę na koszulkach, i psuje atmosferę w szatni. Jakiś tankowiec powinien go wziąść, a nie drużyna z aspiracjami

    (0)

Gwiazdy Basketu