centered image

LAL minimalnie ogrywają najsłabszą drużynę Zachodu, spod kopuły hali lecą złote szarfy

16

suns @ lakers

Marcin Gortat jest wielki! Nawet przy Howardzie wygląda potężnie, a kiedy zaprze się zastawiając tablicę trudno ruszyć go z miejsca. Przed laty w jednej drużynie, jestem ciekaw jak teraz wyglądają wyniki obu panów na siłowni. Metta World Peace w pierwszej kwarcie gra koncert życzeń, odbija piłki w obronie, kończy layupy oraz w swoim stylu  trafia rzuty z niestabilnych pozycji. Kobe nie oddał rzutu z pola przez dwanaście minut, ale zaliczył w tym czasie aż 6 asyst. Obrona niewiele ma do powiedzenia, oba kluby dochodzą do pozycji rzutowych, wynik dyktuje skuteczność.

Bryant przesadza z podaniem, w KAŻDEJ akcji, włączając kontratak 2-1 myśli wyłącznie by zaliczyć asystę. Zachowuje się jak bokser, który atakuje jedynie lewym prostym. Na każde dobre podanie przypada jedno niedobre. Lakers są tak wyluzowani, że śmieją się przy każdej przerwie. Do połowy prowadzą 56-47. Po siedmiu meczach na wyjeździe nareszcie są u siebie w Staples Center.

Brak skupienia gospodarzy bije po oczach, ilekroć nie uda im się trafić, kolejne punkty tracą z kontrataku. Problem w tym, że pudłują 13 kolejnych prób, w związku z czym Suns po raz pierwszy obejmują prowadzenie. Uaktywnił się Mike Beasley, pogromca LA sprzed dwóch tygodni. Dawno nie widziałem tak słabo grającego Kobe, chłop ma już na koncie 7 strat oraz 0/5 z gry. Lakers drzemią. Phoenix notują serię 18-2 !!!

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

16 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe MG
    Odpowiedz

    Opaska uciskała głowę Howarda, zdjął ją i od razu świeższy się wydaje. Mam nadzieję, że wraz z durnymi rękawami wyląduje na stałe w koszu na śmieci.

    (0)
  2. Zdjęcie profilowe cornrows3
    Odpowiedz

    Złote szarfy spod kopuły…bo ograli najsłabszą ekipę na zachodzie, a powinni ich nosem wciągnąć. Żal na to patrzeć. Kobe jak dla mnie ma coś nie tak pod swoją kopułą – co on chce ludziom na siłę udowodnić? Zero koncepcji w tej drużynie, wszystko zależy od tego, co dziś wymyślił sobie Bryant…Żal raz jeszcze.

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Guti
    Odpowiedz

    Dokladnie tak jak napisał CORNROWS…LAL graja tak jak kobe sobie wymysli…hmmm a moze dzisaij bede mial 14 asyst a jutro 40 pkt i wyjdzie ze mam srednio 20 pkt i 6 asyst.. nie podoba mi sie taka gra lal….Przykro mowic, ale myslalem ze LAL rozjedzie Suns…a tutaj troche wymuszone zwycięstwo…Kobe daaawno nie mial taiego meczu….wiecej strat niz pkt?!

    (0)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe musior96
    Odpowiedz

    Na gre Kobe było troche żal patrzeć, ale spodziewam się, że Kobe w następnym pokaże się z dobrej strony i zrobi dużo punktów…

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe OR13
    Odpowiedz

    Nie lubię LAL, ale żeby z takim składem tak grać…
    Nie chcę nikogo obrażać, ale wydaje mi się, że w tym roku Lakersi to chyba największa porażka w całej NBA, chociaż może na następny rok coś ugrają…
    @MG Tak, ja też mam taką nadzieję bo ztymi rękawami i opaską na głowie wyglądał jak pajac 😉

    (0)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Nie chcę być postrzegany za malkontenta ale… Lakers to Lakers tamto, wygrali, przegrali, Kobe rzucił 40 punktów, Kobe rzucil 4 punkty. Dzień w dzień to samo. Komentarze też wciąż takie same. Tymczasem OKC przegrywa w Utah, LBJ ustanawia rekord (6x +30 pkt na +60% skuteczności). Rozumiem, że Los Angeles to wielki ośrodek medialny i niewątpliwie przykuwa oczy kibiców z całego świata ale żeby tak dzień w dzień to samo? Ktoś powie mi: nie podoba się to nie czytaj. Problem w tym, że lubię czytać tą stronkę, bo redakcja to spoko chłopaki i zawsze mają ciekawe spostrzeżenia i nienaganny warsztat pisarski. Odpoczynek od LAL mogą przynieść chyba tylko PO przy założeniu, że się do nich nie załapią. Oczywiście odpoczynek dla osób które fanami LAL nie są, bo kibice są głodni wieści z Californii…

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe grzesiu anthony
    Odpowiedz

    To nie był najlepszy mecz Howarda w barwach LA, nawet na filmiku widać, że cały czas trasci piłke , a to jak w ataku piłka leciała prosto w jego łapy i przeskoczył go niższy Dragic zbierając piłke było kuriozalne. Nie jestem haterem, lubie Howarda, ale to nie był ten najlepszy mecz.

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dodox
    Odpowiedz

    Kobe dał po prostu szansę innym a Howard nareszcie się rusza pod koszem tak samo jak Jamison , liczy się że ładnie z miłym akcentem od Shaqa 😀

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Lakers są słabi ale
    „..ain’t no matter u wining by inch or mile
    winning is winning”

    Cytując szlagiera 😉

    (0)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pejo
    Odpowiedz

    1 jak 2 kawrta bardzo mi sie podobała, duzo przemyslanych zagran, akcje tworzone z głowa i wspólpraca . 3 kwarta to jakas porazka, szybkie akcje bez jakiegos kolwiek zgrania i efektem tego była przewage PHX . 4 kwarta juz wiecej dyscypliny i wspólpraca druzyny ale juz nie tak efektowna jak 1 i 2 kwarta . Cieszy kolejne zwyciestwo i czekamy na Clippers .

    Tak zmieniajac temat z czwartku na piatek mecz Oklahoma City Thunder – Miami Heat . Jak typujecie ??

    (0)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe FLVCKO
    Odpowiedz

    Bezsens, każdy mecz Lakersów jest opisany.. bez względu na to czy wygrali czy przegrali, ile punktów rzucił Bryant bla bla bla. Dam sobię rękę uciąć że jutro mamy dwa mecze OKC vs Heat i LAC vs LAL. Pierwszy mecz opisany to będą derby LA. 😉

    (0)

Gwiazdy Basketu